masada napisał(a):

Główny problem z naszymi finansami polega na tym, że u nas nie ma kto dosypywać. Królewskiego możliwości z całym szacunkiem są wciąż ograniczone, a w bieżącym sezonie problem objawi się z pełną mocą, bo nie będzie już dodatkowej kasy z PP i pucharów, a to zaciemniało obraz. Z deklaracji samego Królewskiego z rozmowy z Karczem z września w tym roku przychody spadną nam z 51 mln w sezonie 24/25 do, cytat z JK: "zakręcimy się pewnie koło 35-40 mln" i obawiam się, że w gołą dupę zobaczymy niestety w całej bolesnej okazałości.
Sukcesy sportowe i dobra atmosfera wg mnie przedłużają nadzieję na znalezienie inwestora w końcu i to jest chyba wciąż nasz plan A.
|
Ja mam oczywiscie nadzieje, ze wejdzie jakis inwestor z duza kasa i bedzie w stanie wepchnac nas na wyzszy poziom.
Natomiast - znowu, nie jestem ekspertem - jesli klub jest zadluzony ale ma dobrze zorganizowane struktury, w jego dzialaniu jest strategia i logika a takze jest w stanie obslugiwac swoj dlug to nie ma problemu z punktu widzenia inwestora. Inaczej sie patrzy na taki klub niz na przykladowo Slask Wroclaw czy Gornik Zabrze gdzie kluby nie sa w stanie obslugiwac swoich dlugow i raz na pol roku musza dostawac kilkunastomilionowe dotacje z miasta a portfolio ich sponsorow sa miejskie wodociagi, ZOO, MPK i Zielen Miejska (bo w momencie kiedy miasto przestaje byc wlascicielem to ci "sponsorzy" rowniez znikaja).
Wiesz ze jesli kupisz Wisle, ktora obsluguje swoje dlugi bez kroplowki z miasta to bedziesz w innej sytuacji niz gdy kupisz Slask Wroclaw gdzie to ty bedziesz musial wykladac te kilkanascie milionow bo ci miasto powie "twoj klub twoj problem, sam se plac". Chyba ze trafisz naiwnych jak w Gdansku gdzie doplacaja do biznesu "wielkiemu inwestorowi".