Levis88 napisał(a):

|
Powtórzę ci, to są profesjonalni piłkarze w profesjonalnym klubie -jakkolwiek to nie brzmi; a nie potrafią prosto do piłki kopnąć, dośrodkować ze stojącej piłki już nie mówiąc i strzale z dystansu w światło bramki. Co do zarobków to zarabiają kilka razy więcej od zwykłego człowieka tyrajacego tydzień na budowie czy kopalni.
|
Zakładam, że masz 31 lat. Postaram się wytłumaczyć.
Gdyby zwykli ludzie tyrający tydzień na budowie czy kopalni umieli kopać piłkę lepiej niż nasi piłkarze, to raczej graliby w piłkę i zarabiali lepiej niż zwykli ludzie tyrający tydzień na budowie czy kopalni. Tak już ułożony jest nasz świat, że biznes futbolowy i zwykli ludzie tyrający tydzień na budowie czy kopalni cenią wyżej kopanie piłki niż prace na budowie i w kopalni. Dlatego opłacają wysokie honoraria albo kupują bilety, ewentualnie abonament w telewizji sportowej.
Tak, jak nasi piłkarze są profesjonalistami, tak też profesjonalistami są piłkarze naszych rywali. Widocznie nasi rywale są w lepszej formie, mają więcej energii i mniej urazów, albo zwyczajnie są lepsi. Trzeba być na to przygotowanym. W każdym zawodzie są lepsi i gorsi. Chociaż czasem można nadrobić ambicją, to nie z każdym i nie zawsze.
Wreszcie wszystko wskazuje na to, że problemy finansowe Wisły nie polegają tylko na tym, że jest zadłużona wobec miasta czy innych wierzycieli, ale także na tym, że płaci mniejsze honoraria niż inne kluby ekstraklasy. Ergo sprowadza piłkarzy niżej wyceniających swoje umiejętności albo formę, a więc zapewne także słabszych i w niższej formie.
wolfy napisał(a):

|
Z tymi sowitymi wynagrodzeniami to tak nie do końca. Drugi Mak wyśmiał naszą ofertę i poszedł do pierwszej ligi, tak więc...
|
Jeśli to prawda, to powinno być przypomniane w kilku tematach, gdzie trwa awantura o to, że sprowadziliśmy np. takiego Silvę, zamiast młodych zdolnych Polaków, którzy jak wiadomo aż się rwą aby pracować tak ciężko jak w kopalniach i na budowach, a do tego za taką samą stawkę jak górnik czy budowlaniec.