
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
| Wyświetl wyniki ankiety: Czy reforma Ekstraklasy sprawi, że liga stanie się bardziej atrakcyjna? | |||
| Tak |
|
86 | 46,49% |
| Nie |
|
43 | 23,24% |
| Nie mam zdania. |
|
8 | 4,32% |
| To jednosezonowa opcja, wrócimy do starych zasad. |
|
41 | 22,16% |
| Powiększenie ligi sprawiło by, że była by ona bardziej atrakcyjna. |
|
21 | 11,35% |
| Ankieta wielokrotnego wyboru Głosujących: 185. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Member
Od: 07.2010
Skąd: Kraków
Offline |
#2461
|
|
Myślę że po EURO 2012 zacznie się prawdziwy wyścig zbrojeń jak na polskie warunki.Poziom się podniesie bo wreszcie trzeba będzie się wzmocnić na ligę a nie na puchary.Nowe stadiony ktoś będzie musiał zapełnić.Smutne będzie tylko to ze w wyjściowej 11 wiekszości zespołów bedzię 3-4 polaków.Tak to widzę na dzień dzisiejszy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#2462
|
![]()
Dziś tylko wiara pozostała w nas
Że przyjdzie kiedyś taki czas, Że na drzewach zamiast liści Będą wisieć komuniści! UWAGA!!! Z OKAZJI OTWARCIA STADION ZAMKNIĘTY! |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#2463
|
|
Ja nawet 3-4 nie widzę...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2010
Offline |
#2464
|
|
wolę silną drużynę z dwoma polakami w składzie grającą regularnie w europie, niż odpadanie z byle kim byle gdzie w przedprzedprzedwstępnej rundzie kwalifikacji do rundy kwalifikacyjnej itd. Cluj grał w lidze mistrzów samymi argentyńcami, może z dwóch rumunów w obronie, podobnie szachtar
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Skąd: Stasovia urbs
Offline |
#2465
|
|
No i co że mało Polaków w składzie...na Ukrainie choćby Szachtar czy Dynamo jest nafaszerowane brazylijczykami, argentyńczykami, czy piłkarzami z Afryki. Nie przeszkadza to również rozwijać sie rozwijać tamtejszej młodzieży, jakoś reprezentacja naszych wschodnich sąsiadów zalicza sie do czołowej 15 w Europie, może nie grali ostatnio na wiekszych imprezach ale z jakościa ich piłkarzy nasi nie moga sie równac( niestety mam wrażenie że dzisiaj sie o tym bolesnie przekonamy). Zresztą w wiekszości krajów Europy nie mają z tym problemu i gra w składach 3 - 4 krajowych graczy.
Oczywiście inna sprawa by ci obcokrajowcy coś sobą reprezentowali, i faktycznie młodzi Polacy mogli od nich sie po prostu czegos nauczyć. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
#2466
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Offline |
#2467
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#2468
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#2469
|
|
A czy w Rosji między innymi dzięki naciskom Hiddinga (jak był trenerem ich kadry) nie ma być ograniczana liczba cudzoziemców w zespołach ich ekstraklasy? Miało to podnieść poziom ich reprezentacji.
![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#2470
|
|
Jest to możliwe, ale u nas już nie - przepisy wspólnotowe. Dlatego dobrym pomysłem byłoby wypłacanie klubom pewnej sumy pieniędzy z C+ w nagrodę za wystawianie w składzie dwóch wychowanków lub coś w ten deseń.
![]()
Habemus Dubletum
LEG14 White Star Awards w kategorii: Innowierca roku 2009 Innowierca roku 2011 ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Skąd: krk
Offline |
#2471
|
|
Ale po co tak sztucznie regulować rynek? Niech grają Ci, którzy są najlepsi. Obecnie grające pokolenie zawodników z Polski jest bardzo słabe i nic na to nie poradzimy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: o tam
Offline |
#2472
|
|
o co wy się sprzeczacie jak u nas baza szkoleniowa prawie nie istnieje
więc skąd wy chcecie tych młodych utalentowanych? ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Offline |
#2473
|
Co z resztą nie ma większego znaczenia bo Zenit był tutaj tylko przykładem zamiast niego mogę wstawić o kilka poziomów mocniejsze Boca Juniors(2/27) Sao Paolo(0/24) czy z europejskich średniaków Partizan(6/27). Piszę po prostu że .......enie o tym że gdzieś jest tak i to się sprawdza można o kant dupy rozbić. Każdy kraj, każda liga, każdy klub ma swoją specyfikę a kopiowanie cudzych rozwiązań to głupota.
Ostatnio edytowane przez Buziek_LG : 04.09.2010 o godz. 15:16.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: o tam
Offline |
#2474
|
|
to złóż czołówkę z polskich kopaczy
Wisła próbowała i owszem kiedyś to wyszło, ale teraz zawodnicy albo są za drodzy albo po większym kontrakcie kładą lachę Łobo, Garguła, Boguski, Brożki, Pawełek... i coś się zacięło z polaków na dzien dzisiejszy można zbudować kolektyw, za to z indywidualnościami robiącymi różnicę krucho
Ostatnio edytowane przez szczebrzeszcz : 04.09.2010 o godz. 15:25.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Offline |
#2475
|
|
Tylko Ty nie rozumiesz co ja piszę. Mi nie chodzi o to by naśladować Boca Juniors, mi chodzi w mojej wypowiedzi tylko i wyłącznie o to że podawanie przykładów jakiegoś klubu i na tym przykładzie snucie tezy że ta i tylko ta droga jest słuszna jest po prostu głupie. Każdy klub ma swoją specyfikę i odtwórcze powtarzanie kroków innych drużyn rzadko się udaje.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Skąd: Stasovia urbs
Offline |
#2476
|
|
Dowieść tego, że spora liczba obcokrajowców w drużynach klubowych z danego kraju, wcale nie musi źle wpływać na kondycje futbolu młodzieżowego czy brak zawodników o odpowiednich umiejetnościach dla reprezentacji tego państwa. Nie powiedziałem tez że we wszystkich państwach tak jest tylko że w bardzo wielu np Ukrainie, Rumuni, Grecji, już nie chce wspominać o możniejszych... A skoro chcemy iść do przodu to niestety ale z obecną generacją polskich piłkarzy/kopaczy tego nie uczynimy, i w ich miejsce trzeba sprowadzić dobrych, powtarzam DOBRYCH graczy z Holandii, Afryki, Brazylii, czy np czołowych zawodników choćby takiej Moładwii, Białorusii czy Bośnii od których przyszli adepci futbolu mogliby sie wiele nauczyć i może za dziesieć lat znów po naszych boiskach zaczną biegać świetni polacy, czego sobie i wam życze. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: o tam
Offline |
#2477
|
poza tym się zgadzam (nie jedyne droga, ale dzisiaj innej nie widać) ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#2478
|
Bońka, Lubańskiego itd?Tu o głowę chodzi, mentalność, nie warunki. Tamto pokolenie musiało zapierdzielać - bo w lidze połowa klubów ledwo wiązała koniec z końcem, także chcąc zarabiać godziwe pieniądze (takie, by kończąc karierę w wieku 35 lat być już ustawionym do końca życia) musiało się grać w Legii czy Wiśle, by móc pokazac się w Europie i wyjechać - choćby do II Bundesligii, która finansowo była dla Polaków odskocznią. A piłkarze to zwykle proste, niewykształcone chłopy - oni poza kopaniem nie nadają się do niczego, co zarobią na boisku to wszystko. Była zatem motywacja, by z tej Polski uciekać! A więc trzeba było być dobrym, lepszym od innego rodaka, by taki TSV 1860 Monachium zapytał o mnie, nie o niego. I to były czasy gdy po boisku biegało 2-3 obcokrajowców - bo "wzmocnić sie" obcokrajowcem znaczyło wydać naprawdę wielki pieniądz. Także nasi wystarczyli. Teraz w lidze dobra kasa, gówniarze po 18/19 lat zarabiają na dobre fury kopiąc się po czołach w (Ekstra)klasie, nie znacząc w prawdziwym futbolu zupełnie nic - bo ci sami 18/19 latkowie tworząc kadrę U-19 czy U-21 zbierają starszne wpier**le w Europie, z Lichtensteinem ostatnio którzyś tam popłynęli bodajże czy Luksemburgiem.... Kasa się zgadza i to wążne, u nas płaci się już na poziomie średniaków holenderskich czy portugalskich. Po cholerę im zatem stąd wyjeżdzać? W Holandii nie bedzie miał ziomeczków, ponadto zaaplikują mu mordercze 2 treningi na dzień dobry, zagra 3 mecze i jak się nie sprawdzi (co przy wyszkoleniu naszych kopaczy niemal pewne) to ława... U nas zapłata ta sama, a godzinka truchtu dziennie, towarzystwo łamag wokół, zero presji generalnie, czasu na lansik w galerii czy tam na innym fejsie. Ileż to naszych młodych "gwiazd" ostatnimi czasy przegrywa hajs w kasynach, olewa treningi, spóźnia się na zgrupowanie? Reasumując - za dobre czasy dla młodych piłkarzy by się starali. Stąd jestem za szukaniem za granicą. Niech modzi zapracują na miejsce w składzie umiejętnościami, a nie paszportem. Oparta na Polakach Młoda Wisła dostala ostatnio w dupę w Bytomiu - jeśli to jest bezpośrednie zaplecze/przyszłosć pierwszej Wisły to ja wolę szukać na Bałkanach. Prędzej ściągnie się stamtąd drugiego Stlica/Kirma niż z "Młodej" drugiego Brożka. Póki co. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#2479
|
A tak na poważnie paszporty nie grają, jeśli jest dobry piłkarz zagraniczny, trzeba brać i to samo w drugą stronę, jeśli jest dobry piłkarz polski należy brać. Może jak kiedyś wybudujemy sobie bazę treningową oraz nasz dyrektor sportowy pozatrudnia dobrych trenerów młodzieży będziemy mieć własnych wychowanków. W tym nadzieja ![]() PS W Bytomiu w meczu Młodej Ekstraklasy obroną kierował Chavez ![]() ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#2480
|
|
|
Banita
Od: 11.2002
Offline |
#2481
|
|
Takie porównywanie nie ma sensu.. przede wszystkim mecze w ME w ogóle nie wzbudzają w piłkarzach żadnej presji, odpowiedzialności itp, stąd też nie przykładają się do gry. Dopiero mecze w pierwszej drużynie o stawkę mogą zweryfikować przydatność Chaveza do Wisły. Ja w niego wierzę!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#2482
|
Pytanie czy Maaskant w niego wierzy? Zobaczymy w najbliższych meczach ![]() ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#2483
|
|
Ale taki stoper w ME to powinien grać jak profesor. Nawet bez zbędnej ambicji. Choć ja osobiście Chaveza nie skreślam.
![]() PS. jeeeeessst! Pysio powrócił Ja osobiście się stęskniłem. ![]() |
|
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#2484
|
|
Mała dygresja: wczoraj z nudów byłem na meczu... Pań. Druga liga uniwersytecka, USA. I co zobaczyłem? Dziewczyny grają na skromnym stadioniku, ale na równej jak stół murawie, za płotem piękne boisko treningowe.
Infrastruktura treningowa taka jak u nas wśród klubów ekstraklasy, jeśli nie lepsza. A przecież to zupełnie amatorski poziom, to są zwykłe studentki. I trenują w takich warunkach! Co gorsza, babeczki grały większość akcji na dwa kontakty. Przyjęcie - podanie. Również w biegu. Nie widziałem, by piłka im odskakiwała na dwa metry! Jasne, tempo akcji było zupełnie inne - ale podstawy techniki użytkowej opanowane. Większość ekstraklasowych piłkarzy tego nie potrafi... Do tego świetne przygotowanie taktyczne. Ciągłe wychodzenie na pozycje, ciągły ruch. Gra w trójkątach. Płynne przesuwanie formacji, pressing. Te zagrania były wyuczone na pamięć. No i przygotowanie fizyczne. Dziewczyny biegały cały czas. Przed meczem (rozgrzewka), w przerwie (odprawa trwała może 5 minut), potem rozgrzewka całej drużyny (rezerwowe + 11tka) przed drugą połową. Oczywiście też rozbieganie po meczu. Podkreślam - to się dzieje na poziomie amatorskim, w kraju gdzie soccer to dyscyplina egzotyczna (na meczu było góra 100 osób, dzień wcześniej na meczu uniwersyteckiej drużyny footballowej - 13 tys.). Zastanawiam się: w jakich warunkach u nas trenują juniorzy? Czego są uczeni? Bo efekty widzimy już na naszych boiskach. Typowym produktem polskiej piłki jest nasz Rafał Boguski, zawodnik swego czasu ocierający się o reprezentację, a nie umiejący przyjąć piłki. Lepszą technikę od Boguskiego miała niemal każda zawodniczka wczoraj. Przerażające... ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#2485
|
Boguski to w ogole przykład na patologię tej naszej ligi. Weźmy wszak pod uwagę, że on jeszcze kilka lat temu (w wieku gdzieś 16/17 lat) w piłkę grał totalnie amatorsko po innych zajęciach, pracował na roli, jeździł pracować na chleb do USA... Czyli de facto w okresie, gdzie w profesjonalnych ligach kształtuje się w klubach całe przyszłe umiejętności młodego piłkarza, których braku się potem nie nadrobi - bo przyjmowanie piłki, celne dośrodkawanie, gra z klepki to abecadło - ale abecadło, którego nie nauczy sie w pół roku, ale wymagające długiej i żmudnej pracy. U nas jednak wystarczyło, by Rafał wykazał się wielką ambicją (to mu trzeba oddać!) i stał się swego czasu jednym z najlepszych ligowców, reprezentantem. Mimo surowości technicznej, mimo mizernego warsztatu typowo piłkarskiego. U nas juz sama ambicja, szybkość to wystarczające atuty by być gwiazdą, umiejętnośc celnego dośrodkowania to już zbędny luksus. Stąd kariery takich jeźdźców bez głowy jak Boguski właśnie, Peszko, Małecki. O każdym z nich można powiedzieć sporo dobrego, na pewno jednak nie to, że piłka im zbyt nie przeszkadza. Albo Piechna - rozwoził wędliny, z czasem zaczął sobie kopać, doczłapał się do (Ekstra)klasy i został królem strzelców jeśli mnie pamięc nie myli Chęci jak widać u nas wystarczają...Co do meritum twojej wypowiedzi - mimo wszystko dalej będę się upierał, że u nas najwiekszym problemem nie jest brak infrastruktury, a "głowy" gwiazd. Uzasadniałem nie raz (w tym temacie także), nie chce mi się znowu rozpisywać ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#2486
|
|
W nawiązaniu do wypowiedzi flamengisty :
W USA rzeczywiście infrastruktura sportowa robi wrażenie- i nie mówię tutaj o wielkich obiektach sportowych, ale właśnie mnogości boisk dostępnych dla dzieciaków w wolnym czasie. U nas bardzo często przy szkołach nie ma przyzwoitego boiska na wf, są niby Orliki, ale to dopiero raczkuje. Kolejne kwestie to podejście do szkolenia młodzieży, finanse, know-how, kompetencje ludzi, którzy się tym zajmują. Tutaj dzielą nas od USA lata świetlne. Konsekwencje są takie-u nas piłka nożna to sport narodowy, w USA egzotyka raczej, ale w przypadku konfrontacji reprezentacji obu krajów na Biało- Czerwonych nie postawiłbym ani grosza. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: o tam
Offline |
#2487
|
bo czy mamy czekać na ślepy los?, na kolejne pokolenie lepszych piłkarzy to po kiego budują całą bazę treningową na zachodzie? poza tym sam awans raz na jakiś czas to chyba nie szczyt marzeń? Boniek to są czasy odległe oczywiście co do reszty twojego posta się zgadzam
Ostatnio edytowane przez szczebrzeszcz : 05.09.2010 o godz. 12:18.
![]()
|
|
|
|
Junior Member
Od: 08.2010
Offline |
#2488
|
|
|
Cytat:
Co nie zmienia faktu że tam infrasturtura sportowa i w ogóle profesjonalne podejście do sportu bije nas na głowe. Bo co z tego że będziemy mieć świetne boiska jak nie będzie miał kto trenować młodzieży a w profesjonalnym klubie przygotować fizycznie, ustawić taktycznie zepoł i zmotywować bądź utemperować piłkarza gdy ten zaczyna za bardzo "gwiazdorzyć" na boisku i olewa treningi itp. I wydaje mi się że to jest właśnie chyba zmorą polskich klubów. No bo tu chyba coś jest nie tak z klubami i trenerami, skoro po 60-70 minutach meczu zawodnicy nie mają już siły, zamiast grać "gwiazdorzą" na boisku i zachowują się jak święte krowy... Cytat:
po 2. Zgadzam się z tym co piszesz, ale dotyczy raczej tych 20-paro letnich piłkarzy, których na "gwiazdy" ukształtowały piśmiaki, kasa, brak dobrego trenera, reakcji klubu i po części też niektórych kibiców. No bo jak to jest, że w innych wyżej uplasowanych ligach mimo że zawodnicy zarabiają miliony i są gwiazdami nie osiadają na laurach? Proste - tam skoro nie zapieprzasz na treningu lądujesz na ławie bądź wylatujesz z drużyny (choćby na trybuny), co dla zawodnika oznacza spadek formy i mniejszą kasę. Jeśli gra dobrze to przechodzi do innego, lepszego kklubu bądź dostajesz większą kasę w obecnym. U nas piłkarze nie mają dobrych zamienników, więc i tak grają, zadawalają się tym co mają niechcąc się dalej rozwijać. Często zawodnik nie ma szans na grę za granicę a jeśli już to trafia na ławę, dlatego też lepiej mu grać w polskiej "ekstra"klasie, nie trenują ciężko a kasę jak na polskie warunki zarabiają świetną. Trenerzy nie mają przebicia by cokolwiek zdziałać a klub niewiele robi bo są "sukcesy" więc wszystko się zgadza. Dlatego, wracając do tematu obecnego sezonu to mam nadzieję, że Maaskant zbuduje solidną drużynę. Myślę, że zawodnicy będą musieli ciężej trenować, jeśli będą chcieli grać a też pyskowanie czy olewanie trenera raczej nie wchodzi w grę. Robert ma (mam nadzieję) poparcie klubu, więc takich jaj jak z Danem też nie będzie. Skoro będą więcej trenować, to w końcu kiedyś zaczną grać. A skoro zaczną grać to zwiększą się szansę na MP. Zresztą, w Polsce wszystko jest możliwe i może się okazać, że uda nam się wymęczyć zwycięstwo, nawet jeśli poziom gry zbytnio się nie podniesie. Wierzę, że MP jest w tym sezonie do zdobycia i duet Holendrów okaże się dla nas zbawienny ![]()
Ostatnio edytowane przez nax : 05.09.2010 o godz. 15:12.
|
||
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#2489
|
|
Felipe,
ale te studentki przecież nie grają w piłkę 24 godziny na dobę. Podobnie jak kiedyś Boguski, pewnie też pracują by zarobić na studia (albo mieć $ na życie), uczą się etc. Soccer w ich życiu to fajne hobby, nic więcej. Mimo to ktoś ich nauczył piłkarskiego abecadła, o czym w Polsce junior może tylko pomarzyć. Ja myślę, że tu działa kilka czynników: a) świetna infrastruktura b) moda na sport - jeśli aspiruje się do elity, nie można sobie pozwolić na bycie otyłym c) chęć wyróżnienia się - niemal każdy student działa w jakiejś organizacji, lub należy do sekcji sportowej d) dobór sztabu szkoleniowego - akademicka drużyna ma 1 głównego trenera i 3 asystentów (w tym trenera bramkarzy). Wszyscy są normalnie zatrudnieni przez uczelnię na etat e) zainteresowanie ze strony kierownictwa (w tym wypadku uczelni). Jeden z dziekanów jest w zarządzie sekcji sportowej uczelni - chodzi na wszystkie mecze, oceniając pracę sztabu szkoleniowego i grę zawodniczek. Np. po meczu spytał nas, co sądzimy o grze zespołu, a uwagę o dobrym występie jednej z zawodniczek zapisał w specjalnym notesie. Podsumowując: tam jest system szkolenia, pieniądze na pensje dla trenerów, świetna infrastruktura i dobre zarządzanie. U nas nie ma prawie niczego. Trener pracuje z juniorami na pół etatu, dzieląc to z obowiązkami nauczyciela wf. Dobrze, jak ma czas na 2 treningi w tygodniu. O Sztabie szkoleniowym może pomarzyć, są problemy ze sprzętem, stan murawy fatalny, zawodnicy na ogół nie mają się gdzie przebrać. Nie ma pieniędzy nawet na obowiązkowe badania lekarskie. Sprawa jest wbrew pozorom prosta. Trzeba: a) Wymusić na PZPN oddanie większej części pieniędzy na szkolenie b) Opodatkować kluby - pewien % sumy transferowej też musi pójść na szkolenie młodzieży c) sponsor ekstraklasy też mógłby coś dorzucić Potrzebne są przede wszystkim pieniądze. Na trenerów, boiska, sprzęt - na wszystko. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Offline |
#2490
|
|
To jest jakiś sponsor ekstraklasy?
|
|
|