The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#181
Stary 05.12.2017, 09:32
Karherop napisał(a):Wyświetl post
My mamy zbyt duży misz-masz i zapewne paru grajkow sobie myśli "jak nie wyjdzie tu to pojadę gdzieś indziej" i w stylowych/trudnych momentach odpuszczają.
Tak, pewnie dlatego nasi na koniec meczu postanowili połamać piłkarzyków Górnika a Sadlok czekał tylko na pretekst żeby w.......ić arbitrowi. Obejrzyj mecz, nie powtórki i dopiero się wypowiadaj, OK? Bo poziom paranoji kolejnych teorii na tym forum przechodzi ludzkie pojęcie.
Można wiele naszym zarzucać ale zaangażowania nie można im odmówić. Akurat w kontekście meczu z Górnikiem to jest tak głupi zarzut że zęby bolą. Jeżeli już, to zabrakło zimnej głowy, bo nasi ewidentnie gotowi byli dążyć do zwycięstwa po trupach.

I nie, większość naszych piłkarzy traktuje Wisłę jak ostatnią szansę na uratowanie kariery/ostatni klub w karierze. Poziom zaangażowania, sportowej złości i agresji to na pewno top ligi. Tacy Imaz czy Perez nie przepchną drwala z Górnika, ale się ich nie boją i nie odstawiają nogi. Przed meczem z Płockiem to agresję trzeba raczej zredukować...
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
silver03
Senior Member
 
 
Od: 05.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#182
Stary 05.12.2017, 09:34
Cytat:
My mamy zbyt duży misz-masz i zapewne paru grajkow sobie myśli "jak nie wyjdzie tu to pojadę gdzieś indziej" i w stylowych/trudnych momentach odpuszczają.
Co to za bzdury...
Odpowiedz cytując
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#183
Stary 05.12.2017, 09:42
jak sie czyta niektore .......enie to sie czlowiek zastanawia czy to form tej samej ekipy...

Górnik przyjechał jako lider, wyjechał jako lider. Jeśli takiego karnego ktos z was by nie gwizdnał, to ja nie wiem w co gramy. Faul na Buchaliku ? a idz pan w ...., jaki faul, jak on przyspawany do linii od urodzenia. Widac bylo ....a jak oni graja te rozne, ze graja je na młyn na krótki, tylko debil sie chowa za zawodnikami, no ale to Nasz caly przyspawany Buchalik.

Jedyne co mnie zastanawiam, to jakim .....m, Górnik z minuty na minute wygladal coraz lepiej a my gorzej ?
To my mamy 2x wiecej zawodnikow, to my rotujemy kadra a tamci graja wszystko jednym skladem i wygladaja jakby 120 minut mogli biegac.

p.s.
Jakby nie karny to tez by nam wjebali. Nie czujecie tego ? po kazdej strzelonej bramce, wraca stary dobry paraliż...
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując
Revolver
Senior Member
 
 
Od: 05.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#184
Stary 05.12.2017, 09:51
Niezależnie od jakości posiadanych przez nas zawodników, ja bym sobie po prostu życzył, żeby w następnych spotkaniach zespół W OGÓLE wychodził na drugą połowę meczu. To, co wyprawiamy po zmianie stron, to taki ku*wa horror, że Hollywood już szykuje re-make z Cage'm w roli głównej.
Odpowiedz cytując
pepe72
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#185
Stary 05.12.2017, 11:08
Szneka napisał(a):Wyświetl post
Cytat:

To jest naprawdę cholernie trudny do poprowadzenia sezon przejściowy i współczuję Kiko warunków pracy, niezależnie od tego, że jeśli ostatecznie sobie nie poradzi, to pożegnam się z nim bez żalu.
Zgoda ale klasowego trenera poznaje się po tym co zrobi z materiału który ma. Śmiejemy się z Korony. Zawodnicy drugorzędni, drwale itd i co?
Grają przyjemną dla oka piłkę, walczą za dwóch, nie tracą głowy i.... wygrywają.
Czemu u Nas jest inaczej? w czym trener Lettieri jest lepszy od trenera Kiko?
taaa, zwłaszcza wczoraj po drugiej stronie Błoń. Może poczytaj jakąś relacje z tamtego meczu bo ponoć grali słabo i tylko wyjątkowej nieudolności chłopców od Probierza zawdzięczają punkt. Tak, tego samego Probierza, co w Jagiellonii bił się o mistrza. To dla tych, co wierzą w magiczną moc zmiany trenera.
Odpowiedz cytując
kbr
Senior Member
 
Od: 08.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#186
Stary 05.12.2017, 12:24
Akurat oglądałem ten mecz i bardzo przyjemnie się patrzyło na Koronę.. Była końcowka meczu, atakowali z pasją i sporą liczbą zawodników. bałem się, że nadzieją się na kontrę, tak się odkrywali. Widać remis ich nie satysfakcjonował.
Odpowiedz cytując
piotek
Senior Member
 
Od: 06.2009
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#187
Stary 05.12.2017, 12:27
Wszyscy traktują Koronę jako kompletnego outsidera, a oni jednak rok temu było 5, przypomnijcie sobie, że się tutaj dziwiliśmy, że potrafili w meczu z nami w Krakowie zagrać naprawdę nieźle spotkanie. To wbrew pozorom nie jest słaba drużyna, tak jak Lettieri nie jest na naszą ligę słabym trenerem, choć z tego co kojarzę, to niemiecka piłka go przeżyła i wypluła.

Słabym trenerem nie jest też Probierz, a jego zespół jest tam, gdzie jest. Zresztą jestem ciekawy, jak sąsiadka bedize prezentowała się w przyszłym roku, bo Probierz z reguły potrzebuje sezonu, żeby zbudować sobie drużynę, vide 2 razy Jaga.

Co do meczu i ogólnej oceny trenera, to problem jest jeden, my tak naprawdę nie znamy w pełni potencjału naszych nowych piłkarzy, trudno oceniać, czy z innym trenerem graliby lepiej. Zwróćcie uwagę, że w ocenie większości w zeszłym roku Górnik większość sezonu grał pytę i odpalili pod koniec sezonu, a w lecie rok temu przeszli chyba też spora rewolucję, przynajmniej wnioskując po tym, co wyczytałem, bo sam się I liga średnio interesuję. Patrząc na na skład z niedzieli, to mieliśmy 6 (!) piłkarzy, którzy dołączyli do drużyny od ostatniego okienka. jest to na pewno okoliczność łagodząca. Nie twierdzę, że na wiosnę czy pod koniec sezonu będziemy wszystkich ogrywać, ale też sądzę, że trudno jest używać argumentu, że Kiko pracuje rok i nie widać efektów. Tak naprawdę trzon zespołu jest inny, to nie jest wkomponowanie w drużynę 2 lub nawet 3 nowych zawodników, co jest dużo łatwiejsze mając stabilny zespół, ale stworzenie drużyny na nowo. I tak, wiem, że gdyby zdrowy był Gonzales, to proporcje nowi-starzy byłyby odwrotne, ale to nadal dużo. Wiem, że taki Wieśniak wyśmiewał argument pt. "potrzeba nam czasu", ale czy faktycznie miał rację będzie można ocenić właśnie z perspektywy czasu i należy się zastanowić nad tym, gdzie postawić granicę oceny, dla mnie jest to koniec sezonu, chyba że będziemy zagrożeni walka o utrzymanie, wtedy niestety przyjdzie czas na wymianę trenera i mam nadzieję, że Junco ma już kandydatów na oku. Zaufanie zaufaniem, ale musimy być gotowi na każdą ewentualność i imo tak jak zawsze powinniśmy mieć kandydatów do zastąpienia naszych piłkarzy, tak samo rzecz ma się z trenerem. Co do sztabu szkoleniowego to zastanawiam się, czy góra nie powinna zainterweniować ws. przygotowania fizycznego. Mam nadzieję, że wyniki wydolnościowe i inne nie zostają tylko w gronie sztabu, ale mają do tego dostep, z czego korzystaja, zarządzający.

Tym po czym możemy oceniać Kiko to imo kwestia SFG, które są stosunkowo łatwe do wyuczenia, i tutaj jest masakra po całości i w defensywie i z przodu.

Ps. mam nadzieję, że ktoś pomyśli o załatwieniu dla piłkarzy wsparcia mentalnego w postaci psychologa sportu. Myślę, że w tej materii mamy ogromne rezerwy.
Ostatnio edytowane przez piotek : 05.12.2017 o godz. 12:35.
Odpowiedz cytując
Szneka
Socios Wisła Kraków
 
Od: 11.2002
Skąd: Nowa Sól-Ziemia Lubuska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#188
Stary 05.12.2017, 12:29
pepe72 napisał(a):Wyświetl post
taaa, zwłaszcza wczoraj po drugiej stronie Błoń. Może poczytaj jakąś relacje z tamtego meczu bo ponoć grali słabo i tylko wyjątkowej nieudolności chłopców od Probierza zawdzięczają punkt. Tak, tego samego Probierza, co w Jagiellonii bił się o mistrza. To dla tych, co wierzą w magiczną moc zmiany trenera.
oglądałem mecz. Korona wyglądał o niebo lepiej niż my w Niecieczy czy z Górnikiem.
Cofnij się do zeszłej kolejki i meczu z 7egią. Korona przegrywa 0-1 a wyciągana 2-1 my przegrywając z 7egią 0-1 tego nie potrafiliśmy.
WISEŁKA KRAKÓW TO DUMA WSZYSTKICH POLAKÓW

Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#189
Stary 05.12.2017, 13:50
Znaczy Mati, ja powiem tak:

Nie wiem czy Brosz bądź Lettieri są lepszymi trenerami od Kiko, choć nie twierdzę, że to musi być nieprawda. Nie mam dostatecznej ilości porównywalnych danych, żeby to ocenić. Teoretycznie najbliżej do w miarę uzasadnionego porównania jest w przypadku Kiko i Gino. Obaj dostali przed tym sezonem do przygotowania drużyny, które przeszły istotną rewolucję. Obaj osiągnęli na tę chwilę bardzo zbliżony wynik w lidze, przy czym pozycja Wisły jest w miarę stała, a Korona ma rozstęp bodajże między miejscem 3. i 14.

Ciężko jednak nie zauważyć, że Lettieri dostał praktycznie zamkniętą kadrę przed rozpoczęciem sezonu i mógł z zawodnikami przepracować okres przygotowawczy, a Kiko pół drużyny dostawał sukcesywnie w trakcie pierwszej części sezonu - i to takich zawodników, którzy byli sportowo zapuszczeni. Czysto teoretycznie Kiko dostał kilku zawodników lepszych na papierze, ale nie wszystkich, nie zawsze w formie i nie każdy w ogóle był w stanie praktycznie udowodnić, że nawet potencjalnie jest w czymś lepszy. Jeśli chodzi o kontuzje, to też nie jest tak, że były głównie u nas (chociaż u nas, uwzględniając wiek części zawodników i zapuszczenie nowych, akurat sporej liczby kontuzji spodziewać się wręcz należało), bo na początku sezonu i Lettieriemu drużyna się z tego powodu posypała tak, że w pewnym momencie musiał grać cały czas tym samym składem i nie był w stanie nawet wystawić w meczu pełnej ławki. Fakt, że Korona jest od początku (słusznie!) chwalona za styl, ale też trzeba uczciwie powiedzieć, że miała możliwość ten styl wypracować, najpierw przygotowując kadrę do sezonu jak Pan Bóg przykazał, a potem grając na okrągło (prawie) tym samym składem. Kiko od początku sezonu musi bez przerwy gdzieś coś łatać i eksperymentować. Albo transfery, albo kontuzje, albo kartki, albo gracze bez formy.

A, jeszcze jedno - istotnie, ciężko nie zauważyć, że nasi piłkarze fajnie grają jak idzie, a jak nie idzie, to nogi im się zaczynają trząść. Ale to normalne, jeśli ma się drużynę złożoną w dużej mierze z piłkarzy, którzy albo nigdy nie byli przyzwyczajeni do walki o najwyższe cele albo już są po drugiej stronie rzeki. Ambicji większości z nich niesposób odmówić, ale między ambicją a umiejętnością wzięcia ciężaru gry na siebie jest ogromna różnica. To drugie wymaga chłodnej głowy, a nie ataku na hura podszytego frustracją.

Na marginesie, co do mitycznych SFG i pomijając już oczywiste problemy z defensywnymi SFG kiedy się ma za plecami bramkarza niepotrafiącego grać na przedpolu, to i w ofensywnych nie jest tak prosto, jak niektórym się wydaje. Wyuczenie SFG (nie licząc tego, że dobrze by było, aby piłka w ogóle miała szansę dolecieć do adresata...) też wymaga stałego składu osobowego. To nie jest tak, że coś będzie wychodzić niezależnie od tego, kto akurat wyszedł na mecz. Wyćwiczenie rzutu rożnego z Głową i Gonzalesem oraz asekurującym Llonchem nie oznacza, że zadziała tak samo jak zagrają Arsenić z Wasylem oraz Basha w asekuracji. A jeśli przed każdym meczem będzie ćwiczyło inny wariant osobowy, to cudów, schematów i automatyzmów nie będzie, sorry. No chyba że będziemy ćwiczyć przez cały bity tydzień tylko SFG, a olejemy to, że piłkarze muszą się przede wszystkim nauczyć grać ze sobą w takim a nie innym ustawieniu.
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#190
Stary 05.12.2017, 14:12
szprotson napisał(a):Wyświetl post

Jedyne co mnie zastanawiam, to jakim .....m, Górnik z minuty na minute wygladal coraz lepiej a my gorzej ?
To my mamy 2x wiecej zawodnikow, to my rotujemy kadra a tamci graja wszystko jednym skladem i wygladaja jakby 120 minut mogli biegac.
W jednym z ostatnich odcinków Cafe Futbol Jozak wspominał o statystykach. Jesteśmy podobno 6-7 ligą pod względem intensywności, agresji w Europie. Oczywiście jest jeszcze klasyfikacja obejmująca technikę, taktykę itd. W tym drugim przypadku nie podał miejsca, ale uśmiechnął się znacząco.

Większość naszych piłkarzy nigdy nie grała w tak wymagającej fizycznie lidze, albo jest już po drugiej stronie rzeki albo ogólnie nigdy nie imponowała pod tym względem. W wariancie optymistycznym, większość nowych przystosuje się za jakiś czas, szczególnie, jeśli będzie im dane przepracować okres przygotowawczy. Wariantów nieoptymistycznych nie sensu teraz rozważać.

Nie bez znaczenia też jest psychika. Jeśli paraliżuje cię strach, ciężko nawiązać walkę na pełnych obrotach.
Odpowiedz cytując
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#191
Stary 05.12.2017, 14:20
Cytat:
Górnik przyjechał jako lider, wyjechał jako lider. Jeśli takiego karnego ktos z was by nie gwizdnał, to ja nie wiem w co gramy. Faul na Buchaliku ? a idz pan w ...., jaki faul, jak on przyspawany do linii od urodzenia. Widac bylo ....a jak oni graja te rozne, ze graja je na młyn na krótki, tylko debil sie chowa za zawodnikami, no ale to Nasz caly przyspawany Buchalik.
Wieszanie psów na Buchaliku jest absurdalne. Od zawsze wiadomo było że Buffona z niego nie będzie, a pod wpływem jego przyzwoitej formy niektórym się tak chyba wydaje. Buchalik tak jak większość drużyny pewnego poziomu nie przeskoczy i trzeba się z tym liczyć.

Przy drugiej bramce to ja bym zadał pytanie co robił Arsenić bo to on odpuścił całkowicie Matuszka, który zablokował Buchalika... Przecież od zawsze wiadomo, że jak zawodnik blokuje bramkarza przy rożnym to zadaniem obrońcy jest wyblok i zrobienie miejsca bramkarzowi, aby mógł interweniować.
Bronienie przy stałych fragmentach gry woła o pomstę do nieba. Praktycznie każde dośrodkowanie powodowało zagrożenie pod naszą bramką.
Odpowiedz cytując
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#192
Stary 05.12.2017, 15:03
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Tak, pewnie dlatego nasi na koniec meczu postanowili połamać piłkarzyków Górnika a Sadlok czekał tylko na pretekst żeby w.......ić arbitrowi. Obejrzyj mecz, nie powtórki i dopiero się wypowiadaj, OK? Bo poziom paranoji kolejnych teorii na tym forum przechodzi ludzkie pojęcie.
Można wiele naszym zarzucać ale zaangażowania nie można im odmówić. Akurat w kontekście meczu z Górnikiem to jest tak głupi zarzut że zęby bolą. Jeżeli już, to zabrakło zimnej głowy, bo nasi ewidentnie gotowi byli dążyć do zwycięstwa po trupach.

I nie, większość naszych piłkarzy traktuje Wisłę jak ostatnią szansę na uratowanie kariery/ostatni klub w karierze. Poziom zaangażowania, sportowej złości i agresji to na pewno top ligi. Tacy Imaz czy Perez nie przepchną drwala z Górnika, ale się ich nie boją i nie odstawiają nogi. Przed meczem z Płockiem to agresję trzeba raczej zredukować...
Mówię o całej kadrze, a nie o konkretym zawodniku. Sadlok mi nie zaimponowal w tym meczu, bo swoim wku***** pokazał tylko bezsilność. Podobnie Perez. Sportowa złość to fajne sformułowanie ale niech to ma pozytywny wydźwięk na losy spotkania. Tak jak już pisałem, przed nami ważne spotkania z teoretycznie slabszymi niz Górnik drużynami i niech tam drużyna pokaże klasę.

Wracając do zaangażowania, proszę uzasadnij mi dlaczego jako drużyna pokonaliśmy w tym meczu 10 km mniej niz Górnik?
Takie byly założenia? Górnicy byli lepiej przygotowani fizycznie/to nadludzie i maja inne organizmy?

PS. Mowisz do osoby która ma karnet, więc nie wyjezdzaj z ogladaniem powtórek.
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#193
Stary 05.12.2017, 15:08
GBO napisał(a):Wyświetl post
Kilka moich ogólnych przemyśleń.

Najpierw karny. Moim zdaniem był. Jak zobaczyłem pierwsze powtórki i sędziego biegnącego do varowego telewizorka to byłem przekonany że gwizdnie i bynajmniej nie dla tego że nas nie lubi. Podobnie jak Perez od poprzedniego meczu tak Arsenic od tego nauczy się trzymać łapy przy sobie w polu karnym.

To co mnie rozczarowało to reakcja naszej drużyny na zaistniałą sytuację. Zupełnie irracjonalna. Rozumiem emocje, atmosferę nakręcaną przez kibiców ale tak doświadczeni zawodnicy powinni wiedzieć że po takiej akcji najważniejsze jest opanowanie, chłodna głowa, przytrzymanie piłki. Przecież to był gol wyrównujący stan rywalizacji. W dodatku ze słusznie podyktowanego karnego. Do końca meczu pozostawało 35-40 minut.
Tymczasem piłkarze zareagowali jakby grali najważniejszy mecz w sezonie a sędzia uznał gola z metrowego spalonego w 95 minucie, czego skutkiem była strata mistrzostwa.

Tutaj wzorem powinna być postawa Termaliki w ostatnim meczu z nami. Grali swoje, stracili bramkę dalej grali swoje aż wyrównali, stracili drugą dalej to samo.

Plan na ten mecz wyglądał dobrze. Gramy ostrożnie, rozważnie, nie dajemy się kontrować, kontrolujemy mecz. "Gorący" Górnik miał być ograny na zimno, tak jak zrobiła to Legia. Realizacja tego planu też wyglądała dobrze. Nawet ten karny nie miał prawa tego zmienić. Niestety mam wrażenie że "zła krew" poszłą z góry, czyli od piłkarzy z największym posłuchem Sadlok, Głowacki.

Mecz położyła druga bramka. Jak zobaczyłem na powtórkach co tam się zadziało to miałem nadzieję że Głowacki Buchalika zje...e jak burą sukę. Na to właśnie zasłużył. Tego typu zachowanie przekreśla tego pana jako bramkarza w ekstraklasowym zespole. Od razu przypomniała mi się poprzednia ....eczka w naszej bramce, która jak pamiętam, przynajmniej dwa razy dała się przepchnąć, przyblokować i straciliśmy przez to bramki.

W przerwie pisałem że jeżeli Buchalik nie zacznie wychodzić do dośrodkowań to Górnik na pewno coś wciśnie. Z takim bramkarzem będziemy dalej tracić gole z stałych fragmentów. A należy pamiętać że wiele słabych zespołów właśnie w tym elemencie upatruje swojej szansy, nie mogąc nam zagrozić w inny sposób. Mecz z Pogonią był na to świetnym przykładem

Tyle jest żali do Kiko o SFG a mało kto pomyśli że to przez przyspawanego do linii bramkarza, który w takich sytuacjach nie pomaga a wręcz wprowadza nerwowość bo obrońcy wiedzą że muszą liczyć na siebie.

Może się mylę bo jednak dość dawno to było ale pamiętam że to była pierwsza rzecz jaką zapamiętałem u Cuesty. Grał wysoko i wyłapywał wszystkie górne piłki w okolicach bramki. W naszej lidze taką umiejętność cenię znacznie wyżej niż bycie kotem na linii.

Zachowanie Głowackiego nie spodobało mi się bardzo. Wyglądało to tak że po wyczynie Buchalika postanowił że pie...li to wszystko, Bawcie się dalej mi szkoda zdrowia. Tak oceniam drugą żółtą kartkę.

Na koniec jeszcze zdań kilka odnośnie Var'u.

Jak patrzyłem na Stefańskiego odchodzącego od monitora to, dla mnie, jego mina mówiła że nie był do tego karnego przekonany i nie miał ochoty go dyktować. Że robi to jedynie dlatego że "cała Polska widziała".

Uważam że największym problemem var'u jest... Canal+. A dokładnie meczowi komentatorzy. Zauważcie jak wiele czasu jest poświęcane każdej kontrowersji ( zwłaszcza w meczach "medialnych" czy hitowych. Bramka zdobyta bez żadnych kontrowersji jest okraszona zwykle 2-3 powtórkami z 2-3 kamer, pochwalenie akcji/zawodnika i gramy dalej. Tymczasem każda "szara" sytuacja w polu karnym, każdy centymetrowy ( centymetrowy ....a!!! ) spalony jest analizowany przez kilka minut. Rysowanie linii żeby pokazać że piłkarz był o długość palca, o wystające kolano bliżej bramki przeciwnika. Paranoja. Jakie znaczenie dla zdobytego gola ma fakt że facet który dostał piłkę przebiegł z nią jeszcze 20 metrów po czym dośrodkował a inny zdobył z tego bramkę był o 2 centymetry bliżej bramki niż ostatni obrońca?

Dla mnie wygląda to tak. Słaby mecz mało akcji głównie nudne przebijanki w środku pola. A produkt sprzedać trzeba. Więc żeby ludzie nie posnęli przed tv to komentatorzy zaczynają się podniecać każdą kontrowersją. Skoro sędzia Var widzi , z grubsza, to samo co widz to musi reagować na takie rzeczy jak centymetrowe spalone, zbyt ostra walka w polu karnym, nastrzelenie piłki w rękę przeciwnika.

Dla mnie Var, z założenia, miał interweniować w sytuacjach gdzie błąd arbitra był rażący.

Piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową - ok.
Dośrodkowanie z za końcowej linii - ok.
Wyraźny spalony ok.
Umyślne zagranie ręką/faul w polu karnym niewychwycony przez arbitra - ok.

A obecnie Var głownie sprawdza centymetrowe ( dosłownie! ) spalone i stykowe sytuacje w polu karnym. Skoro sędzie widział jak piłka trafiła Arsenica i nie zareagował to widać podjął taką a nie inną decyzję i to jego sprawa a nie ziutka z wozu Var krzyczącego że jemu to się wydawało inaczej więc chodź i sprawdź.

Inna była by oczywiście rozmowa gdyby zaistniałej sytuacji nie widział wcale.

Moim zdaniem konieczne jest porozumienie na linii sędzia, var i telewizja. Jak Tv nie będzie się spuszczać nad każdym centymetrowym spalonym i każdym potencjalnym faulem/zagraniem ręką w polu karnym to var zacznie reagować jedynie na ewidentne pomyłki sędziowskie puszczając wszystko co sędzia widział i ocenił po swojemu. Wtedy to ma sens inaczej będzie cyrk.
słuszne spostrzeżenie

ponadto wydaje mi się że komentatorzy (mielcar) wręcz wywierają presję komentarzem na sędziach VAR (podejrzewam że leci im tam w wozie transmisja c+)
Odpowiedz cytując
wiesniak842
Socios Wisła Kraków
 
Od: 01.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#194
Stary 05.12.2017, 15:22
Cytujac klasyka: "place, wymagam".
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#195
Stary 05.12.2017, 15:22
Karherop napisał(a):Wyświetl post
Wracając do zaangażowania, proszę uzasadnij mi dlaczego jako drużyna pokonaliśmy w tym meczu 10 km mniej niz Górnik?
Zwróciłem na to uwagę w statystykach i od kopa domyśliłem się dlaczego różnica jest aż tak duża...

Graliśmy 22 minuty w osłabieniu, różnica byłaby mniejsza gdyby nie ten fakt o jakieś 2-3 km :]

Odpowiedz cytując
For_FuN_
Senior Member
 
Od: 08.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#196
Stary 05.12.2017, 16:20
GBO napisał(a):Wyświetl post
Dla mnie Var, z założenia, miał interweniować w sytuacjach gdzie błąd arbitra był rażący.

Piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową - ok.
Dośrodkowanie z za końcowej linii - ok.
Wyraźny spalony ok.
Umyślne zagranie ręką/faul w polu karnym niewychwycony przez arbitra - ok.

A obecnie Var głownie sprawdza centymetrowe ( dosłownie! ) spalone i stykowe sytuacje w polu karnym. Skoro sędzie widział jak piłka trafiła Arsenica i nie zareagował to widać podjął taką a nie inną decyzję i to jego sprawa a nie ziutka z wozu Var krzyczącego że jemu to się wydawało inaczej więc chodź i sprawdź.

Inna była by oczywiście rozmowa gdyby zaistniałej sytuacji nie widział wcale.

Moim zdaniem konieczne jest porozumienie na linii sędzia, var i telewizja. Jak Tv nie będzie się spuszczać nad każdym centymetrowym spalonym i każdym potencjalnym faulem/zagraniem ręką w polu karnym to var zacznie reagować jedynie na ewidentne pomyłki sędziowskie puszczając wszystko co sędzia widział i ocenił po swojemu. Wtedy to ma sens inaczej będzie cyrk.
Proponujesz anarchię na boisku i zlikwidowanie kilku przepisów(które obowiązywały od zawsze, bez VARu). Centymetrowy spalony to spalony. Nie ma czegoś takiego, jak promowanie ofensywnej gry. VAR jest właśnie po to, żeby te cm spalone wychwytywać(jak wiemy oko ludzkie jest zawodne, a gra jest pod względem szybkości bardzo wyżyłowana). Nie po to formacja obronna ćwiczy pułapki ofsajdowe, żeby jakiś Ziutek sędzia ignorował przepisy i puszczał akcje łamiące je. Po drugie, to znowu byłaby interpretacja. Tzn. czemu Pan sędzia gwizdnął 5 cm spalonego, a z 10cm w innej sytuacji uznał gola? A co do karnego w naszym meczu, to bardzo dobrze, że VAR zadziałał, bo to byłby wielbłąd. Stefański tego nie widział, sędzia na wozie mu o tym powiedział, obejrzał i karny. Piłka oczekiwana i tu nie ma dyskusji. Ja bym jedynie dał pełną swobodę porozumiewania się. Jak wiadomo, sędziowie cały czas ze sobą dyskutują. VARowiec też powinien normalnie w tym uczestniczyć, a nie jakieś rzuty karne, spalone, itd. + wprowadzenie 2 challengów na mecz dla każdej ze stron. Czasu to niech wykorzystają ile trzeba. Nie ma znaczenia, czy to minuta, czy 5 minut. Ważna jest dobra decyzja. Przez błędne to wiele drużyn w historii futbolu poniosło srogą karę. Rzeczy i sytuacje, o których ty mówisz i które Ci nie pasują, to właśnie kwintesencja VARu. Po to powstał, żeby je rozstrzygać.
Odpowiedz cytując
Garret
Senior Member
 
 
Od: 04.2005
Skąd: Gród Kraka

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#197
Stary 05.12.2017, 16:55
Cytat:
Ja bym jedynie dał pełną swobodę porozumiewania się. Jak wiadomo, sędziowie cały czas ze sobą dyskutują. VARowiec też powinien normalnie w tym uczestniczyć, a nie jakieś rzuty karne, spalone, itd. + wprowadzenie 2 challengów na mecz dla każdej ze stron. Czasu to niech wykorzystają ile trzeba. Nie ma znaczenia, czy to minuta, czy 5 minut. Ważna jest dobra decyzja
Ja bym dodał jeszcze możliwość przerwania gry przez sędziego w sytuacjach kluczowych, gdy arbiter ma wątpliwości co do decyzji, którą powinien podjąć. Czekanie na wyjście piłki poza linię boczną jest rozwiązaniem ułomnym i bez sensu, ktokolwiek to wymyślił, nie miał wyobraźni jakie może nieść to ze sobą konsekwencje. Na przykładzie niedzielnego meczu:
1. Piłka odbija się od ręki Arsenica, Wisła wychodzi z kontrą. I teraz wyobraźmy sobie, że Wisła strzela gola, a tutaj nagle VAR i decyzja - gol anulowany, karny dla Górnika. Można sobie wyobrazić reakcję trybun, piłkarzy, sztabu szkoleniowego... Dobrze egzekwowana wideoweryfikacja uspokaja negatywne emocje na boisku, co widać w pozostałych dyscyplinach. Przy stosowanych rozwiązaniach w futbolu VAR ma potencjał, by je podsycić, a całą sytuację zaognić. Nie wspominając o wpływie takich wydarzeń na psychikę piłkarzy.
2. Piłka odbija się od ręki Arsenica, Wisła wychodzi z kontrą, kontra nieudana i tak sobie drużyny pykają przez dobre kilka minut na boisku. Przy rozpatrywaniu tego przypadku załóżmy, że jest to z 7 minut (mało prawdopodobne, szczególnie w naszej lidze, ale w teorii nie niemożliwe - a zasady powinny brać również i takie przypadki pod uwagę). Nagle aut, VAR i sędzia dyktuje karnego dla Górnika. No i w teorii wszystko świetnie, ale weźmy pod uwagę fakt, że Wiśle tych 7 minut na zmianę wyniku już nikt nie zwróci! Zresztą to samo tyczy się Górnika - mają 7 minut mniej na strzelenie kolejnego gola - choć wiadomo, że w tym przypadku mimo wszystko są oni beneficjentami tej sytuacji. Tak czy siak, to nie jest wina drużyn, że sędzia nie był w stanie ocenić prawidłowo całej sytuacji w momencie dokonania przewinienia, a jednak na nich się to odbija.

Moim zdaniem, dalej biorąc pod uwagę przykład meczu z niedzieli, powinno być tak - strzał, kontakt Arsenica i teraz:
- piłkę przejmuje Górnik - czekamy na zakończenie akcji i VAR, w przypadku, gdy zespół strzeli gola oczywiście z VARu nie korzystamy
- piłkę przejmuje Wisła - sędzia przerywa grę i korzysta z VARu.
Odpowiedz cytując
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#198
Stary 05.12.2017, 17:29
Cytat:
Moim zdaniem, dalej biorąc pod uwagę przykład meczu z niedzieli, powinno być tak - strzał, kontakt Arsenica i teraz:
- piłkę przejmuje Górnik - czekamy na zakończenie akcji i VAR, w przypadku, gdy zespół strzeli gola oczywiście z VARu nie korzystamy
- piłkę przejmuje Wisła - sędzia przerywa grę i korzysta z VARu.
To teraz wyobraź sobie sytuacje, że Wisła jednym podaniem powoduje, że np. Carlitos wychodzi sam na sam z bramkarzem (jedyny schemat wypracowany przez Kiko - dzida na Carlitosa). Wiadomo, że VAR też potrzebuje czasu na reakcje i zanim sędzia główny dostanie cynk, żeby sprawdzić czy była ręka to też 2-3 sekudny upłyną. I co ma przerywać akcje?
Odpowiedz cytując
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#199
Stary 05.12.2017, 17:31
Cytat:
Moim zdaniem, dalej biorąc pod uwagę przykład meczu z niedzieli, powinno być tak - strzał, kontakt Arsenica i teraz:
- piłkę przejmuje Górnik - czekamy na zakończenie akcji i VAR, w przypadku, gdy zespół strzeli gola oczywiście z VARu nie korzystamy
- piłkę przejmuje Wisła - sędzia przerywa grę i korzysta z VARu.
To teraz wyobraź sobie sytuacje, że Wisła jednym podaniem powoduje, że np. Carlitos wychodzi sam na sam z bramkarzem (jedyny schemat wypracowany przez Kiko - dzida na Carlitosa). Wiadomo, że VAR też potrzebuje czasu na reakcje i zanim sędzia główny dostanie cynk, żeby sprawdzić czy była ręka to też 2-3 sekudny upłyną. I co ma przerywać akcje? Wyobrażasz sobie co by się działo jakby nie odgwizdał ręki?
Odpowiedz cytując
brylant17
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Wschód Polski

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#200
Stary 05.12.2017, 18:01
Jak ktoś pisał wystarczyło wybić piłkę na aut i VAR-u by nie było
Piggy oddaj hajs
Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#201
Stary 05.12.2017, 19:22
Co do tej oczekiwanej piłki - rozumiem dośrodkowanie w pole karne i piłka spadająca na rękę obrońcy, jest to ewidentny kiks techniczny, piłka oczekiwana. Ciężko mówić o oczekiwanej piłce, gdy piłkarz drużyny przeciwnej gra w zbijaka z woleja w polu karnym. Przecież to było typowe nabicie wg mnie, piłka nawet nie opadała tylko leciała prosto jak rakieta. Równie dobrze mogło tego karnego nie być, ja osobiście bym go nie gwizdnął i tyle. Tym bardziej, że Arsenić nie zrobił ruchu ręką do piłki, ale zrobił naturalny ruch związany ze skokiem w lewo. No ale cóż.
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#202
Stary 05.12.2017, 19:25
warto zobaczyć karnego po rece Celebana w meczu naszych byłych zgodowiczów , tam Pan Sławek był bardziej wyrozumiały
Odpowiedz cytując
Garret
Senior Member
 
 
Od: 04.2005
Skąd: Gród Kraka

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#203
Stary 05.12.2017, 20:56
Jagul napisał(a):Wyświetl post
To teraz wyobraź sobie sytuacje, że Wisła jednym podaniem powoduje, że np. Carlitos wychodzi sam na sam z bramkarzem (jedyny schemat wypracowany przez Kiko - dzida na Carlitosa). Wiadomo, że VAR też potrzebuje czasu na reakcje i zanim sędzia główny dostanie cynk, żeby sprawdzić czy była ręka to też 2-3 sekudny upłyną. I co ma przerywać akcje? Wyobrażasz sobie co by się działo jakby nie odgwizdał ręki?
Póki co wiem co się działo w niedzielę, gdy sędzia gwizdnął karnego ze trzy minuty później. Piłkarze się wkurvili, kibice się wkurvili, wszyscy byli wkurvieni, sędzia był yebany przez kibiców przez kolejne pół godziny, nasi nie potrafili się otrząsnąć i przewalili mecz.

Niestety, którąś opcję trzeba wybrać. Albo decydujemy się na przerywanie gry i ewentualną straconą szansę na kontrę (moim zdaniem, mimo wszystko, mniejsze zło), albo zostawiamy tak jak jest i ryzykujemy, że między gwizdnięciem karnego, a sprawdzeniem VAR, ktoś kiedyś walnie bramkę i wtedy dopiero będą jaja.

Oczywiście, sprawdzenie można też pozostawić w gestii trenerów, ale wtedy z kolei nie pozbędziemy się wszystkich pomyłek sędziowskich, bo ich liczba byłaby zapewne ograniczona, no i mogłoby to być wykorzystywane w celu właśnie przerywania korzystnych akcji przeciwnika.

brylant17 napisał(a):Wyświetl post
Jak ktoś pisał wystarczyło wybić piłkę na aut i VAR-u by nie było
Nie kumam. Skoro skorzystać z VARu można dopiero po wyjściu piłki poza boisko, to jak wybicie piłki na aut miałoby zapobiec jego użyciu?

Jest jakiś niuans o którym nie wiem? Serio pytam.
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#204
Stary 05.12.2017, 21:37
Garret napisał(a):Wyświetl post
Nie kumam. Skoro skorzystać z VARu można dopiero po wyjściu piłki poza boisko, to jak wybicie piłki na aut miałoby zapobiec jego użyciu?

Jest jakiś niuans o którym nie wiem? Serio pytam.
Nijak. Zapobiec użyciu VAR mogłoby dopiero szybkie wznowienie gry z autu.
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#205
Stary 05.12.2017, 22:37
Tak więc trzeba by było nabić piłkarza rywala, żeby aut był dla nas i szybko wznowić grę.
Zwykłe wybicie piłki na aut i czekanie aż grę wznowi rywal byłoby proszeniem się o analizę VAR, gdy rywal będzie zwlekał
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#206
Stary 05.12.2017, 23:28
Karherop napisał(a):Wyświetl post
Mówię o całej kadrze, a nie o konkretym zawodniku. Sadlok mi nie zaimponowal w tym meczu, bo swoim wku***** pokazał tylko bezsilność. Podobnie Perez. Sportowa złość to fajne sformułowanie ale niech to ma pozytywny wydźwięk na losy spotkania. Tak jak już pisałem, przed nami ważne spotkania z teoretycznie slabszymi niz Górnik drużynami i niech tam drużyna pokaże klasę.

Wracając do zaangażowania, proszę uzasadnij mi dlaczego jako drużyna pokonaliśmy w tym meczu 10 km mniej niz Górnik?
Takie byly założenia? Górnicy byli lepiej przygotowani fizycznie/to nadludzie i maja inne organizmy?

PS. Mowisz do osoby która ma karnet, więc nie wyjezdzaj z ogladaniem powtórek.
W całej kadrze nie widziałem żadnego bumelanta.

Dlaczego przebiegliśmy 10 km mniej? Serio pytasz?
Głowacki, Wasilewski, Brożek, Boguski to praktycznie emeryci. Basha, Imaz, Perez, Wasilewski nie przepracowali okresu przygotowawczego. Małecki, Basha, Brożek są po kontuzji (Paweł po kilku). Wojtkowski i Bartkowski wydają się gasnąc po 60 minucie.
Teraz przeanalizuj sobie że nasz skład jest stary, w większości z zaległościami i po kontuzjach (Małecki przed swoją zasuwał od pierwszej do 90 minuty w niemal wszystkich meczach).
Wydolność mają Sadlok i Carlitos.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
KOMINEK
ANAJNARAB
 
 
Od: 05.2004
Skąd: od siebie

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#207
Stary 05.12.2017, 23:28
Var miał być stosowany w sytuacjach ewidentnych (jak wyjazd z piłką poza linie końcową u nas w meczu z L) a zrobiło się coś strasznego rozstrzyganie centymetrowych spalonych zagrań ręką gdzie można interpretować na 100 sposobów. Tak samo piłkarze nie mieli prawa interweniować a cały czas naciskają. Sędziowie coś gwizdną podniosą chorągiewkę a potem czekanie co Var powie. Idea bardzo słuszna wykonanie kiepskie.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#208
Stary 05.12.2017, 23:32
KOMINEK napisał(a):Wyświetl post
Var miał być stosowany w sytuacjach ewidentnych (jak wyjazd z piłką poza linie końcową u nas w meczu z L) a zrobiło się coś strasznego rozstrzyganie centymetrowych spalonych zagrań ręką gdzie można interpretować na 100 sposobów. Tak samo piłkarze nie mieli prawa interweniować a cały czas naciskają. Sędziowie coś gwizdną podniosą chorągiewkę a potem czekanie co Var powie. Idea bardzo słuszna wykonanie kiepskie.
Fakt. Zwłaszcza zgraja piłkarzy Górnika biegnących z ryjem do sędziego wyglądała kuriozalnie.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
brylant17
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Wschód Polski

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#209
Stary 06.12.2017, 09:34
A jak ten cały VAR wygląda w innych krajach bodajże we Włoszech jest ? też taka kontrowersja czy tylko u nas ?
Piggy oddaj hajs
Odpowiedz cytując
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#210
Stary 06.12.2017, 13:04
wolfy napisał(a):Wyświetl post
W całej kadrze nie widziałem żadnego bumelanta.

Dlaczego przebiegliśmy 10 km mniej? Serio pytasz?
Głowacki, Wasilewski, Brożek, Boguski to praktycznie emeryci. Basha, Imaz, Perez, Wasilewski nie przepracowali okresu przygotowawczego. Małecki, Basha, Brożek są po kontuzji (Paweł po kilku). Wojtkowski i Bartkowski wydają się gasnąc po 60 minucie.
Teraz przeanalizuj sobie że nasz skład jest stary, w większości z zaległościami i po kontuzjach (Małecki przed swoją zasuwał od pierwszej do 90 minuty w niemal wszystkich meczach).
Wydolność mają Sadlok i Carlitos.
To czy tak wysoko oceniasz nasza kadre okaże się w zimie, gdy będzie wietrzenie kadry.

Sprawdziles w ogóle dane z tego meczu? Perez miał w naszej drużynie najwiecej km, a wg Ciebie powinien sie słaniac ma boisku bo nie przeszedł przygotowań.
Okres przygotowawczy byl w lipcu, a mamy grudzień. Każdy kto mial zaległości mial czas by je nadrobić. A jak Wojtlowski ma siłę biegac tylko 60 min to nie wiem czy nadaje się do zawodowego uprawiania sportu. Pilkarze Górnika graja 14 zawodników i nie narzekaja na zmęczenie.

Dochodzimy do ściany w dyskusji.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:04.