medyk napisał(a):

|
Małecki niech się wreszcie ogarnie, jak trzeba podać kręci kółka strzelać podaje wystartować do podania stoi jak słup i rozkłada ręce, jesli chodzi o ofensywe wg mnie najsłabszy w całej drużynie i niech wam bramka rykoszet nie przysłoni oczu.
|
Gdyby nie bramka rykoszet to pewnie nie byłoby tyle miejsca i nie byłoby lepszej ofensywnej gry w II połowie całej Wisły. Kto wie czy nie skończyłoby się 0-0 i do ostatniej minuty nie niepokoilibyśmy się o wynik.
Żeby Tobie nie przysłoniła niecheć do Małeckiego rzeczywistego jego wkładu do gry. Owszem wiele pojedynków przegrywa, ale 2 razy wygrał pojedynek w bocznym sektorze (raz Genkov skiksował aż miło, raz sam Małecki za mocno wstrzelił piłkę, miał kila podań na wolne pole no i ten kluczowy "rykoszt"itd)
Czy sądzisz że Maaskant tolerowałby taką grę Małeckiego gdyby nie wdział pozytywów? Pewnei sam go namawia i mówi Małemu w szatni - "
bierz cieżar gry na siebie, graj 1 na 1 bo poza Tobą Meliksonem i Ilievem nikt nie zrobi przewagi. I nie przejmuj się kibicami", im zawsze coś nie pasuje

Tak pewnie jest w szatni. A że na 10 akcji Małecki ma 5 strat, 3 za słabe podanie 1 dobre i ale też 1 gola lu asystę... może tego oczekuje od niego Maaskant, a nie 8 asekuranckich podań do tyłu bez straty i bez tego gola
