wislak68 napisał(a):

ad1
Czyli podsumowując: nie kupujesz argumentów pogodowo-infrastrukturalnych.
ad2.
Na wschodzie były jeszcze magazyny (Sowieci zgarnęli całkiem sporo zapasów). Dodatkowo zakładam że otrzymywalibyśmy zaopatrzenie od aliantów poprzez Rumunię (zreszta taka była właśnie intencja wycofywania się na południowy wschód).[...]
|
Wiara w jakiekolwiek wsparcie Rumunii, jest jeszcze bardziej zawodna aniżeli wiara w "sojuszników" z Paryża i Londynu. Internowanie polskich władz i wojska, które przekroczyło granicę, wbrew wcześniejszym uzgodnieniom pokazuje, że nie mogliśmy raczej liczyć z tamtej strony na jakiekolwiek wsparcie.
wislak68 napisał(a):
[...]ad3.
O tym piszę: Natomiast wydaje mi sie że zajęcie południowego-wschodu wymagało przegrupowania sił niemieckich co prawdopodobnie dałoby nam szansę na przedłużenie oporu o kilka miesięcy. Przyznam szczerze że nie zauważyłem w Twoim poprzednim wpisie tego: Co prawda moglibyśmy się bronić nawet kilka miesięcy dłużej, ale ta wojna przy panującym w powietrzu lotnictwie niemieckim nie była do wygrania . I po tym się podpisuję (oprócz lotnictwa dodałbym bym jeszcze mechanizacje dywizji niemieckich i znacznie lepsze dowodzenie na poziomie sztabu generalnego i dywizji). Moją intencją było poznanie Twojej opinii na temat tego czy gdyby nie atak sowiecki Niemcy byliby w stanie zająć Polskę w trakcie jednej ofensywy. Jak rozumiem Twoja odpowiedź na to pytanie brzmi: raczej nie. Samodzielnej wojny z Niemcami nie mogliśmy wygrać i tu pełna zgoda.
|
Hmm rzekłbym raczej w ten sposób, że Niemcy mogli zdobyć całość terytorium, ale nie byliby w stanie na dłuższą metę nad nim zapanować, co w perspektywie wojny na Zachodzie (ociągający się Francuzi, liczący na swoją linię Maginota, sami pokazali, jak wielkimi są frajerami) było dla Szwabów ogromnym zagrożeniem.