Wyświetl pojedynczy post
palikot
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#360
Stary 12.11.2010, 00:11
RAF napisał(a):Wyświetl post
palikot,

To ile jest warte mistrzostwo Polski (a zatem jaki jest w Polsce poziom klubow, trenerow, pilkarzy) pokazala Levadia, Karabach. To ile jest warte mistrzostwo Polski pokazuje fakt ze Polski klub wylosowujac druzyny z Estonii, Azerbejdzanu nie jest pewny awansu i musi drzec o wynik. Wiec ciezko powiedziec ze ktos kto zdobedzie mistrzostwo Polski jest dobrym trenere prawda? Dobrze trenerzy to trenerzy odnoszacy sukcesy w Europie, nie mam tutaj na mysli zdobycia LM i LE; raczej chodzi mi o sprawdzenie co trenowany zespol potrafi na tle zespolow z poziomu np. IV rundy eliminacji do LM. Tam nie ma Realu, Barcelony. Tam jest Sparta Praga i Kopenhaga. Tak samo jak ukonczenie studiow w Birmie z wynikiem "bardzo dobry" nie jest miara poziomu reprezentowanego przez ucznia. Bo ten sam uczen moglby miec problemy w powazniejszej uczelni zachodniej prawda?

Nie mow ze to wina Cwielonga, bo Skorza sam przyznal ze pomylil sie, ze przeliczyl sie z przygotowaniami i zajechal druzyne. Pytasz, czy jeden mecz moze byc wykladnia umiejetnosci trenera. Tak, moze byc, jezeli jest to mecz sezonu dla danego klubu. To byl pierwszy sezon w ktorym obowiazywaly inne reguly eliminacji do Champions League. I on to spieprzyl, zlekcewazyl. Sam sie do tego publicznie przyznal. Sam sie wiec pogrzebal. Ja nie potrafie zrozumiec jak mozna tak przygotowac druzyne, podejsc z lekcewazniem do rywala (i to w dzisiejszych czasach, kiedy doslownie kazdy moze wygrac z kazdym). SKANDAL.

A jezeli chodzi o zycie z kibicami. Dla mnie wazniejsze od medialnsoci trenera sa wyniki i gra druzyny. Moze zakazywac wywiadow miec niechec do mediow aby tylko Wisla grala dobrze i odnosila sukcesy. Pamietaj, ze ta krowa ktora duzy ryczy malo mleka daje.....
P.S. Oby to tez nie odnosilo sie do Maaskanet'a.....
1. Albo Manchester City
2. Ty nie rozumiesz, że mamy slabych piłkarzy? Nie trenerów... Bo ani Engel ani Petrescu, ani Kasperczak ani Skorża ani Maskant ani nikt nie zrobił i nie zrobi z tej bandy druzyny ktora bedzie grac w piłke!! Jedynie kiedy gralismy fajnie w piłke to byl 1 sezon Skorży do drugiego meczu z Barceloną... potem bylo coraz gorzej...
Wine za Levadie mam do linii ofensywnej, bo sytuacji slupkow poprzeczek i sytuacji sam na sam bylo sporo, Nie Skorża ich nie wykorzystał tylko własnie cienki Ćwielong(który teraz nawet w Śląsku sie nie łapie) Sobolewski nie trafiajac z 2 metrów do bramki!!! Kirm i Jop trafiając w poprzeczke, Paweł Brożek trafiając w słupek i 4 metrów głową nad poprzeczka itd. itd. Każdemu przychodzi moment, ze nie idzie, nam przyszedł wtedy, ale to nie znaczy, ze my jestesmy ciency od Estonczków, tak jak Angole od Lecha... Wina Skorży jest taka w tym meczu, że zaufał bandzie nieodpowiedzialnych ludzi, bo Levadia nas nie stłamsiła, żeby mówić, ze Skorża źle przygotował zespół... Drużyna nie była w formie, ale takiego rywala to po trzecim treningu powinni ograć bez problemu...

3. Ciekawe czy dla sukcesu i wyników zgodził bys sie zeby np. w Wisłe zainwestował Filipak, albo, zeby w bramce stał Dolha, albo Uche w pomocy... Oprócz $ukcesów też sie coś liczy... Nie może być tak, że Kasperczak, robi klubowi straty 6 mln zł, dostaje pensje 30 tys/mc za nic nierobienie a potem sie jeszcze o cos chce sądzić... Nie moze być tak, ze Frankowski szantażuje klub, bo on chce odejść w ostatnim dniu okienka bo tak mu sie nagle zachciało... I co dla waszego $ukcesu lepiej dawać się wyruchać każdej rurze, a potem bedziemy pośmiewiskiem jak Amika... oni mają sukces, ale ja w życiu bym nie mógł być kibicem takiego klubu...
Ostatnio edytowane przez palikot : 12.11.2010 o godz. 00:20.
Odpowiedz cytując