
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#181
|
Można wiele naszym zarzucać ale zaangażowania nie można im odmówić. Akurat w kontekście meczu z Górnikiem to jest tak głupi zarzut że zęby bolą. Jeżeli już, to zabrakło zimnej głowy, bo nasi ewidentnie gotowi byli dążyć do zwycięstwa po trupach. I nie, większość naszych piłkarzy traktuje Wisłę jak ostatnią szansę na uratowanie kariery/ostatni klub w karierze. Poziom zaangażowania, sportowej złości i agresji to na pewno top ligi. Tacy Imaz czy Perez nie przepchną drwala z Górnika, ale się ich nie boją i nie odstawiają nogi. Przed meczem z Płockiem to agresję trzeba raczej zredukować... ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#182
|
|
Cytat:
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#183
|
|
jak sie czyta niektore .......enie to sie czlowiek zastanawia czy to form tej samej ekipy...
Górnik przyjechał jako lider, wyjechał jako lider. Jeśli takiego karnego ktos z was by nie gwizdnał, to ja nie wiem w co gramy. Faul na Buchaliku ? a idz pan w ...., jaki faul, jak on przyspawany do linii od urodzenia. Widac bylo ....a jak oni graja te rozne, ze graja je na młyn na krótki, tylko debil sie chowa za zawodnikami, no ale to Nasz caly przyspawany Buchalik. Jedyne co mnie zastanawiam, to jakim .....m, Górnik z minuty na minute wygladal coraz lepiej a my gorzej ? To my mamy 2x wiecej zawodnikow, to my rotujemy kadra a tamci graja wszystko jednym skladem i wygladaja jakby 120 minut mogli biegac. p.s. Jakby nie karny to tez by nam wjebali. Nie czujecie tego ? po kazdej strzelonej bramce, wraca stary dobry paraliż... ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2012
Offline |
#184
|
|
Niezależnie od jakości posiadanych przez nas zawodników, ja bym sobie po prostu życzył, żeby w następnych spotkaniach zespół W OGÓLE wychodził na drugą połowę meczu. To, co wyprawiamy po zmianie stron, to taki ku*wa horror, że Hollywood już szykuje re-make z Cage'm w roli głównej.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu
Offline |
#185
|
|
|
||
|
|
Senior Member
Od: 08.2015
Offline |
#186
|
|
Akurat oglądałem ten mecz i bardzo przyjemnie się patrzyło na Koronę.. Była końcowka meczu, atakowali z pasją i sporą liczbą zawodników. bałem się, że nadzieją się na kontrę, tak się odkrywali. Widać remis ich nie satysfakcjonował.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Skąd: Kraków
Offline |
#187
|
|
Wszyscy traktują Koronę jako kompletnego outsidera, a oni jednak rok temu było 5, przypomnijcie sobie, że się tutaj dziwiliśmy, że potrafili w meczu z nami w Krakowie zagrać naprawdę nieźle spotkanie. To wbrew pozorom nie jest słaba drużyna, tak jak Lettieri nie jest na naszą ligę słabym trenerem, choć z tego co kojarzę, to niemiecka piłka go przeżyła i wypluła.
Słabym trenerem nie jest też Probierz, a jego zespół jest tam, gdzie jest. Zresztą jestem ciekawy, jak sąsiadka bedize prezentowała się w przyszłym roku, bo Probierz z reguły potrzebuje sezonu, żeby zbudować sobie drużynę, vide 2 razy Jaga. Co do meczu i ogólnej oceny trenera, to problem jest jeden, my tak naprawdę nie znamy w pełni potencjału naszych nowych piłkarzy, trudno oceniać, czy z innym trenerem graliby lepiej. Zwróćcie uwagę, że w ocenie większości w zeszłym roku Górnik większość sezonu grał pytę i odpalili pod koniec sezonu, a w lecie rok temu przeszli chyba też spora rewolucję, przynajmniej wnioskując po tym, co wyczytałem, bo sam się I liga średnio interesuję. Patrząc na na skład z niedzieli, to mieliśmy 6 (!) piłkarzy, którzy dołączyli do drużyny od ostatniego okienka. jest to na pewno okoliczność łagodząca. Nie twierdzę, że na wiosnę czy pod koniec sezonu będziemy wszystkich ogrywać, ale też sądzę, że trudno jest używać argumentu, że Kiko pracuje rok i nie widać efektów. Tak naprawdę trzon zespołu jest inny, to nie jest wkomponowanie w drużynę 2 lub nawet 3 nowych zawodników, co jest dużo łatwiejsze mając stabilny zespół, ale stworzenie drużyny na nowo. I tak, wiem, że gdyby zdrowy był Gonzales, to proporcje nowi-starzy byłyby odwrotne, ale to nadal dużo. Wiem, że taki Wieśniak wyśmiewał argument pt. "potrzeba nam czasu", ale czy faktycznie miał rację będzie można ocenić właśnie z perspektywy czasu i należy się zastanowić nad tym, gdzie postawić granicę oceny, dla mnie jest to koniec sezonu, chyba że będziemy zagrożeni walka o utrzymanie, wtedy niestety przyjdzie czas na wymianę trenera i mam nadzieję, że Junco ma już kandydatów na oku. Zaufanie zaufaniem, ale musimy być gotowi na każdą ewentualność i imo tak jak zawsze powinniśmy mieć kandydatów do zastąpienia naszych piłkarzy, tak samo rzecz ma się z trenerem. Co do sztabu szkoleniowego to zastanawiam się, czy góra nie powinna zainterweniować ws. przygotowania fizycznego. Mam nadzieję, że wyniki wydolnościowe i inne nie zostają tylko w gronie sztabu, ale mają do tego dostep, z czego korzystaja, zarządzający. Tym po czym możemy oceniać Kiko to imo kwestia SFG, które są stosunkowo łatwe do wyuczenia, i tutaj jest masakra po całości i w defensywie i z przodu. Ps. mam nadzieję, że ktoś pomyśli o załatwieniu dla piłkarzy wsparcia mentalnego w postaci psychologa sportu. Myślę, że w tej materii mamy ogromne rezerwy.
Ostatnio edytowane przez piotek : 05.12.2017 o godz. 12:35.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Nowa Sól-Ziemia Lubuska
Offline |
#188
|
Cofnij się do zeszłej kolejki i meczu z 7egią. Korona przegrywa 0-1 a wyciągana 2-1 my przegrywając z 7egią 0-1 tego nie potrafiliśmy. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#189
|
|
Znaczy Mati, ja powiem tak:
Nie wiem czy Brosz bądź Lettieri są lepszymi trenerami od Kiko, choć nie twierdzę, że to musi być nieprawda. Nie mam dostatecznej ilości porównywalnych danych, żeby to ocenić. Teoretycznie najbliżej do w miarę uzasadnionego porównania jest w przypadku Kiko i Gino. Obaj dostali przed tym sezonem do przygotowania drużyny, które przeszły istotną rewolucję. Obaj osiągnęli na tę chwilę bardzo zbliżony wynik w lidze, przy czym pozycja Wisły jest w miarę stała, a Korona ma rozstęp bodajże między miejscem 3. i 14. Ciężko jednak nie zauważyć, że Lettieri dostał praktycznie zamkniętą kadrę przed rozpoczęciem sezonu i mógł z zawodnikami przepracować okres przygotowawczy, a Kiko pół drużyny dostawał sukcesywnie w trakcie pierwszej części sezonu - i to takich zawodników, którzy byli sportowo zapuszczeni. Czysto teoretycznie Kiko dostał kilku zawodników lepszych na papierze, ale nie wszystkich, nie zawsze w formie i nie każdy w ogóle był w stanie praktycznie udowodnić, że nawet potencjalnie jest w czymś lepszy. Jeśli chodzi o kontuzje, to też nie jest tak, że były głównie u nas (chociaż u nas, uwzględniając wiek części zawodników i zapuszczenie nowych, akurat sporej liczby kontuzji spodziewać się wręcz należało), bo na początku sezonu i Lettieriemu drużyna się z tego powodu posypała tak, że w pewnym momencie musiał grać cały czas tym samym składem i nie był w stanie nawet wystawić w meczu pełnej ławki. Fakt, że Korona jest od początku (słusznie!) chwalona za styl, ale też trzeba uczciwie powiedzieć, że miała możliwość ten styl wypracować, najpierw przygotowując kadrę do sezonu jak Pan Bóg przykazał, a potem grając na okrągło (prawie) tym samym składem. Kiko od początku sezonu musi bez przerwy gdzieś coś łatać i eksperymentować. Albo transfery, albo kontuzje, albo kartki, albo gracze bez formy. A, jeszcze jedno - istotnie, ciężko nie zauważyć, że nasi piłkarze fajnie grają jak idzie, a jak nie idzie, to nogi im się zaczynają trząść. Ale to normalne, jeśli ma się drużynę złożoną w dużej mierze z piłkarzy, którzy albo nigdy nie byli przyzwyczajeni do walki o najwyższe cele albo już są po drugiej stronie rzeki. Ambicji większości z nich niesposób odmówić, ale między ambicją a umiejętnością wzięcia ciężaru gry na siebie jest ogromna różnica. To drugie wymaga chłodnej głowy, a nie ataku na hura podszytego frustracją. Na marginesie, co do mitycznych SFG i pomijając już oczywiste problemy z defensywnymi SFG kiedy się ma za plecami bramkarza niepotrafiącego grać na przedpolu, to i w ofensywnych nie jest tak prosto, jak niektórym się wydaje. Wyuczenie SFG (nie licząc tego, że dobrze by było, aby piłka w ogóle miała szansę dolecieć do adresata...) też wymaga stałego składu osobowego. To nie jest tak, że coś będzie wychodzić niezależnie od tego, kto akurat wyszedł na mecz. Wyćwiczenie rzutu rożnego z Głową i Gonzalesem oraz asekurującym Llonchem nie oznacza, że zadziała tak samo jak zagrają Arsenić z Wasylem oraz Basha w asekuracji. A jeśli przed każdym meczem będzie ćwiczyło inny wariant osobowy, to cudów, schematów i automatyzmów nie będzie, sorry. No chyba że będziemy ćwiczyć przez cały bity tydzień tylko SFG, a olejemy to, że piłkarze muszą się przede wszystkim nauczyć grać ze sobą w takim a nie innym ustawieniu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Online |
#190
|
Większość naszych piłkarzy nigdy nie grała w tak wymagającej fizycznie lidze, albo jest już po drugiej stronie rzeki albo ogólnie nigdy nie imponowała pod tym względem. W wariancie optymistycznym, większość nowych przystosuje się za jakiś czas, szczególnie, jeśli będzie im dane przepracować okres przygotowawczy. Wariantów nieoptymistycznych nie sensu teraz rozważać. Nie bez znaczenia też jest psychika. Jeśli paraliżuje cię strach, ciężko nawiązać walkę na pełnych obrotach. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#191
|
|
Cytat:
Przy drugiej bramce to ja bym zadał pytanie co robił Arsenić bo to on odpuścił całkowicie Matuszka, który zablokował Buchalika... Przecież od zawsze wiadomo, że jak zawodnik blokuje bramkarza przy rożnym to zadaniem obrońcy jest wyblok i zrobienie miejsca bramkarzowi, aby mógł interweniować. Bronienie przy stałych fragmentach gry woła o pomstę do nieba. Praktycznie każde dośrodkowanie powodowało zagrożenie pod naszą bramką. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#192
|
Wracając do zaangażowania, proszę uzasadnij mi dlaczego jako drużyna pokonaliśmy w tym meczu 10 km mniej niz Górnik? Takie byly założenia? Górnicy byli lepiej przygotowani fizycznie/to nadludzie i maja inne organizmy? PS. Mowisz do osoby która ma karnet, więc nie wyjezdzaj z ogladaniem powtórek. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#193
|
ponadto wydaje mi się że komentatorzy (mielcar) wręcz wywierają presję komentarzem na sędziach VAR (podejrzewam że leci im tam w wozie transmisja c+) ![]()
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 01.2015
Offline |
#194
|
|
Cytujac klasyka: "place, wymagam".
![]()
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2012
Skąd: Krk
Offline |
#195
|
Graliśmy 22 minuty w osłabieniu, różnica byłaby mniejsza gdyby nie ten fakt o jakieś 2-3 km :] |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#196
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Skąd: Gród Kraka
Offline |
#197
|
|
Cytat:
1. Piłka odbija się od ręki Arsenica, Wisła wychodzi z kontrą. I teraz wyobraźmy sobie, że Wisła strzela gola, a tutaj nagle VAR i decyzja - gol anulowany, karny dla Górnika. Można sobie wyobrazić reakcję trybun, piłkarzy, sztabu szkoleniowego... Dobrze egzekwowana wideoweryfikacja uspokaja negatywne emocje na boisku, co widać w pozostałych dyscyplinach. Przy stosowanych rozwiązaniach w futbolu VAR ma potencjał, by je podsycić, a całą sytuację zaognić. Nie wspominając o wpływie takich wydarzeń na psychikę piłkarzy. 2. Piłka odbija się od ręki Arsenica, Wisła wychodzi z kontrą, kontra nieudana i tak sobie drużyny pykają przez dobre kilka minut na boisku. Przy rozpatrywaniu tego przypadku załóżmy, że jest to z 7 minut (mało prawdopodobne, szczególnie w naszej lidze, ale w teorii nie niemożliwe - a zasady powinny brać również i takie przypadki pod uwagę). Nagle aut, VAR i sędzia dyktuje karnego dla Górnika. No i w teorii wszystko świetnie, ale weźmy pod uwagę fakt, że Wiśle tych 7 minut na zmianę wyniku już nikt nie zwróci! Zresztą to samo tyczy się Górnika - mają 7 minut mniej na strzelenie kolejnego gola - choć wiadomo, że w tym przypadku mimo wszystko są oni beneficjentami tej sytuacji. Tak czy siak, to nie jest wina drużyn, że sędzia nie był w stanie ocenić prawidłowo całej sytuacji w momencie dokonania przewinienia, a jednak na nich się to odbija. Moim zdaniem, dalej biorąc pod uwagę przykład meczu z niedzieli, powinno być tak - strzał, kontakt Arsenica i teraz: - piłkę przejmuje Górnik - czekamy na zakończenie akcji i VAR, w przypadku, gdy zespół strzeli gola oczywiście z VARu nie korzystamy - piłkę przejmuje Wisła - sędzia przerywa grę i korzysta z VARu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#198
|
|
Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#199
|
|
Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: Wschód Polski
Offline |
#200
|
|
Jak ktoś pisał wystarczyło wybić piłkę na aut i VAR-u by nie było
![]()
Piggy oddaj hajs
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#201
|
|
Co do tej oczekiwanej piłki - rozumiem dośrodkowanie w pole karne i piłka spadająca na rękę obrońcy, jest to ewidentny kiks techniczny, piłka oczekiwana. Ciężko mówić o oczekiwanej piłce, gdy piłkarz drużyny przeciwnej gra w zbijaka z woleja w polu karnym. Przecież to było typowe nabicie wg mnie, piłka nawet nie opadała tylko leciała prosto jak rakieta. Równie dobrze mogło tego karnego nie być, ja osobiście bym go nie gwizdnął i tyle. Tym bardziej, że Arsenić nie zrobił ruchu ręką do piłki, ale zrobił naturalny ruch związany ze skokiem w lewo. No ale cóż.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#202
|
|
warto zobaczyć karnego po rece Celebana w meczu naszych byłych zgodowiczów , tam Pan Sławek był bardziej wyrozumiały
![]() ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Skąd: Gród Kraka
Offline |
#203
|
Niestety, którąś opcję trzeba wybrać. Albo decydujemy się na przerywanie gry i ewentualną straconą szansę na kontrę (moim zdaniem, mimo wszystko, mniejsze zło), albo zostawiamy tak jak jest i ryzykujemy, że między gwizdnięciem karnego, a sprawdzeniem VAR, ktoś kiedyś walnie bramkę i wtedy dopiero będą jaja. Oczywiście, sprawdzenie można też pozostawić w gestii trenerów, ale wtedy z kolei nie pozbędziemy się wszystkich pomyłek sędziowskich, bo ich liczba byłaby zapewne ograniczona, no i mogłoby to być wykorzystywane w celu właśnie przerywania korzystnych akcji przeciwnika. Nie kumam. Skoro skorzystać z VARu można dopiero po wyjściu piłki poza boisko, to jak wybicie piłki na aut miałoby zapobiec jego użyciu? Jest jakiś niuans o którym nie wiem? Serio pytam. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#204
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#205
|
|
Tak więc trzeba by było nabić piłkarza rywala, żeby aut był dla nas i szybko wznowić grę.
Zwykłe wybicie piłki na aut i czekanie aż grę wznowi rywal byłoby proszeniem się o analizę VAR, gdy rywal będzie zwlekał |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#206
|
Dlaczego przebiegliśmy 10 km mniej? Serio pytasz? Głowacki, Wasilewski, Brożek, Boguski to praktycznie emeryci. Basha, Imaz, Perez, Wasilewski nie przepracowali okresu przygotowawczego. Małecki, Basha, Brożek są po kontuzji (Paweł po kilku). Wojtkowski i Bartkowski wydają się gasnąc po 60 minucie. Teraz przeanalizuj sobie że nasz skład jest stary, w większości z zaległościami i po kontuzjach (Małecki przed swoją zasuwał od pierwszej do 90 minuty w niemal wszystkich meczach). Wydolność mają Sadlok i Carlitos. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
ANAJNARAB
Od: 05.2004
Skąd: od siebie
Offline |
#207
|
|
Var miał być stosowany w sytuacjach ewidentnych (jak wyjazd z piłką poza linie końcową u nas w meczu z L) a zrobiło się coś strasznego rozstrzyganie centymetrowych spalonych zagrań ręką gdzie można interpretować na 100 sposobów. Tak samo piłkarze nie mieli prawa interweniować a cały czas naciskają. Sędziowie coś gwizdną podniosą chorągiewkę a potem czekanie co Var powie. Idea bardzo słuszna wykonanie kiepskie.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#208
|
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: Wschód Polski
Offline |
#209
|
|
A jak ten cały VAR wygląda w innych krajach bodajże we Włoszech jest ? też taka kontrowersja czy tylko u nas ?
![]()
Piggy oddaj hajs
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#210
|
Sprawdziles w ogóle dane z tego meczu? Perez miał w naszej drużynie najwiecej km, a wg Ciebie powinien sie słaniac ma boisku bo nie przeszedł przygotowań. Okres przygotowawczy byl w lipcu, a mamy grudzień. Każdy kto mial zaległości mial czas by je nadrobić. A jak Wojtlowski ma siłę biegac tylko 60 min to nie wiem czy nadaje się do zawodowego uprawiania sportu. Pilkarze Górnika graja 14 zawodników i nie narzekaja na zmęczenie. Dochodzimy do ściany w dyskusji. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|