Temat
:
Dawno dawno temu w odległej galaktyce...
Wyświetl pojedynczy post
siara
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: KRAKÓW(30) OD 1983 NA REYMONTA
Offline
#
76
14.12.2008, 11:28
Ni_Ma
napisał(a):
taaaa.... pamiętam dość dobrze jak wtedy, pod choinkę mamie kupiłam kilo cytryn wystanych w megakolejce parę godzin... byłam dumna że udało mi się je dostać...
pamietam też mleko w proszu w niebieskim woreczku - jadłam je "na sucho" łyżkami
tak samo jak Visolvit i Vibovit wyjadany obślinionym placem wprost z opakowania... ehhh ale to miało smak
na 1 maja było mnóstwo odpustów i pamietam takie imitacje jojo - trociny zapakowane w świecący woreczek na gumce, wiatraczki, i kólko z rączką które pchało się przed sobą... jak to się ma do dzisiejszych zabawek którymi bawią się dzieci
...
skakałam wtedy w gumę i w kabel (taka mega długa skakanka) a na dobrabockę leciał "Plastuś", "Miś Uszatek" i "Pyza na polskich drogach", jak sie pojawiła "Pszczółka Maja" to było szlaeństwo
wstyd się przyznac ale,.,...też skakałem w tę gumę....Visolvit, Vibovit namiętnie wkuszałem,
Zmyskł hanmdlowy do stania w PRL-owskich kolejkach miałem.
Kupić papier toaletowy czy culier to dla mnie była pestka...
siara
Zobacz publiczny profil
Wyślij prywatną wiadomość do siara
Znajdź inne posty napisane przez siara