
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#1
|
|
Problem Tria jest taki, że chcieliby coś zmieniać ale w taki sposób, żeby wszystko zostało po staremu.
Pytanie pierwsze: ilu ludzi z "pionu sportowego" wyleciało na zbity pysk po sezonie? Bo wylecieć powinien cały dział tzw. skautingu. No ale tu jest kłopot, bo pewnie Kuba zatwierdzał wszelkie ruchy więc i on musiałby wylecieć. To jest wszystko patologia i nawet jeśli awansujemy jakimś cudem to tylko po to, aby się z jeszcze większym hukiem spier***ć z powrotem. ![]()
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Offline |
#2
|
|
Lidzie zrozumcie , jestesmy na łasce ludzi ktorzy nas uratowali orzed degradacja ( zaraz twarozek napisze cos innego ) , oni nas uratowali , oni nas spuscili , ale to dalej sa ludze ktorzy o nasza Wisle walcza , wiem ze nieudolnie i wiem ze skandalicznie , ale jednak , nikt z nas / was nie ma wyjscia tylko liczyc na cud w postaci awansu , wiem , mega sztuka bylo spuszczenie Wisly z tak slabej ligi i nalezy im sie za to pomnik , ale mleko sie rozlalo , i tyle , nie myslcie o pucharach i awansie , tylko o utrzymaniu sie w 1 lidze
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#3
|
|
Cytat:
Jeśli nasza legenda, Kuba uważa, że zajebał po cym mówi, że głównie zajebał przez to, ze miał kontuzję i nie pomógł na boisku to ręce opadają... ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2014
Offline |
#4
|
Dla mnie najważniejsza jest Wisła. W chwili obecnej, realnie tylko Trio może wyprowadzić MÓJ KLUB z kryzysu. I jest to twardy fakt. Niestety ale nie ma jakiejkolwiek alternatywy. Takowa by była jeśli pojawiłby się jakikolwiek WIARYGODNY i KONKRETNY chętny na zakup klubu. Takiego na dzień dzisiejszy nie ma i stan ten jest obiektywny , niezależny od tego jak oceniamy Trio oraz czy Trio chętnie czy mniej chętnie chciałoby takiej transakcji. ![]()
Każdemu z cracovii to mówię- Wisła to klub z piękną , przedwojenną tradycją , założony przez Polaków .Po wojnie na parę lat został "siłowo" przejęty przez resort . Tak samo jak Polska została wbrew woli narodu przejęta przez komunę . I co , Polski też się wstydzisz i na nią plujesz ?!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#5
|
Na tym rynku, jeśli klub jest na sprzedaż, to to po prostu prędzej czy później samo wypływa, nie wspominając już o tym, że jeśli ktoś chce naprawdę sprzedać, to sam aktywnie szuka. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#6
|
Dranie. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#7
|
|
O, widzę, że chętny do wyjaśnienia zagadki się zgłosił.
To jak, szukają czy nie? Mniejsza o to, czy szejka, czy drugiego Meresińskiego, na tę chwilę zostańmy na etapie wyjaśnienia czy w ogóle kogoś szukają. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#8
|
Teraz jest oczekiwanie na rozpoznanie błędów, wyciągnięcie wniosków i powrót do najwyższej ligi już za rok. A nic z tego nie zostało przedstawione czy zapowiedziane na konferencji którą przygotowywano miesiąc. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#9
|
|
MaLk : no tak, dlatego, że Wisła sprzedała trochę udziałów kibicom to ma teraz powiedzieć :
[wymarzona konferencja Malka] Poniższe zdania to oczywiście stek bzdur wymyślony celem rozrywki. Jeżeli jakimś cudem ktoś to przeczytał i poczuł się urażony, z góry przepraszam! Wszystko oczywiście przerysowane i utrzymane w groteskowej formie, aby podkreślić idiotyczność oczekiwań MaLka. Poniższe sytuacje to czysta fikcja literacka.Zbieżność imion zupełnie przypadkowa. Słuchajcie Plan jest dobry, odpalamy Michala i Maćka, bo za starzy i nic nie grają - może uda się z nimi dogadać, że odpuszczą po pensji jak ich puścimy. Ale jeśli nie to i tak ich wypierdzielimy bo trener ich nie chce widzieć na oczy, wywalamy też zagraniczny szrot - najpierw spróbujemy z tym samym manewrem co z Michalem i Maćkiem, a nóż widelec trochę kasy zostanie w kieszeni, ściągamy Niewiadomskiego, Łasickiego (etc etc), którzy mówią po polsku, bo w klubie brakuje polsko-języcznych zawodników. Mamy też na oku X, Y i Z, a jak nie przejdą to w rezerwie A,B i C, ale tylko jak X Y i Z nie wypalą, bo A,B,C to miękkie fajfusy są. Vullnet to ogólnie bardzo chciał u nas grać, więc zaproponowaliśmy mu śmiechowy kontrakt, jakież było nasze zdziwienie, że się zgodził! No i dobrze! Jak wypali będzie fajnie, a jak nie to i tak zarabia tylko 6000 zł netto bez żadnych premii, więc to sprawy groszowe są. Pana Kazka to trzeba powoli na boczny tor bo ma już swoje lata, ale żeby go nie urazić to zrobimy to tak delikatnie i powoli, żeby kwasów nie było. Dyrektor sportowy obiecał nam bramkostrzelnego napastnika z prawdziwego zdarzenia w ostatnim tygodniu okienka, tylko, że jego 3 kandydaci powybierali inne kluby i musieliśmy przebierać wśród gości bez klubu. Jaro tego nie strzymał i wyjechał mu, że już tu nie pracuje i trzeba było na szybko rozwiązanie szykować. Jeśli chodzi o sponsorów to X daje ale 30% mniej, ale za to Y zdecydował się dawać tyle samo co wcześniej! (Wtedy taki Y na to 'zaraz zaraz ale my wciąż płacimy pełną pulę, też chcemy 30% i zachować przywileje'.) A wiecie, że ten Fernando to się Kubie spodobał. A Jaro myślał, że nie da rady bo za stary i odcina kupony. Ale wiecie pogodził nas Pan Tomek, bo powiedział, że Hiszpan da radę. Dawid niby coś tam psioczył pod nosem, że Hiszpan krzywo biega, ale nie chciał się kłócić. Wiecie, dogadaliśmy (my czyli Jaro i Tomek) się też z Kubą i Dawidem, że jak po 10 kolejkach Wuja nie będzie miał przynajmniej 20 punktów, to go możemy pełnoprawnie wypierdzielić. Wiadomo rodzina rodziną, ale tutaj jest ultimatum i ostatnia szansa. [/wymarzona konferencja Malka] NO NIE. Włodarze działają (a przynajmniej próbują - bo nie zawsze im wychodzi) w interesie KLUBU. A nie w interesie zaspokojenia ciekawości udziałowców. Tak jest w każdej tego typu Spółce. Plan naprawczy został przedstawiony dużym sponsorom pewnie, aby ich przekonać do utrzymania finansowania. Nikt nie będzie szczegółów rozpowiadał na konferencjach prasowych, bo MaLk by chciał usłyszeć skoro zainwestował parę stówek. Litości. Na konferencji w analitycznym skrócie podali co zamierzają zrobić. Wprowadzić więcej Polaków do drużyny i dać większą autonomię trenerowi w doborze piłkarzy. Czy Ci się to podoba czy nie, taka jest przyjęta strategia na ten sezon. Nie wiem czego oczekiwałeś. Wielkich tomiszczy pseudo-profesjonalnej mowy trawy pełnej frazesów w stylu Marcusa? Czy może siarszczystych szczegółów (jak te powyżej), których wypłynięcie zaszkodziłoby klubowi na rynku transferowym i podważyło wiarygodność w rozmowach ze sponsorami? Zlituj się chłopie. Transparentnie to oni mogą conajwyżej przedstawić finanse klubu. Nikogo nimi nie zrażą do siebie, nie narobią sobie kłopotów z własnymi piłkarzami, sztabem i nie odbębnią scoutingu za inne kluby (np. z ogona ekstraklasy).
Ostatnio edytowane przez s1mone : 17.06.2022 o godz. 00:12.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2015
Offline |
#10
|
|
S1mone nie zapominaj, że większość naszego budżetu to dzień meczowy, kasa od kibiców. Więc tak los klubu zależy od takiego MaLka, szczególnie w 1 lidze gdzie kasa z transmisji będzie marna. Tu nie chodzi o wyjawienie całego pomysłu i planu na klub na najbliższy rok, ale chociaż jakiś zarys. Jakieś puste frazesy, że zawodnicy przychodzacy mają wiedzieć kim jest Wisła. A czym jest ta Wisła w tym momencie? Od 10 lat jest totalny zjazd, zostaliśmy zwykłym ogórkowym klubem, którego kibice dalej żyją marzeniami o wielkich meczach i sukcesach. Wychodzą ludzie na konferencję i nic szczególnego się nie dowiedzieliśmy. Od połowy kwietnia było pewne, że jebniemy do 1 ligi, kiedy zaczęli rozmowy z miastem, sponsorami i zawodnikami? Przecież tu większość, rzeczy wygląda na robione z dnia na dzień, bez pomysłu, granie na emocjach.Jeśli główna spółka wygląda jak wygląda to nie chce wiedzieć jak jest w TSie.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#11
|
|
![]() |
||
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#12
|
|
dobre opcje były dwie
- taka pseudo konferencja dla załagodzenia nastrojów i chociaż poudawania skruchy + lanie wody (A) ,ale od razu po spadku (X) - profesjonalna , racjonalna konferencja (B) , po dluzszym okresie czasu aby wszystko już zdążyć dopiąć (Y) oczywiscie można tworzyć hybrydy : - BX no ale to w naszych warunkach nierealne , w tym celu musialby byc super ogarniety zarzad ktory prowadzilby plany na 1 ligowe reformowanie klubu juz na kilka kolejek przed spadkiem - AY - czyli krótko mówiąc spluniecie w twarz które mielismy okazje zaobserwować ps jak ktoś nie rozumie moich krótkich technokratycznych notek , to odsyłam do lektury postów MalKa , który po prostu ORA obrońców konferencji no ale one z koleji są dla wielu TLDR... ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#13
|
|
ale przeciez on o tym nie zapomina (nalezy do tych mitycznych inteligentnych 15%) , po prostu popelnia błąd logiczny
MalK to obrazowo wyjaśnił ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#14
|
|
Prawda jest smutna, Królewski jak to Królewski, .......nie jakimś slangiem, tym razem o perspektywie marsjańskiej, Kuba zamiast powiedzieć coś konkretnego to uważa, że najbardziej zajebał za to, że złapał kontuzję (poza tym chłop ma 37 lat i wmawianie sobie i udawanie, że on jeszcze by w ekstraklasie dużo pomógł jest słabe), Jażdżyńskiemu psycha siada i zaczyna się robić nerwowy, a Dawid i Bałaziński to takie dwie WYPALONE twarze spadku, bo wiadomo, że właściciel to właściciel a po to jest prezes aby działać i jak coś to na niego wszystko idzie.
Na konferencji powinny być konkrety. Niestety ten zarząd nie ogarnia sytuacji, działa źle, nie używa mózgu i dlatego nawet jak chcieli to nie mieli z czego/nie umieli tych konkretów przedstawić. Patologiczny układ gdzie co drugi to rodzina i nikt nie wie za jaką działkę odpowiada nie pozwala wypowiedzieć się na temat spadku bo realnie nie wiadomo kto, po co i za co... W sumie co mają powiedzieć? Za sprowadzenie Fazlagicia odpowiedzialny jest "x" a za cyrk z Forbesem pan "y"? Jak tam jest typowe gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść. Tak to właśnie wygląda, ze nikt konkretnie nie rządzi, każdy się we wszystko wpierdala wszystkim, ostatecznej decyzji nikt z niczym nie podejmuje tylko jest takie rzucone "chłopaki to może być ten Fazlagić za 500 tys"? I każdy tak cicho krzyknie "tak, pasuje" no i jest. Ktoś naciskał na transfer? Nie. Ktoś miał coś przeciwko? Nie. I tak zdaje mi się że wygląda podział obowiązków i podejmowanie decyzji w Wiśle Kraków. Mózgu nikt nie używa bo wystarczyło kilka konkretów a nawet "konkretów", powiedzieć stan na 13 czerwca jacy sponsorzy są z nami, jacy odejdą, z jakimi negocjujemy, może ogólnie powiedzieć, ze na ten moment jest 10 sponsorów i teraz mamy 1 mln zł od nich, a rok temu były 2 miliony. Każdy by był zadowolony i by miał rozjaśnioną sytuację, że jest finansowo gorzej, że trzeba znowu do swojego portfela sięgnąć, że kto to podsumował, spiął do kupy, dał jakieś dane co do np sponsorów. To samo z piłkarzami, trzeba było przedstawić kto odszedł, kto został, być może powiedzieć kogo tak na prawdę chcemy się pozbyć a z kim negocjujemy dalej. Przedstawić listę pozycji, które chcemy wzmacniać na 100%. Z karnetami to samo, można było i głupią ankietę zrobić ale przed konferencją. Na konfie dać konkret, nawet przeprosić za ten wygłup z pytaniami w ankiecie, powiedzieć, że głupio wyszło ale już coś wiemy, zdecydowaliśmy, że ceny będą takie i takie. No ale jak nikt w tym klubie nie używa mózgu to tak to później wychodzi. Organizacja jest zerowa. Że spadamy na 100% wiadomo było ponad miesiąc przed konferencją, po sezonie mieli jeszcze 3 tygodnie do konferencji aby coś wymyślić. Ile drużyn w I lidze gra wiadomo - mogli ustalić ceny biletów, karnetów. Że będzie trzeba gadać ze sponsorami i piłkarzami wiadomo było przed ostatnią kolejką ekstraklasy. Mogli te sprawy pozamykać, postarać się pozamykać do 13 czerwca. To nie bylyby żadne wielkie konkrety i wizja "Wiślacy, ogarnęliśmy się, już teraz na 100% wiemy co zrobić aby było dobrze, mamy idealny plan i dodatkowo skołowaliśmy 50 mln euro od szejków do budżetu", nikt takich cudów nie oczekiwał a kilka takich wstępnych tak na prawdę informacji, na czym stoimy, pokazanie, że po prostu robimy już porządek, jakąś jasnosć co do kadry, wielkości budżetu itp każdego by usatysfakcjonowało. Tymczasem dowiedzieliśmy się, że praca w klubie wrze, cały zarząd zostaje w niezmiennym składzie ale na ten moment, przez miesiąc czasu nic nie ustalono w miarę konkretnie. No super. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#15
|
Wrzuciliśmy tutaj hasło "kroki naprawcze", które z konieczności kojarzy się z postępowaniem naprawczym czy restrukturyzacyjnym dotyczącym "ogłoszenia upadłości dłużnika przez umożliwienie mu restrukturyzacji w drodze zawarcia układu z wierzycielami, a w przypadku postępowania sanacyjnego również przez przeprowadzenie działań sanacyjnych, przy zabezpieczeniu słusznych praw wierzycieli." Wisła i tak znajduje się w sytuacji dłużnika (wobec Telefoniki i miasta, co najmniej) więc takie działania są uprawnione choć może za daleko posunięte. Wystarczyłoby przyjęcie zwykłego działania sanacyjnego, które "definiuje się jako prawne i faktyczne czynności, których celem jest poprawa sytuacji ekonomicznej dłużnika. Działania takie mają przywrócić dłużnikowi jego utraconą zdolność do wykonywania zobowiązań. Mają również ochronić go przed egzekucją." A nie ukrywajmy, że spadek z ekstraklasy stanowi poważne zagrożenie upadłości, gdyż zmniejsza przychody i zmniejsza zdolność klubu do osiągania minimalnych celów sportowych. W takich działaniach w przypadku Wisły należałoby przyjąć przede wszystkim szereg działań sanacyjno-restrukturyzujących tak, aby były wyraźnie wskazane zakresy obowiązków, odpowiedzialności i decyzyjności, oraz wskazanie źródeł finansowania wskazanego budżetu. -"sanacyjnych", bo ślepy widzi, że w Wiśle rządzi chory (choć pełen dobrych chęci) układ - "restrukturyzujących", bo także ślepy widzi, że nie ma w Wiśle rozsądnych struktur, lecz struktura familijno-patriarchalna, gdzie jeden udziałowiec w zasadzie decyduje o wszystkim. Inaczej wszystko będzie jak jest do tej pory puszczone na żywioł na zasadzie "może się uda" Otóż nie. Nie uda się samo z siebie. A podczas konferencji nic nie wspomniano o nowoczesnym zarządzaniu klubem i podziale obowiązków i odpowiedzialności - przypisanie Brzęczkowi roli trenera - menedżera sportowego to tylko drobny krok w tym kierunku, i o ile nie mieści się w szerszej perspektywie organizacyjnej jest kolejnym działaniem na zasadzie: spróbujmy tego, bo poprzednia koncepcja nie wypaliła. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Offline |
#16
|
|
Bartosz Karcz ujawnił, że część znaczących sponsorów przekazało, że zostaną z Wisłą, jeżeli prezesem klubu wciąż będzie Błaszczykowski.
Całość rozmowy: https://www.youtube.com/watch?v=Tctam3cDMk8 |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 12.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#17
|
|
Nie wiem, osobiście nie przepadam za ekstremalnymi opiniami i narracją. Nie uważam sterników Wisły za patologie, nawet Brzęczka na pewnym poziomie rozumiem jako wybór i to że został. I to mimo, że sam podjąłbym inne decyzje.
Uważam za to, że ostatnie miesiące i ostatnie czyny są zwyczajnie nieprofesjonalne, nieprzemyślane i zupełnie nie pasujące do tego klubu. I wcale nie mówię o "wielkiej Wiśle" tylko zwyczajnie o klubie (jeszcze niedawno) ekstraklasowym, z dużego i ważnego miasta, którego właściciele są przecież w swoich dziedzinach (lub jeszcze niedawno byli) bardzo szanowani. Więc nie rozumiem jak to się stało że efekt jest jaki jest. I ten ciągły syndrom obleganej twierdzy, to po prostu robi się nudne i człowiek tylko wzdycha "ehhhhh" i stara się skupiać na innych tematach żeby nie czuć tej żenady w kościach. Tak jak mowie - nie lubię ekstremów a tutaj na forum najczęściej albo wielka nienawiść i bluzgi, albo znowu wielka akcja obrońców trójcy i jakieś przerysowane karykaturalnie scenariusze żeby ośmieszyć krytyków. A większość ludzi gdzieś w środku ogląda ten ping-pong i jest tym równie zażenowana co PRem profilu Wisły i kultową Kasią. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#18
|
|
Miałem pisać jakiś dłuższy post na te kocopoły S1mone ale w sumie MaLk w dwóch zdaniach pozamiatał więc dałem sobie spokój.
Parę jeszcze ciekawych wątków przez przypadek lub nie na konferencji zostało poruszonych. Było coś o kolejnych zobowiązaniach chyba wobec miasta w związku z zakończoną(w domyśle przegraną)sprawą sądową.Ktoś wie o co chodzi i ile ewentualnie tego jest? Kolejna sprawa to kontrakt Fernandeza i Colleya. Wbrew temu co właśnie S1mone uskuteczniał jeszcze nic w ich sprawie nie wiadomo.Tzn wiadomo że klub chce ich zatrzymać ale nic nie jest klepnięte.Colley ma ważny kontrakt więc pewnie mamy przeciąganie liny w sprawie zarobków w pierwszej lidze .W przypadku Fernandeza była/jest opcja przedłużenia ze strony klubu ale pewnie wiązała się z podwyżką dla piłkarza a tu by pasowało pozostawić go na tych samych warunkach albo nawet ściąć jeszcze trochę uposażenie.Według mnie(są to moje przypuszczenia)panowie wyrazili chęć gry w pierwszej lidze ale chyba ani myślą tracić na tym finansowo. Kolejna sprawa to Stefan Życzkowski.Jakim on doświadczeniem w prowadzeniu sportowej spółki dysponuje że ma pełnić doradczą rolę.Od razu napiszę że nie jestem uprzedzony ale wiemy już że to że ktoś radzi sobie świetnie w swojej dziedzinie,rozwija firmę średnio przekłada sie na tak specyficzną branżę jaką jest sport
Ostatnio edytowane przez krysztal : 17.06.2022 o godz. 11:48.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#19
|
|
Twoją postawę opisał dobrze Dżinuś
a wystarczyłoby jakbyś przy racjonalnej obronie trio posypał delikatnie te rane solą i przyznał że konferencja była słaba , a kasia z marsa żenująca , i wtedy nie bedziesz działał na forumowiczów jak płachta na byka... ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#20
|
Mogę iść na kompromisy kiedy to ma sens - ale nie z idiotami. Nie jestem politykiem. TL;DR Fajnie że mnie ktoś podsumował, nie musisz czytać. To jak z lekturami w szkole - po co czytać kilkaset stron jak masz 20 opracowania? Dżinuś mnie podsumował, KOALIK podobno opisał moje agenturalną przeszłość (SB mnie musiało na porodówce chyba pozyskać) - cokolwiek nie dodam wyjdzie zbyt banalnie.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 17.06.2022 o godz. 16:41.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#21
|
dlatego też czasem cytuje najczęściej ignorowanych userów (np teraz ciebie) , żeby gawiedzi nie umknęły co bardziej kontrowersyjne posty a czasem dla beki a rekordzistą jest zdaje sie Wyar , jemu już chyba sie nie wyswietlaja powiadomienia z nowymi postami - wszystkich juz zignorował ![]() ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#22
|
|
Już widzę te wpisy i tweety gdyby trio zaczęło szukać aktywnie kupców. "Szczury uciekają" , "zjebali i nie potrafią naprawić" "zero odpowiedzialności" itd.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#23
|
Zresztą, ludzie ograniczeni są przewidywalni, na tym bazuje marketing i wszelkiego rodzaju inżynieria społeczna. Aktualnie gołodupcy z trio nie chcą oddać/nie szukają kupców, ale sytuacja jest dynamiczna. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#24
|
|
Bardziej przewidywalnego niż ty to ze świecą szukać.Tak o to wysmarowałeś dwa posty nie odpowiadając MaLkowi
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#25
|
|
MaLk : ale ty nie rozumiesz, że liga startuje za miesiąc i oni w tym momencie niczego nie mają dopiętego i nie będą mieć przez najbliższe tygodnie?
Błędem była faktycznie data konferencji. Powinna nastąpić jedna po spadku dla wylewających żale i jedna przed startem sezonu, gdy wszystko będzie wiadome. Odniosę się do posta Wojtas : Wyszło hujowo jak zwykle. A wystarczyło: Dawid podał się do dymisji - dymisja została przyjęta - odchodzi z dniem 30 lipca - tylko, że sponsorzy podobno nie chcą dymisji Dawida. A to klops! Zostają walczyć o awans Fernandes, Biegański i Savic na 100 % Walczymy o pozostałych. - tylko, że to mogłaby okazać się za dwa tygodnie nieprawda, na przykład Biegański otrzymałby ofertę nie do odrzucenia. Savić będzie zaraz wolnym agentem i piłka jest po jego stronie, czy chce tu zostać. Sprowadzić jedno znane nazwisko i zaprezentować je na konferencji - no spoko, to akurat nie jest zły pomysł, ale dopinanie transferów bardzo często się przeciąga. Z resztą Basha został ogłoszony nawet wcześniej ))Ogłosić przedłużenie kontraktów ze sponsorami - np Orlen Astor LVBET Ogłoszono, że żaden sponsor nie odszedł. Ogłosić walkę o awans - żadnych uników - zgoda. Ruszyć z akcją karnetową z bardzo przystępnymi cenami- niekoniecznie zgoda. Skoro nie będzie kasy z canal plus trzeba najpierw wybadać rynek, więc ta konferencja była na to za wcześnie. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#26
|
Jak to wielokrotnie powtarzałem, moim zdaniem ogłoszenie daty konferencji służyło tylko do tego, żeby o miesiąc odwlec konieczność "wyspowiadania się" przed kibicami ze spadku. Realne kluczowe decyzje były podjęte w momencie spadku i sprowadzały się do tego, że zarząd i trener zostają, tyle że pewnie nikt nie miał odwagi tego ogłosić w tamtym momencie, licząc że przez ten miesiąc: - wkurzenie kibiców ostygnie, - zrobią coś konkretnego, co będą mogli ogłosić i pokazać pozytywy zamiast negatywów, - wymyślą jakieś narracje, które pozwolą w miarę wyjść z twarzą z błędów popełnionych w sezonie i te decyzje w całokształcie sytuacji jakoś się obronią. Problemem nie było to, że data konferencji była zła. Problemem okazało się to, że przeliczyli się ze swoimi możliwościami i ani nie zdążyli przez te cztery tygodnie od spadku zrobić nic konkretnego, ani nie wymyślili żadnej trzymającej się kupy narracji. Po prostu nie mieli nic, co dało się "sprzedać", a przełożyć konferencję się bali. Dlatego na konferencji dostaliśmy festiwal lania wody, łzawych historyjek, unikania odpowiedzialności i nieprzemyślanych przemówień tylko zaogniających sytuację. I, żeby była jasność, za o wiele ważniejsze od samej konferencji problemy uważam to, że wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują na to, że oni nie mieli jakiegokolwiek planu na wypadek spadku z ekstraklasy, nie tylko w zimie, nie tylko w kwietniu, ale i... w chwili spadku oraz oraz miesiąc po spadku. Improwizują w działaniach naprawczych, tak jak improwizowali na konferencji. Znowu się uczą na żywym organizmie, metodą prób i błędów. I dlatego nie mieli niczego dopiętego ani wtedy, ani teraz. Konferencja była tylko emanacją tego "grzechu pierworodnego", który polegał na ślepej wierze w to, że jesteśmy zbyt wielcy by spaść i nie ma co nawet rozważać tematu co by było gdyby. No ale nawet nie mając żadnych konkretów do przekazania, a nie tyle nawet, co zwłaszcza, można było zadbać przynajmniej o formę przekazu. Nawet g*wno można ładnie opakować. Sprawić, że ludzie pomyślą, że niby spieprzyli, ale przynajmniej profesjonalnie próbują coś naprawić i panują nad sytuacją. Przygotować grunt pod współpracę z kibicami. Potraktować poważnie odbiorców. Wlać optymizm w serca. A tutaj nie dość, że merytorycznie nic nie przekazano, to jeszcze forma była wołająca o pomstę do nieba, wywołująca dokładnie odwrotny efekt. Nawet kiedy mówili, że popełnili błędy i że nie unikają odpowiedzialności, każdą kolejną wypowiedzią czy ogłaszaną decyzją dawali odbiorcom sygnał, że jest odwrotnie. Czy w związku z tym życzę im, żeby się potknęli? Oczywiście, że nie. Życzę im, żeby wbrew wszystkim przeciwnościom dopięli wszystko jak należy, umyślnie, nieumyślnie, przypadkiem czy furą szczęścia - bez znaczenia. Ale wolałbym, żeby zwiększali na to szanse unikając strzelania sobie, a co za tym idzie klubowi, w stopy, wkurzając kibiców, bez których to nie wypali, bo nie może. Głaskanie ich, że nic się nie stało i udawanie, że się nie widzi błędów raczej nic nie pomoże. Raz już się nacięliśmy, teraz trzeba bić na alarm najszybciej jak się da, bo za chwilę może być znowu za późno. Wiemy, że przynajmniej niektórzy z władz Wisły to czytają. Wcale, ale to wcale krytykowanie ich nie sprawia mi przyjemności, nijak nie jestem ich "wrogiem", jak niektórzy chcieliby mi wmówić. Chcę tylko jednego - niech się ogarną. Jeśli już mamy być skazani na nich, to niech przynajmniej nie traktują kibiców jako zła koniecznego i debili. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#27
|
|
Klub potrzebuje pieniędzy. Karnety za półdarmo to nie jest rozwiązanie.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#28
|
|
A to bardzo ciekawa teoria, zwłaszcza w kontekście ostatniego tygodnia
Generalnie nie chce mi się odnosić do całego Twojego bełkotu, wiec mam tylko prośbę żebyś odpowiedział na jedno pytanie: nie zastanawiałeś się przez chwile nad tym, ze skoro 90% uczestniczących w rozmowie(w skali forum) ma skrajnie odmienne zdanie od Twojego, to może jednak coś w tym jest? Może nie masz racji? Czy jednak wszyscy to frustraci, a tylko Ty posiadłeś wiedzę niemożliwą do ogarnięcia dla internetowego molochu? |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#29
|
To, co się nazywa poglądem powszechnym, po bliższym rozpatrzeniu okazuje się poglądem dwóch, trzech osób; przekonalibyśmy się o tym, gdybyśmy mogli uczestniczyć przy historii powstania jakiegokolwiek powszechnego poglądu. Dowiedzielibyśmy się wówczas, że z początku dwóch lub trzech ludzi przyjęło ten pogląd, postawiło go i obroniło, niektórzy zaś byli o tyle dobrzy, iż uwierzyli im, że zupełnie gruntownie rzecz zbadali. Na podstawie przesądu tych ostatnich o dostatecznych zdolnościach pierwszych tenże sam pogląd przyjęli i inni. Tym znów uwierzyło jeszcze wielu innych, którym lenistwo doradzało lepiej od razu uwierzyć, niż zadawać sobie trud badania. Tym sposobem wzrastała z dnia na dzień liczba leniwych i łatwowiernych zwolenników, ponieważ skoro pogląd otrzymywał za sobą znaczną ilość głosów, następnie sądzili już na pewno, że mógł tego dopiąć jedynie dzięki trwałości swych podstaw. Pozostała reszta musiała zgodzić się na to, na co zgadzali się wszyscy, aby nie uważano ich za niespokojne głowy, powstające przeciw ogólnie uznanym poglądom, albo za hardych dzieciaków, które chcą być mądrzejsze od wszystkich na świecie. Wówczas już niewielka ilość zdolnych do samoistnego wydawania sądów musi zamilczeć; ci zaś, którzy mają możność mówienia, są zupełnie niezdolni do wyrobienia sobie własnego sądu, gdyż stanowią jedynie odgłos cudzych poglądów, których za to bronią z tym większym zapałem i nietolerancją. W człowieku, który myśli inaczej niż oni, nienawidzą nie tyle ów odmienny pogląd, który on wygłasza, ile hardość, jaką wykazuje, wydając sąd samodzielny, na co sami nie odważają się nigdy i w skrytości ducha przyznają się do tego. Krótko mówiąc, samodzielnie myśleć może bardzo niewielu, ale poglądy pragną mieć wszyscy. Cóż więc pozostaje im, jeżeli nie pochwycenie gotowych poglądów innych ludzi, zamiast budowania ich samemu? Skoro rzeczy tak się mają, to cóż znaczy głos stu milionów ludzi? Najwyżej tyle, co jakiś fakt historyczny, który spotykasz u setek historycznych pisarzy, gdy się później okazuje, że wszyscy przepisywali go jeden od drugiego, tak, że koniec końców wszystko sprowadza się do pojedynczej wypowiedzi (Bayle, Pensées sur les comètes, Vol. I, p. 10). Dico ego, tu dicis, sed denique dixit et ille â Dictaque post toties, nil nisi dicta vides. Mimo tego wszystkiego, w dyspucie ze zwyczajnymi ludźmi używać można poglądu powszechnego jako autorytetu. W ogóle, jeżeli dysputują dwie pospolite głowy, okazuje się, że orężem wybranym przez nie są autorytety; biją się wspólnie autorytetami. Jeżeli głowie zdolniejszej zdarzy się mieć do czynienia ze słabszą, to i dla niej najrozumniejszą rzeczą jest chwycenie się tego środka, przystosowując go do słabych stron przeciwnika. Przeciw orężowi logicznych podstaw przeciwnik, ex hypothesi pogrążony w bezdeń niezdolności zdrowego myślenia i wydawania sądów, zahartowany jest dostatecznie." Nikt Ci nie każe się odnosić do "mojego bełkotu", zwłaszcza że oboje wiemy że intelektu starcza Ci jedynie do mącenia wody. Po prostu bądź konsekwentny - nie odnoś się do niego w ogóle, zamiast próbować najbardziej prymitywnych sztuczek.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 17.06.2022 o godz. 20:46.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#30
|
I tak dla Twojej informacji, moje wypociny żadnej wody nie zmącą, Twoje peany również niczego nie zmienią. Forum to tylko i wyłącznie miejsce do wymieniania opinii wśród anonimowych noname`ów, zgrywanie Wallenroda niczego Ci nie przyniesie. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|