
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 07.2003
Offline |
#361
|
Pressing to nie jest wyłącznie kwestia nakazania piłkarzom grać agresywnie. Trzeba brać poprawkę na ich kondycję, na to, kogo można wpuścić za zmęczonych piłkarzy, czy jest szansa pressingiem uzyskiwać przewagę liczebną w poszczególnych strefach, itd. "Radosny" pressing od pierwszej minuty do utraty sił nie zawsze jest najlepszym wyjściem. Granie długą piłką jak najbardziej ma cel taktyczny. To najprymitywniejsze oddalenie niebezpieczeństwa od własnej bramki. Gdy ma się słabych piłkarzy pewnie będą go nadużywać. Najistotniejsze jest to, by znali inne schematy i potrafili je stosować gdy tylko będą w stanie. Cofanie środkowego pomocnika do tyłu nie jest oczywistą decyzją, bo jeśli jego koledzy z zespołu będą grać słabo i chaotycznie to pomocnik nie będzie mógł wiele pomóc przy wyprowadzaniu akcji, do tego nie będzie można na niego liczyć z przodu, gdzie przydałby się do zbierania piłek i zakładania Twojego ukochanego pressingu. Coś za coś. Ty stwierdziłeś, że Skorża nie dostrzegał banalnych do zauważenia problemów z pressingiem i grą kombinacyjną. To oznacza, że albo bardzo nisko cenisz umiejętności i inteligencję Skorży, albo, że uważasz, iż zauważenie takiego problemu to praktycznie wszystko czego potrzeba by go wyeliminować, bo rozwiązanie jest banalne. Gdybyś napisał, że Skorża nie radził sobie z poprawieniem gry zespołu do niczego bym się nie przyczepił, ale Twoja wypowiedz sugeruje, że nie rozumiesz skali skomplikowania problemów, o których się wypowiadasz. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#362
|
Agresja - przerywanie akcji faulem daleko od bramki. "Piłka może przejść, zawodnik nie". Głównie o to mi chodziło. To bardzo ważne. Cieszy mnie widok Wisły, jako "boiskowych rozrabiaków" w połączeniu z fajną grą do przodu. Oczywiście bez popadania w skrajność i chamskich fauli. W cofaniu się po piłkę środkowego pomocnika też nie do końca chodziło mi o to, co zrozumiałeś. Gdy Wisła wyprowadza akcję, zazwyczaj działo się tak, że zostawała dwójka stoperów, a pozostali piłkarze byli przesunięci zbyt daleko, co kończyło się kilkukrotnymi wymianami piłki między ową parą i w efekcie długą piłką=stratą. Chodzi o to, by grali bliżej siebie i transportowali piłkę do przodu podając ją między sobą. Ruch, wychodzenie na pozycje, pokazywanie się do podania, a nie chowanie za sobą... Długa piłka na aferę - może się uda zgrać, może nie - dziękuję, nie chcę takiej Wisły. ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2003
Offline |
#363
|
|
Agresję zrozumiałem bardziej jako szybsze doskakiwanie do rywali, podwajanie itd. Stąd myślałem o pressingu. Jeśli chodziło o taką "boiskową złość" to oczywiście nie można oczekiwać by samymi słowami trenerowi udawało się co tydzień zmobilizować zespół. By takie zaangażowanie stało się normą w zespole potrzebna jest walka o miejsce w składzie, wyrównana kadra. Raczej nie ma co oczekiwać, że nagle trener zaszaleje i wyśle kilku piłkarzy do ME, bo w takim klubie jak Wisła to jest zbyt duże ryzyko dla szkoleniowca.
Rozumiem co miałeś na myśli pisząc o pomocnikach, ale moim zdaniem to niewykonalne. Diaz z Sobolem nigdy nie będą grali choćby jak Iwański z Rogerem. Szybka kombinacyjna gra pomiędzy środkowymi pomocnikami to nie jest styl, do którego nasi piłkarze mają predyspozycje. Do tego potrzeba Xaviego i Iniestę, a nie Vieirę i Makelele. Ciekawie może być gdy (jeśli) Garguła dojdzie do formy. W naszym wypadku jeśli gra się nie klei lub rywal jest silny to najczęściej lepiej wykopywać piłkę daleko, zakładać pressing i starać się odzyskać na połowie przeciwnika, niż próbować dokładnie rozgrywać i umożliwiać rywalowi przechwyty na środku boiska. Polskie zespoły rzadko kiedy są w stanie wykorzystać wady takiego stylu gry Wisły. Sądzę, że z obecną kadrą dość często będziemy oglądać długie piłki i raczej jest to wina piłkarzy niż trenera. Chyba wyczerpaliśmy temat. Dzięki za rozmowę. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2009
Skąd: Krk
Offline |
#364
|
|
Ja po cichu liczę,ze w koncu Tomek Jirsak odnajdzie sie w kilku meczach i bedzie regularnie grał,bo ładna piłe to on rzucic umie,tylko zeby sie przelamal... Do tego dojdzie wreszcie Garguła,ktory powinien byc typowym playmakerem u nas i moze to bardzo ladnie wygladac w przyszlosci połączenie Garguła + Jirsak
Takie moje małe życzenie ![]()
Ostatnio edytowane przez El'kabat : 08.08.2009 o godz. 14:35.
![]()
GENERALNIE TO WIADOMO CO
|
|
|
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#365
|
|
Niektórzy przesadzają z nadmiernym optymizmem po wczorajszym meczu. Przypominam, że obecny sezon mamy już spisany na straty przez kompromitację w pucharach. Wówczas piłkarze zrobili sobie jaja z kibiców, z klubu, itp. Co zmieniła wysoka wygrana z Zagłębiem? Wystarczyło tak zagrać przez 1/9 dwumeczu z Levadią, a teraz szykowalibyśmy się na czwartą rundę eliminacji. Teraz trwa pierwszy etap przepraszania kibiców w wykonaniu zawodników, który po 30 kolejkach powinien zakończyć się zdobyciem minimum 84 punktów. Piłkarze niech nie przesadzają z radością po tym spotkaniu, bo to wygląda niezbyt poważnie po Tallinie.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#366
|
|
Sluszna uwaga, nie ma co przesadzac z euforia po wczorajszej wygranej, szczegolnie ze sedziowie juz na poczatku niejako ulozyli mecz pod Wisle, a do tego bieniaminek z Lubina gral bez Stasiaka, Sretenovica i z beznadziejnym Costa na lewej mance (jeszcze nigdy nie widzialem, zeby Lobo tak bezlitosnie nawinal kogos na ten swoj zwod).
Byly momenty fajnej gry i przede wszystkim bylo widac ogromne checi u zawodnikow, ale trzeba sobie zdawac sprawe, ze nie codzien Jasinski wali swojaki i daje sie ogrywac jak dziecko we mgle.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 08.08.2009 o godz. 14:51.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2009
Skąd: Krk
Offline |
#367
|
|
Euforia euforia,ale pitolicie równo. Mecz dobry,udał nam się i wygrana okazała,to co mamy płakac ? Dajcie spokój,wygrywamy to i radocha jest
Takie pieprzenie,do nastepnego meczu ja jestem ucieszony tym,ze dzis wygralismy i nie bede godzinami analizowal kto byl jaki slaby i jak to by wygladalo z kims innym. Ciesze sie tym meczem,a najwczesniej zmiane nastroju planuje po meczu z GKSem..A teraz ide na kawe,cieszyc sie piekna pogoda,w dobrym nastroju po wczoraj ![]()
Ostatnio edytowane przez El'kabat : 08.08.2009 o godz. 14:55.
![]()
GENERALNIE TO WIADOMO CO
|
|
|
|
Member
Od: 04.2006
Offline |
#368
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#369
|
|
Ten mecz powinni pobrac trenerzy ze szkolek pilakrskich i uczyc na nim małolatów jak sie gra w pilke
PZPN Vafanculo |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#370
|
|
Hmm, rozumiem zachwyty, ale bierzmy pod uwagę, że:
- Gol w 1 minucie ustawił nam grę - 8 bramek straconych w 2 meczach, może nie Wisła nagle taka potężna tylko oni słabi ? Naprawdę, poza Legią i Lechem nie ma z kim zweryfikować siły drużyny. ![]()
.
. |
|
|
|
Member
Od: 07.2009
Offline |
#371
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#372
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#373
|
|
Ale nasi stoperzy byli wczoraj dynamiczni i pewni. Jopowi tego brakuje.
Przy okazji; Kowalski jest wypożyczony do Piasta na jak długo? Wisła w każdej chwili może go "odebrać" ? |
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#374
|
Co do meczu, podobał mi się Alvarez, ma silne inklinacje ofensywne, często szedł na obieg, jest szybki. Póki co lepsze wrażenie zrobił na mnie niż Kirm. Brakuje mi w Wiśle takiego lewoskrzydłowego, który zapierniczałby wzdłuż linii przez cały mecz z szybkością czeskiej lokomotywy i jeszcze potrafił celnie dośrodkować. Ogólnie mecz na plus. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#375
|
|
Mamy dwóch bardzo miłych i sympatycznych bramkarzy w Wiśle.
Zarówno Mariusz jak i Ilie to bardzo fajni goście! ![]() Ale.. Być może faktycznie powinien nasz Treneiro dać szansę zagrać Cebanu. Z tym, że nie ma za bardzo ku temu przesłanek. Dziś Ilie w Młodej Ekstraklasie 4 wpuścił. Żaden z nich jakimś totalnym "babolem" nie był - ale przy dwóch bramkach mógł się zachować lepiej.. I nic ponad stan nie wybronił. Żadnego błysku. Ot, taki sobie występ. Wiadomo, to tylko jeden mecz - ale akurat ten oglądałem i po nim Cebanu raczej nie zasługuje na pierwszą jedenastkę. A Pawełkowi może pomógłby psycholog. To tyle w gorącej sprawie bramkarzy, a może Kazimierski zagra? ![]()
"Nie zawsze mamy wiarę - aby uwierzyć..
Nie zawsze jest nadzieja, że coś się jednak spełni.. Ale prowadzi nas siła, z którą idziemy przed siebie.. Nic nas nigdy nie zatrzyma na ziemi ani w niebie!!" |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2003
Skąd: Galicja (d.Biała Chorwacja)
Offline |
#376
|
|
Chlopaki, ZL zaprezentowalon sie tragicznie. Dawno nie widzialem tak zdezorganizowanej druzyny. W kazdej formacji dziura, a poszczegolne formacje oddalone od siebie po kilkanascie metrow. Nie ma sie absolutnie czym podniecac. Wygrana pewna, mecz ladny, ale na tle rywala prezentujacego sie gdzies mniej wiecej na poziomie obecnej II ligi(!).
Ad Mario, czas ZDECYDOWANIE na Cebanu. Pora, zeby Kazimierski zaczal stosowac autentyczna rywalizacje, bo jej brak doprowadzil nas do trzeciej kolejnej masakry w wykonaniu Mariusza w trzecim kolejnym meczu. Tak niestety jest kiedy bramkarz jest 100% pewny miejsca w skladzie, mimo kolejnych popelnianych bledow. Rotacja! ![]()
HENRYK TOMASZ REYMAN (1897-1963) – piłkarz (środkowy napastnik), podpułkownik Wojska Polskiego. Walczył w I wojnie światowej, wojnie polsko-bolszewickiej, w czasie powstań śląskich, uczestnik kampanii wrześniowej, ranny w bitwie nad Bzurą. Dowódca I batalionu 37. pułku piechoty z Kutna. W latach 1910-1933 występował w Wiśle Kraków, w barwach której w latach 1927-33 grając w lidze zdobył 109 goli. 9-krotny reprezentant kraju, w 1924 kapitan reprezentacji na Olimpiadzie w Paryżu.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#377
|
|
Nie zgadzam się z poprzednikami.
Jaka była różnica między meczem z Ruchem, a Zagłębiem każdy wie. Ruch nie grał lepiej od Zagłębia, a tam Wisła dobrze grała przez 30 minut. Reszta meczu na porównywalnym poziomie. Wisła nie pozwoliła rozwinąć skrzydeł Lubinianom, zespole, który 2 lata temu było mistrzem, a ze składu wypadło mniej niż 50% graczy. Dawno nie widziałem takiego pressingu, jaki był w meczu piątkowym. Ostatnio chyba w Krakowie z Barcą. Możecie mówić teraz, że to 1-razowy wyskok, ale nie możecie zaniżać poziomu meczu. Identycznie graliśmy w meczu z Zagłębiem, w debiucie Skorży, mam nadzieję, że to dobry zwiastun. P.S. 3rider, masz na prawdę dobre zdanie na temat naszej II ligi. Zagłębie obecnie jest drużyną typu Odra Wodzisław, czy Piast. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#378
|
|
Oprócz bramkarzy...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#379
|
|
grogoriogreg napisał(a):
|
|
|
|
Member
Od: 07.2009
Offline |
#380
|
|
Można gdzieś znaleźć obszerniejszy skrót meczu niż tylko bramki?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#381
|
|
) ze to nasza gra byla taka dobra.Oni poprostu widzac taki presing ,walke nniemogli nic zrobic.Umiejetnosci czysto pilkarskie mnijesze,taktyczne tez,wiec dostali chłopaki lekcje i tyle ![]() Cytat:
Zgadzam sie ![]() CO akcja przeciwnika to sie boje ze wpadnie miedzy jego nogami(jak z Ruchem ,choc gola nie uznano) albo bedzie lob .No kurde ,moje bidne nerwy Jak sobie przypomne to ostatnio nie balem sie czy stracimy bramke nie wiedzac co bramkarz zrobi..to czasy kiedy w bramce byl...Dolha. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
||
|
|
Senior Member
Od: 09.2006
Offline |
#382
|
|
Ja bym tylko chciał, żeby to co pokazali w Lubinie, utrzymywali jeszcze kilka meczy. Naprawdę, jeszcze 2 takie mecze (np po 4:1) i wszyscy w lidze znowu zaczną przed nami trząść portkami.
|
|
|
|
Member
Od: 07.2009
Offline |
#383
|
|
Prawda jest taka, że w końcu zagrali dobry mecz. Mimo tego, że 1 bramka ustawiła mecz pokazali, że potrafią grać w piłkę (oczywiście po wzięciu poprawki na formę Zagłębia). I trzeba się z tego cieszyć (przynajmniej do następnego meczu), a nie opowiadać, że sezon spisany na straty etc. Jest jednak jedno ale. Jak Wisła strzeli szybko bramkę to jej gra wygląda całkiem inaczej. Schodzi z nich to ciśnienie i presja. Jednak gdy długo nie potrafią zdobyć bramki wkradają się nerwy i zaczyna się wybijanie długich piłek. Myślę, że zadaniem Skorży jest doprowadzenie do tego, żeby nasza gra od pierwszej do 90 minuty była tak konsekwentna i ambitna jak w Lubinie bez względu na aktualny wynik. Więc nie narzekajcie tylko cieszcie się wynikiem( do 93 minuty
) i dobrą grą![]()
JAZDA JAZDA JAZDA BIAŁA GWIAZDA
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Skąd: W buszu chciałbym mieszkać.
Offline |
#384
|
|
Pamiętam, jak w czasie hegemonii Wisły w lidze Franek wspominał, że w szatni nie było mowy, czy wygramy, ale iloma bramkami. Goście przyjeżdzali i "prosili się" o jak najmniejszy wymiar kary. Mecz z Zagłębiem pokazał, iż obecną drużynę stać na powtórzenie Wisły jak za starych, dobrych lat. Niepokoi mnie tylko Pawełek, bo to, że Brozio się odlbokuje to (wg mnie) tylko kwestia czasu....
![]()
13.04.2013r. - mecz z poWIŚLEm Warszawa. "Rudy Włoch działa. Nie ufaj rudym ludziom, bo one rude są."
|
|
|
|
Member
Od: 11.2007
Skąd: Olkusz
Offline |
#385
|
|
szukałem po necie i nic nie znalazłem
![]() ![]() |
|
|
|
Member
Od: 08.2009
Offline |
#386
|
|
7 bramek w jednym meczu? Młoda Wisła zagrała z beniaminkiem rozgrywek i przegrała? Chłopaki weźcie się do roboty
poniżej dwa materiały filmowe z meczu http://krak.tv/kategoria-9,film-623.html http://krak.tv/kategoria-9,film-622.html
Ostatnio edytowane przez kolumb : 10.08.2009 o godz. 13:27.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Skąd: z nieba
Offline |
#387
|
|
Zauważcie, że to dla niego jest bardzo typowa reakcja, widziałem już mnóstwo takich sytuacji gdzie Mario odprowadza tylko wzrokiem piłkę do bramki. Trochę to dziwne, bo zawodowy piłkarz powinien mieć instynkt, który każe mu podążać za piłką w każdej sytuacji. A u bramkarza trn instynkt powinien się objawiać tym, że w każdej sytuacji robi co może by piłka nie wpadła mu za kołnierz. Był gwidzdek, czy nie było, ręka, faul... nieważne, piłkę trzeba złapać. Bo jak już tu ktoś napisał - co by było, gdyby to była bramka na 1-0?
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...
Offline |
#388
|
|
Przez dłuższy czas nie pisałem niczego bo nauczony doświadczeniem kolejnych okienek transferowych stwierdziłem że nie ma się co napinać i ekscytować kolejnymi zapewnieniami ze strony Prezesa czy Dyrektora Sportowego odnośnie transferów. Komentowanie testów kolejnych bramkarzy których oceniał (lub nie - w zależności od tego czy miał chwilę wolnego czasu) nasz as trenerski Kazimierski również mijało się z celem. Później była makabra z Levadią i przyznam że dałem sobie spokój bo co tu pisać po takiej kompromitacji. Jedyny pozytyw jaki dostrzegam po tej katastrofie to postawa Naszego Trenera. Miał jaja żeby wziąć winę na siebie ale przy okazji zarówno On jak i Szef Wszystkich Szefów dali wyraźnie do zrozumienia czego oczekują od Drużyny i...efekty mogliśmy oglądać w meczu o Superpuchar i w ostatnim spotkaniu z Zagłębiem.
W mojej ocenie jakość gry Wisły Kraków w obecnym sezonie jest znacznie wyższa niż miało to miejsce w ubiegłym i dwa sezony temu. Nagle nasi zawodnicy są wybiegani, grają pressingiem (wszyscy a nie jednostki), potrafią grać kombinacyjnie i z pierwszej piłki (vide ostatni bramka z Zagłębiem - jak na polskie warunki absolutna rewelacja). Cieszy poprawa w jakości gry Łobodzińskiego (któremu nie szczędziłem słów krytyki). Wydaje się że pomogło mu przystosowanie do gry na pozycji kryjącego obrońcy. Teraz grając na skrzydle gra dużo agresywniej w odbiorze, wychodzi do pressingu a w ataku jest dużo odważniejszy niż to miało miejsce do tej pory. W końcu nauczył się (mam taką nadzieję) gry z bocznym obrońcą i mimo tego że nigdy nie będzie grał tak jak Kosa to w końcu zaświtała mi nadzieja że w końcu do czegoś się przyda w Naszej Drużynie. Bardzo ciekawie na lewej stronie prezentuje się Kirm. W końcu mamy dynamicznego, szybkiego skrzydłowego z ciągiem na bramkę. Trzeba dać gościowi jeszcze trochę czasu na zgranie się z resztą drużyny i jestem pewien że będzie bardzo dobrze. Bardzo dobre wrażenie sprawił na mnie również Alvarez. Widać że chłopak wie o co chodzi w grze na tej pozycji a jego wyjścia ofensywne to jak dla mnie nowa jakość w naszej przeciętniackiej lidze. Zobaczymy jak będzie grał w obronie bo na chwilę obecną nie jest to jeszcze rewelacja (Pawłowski skręcił go w dość prosty sposób) ale myślę że jeśli gość będący z drużyną tylko kilka tygodni prezentuje taki poziom to w przyszłości może być tylko lepiej. No i na koniec Mario. Zgadzam się z Wojtasem co do oceny umiejętności trenerskich Jacka Kazimierskiego który na każdym kroku próbuje zasłaniać swoje partactwo rzekomą nagoną prasową, zaszczuciem i Bóg jedyny wie czym jeszcze. Prawda jest taka. Jesteś słaby to nie masz prawa grać w drużynie walczącej o najwyższe cele. Mariusz jest przyzwoitym (nic więcej) bramkarzem, w dodatku kompletnie bez formy co akurat zawdzięcza 2 letnim treningom z Panem Kazimierskim. Wystarczy poczytać wywiady z Szamotulskim który dość jasno i przejrzyście opisuje warsztat Kaizmierskiego. Reakcja Skorży na kolejny błąd Pawełka w Lubinie mnie ucieszyła. Każdy ma jakiś próg wytrzymałości i chyba Nasz Trener ma już tej żenady powyżej uszu. Mam tylko nadzieję że w końcu zdecyduje się wypieprzyć Kazimierskiego ze sztabu bo mam nieodparte wrażenie że gdyby do Wisły sprowadzono Buffona to w nie długim czasie bylibyśmy świadkami podobnych szopek. Reasumując mimo całego tego syfu z przed miesiąca oglądając teraz Wisłę Kraków jestem dobrej myśli. Duży poziom motywacji,całkiem niezłe transfery (szkoda że spóźnione) w odwodzie Gargulec z Boguskim - trudno nie być optymistą i pozytywnie patrzeć w przyszłość. Pozdrawiam ![]()
Żuraw my personal Jesus
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Online |
#389
|
|
Bardzo ciekawa analiza, JohnnyH.
Z pozytywów chce dorzucić cos jeszcze do gry Alvareza: on ma naprawdę niesamowicie dokladne i kąsliwe dośrodkowanie kiedy jest w ofensywie. Mam nadzieję, że grając tak dalej i lepiej rozumiejąc się z druzyną bedzie miał szanse na wiele asyst. Szkoda, że na razie nasi napastnicy nie potrafią tego wykorzystać. Co do samej oceny jakości gry. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony jest to gra jakiej wiekszość kobiców oczekuje: zaangażowanie, dużo szybkich, krótkich podań, gra na jeden kontakt. W drugiej polowie był taki fragment gry kiedy Wiślacy wręcz ćwiczyli grę z klepki. To może się podobać i mnie sie tez podoba. Styl o jakim uprzedzał Skorża. Czy więc nagle, po przepracowaniu jednej przerwy letniej staliśmy sie nową Barceloną? Niestety. Ta gra, to powrot do stylu ulubionego przez wiślaków na polskim podwórki, do stylu , ktorym graliśmy za Kaspra, troche za pierwszego i drugiego Smudy. To styl niezwykle skuteczny w naszej lidze, gdzie tak naprawdę żadna drużyna nie ma na tyle umiejetności i kondycji, by przeciwstawic się grającymw ten sposób, bądź co bądź dobrym pilkarzom. To styl, ktorym można zaimponować.... kibicom, dziennikarzom... prezesom. Jednak jest to styl ofensywny wykorzystujący indywidualne umiejętności piłkarzy, ale zaniedbujący schematy obronne, jak i przechodzenie z dobrej, zespołowej defensywy do ataku opartego na wypracowanych schematach, czyli zaniedbujący to, co dzisiaj tak naprawde gra sie w Europie. Zauważcie, że nasza gra obronna w meczu z Lubinem opierała się na indywidualnym wyszkoleniu obroców, a nie na doskonałej współpracy bloku defensywnego, jak i bloków tworzonychw odpowiednich sektorach. Zaniedbując taką grę jesteśmy skazani na... odnoszenie sukcesów w naszej lidze i na porażki z lepiej dysponowanymi średniakami w Europie. Oczywiście, zdaje sobie sprawę, że w obliczu spektakularnego zwycięstwa z Zagłebiem, moje uwagi mogą być odczytane jako czarnowidztwo i szukanie dziury w całym i ze zyskam sobie opinię malkontenta. Z chęcią przyjmę krytyczne uwagi do mojej wypowiedzi, mając nadzieję, że mylę się i że wprowadzenie przez Skorże i drużyne "nowej wartości" do stylu nie wynika z potrzeby wykazania się w lidze i przed pracodawcą, lecz jest częścia szeroko zakrojonego planu przebudowy calej gry zespołu w kierunku tego, jak gra sie w Europie, a nie tylko na osiągnięcie krótkofalowego celu dominacji w polskiej lidze |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2009
Skąd: Bronowice
Offline |
#390
|
|
Zamiast najeżdżać na forum na Mariusza, proponuję na meczu zaintonować dla niego jakąś pieśń
Nie trzeba go wyzywać, może to brzmieć np. "Wracaj do bramki, Mariuszku wracaj do bramki" (tak jak śpiewało parę osób na E na derbach). |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|