nesta napisał(a):

O ile każde z ostatnich idiotycznych posunięć, jestem w stanie sobie wytłumaczyć czy to brakiem funduszy czy głupotą osób decyzyjnych w Wiśle, to sprawa tego Bieszczada mnie przerasta.
Lech nauczony przykładem Bereszyńskiego (czy jak go tam zwą) na pewno nie dopuściłby do straty kolejnego zdolnego zawodnika. Więc jeśli jego puszczają bez najmniejszego żalu, a mieli go przez kilka miesięcy u siebie, to WTF ta Wisła robi ?!
|
Ja go pamiętam z meczu Wisła-A wiosną 2010 na Suchych Stawach gdzie siedział na ławie, więc pewnie był tam nawet dłużej niż kilka miesięcy. Chłopak się zahaczył na pół roku niedaleko domu (Dębica), a Wisła ma trzecią parę nóg do bramki. No cóż...:(