The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
FrankDrebinTSW
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Canis Majoris

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#601
Stary 12.05.2010, 11:16
Panowie i panie wychodzi niestety błazeniarska sprawa ze stadionem. Wisla caly rok grala na obczyznie i gdyby grala u siebie hcocby przy 1 trybunie to nie bylo by porazek z Cracovia,Legia i na wiosne z Arka i Koroną bo to jednak zupelnie inna gra nawet gdy pilkarze maja podobny poziom. Lech gral we Wronkach 3/4 zeszlej rundy i grał fatalnie kazdy pamieta jak mu szlo. Gdyby tam gral caly sezon to bylby w du....e. Jednak cala wiosne grali u siebie przy 2 trybunach i wygrali wszystko. Niestety w grze na obczyźnie oprócz oczywiscie złej sytuacji w klubie najwięcej upatruje przyczyn w utracie mistrza.ROk temu Wisła tez grała podobną padakę(moze troche lepiej i z jajami) ale graliśmy u siebie i mimo slabej gry i zawodników udawało sie wyrywać z gardla mecze typu derby 4-1 czy Legia 1-0. Niestety w tym sezonie piłkarze grali jak cioty, w klubie zle sie dzialo a na dodatek caly sezon prawie wyjazd wiec nic Nam nie sprzyjało. Cóz przeżyilśmy gorsze porażki jak z Panathinaikosem(złodziejstwo),Levadią czy Dinamo to przeżyjemy i tą.
Ostatnio edytowane przez FrankDrebinTSW : 12.05.2010 o godz. 11:21.
Tylko Wisła...

San Antonio Spurs ) 99,03,05,07

Madrid cabron....

Detroit Red Wings!
Odpowiedz cytując
Maćko
Urodzony optymista
 
 
Od: 07.2005
Skąd: w Was tyle pesymizmu?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#602
Stary 12.05.2010, 11:17
Panie i Panowie, mam szczerą prośbę - od*******cie się już od Mariusza, ok? Zagrał poprawny mecz, a samą bramkę samobójczą mógł strzelić ABSOLUTNIE KAŻDY. Uwierzcie mi, bo Mariusza poznałem za czasów jego pierwszej przygody z Wisłą, to nie jest cwaniacki karierowicz. On naprawdę przygotowywał się do tego meczu, chciał zagrać jak najlepiej, starał się, biegał, walczył. W 94. minucie przyszedł PECH(tak pech, przecież, do chuja pana, nie zrobił tego celowo!)
A tutaj widzę tylko "Jop ty szmato", "Jop do gazu", "Jop won", "Jop out", itd.
Myślicie, że Mariusz nie jest teraz zrozpaczony, załamany? Myślicie, że on nie chciał wygrać tego meczu, Mistrzostwa i godnie pożegnać się z Wisłą(a może i z piłką...)?
Ja widziałem zawodnika, który się starał, aby wygrać. Zawodnika, któremu przydarzyła się niefortunna interwencja - może za bardzo chciał wybić piłkę.

Mamy piłkarzy jakich mamy, nic więcej, niż mniej. Ale jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie, że dla Was nie jest ważna WISŁA, ale właśnie piłkarze. Może czas przerzucić się na Amicę, teraz tam pewnie będzie LM(choć szczerze życzę im potknięcia - wybaczcie brak poprawności politycznej, nie jestem jednym z "kibiców" polskich drużyn w euro-pucharach. Amica to wróg i nic tego nie zmieni), dużo kasy, transfery - gratka dla piłkarzo-maniaków!

Pójdź jeden z drugim, cwaniaczki, do Mariusza i powiedz mu w twarz, że jest kaleką. Masz na tyle jaj w portkach?

Pięknie, ****a, kibice. W takich momentach zawodnikowi przydaje się wsparcie(i tak jest w cywilizowanych klubach), a nie masowe napieprzanie i wyzywanie od kalek.

Co ja będę pisał - i tak nikt nie zrozumie, a zaraz pikaczu będą atakować...

A, jeszcze jedno, MP już odeszło, mnie to również bardzo boli. Ale swoją postawą na NASZYM(wreszcie) stadionie i wyjazdach musimy pokazać, że nam, kibicom, także zależy na jego odzyskaniu. Zacznijmy od siebie.

PS. Nie mniej jednak, niektóre piłkarzyki pokazały dobitnie, że na kilka rzeczy nie zasługują. Ale nie będę pisał o tym na forum.
Chcesz mieć prawo do komentowania? Rusz dupsko na wyjazd!
Odpowiedz cytując
Above
Voyage! Voyage!
 
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#603
Stary 12.05.2010, 11:29
Maćko napisał(a):Wyświetl post
Pięknie, ****a, kibice. W takich momentach zawodnikowi przydaje się wsparcie(i tak jest w cywilizowanych klubach), a nie masowe napieprzanie i wyzywanie od kalek.
Zawodnicy wsparcie mieli przez cały sezon i go nie wykorzystali.
Dlatego niech sie teraz nie dziwią z wszechobecnej szydery.



p.s.


Pięknie, ****a, piłkarze.
RÓWNIK ZA WISŁĄ!
Odpowiedz cytując
DevilMayCry
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: Nowy Kleparz na zawsze !!!

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#604
Stary 12.05.2010, 11:30
Wydaje mi się ,że to też wina Kasperczaka.Zespół od 80 minuty cofnął się podświadomie (nasz jedyny napastnik operował 25-30 metrów od naszej bramki),a każdy wie ,że to jest woda na młyn dla piłkarzy Cracovii (w końcu do techników nie należą, i jedyne co potrafią, to wrzutka w pole karne).Niestety Kasperczak jak to on lubi mówić : "nie zareagował pozytywnie" i skutkiem tego było to,że Wisła przez ostatnie 13 minut nawet nie wyszła z własnej połowy.
Takiego zakończenia sezonu to nawet sam Hitchcock nie wymyślił by.Szkoda tylko, że z takim skutkiem dla Nas.
"... sposób na życie miał chłopak bardzo prosty, regularnie palił za sobą wszystkie mosty, łączące jego życie z naszym światem, więc nie próbujcie twierdzić, że był wariatem... Bo był ....a normalny!!!..."

Odpowiedz cytując
zim zum
Senior Member
 
Od: 04.2004
Skąd: Getta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#605
Stary 12.05.2010, 11:30
Maćko napisał(a):Wyświetl post
Panie i Panowie, mam szczerą prośbę - od*******cie się już od Mariusza, ok? Zagrał poprawny mecz, a samą bramkę samobójczą mógł strzelić ABSOLUTNIE KAŻDY. Uwierzcie mi, bo Mariusza poznałem za czasów jego pierwszej przygody z Wisłą, to nie jest cwaniacki karierowicz. On naprawdę przygotowywał się do tego meczu, chciał zagrać jak najlepiej, starał się, biegał, walczył. W 94. minucie przyszedł PECH(tak pech, przecież, do chuja pana, nie zrobił tego celowo!)
A tutaj widzę tylko "Jop ty szmato", "Jop do gazu", "Jop won", "Jop out", itd.
Myślicie, że Mariusz nie jest teraz zrozpaczony, załamany? Myślicie, że on nie chciał wygrać tego meczu, Mistrzostwa i godnie pożegnać się z Wisłą(a może i z piłką...)?
Ja widziałem zawodnika, który się starał, aby wygrać. Zawodnika, któremu przydarzyła się niefortunna interwencja - może za bardzo chciał wybić piłkę.

Mamy piłkarzy jakich mamy, nic więcej, niż mniej. Ale jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie, że dla Was nie jest ważna WISŁA, ale właśnie piłkarze. Może czas przerzucić się na Amicę, teraz tam pewnie będzie LM(choć szczerze życzę im potknięcia - wybaczcie brak poprawności politycznej, nie jestem jednym z "kibiców" polskich drużyn w euro-pucharach. Amica to wróg i nic tego nie zmieni), dużo kasy, transfery - gratka dla piłkarzo-maniaków!

Pójdź jeden z drugim, cwaniaczki, do Mariusza i powiedz mu w twarz, że jest kaleką. Masz na tyle jaj w portkach?

Pięknie, ****a, kibice. W takich momentach zawodnikowi przydaje się wsparcie(i tak jest w cywilizowanych klubach), a nie masowe napieprzanie i wyzywanie od kalek.

Co ja będę pisał - i tak nikt nie zrozumie, a zaraz pikaczu będą atakować...

A, jeszcze jedno, MP już odeszło, mnie to również bardzo boli. Ale swoją postawą na NASZYM(wreszcie) stadionie i wyjazdach musimy pokazać, że nam, kibicom, także zależy na jego odzyskaniu. Zacznijmy od siebie.

PS. Nie mniej jednak, niektóre piłkarzyki pokazały dobitnie, że na kilka rzeczy nie zasługują. Ale nie będę pisał o tym na forum.
A co powiesz na jego słodkie pieprzenie po pierwszym meczu z Levadią (w którym przy okazji miał udział w straconej bramce). Nawet ci to przypomnę:

Cytat:
Mariusz Jop jest przekonany, że Wisła pokona w Tallinie Levadię. Musimy wygrać i przejść dalej. Nie widzę innej opcji. Levadia to jest naprawdę bardzo słaba drużyna - mówi w wywiadzie dla „Dziennika”.


Jak porówna pan Levadię z zespołami rosyjskimi?
W zasadzie to nie ma porównania, bo to jest naprawdę bardzo słaba drużyna. Myślę, że w lidze rosyjskiej nie odgrywałaby żadnej roli. Oczywiście nie miałaby szans na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zresztą nawet nijak ma się do polskich zespołów.

Ale przecież Levadia o mały włos nie okazała się od Wisły lepsza. Dlaczego?
Na pewno nie zgodzę się z tym, że zlekceważyliśmy rywali. Tamto spotkanie było bardzo dziwne. Przecież to my dyktowaliśmy warunki. Estończycy oddali jeden celny strzał i od razu padła bramka. Tak, wiem, że przy moim udziale… Jednak takie bramki też się traci.

Estończycy mogli tamto spotkanie nawet wygrać…
Nie zapominajmy, że zagraliśmy wtedy w bardzo eksperymentalnym składzie. Na prawej obronie grał Wojtek Łobodziński, a potem Piotrek Brożek. Zwróćmy też uwagę na to, że to było nasze pierwsze poważne spotkanie po okresie roztrenowania. Przecież Wisła szykowała się na cały sezon, a nie właśnie na Levadię.
Poza tym gośc miał coś za dużo tych kiksów w swoim życiu.

Inna sprawa,że już po jesieni powinni mu podziękować, bo się nie nadawał a nie wystawiać go w takim meczu. Co zrobić jednak skoro Kasperczak dalej żyje historią i jakby w kadrze jeszcze był Strąk czy inny Gorawski to by go też wystawiał.
Odpowiedz cytując
Rustin
Senior Member
 
 
Od: 07.2008
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#606
Stary 12.05.2010, 11:34
Najłatwiej teraz wszystko zwalić na Jopa, tak jak wcześniej kozłem ofiarnym był Pawełek. Tylko że w przeważającej części meczów problemem nie jest liczba traconych bramek, bo tracimy zwykle jedną. Mamy kłopot z ich strzelaniem, akcje ofensywne dawno przestały być ciekawe i efektywne w przypadku Wisły. Przykro patrzeć, że zespół dysponujący teoretycznie najmocniejszym składem nie potrafi takiej Arki odprawić z bagażem kilku goli. Wystarczy bramkę Wiśle strzelić i są punkty. Jeśli tylko uda się to zrobić zanim trafi ktoś z obozu Białej Gwiazdy, zwycięstwo rywala zapewnione. Pomijam te nieliczne wyjątki, gdy naszym się chciało i potrafili odwrócić losy spotkania.
Przez cały sezon mnożyły się pretensje o brak ambicji i zaangażowania. Tego właśnie zabrakło, aby wczoraj drwić sobie z walczącego do końca Lecha. Mogliśmy mieć parę punktów przewagi i spokojnie przygotowywać się do sobotniej fety, której prawdopodobnie nie będzie. W cuda trudno uwierzyć, choć nadzieja pozostanie do końca.
W ostatnich meczach wydaje mi się, że do naszych piłkarzy w końcu dotarło, o co walczą. Wczorajsze łzy Piotra Brożka to najgorszy dowód na to, że jednak walczyli. Szkoda, iż tak późno i teraz zostaną z niczym.
Wisła ponad wszystko
Odpowiedz cytując
Maćko
Urodzony optymista
 
 
Od: 07.2005
Skąd: w Was tyle pesymizmu?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#607
Stary 12.05.2010, 11:35
Above napisał(a):Wyświetl post
Zawodnicy wsparcie mieli przez cały sezon i go nie wykorzystali.
Dlatego niech sie teraz nie dziwią z wszechobecnej szydery.



p.s.


Pięknie, ****a, piłkarze.
Wydaje mi się, że akurat wczoraj zagrali na to 1-0 i to 1-0 absolutnie im się należało. Nic więcej, nic mniej.
Raczej nie można im zarzucić braku ambicji we wczorajszym meczu.

Nie mówię o reszcie sezonu, bo każdy z nas dostrzegł te mecze, w których kopacze po prostu się ****ili. Wczoraj natomiast chcieli, a ustalanie składu zależy od trenera, nie od Jopa.

@zim zum: Każdy tak mówił. Ja nie mówię, że Mariusz jest wspaniałym obrońcą, daleko mi do tego. Z drugiej jednak strony - uratował nas przed porażką z Lechem(wślizg bodaj Lewandowskiemu sam na sam), wczoraj również grał poprawnie. Chodzi mi bardziej o to, że sam siebie do składu nie wystawił i uwagi typu "ty kaleko" nie są tutaj na miejscu.
Chcesz mieć prawo do komentowania? Rusz dupsko na wyjazd!
Odpowiedz cytując
zim zum
Senior Member
 
Od: 04.2004
Skąd: Getta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#608
Stary 12.05.2010, 11:37
Wczoraj ograniczył się do wybijania na oślep. Nie czarujmy się, że grał dobrze.
Odpowiedz cytując
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#609
Stary 12.05.2010, 11:39
Maćko od trampkarza uczą każdego obrońce, żeby nie wybijać, nie strzelać, nie główkować w światło bramki własnej drużyny. Więc jeśli gość czyni to po raz któryś już w ważnym meczu, chyba mamy prawo się z "deczka" w****iać na niego
Odpowiedz cytując
fanfan
Senior Member
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#610
Stary 12.05.2010, 11:40
Myślę że trzeba ten temat już skończyć. Ten wczorajszy wynik był bardzooo bolesny zarówno dla Nas Kibiców jak i dla Naszych Piłkarzy. Jak oni muszą się czuć , przez cały sezon walczy się o Mistrza a przez jedną jedyną bramkę w ostatnich sekundach wszystko lega w gruzach. Trzeba ich wesprzeć w meczu z Odrą.
Odpowiedz cytując
zim zum
Senior Member
 
Od: 04.2004
Skąd: Getta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#611
Stary 12.05.2010, 11:42
fanfan napisał(a):Wyświetl post
Myślę że trzeba ten temat już skończyć. Ten wczorajszy wynik był bardzooo bolesny zarówno dla Nas Kibiców jak i dla Naszych Piłkarzy. Jak oni muszą się czuć , przez cały sezon walczy się o Mistrza a przez jedną jedyną bramkę w ostatnich sekundach wszystko lega w gruzach. Trzeba ich wesprzeć w meczu z Odrą.
faktycznie skończ już
Odpowiedz cytując
Maćko
Urodzony optymista
 
 
Od: 07.2005
Skąd: w Was tyle pesymizmu?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#612
Stary 12.05.2010, 11:47
zim zum napisał(a):Wyświetl post
Wczoraj ograniczył się do wybijania na oślep. Nie czarujmy się, że grał dobrze.
Grał "swoje", tj. grał poprawnie - wypitalał co miał, czasem zagrał do środka czy do Łobo. Jak na Mariusza naprawdę nie było padaki, a jakie ma słabe strony wszyscy wiemy - tym bardziej nie rozumiem tego wyzywania.

@Jedrek: Oczywiście, że tak. Ale w****ienie można wyrażać inaczej, aniżeli "Jop ty ****o".
Chcesz mieć prawo do komentowania? Rusz dupsko na wyjazd!
Odpowiedz cytując
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#613
Stary 12.05.2010, 11:51
Maćko napisał(a):Wyświetl post
[...]@Jedrek: Oczywiście, że tak. Ale w****ienie można wyrażać inaczej, aniżeli "Jop ty ****o".
Pełna zgoda, moje w****ienie zresztą nie tyle dotyczy samego Jopa, ale głównie osób, które go tu powtórnie sprowadziły i sprawiły, że we wczorajszym meczu znalazł się w składzie.
Odpowiedz cytując
zim zum
Senior Member
 
Od: 04.2004
Skąd: Getta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#614
Stary 12.05.2010, 11:52
Faktycznie dobre określenie "grał swoje". Tylko pytanie do jakiej ligi się to granie nadaje.
Odpowiedz cytując
lucekj
Banita
 
 
Od: 02.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#615
Stary 12.05.2010, 11:53
też jestem zdania, że Jop zagrał poprawie z tyłu, w przodzie nic nei robił bo chyba nie miał takich rozkazów, zresztą jest stoperem, więc ciężko oczekiwać aby szalał na skrzydle

pech fatum i tyle bo jak to nazwać jak pejsy nei potrafią akcji skonstruować i my sobie bramke ładujemy?
Odpowiedz cytując
nesta
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#616
Stary 12.05.2010, 12:01
Ludzie zawsze beda szukali winnego, bo wtedy latwiej im ogarnac ta bezradnosc na to co sie stalo, tworzy im sie jakis porzadek w glowach, latwiej to przelknac. Wiec Jop bedzie mial generalnie przejebane.
A ja zgadzam sie z Macko i uwazam zeby go zostawic w spokoju. Pretensje proponuje kierowac na adres mafijnych organizacji jak fifa i uefa, ktore od lat blokuja mozliwosc analizy video podczas meczow.
Odpowiedz cytując
For_FuN_
Senior Member
 
Od: 08.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#617
Stary 12.05.2010, 12:02
Ale co wy z tym Jopem Ja sie pytam gdzie byla druzyna i dlaczego nie strzelili jeszcze kilku bramek? Cracovia byla rownie zenujaco slaba(celny strzal dopiero po 80 minucie?), jak Legia. PO cholere wogole sie cofneli po strzeleniu tej bramki To nie Lech...tylko zespol grajacy o utrzymanie...wystarczylo potrzymac pileczke, pograc nia i tyle. Pilkarze poprostu nie chcieli tego mistrzostwa(bo zabraklo im motywacji lub umiejetnosci, a to wogole dyskwalifikuje niektorych do grania na powaznym poziomie). Wystarczylo wygrac 2 spotkania z dwiema beznadziejnymi ekipami...to chyba nie jest trudne? Zadne tlumaczenia, zwalania winy na sedziow, na brak szczescia...trzeba bylo strzelic 3 gole i byloby po ptokach. Lech natomiast pokazal, ze gra sie do konca i jestem pewny, ze do przerwy Zaglebie juz bedzie mialo 3 w plecy. Nasza druzyna musi zostac solidnie przebudowana, tzn. 5 klasowych pilkarzy, ktorzy moga odrazu wskoczyc do skladu. Mistrzostwo jest stracone i trzeba teraz myslec o nastepnym sezonie i dobrym wystepie w pucharach.

P.S - Lobodzinski wczoraj pokazal co to jest ambicja, dla niego wielkie oklaski.
Odpowiedz cytując
lysy9055
Member
 
Od: 07.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#618
Stary 12.05.2010, 12:03
Nie, no do Jopa nie można mieć pretensji. Chciał dobrze, wyszło jak wyszło. Tak chciał los, widocznie tak miało być. Trzeba być teraz dobrej myśli. Niestety ale trzeba wyłożyć porządny hajs na transfery. Nie jakieś grosze tylko poważne sumy i kupić 3-4 kluczowych piłkarzy. Tylko DOBRYCH, a nie przeciętnych. Skoro nie udało się zabojować naszej ligi, trzeba zaatakować europejskie puchary. Teraz w to trzeba wierzyć. Musimy pokazać się z jak najlepszej strony. Śmiało można odrzucić Kirma, bo nie jest żadnym wzmocnieniem Wisły. Jirsak? Także bym o nim pomyślał. Małecki jego styl musi się zmienić. Albo gramy zespołowo albo indywidualnie. Jak te drugie, to WON.
Odpowiedz cytując
szlaQ
Senior Member
 
 
Od: 01.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#619
Stary 12.05.2010, 12:04
Taka jest prawda że zawsze trzeba się liczyć z utratą bramki ,ale na miłość boską!!! Parchom trzeba co najmniej władować 3 do przodu i dziękuje do widzenia dobranoc !!!
Odpowiedz cytując
QBAS
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#620
Stary 12.05.2010, 12:07
Panowie, bo zaczynamy zachowywać się jak koleżanki zza błoń. Winnych szukamy wszędzie poza nami samymi. Mariusz zawalił gola, zagrał jak żaden obrońca, szczególnie tak doświadczony zagrać nie powinien. Bądźcie spokojni, siwych włosów mu nie przybędzie, ale gwarantuję że nie zrobił tego specjalnie i nie będzie miał teraz łatwego życia.

Gdyby cały zespół zagrał tak dobrze, na ile go stać to prowadzilibyśmy 2-3 bramkami i ten gol byłby tylko na otarcie łez panienek. CAŁY ZESPÓŁ się nie popisał (także skutecznością) i stało się co się stało.

Proszę o jedno, nie róbmy z siebie kozłów ofiarnych i nie płaczcie że to sędzia podarował gola pasom czy amice. Może tak było, ale MP przegrali nam PIŁKARZE i ZARZĄD KLUBU, a nie sędziowie, Jop czy pył wulkaniczny znad Islandii
Odpowiedz cytując
JacaTS
Senior Member
 
Od: 10.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#621
Stary 12.05.2010, 12:10
Jop nie jest wylacznie winny zminimalizowania szans na obrone tytulu. On stal sie tylko symbolem dramatycznej gry Wislakow w przekroju calego sezonu. To nie on nam zalatwil mistrzostwo. Mistrzostwo zalatwili kopacze wszystkich formacji - od bramki po atak, nie umiejac orznac Arki, Amici, Korony, obrzezancow, Legii, Polonii B. itd.

Tak czy siak, poki pilka w grze...
Tylko Wisła
Ukochana Wisła
Odpowiedz cytując
olTSchool
PSIA KREW
 
Od: 12.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#622
Stary 12.05.2010, 12:11
lucekj napisał(a):Wyświetl post
też jestem zdania, że Jop zagrał poprawie z tyłu, w przodzie nic nei robił bo chyba nie miał takich rozkazów, zresztą jest stoperem, więc ciężko oczekiwać aby szalał na skrzydle

pech fatum i tyle bo jak to nazwać jak pejsy nei potrafią akcji skonstruować i my sobie bramke ładujemy?
Trzeba to nazwać po imieniu: boga nie ma, a Jop jest na to człapiącym dowodem.

Powinno się go potraktowac Damnatio memoriae (łac. potępienie pamięci) – procedura usunięcia z dokumentów i pomników imienia i zniszczenia wizerunków osoby skazanej na zapomnienie.
Odpowiedz cytując
SĘDZIA ZGRED
Senior Member
 
Od: 02.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#623
Stary 12.05.2010, 12:13
Ludzie jak my nie potrafimy wygrywać po 2 , 3 do 0 ze słabeuszami to z czym na mistrza, jedno zwycięztwo z Legią i Piastem z wyzszą róznicą bramek tego nie zmieni. Cały sezon gramy padaczke. Poprostu mamy zbyt słabych zawodników albo zawodników którzy się wypalili i potrzeba kilku nowych którzy to rozruszają.Innego wyjścia nie widze...
WIERNY ZAWSZE WIŚLE
Odpowiedz cytując
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#624
Stary 12.05.2010, 12:13
zim zum napisał(a):Wyświetl post
Faktycznie dobre określenie "grał swoje". Tylko pytanie do jakiej ligi się to granie nadaje.
No cóż,Lineker komentując mecz Austria-Polska nazwał Jopa gościem z Sunday League.


Nie zmienia to faktu,że obarczanie gościa za samobója jest nieładne. Chciał najepiej jak mógł a wyszło przypadkowo tak a nie inaczej. Nieporozumieniem jest obarczanie go za ten strzał. Pewnie na 10 dośrodkowań 9 wybiłby pewnie. Ten jeden raz przytrafił mu się wczoraj. Ot,na tym polega piękno i tragizm piłki, na ktory sami się zgadzamy pasjonując się tym sportem. Wczoraj tragizm nas dotknał, trzeba z tym się oswoić. To był absolutny przypadek,sekunda.Tak się musiało stać i tyle,to dośrodkowanie było tak beznadziejne,że nikt by go nie dotknął. Do Jopa miałbym pretensje za brak reakcji,a nie za to,że zareagował i wyszło tak jak wyszło. Zejdzcie z chłopa.

A to czy jest dobry,pierdołowaty czy zły nie ma znaczenia. Za to odpowiada ten co go tutaj ściągnął i ten co go wystawił. Jesli już szukać winnego. On zagrał na miare swoich mozliwości. Tak więc on grał jak umiał,a powtarzam to jest problem tych oc go tu ściągneli. Ryzyko nalezy minimalizować,proste jak konstrukcja cepa, a ściągnęli gośćia z Sunday League i chca zdobyć MP. Pochwała glupoty.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 12.05.2010 o godz. 12:18.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując
rafal777
Senior Member
 
Od: 09.2005
Skąd: tu i tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#625
Stary 12.05.2010, 12:14
Zgadzam się z Tobą nesta, ludzie musza mieć kozła ofiarnego, trzeba mieć kogoś na kim można się wyładować. Cała drużyna nie bardzo się do tego nadaje, więc najlepiej gdy jest gdzieś jej uosobienie, najlepiej w postaci piłkarza. I jest, Mariusz Jop. Współczuje mu, ale tez powiem szczerze jade po nim bo sam czegos takiego potrzebuję. Potrzebuję te emocje na kimś teraz rozładować. Nie chce mi się myslec o tym jak słaby był wczoraj Ba, jak beznadziejna kondycje ma Łobodziński, który od 60minuty stal w miekscu, jak samolubny jest Małecki, który biegnąc 3 na 2 nie poda nikomu...Teraz myslę tylko o jednym, o głowie Mariusza Jopa. Wczoraj w łóżku jak zamknąłem oczy widziałem ten strzał głową, cały czas, cały czas...To jest po prostu koszmar pod tytułem Wisła ale głównym bohaterem jest Mariusz Jop....
Odpowiedz cytując
Maxior
Senior Member
 
 
Od: 09.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#626
Stary 12.05.2010, 12:15
Też byłem wkurzony na Jopa, ale to nie tylko jego wina. Wisła nie powinna grać na 1:0, a na więcej bramek. Szkoda tej 100% sytuacji Baa, ale tak bywa w piłce niestety:(
Odpowiedz cytując
Komend
Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: Proszowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#627
Stary 12.05.2010, 12:16
Do Jopa sie nic nie sadzcie, tak jak kazdy pilkarz na boisku walczyl caly mecz o zwyciestwo, zamiast na niego najezdzac to pomozcie mu wrocic do siebie bo na pewno mu jest ciezko i ja proponowalbym na nastepnym meczu odspiewac mu "Nic sie nie stalo, Mariuszu nic sie nie stalo"
Odpowiedz cytując
bridgeburner
Senior Member
 
 
Od: 06.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#628
Stary 12.05.2010, 12:19
Kłos samobój w meczu zTbilisi
Głowacki w meczu z Tottehhamem
Jop w meczach z Lazio i wczoraj
Wszystko w kluczowych momentach dla przyszłości klubu
Ja rozumiem, że to na przestrzeni 7 lat ale i tak troche za dużo

A o wczoraj mam pretesnje do Kasperczaka
Zespoł sie za bardzo cofnął, nie było reakcji, zdjęcie Boguskiego i w zamian Jirsak
wyraźny znak do czekania na własnej połowie, dodatkowo była jeszcze 3 zmiana do wykorzystania
akurat na 90 minutę i tej całej akcji by nie było
Trener musi, żyć w czasie meczu i drużynie pomagać do końca a nie tylko czekać na gwizdek
Odpowiedz cytując
Kibic_1906
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#629
Stary 12.05.2010, 12:22
Komend napisał(a):Wyświetl post
Do Jopa sie nic nie sadzcie, tak jak kazdy pilkarz na boisku walczyl caly mecz o zwyciestwo, zamiast na niego najezdzac to pomozcie mu wrocic do siebie bo na pewno mu jest ciezko i ja proponowalbym na nastepnym meczu odspiewac mu "Nic sie nie stalo, Mariuszu nic sie nie stalo"

Dobrze się czujesz? Przez tego nieudacznika straciliśmy MISTRZA POLSKI!! OK , rozumiem jakby ktoś go atakował , wybijałby piłkę wślizgiem czy coś ale on kur*a bał sie , schował glace i bach!! Poza tym tyl niecelnych podań i crossów to nawet w V lidze nie uświdczysz!! Jop zabiera marzenia , niweczy wszystko co spotyka na swojej drodze!!! Nie chcę go w Wiśle - nie chciałem od początku i tyle w temacie!!Czy Kasperczak ma klapki na oczach Clebi - ława , Singlar - ława , Burliga - poza kadrą a zwrotny jak Titanic i drewniany jak dąb Jop na prawej obronie! Nie ma co , nic się nie stało

Oczywiście , to że nie mamy Mistrza to nie tylko jego wina - on ewidentnie zaj**ał wczoraj - w kluczowym momencie!!!. Ale gramy tak frajersko , przegrywamy ze śledziami , scyzorami itp.. Strzelamy bramkę i się cofamy!No ludzie!!
Ostatnio edytowane przez Kibic_1906 : 12.05.2010 o godz. 12:24.
MY , CHŁOPCY Z REYMONTA , ZNA NAS CAŁA POLSKA , ZA WISŁĘ , ZA NASZ TS , PÓJDZIEMY AŻ PO ŻYCIA KRES!!!
27.08.2011 - Patryk Małecki "wielki Wiślak" pokazuje jaki ma szacunek do WISŁY KRAKÓW..
Odpowiedz cytując
Grantar
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#630
Stary 12.05.2010, 12:38
Dawno nie byłem tak załamany po meczu ......

Ale przypomniałem sobie "super" interwencję Pawełka w meczu z Lechią w tamtym roku, gdyby wtedy piłka odbiła się od słupka inaczej ..... mistrzostwa by nie było ......
A gdyby na Polonii nie wpadła w ostatniej minucie ta szmata .......

Fortuna kołem się toczy.

Swoja drogą interwencja Jopa to kuriozum .... zaprzeczył prawom fizyki ......
Facet grał dobrze cały mecz ..... a tu taka niespodzianka
po 10 % dodali do tej bramki Głowacki (Jop się bał ze na niego wpadnie ...) i Juszczyk ... Pawełek by to może wyciągnął ....

Ale cóż ... szkoda mi Mariusza J. i piłkarzy - bo w tym meczu zasłużyli na wygraną ... nas kibiców ......

Trzeba patrzeć do przodu:

Sobota:
Delegat do Lubina musi wcześniej zajechać i zmotywować dodatkowo ... ( to chyba jest dozwolone ).
Niestety szanse że nawet zmotywowani Lubinianie wygrają są nikłe ....


Dalsza przyszłość:
.....a więc pozostaje walka w pucharze pocieszenia ... a tu składu nie widać.
Zakładam że Cupiał się nie wkurzy .....
Marcelo zostanie sprzedany .... (nie widzę innej opcji bo on sam już wie że odstaje od tej ligi)
Odejdzie Christow,
Sądzę że zakończy karierę Cleber, Jop a może i Sobol,
prawdopodobnie jeśli nie zdobędziemy mistrza odejdą też Ba, Alvarez,
Ciężko powiedzieć na co można liczyć w przypadku Gołosia i Singlara

Dojdzie 2 młodych: Mączyński, Burliga
Zacznie grać Garguła.
Być może Kurto "się wyrobi"

Po tej katastrofie nawet trudno liczyć na jakieś duże wzmocnienia więc sytuacja staje się trudna.
Ostatnio edytowane przez Grantar : 12.05.2010 o godz. 12:41.
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:08.