
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Podczas okienka transferowego latem 2018 roku Wisła: | |||
| wzmocni się |
|
44 | 26,19% |
| osłabi |
|
97 | 57,74% |
| zmiany kadrowe nie będą odczuwalne |
|
27 | 16,07% |
| Głosujących: 168. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
|
|
A ile sytuacji miał ten Brożek, co, geniuszu? Ile razy dostał prostopadłe, wrzutkę na czubek nosa, podanie na prawego woleja?
Ja już mam serdecznie tych bzdur dość. Nie podoba mi się to, że kłamiesz lub lekkomyślnie piszesz banialuki, że nie umiesz stawiać przecinków i że piszesz utopia z wielkiej litery. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
|
Co nie zmienia faktu, że mówienie o tym, że jest lepiej, bo wymieniamy na połowie rywala 5, a nie 4 podania jest tak samo bez sensu jak Piechniczka gadanie o rzutach rożnych. |
|
|
|
Lokalny Patriota
Od: 05.2005
Offline |
|
![]() ![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
|
|
A ile razy była sytuacja, że piłka dochodziła na 20 metr i nie było komu podać bo nikogo nie było w polu karnym? Gdzie ten list pola karnego się podziewał ?
|
|
|
|
Guest
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
|
A ile razy Brożek urwał się obrońcom? Ile razy zgubił krycie? Ile razy pokazał się do gry? Ile razy ruchem wymusił podanie od pomocników? Ile razy dryblingiem wszedł w pole karne? Ile razy wrócił na czas ze spalonego nie opóźniając w ten sposób gry? Brożek ma w d... kilka kilo ołowiu |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Skąd: Okolice Krakowa
Offline |
|
|
po co te pytania ile razy
![]()
Zawsze Wierni i Oddani - WISŁY KRAKÓW chuligani !!
|
|
|
|
Member
Od: 04.2009
Skąd: Koszalin
Offline |
|
|
Polecam poczytać jeden z artykułów na GW, jeden z niewielu tam sensownych:
http://www.sport.pl/euro2012/1,10907...za_nikomu.html Wiele tego tyczy się piłkarzy Wisły. Boże, gdzie są ludzie pokroju Błaszczykowskiego, którzy zapieprzają? Czy nasi piłkarze, nie mają wyrzutów sumienia; zarabiać tak duże, jak na Polskę, pieniądze i wkładać w to wszystko minimum pracy? Nie jestem tego w stanie pojąć. ![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
|
|
No tak, ale przy grze jednym napastnikiem pomocnicy powinni się podłączać do linii ataku regularnie. Szczególnie wysoko powinni grać skrzydłowi, u nas cały zespół gra w środku boiska i jeden brożek z przodu, no to co on sam tam może.
|
|
|
|
Member
Od: 04.2009
Skąd: Koszalin
Offline |
|
|
Ale jakieś wyjaśnienie dlaczego tak myślisz? Ja uważam, że taka jest rzeczywistość. Może się mylę i jestem niewykształconym, prostym człowiekiem.
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
|
Podobnie pracuje autor artykułu. Jego materiał został skonstruowany na zasadzie: stawiam chwytliwą, zrozumiałą dla każdego, mającą jakieś źródła w rzeczywistości tezę, co z tego, że spłycającą i spłaszczającą złożoność problemów i zjawisk występujących w polskiej piłce->na poparcie tej tezy stawiam argumenty cząstkowe->o których prawdziwości, wadze i słuszności będą świadczyć relacje świadków->ponieważ udało mi się znaleźć tylko kilka pasujących wypowiedzi z przeszłości, a nie chce mi się pracować, a i pewnie nikt nie chciałby (może poza Jankiem Tomaszewskim!) przyłożyć ręki do tak stronniczego i prostackiego materiału, to->wymyślam sobie pozostałe wypowiedzi. I to granie na emocjach: jesteście prostym, robotniczym ludem, który ma prawo wymagać od małp w cyrku, na pokaz figli których kupił bilet. O ile takie stanowisko miałoby rację bytu sto lat temu, to dziś zupełnie nie zdaje egzaminu. Świat ulega postępującej globalizacji oraz urbanizacji, mnóstwo ludzi odkrywa starą kapitalistyczną prawdę, że gospodarka nie polega na tym, żeby jak najwięcej pracować, ale potrzebę pracy minimalizować. Postęp, modernizacja, inwestycje, dywersyfikacja rynku usług - współczesny człowiek ma więcej wolnego czasu, który może spożytkować na rozrywkę, bądź ponadprogramową działalność zawodową. Ma wybór. Także wybór rozrywki. Koszykówka czy piłka nożna. A jeśli piłka, to - Wisła czy Cracovia? A może wskoczyć w InterCity i pojechać sobie na mecz do Kielc? Przecież Korona gra taką ładną piłkę. Współczesny człowiek to nie robotnik, który chce czarno-białej Trybuny Ludu, darmowego dentysty i tańszej kiełbasy, ale świadomy konsument i często zblazowany hedonista. Czy mam wyjaśniać każdy aspekt prymitywizmów, jakimi operuje w tym artykule Szadkowski? |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
|
A, no tak. Paweł to nasz jedyny napastnik. Jak tak to faktycznie, wszystko jego wina. No i Maaskanta, bo on nie potrafi poustawiać naszych wirtuozów. To jest właśnie miara waszego oderwania od rzeczywistości - Brożek, Żurawski mają nam wygrywać mecze. Bo tak. Co z tego, że reszta miernot ni chu nie pomaga - jak są tacy dobrzy, to powinni sami mecze wygrywać. Co to za napastnik, co żyje z podań? A wymiana kilku podań z dala od pola karnego przeciwnika jest niczym, jeżeli cała "koronkowa" akcja kończy się - no właśnie, z dala od pola karnego. Jasne, fajnie to wygląda, dyletant będzie się cieszył, bo "potencjał jest" i "idzie ku lepszemu". "Pokazali przecież, że umieją". Niestety - agresywny pressing na połowie przeciwnika nie jest domeną polskich drużyn. Ale w meczach z nami to nie jest konieczne - wystarczy ustawić się na trzydziestym metrze i czekać na kontry. Z naszą obroną na pewno coś się wciśnie, a nasz potencjał ofensywny to też żenada. Idzie ku lepszemu, tylko dziwnym trafem zmierzamy ku miejscom spadkowym. Ale potencjał jest - w sam raz na pierwszą ligę. Kowalski i Cikos praktykę mają, dla Pajlicia to jest znany poziom.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 18.10.2010 o godz. 23:36.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
|
Dla mnie to juz przestaje byc zabawne,bo obecna sytuacja Wisly wcale zabawna nie jest. Na ta chwile srodek tabeli to max,a jesli w zimie nie bedzie transfrów ,to tfu,tfu -moze byc takie miejsce o jakim piszesz.Musimy dzialac i wierzyc ze Maaskant wie co robi,bo inczej to bedzie bida. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
|
|
Porównujesz Koronę do Wisły
gdzie nie popatrzec tak było, jest i będzie. Nie ma co lamentować. Pomóc może tylko praca,praca, cierpliwość i kasa. a ja jej nie widze bez BC. No chyba że mnie ktoś tu oświeci i powie zaraz że wchodzi do SSA ze sponsoringiem.Zaraz będę go tu przepraszał |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
|
W momencie zatrudnienia dyletanta na stanowisku prezesa kilkoma głupimi ruchami wszystko to zostało spotęgowane. Tak, Basałaj teraz już wie, że popełnił błąd. Pewnie rozegrałby to zupełnie inaczej. Tylko dlaczego musi się uczyć fachu akurat u nas? Koleś myślał, że z marszu nakryje ligę czapką - no i pokazał, jakie to on ma pojęcie o zarządzaniu klubem. Drużyny nie buduje się na zgliszczach poprzedniej - to jest stopniowy proces, wymaga rozpatrzenia wielu wariantów. A tak - wszystko się wychrzaniło zanim jeszcze liga się zaczęła. Późniejsze rozpaczliwe ruchy nic już nie mogły zmienić. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem
Offline |
|
Zresztą FraMat naprawdę ma wiele racji. Zgoda, Brożek rzeczywiście jest w chwili obecnej naszym jedynym pełnoprawnym napastnikiem, więc Maaskant zupełnie nie ma w przodzie pola manewru. Tyle, że od Pawła mamy chyba prawo wymagać więcej, bo sam nas do tego przyzwyczaił - toż to przecież dwukrotny zdobywca tytułu króla strzelców. A od pewnego czasu jego gra naprawdę pozostawia wiele do życzenia. Narzekasz na to, że nasze akcje kończą się przeważnie przed polem karnym. I zapewniam Cię, że będą się tak kończyły, dopóki Paweł nie zda sobie w końcu sprawy, że jako napastnik (zwłaszcza w ustawieniu, którym Wisła gra) musi cały czas biegać w poprzek boiska i lawirować pomiędzy obrońcami, by odciągać ich od pomocników albo też wymusić prostopadłe podanie. Granie tyłem do bramki i oczekiwanie na podanie do nogi naprawdę nie ma tutaj racji bytu, bo to w ogóle nie powoduje tworzenia żadnych groźnych sytuacji bramkowych. Brożek fajnie zaczął ostatni mecz - biegał, walczył o główki, ale to trwało raptem może przez pierwsze 15 minut, a to niestety za mało, by zmęczyć stoperów rywala... Jestem święcie przekonany, że gdyby się tak szybko nie zniechęcił, to zapewne partnerzy kilka niezłych sytuacji, by mu z biegiem czasu w końcu wypracowali. Garguła przegląd pola ma znakomity, co zresztą niejednokrotnie zademonstrował w spotkaniu z Górnikiem, a Boukhari - co by o nim nie powiedzieć - też potrafi przecież posłać dokładne podanie. Zauważ, że to nie są nasi jedyni pomocnicy odpowiedzialni za etap konstruowania akcji. Nastał ciężki okres dla Wisły, ale to też jest według mnie pewnego rodzaju próba charakteru dla nas, kibiców. Gramy kiepsko, wyniki są żenujące, to niezaprzeczalne fakty. Osobiście wierzę jednak, że w końcu zaczniemy zdobywać bramki i ciułać te punkty, a na koniec sezonu załapiemy się na miejsce przynajmniej w pierwszej połowie tabeli. I choć rozum absolutnie tego nie popiera, to serce podpowiada mi, że już niedługo Biała Gwiazda znów rozbłyśnie i drużyna zacznie grać tak, jak wszyscy byśmy chcieli - zarówno efektownie, jak i efektywnie. A malkontentom radzę przypomnieć sobie, że: "po burzy słońce wychodzi zza chmur (...)" - ZAWSZE! P!
Ostatnio edytowane przez enzo : 19.10.2010 o godz. 01:03.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Kraków - Złoty Wiek
Offline |
|
|
Miałem okazje niedawno pracować z ludzi z Kielc którzy na Koronie bywają i oni mówią wprost że Klicki współfinansowuje znów Korone. Oczyiście nie są to sumy jak dawniej, ale po awansie do Ekstraklasy to on sfinsował większość transferów i gaże dla zawodników takich jak Vukovic lub Mijailovic, Edson a przed tą rundą Niedzielana i Korzyma ![]()
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Skąd: Zielona Góra
Offline |
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
|
- wychodzic na pozycję - urywac się obrońcom - wracac ze spalonych - wymuszać podania od pomocników - zamęczać obrońców rywala zamiast stać bezcelowo, patrzeć na rozgrywanie piłki i czekac nie wiadomo na co (To nie wiadomo co, to jest: dostanę piłke do samej nogi, obrońcy w tym czasie pójdą na piwo, a bramkarz rywala pobiegnie do bocznej linii) Pawel to nie jest nasz jedyny napastnik. Patrząc na to, co robi dzisiaj, Paweł to nasze jedyne ćwierc napastnika. Juz Beto częściej urywał sie obrońcom i wychodził na pozycje oczekując na podanie |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
|
Genialne, ale robienie z Pawła kozła ofiarnego niczego nie zmieni. To nie jego wina, że sprowadzony Rios napastnikiem na pewno nie jest. Tekst o wychodzeniu na pozycję Beto pozostawię bez komentarza. Dla wszystkich zawiedzionych zaniżaniem przeze mnie poziomu dwie informacje:
Zdrowia życzę.
Ostatnio edytowane przez KOMINEK : 19.10.2010 o godz. 14:13.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
|
Brożek wcale nie musi swoją grą nadrabiać frajerstwo pozostałych parapiłkarzy. Niech przynajmniej sam nie naraża się na zarzut o parapiłkarskie frajerstwo. Jak widac było w ostatnim meczu zawodnicy środka pola i skrzydłowi fajnie utrzymywali się przy piłce, dobrze ustawiali się na boisku, co powodowało, że praktycznie każda bezpańska piłka padała ich łupem, Garguła z Boukharim w pierwszej polowie i częśc drugiej grali bardzo kreatywnie. Do pewnego momentu. a raczej do pewnego miejsca. Tego, gdzie trzeba było wykonac ostatnie podanie, bądź podanie otwierające sytuację podbramkową. Niestety nie było przeważnie do kogo. Jesli natomiast to podanie wykonywano to do nieruchawego napastnika nie mającego szans na zrobienie czegoś z tym podaniem, bo otoczonego przez obrońców. Nie mam statystyk, ale podejrzewam, że w ostatnim meczu każdy z pomocników był kilkakrotnie częściej przy piłce niż nasze ćwierćnapastnika. Ba, podejrzewam (a nawet jestem pewny), że otyły, powolny, niedynamiczny Boukhari miał więcej sytuacji do oddania strzału niż nasze ćwierćnapastnika. Tylko jego jestem w stanie rozgrzeszyć z tego, ze nie strzelił. On w końcu dochodzi dopiero do jako takiej formy fizycznej. Natomiast Brożek bez formy? Niby dlaczego? Żeby obniżyc swoją cenę przy ewnetualnym przejściu do Trabzonsporu? Rozumiem, że napastnik może raz miec lepszą formą raz gorszą. Dotyczy to też najlepszych na świecie. Ale nie podejrzewam, żeby to dotyczyło chęci i umiejętności. Czy uważasz, że trzymanie Brożka w pierwszym składzie przyczyni się do wzrostu jego formy? I jeszcze: nie czynię z Brożka kozła ofiarnego, ale umieszczam go w sytuacji całej drużyny sprzeciwiając się głoszonej tu tezie, że Brożek nie strzela, bo nie ma podań (bo w domyśle: mamy słabych pomocników). To nie do końca prawda. Fakt, że Brożek nie ma podań, ale w 80% to jego wina - Brożek nie myśli na boisku (a do tego nie trzeba formy sportowej) |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
|
|
Framat - a dlaczego nie weźmiesz pod uwagę tego że Nawałka Brożka dość dobrze zna, i dał podwojone krycie i ciągły pressing? Pomijając to, że i tak Paweł zszedł po piłke z 4,5 razy a w poprzednich meczach nawet tego nie robił.
Adaś wiedział że zagramy 1 atakującym i go zneutralizował. Ja z niego świętego nie robię, ktoś tam wcześniej pisał że nie walczy nie absorbuje obrońców przeciwnika, zgadzam się, to nie jest już młody Paweł Brożek tylko teraz jest już stary Paweł Brożek, pomijając to że wkroczył w najlepszy wiek dla snajpera. Tylko że wszyscy w lidze go już znają,wiedzą jak sie zachwouje itd, chociaż jak dla mnie i tak jest progres w jego grze od czasów kontuzji w meczu z Bełchatowem. A co do "nie myślenia na boisku" to chyba podanie piętą do Guły przecięte na 5 metrze temu zaprzecza. Ciężko jest ciągnąć gre chłopowi który ma ciągle oddech na plecach, Paweł słynął z tego że na metrze potrafił wyprzedzić obrońcę, ale jak już ma 2 takich defensorów to nie jest łatwo. Łatwo jest wytykać błędy jak się przegrywa, ja sam chciałbym by Brożek znów był królem strzelców, no ale taka rzeczywistość. Już się na nim poznali wszyscy, znają jego mocne i słabe strony. W meczu z Lechem gdy przykryje go Arboleda to pewno nie zrobi sztycha, no ale jak w końcu zacznie Wisła grać, to Brożek będzie strzelał. Teraz widać braki w ataku, przy naszej dziurawej jak sito defensywie kierowanej przez niedowidzącego Clebera ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Offline |
|
|
FraMat, nie wygrasz, o Brożku już dużo ludzi dyskutowało z Wolfym, między innymi ja. Mimo totalnego braku kreowania gry przez Pawła jest uznawany za lidera drużyny, i basta. Brożek strzela bramki i asystuje tylko po kluczowych zagraniach od innych piłkarzy, co pokazuje post w moim podpisie.
niestety, z powodu rozmiarów trudny do przebrnięcia, stąd pewnie brak reakcji na postawione pytania. A skoro Nawałka go zna, jak i cała liga, to może Szewczyka trza wystawiać. jego nikt nie zna, przecież ustrzeli hat tricka. A, i tak, jest naszym najlepszym napastnikiem. Ale nie sztuka być lepszym od Boguskiego, Małeckiego czy Riosa, którzy tak naprawdę napastnikami nie są. A Brożek wcale nie musi swoją grą nadrabiać frajerstwa pozostałych parapiłkarzy, ja mam wręcz wrażenie że panuje ogólne przekonanie wśród kibiców i piłkarzy Wisły, że to nowi powinni byc zajebiści, ciągnąć grę i dzięki temu ukryć w tłumie obecnych tu wcześniej parapiłkarzy. Co z tego że są darmowi albo ze statusem perspektywicznych, to od nich wszyscy wymagają ciągnięcia miernot za uszy do góry. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Skąd: Siemianowice Śląskie
Offline |
||
![]() Co do drugiej czesci to tez nie do konca sie zgadzam. Pomijajac wiek, to ze wszyscy go juz znaja to nie ma znaczenia. Przeciez sa ligowcy co graja dluzej niz On a strzelaja az milo, pierwszy z brzegu przyklad to Frankowski, lata ma swoje, w Naszej lidze juz troche gra, ba wszyscy wiedza jak lubi strzelac (chodzi o slynna podcinke) a jednak nie radza sobie z Nim. Brozek z Nim mial dlugo przyjemnosc cwiczyc i nic sie nie nauczyl a i sam tez jkaby troche osiadl na laurach. Jednak zgadzam sie z Twoja opinia ze w koncu chyba cos drgenlo i oby to byl staly progres. ![]() |
||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
|
|
Każdy z Was ma racje.
Mój osąd zaślepia uwielbienie do Brożka, naszego jedynego napastnika od kilku lat. nie chce go krytykować, bo ciągle mam nadzieje, że obudzi się stary dobry Paweł Brożek, dokładający nogę i wyprzedzający rywala. Teraz to jest ciekła klucha, która wygląda jakby miała określony poziom baterii i dlatego tak mało ruchu w ataku, bo się poziom wyczerpie. No tak, przez ostatnie pół/rok Paweł to taki sfochowany królewicz, obrażony że nie poszedł do Fulham i obrażony na to że przeciwnicy nie dają się tak mijać. Ale i tak widze progres, tak jakby mniejszy foch więcej siły ale to i tak wygląda na 25% a nie na 100%. Jak przypomnę sobie mecz AJA - Zenit to tam Irek Jeleń jest jedynym napasntikiem AJA i robi tam taką robotę, jakiej Paweł w 5 meczach nie zrobi. Ale i tak wierze, wierze że bedzie lepiej. Nie od razu Rzym zbudowano
Ostatnio edytowane przez szprotson : 19.10.2010 o godz. 14:01.
![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Guest
|
|
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
|
Nasza pomoc wcale nie gra dobrze, bo w systemie z jednym napastnikiem powinna przejąć na siebie część trudów związanych z atakiem na bramkę. Garguła próbował, fakt, ale swoje sytuacje zmaścił. Boukhari jak dostał dośrodkowanie, to nawet mu się dupy nie chciało poderwać - to jest dopiero ołów. Można tak długo, ale nie uciekniemy przed brutalną rzeczywistością - to nie Paweł jest naszym problemem. Problemem jest to, że jesteśmy aż tak bardzo od niego zależni. Można się jarać, że Pajlić biega ( mniej więcej tyle dobrego można o jego grze napisać ), że Rios umie przyjąć i podać ( a to w dzisiejszej Wiśle robi wrażenie ), a Boukhari grał kiedyś w Ajaxie, zanim na stałe przestawił się na KFC. Jasne, można, ale raz, że to za mało, a dwa - jak gola nie strzeli Paweł, to trzeba liczyć na cud. A Brożek to nie Drogba, nie wygra walki wręcz z dwoma - trzema obrońcami. Obecna sytuacja - Paweł gra jak gra, ale alternatywy brak. Chyba, że zaczynamy jakieś rozpaczliwe eksperymenty...
Ostatnio edytowane przez wolfy : 19.10.2010 o godz. 18:29.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|