westersyl napisał(a):

|
Widzę nazwisko Łobodziński w pierwszym składzie to wszystko się we mnie gotuje.
|
To wystarczy za całe nader obiektywne podejście do tego piłkarza.
Jemu może pomóc już chyba tylko zapakowanie 15 bramek - i to nie zwykłych, każda musi być piękna.
To nic, że w pierwszej połowie wózek o nazwie Wisła do przodu toczył się wyłącznie dzięki niemu, lepiej narzekać, że nie mamy prawego skrzydła, niż zobaczyć, że w pierwszej połowie nie poszła chyba ani jedna piłka lewym skrzydłem, które w ogóle nie istniało.
Co do siły ligi, to przeczytaj wszystkie punkty, to zrozumiesz. Liga nie jest mocniejsza, bo drużyny z czołówki są świetne, tylko liga jest mocniejsza, bo te potencjalnie słabsze drużyny podniosły zdecydowanie swój pułap. Drużyny walczące o mistrza są słabsze od swoich odpowiedników w latach poprzednich (np. Wisła pucharowa i ta obecna). To, że obecnie w lidze wygrać meczu na stojąco się już nie da, może zaprocentować tym, że jak się taka Polonia W. dostanie do eliminacji Ligi Europejskiej, to przynajmniej od zespołu z Islandii nie zbierze batów. Nie mówiąc już o naszych walkach z średniakami.