kowalkowskij napisał(a):

A ja mam a odwrotne przekonanie
W końcu można mieć nadzieję że ewentualny nowy właściciel nie będzie musiał się mierzyć sam z tym syfem, tylko wchodzi na oczyszczony teren
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"