
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław
Offline |
#1351
|
|
Pozwolę się wtrącić do dyskusji - całość jej wynika z jednej ważnej kwestii - sprzedano całą linię obrony (abstrahuję od kwestii uzyskanych z tego tytułu środków) - która była naszą najlepszą formacją w ubiegłym sezonie. Jeżeli ktoś mówi tutaj o przebudowie zespołu czy budowie nowego zespołu to gratuluję mu posługiwania sie pojęciami "przebudowa" czy "Budowa od nowa".
Zarząd klubu popełnił jeden wielki błąd - sprzedał 3 podstawowych graczy linii obrony, a czwartego nie zdecydował się wykupić przy czym to akurat jest błąd marginalny. Według mnie przebudowa zespołu nie polega na tym, że rozpierdala sie jedyną dobrze funkcjonującą jego formację, tylko wymienia się kolejno poszczególne ogniwa. Oczywistym jest to, że Bunoza został postawiony jako nasz główny stoper, bo niestety Cleber już przed odejściem do Tereka grał słabiej od poziomu, do którego się przyzwyczailiśmy się. Mając świadomość, że facet pogra jeszcze pół sezonu - nikt o zdrowych zmysłach nie sprzedałby 2 podstawowych stoperów, licząc że obrona pociągnie na Bunozie, Kowalskim i Cleberze... Co do naszych nabytków, Cikos - jest gościem, który zalicza tyle strat w trakcie meczu na połowie rywala, że praktycznie każda z nich kończy się groźną sytacją pod naszą bramką. Facet pokazał fajną grę z Szawlami, ale przeciwnik na poziomie naszej II (czyli de facto III ligi) nie jest żadnym punktem odniesienia. W każdym meczu ligowym notuje mnóstwo nieclenych podań, owszem dwa razy w polu karnym wybijał piłkę, ale to nieliczne pozytywy w jego grze obronnej. Bunoza - taktycznie jest niestety cienki jak barszcz, ale do obrobienia przy konkretnym stoperze - jakby koleś pograł sezon u boku Głowy lub Marcelo, to pewnie wyrobiłby się, a u nas gra z coraz częściej popełniającym błędy Cleberem, więc szanse są raczej mizerne. Jak słusznie napisał wolfy - zawsz jest tam, gdzie akurat być nie powinien. Koordynacja ruchowa też szwankuje. Jovanić - bramkarz jakby przylepiony do linii, skoro już jedziecie po Pwaełku, to Jovanić nie jest przy nim jakimś mistrzem, o ile Pawełek do dośrodkowań wychodzi, często przyprawiając o zawał serca, to Jovanić stoi jak zaczarowany i praktycznie każde dośrodkowanie w pole bramkowe, to sytuacja bramkowa dla przeciwnika. Dlatego nie wiem skąd taki optymizm. No i ostani, po którym jedzie Wolfy - Paljić. Facet jest przeciętniakiem, dysponuje szybkością, udaje mu się coś wrzucić, ale mimo tego nie widać, aby lewe skrzydło Wisły było niesamowitą wartością. Owszem koleś daje z siebie wszystko, gra z przymusu na lewej obronie, ale często do tej obrony nie wraca (Grosciki hulał na prawnym aż miło, bramka Niedzielana), ale gra tyle ile potrafi - wyższego poziomu nie przeskoczy. Generalnie niestety zgadzam sie z Wolfym co do tych 4 jeźdźców apokalipsy (aktualnie) ale widzę możliwość progresu w przypadku przynajmniej Bunozy, ale może i pozostałych. pzodrawiam ![]()
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
Member
Od: 03.2008
Skąd: Lublin
Offline |
#1352
|
po tym poście mam wrażenie że nie do końca wierzysz w naszego trenera, dajmy mu 2 lata czasu a po tym okresie czasu będziemy oceniać go, nie możemy z góry zakładać że szybko opuści Wisłe. Moim zdaniem Maskant nie zostanie zwolniony z Wisły nawet po kilku porażkach. Mam nadzieję, że nie powtórzy się historia z Danem. Oczywiście uważam że zarówno trener klubu jak dyrektor klubu powinni ściśle współpracować i mieć wspólne stanowisko co do wizji klubu. Tak właśnie jest teraz, wcześniej nie było takiej sytuacji w klubie od kilku lat. Musimy nauczyć się cierpliwości nie możemy teraz osądzać zawodników którzy dopiero przyszli do klubu. Dajmy im czas na zgranie, dajmy im czas na to aby ustabilizowali swoje miejsce w którym znajdują się. To nie są mega gwiazdy, tak jak w innych zachodnich klubach. Kibice chcieliby żeby każdy kto przyjdzie od razu stanowili siłę Wisły. Wisła nie jest tym klubem, kiedy grała z Parmą czy z Schalke. Ta era minęła i trzeba ją odbudować. To wszystko zależy od piłkarzy, piłkarze muszą wykonywać polecenia i realizować taktykę wyznaczoną przez trenera. Jeśli oni tego nie zrobią no to za to trener odpowiada? W polskiej piłce tak było że to wszystko spadało na trenera. To nie on decyduje na boisku, to nie od niego zależy wynik. Bardzo ważne jest żeby po prostu piłkarze grali tak jak oczekuje od niego trener, zarząd i kibice. Każdy kto gra w Wiśle musi grać z sercem dla Białej Gwiazdy. Trenera mamy dobrego, młodego, głodnego sukcesów który chce osiągnąć z Wisła naprawdę dużo. Podoba mi się wypowiedzi jego, że traktuje powaznie również puchary, ligę i chce zdobywać trofea. Ma już doświadczenie w trenowaniu w Holandii, będzie popełniał błedy i niestety musimy z tym pogodzić. Mam nadzieję że z upływem czasu po prostu błedne decyzje w przyszłości będą dobrymi decyzjami. Bardzo ważne jest to że na boisku grają inteligenci którzy myślą, Małecki jeszcze nie jest rozwinięty na tyle żeby myśleć na boisku albo po prostu nie chce mu się zwyczajnie myśleć co robi. Faktem jest tylko to że grając na boisku trzeba mieć umięjętności, ale również rozum żeby dobrze podejmować decyzje na boisku a nie grać jak jeżdziec bez głowy. Gdy nasza Biała Gwiazda rozkręci się i będzie grała za naszych świetnych czasów to będą do nas przychodzić najlepsi polscy piłkarze i nie bedą odmawiać podpisania kontraktu i to my będziemy na pozycji dominującej jeśli chodzi o transfery. Teraz tak nie jest bo jesteśmy przeciętnym klubem i piłkarz może uznać że mogę grać w Poznaniu czy gdzie indziej. Trzeba odbudować markę klubu, jesteśmy właśnie na tym etapie. Dyrektora sportowego będziemy oceniać po okresie transferowym, musimy liczyć się z tym ze jego decyzje będą racjonalne. Może zdarzyć się że będzie chciał tego piłkarza wziąć, a on odmówi bo Wisełka jest za słaba. Trzeba umocnić pozycję klubu na arenie międzynarodowej, osiągać sukcesy w pucharach i mieć wyniki. Wyniki na podwórku czyli w polskiej lidze to nie jest to samo co europejskie puchary. Tam jest wyższa ranga, większe zainteresowanie ze strony Europy. Popatrzcie na Lecha, on gra i jeszcze walczy o nasz honor ligi. Oni dają z siebie wszystko a tutaj słabo grają. Nie można mówić że Lech słaby itd. Może jest tak że chcą więcej osiągnąć w pucharach mimo że w lidze grają słabo. Skupmy się wyłącznie na wiśle i nie patrzmy na innych przeciwników. Łatwo krytykować innych i oceniać, a sami tego nie podejmiecie. Jest bardzo duzo osób na forum które wydają osądy niezbyt słuszne. Dlatego proszę o wstrzymywanie się z ferowaniem wyroków i bądźmy cierpliwi. Jesli przegramy w tym sezonie z Legią i z Lechem to nic sie nie stanie. Dalej pracujmy nad tym a potem przyjdą wyniki. Po pół roku pracy Maskant Wisły nie odmieni, ale na europejskie puchary już tak. Po roku pracy dopiero oceńmy trenera. Także jak Wisła nie będzie wygrywała i będzie też przegrywała jesienią to trener musi zostać. On potrzebuje czasu na odbudowanie drużyny.Zasada jest taka że jak drużyna wygrywa, wszyscy cieszą się i wychwalają pod niebiosa, a gdy przegrywa to wszyscy krytykują - tak nie powinno być, a jest tak właśnie w Polsce, ale nie tylko. Cierpliwości Panowie! Nie zwalniamy trenera, dajmy mu poparcie!
Ostatnio edytowane przez WILDLIFE : 22.09.2010 o godz. 11:53.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#1353
|
![]()
"W meczach powinni dawać z siebie wszystko! Ze zmęczenia powinni rzygać, mdleć, z wysiłku narobić w spodnie, cokolwiek!"- ANDRZEJ IWAN
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#1354
|
|
Maaskaant nie ma obecnie materiału w Wiśle do stworzenia porządnej drużyny mogącej zaistnieć również w Europie.
Spójrzmy chłodnym okiem na potencjał i wyszkolenie obecnych zawodników. Ofensywa: Opierać i budować coś można na Riosie, piłkarzu mającym rzeczywiście wartościowe wyszkolenie, jedynym, któremu piłka nie przeszkadza. Innym wartościowym ogniwem powinien być Burkhari - tu też baza wyszkolenia i kultura gry wydaje się satysfakcjonująca. Dalej mamy Małeckiego, który może być sensownym zawodnikiem, o ile będzie robić postępy i ktoś zapanuje nad jego charakterem. Wśród wnoszących coś dobrego piłkarzy moga być jeszcze maksymalnie Paweł Brożek (choć w skali europejskiej to słabiutki napastnik) i Garguła, jeśli da radę zdrowotnie. I tyle. Żurawski już lepiej grać nie będzie, Boguski ze swoją techniką użytkową nigdy nie zostanie wybitnym zawodnikiem nawet tylko w polskiej skali. Jirsak już dawno okazał się pomyłką, podobnie Łobo. Pewne nadzieje można ewentualnie wiązać jeszcze z Kirmem, któremu powinna odpowiadać "holenderska taktyka" Maaskaanta (dużo podań dołem, ruchliwość bez piłki, sposób prowadzenia akcji oskrzydlających). To stanowczo za mało. A w defensywie jest jeszcze gorzej: Cikos, nawet jeśli uznamy go za rozwojowego, jest bardzo słaby i ma ogromnie daleką drogę do pokonania, by zostać wartościowym obrońcą. Cleber kończy karierę, Chavez nie jest nikim wybitnym skoro do tej pory nie potrafił w tak marnej jakościowo kadrze klubu wygrać rywalizacji, miejsce Kowalskiego jest maksymalnie w drugiej lidze, Bunoza się poprawia, ale też daleko mu do solidnego poziomu, Piotr Brożek i Palić to de facto obrońcy z przypadku, mogący sobie radzić najwyżej w ekstraklasie. Potrzebna jest tak naprawdę cała nowa linia obrony, aby wszystko w tyłach mogło jakoś sensownie wyglądać. A bramkarze - okazuje się, że i tu żaden nie jest solidnym piłkarzem. O Pawełku wiedzieliśmy to od dawna, Jovanic nie okazał się lepszy i pewniejszy, a Kurto to najwyżej melodia przyszłości. Potencjał kadrowy Wisły nie wygląda dobrze. Ciągle osłabiana drużyna jedynie coraz bardziej potrzebuje porządnych transferów i wzmocnień. ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Nowa Huta
Offline |
#1355
|
|
Powiedzmy tak, defensywa została w znaczący sposób osłabiona, natomiast ofensywa została wzmocniona. W tamtym sezonie narzekaliśmy na to, że Wisła gra schematycznie i mało efektowna, a teraz dla równowagi będziemy narzekać na to, że tracimy za dużo bramek, ale pewnie też siłą rzeczy więcej będziemy strzelać (w dalszych fragmentach sezonu). Do formy wraca Brożek, a są też przecież Boukhari i Rios, czyli piłkarze na wysokim poziomie wyszkolenia technicznego i potrafiących grać nietuzinkowo. Główne zadanie naszego trenera polega więc na tym, żeby wdrożyć takie schematy rozwiązania akcji, żeby bramki zdobywało nam się możliwie jak najłatwiej, natomiast w defensywie, mimo, że jest kiepsko obsadzona, wydaje mi się, że mamy jeszcze pewne rezerwy i możemy lepiej bronić. Przede wszystkim Chavez nie grał do tej pory ze względu na to, że nie był do tego odpowiednio przygotowany. Wspominał o tym trener Maaskant, że piłkarz dopiero teraz nadrobił zaległości na tyle, aby móc go z czystym sumieniem wstawić do gry o punkty. Wydaje mi się więc, że brak gry nie wynika z jego słabości, tylko właśnie z braku przygotowania. Postępy z meczu na mecz robi Bunoza, więc wydaje mi się, że w ciągu kilku miesięcy treningów pod okiem Maaskanta ten piłkarz może osiągnąć odpowiedni poziom. Narzekamy na Cikosza, ale lepszy może okazać się Branco, który wkrótce ma podpisać kontrakt, a któremu doświadczenia odmówić nie można. Dodam jeszcze, że wraca Piotrek Brożek, który zastąpi występującego z przymusu na lewej obronie Paljicia. Tak więc na razie nie wieszczyłbym końca świata. Idealnie nie będzie, ale tragicznie też nie.
![]()
Konrad Gołoś: Czasami potrzeba momentu, w którym trener naprawdę na ciebie postawi. Jeśli wiesz, że masz zaufanie trenera i kolegów, wtedy też się rozwijasz. Nabierasz pewności. Czasami jest tak, że młody zawodnik idąc do jakiegoś klubu po prostu traci pewność i trudno jest to odbudować.
|
|
|
|
Member
Od: 01.2008
Offline |
#1356
|
|
Jeden z kolegów, przedmówców poruszył w swoim wpisie kwestie ewentualnego transferu Pazdana. Tak sie składa że leciałem w czerwcu z Pazdanem i Magierą na Krete na wczasy z vipowskiej oferty Itaki i miałem okazje do zamienienia z nim kilku słów. Dodam jeszcze że Michał mieszka na tym samym osiedlu co ja, kilka bloków dalej. Zapytałem jak to było z testami na których zimą był w Wiśle, odpowiedź brzmiała że na przeszkodzie w transferze stanęły wysokie oczekiwania finansowe Górnika. Ciekawy byłem czy temat powróci w związku z ubytkami w naszej linii obronnej, problemami finansowymi Górnika jak również kontuzją Pazdana. I żadnego powrotu do tego tematu nie zauważyłem. Nie chce oceniać przydatności Michała, jego klasy sportowej, nie czuje sie w tej materii kompetentny ale skoro Beenhakker powoływał go do reprezentacji to najpewniej nie wysyłał mu powołań "na piękne oczy"
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2007
Skąd: Jaworzno
Offline |
#1357
|
|
Cytat:
![]() Pazdan mógłby się przydać w obecnym stanie obrony, ale Górnik chce pewnie takich pieniędzy jak Ruch za Sadloka czy Sobiecha. Nie opłaca się, tym bardziej że w sumie niczym specjalnym się nie wyróżnia
Ostatnio edytowane przez kolarz90 : 22.09.2010 o godz. 15:30.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Skąd: Kraków
Offline |
#1358
|
|
Jak to za co wysyłał ? Podbijał ich wartość rynkową,bo miał układy. Do dziś jak sobie przypomnę,że ten stary dziad wziął na Euro tego drewniaka Zahorskiego zamiast króla strzelców, mistrza Polski Pawła Brożka to mnie krew zalewa...
![]()
Należę do Socios Wisła Kraków od 11/2018
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#1359
|
Chcesz grzebać w moich postach - droga wolna. Zdarzało mi się mylić, ale Ty bzdury piszesz regularnie. Na chwilę obecną Bunoza jest cieniasem. To jest fakt. Czy będzie grał lepiej, czy osiągnie poziom chociażby Jopa - nie wiesz tego Ty, nie wiem ja, nie wie nawet sam zainteresowany. Na chwilę obecną Bunoza nie jest choćby przeciętnym stoperem. To, że pozostali są podobnie słabi niczego w jego ocenie nie zmienia. Przestańmy więc się czarować i spójrzmy prawdzie w oczy - nie mamy obrony.To jest prawdziwy dramat, do czego doprowadził Basałaj. Co do ataku - doszedł Rios. To całkiem spore wzmocnienie, mam nadzieję że go wykupimy ( ale w to nie wierzę, znając niekompetencję naszych działaczy ). Tyle, że to nie wystarczy: nie można opierać gry ofensywnej na dwóch - trzech zawodnikach. Obecnie nasz atak to 90% talentu Brożka - bo tylko dyletant uwierzy, że którykolwiek z pozostałych naszych kopaczy odnalazłby się w sytuacjach, po których on strzelał gole. Dołożył nogę? Boguski potrafi z trzech metrów przenieść piłkę nad poprzeczką, zakładając że wcześniej nie zabije się o własne nogi. I to nie jest złośliwość, bo każdy kto oglądał jego grę przyzna mi w tej materii rację. O ławce nie wspominam, bo ta istnieje tylko na papierze. Zawodnicy tacy jak Jirsak, Łobo, Kirm oraz wszyscy nie mieszczący się w jedenastce obrońcy to tylko martwy ciężar. Nasza kadra to dramat, a będzie jeszcze gorzej. Określenie tego stanu jako "nie idealnego" to albo ciężki sarkazm, albo kompletne oderwanie od rzeczywistości.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 22.09.2010 o godz. 15:56.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#1360
|
|
I co by Ci ten Brożek dał? Prawda jest taka, że Paweł w reprezentacji strzelał jak na lekarstwo. Nigdy nie osiągnął "lnternational level"...
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#1361
|
|
Dla mnie Bunoza grał bardzo dobrze z Koroną. Oglądałem mecz na żywo, potem w tv i Gordan znacznie lepiej sobie radził z Niedzielanem jak Cleber. Moim zdaniem może być z niego naprawdę dobry zawodnik. Zreszą, to że trenuje z pierwszą reprezentacją od niedawna, też o czymś świadczy.
Nie chcę dyskutować z wolfym, bo broni On swjego zdania na temat tego zawodnika. I choćby Bunoza został gwazdą ligi, będzie pisał, że jest cieniasem. To tak jakby kopać się z koniem. Najważniejsze to potwierdzić swoją pochopną opinię...wystawioną, o zgrozo, po jednym(!!!) meczu z Karabachem. edit: wolfy, priv
Ostatnio edytowane przez Proud : 22.09.2010 o godz. 16:26.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#1362
|
A że akurat Cleber ma spadek formy, to żaden argument za Gordanem. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#1363
|
|
Jakby Wisła nie zatrudniła Maaskanta ,i dalej tymczas. był Kulawik , to jeśli by była taka możliwość to chciałbym trenera angielskiego , najlepiej Harrego Redknappa ,z Tottenhamu.
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: że znowu
Online |
#1364
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#1365
|
Niestety Soranos ma ogromny problem z prawidłowym oszacowaniem wartości poszczególnych zawodników, podobnie jak i potencjału oraz perspektyw całego zespołu. Dziś w Wiśle niestety w obronie jest tragicznie, źle jest także w ofensywie. Przy obecnej kadrze, nie ma perspektyw na trwałą zmianę tego stanu rzeczy i sukcesy w pucharach. ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2003
Offline |
#1366
|
|
Za to Ty mistrzu kiedyś przekonywałeś mnie, że Radzewicz może być następcą Kosowskiego. Każdy zalicza takie spektakularne pomyłki. Odpuście Sopranosowi, bo nie sądzę by miał ich zdecydowanie więcej niż inni użytkownicy tego forum.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Offline |
#1367
|
|
po prostu nie rozumiem, jak można tak pisać. Bo jak dla mnie to z bramek które strzelił Paweł w tym sezonie 90% to zasługa asysty. Jak Rios Żuraw i Boukhari będą pracować na jednego napastnika, siłą rzeczy strzeli on bramkę.
Boguski napastnikiem nigdy nie był, jest "tworem ofensywnopodobnym", bo nie można o nim również mówić w kwestii skrzydłowego. Brożek napastnikiem jest, i to jest ta zasadnicza różnica. Kwestią pozostaje tylko czy oceniamy go przez pryzmat polskiej ligi, na którą wystarcza proste dołożenie nogi do dobrego podania, czy zachodnich standardów, wg których, jak pisał Markus, napastnikiem jest słabiutkim.. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#1368
|
|
Brożek? Widać, że wraca do formy. W ostatnim meczu prezentował się nieźle. Ale mówić że tylko Jemu zawdzięczamy miejsce w tabeli to gruba przesada.
wolfy, zaproponowałem w priv'ie, myślę, że sprawiedliwy zakładzik i nawet nie raczyłeś odpisać. Więc co? rozumiem, że się boisz ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Nowa Huta
Offline |
#1369
|
||||||
Piszesz, że jest źle w ofensywie, natomiast realia są takie, że jest znacznie lepiej niż w ubiegłym sezonie. Z graczy ofensywnych z Wisły odszedł tylko Christow, który się nie sprawdził, zaś przyszli Żurawski, Rios, Boukhari, Paljić, a wrócił także Garguła, którego też nie wolno jeszcze skreślać. Nie wiem co z obecnym stanem rzeczy mają wspólnego puchary, w których zespół aktualnie nie występuje i do czasu kolejnego występu mamy dwa okna transferowe.
Ostatnio edytowane przez Sopranos : 22.09.2010 o godz. 23:17.
![]()
Konrad Gołoś: Czasami potrzeba momentu, w którym trener naprawdę na ciebie postawi. Jeśli wiesz, że masz zaufanie trenera i kolegów, wtedy też się rozwijasz. Nabierasz pewności. Czasami jest tak, że młody zawodnik idąc do jakiegoś klubu po prostu traci pewność i trudno jest to odbudować.
|
|||||||
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#1370
|
|
Znalezienie się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie to bardzo ważna umiejętność u napastnika i Brożek to ma. Nie każdy napastnik jest właśnie tam gdzie trzeba. O ile popieram każde Twoje zdanie napisane w kierunku Wolfy'ego to uważam, że deprecjonowanie wkładu Brożka w nasze ostatnie zdobycze bramkowe za nonsens.
W polu karnym też trzeba się umieć znaleźć, np. taki Żuraw jak na razie nie strzelił żadnej bramki, bo gdy już się znalazł w dogodnej sytuacji (co było dość rzadkie ostatnimi czasy) to zwyczajnie chybiał. Podobnie było w przypadku Riosa, ale on przynajmniej bardzo dużo kreuje i stanowi nieustanne niebezpieczeństwo pod bramką przeciwnika, czasem ściąga na siebie 2-3 obrońców i wychodzi z tego obronną ręką, czego nie można niestety powiedzieć o Żurawiu, który poza paroma przebłyskami (asysty) notuje za dużo strat.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 22.09.2010 o godz. 22:51.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: Olkusz / Wrocław
Offline |
#1371
|
|
s1mone w z Polonią Bytom na 2:1 kto strzelił
![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#1372
|
|
Ale niestety wolfy trafił idealnie,jeśli chodzi o to co mamy.Pamiętam jak jeszcze przed startem w pucharach, dzieciarnia chciała go zamordować za czarnowidztwo - potem umilkli bo w zasadzie wszystko się sprawdziło.
Ja w zasadzie niestety miałem takie samo zdanie.Dziś też mam podobne, z tym że autentycznie pierwszy raz od wielu lat ,mam taką nadzieje że w zimie w końcu się realnie wzmocnimy.Nie liczę na jakieś wielkie sumy transferowe, ale solidne strzały a nie tak jak teraz- kulą w płot. Oczywiście w założeniu że ekipa trenersko-dyrektorska do zimy przetrzyma i nie straci zaufania Bosa a to nie jest takie pewne bo na dziś nasza gra to jedna wielka niewiadoma ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Nowa Huta
Offline |
#1373
|
Przypomnę tylko, że od tego właśnie zaczęła się cała dyskusja. Wiadomo, że Bunozie daleko do Marcelo i Głowackiego, ale zwyczajnie nie można go skreślać po paru meczach i chyba to jest całe meritum dyskusji.![]()
Konrad Gołoś: Czasami potrzeba momentu, w którym trener naprawdę na ciebie postawi. Jeśli wiesz, że masz zaufanie trenera i kolegów, wtedy też się rozwijasz. Nabierasz pewności. Czasami jest tak, że młody zawodnik idąc do jakiegoś klubu po prostu traci pewność i trudno jest to odbudować.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#1374
|
![]() Ja osobiście Bunozy za szrot(jeszcze) nie uważam ale na pewno nie jest to zawodnik który wchodzi do składu i prezentuje się solidnie a po sprzedaży 3 z 4 obrońców - przynajmniej 1 solidny powinien przyjść. ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Nowa Huta
Offline |
#1375
|
|
Na pewno inaczej byśmy teraz rozmawiali, gdyby klub zdecydował się zatrzymać przynajmniej Głowackiego. Jestem w stanie zrozumieć, że oferta za Marcelo została potraktowana jako nie do odrzucenia, ale można było w tej sytuacji, wiedząc o zainteresowaniu PSV, wstrzymać się ze sprzedażą naszego kapitana. Na pewno grając obok kogoś takiego dużo prościej byłoby temu drugiemu stoperowi, który miałby zastąpić Marcelo. Obojętnie czy byłby to Bunoza czy Chavez.
![]()
Konrad Gołoś: Czasami potrzeba momentu, w którym trener naprawdę na ciebie postawi. Jeśli wiesz, że masz zaufanie trenera i kolegów, wtedy też się rozwijasz. Nabierasz pewności. Czasami jest tak, że młody zawodnik idąc do jakiegoś klubu po prostu traci pewność i trudno jest to odbudować.
|
|
|
|
Graf Zero
Od: 08.2004
Skąd: stamtąd :)
Offline |
#1376
|
|
Jechanie po Bunozie jest bezcelowe bo nie ma nikogo kto mógłby go zastąpić na środku. Jeżeli zagra z Bełchatowem tak jak z Koroną to prędzej Cleber siądzie na ławie niż on. Trzeba zatem trzymać kciuki żeby robił dalej postępy w takim tempie jak robi.
Zwróćcie uwagę na jeszcze jedną rzecz. Wilk strzelił bramkę ponieważ "domykał" akcję na środku pola karnego - coś czego w wykonaniu pomocników nie było w Wiśle od kilku ładnych miesięcy. Mam nadzieję, że kolejnym krokiem będą próby strzału z odległości większej niż 10 metrów. Co do Pawła Brożka - to jest dobry zawodnik i próba deprecjonowania jego umiejętności jest nie fair. Jest coraz lepiej bo ma z kim grać. Lepiej również dla niego bo ze względu na Riosa i Żurawia przestaliśmy grać tylko "na Brożka". Ma trochę więcej (niewiele więcej) swobody, ale to wystarczy żeby ukłuć. Dawniej wystarczyło postawić dwóch obrońców przy Pawle i cała wiślacka myśl ofensywna szła się j.bać. Ale generalnie zgadzam się z opinią, że nie jesteśmy w tej chwili niczym więcej niż drużyną środka tabeli. |
|
|
|
Junior Member
Od: 08.2010
Offline |
#1377
|
|
Panowie spokojnie potrzeba cierpliwości ta drużyna ma potencjał na dobrą grę z czasem on się ujawni
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#1378
|
|
Ja bym z Bunozą się wstrzymał jeszcze z oceną. Nie mam pojęcia jak grał w poprzednim klubie, a przede wszystkim jaka tam była taktyka. W chłopaku coś jest. Ciągnie go do przodu, a w defensywie ma coś czego nie robią polscy obrońcy- gra na uprzedzenie i to przez większość czasu. Tak się u nas w lidze gra rzadko. Chłopak faktycznie w pozostałych aspektach jest totalnie zagubiony na boisku, chociaż widzę stopniowy drobny progres. Ja mam wrażenie, że on wcześniej grał coś zupełnie innego niż teraz, takiej gry jak u nas zwyczajnie nie zna i nie potrafi się przestawić. Przy czym wcale nie twierdzę, że jego gra jest zacofana/gorsza w stosunku do naszej. Jest po prostu kompletnie inna, mało gry w zwarciu, mało kontaktów, mało przepychania- a te czynniki są (niestety?) solą Ekstraklasy. Ponadto widać, że to chyba był duży przeskok dla chłopaka jeśli idzie o wielkość klubu, ilość kibiców i przede wszystkim presję. Jak wyjdzie do przodu, to w pół drogi traci pewność siebie i zaczyna się wracać, przy wyprowadzaniu piłki przeważnie gra do najbliższego partnera nie szukając trudniejszych rozwiązań. Jednocześnie nie twierdzę, że on kiedykolwiek przystosuje się do naszej piłki. Takiej gwarancji nie ma. Równie dobrze jego poprzedni klub mógł być słaby, liga też i on z taką grą po prostu się przemykał bez czynienia większych szkód, a że ma ciąg do przodu i gra na uprzedzenie, to jest łatwo zauważalny i przy bardzo powierzchownej obserwacji mógł łatwo komuś wpaść w oko (jako piłkarz mam nadzieję
). Na chwilę obecną koleś jest słaby, chociaż z obecnie grających obrońców i tak być może jest nawet najlepszy (ale to żaden splendor). Cleber naprawdę kiepsko się już trzyma.Osobna para kaloszy to Cikos. On jest po prostu cienki. Im szybciej go ktoś ze składu wygryzie tym lepiej. Brożek, Branco, czy nawet Burliga, którego nie uważam za obrońcę. Cikos to jest niestety dramat bo on nie prezentuje żadnych atutów, ma braki praktycznie w każdym elemencie, bo nawet ta jego motoryka niespecjalnie przekłada się na jego grę w obronie. Jak kolesia Mijailovic w statycznej sytuacji nie tylko nabiera na zwód na zamach ale jeszcze kładzie na ziemię, to ja nie mam pytań- to jest dramat. Co do Paljica- żaden z niego obrońca i to, że kibice dopatrują się w nim najlepszego gracza naszej defensywy pokazuje tylko w jak głębokiej d*pie jesteśmy. Chłop ma po prostu przyzwoitą technikę, dobrą motorykę i ktoś w szkółce piłkarskiej nauczył go jak wykonać prawidłowy wślizg. W naszej siermiężnej lidze to może czarować oko, ale niestety w kluczowych sytuacjach nie zastąpi wyćwiczonych umiejętności defensywnych, czego żywym przykładem bramka na 2:2 z Koroną. Chłop i tak jest lepszy od Cikosa, a jak się go podszkoli w następnej przerwie na reprezentację, to może nawet da radę pociągnąć tak do końca rundy. W przodzie na jego pozycję i tak jest zatrzęsienie zawodników, chociaż ja bym go chętnie widział w drugiej linii. Ja uważam, że to może być co najmniej wartościowy zmiennik, a nawet dobry gracz pierwszego składu i to nie tylko patrząc na obecną nędzę w składzie. Widać, że nie boi się prowadzić piłkę, szuka gry na jeden dwa kontakty z partnerami, ma mnóstwo wyuczonych na pamięć schematów ze szkółki piłkarskiej, które dla owoców polskiej myśli szkoleniowej są czystą abstrakcją. To jak chłop potrafi pobiec, pomyśleć, podciągnąć, ściągnąć na siebie uwagę, poczekać na partnera to jest niestety inna planeta. Nie ma z kim grać w te klocki, bo koledzy nie mają pojęcia o co mu chodzi, podczas gdy dla niego to nie jest wirtuozeria tylko rzemiosło. Czego na pewno nie umie- wyprowadzać gry długą piłką- gra zbyt przewidywalnie, zbyt niedokładnie, a może przede wszystkim zbyt "baloniaście"- brak mu pary w nodze. natomiast krótkie wyprowadzenie to jest poezja- szukam partnera- nie ma wolnego, to czekam, żeby mi się pokazał, nie pokazuje się to sam ruszam z piłką żeby wymusić ruch obydwu stron. Niestety wielokrotnie w takich sytuacjach nie dostaje wsparcia partnerów. Jak partnerzy zaczną sie ruszać to może być naprawdę dobry zawodnik w naszej talii, sam niewiele może zrobić , bo szybkość zawodnika przy ataku pozycyjnym przeciwko murującemu przeciwnikowi można łatwo wyblokować. Rios jest bardzo fajnym zawodnikiem, ale musi grać albo zdecydowanie w drugiej linii, albo nie może się tak cofać. Bo jest zwyczajnie zbyt wolny i zbyt słaby fizycznie. Chłopak ma świetną technikę zastawiania, ale przy pojedynkach, kiedy obrońca może użyć siły jest bez szans. Kiedy przejmuje piłkę głęboko i próbuje ruszać sam, jego dryblingi są imponujące ale brak im dynamiki i Rios przy tak długich rajdach zostaje w końcu osaczony i musi stracić piłkę. Teoretycznie mógłby ją po prostu wcześniej oddawać partnerowi, ale z trzema obrońcami na karku nie zawsze jest możliwość podnieść głowę i się rozejrzeć, tym bardziej, że przy naszej ruchliwości nie zawsze ma to sens. Bardzo podoba mi się natomiast gra Wilka. Z tej mąki będzie chleb. Chłopak wie o co chodzi w odbiorze i w ataku. Dawno nie widziałem u nas środkowego pomocnika, który potrafiłby się tak włączyć w akcję w ofensywną, wejść w drugie tempo w pole karne, ustawić się na strzał przed szesnastką wesprzeć rozegranie na skrzydle- wszędzie na boisku go pełno. Przydałoby się tylko żeby Sobol miał więcej zdrowia, albo żeby zamiast Sobola był ktoś sensowny na drugiego środkowego, bo niestety w wielu sytuacjach Sobol zaczyna po boisku człapać, a defensywny pomocnik, który nie nadąża z przesunięciem to pierwszy krok do porażki. Rozumiem, że trener szanuje jego opaskę kapitańską i rolę w drużynie, ale nie mógłby przesunąć go do obrony? Cleber gra naprawdę słabo, a Sobol w drugiej linii już nie wyrabia i dobry rywal będzie w stanie to wykorzystać. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#1379
|
|
Co do reszty - Bunoza poczynił może drobne postępy, ale nadal jest beznadziejny obiektywnie, choć w porównaniu do reszty może się wydawać jednym z jej lepszych ( nie napisze - pewniejszych ) punktów. Żeby zostać choćby przeciętnym stoperem, to jeszcze daleka droga przed nim, a Ty się jarasz bo przestał odwalać regularnie chujnię na stoperze. Wielki postęp, ....a mać, oby takich więcej, to się po sprzedaży Brożka i Małeckiego będziemy bronić przed spadkiem. To tak w krótkich, żołnierskich słowach.
Ale - nie czarujmy się - najprawdopodobniej gralibyśmy wówczas parą Głowacki-Cleber.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 23.09.2010 o godz. 03:14.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
||
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Skąd: K-ów
Offline |
#1380
|
|
jako że to wątek o naszym trenerze a nie o Bunozie to...
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,358...jedenastu.html swoją drogą jestem przekonany że Bunoza to jedyny obrońca z obecnego bloku defensywnego który ma szanse powąchać trawę wiosną.... |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|