
|
Senior Member
Od: 09.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#1171
|
|
Ktoś kiedyś chciał na tym forum ten kabaret!!
http://www.maxior.pl/film/117354/KPW...czyta_dzieciom ![]()
W życiu przeczytałem tylko jedną książkę, bo miała tylko osiem stron. To była" Nasza szkapa". Chyba coś o jakimś wychudzonym koniu----Mariusz Piekarski
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: o tam
Offline |
#1172
|
![]()
|
|
|
|
Member
Od: 04.2005
Skąd: Chojnów
Offline |
#1173
|
|
Musiałem to zrobić z koniem bo zjadłem kubek gówna <hahaha>
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#1174
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#1175
|
|
wiem ze bardzo smieszne to to nie jest, ale bylo robione z przymruznieniem oka, i tak nalezy to odbierac
![]() http://www.youtube.com/watch?v=oCnWNB6t5Zs oczywiscie przeslanie niesie z soba jak najbardziej powazne MY ZAWSZE PONAD WAMI .... ![]() ![]() |
|
|
|
Banita
Od: 04.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#1176
|
myslisz ze to jest smieszne? zalosny jestes koles |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2007
Skąd: Rzeszów/Kraków.
Offline |
#1177
|
Edit: Żeby nie rozmywać: - Nauczycielka prosi Jasia: - Jasiu wytrzyj tablicę. - Nie. - Jasiu wytrzyj! - No dobra. Ale gdzie jest szmatka? - Poszukaj gdzieś w szafce. - Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci: - Kochane dzieci co napisalibyście na moim grobie gdybym umarła? A Jasiu znalazł szmatę i mówi: - Tu leży ta szmata! ![]()
Wszelkie błędy ortograficzne, gramatyczne, fleksyjne i inne są zamierzonymi działaniami autora tego posta i są objęte prawami autorskimi. Kopiowanie, powtarzanie i dyskutowanie o nich surowo zabronione.
|
|
|
|
Wiślacki Miechów
Od: 07.2004
Offline |
#1178
|
|
Piosenka o kulturyście
http://pl.youtube.com/watch?v=d-_ixxpWpFY |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Skąd: R22
Offline |
#1179
|
dla mnie zajebiste!! idzie sobie na repeacie i poprawia mi nastrój za każdym razem a co tych tekstów z basha, to przecież nie są autentyki, ludzie siadają i sobie historyjki rozkminiają żeby nie było OT: Wszedł facet do warzywniaka i narobił w pory ![]() I nawiązując do wojny płci: ![]() ![]() WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W DOMU NAJLEPIEJ...R22!
|
|
|
|
Banita
Od: 04.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#1180
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Skąd: Kraków - Београд
Offline |
#1181
|
|
A tobie wymordowali pół rodziny? Dziś śmieje się z takich rzeczy i nic na to nie poradzisz. Tak samo z głodujących w Etiopii a to Ci już nie przeszkadzało... po prostu się czepiasz i tyle..
Przylatuje Mikołaj do Etiopii, patrzy, a tam dzieci są strasznie chude. Pyta się - dlaczego jesteście takie chude?- Bo nie jadłyśmy od tygodnia - odpowiadają Oooo...to nie będzie prezencików.. ![]()
Косово је СРБИЈА!!
|
|
|
|
Member
Od: 08.2006
Offline |
#1182
|
|
Po co wymyślono białą czekoladę
-Żeby murzyn mógl sie upierd...... Złapał murzyn złotą rybkę i ma życzenie: - chcę być kwiatkim, - a rybka na to: nie ma czarnych kwiatków, - murzyn: spełniaj życzenie bo cię usmażę. Zaszumiało, zagrzmiało, murzyn został bez fiutka. - Coś ty zrobiła! - czarny bez. Przychodzi facet do spowiedzi i mówi: - Proszę księdza, chciałem się wyspowiadać z grzechu antysemityzmu. - Ach - powiedział ksiądz - Ale o co chodzi ? - Bo widzi ksiądz, jak była wojna to ja przechowywałem Żyda w komórce pod obornikiem. - Ech, ale to nie grzech to się chwali. - Tak, tylko widzi ksiądz, ja go przechowywałem za pieniądze i wypuściłem go jak mu się pieniądze skończyły. - Acha i co zabili go Niemcy? - Nie, nawet nie. - Więc co, Gestapo go dorwało? - Nie, tylko widzi ksiądz wyszedł dwa dni temu... |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Skąd: Malbork
Offline |
#1183
|
|
Wieczorem na ławce w parku siedzi chłopak z dziewczyną. Chłopak namiętnie obmacuje jej plecy. Wreszcie dziewczyna się pyta:
- Co robisz? - Szukam piersi. - Piersi są z przodu. - Tam już szukałem... Dwóch pedałów uprawia sex. Jeden mówi: - Dzisiaj musiałem zrobić test na AIDS. - Co? To Ty dopiero teraz mi to mówisz? - Tylko żartowałem, lubię jak Ci się dupa kurczy. Przychodzi facet do klubu nocnego, podchodzi do prostytutki i się pyta: - Co mi zrobisz za 5zł? - Dam ci włożyć i wyciągnąć. Idą do pokoju, facet zakłada gumkę, wkłada i czeka... - Czemu nie wyciągasz? - Bo mam tylko 2,50 i co te kawały też są be, bo są o pedałach i ludziach, którzy nawet 5zł nie mają? trochę dystansu nabierzcie, to tylko kawały. nikt nie karze wam się z tego śmiać, ale to tylko kawały. tak samo jak kawały o Jezusie... jestem wierzący, ale co z tego? to tylko kawał. nikt mi nie mówi w tym kawale, że Jezus jest zły, że np jakiś tam diabeł jest lepszy. tak samo w w/w kawałach nie było, że ssmani byli superfajni, a żydzi tylko do pieca się nadawali. a jak były kawały szowinistyczne, to jakoś się podobało wszystkim. trochę dystansu nabierzcie, bo wam żyłki popękają jak tak dalej pójdzie. pozdrawiam, a Wy bądźcie sobie dalej nudni ![]() ![]()
Tylko Pomka!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#1184
|
|
Hah... Na każdym forum jest przerabiany ten wątek, z kórych kawałów można się śmiać, a z których nie. Punkt widzenia- jak prawie zawsze- zależy od punktu siedzenia. Ktoś, kto stracił rodzinę w Auschwitz, nie będzie się śmiał z dowcipów o drugiej wojnie światowej, jak ktoś był molestowany, to nie będą go bawiły kawały o pedofilach, jak ktoś ma dziecko z zespołem Downa, to nie pęka ze śmiechu, jak widzi "Co sie stao". I tyle. Trochę dystansu, ale i zrozumienia.
![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2007
Skąd: Rzeszów/Kraków.
Offline |
#1185
|
PS 1 - Nie pół rodziny, nie straciłem(więc jesteś lepszy i masz większy mandat moralny, do oceniania tego, co dobre, a co złe ), ale jak KAŻDY Polak straciłem kogoś na wojnie/w obozie. A jednak potrafię się uśmiechnąć z takiego kawału. Nie traktuje kawałów o obozie jako rasizmu. Jeżeli ty tak to odbierasz, to chyba jesteś na złym forum.PS 2 - Moderatorzy powinni skorzystać z taryfikatora kar, za obrzucanie kogoś mięsem. Once again, żeby nie było kompletnego offtopa: Do urzędu przychodzi gość. Jest rok 1989, niedługo po upadku komuny: - Dzień dobry, chce zmienić nazwisko. - A jak się pan nazywa? - Bezjajcow. To takie staromodne, chciałbym nazywać się jakoś po amerykańsku. - Dobrze. Niech pan przyjdzie za tydzień po dowód. Po tygodniu gość przychodzi, odbiera dowód i czyta nazwisko: Yonderbrack... Muhammed był znanym ekspertem od dywanów. Przyjaciel poprosił go, aby wycenił mu dywany w sklepie. Za każdy dywan będzie fundował Muhammedowi butelkę wódki. Muhammed dotyka pierwszego dywanu, zamyka oczy i bardzo pewnie mówi: - Perski, XVI wiek, 5000 dolarów - po czym wypija wódkę. Dotyka drugiego dywanu: - Syjamski, rzadki okaz, V wiek, 10 000 dolarów... Wypija kolejną wódkę. Na drugi dzień budzi się Muhammed w domu, cały poobijany i pyta żonę: - Kochanie, powiedz mi, ale szczerze, co wczoraj, tak naprawdę, działo się ze mną? Na to żona: - To, że wczoraj wróciłeś do domu pijany jak wieprz, w porządku, to, że zapaskudziłeś cały przedpokój, w porządku, to, że załatwiłeś się do umywalki, jeszcze OK, ale kiedy się obok mnie położyłeś, dotknąłeś moich pośladków i wymamrotałeś: ,,Stara mata kokosowa, 5 centów - tego już nie wytrzymałam! ![]()
Wszelkie błędy ortograficzne, gramatyczne, fleksyjne i inne są zamierzonymi działaniami autora tego posta i są objęte prawami autorskimi. Kopiowanie, powtarzanie i dyskutowanie o nich surowo zabronione.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#1186
|
|
jak cię mogą takie żarty bawić.o arabach.to tak samo jak o żydach.powinni cię zbanować
![]() ![]()
dziękuję za uwagę
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#1187
|
|
Rozmowa Benhakkera z Piechniczkiem według Weszło!
Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#1188
|
|
Kochający "mąż"
Kobieta w autoserwisie. Mechanik pyta: - Co się stało? - Strasznie mi szarpie samochód. I gaśnie. Mechanik podnosi maskę, a tam naklejona kartka: "Ta debilka nie umie jeździć. Nie zamierzam płacić za serwis - samochód jest sprawny. Mąż." Mechanik zamyka maskę: - Niestety, nie możemy Pani pomóc. Proszę poszukać innego serwisu. - Co się dzieje do cholery? Już siódmy serwis mi odmawia naprawy! ****************************** Gdzieś na mieście ... ONA(zdenerwowana) Czemu biega pan za mną cały czas? ON: A wie pani, teraz , gdy się pani odwróciła to sam się sobie dziwię... ******************************************* Czym się różnią dziewczynki w wieku lat 8, 18, 28, 38 i 48? 8 - Opowiadasz jej bajki i kładziesz ją do łóżka. 18 - Opowiadasz jej bajki, a potem idziesz z nią do łózka. 28 - Nie musisz opowiadać żadnych bajek, żeby pójść z nią do łózka. 38 - Opowiada Tobie bajki, by pójść z Tobą do łózka. 48 - Opowiadasz bajki, by uniknąć pójścia z nią do łóżka. ******************************************** Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta: - Co robisz - Kopie grób dla mojej złotej rybki. - Ale czemu taki duży? - Bo jest w twoim pie****m kocie! ![]()
"... Bo to miłość, pasja, To mój sposób na życie,
Mam trójkolorowy świat i innego nie chcę widzieć nigdzie..." |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2007
Skąd: Rzeszów/Kraków.
Offline |
#1189
|
Zmieniamy realia, postacie i zostawiamy tylko strukturę kawału: Po ostatnim polowaniu w roku jakieś tam koło łowieckie robi sobie imprezkę na świeżym powietrzu. Jest bigosik, wódeczka i dziczyzna jak zwykle na takich imprezkach. Nudna impreza się staje wiec jeden z myśliwych wpada na pomysł, że upolowaną zwierzynę zbiorą na stos i po kolei wszyscy myśliwi z zawiązanymi oczami będą wyciągać zwierzaki z tego stosu i poprzez macanie zgadywać co to za zwierz i w jaki sposób został zabity. Podchodzi pierwszy myśliwy troszku zawiany, zawiązują mu oczy, idzie do stosu ze zwierzakami, łapie kawał futra, ciągnie, zaczyna macać i mówi: - hmmmm... sarna... zabita ze sztucera z 50 metrów. Ludzie brawo bija bo zgadł bezbłędnie. Podchodzi drugi myśliwy z zawiązanymi oczami, troszkę bardziej zawiany od pierwszego, wyciąga kawał futra i mówi: - tan tego... zając... zabity ze śrutówki z 25 metrów. Wszyscy bija brawo bo tez zgadł. Podchodzi trzeci myśliwy pijaniutki, ze ledwo się na nogach trzyma. Z ledwością mu oczy zawiązali i puścili w kierunku stosu zwierzaków żeby sobie jakieś wybrał. Bidula tak był pijany, ze po drodze się potknął i wpadł miedzy nogi żony gajowego. Twardo jednak wstaje na kolana, wyciąga ręce i zaczyna mącąc żonę gajowego. Ludziska milczą, żona gajowego oczy ma jak pinpongi, gajowy z wrażenia zaniemówił, a nasz myśliwy nagle mówi radosnym głosem: - TO JEST JEŻ! Chwile się zastanawia i dodaje: - ...zabity saperka... ![]()
Wszelkie błędy ortograficzne, gramatyczne, fleksyjne i inne są zamierzonymi działaniami autora tego posta i są objęte prawami autorskimi. Kopiowanie, powtarzanie i dyskutowanie o nich surowo zabronione.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#1190
|
|
strona nazywająca się "śmieszne opisy do gg"
http://www.dobryhumor.info/smieszneopisygg.htm numer 21 chyba sobie ustawię taki śmieszny opis ![]()
"... Bo to miłość, pasja, To mój sposób na życie,
Mam trójkolorowy świat i innego nie chcę widzieć nigdzie..." |
|
|
|
Voyage! Voyage!
Od: 02.2004
Offline |
#1191
|
|
Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykańskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi: - Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"? W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi: - Patrick Henry, 1775 W Filadelfii. - Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie nie powinni więc ginąć"? Znowu wstaje Suzuki: - Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie. Nauczycielka spogląda na uczniów z wyrzutem i mówi: - Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem i zna amerykańską historię lepiej od Was! W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś głośny szept: - Pocałuj mnie w dupę pieprzony Japończyku - Kto to powiedział? - krzyknęła nauczycielkana co Suzuki podniósł rękę i bez czekania wyrecytował: - Generał Mc Arthur, 1942 w Guadalcanal, oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze. W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy szept:- Rzygać mi się chce... - Kto to był? - wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedział: - George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu. Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów powiedział: - Obciągnij mi druta! Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem - To już koniec. Kto tym razem? - Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Białym Domu - odparł Suzuki bez drgnienia oka. Na to inny uczeń wstał i krzyknął: - Suzuki to kupa gówna! Na co Suzuki: - Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku. Klasa już całkowicie popada w histerię, nauczycielka mdleje, gdy otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor: - Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze w życiu nie widziałem!!! Na co odpowiada Suzuki: - Michał Listkiewicz na posiedzeniu Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej w Warszawie w lipcu 2008 roku. ![]()
RÓWNIK ZA WISŁĄ!
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2008
Offline |
#1192
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Skąd: Malbork
Offline |
#1193
|
|
Jola naprawdę:
a tu Jola w CKM'ie: ![]() ![]()
Tylko Pomka!
|
|
|
|
sssssssss..
Od: 10.2003
Skąd: IE
Offline |
#1194
|
![]() ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: Baile Atha Cliath
Offline |
#1195
|
|
misiu kolorowy teraz to mnie rozbawilaes do lez doslownie. czyzby kolejne wcielenie charcerzyka Po derbach tez byles taki oburzony EOT z mojej strony, a jak ci juz bana zasadzą, to nie zakladaj nowego konta na tym forum, zapisz sie do forum ksc płaczki.co.uk nie kazdemu musi podejsc moje poczucie humoru, to coz niech nie czyta, jak to spiewal Stachursky z magnetofonu na kasety :" uuuuu taki jeeestem" koniec rozmywania, wiecej dystansu do zycia zycze wszystkim przed swietami.
Ostatnio edytowane przez karmel1906 : 16.12.2008 o godz. 13:35.
![]() ![]() Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... naprawde .... aż ciężko czasami ich wyprzedzić .... |
||
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#1196
|
|
Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak nogi
> odmawiają mu posłuszeństwa. Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet > sprawdza swój portfel i wylicza ze ma 15zl. Podchodzi więc do taksówkarza i > pyta: > - Panie ile za kurs na Sienkiewicza? > - O tej porze to 20. > - A za 15 nie da rady? > - Za 15 nie oplaca mi się silnika odpalac. > - Panie niech Pan się zlituje, pózno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu > daleko. > - Facet spadaj i nie zawracaj mi glowy. > Więc nie bylo wyjscia facet poszedl na pieszo do domu. Następnego dnia idzie > ten sam facet ulica i widzi dluga kolejkę taksówek a na samym końcu kolejki > stoi ten niemily taksówkarz. Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i > mówi: > - Ile za kurs na Sienkiewicza? > - 20zl. - mówi taksiarz. > - Ja dam panu 50zl za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda. > - Spadaj zboku bo zaraz ci dowale. > Facet podchodzi do 2 taksówki: > - Ile za kurs na Sienkiewicza? > - 20zl. - mówi taksiarz. > - Ja dam panu 50zl za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda. > - Spadaj zboku bo nie ręcze za siebie. > Facet podchodzil do kazdej taksówki i sytuacja powtarzala się. Podchodzi do > ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy: > - Ile za kurs na Sienkiewicza? > - 20zl. - mówi taksówkarz. > - Ja dam panu 50zl za kurs ale pod warunkiem ze ruszy pan powoli i pomacha > do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy... |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#1197
|
![]()
WISEŁKA NIGDY NIE ZGINIE
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK
Offline |
#1198
|
|
Mlody plemnik pyta starszego
Powiedz mi jak to jest z tymi dziecmi bo nie wiem a chcialbym wiedziec zeby nie dac plamy. No to starszy tlumaczy, plyniesz takim ciemnym dlugim tunelem ale to plyniesz najszybciej jak potrafisz zeby byc pierwszym.Na koncu tego tunelu bedzie kuleczka, jak ja zobaczysz to mowisz dzien dobry jestem plemniczek. Ono ci odpowie dzien dobry jestem jajeczko i tam juz poleci nie musisz sie o nic martwic. Nastepnego dnia mlody plynie wszystko sie mu zgadza z opowiescia starszego kolegi, plynie z calych sil jest pierwszy podplywa i mowi dzien dobry jestem plemniczek i uzyskuje odpowiedz DZIEN DOBRY JESTEM MIGDALEK Roznica pomiedzy poslem a rzeka? no jest taka ze rzeke od koryta mozna odciagnac a posla nie Przychodzi Baca po robocie do domu i widzi ze z jego wersalki gdzie zwykle spi z zona wystaja cztery nogi dwie meskie i dwie damskie. Wpada w furie lapie ze ciupage wali z calych sil po pierzynie, w tym momecie wchodzi zona i pyta Bacy, Baco a tesciow przywitales Idzie turysta przez gory widzi Bace mysli spyta o droge Baco a Baca lot turysta do you speak english Baca lot turysta gawisz pa ruski Baca lot turysta sprehen zi doicz Baca looooooot....... sie Baca wynaja turystom pokoje Wraca z imprezy nad ranem patrzy a w jednym z nich sie swieci. na drugi dzien sytuacja sie powtarza i na trzeci tez. A ze Baca to czlowiek oszczedny postanowil spytac turystow po co im cala noc sie swiatlo swieci. Rano spotyka najemcow tego pokoju i pyta po co unich sie swieci cala noc, na co turysta go pyta czy kiedykolwiek kochal se z zona cala naoc przy wlaczonym swietle. Baca mowi ze nie, nie no to musi Baca sprawdzic odpowiadaja turysci Wracaja turysci nadranem z karczmy widza a w pokoju Bacy siwci sie swialo. Rano kiedy wstali pytaja Baco jak bylo e tam tak samo odpowiada baca tylko dzieci mialy radoche ![]() ,
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Skąd: R22
Offline |
#1199
|
|
Moje ulubione rysunki Raczkowskiego (nie zamieszczam "Kur*a mać" i "Zbieranie kup", bo te wszyscy znają):
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() z pozdrowieniem dla Konfidentów z Kałuży: ![]() Ze szczerym pozdrowieniem dla Kobiety_Wislaka ![]() ![]() ![]() WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W DOMU NAJLEPIEJ...R22!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: o tam
Offline |
#1200
|
|
Raczkowski
![]() ![]()
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|