Grantar napisał(a):

|
Też mam ten problem ... nie wiem czy mam się cieszyć bardzo czy trochę
|
Nie ma co tworzyć problemów

Lech zagrał na swoim aktualnym poziomie czyli średnio a może inaczej.Pomimo fatalnego początku, nie przestraszyliśmy się i zaczęliśmy grać bardzo twardo, czym zdominowaliśmy środek gry - a że Kuchenki chciały grać a nie bronić się całą drużyną , to nasze ataki były o wiele bardziej efektywne niż gdy gramy z drużynami które bronią się całym zespołem.
Mnie jednak martwi te ostatnie 20 minut - co prawda zagraliśmy perfekcyjnie w defensywie ale jednak nie powinniśmy aż tak oddawać pola, szczególnie że za tym nie szły żadne kontry.To już była gra tylko o utrzymanie wyniku - rozpoczęta zdecydowanie za wcześnie.
Pocieszające jest to że mimo iż gramy przeciętnie to porządkujemy sprawy.Po dwóch latach kompromitacji pucharowych , potrafiliśmy awansować do grupy LE , wcześniej doprowadziliśmy do normalności wyniki derbowe, ogrywamy Amike i u nas i w Poznaniu - co nie udawało się przez lata.
no ale jak już ktoś napisał - mistrza zdobywa się wygranymi z tzw tłem ligowym

-
One pewnie będą trudniejsze niż ten mecz w Poznaniu ale wypadało by je wygrać.