Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 17.02.2022, 16:31
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Wisła w ogóle nie powinna tworzyć takiego planu. Pomysł na "krakowską pikę", który zrodził się po zwolnieniu Hyballi, wprowadzanie tabunów młodzieży itd. wskazuje na brak kontaktu z rzeczywistością. To się nie mogło udać, nawet jeśli Gula podpowiadał jakieś nazwiska, czy też je opiniował, bo poruszamy się w pewnych granicach, wynikających z naszych możliwości sportowych i finansowych. Żeby ładnie do zilustrować, to trochę tak, jakby San Marino postanowiło grać nagle, jak Barcelona, takimi zawodnikami jakich ma do dyspozycji.
Pomysł na "krakowską piłkę" nie był (i nie jest) zły sam w sobie.

Złe było natomiast jego wprowadzenie w życie za wszelką cenę i na maksa już od startu, przed zbudowaniem jakiegoś sensownego kręgosłupa drużyny zdolnego do spokojnego utrzymania się.

Na dodatek bez podejmowania jakichkolwiek korekt w trakcie jego wdrażania, choć dosyć szybko okazało się, że "tak się nie da". I to ostatnie jest największym zarzutem i pod adresem osób zarządzających klubem (oraz pionem sportowym), i wobec trenera. Ten brak jakiejkolwiek reakcji na to, co się dzieje i uporczywe wręcz trzymanie się pierwotnego planu w nadziei, że jakoś to będzie. Każdy może się pomylić, każde założenie w planowaniu może okazać się błędne, ale nawet najlepszy plan się na bieżąco monitoruje i koryguje, to taki elementarz planowania, zwłaszcza jeśli chodzi o implementacji długofalowej, kluczowej strategii.

Tutaj - kompletnie nic, cały czas ślepo wierzymy, że wszystko jest OK i zmierza do celu, nawet jeśli coś po drodze nie wypali. Do meczu ze Stalą. Siedem miesięcy wszystko było uznawane za idące w dobrym kierunku, a potem jeden mecz zmienia całkowicie ocenę? Jeden mecz?!

A potem zwrot o 180 stopni i znowu zaczynamy od nowa. Twardy reset, całkowite zerwanie z tym, co do tej pory. W ten sposób nigdy do niczego nie dojdziemy, chyba że przez przypadek.
Odpowiedz cytując