The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
SpoXsteR
Senior Member
 
Od: 11.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 12.05.2010, 11:09
niech nasi tak szybko nie skladaja broni i swoje grali z Odra... kij wi co sie moze stac, po wczorajszym juz nic mnie nie zdziwi )

jak jestem przeciwnym zeby Jop gral u nas tak szkoda chlopa.. nie chcialbym byc w jego skorze, trzeba bylo grac swoje caly sezon i tyle


Cytat:
Czy wygracie czy przegracie i tak wszystko w ci... macie!
http://szort.pl/trening1
http://szort.pl/trening2




Na porannym treningu zawodników Białej Gwiazdy przywitał transparent o dość wymownej treści.
Co ciekawe na boisku treningowym zbyt wielu piłkarzy nie dostrzegliśmy, cóż chyba są po wczorajszym meczu przemęczeni.
SKWK................

czas wrocic na swoje miejsce, Reymonta ..........
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 12.05.2010 o godz. 11:17.
Odpowiedz cytując
MCX
Senior Member
 
 
Od: 06.2003
Skąd: Piła

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 12.05.2010, 11:14
To my przegraliśmy mistrza, a nie Lech go wygrał.
Jak już ktoś mądrze wcześniej napisał to nie samobój Jopa nas pogrążył tylko porażki w żenującym stylu z Arką i Koroną.
Świat się nie zawali z powodu drugiego miejsca, wiele klubów może jedynie pomarzyć o takim wyniku. Inna sprawa, że pod Wawelem co roku powinno być mistrzostwo, bo Wisła to Wisła, ale jakoś trzeba się pocieszać.
Tak paskudne uczucie jak wczoraj miałem tylko po porażce z PAO i ostatnio Levadią.
Na analizę wkładu poszczególnych piłkarzy w taki wynik, a nie inny przyjdzie czas po ostatniej kolejce.
Pozostaje wierzyć do końca, szansa jest ale mała.
Odpowiedz cytując
lucekj
Banita
 
 
Od: 02.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 12.05.2010, 11:15
Jopa wynić za utratę mistrza to tak jak Bąka za remis z Austrią, ujow sie stalo

tam Głowacki z kopytem startował, więc nie wiem co sie wydarzylo, czy MAriusz w ostatniej chwili chciał uniknac wybicia i zostawic Glowackiemu czy sie przestraszyl czy co, tak czy siak zawiodla komunikacja
Odpowiedz cytując
Maćko
Urodzony optymista
 
 
Od: 07.2005
Skąd: w Was tyle pesymizmu?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 12.05.2010, 11:17
Panie i Panowie, mam szczerą prośbę - od*******cie się już od Mariusza, ok? Zagrał poprawny mecz, a samą bramkę samobójczą mógł strzelić ABSOLUTNIE KAŻDY. Uwierzcie mi, bo Mariusza poznałem za czasów jego pierwszej przygody z Wisłą, to nie jest cwaniacki karierowicz. On naprawdę przygotowywał się do tego meczu, chciał zagrać jak najlepiej, starał się, biegał, walczył. W 94. minucie przyszedł PECH(tak pech, przecież, do chuja pana, nie zrobił tego celowo!)
A tutaj widzę tylko "Jop ty szmato", "Jop do gazu", "Jop won", "Jop out", itd.
Myślicie, że Mariusz nie jest teraz zrozpaczony, załamany? Myślicie, że on nie chciał wygrać tego meczu, Mistrzostwa i godnie pożegnać się z Wisłą(a może i z piłką...)?
Ja widziałem zawodnika, który się starał, aby wygrać. Zawodnika, któremu przydarzyła się niefortunna interwencja - może za bardzo chciał wybić piłkę.

Mamy piłkarzy jakich mamy, nic więcej, niż mniej. Ale jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie, że dla Was nie jest ważna WISŁA, ale właśnie piłkarze. Może czas przerzucić się na Amicę, teraz tam pewnie będzie LM(choć szczerze życzę im potknięcia - wybaczcie brak poprawności politycznej, nie jestem jednym z "kibiców" polskich drużyn w euro-pucharach. Amica to wróg i nic tego nie zmieni), dużo kasy, transfery - gratka dla piłkarzo-maniaków!

Pójdź jeden z drugim, cwaniaczki, do Mariusza i powiedz mu w twarz, że jest kaleką. Masz na tyle jaj w portkach?

Pięknie, ****a, kibice. W takich momentach zawodnikowi przydaje się wsparcie(i tak jest w cywilizowanych klubach), a nie masowe napieprzanie i wyzywanie od kalek.

Co ja będę pisał - i tak nikt nie zrozumie, a zaraz pikaczu będą atakować...

A, jeszcze jedno, MP już odeszło, mnie to również bardzo boli. Ale swoją postawą na NASZYM(wreszcie) stadionie i wyjazdach musimy pokazać, że nam, kibicom, także zależy na jego odzyskaniu. Zacznijmy od siebie.

PS. Nie mniej jednak, niektóre piłkarzyki pokazały dobitnie, że na kilka rzeczy nie zasługują. Ale nie będę pisał o tym na forum.
Chcesz mieć prawo do komentowania? Rusz dupsko na wyjazd!
Odpowiedz cytując
Above
Voyage! Voyage!
 
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 12.05.2010, 11:29
Maćko napisał(a):Wyświetl post
Pięknie, ****a, kibice. W takich momentach zawodnikowi przydaje się wsparcie(i tak jest w cywilizowanych klubach), a nie masowe napieprzanie i wyzywanie od kalek.
Zawodnicy wsparcie mieli przez cały sezon i go nie wykorzystali.
Dlatego niech sie teraz nie dziwią z wszechobecnej szydery.



p.s.


Pięknie, ****a, piłkarze.
RÓWNIK ZA WISŁĄ!
Odpowiedz cytując
Maćko
Urodzony optymista
 
 
Od: 07.2005
Skąd: w Was tyle pesymizmu?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 12.05.2010, 11:35
Above napisał(a):Wyświetl post
Zawodnicy wsparcie mieli przez cały sezon i go nie wykorzystali.
Dlatego niech sie teraz nie dziwią z wszechobecnej szydery.



p.s.


Pięknie, ****a, piłkarze.
Wydaje mi się, że akurat wczoraj zagrali na to 1-0 i to 1-0 absolutnie im się należało. Nic więcej, nic mniej.
Raczej nie można im zarzucić braku ambicji we wczorajszym meczu.

Nie mówię o reszcie sezonu, bo każdy z nas dostrzegł te mecze, w których kopacze po prostu się ****ili. Wczoraj natomiast chcieli, a ustalanie składu zależy od trenera, nie od Jopa.

@zim zum: Każdy tak mówił. Ja nie mówię, że Mariusz jest wspaniałym obrońcą, daleko mi do tego. Z drugiej jednak strony - uratował nas przed porażką z Lechem(wślizg bodaj Lewandowskiemu sam na sam), wczoraj również grał poprawnie. Chodzi mi bardziej o to, że sam siebie do składu nie wystawił i uwagi typu "ty kaleko" nie są tutaj na miejscu.
Chcesz mieć prawo do komentowania? Rusz dupsko na wyjazd!
Odpowiedz cytując
zim zum
Senior Member
 
Od: 04.2004
Skąd: Getta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 12.05.2010, 11:30
Maćko napisał(a):Wyświetl post
Panie i Panowie, mam szczerą prośbę - od*******cie się już od Mariusza, ok? Zagrał poprawny mecz, a samą bramkę samobójczą mógł strzelić ABSOLUTNIE KAŻDY. Uwierzcie mi, bo Mariusza poznałem za czasów jego pierwszej przygody z Wisłą, to nie jest cwaniacki karierowicz. On naprawdę przygotowywał się do tego meczu, chciał zagrać jak najlepiej, starał się, biegał, walczył. W 94. minucie przyszedł PECH(tak pech, przecież, do chuja pana, nie zrobił tego celowo!)
A tutaj widzę tylko "Jop ty szmato", "Jop do gazu", "Jop won", "Jop out", itd.
Myślicie, że Mariusz nie jest teraz zrozpaczony, załamany? Myślicie, że on nie chciał wygrać tego meczu, Mistrzostwa i godnie pożegnać się z Wisłą(a może i z piłką...)?
Ja widziałem zawodnika, który się starał, aby wygrać. Zawodnika, któremu przydarzyła się niefortunna interwencja - może za bardzo chciał wybić piłkę.

Mamy piłkarzy jakich mamy, nic więcej, niż mniej. Ale jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie, że dla Was nie jest ważna WISŁA, ale właśnie piłkarze. Może czas przerzucić się na Amicę, teraz tam pewnie będzie LM(choć szczerze życzę im potknięcia - wybaczcie brak poprawności politycznej, nie jestem jednym z "kibiców" polskich drużyn w euro-pucharach. Amica to wróg i nic tego nie zmieni), dużo kasy, transfery - gratka dla piłkarzo-maniaków!

Pójdź jeden z drugim, cwaniaczki, do Mariusza i powiedz mu w twarz, że jest kaleką. Masz na tyle jaj w portkach?

Pięknie, ****a, kibice. W takich momentach zawodnikowi przydaje się wsparcie(i tak jest w cywilizowanych klubach), a nie masowe napieprzanie i wyzywanie od kalek.

Co ja będę pisał - i tak nikt nie zrozumie, a zaraz pikaczu będą atakować...

A, jeszcze jedno, MP już odeszło, mnie to również bardzo boli. Ale swoją postawą na NASZYM(wreszcie) stadionie i wyjazdach musimy pokazać, że nam, kibicom, także zależy na jego odzyskaniu. Zacznijmy od siebie.

PS. Nie mniej jednak, niektóre piłkarzyki pokazały dobitnie, że na kilka rzeczy nie zasługują. Ale nie będę pisał o tym na forum.
A co powiesz na jego słodkie pieprzenie po pierwszym meczu z Levadią (w którym przy okazji miał udział w straconej bramce). Nawet ci to przypomnę:

Cytat:
Mariusz Jop jest przekonany, że Wisła pokona w Tallinie Levadię. Musimy wygrać i przejść dalej. Nie widzę innej opcji. Levadia to jest naprawdę bardzo słaba drużyna - mówi w wywiadzie dla „Dziennika”.


Jak porówna pan Levadię z zespołami rosyjskimi?
W zasadzie to nie ma porównania, bo to jest naprawdę bardzo słaba drużyna. Myślę, że w lidze rosyjskiej nie odgrywałaby żadnej roli. Oczywiście nie miałaby szans na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zresztą nawet nijak ma się do polskich zespołów.

Ale przecież Levadia o mały włos nie okazała się od Wisły lepsza. Dlaczego?
Na pewno nie zgodzę się z tym, że zlekceważyliśmy rywali. Tamto spotkanie było bardzo dziwne. Przecież to my dyktowaliśmy warunki. Estończycy oddali jeden celny strzał i od razu padła bramka. Tak, wiem, że przy moim udziale… Jednak takie bramki też się traci.

Estończycy mogli tamto spotkanie nawet wygrać…
Nie zapominajmy, że zagraliśmy wtedy w bardzo eksperymentalnym składzie. Na prawej obronie grał Wojtek Łobodziński, a potem Piotrek Brożek. Zwróćmy też uwagę na to, że to było nasze pierwsze poważne spotkanie po okresie roztrenowania. Przecież Wisła szykowała się na cały sezon, a nie właśnie na Levadię.
Poza tym gośc miał coś za dużo tych kiksów w swoim życiu.

Inna sprawa,że już po jesieni powinni mu podziękować, bo się nie nadawał a nie wystawiać go w takim meczu. Co zrobić jednak skoro Kasperczak dalej żyje historią i jakby w kadrze jeszcze był Strąk czy inny Gorawski to by go też wystawiał.
Odpowiedz cytując
DevilMayCry
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: Nowy Kleparz na zawsze !!!

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 12.05.2010, 11:30
Wydaje mi się ,że to też wina Kasperczaka.Zespół od 80 minuty cofnął się podświadomie (nasz jedyny napastnik operował 25-30 metrów od naszej bramki),a każdy wie ,że to jest woda na młyn dla piłkarzy Cracovii (w końcu do techników nie należą, i jedyne co potrafią, to wrzutka w pole karne).Niestety Kasperczak jak to on lubi mówić : "nie zareagował pozytywnie" i skutkiem tego było to,że Wisła przez ostatnie 13 minut nawet nie wyszła z własnej połowy.
Takiego zakończenia sezonu to nawet sam Hitchcock nie wymyślił by.Szkoda tylko, że z takim skutkiem dla Nas.
"... sposób na życie miał chłopak bardzo prosty, regularnie palił za sobą wszystkie mosty, łączące jego życie z naszym światem, więc nie próbujcie twierdzić, że był wariatem... Bo był ....a normalny!!!..."

Odpowiedz cytując
Rustin
Senior Member
 
 
Od: 07.2008
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 12.05.2010, 11:34
Najłatwiej teraz wszystko zwalić na Jopa, tak jak wcześniej kozłem ofiarnym był Pawełek. Tylko że w przeważającej części meczów problemem nie jest liczba traconych bramek, bo tracimy zwykle jedną. Mamy kłopot z ich strzelaniem, akcje ofensywne dawno przestały być ciekawe i efektywne w przypadku Wisły. Przykro patrzeć, że zespół dysponujący teoretycznie najmocniejszym składem nie potrafi takiej Arki odprawić z bagażem kilku goli. Wystarczy bramkę Wiśle strzelić i są punkty. Jeśli tylko uda się to zrobić zanim trafi ktoś z obozu Białej Gwiazdy, zwycięstwo rywala zapewnione. Pomijam te nieliczne wyjątki, gdy naszym się chciało i potrafili odwrócić losy spotkania.
Przez cały sezon mnożyły się pretensje o brak ambicji i zaangażowania. Tego właśnie zabrakło, aby wczoraj drwić sobie z walczącego do końca Lecha. Mogliśmy mieć parę punktów przewagi i spokojnie przygotowywać się do sobotniej fety, której prawdopodobnie nie będzie. W cuda trudno uwierzyć, choć nadzieja pozostanie do końca.
W ostatnich meczach wydaje mi się, że do naszych piłkarzy w końcu dotarło, o co walczą. Wczorajsze łzy Piotra Brożka to najgorszy dowód na to, że jednak walczyli. Szkoda, iż tak późno i teraz zostaną z niczym.
Wisła ponad wszystko
Odpowiedz cytując
zim zum
Senior Member
 
Od: 04.2004
Skąd: Getta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 12.05.2010, 11:37
Wczoraj ograniczył się do wybijania na oślep. Nie czarujmy się, że grał dobrze.
Odpowiedz cytując
Maćko
Urodzony optymista
 
 
Od: 07.2005
Skąd: w Was tyle pesymizmu?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 12.05.2010, 11:47
zim zum napisał(a):Wyświetl post
Wczoraj ograniczył się do wybijania na oślep. Nie czarujmy się, że grał dobrze.
Grał "swoje", tj. grał poprawnie - wypitalał co miał, czasem zagrał do środka czy do Łobo. Jak na Mariusza naprawdę nie było padaki, a jakie ma słabe strony wszyscy wiemy - tym bardziej nie rozumiem tego wyzywania.

@Jedrek: Oczywiście, że tak. Ale w****ienie można wyrażać inaczej, aniżeli "Jop ty ****o".
Chcesz mieć prawo do komentowania? Rusz dupsko na wyjazd!
Odpowiedz cytując
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12
Stary 12.05.2010, 11:51
Maćko napisał(a):Wyświetl post
[...]@Jedrek: Oczywiście, że tak. Ale w****ienie można wyrażać inaczej, aniżeli "Jop ty ****o".
Pełna zgoda, moje w****ienie zresztą nie tyle dotyczy samego Jopa, ale głównie osób, które go tu powtórnie sprowadziły i sprawiły, że we wczorajszym meczu znalazł się w składzie.
Odpowiedz cytując
fanfan
Senior Member
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 12.05.2010, 11:40
Myślę że trzeba ten temat już skończyć. Ten wczorajszy wynik był bardzooo bolesny zarówno dla Nas Kibiców jak i dla Naszych Piłkarzy. Jak oni muszą się czuć , przez cały sezon walczy się o Mistrza a przez jedną jedyną bramkę w ostatnich sekundach wszystko lega w gruzach. Trzeba ich wesprzeć w meczu z Odrą.
Odpowiedz cytując
zim zum
Senior Member
 
Od: 04.2004
Skąd: Getta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14
Stary 12.05.2010, 11:42
fanfan napisał(a):Wyświetl post
Myślę że trzeba ten temat już skończyć. Ten wczorajszy wynik był bardzooo bolesny zarówno dla Nas Kibiców jak i dla Naszych Piłkarzy. Jak oni muszą się czuć , przez cały sezon walczy się o Mistrza a przez jedną jedyną bramkę w ostatnich sekundach wszystko lega w gruzach. Trzeba ich wesprzeć w meczu z Odrą.
faktycznie skończ już
Odpowiedz cytując
zim zum
Senior Member
 
Od: 04.2004
Skąd: Getta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15
Stary 12.05.2010, 11:52
Faktycznie dobre określenie "grał swoje". Tylko pytanie do jakiej ligi się to granie nadaje.
Odpowiedz cytując
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 12.05.2010, 12:13
zim zum napisał(a):Wyświetl post
Faktycznie dobre określenie "grał swoje". Tylko pytanie do jakiej ligi się to granie nadaje.
No cóż,Lineker komentując mecz Austria-Polska nazwał Jopa gościem z Sunday League.


Nie zmienia to faktu,że obarczanie gościa za samobója jest nieładne. Chciał najepiej jak mógł a wyszło przypadkowo tak a nie inaczej. Nieporozumieniem jest obarczanie go za ten strzał. Pewnie na 10 dośrodkowań 9 wybiłby pewnie. Ten jeden raz przytrafił mu się wczoraj. Ot,na tym polega piękno i tragizm piłki, na ktory sami się zgadzamy pasjonując się tym sportem. Wczoraj tragizm nas dotknał, trzeba z tym się oswoić. To był absolutny przypadek,sekunda.Tak się musiało stać i tyle,to dośrodkowanie było tak beznadziejne,że nikt by go nie dotknął. Do Jopa miałbym pretensje za brak reakcji,a nie za to,że zareagował i wyszło tak jak wyszło. Zejdzcie z chłopa.

A to czy jest dobry,pierdołowaty czy zły nie ma znaczenia. Za to odpowiada ten co go tutaj ściągnął i ten co go wystawił. Jesli już szukać winnego. On zagrał na miare swoich mozliwości. Tak więc on grał jak umiał,a powtarzam to jest problem tych oc go tu ściągneli. Ryzyko nalezy minimalizować,proste jak konstrukcja cepa, a ściągnęli gośćia z Sunday League i chca zdobyć MP. Pochwała glupoty.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 12.05.2010 o godz. 12:18.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując
lucekj
Banita
 
 
Od: 02.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17
Stary 12.05.2010, 11:53
też jestem zdania, że Jop zagrał poprawie z tyłu, w przodzie nic nei robił bo chyba nie miał takich rozkazów, zresztą jest stoperem, więc ciężko oczekiwać aby szalał na skrzydle

pech fatum i tyle bo jak to nazwać jak pejsy nei potrafią akcji skonstruować i my sobie bramke ładujemy?
Odpowiedz cytując
olTSchool
PSIA KREW
 
Od: 12.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 12.05.2010, 12:11
lucekj napisał(a):Wyświetl post
też jestem zdania, że Jop zagrał poprawie z tyłu, w przodzie nic nei robił bo chyba nie miał takich rozkazów, zresztą jest stoperem, więc ciężko oczekiwać aby szalał na skrzydle

pech fatum i tyle bo jak to nazwać jak pejsy nei potrafią akcji skonstruować i my sobie bramke ładujemy?
Trzeba to nazwać po imieniu: boga nie ma, a Jop jest na to człapiącym dowodem.

Powinno się go potraktowac Damnatio memoriae (łac. potępienie pamięci) – procedura usunięcia z dokumentów i pomników imienia i zniszczenia wizerunków osoby skazanej na zapomnienie.
Odpowiedz cytując
lysy9055
Member
 
Od: 07.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19
Stary 12.05.2010, 12:03
Nie, no do Jopa nie można mieć pretensji. Chciał dobrze, wyszło jak wyszło. Tak chciał los, widocznie tak miało być. Trzeba być teraz dobrej myśli. Niestety ale trzeba wyłożyć porządny hajs na transfery. Nie jakieś grosze tylko poważne sumy i kupić 3-4 kluczowych piłkarzy. Tylko DOBRYCH, a nie przeciętnych. Skoro nie udało się zabojować naszej ligi, trzeba zaatakować europejskie puchary. Teraz w to trzeba wierzyć. Musimy pokazać się z jak najlepszej strony. Śmiało można odrzucić Kirma, bo nie jest żadnym wzmocnieniem Wisły. Jirsak? Także bym o nim pomyślał. Małecki jego styl musi się zmienić. Albo gramy zespołowo albo indywidualnie. Jak te drugie, to WON.
Odpowiedz cytując
szlaQ
Senior Member
 
 
Od: 01.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20
Stary 12.05.2010, 12:04
Taka jest prawda że zawsze trzeba się liczyć z utratą bramki ,ale na miłość boską!!! Parchom trzeba co najmniej władować 3 do przodu i dziękuje do widzenia dobranoc !!!
Odpowiedz cytując
QBAS
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21
Stary 12.05.2010, 12:07
Panowie, bo zaczynamy zachowywać się jak koleżanki zza błoń. Winnych szukamy wszędzie poza nami samymi. Mariusz zawalił gola, zagrał jak żaden obrońca, szczególnie tak doświadczony zagrać nie powinien. Bądźcie spokojni, siwych włosów mu nie przybędzie, ale gwarantuję że nie zrobił tego specjalnie i nie będzie miał teraz łatwego życia.

Gdyby cały zespół zagrał tak dobrze, na ile go stać to prowadzilibyśmy 2-3 bramkami i ten gol byłby tylko na otarcie łez panienek. CAŁY ZESPÓŁ się nie popisał (także skutecznością) i stało się co się stało.

Proszę o jedno, nie róbmy z siebie kozłów ofiarnych i nie płaczcie że to sędzia podarował gola pasom czy amice. Może tak było, ale MP przegrali nam PIŁKARZE i ZARZĄD KLUBU, a nie sędziowie, Jop czy pył wulkaniczny znad Islandii
Odpowiedz cytując
RAFi89
Senior Member
 
Od: 06.2007
Skąd: że znowu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 12.05.2010, 12:55
QBAS napisał(a):Wyświetl post

Gdyby cały zespół zagrał tak dobrze, na ile go stać to prowadzilibyśmy 2-3 bramkami i ten gol byłby tylko na otarcie łez panienek. CAŁY ZESPÓŁ się nie popisał (także skutecznością) i stało się co się stało.
Tylko pytanie na co w tym momencie stać nasz zespół, czy aby przypadkiem wczoraj nie zagrali na tyle ile w danym momencie potrafili.
Sam po początkowych wygranych nie zwracałem uwagi na styl, grę zespołu. Ale jakby na spokojnie przeanalizować to większość spotkań było nijakich. I jakby porównać grę na jesieni z Legią czy Cracovią do wczorajszego spotkania to jednak jakaś różnica była.
Czepianie się Jopa czy sędziów nie ma sensu, jeszcze gdyby to był dwumecz ale tu mieliśmy 29 spotkań w których nikt nam nie bronił wygrać z Bełchatowem, Jagiellonią, Arką, Koroną, Legią czy Lechem.
Odpowiedz cytując
JacaTS
Senior Member
 
Od: 10.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23
Stary 12.05.2010, 12:10
Jop nie jest wylacznie winny zminimalizowania szans na obrone tytulu. On stal sie tylko symbolem dramatycznej gry Wislakow w przekroju calego sezonu. To nie on nam zalatwil mistrzostwo. Mistrzostwo zalatwili kopacze wszystkich formacji - od bramki po atak, nie umiejac orznac Arki, Amici, Korony, obrzezancow, Legii, Polonii B. itd.

Tak czy siak, poki pilka w grze...
Tylko Wisła
Ukochana Wisła
Odpowiedz cytując
SĘDZIA ZGRED
Senior Member
 
Od: 02.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24
Stary 12.05.2010, 12:13
Ludzie jak my nie potrafimy wygrywać po 2 , 3 do 0 ze słabeuszami to z czym na mistrza, jedno zwycięztwo z Legią i Piastem z wyzszą róznicą bramek tego nie zmieni. Cały sezon gramy padaczke. Poprostu mamy zbyt słabych zawodników albo zawodników którzy się wypalili i potrzeba kilku nowych którzy to rozruszają.Innego wyjścia nie widze...
WIERNY ZAWSZE WIŚLE
Odpowiedz cytując
rafal777
Senior Member
 
Od: 09.2005
Skąd: tu i tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25
Stary 12.05.2010, 12:14
Zgadzam się z Tobą nesta, ludzie musza mieć kozła ofiarnego, trzeba mieć kogoś na kim można się wyładować. Cała drużyna nie bardzo się do tego nadaje, więc najlepiej gdy jest gdzieś jej uosobienie, najlepiej w postaci piłkarza. I jest, Mariusz Jop. Współczuje mu, ale tez powiem szczerze jade po nim bo sam czegos takiego potrzebuję. Potrzebuję te emocje na kimś teraz rozładować. Nie chce mi się myslec o tym jak słaby był wczoraj Ba, jak beznadziejna kondycje ma Łobodziński, który od 60minuty stal w miekscu, jak samolubny jest Małecki, który biegnąc 3 na 2 nie poda nikomu...Teraz myslę tylko o jednym, o głowie Mariusza Jopa. Wczoraj w łóżku jak zamknąłem oczy widziałem ten strzał głową, cały czas, cały czas...To jest po prostu koszmar pod tytułem Wisła ale głównym bohaterem jest Mariusz Jop....
Odpowiedz cytując
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#26
Stary 12.05.2010, 13:07
Na pewno nie jestem za tym, zeby robic z Jopa glownego winnego utraty mistrzostwa, bo tak jak juz wiele osob przede mna slusznie zauwazylo, na to niepowodzenie zlozylo sie wiele czynnikow na czele z wypaczeniami sedziowskimi. Ale udawac, ze Mariusz Jop to obronca jak kazdy inny nie zamierzam. Mariusz zawalil oba mecze derbowe, Legie, Lewadie i malo braklo, a wpadlby mu jeszcze do tej kolekcji mecz pyrami, ale na szczescie Lewandowski spartaczyl wysmienita okazje po jego bledzie. Takze zaden inny obronca nie mial takiego wkladu w niepowodzenia Wisly w tym sezonie. Niektorzy na taka serie wpadek w meczach o najwyzsza stawke "pracuja" cala kariere i nie zawsze im sie to udaje.
Odpowiedz cytując
daeclan
Junior Member
 
 
Od: 07.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27
Stary 12.05.2010, 13:10
Wczorajszy remis ( porażka) mogą mieć niestety konsekwencje w utrzymaniu kadry Wisły, i w tym upatruję ryzyko które się za tym kryje. W przypadku vicemajstra kadra pewnie ulegnie dalszemu osłabieniu, co w przypadku zdobycia mistrzostwa oznaczałoby prawdopodobnie zatrzymanie Alvareza, Ba, Marcelo. Bogatsza o zeszłoroczny blamaż Wisła, mogłaby to tym razem rozegrać dużo korzystniej.

Mam nadzieję że pechowa klamra spinająca sezon 2009/10 od Levadii po Cracovię została już dopięta i sie nie powtórzy.
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy
Odpowiedz cytując
zidanemarcin
Senior Member
 
 
Od: 11.2008
Skąd: Bystra

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28
Stary 12.05.2010, 14:16
"Jezus Maria" jak powiedzialby szpaku. Najgorsze 60 sekund jakie mozna sobie wyobrazic. Staram sie psac bez przeklenstw, ale juz nie moge . . .

Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29
Stary 12.05.2010, 16:43
To był bardzo dziwny finisz sezonu, nie do ogarnięcia, nie do pojęcia. Kuriozalne bramki w obu spotkaniach kluczowych dla mistrzostwa (samobój i to z głowki oraz gol po ewidentnym faulu), niemal jednocześnie, takie rzeczy się nie dzieją i nie są normalne nawet w naszej lidze.Ostatni rownie spektalularny wyczyn należy chyba do bramkarza Janusza Jojki, który niegdyś w barwach GKS Katowice wrzucił sobie piłkę do własnej bramki i nie chodzilo wtedy o przypadek. Nic dziwnego, że w takich momentach przychodzą człowiekowi do głowy różne myśli, włącznie z podejrzeniami o układy i ustawianie ligi, które nie tak znów dawno potwierdziły się i zostały udowodnione we Włoszech (relegacja Juve do II ligi etc.).

Ale zostawmy to, ten temat nie służy snuciu hipotez, choć to był cholernie dziwny mecz. Nasi znów zagrali na poziomie meczu z Koroną, chaotycznie, niemrawo i bez pomysłu. Przez cały mecz zdołali przeprowadzić jedynie 3-4 składne akcje w dobrym tempie, co obrazuje potworną słabość zespołu. Cała ofensywa sprowadzała się w gruncie rzeczy do szarpania się Małeckiego i przypadku, czekaniu na cud. Dramat. Podejście, sposób poruszania się zawodników i ich aktywność była diametralnie rózna, gorsza od meczu z Legią. A to co zrobił Jop, ktory tym samym stał się Wiślackim specjalistą od ważnych samobójów (Lazio), nie mieści się w żadnych wytłumaczalnych kategoriach. Nie można nieświadomie główkować w stronę własnej bramki w takiej pozycji i tak uderzając pilkę głową. Przykro mi Panie Jop.

Cóz, Lechici wypowiadając się z ogromną pewnością siebie od kilkunastu dni, że Wisła z Cracovią straci punkty, wiedzieli jak widać co mówią. Dzisiejsza drużyna Wisły obnażyła w tym fatalnym sezonie całą swą piłkarską i mentalną słabość.Przez cały rok przegrali wszystko, co było istotnego do przegrania, w tragicznym stylu. Nie rozegrali tak naprawdę ani jednego dobrego jakościowo meczu. Nawet na Łazienkowskiej wykorzystali bardziej prezent od gospodarzy, niż porwali stylem.

Wszyscy chcielibyśmy, aby było inaczej, aby Wisła się rozwijała, grała skuteczny i miły dla oka futbol, zdobywała i broniła tytuły mistrzowskie i kiedyś w końcu udanie walczyła w Europie, ale jak? Z czym? Spójrzmy na sytuację chłodnym okiem: przez ostatnie 13 lat Cupiał nie stworzył przy Reymonta profesjonalnego i sprawnie zarządzanego klubu. I to nigdzie, w żadnym elemencie. Nie mamy porządnej bazy treningowej, struktur wewnątrzklubowych, marketingu, scoutingu, fachowego prezesa, opieki medycznej, naprawdę wartościowych zawodników, struktury szkolenia, przemyślanej, długofalowej polityki personalnej, nawet trener bramkarzy jest z przypadku.Zamiast dalekosiężnej strategii rokrocznie obowiązuje doraźne cięcie kosztów i patrzenie, co będzie i na co można sobie akurat w tym momencie pozwolić. W kółko najwięcej do powiedzenia mają Ci sami, skompromitowani i umoczeni do cna w polskim szambie ludzie typu Rogali i Kapki - i my poważnie chcemy i oczekujemy, że będzie dobrze? Jak? To przy tym układzie niemożliwe, tu jakiekolwiek pozytywne owoce byłyby anomalią, a normą są gorzkie konsekwencje, które od lat obserwujemy. Więc czyż możemy się dziwić, że ciągle dostajemy bolesne lekcje i spotykają nas nieprawdopodobne wpadki? W tym nie ma nic niezwykłego.
Ostatnio edytowane przez Markus : 12.05.2010 o godz. 16:47.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
Grantar
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30
Stary 12.05.2010, 19:54
Markus napisał(a):Wyświetl post

..... przez ostatnie 13 lat Cupiał nie stworzył przy Reymonta profesjonalnego i sprawnie zarządzanego klubu. I to nigdzie, w żadnym elemencie. Nie mamy porządnej bazy treningowej, struktur wewnątrzklubowych, marketingu, scoutingu, fachowego prezesa, opieki medycznej, naprawdę wartościowych zawodników, struktury szkolenia, przemyślanej, długofalowej polityki personalnej, nawet trener bramkarzy jest z przypadku.Zamiast dalekosiężnej strategii rokrocznie obowiązuje doraźne cięcie kosztów i patrzenie, co będzie i na co można sobie akurat w tym momencie pozwolić.
No tak .... to co można powiedzieć o innych klubach polskich ? ....

Łatwo jest tak zdeptać dorobek tych 13 lat ....

My kibice Wisły możemy być dumni ze swojego klubu , chociaż wiele jest do zrobienia (w sumie dobrze wypunktowałeś co trzeba poprawić ...).
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:03.