
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#1
|
|
niech nasi tak szybko nie skladaja broni i swoje grali z Odra... kij wi co sie moze stac, po wczorajszym juz nic mnie nie zdziwi
)jak jestem przeciwnym zeby Jop gral u nas tak szkoda chlopa.. nie chcialbym byc w jego skorze, trzeba bylo grac swoje caly sezon i tyle Cytat:
czas wrocic na swoje miejsce, Reymonta ..........
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 12.05.2010 o godz. 11:17.
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2003
Skąd: Piła
Offline |
#2
|
|
To my przegraliśmy mistrza, a nie Lech go wygrał.
Jak już ktoś mądrze wcześniej napisał to nie samobój Jopa nas pogrążył tylko porażki w żenującym stylu z Arką i Koroną. Świat się nie zawali z powodu drugiego miejsca, wiele klubów może jedynie pomarzyć o takim wyniku. Inna sprawa, że pod Wawelem co roku powinno być mistrzostwo, bo Wisła to Wisła, ale jakoś trzeba się pocieszać. Tak paskudne uczucie jak wczoraj miałem tylko po porażce z PAO i ostatnio Levadią. Na analizę wkładu poszczególnych piłkarzy w taki wynik, a nie inny przyjdzie czas po ostatniej kolejce. Pozostaje wierzyć do końca, szansa jest ale mała. |
|
|
|
Banita
Od: 02.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#3
|
|
Jopa wynić za utratę mistrza to tak jak Bąka za remis z Austrią, ujow sie stalo
tam Głowacki z kopytem startował, więc nie wiem co sie wydarzylo, czy MAriusz w ostatniej chwili chciał uniknac wybicia i zostawic Glowackiemu czy sie przestraszyl czy co, tak czy siak zawiodla komunikacja |
|
|
|
Urodzony optymista
Od: 07.2005
Skąd: w Was tyle pesymizmu?
Offline |
#4
|
|
Panie i Panowie, mam szczerą prośbę - od*******cie się już od Mariusza, ok? Zagrał poprawny mecz, a samą bramkę samobójczą mógł strzelić ABSOLUTNIE KAŻDY. Uwierzcie mi, bo Mariusza poznałem za czasów jego pierwszej przygody z Wisłą, to nie jest cwaniacki karierowicz. On naprawdę przygotowywał się do tego meczu, chciał zagrać jak najlepiej, starał się, biegał, walczył. W 94. minucie przyszedł PECH(tak pech, przecież, do chuja pana, nie zrobił tego celowo!)
A tutaj widzę tylko "Jop ty szmato", "Jop do gazu", "Jop won", "Jop out", itd. Myślicie, że Mariusz nie jest teraz zrozpaczony, załamany? Myślicie, że on nie chciał wygrać tego meczu, Mistrzostwa i godnie pożegnać się z Wisłą(a może i z piłką...)? Ja widziałem zawodnika, który się starał, aby wygrać. Zawodnika, któremu przydarzyła się niefortunna interwencja - może za bardzo chciał wybić piłkę. Mamy piłkarzy jakich mamy, nic więcej, niż mniej. Ale jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie, że dla Was nie jest ważna WISŁA, ale właśnie piłkarze. Może czas przerzucić się na Amicę, teraz tam pewnie będzie LM(choć szczerze życzę im potknięcia - wybaczcie brak poprawności politycznej, nie jestem jednym z "kibiców" polskich drużyn w euro-pucharach. Amica to wróg i nic tego nie zmieni), dużo kasy, transfery - gratka dla piłkarzo-maniaków! Pójdź jeden z drugim, cwaniaczki, do Mariusza i powiedz mu w twarz, że jest kaleką. Masz na tyle jaj w portkach? Pięknie, ****a, kibice. W takich momentach zawodnikowi przydaje się wsparcie(i tak jest w cywilizowanych klubach), a nie masowe napieprzanie i wyzywanie od kalek. Co ja będę pisał - i tak nikt nie zrozumie, a zaraz pikaczu będą atakować... A, jeszcze jedno, MP już odeszło, mnie to również bardzo boli. Ale swoją postawą na NASZYM(wreszcie) stadionie i wyjazdach musimy pokazać, że nam, kibicom, także zależy na jego odzyskaniu. Zacznijmy od siebie. PS. Nie mniej jednak, niektóre piłkarzyki pokazały dobitnie, że na kilka rzeczy nie zasługują. Ale nie będę pisał o tym na forum. ![]()
Chcesz mieć prawo do komentowania? Rusz dupsko na wyjazd!
|
|
|
|
Voyage! Voyage!
Od: 02.2004
Offline |
#5
|
Dlatego niech sie teraz nie dziwią z wszechobecnej szydery. p.s. Pięknie, ****a, piłkarze. ![]()
RÓWNIK ZA WISŁĄ!
|
|
|
|
Urodzony optymista
Od: 07.2005
Skąd: w Was tyle pesymizmu?
Offline |
#6
|
Raczej nie można im zarzucić braku ambicji we wczorajszym meczu. Nie mówię o reszcie sezonu, bo każdy z nas dostrzegł te mecze, w których kopacze po prostu się ****ili. Wczoraj natomiast chcieli, a ustalanie składu zależy od trenera, nie od Jopa. @zim zum: Każdy tak mówił. Ja nie mówię, że Mariusz jest wspaniałym obrońcą, daleko mi do tego. Z drugiej jednak strony - uratował nas przed porażką z Lechem(wślizg bodaj Lewandowskiemu sam na sam), wczoraj również grał poprawnie. Chodzi mi bardziej o to, że sam siebie do składu nie wystawił i uwagi typu "ty kaleko" nie są tutaj na miejscu. ![]()
Chcesz mieć prawo do komentowania? Rusz dupsko na wyjazd!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Getta
Offline |
#7
|
|
Cytat:
Inna sprawa,że już po jesieni powinni mu podziękować, bo się nie nadawał a nie wystawiać go w takim meczu. Co zrobić jednak skoro Kasperczak dalej żyje historią i jakby w kadrze jeszcze był Strąk czy inny Gorawski to by go też wystawiał. |
||
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: Nowy Kleparz na zawsze !!!
Offline |
#8
|
|
Wydaje mi się ,że to też wina Kasperczaka.Zespół od 80 minuty cofnął się podświadomie (nasz jedyny napastnik operował 25-30 metrów od naszej bramki),a każdy wie ,że to jest woda na młyn dla piłkarzy Cracovii (w końcu do techników nie należą, i jedyne co potrafią, to wrzutka w pole karne).Niestety Kasperczak jak to on lubi mówić : "nie zareagował pozytywnie" i skutkiem tego było to,że Wisła przez ostatnie 13 minut nawet nie wyszła z własnej połowy.
Takiego zakończenia sezonu to nawet sam Hitchcock nie wymyślił by.Szkoda tylko, że z takim skutkiem dla Nas. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#9
|
|
Najłatwiej teraz wszystko zwalić na Jopa, tak jak wcześniej kozłem ofiarnym był Pawełek. Tylko że w przeważającej części meczów problemem nie jest liczba traconych bramek, bo tracimy zwykle jedną. Mamy kłopot z ich strzelaniem, akcje ofensywne dawno przestały być ciekawe i efektywne w przypadku Wisły. Przykro patrzeć, że zespół dysponujący teoretycznie najmocniejszym składem nie potrafi takiej Arki odprawić z bagażem kilku goli. Wystarczy bramkę Wiśle strzelić i są punkty. Jeśli tylko uda się to zrobić zanim trafi ktoś z obozu Białej Gwiazdy, zwycięstwo rywala zapewnione. Pomijam te nieliczne wyjątki, gdy naszym się chciało i potrafili odwrócić losy spotkania.
Przez cały sezon mnożyły się pretensje o brak ambicji i zaangażowania. Tego właśnie zabrakło, aby wczoraj drwić sobie z walczącego do końca Lecha. Mogliśmy mieć parę punktów przewagi i spokojnie przygotowywać się do sobotniej fety, której prawdopodobnie nie będzie. W cuda trudno uwierzyć, choć nadzieja pozostanie do końca. W ostatnich meczach wydaje mi się, że do naszych piłkarzy w końcu dotarło, o co walczą. Wczorajsze łzy Piotra Brożka to najgorszy dowód na to, że jednak walczyli. Szkoda, iż tak późno i teraz zostaną z niczym. ![]()
Wisła ponad wszystko
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Getta
Offline |
#10
|
|
Wczoraj ograniczył się do wybijania na oślep. Nie czarujmy się, że grał dobrze.
|
|
|
|
Urodzony optymista
Od: 07.2005
Skąd: w Was tyle pesymizmu?
Offline |
#11
|
|
Grał "swoje", tj. grał poprawnie - wypitalał co miał, czasem zagrał do środka czy do Łobo. Jak na Mariusza naprawdę nie było padaki, a jakie ma słabe strony wszyscy wiemy - tym bardziej nie rozumiem tego wyzywania.
@Jedrek: Oczywiście, że tak. Ale w****ienie można wyrażać inaczej, aniżeli "Jop ty ****o". ![]()
Chcesz mieć prawo do komentowania? Rusz dupsko na wyjazd!
|
|
|
|
konserwa
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH
Offline |
#12
|
|
Pełna zgoda, moje w****ienie zresztą nie tyle dotyczy samego Jopa, ale głównie osób, które go tu powtórnie sprowadziły i sprawiły, że we wczorajszym meczu znalazł się w składzie.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#13
|
|
Myślę że trzeba ten temat już skończyć. Ten wczorajszy wynik był bardzooo bolesny zarówno dla Nas Kibiców jak i dla Naszych Piłkarzy. Jak oni muszą się czuć , przez cały sezon walczy się o Mistrza a przez jedną jedyną bramkę w ostatnich sekundach wszystko lega w gruzach. Trzeba ich wesprzeć w meczu z Odrą.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Getta
Offline |
#14
|
faktycznie skończ już |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Getta
Offline |
#15
|
|
Faktycznie dobre określenie "grał swoje". Tylko pytanie do jakiej ligi się to granie nadaje.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#16
|
Nie zmienia to faktu,że obarczanie gościa za samobója jest nieładne. Chciał najepiej jak mógł a wyszło przypadkowo tak a nie inaczej. Nieporozumieniem jest obarczanie go za ten strzał. Pewnie na 10 dośrodkowań 9 wybiłby pewnie. Ten jeden raz przytrafił mu się wczoraj. Ot,na tym polega piękno i tragizm piłki, na ktory sami się zgadzamy pasjonując się tym sportem. Wczoraj tragizm nas dotknał, trzeba z tym się oswoić. To był absolutny przypadek,sekunda.Tak się musiało stać i tyle,to dośrodkowanie było tak beznadziejne,że nikt by go nie dotknął. Do Jopa miałbym pretensje za brak reakcji,a nie za to,że zareagował i wyszło tak jak wyszło. Zejdzcie z chłopa. A to czy jest dobry,pierdołowaty czy zły nie ma znaczenia. Za to odpowiada ten co go tutaj ściągnął i ten co go wystawił. Jesli już szukać winnego. On zagrał na miare swoich mozliwości. Tak więc on grał jak umiał,a powtarzam to jest problem tych oc go tu ściągneli. Ryzyko nalezy minimalizować,proste jak konstrukcja cepa, a ściągnęli gośćia z Sunday League i chca zdobyć MP. Pochwała glupoty.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 12.05.2010 o godz. 12:18.
![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Banita
Od: 02.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#17
|
|
też jestem zdania, że Jop zagrał poprawie z tyłu, w przodzie nic nei robił bo chyba nie miał takich rozkazów, zresztą jest stoperem, więc ciężko oczekiwać aby szalał na skrzydle
pech fatum i tyle bo jak to nazwać jak pejsy nei potrafią akcji skonstruować i my sobie bramke ładujemy? |
|
|
|
PSIA KREW
Od: 12.2003
Offline |
#18
|
Powinno się go potraktowac Damnatio memoriae (łac. potępienie pamięci) – procedura usunięcia z dokumentów i pomników imienia i zniszczenia wizerunków osoby skazanej na zapomnienie. ![]() |
|
|
|
Member
Od: 07.2008
Offline |
#19
|
|
Nie, no do Jopa nie można mieć pretensji. Chciał dobrze, wyszło jak wyszło. Tak chciał los, widocznie tak miało być. Trzeba być teraz dobrej myśli. Niestety ale trzeba wyłożyć porządny hajs na transfery. Nie jakieś grosze tylko poważne sumy i kupić 3-4 kluczowych piłkarzy. Tylko DOBRYCH, a nie przeciętnych. Skoro nie udało się zabojować naszej ligi, trzeba zaatakować europejskie puchary. Teraz w to trzeba wierzyć. Musimy pokazać się z jak najlepszej strony. Śmiało można odrzucić Kirma, bo nie jest żadnym wzmocnieniem Wisły. Jirsak? Także bym o nim pomyślał. Małecki jego styl musi się zmienić. Albo gramy zespołowo albo indywidualnie. Jak te drugie, to WON.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#20
|
|
Taka jest prawda że zawsze trzeba się liczyć z utratą bramki ,ale na miłość boską!!! Parchom trzeba co najmniej władować 3 do przodu i dziękuje do widzenia dobranoc !!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#21
|
|
Panowie, bo zaczynamy zachowywać się jak koleżanki zza błoń. Winnych szukamy wszędzie poza nami samymi. Mariusz zawalił gola, zagrał jak żaden obrońca, szczególnie tak doświadczony zagrać nie powinien. Bądźcie spokojni, siwych włosów mu nie przybędzie, ale gwarantuję że nie zrobił tego specjalnie i nie będzie miał teraz łatwego życia.
Gdyby cały zespół zagrał tak dobrze, na ile go stać to prowadzilibyśmy 2-3 bramkami i ten gol byłby tylko na otarcie łez panienek. CAŁY ZESPÓŁ się nie popisał (także skutecznością) i stało się co się stało. Proszę o jedno, nie róbmy z siebie kozłów ofiarnych i nie płaczcie że to sędzia podarował gola pasom czy amice. Może tak było, ale MP przegrali nam PIŁKARZE i ZARZĄD KLUBU, a nie sędziowie, Jop czy pył wulkaniczny znad Islandii |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: że znowu
Offline |
#22
|
Sam po początkowych wygranych nie zwracałem uwagi na styl, grę zespołu. Ale jakby na spokojnie przeanalizować to większość spotkań było nijakich. I jakby porównać grę na jesieni z Legią czy Cracovią do wczorajszego spotkania to jednak jakaś różnica była. Czepianie się Jopa czy sędziów nie ma sensu, jeszcze gdyby to był dwumecz ale tu mieliśmy 29 spotkań w których nikt nam nie bronił wygrać z Bełchatowem, Jagiellonią, Arką, Koroną, Legią czy Lechem. |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#23
|
|
Jop nie jest wylacznie winny zminimalizowania szans na obrone tytulu. On stal sie tylko symbolem dramatycznej gry Wislakow w przekroju calego sezonu. To nie on nam zalatwil mistrzostwo. Mistrzostwo zalatwili kopacze wszystkich formacji - od bramki po atak, nie umiejac orznac Arki, Amici, Korony, obrzezancow, Legii, Polonii B. itd.
Tak czy siak, poki pilka w grze... ![]() Tylko Wisła Ukochana Wisła
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#24
|
|
Ludzie jak my nie potrafimy wygrywać po 2 , 3 do 0 ze słabeuszami to z czym na mistrza, jedno zwycięztwo z Legią i Piastem z wyzszą róznicą bramek tego nie zmieni. Cały sezon gramy padaczke. Poprostu mamy zbyt słabych zawodników albo zawodników którzy się wypalili i potrzeba kilku nowych którzy to rozruszają.Innego wyjścia nie widze...
![]()
WIERNY ZAWSZE WIŚLE
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2005
Skąd: tu i tam
Offline |
#25
|
|
Zgadzam się z Tobą nesta, ludzie musza mieć kozła ofiarnego, trzeba mieć kogoś na kim można się wyładować. Cała drużyna nie bardzo się do tego nadaje, więc najlepiej gdy jest gdzieś jej uosobienie, najlepiej w postaci piłkarza. I jest, Mariusz Jop. Współczuje mu, ale tez powiem szczerze jade po nim bo sam czegos takiego potrzebuję. Potrzebuję te emocje na kimś teraz rozładować. Nie chce mi się myslec o tym jak słaby był wczoraj Ba, jak beznadziejna kondycje ma Łobodziński, który od 60minuty stal w miekscu, jak samolubny jest Małecki, który biegnąc 3 na 2 nie poda nikomu...Teraz myslę tylko o jednym, o głowie Mariusza Jopa. Wczoraj w łóżku jak zamknąłem oczy widziałem ten strzał głową, cały czas, cały czas...To jest po prostu koszmar pod tytułem Wisła ale głównym bohaterem jest Mariusz Jop....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#26
|
|
Na pewno nie jestem za tym, zeby robic z Jopa glownego winnego utraty mistrzostwa, bo tak jak juz wiele osob przede mna slusznie zauwazylo, na to niepowodzenie zlozylo sie wiele czynnikow na czele z wypaczeniami sedziowskimi. Ale udawac, ze Mariusz Jop to obronca jak kazdy inny nie zamierzam. Mariusz zawalil oba mecze derbowe, Legie, Lewadie i malo braklo, a wpadlby mu jeszcze do tej kolekcji mecz pyrami, ale na szczescie Lewandowski spartaczyl wysmienita okazje po jego bledzie. Takze zaden inny obronca nie mial takiego wkladu w niepowodzenia Wisly w tym sezonie. Niektorzy na taka serie wpadek w meczach o najwyzsza stawke "pracuja" cala kariere i nie zawsze im sie to udaje.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2009
Offline |
#27
|
|
Wczorajszy remis ( porażka) mogą mieć niestety konsekwencje w utrzymaniu kadry Wisły, i w tym upatruję ryzyko które się za tym kryje. W przypadku vicemajstra kadra pewnie ulegnie dalszemu osłabieniu, co w przypadku zdobycia mistrzostwa oznaczałoby prawdopodobnie zatrzymanie Alvareza, Ba, Marcelo. Bogatsza o zeszłoroczny blamaż Wisła, mogłaby to tym razem rozegrać dużo korzystniej.
Mam nadzieję że pechowa klamra spinająca sezon 2009/10 od Levadii po Cracovię została już dopięta i sie nie powtórzy. ![]()
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Skąd: Bystra
Offline |
#28
|
|
"Jezus Maria" jak powiedzialby szpaku. Najgorsze 60 sekund jakie mozna sobie wyobrazic. Staram sie psac bez przeklenstw, ale juz nie moge . . .
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#29
|
|
To był bardzo dziwny finisz sezonu, nie do ogarnięcia, nie do pojęcia. Kuriozalne bramki w obu spotkaniach kluczowych dla mistrzostwa (samobój i to z głowki oraz gol po ewidentnym faulu), niemal jednocześnie, takie rzeczy się nie dzieją i nie są normalne nawet w naszej lidze.Ostatni rownie spektalularny wyczyn należy chyba do bramkarza Janusza Jojki, który niegdyś w barwach GKS Katowice wrzucił sobie piłkę do własnej bramki i nie chodzilo wtedy o przypadek. Nic dziwnego, że w takich momentach przychodzą człowiekowi do głowy różne myśli, włącznie z podejrzeniami o układy i ustawianie ligi, które nie tak znów dawno potwierdziły się i zostały udowodnione we Włoszech (relegacja Juve do II ligi etc.).
Ale zostawmy to, ten temat nie służy snuciu hipotez, choć to był cholernie dziwny mecz. Nasi znów zagrali na poziomie meczu z Koroną, chaotycznie, niemrawo i bez pomysłu. Przez cały mecz zdołali przeprowadzić jedynie 3-4 składne akcje w dobrym tempie, co obrazuje potworną słabość zespołu. Cała ofensywa sprowadzała się w gruncie rzeczy do szarpania się Małeckiego i przypadku, czekaniu na cud. Dramat. Podejście, sposób poruszania się zawodników i ich aktywność była diametralnie rózna, gorsza od meczu z Legią. A to co zrobił Jop, ktory tym samym stał się Wiślackim specjalistą od ważnych samobójów (Lazio), nie mieści się w żadnych wytłumaczalnych kategoriach. Nie można nieświadomie główkować w stronę własnej bramki w takiej pozycji i tak uderzając pilkę głową. Przykro mi Panie Jop. Cóz, Lechici wypowiadając się z ogromną pewnością siebie od kilkunastu dni, że Wisła z Cracovią straci punkty, wiedzieli jak widać co mówią. Dzisiejsza drużyna Wisły obnażyła w tym fatalnym sezonie całą swą piłkarską i mentalną słabość.Przez cały rok przegrali wszystko, co było istotnego do przegrania, w tragicznym stylu. Nie rozegrali tak naprawdę ani jednego dobrego jakościowo meczu. Nawet na Łazienkowskiej wykorzystali bardziej prezent od gospodarzy, niż porwali stylem. Wszyscy chcielibyśmy, aby było inaczej, aby Wisła się rozwijała, grała skuteczny i miły dla oka futbol, zdobywała i broniła tytuły mistrzowskie i kiedyś w końcu udanie walczyła w Europie, ale jak? Z czym? Spójrzmy na sytuację chłodnym okiem: przez ostatnie 13 lat Cupiał nie stworzył przy Reymonta profesjonalnego i sprawnie zarządzanego klubu. I to nigdzie, w żadnym elemencie. Nie mamy porządnej bazy treningowej, struktur wewnątrzklubowych, marketingu, scoutingu, fachowego prezesa, opieki medycznej, naprawdę wartościowych zawodników, struktury szkolenia, przemyślanej, długofalowej polityki personalnej, nawet trener bramkarzy jest z przypadku.Zamiast dalekosiężnej strategii rokrocznie obowiązuje doraźne cięcie kosztów i patrzenie, co będzie i na co można sobie akurat w tym momencie pozwolić. W kółko najwięcej do powiedzenia mają Ci sami, skompromitowani i umoczeni do cna w polskim szambie ludzie typu Rogali i Kapki - i my poważnie chcemy i oczekujemy, że będzie dobrze? Jak? To przy tym układzie niemożliwe, tu jakiekolwiek pozytywne owoce byłyby anomalią, a normą są gorzkie konsekwencje, które od lat obserwujemy. Więc czyż możemy się dziwić, że ciągle dostajemy bolesne lekcje i spotykają nas nieprawdopodobne wpadki? W tym nie ma nic niezwykłego.
Ostatnio edytowane przez Markus : 12.05.2010 o godz. 16:47.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
#30
|
Łatwo jest tak zdeptać dorobek tych 13 lat .... My kibice Wisły możemy być dumni ze swojego klubu , chociaż wiele jest do zrobienia (w sumie dobrze wypunktowałeś co trzeba poprawić ...). ![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|