czaro napisał(a):

Czego tu nie ma. Internetowych wyborów prezesa Wisły, niewybrednych komentarzy, szyderstw, ludowego oburzenia na wysokość zarobków. Przez te idiotyczne teksty przebija krótkowzroczność, brak przyzwoitości, zerowe kompetencje, bezdenna głupota.
Jedynym akcjonariuszem Wisły Kraków S.A. jest TS Wisła. To ten podmiot wybiera zarząd i rozlicza zarząd z dotychczasowej pracy na walnym zgromadzeniu. Jeżeli przy wyborze będzie kierował się zdaniem kibiców, to tylko wówczas, jeśli będzie miał taki kaprys bądź będzie miał w tym interes. Stąd też, jeżeli ktoś z Was dobrze życzy Wiśle i chciałby współdecydować o jej istnieniu, to musi albo a) dorobić się i kupić od TS przynajmniej część akcji, albo b) zaangażować się w pracę w TS, albo c) poczekać aż kibice zaczną generować dla klubu takie zyski, że warto będzie liczyć się z ich zdaniem.
Przy tym wszystkim musi też mieć jakąś wiedzę o piłce nożnej, zarządzaniu, ładzie korporacyjnym, prawie handlowym i umieć się wypowiedzieć, bo "ura bura hańba dymisja!" nikt nigdy traktować poważnie nie będzie. Podobnie w internecie - żaden rozmówca nie będzie Was szanował, jeżeli będziecie wypowiadać się jak dzieci/gamonie. Na tym poziomie możecie co najwyżej przekrzykiwać się z podobną sobie hołotą.
Jest mi głupio, że tak piszę, ale wypowiedzi kilku osób są tak irytujące, że forum nie da się czytać. Nie rozmawiają (nie słuchają argumentów, nie odpowiadają swoimi), ale wpadają tu wylać z siebie trochę jadu i okraszają to emotikonami. Chama, który obraził p. Targosza wypadałoby zbanować. Z ludźmi na takim poziomie się nie rozmawia, tylko się ich unika.
Jeżeli zaś chodzi o ocenę działań zarządu (i zakładając, że te rewelacje są prawdziwe), to trudno się odnieść. Myślę, że robią, co mogą - ile potrafią i zależnie od okoliczności. Skoro TS nie ma pieniędzy, żeby wkładać w Wisłę, a - pomimo starań - sponsorów też nie ma, to siłą rzeczy jest problem z finansowaniem. Przecież nie urodzą tych banknotów. O ile mi wiadomo, innego chętnego na przejęcie Wisły też nie ma, więc stawanie na głowie TS-u w codziennych staraniach o utrzymanie na powierzchni to jedyna nadzieja na istnienie klubu. Więcej nawet, gdyby taki chętny się znalazł, to Wasze pobożne życzenia nie są przesądzające. Akcjonariusz może zwyczajnie nie chcieć zbyć akcji. Jego prawo.
Co do wysokości zarobków: decyduje akcjonariusz. Widocznie TS uznał, że taka kwota jest odpowiednia (może za mniej Sarapata nie zgodziłaby się zostawić kancelarii, bo by jej się to nie opłacało?). Gdybym to ja zarządzał TS to w tej sytuacji płaciłbym pozostałym członkom zarządu trochę mniej, ale szanujmy się, to jest ekstraklasa, tutaj przeciętny piłkarz zarabia ok. 30 tys. złotych miesięcznie. Jego przełożony ma zarabiać pięć razy mniej?
|
Sarapata z TSu zdecydowala ze Sarapata z SA bedzie zarbiac 30 tys.