1q2 napisał(a):

A to jak bawimy się w cyferki.
Komorra - 40
Św. Jarek - 38
Obama - 8
|
Na te 15% to mam 100% skuteczność pierwszej dwójki, choć być może lekko podskoczy Komorze i spadnie Jarkowi - borę to na logikę że być może większość z tych 15 procent to mniejsze komisje.
Co do drugiej tury nie zmieniam zdania i uważam że największe szanse ma(niestety) św Jarek.
Bardzo ciekawą rzecz powiedział Zaręba chwilę temu...Że u Kaczyńskiego nie widać chęci wygrania za wszelką cenę.Ze swojej strony dodam że on już wygrał.Jarek to jest polityk który źle się czuje w funkcjach reprezentatywnych - Nigdy o nie nie zabiegał bo jego interesuje tylko realna władza(choćby w partii) a Prezydent takiej władzy nie ma - Stąd to jego kandydowanie było bardziej wymuszone tym co się stało niż chęcią bycia prezydentem
Jarek wie że realna władza to jesień tego roku a w szczególności przyszły rok i on wg mnie nie ma żadnego ciśnienia na tą prezydenturę , natomiast osiągnął dziś już więcej niż się spodziewał.Prawie 40 procent przy frekwencji powyżej 50% to znakomity prognostyk przed kolejnymi wyborami tak samorządowymi jak i parlamentarnymi.
JEDREK76 napisał(a):

|
Cóż, tak czy inaczej któraś z sądażowni się przejedzie na tych wyborach i to ostro.
|
W tym akurat przypadku sprawa jest jasna którzy się przejechali bo wahania mogą być 2, max 3 procent.
Ja tu się nie doszukuje podtekstów bo tylko debil by specjalnie kombinował z wynikami wiedząc że za kilkanaście godzin wszystko się wyda - Sprawa jest chyba oczywista - czym innym jest dzwonić do kogoś, gdzie musisz raz zawierzyć że zagłosował, dwa że prawdę powiedział a czym innym jest być pod komisją gdzie pierwszy warunek cię nie dotyczy.