FraMat napisał(a):

Ale nie podejmę się wyjaśniania. Czyniłem to już wielokrotnie (szukać w archiwum) i nic nie poradzę na ślepotę niektórych (a raczej większości) kibiców.
Podobnie broniłem Petrescu gdy 90% tego forum jechało po nim jak po burej suce i chciało zwolnienia a potem cieszyło sie, gdy go wylano.
|
"Podobnie broniłeś"? Raczej odwrotnie broniłeś. W przypadku Petrescu broniłeś jego kopaniny mówiąc, że taka piłka da nam sukces w Europie, bo ładna krakowska piłka to jest dobra na ligę. Od jesieni coś przestawiło Ci się w głowie i teraz bronisz nieefektywną ładną piłkę, a atakujesz agresywny, efektywny, ale brzydki styl gry. Byś się chłopie zdecydował.
FraMat z sierpnia o Wiśle Maaskanta:
FraMat napisał(a):

Chodzi jednak o to, jak mają grać polskie drużyny na arenie europejskiej?
Przede wszystkim musza zapomniec o taktyce jaka jest dobra w Ekstraklasie, gdzie czesto wystarcza proste i nawet ładne środki plus wybieganie, aby stworzyc ciekawe widowisko.
W Europie musimy na poczatek opanować taktykę defensywnej, brzydkiej gry całej druzyny, by wolno uczyc się ładnej ofensywy kiedy już zabezpieczymy tyły.
(...)
Na razie trzeba grać brzydko, ale konskwentnie schematami defensywnymi. Za jakiś czas, po zgraniu drużyny, można bedzie wprowadzac schematy ofensywne nazujące na skutecznej obronie i ... zacząć grac ładnie. Ładnie i konsekwentnie w obronie.
|
FraMat napisał(a):

Jednak istnieją takie schematy gry ofensywnej, kóre buduje się na już wypracowanych (a nie będących w trakcie wypracowywania) schematach defensywnych. Dopiero one sa na dłuższą metę skuteczne.
Bo mozna nauczyc się grac kombinacyjnie w ofensywie i dostawac w d... jak dzisiaj Śląsk osmieszony przez Rapid czy Lego osmieszona przez Spartaka.
Podałem przykład Bordeaux. Jesli chcesz możesz prześledzic, jeśli nie styl gry, to przynajmniej ich wyniki na przestrzeni kilku lat i zauwazysz tę prawidlowość - grali defensywnie majac w ataku jedynie Chamakha (jak my Genkowa czy Bitona), grali tak nudną piłkę, ze komentatorzy Canal+ niemal zasypiali w czasie transmisji meczu na szczycie z OL, a schematy ofensywne wprowadzili gdy już weszli na pewien wysoki poziom.
(...)
Maaskant nie przewiduje gry ultraofensywnej nawet przeciw Widzewowi czy Zagłębiu. Wdraża uparcie w meczach ligowych taktyke jaką mamy grac w Europie, żeby piłkarze znali ja na pamięć i nie ryzykowali nawet ze słabszym przeciwnikiem przyzwyczajeń do zbyt odsłonietej gry.
|
O Wiśle Probierza:
FraMat napisał(a):

Może małe trzy grosze między zadowolonych z wyniku a niezadowolonych ze stylu/
1 fakt: pozytywny wynik i z tego należy się cieszyć
2 fakt: tragicznie piłkarsko widowisko i z tego powodu należy się martwić
3 fakt: Probierz z pewnością dostał zadanie gonienia czołowki i zakwalifikowania się do pucharow, a może nawet odzyskania Mistrzostwa, co skutkuje brakiem stylu, a gonieniem wyniku (przysłowiowe wieśniaki z widłami)
4 fakt: Grając jak wczoraj (wieśniaki z widłami) mamy szanse na sporo punktów w ekstraklasie, bo potencjał ofensywny jest, a czajenie się za gardą (tfu... za widłami) dość dobrze nam wychodzi, ale jednocześnie cofamy się w rozwoju piłkarskim, a w Europie i w Kazachstanie maja już sposoby na wieśniaków z widłami więc dużo nie pogramy tam o ile coś sie nie zmieni
5 fakt: Probierz ma duże szanse na dogonienie czołowki taką taktyką, ale że jest to taktyka tylko na polską ligę to będziemy obserwowali postępującą degrengoladę piłkarską kosztem wyniku za wszelką cene, co w przyszłości przełoży sie na kolejne Karabachy i Levadie...
|
To jak to w końcu jest? Sukces w lidze osiąga się ładną, ofensywną grą, czy efektywną, defensywną kopaniną? Na puchary trzeba dobierać taktykę defensywną i konsekwentną, czy liczy się styl i ładna, kombinacyjna gra?
Ciekawi mnie co tym razem wymyślisz, by nie przyznać, że Twoje postrzeganie tego, co da nam sukces, co jest dobrą piłką zmienia się w zależności od narodowości trenera. Gdyby teraz prowadził nas Michau Probieru pisałbyś, że trzeba docenić konsekwentną, efektywną, ale brzydką grę, a czas na ładną i skuteczną piłkę przyjdzie na pewno, ale za jakieś dwa lata. Wtedy będziemy jak Bordeaux!