
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#32
|
|
Cytat:
Sergei Pareiko - 6: ot, średnio, przy bramce się też nie popisał - piłka szła tuż nad jego głową - tyle, że była szybka Michael Lamey - 3 zero przeglądu sytuacji, bez zagrań na 1, góra2, kontakty Kew Jaliens 6: nie miał zbyt dużo okazji żeby popełnić błąd i go niepopełnił Osman Chavez 4: nie miał zbyt dużo okazji żeby popełnić błąd, a tą jedną wykorzystał w 100% i go popełnił, zero podań rozwijających akcję, albo w bok po dłuuuugim namyśle, albo do Pareiki jak już jest za późno na cokolwiek i trzeba się ratować przed doskakującym przeciwnikiemi Marko Jovanović 7 - żeby on był zdrowy .... jedyny rokujący na przyszłość Dragan Paljić - 2: jeden z niewielu Wiślaków który porusza się w miarę żwawo, na minus dośrodkowania i to, że daje sie objeżdżać każdemu, sprokurował wolnego po którym padła bramka Cezary Wilk - 6; cały mecz biegał i walczył gdyby ktoś do niego dołączył inaczej by to wyglądało, ale bez podań sensownych, odpuścil krycie przy bramce (wraz z Bitonem zdaje się) Łukasz Garguła - 2; - zawiódł - ani jednego prostopadłego podania, strzały kiepskie, grał jak umiał, ale czego mamy wymagać od kaleki Gervasio Nunez - 2;- miał chyba zły dzień, najbardziej raził brak szybkości, Rafał Boguski - 3 brak czucia piłki, przyjęcia A-klasowe, nie dziwne jeśli w lidze zagrał pierwsze 45 min. od 2 lat Ivica Iliev - 5 - dostroił się do reszty czasem biegał a nie truchtał, czasem walczył David Biton - 5 - próbował się cofać ale jakoś mało z tego wynikał Andraż Kirm - 2: czas na ławkę Podstawowy problem, to słabe przyjęcie pilki (nikt nie potrafi podania nawet lekkiego, skleić do nogi) i kompletny brak gry z pierwszej pilki. Rozegranie wygląda tak,że przyjmuje sie piłkę, rozgląda, podprowadza 1 metr, rozgląda, podprowadza 1 metr i w końcu niecelnie podaje, albo wycofuje, albo traci, bo przeciwnik juz podszedł w 3 zawodników. Podania idą w kierunku piłkarza, tak, że ten musi stać i czekać na piłkę, zamiast gonić z akcją do przodu. W tym czasie, to możnaby nakręcić do tyłu TIRem z przyczepą, a co dopiero poustawiac autobus w obronie. W całym meczu dopatrzyłem się może ze 4 szybkich i celnych podan na 1 kontakt do przodu i po 2 z nich były szanse na bramkę. Zagraliśmy w tym meczu chyba z 600 podan, a tylko 3-4, może 5 było przyzwoitych. Reszta, to na alibi, albo do tyłu, albo niecelne. Ktoś napisał, że gralismy z przeciwnikiem zdeterminowanym, wybieganym, ale surowym technicznie i taktycznie. Ja to widziałem inaczej. Przy tak wolnym rozgrywaniu, to przeciwnik wogóle nie musiał biegac - spokojnie spacerował sobie na przedpolu i do wszystkiego zdążał. Czy widzieliscie, żeby po meczu ktokolwiek siadał lub kładł się na murawie, jakby włożył w mecz dużo wysiłku Chłopaki taktycznie zagrali spoko - to co chcieli. Technicznie to widziałem kilka udanych kiwek w meczu - ŻADNA z nich nie była w wykonaniu naszych. To naszych objeżdżano. Najbardziej mi utkwiło w pamięci, jak spokojnie ktos z PBB sobie podprowadzał piłkę do przodu, a dopiero co wprowadzony na boisko Boguski z wywieszonym językiem nie mógł za nim nadążyć. Jesteśmy wolni, nie umiemy przyjąć piłki, podać celnie na 1 kontakt. Nie mogę wyjść z podziwu, jakim cudem wygraliśmy z Lechem, który dzisiaj zdominował Legią, która z kolei nas na loozie objechała w Wawie. |
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|