Wyświetl pojedynczy post
polska.mysl.szkoleniowa
Senior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29655
Stary 17.07.2010, 22:03
polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):Wyświetl post
Witaj! Chciałbym Cię uspokoić - za sterami okrętu Wisła Kraków stoi teraz kompetentny i oddany sprawie kapitan - Bogdan Basałaj. On i jego zaufani pracownicy mają już przygotowany i precyzyjnie określony plan rozwoju i wzmacniania klubu, który musi przynieść sukcesy. Skuteczna polityka marketingowa, rozbudowa bazy treningowej, budowa akademii piłkarskiej, wykańczanie nowoczesnego stadionu, którym będziemy mogli szczycić się w całej Europie - by wymienić choćby kilka z wielu, naprawdę wielu pomysłów na rozwinięcie żagli tego wspaniałego transatlantyku - naszej Wisły!
Również polityka transferowa to nie dzieło przypadku. Zakontraktowanie takich sław i potencjalnych gwiazd światowej piłki jak bramkarz Jovanic, czy jednego z najzdolniejszych słowackich obrońców młodego pokolenia, dwudziestodwuletniego Erika Czikosza (nota bene przyrównywany do samego Petera Singlara) z całą pewnością nie wzięły się z niczego. Nasi dotychczasowi stoperzy: Marcelo i Głowacki zostali sprzedani, ale pierwszy był jeszcze niedoświadczony, a drugiemu lat nie ubywało. Na Arku mogliśmy zarobić, a transferując Marcelo pokazaliśmy, że w klubie można się wypromować. W zamian sprowadzono Gordana Bunozę, nazywanego przez niektórych bośniackim Marcelo, a także zrobiono miejsce dla zdolnego Mateusza Kowalskiego - wychowanka klubu. Czyż o wielkiej Wiśle, prowadzonej do boju przez jej wychowanka nie marzy każdy kibic? Już nie mogę się doczekać pierwszych pucharowych potyczek prowadzonych przy Reymonta z pewnym i niezawodnym Mateuszem w składzie.
Ale popatrzmy również na formacje przednie - a tam Maciej Żurawski, legenda klubu, człowiek instytucja, przodownik pracy i zwolennik harówki. Chyba nikt już nie może powiedzieć, że brakuje nam tego ogniwa, które rozruszałoby grę "polskich galacticos"!
Kolejne transfery? Spokojnie, będą. Jeśli teraz - to tylko dzięki prowadzonych z poświęceniem i uwagą negocjacjom dyrektora Jarosza i prezesa Basałaja oraz hojności pana Bogusława Cupiała! Mało kto pokazał takie serce, taką wolę walki o swój klub. Wyobraźcie sobie, państwo, człowieka, który udzielił w życiu tylko jednego wywiadu. Nie mówił w nim o swoich osiągnięciach w biznesie, bogatych zainteresowaniach i dumie z potomstwa. Nie, mówił o czymś znacznie dla niego ważniejszym - o miłości do klubu, o cierpliwości i wierze, którą pokłada w starannie przez siebie dobranych pracowników. Zachwycające, nieprawdaż?
A jeśli nie będzie transferów? Spokojnie. Co nagle, to po diable. Udowodniłem już, że mamy bogatą kadrę pełną reprezentantów (Diaz, Kirm, Małecki) i gwiazd (Łobodziński, Burliga). Ostrożne negocjacje mogą przysporzyć nam tylko szacunku na rynku transferowym i sprawić, że ta zgraja hien: działacze innych klubów, menedżerowie, agenci zawodników zaczną traktować Wisłę z należnym jej szacunkiem. Być może to jest właśnie ta nasza nowa jakość i strategia na lata - po pierwsze szacunek, po drugie szacunek. Szacunek, głupcze. Nie sztuką jest głupio wydać. Prawdziwym mistrzostwem jest mądrze zaoszczędzić.
Mam nadzieję, że rozwiałem Twoje wątpliwości! Pozdrawiam, Wiślacy!

: )
A nie mówiłem!

Kibice i przyjaciele, spokojnie! Jak widać, nasi działacze dobrze wiedzą, co robią. Niełatwo jest wypatrzeć zawodnika w niższych ligach np. regionalnych w Niemczech. Wymaga to sporej wiedzy i zaangażowania ze strony profesjonalnie przygotowanej siatki scoutów. Nakładów środków finansowych i ciężkiej pracy. Nie mam wątpliwości, że nasz nowy nabytek to świetne posunięcie dyrektora Jarosza. Wierzcie mi, takiego zawodnika jeszcze w Wiśle nie było!

To człowiek, który ma dwa paszporty - serbski i niemiecki, a zatem stanowił będzie multikulturalny pomost pomiędzy naszymi nowymi bałkańskimi gwiazdami, a "starą" Wisłą. W dodatku gra w lidze regionalnej Alzacji i Lotaryngii oraz częste wycieczki do Strasburga pozwoliły mu zapoznać się z podstawami języka i kuchni francuskiej. Czy nie jest to idealne rozwiązanie w sytuacji, gdy trenerem Wisły jest Henryk Kasperczak - szkoleniowiec polsko-francuski? W dodatku, jego doskonała znajomość j. niemieckiego umożliwi lepszy kontakt z testowanym Niemcem Berkanem Asfarlim! Takiej postaci brakowało podczas testów Augustiena.

Kolejnym atutem Paljića jest jego wielofunkcyjność. Wreszcie zawodnik, który grywał jako pomocnik defensywny i ofensywny, jako skrzydłowy i napastnik - ma papiery na egzekutora i playmakera jednocześnie! Słowem - jedno-osobowy zespół piłkarski!

I na koniec - pamiętajcie, skąd wziął się Kuba Błaszczykowski? Czyż nie przyszedł do nas z niskoligowego Rakowa Częstochowa? Brakowało mu jednak doświadczenia i zajęło to trenerom Wisły kilka miesięcy zanim wkomponowano go w drużynę. Paljić jest jeszcze lepszy, bo łączy ze sobą świeżość i przebojowość, a także młodzieżowość Błaszczykowskiego z rutyniarstwem i doświadczeniem - dajmy na to Sobolewskiego.

Jestem dumny z tego transferu. Proszę Was, Wiślacy, nie narzekajcie! Dajcie szansę, zwłaszcza takiemu, zawodnikowi!
Odpowiedz cytując