
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#5311
|
|
Bartosz Bosacki powiedział o meczu ze Spartą że
OKAZALIŚMY ŻE UMIEMY GRAĆ W PIŁKĘ. Ja nie mam słów na takie coś. Polski futbol jest wypisz-wymaluj jak syrenka wśród samochodów mknących po autostradzie. Jedzie wolniej-ale jedzie, a jedzie bo ktos czuje do niej sentyment i tylko dlatego jej używa .... ![]()
http://www.youtube.com/watch?v=vbTMz...layer_embedded Zaczyna się od piknika....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#5312
|
|
I warto było pisać, że Lech ma beznadziejnych kibiców, którzy odpuscili po bramce (niestety tylko troche) i gwizdali na swoich? Przecież wczoraj było to samo (niestety tylko troche).
A Małecki jeszcze w 90 minucie dostał brawa... Rozpacz, a potem zdziwienie, że chłop zwariował. Powinni miec jechane non stop. ![]()
Habemus Dubletum
LEG14 White Star Awards w kategorii: Innowierca roku 2009 Innowierca roku 2011 ![]() |
|
|
|
Junior Member
Od: 03.2010
Skąd: shuty
Offline |
#5313
|
![]()
wafle? nie, dziękuję
|
|
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#5314
|
|
Z Nikolą było to samo. Ślepe uwielbienie, skandowanie "Nikola-Nikola" po każdym udanym wślizgu. I to nawet wtedy, gdy wiadomo było że piłkarz na mecz z Polonią wyszedł na kacu.
Identycznie było też podczas meczu z Vitorią Guimaraes. Po wtopie w Portugalii 4-1 jedynie Mauro Cantoro próbował udawać, że mu zależy. Inni olali mecz przed pierwszym gwizdkiem. I co? I nic. Był zajebisty doping, a po meczu parę gwizdów. I tyle. W Turcji po takim meczu żadna fura "gwiazdorów" by się nie ostała. Problem polega na tym, że u nas kibic ma być bezgranicznie wierny. Każde grymaszenie i krytykowanie grozi w najlepszym wypadku wyzywaniem przez ortodoksów od "pikników", częściej jednak "chorągiewki", lub prostolinijniej "Judasze". Ja uważam, że kibic to klient jak w każdej innej dziedzinie gospodarki. Płacimy za bilety, gadżety i abonament Canal+. Mamy więc prawo wymagać odpowiedniego poziomu oferowanej usługi. Wiadomo, że sport wiąże się z pewną nieprzewidywalnością. Problem w tym, że w wykonaniu polskim jest strasznie przewidywalny. Praktycznie zawsze nasze kluby przegrywają w europejskich pucharach, w fatalnym stylu. Jest więc to produkt podrzędnej jakości, jak kiełbasa w promocji z Tesco czy podkoszulka z Diversa przy wyprzedaży letniej. Tam nie mam pretensji - kiełbasa nadaje się tylko na grilla, a koszulka za 19,99 nadaje się do dwukrotnego prania i wyrzucenia. Natomiast nie rozumiem, dlaczego za wczorajszą tragikomedię płacono 30 i 35 zł. Cena zupełnie nieadekwatna do jakości. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Member
Od: 07.2009
Offline |
#5315
|
|
Poziom wczorajszego meczu w skali od 1-10 oceniam na 0!!!!!!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2003
Offline |
#5316
|
Jesteśmy mistrzami w zbieraniu po dupie od potęg typu Valerenga, Tbilisi i inne Levadie. Powoli zaczynam się przyzwyczajać... . ![]()
|
|
|
|
Warszawiak
Od: 11.2003
Skąd: Warszawa
Offline |
#5317
|
|
Kocham swoj klub, ale gracze a raczej pracownicy ktorzy odwalaja taka kile to jest tragedia. Owszem, moze cos nie wyjsc, mozna ich dopingowac, ale po meczu jak widze ze ktos przechodzi obok to daje mu to odczuc.
Wkurza mnie ta poprawnosc polityczno/spoleczna. Jak wygwizduje gwiazdke ktora daje dupy i jej sie nie chce, a przy tym kosi ogromna kase i hanbi moj klub to co mam zrobic innego? Podzekowac mam za takie k***? Ktos chyba spadl z krzesla i to wielokrotnie. Wkur*** mnie to wszystko. Potem jakis "znawca" powie ze skoro jade po druzynie to nie jestem kibicem. Ludzie darujcie sobie. Pamietam jak na poczatku lat 90 "dziekowalo" sie za przejscie obok meczu. Teraz to trzeba bic brawo i wpadac w euforie lub....o zgrozo spiewac " Nic sie nie stalo ". Jakis klub ktory powinien byc ogolony przez naszych gwalci nas potwornie a nasze gwiazdki jeszcze mu w tym pomagaja i co? I nic sie nie stalo? Zawodnik to pracownik i mam w dupie to czy kocha klub czy tylko tutaj gra i chce sie wypromowac. Taki co chce sie wypromowac chociaz ma mobilizacje, taki co niby kocha wie ze wszystko mu wybacza bo przeciez caluje,miluje i ch**** wie co jeszcze robi. Bylo mi wstyd za Wilno, ale to co zobaczylem w meczach Lecha,Wisly,Ruchu,Jagi to rownie duzy wstyd. Po prostu kompromitacja. Po cholere takie zarobki?Po co to wiecznie wlazenie tym gwiazdorkom bez ambicji w dupe? Idzcie na stadion i dalej spiewajcie ze nic sie nie stalo, bo przeciez Azerowie to klasa swiatowa....tylko potem nie pisac mi ze ktos chce grac w LE czy LM bo tam jest wlasnie miejsce Azerow jesli przyjac ten tok rozumowania. Kiedys zawodnicy mieli jaja, wiedzieli ze nie sa swieci i ze kazdy blad bedzie wypominany przez klub,kibicow,znajomych. Teraz metroseksualni impotenci sportowi woza sie furami o ktorych my mozemy marzyc, a jesli ktos im zwroci uwage to juz nie jest kibicem bo z klubem jest sie na dobre i zle.. Z KLUBEM a nie z wyrobnikami, kopaczami bez jaj ktorzy moze jutro juz tutaj nie beda pracowac. Dalej promujcie swoje zaglaskanie na smierci miernot tylko dlatego ze graja w tym czy tamtym klubie. Nadal dajcie sobie wmawiac ze krytykowanie to nie kibicowanie, nadal tolerujcie wypociny typu "Tym razem sie nie udalo" "Jak umiesz lepiej to wejdz na boisko". Po meczach takich jak wczoraj powinna byc bura jak stad do Chicago. Moze troche ostro pojechalem ale zal czlowiekowi patrzec jak kopiemy sie w czolo z Azerami....
Ostatnio edytowane przez kreseq : 30.07.2010 o godz. 09:50.
![]() ![]() Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Skąd: W buszu chciałbym mieszkać.
Offline |
#5318
|
|
Cytat:
![]()
13.04.2013r. - mecz z poWIŚLEm Warszawa. "Rudy Włoch działa. Nie ufaj rudym ludziom, bo one rude są."
|
|
|
|
Member
Od: 07.2010
Offline |
#5319
|
|
Oglądałem wczoraj II połowę meczu Jagielloni i muszę wam powiedzieć , że ze wszystkich polskich drużyn w europejskicj pucharach to właśnie Jaga zagrała najlepiej......To co grała Wisła, Lech, Ruch to żenada, Jaga zagrała dobry mecz -nie miała szczęścia osiągnęła w sumie niekorzystny wynik ale sportowo dobrze się zaprezentowała. Szczególnie Grosicki woził na bokoach tych Greków jak tylko mogł, za nic nie mogli go dogonić.......
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Skąd: Kraków
Offline |
#5320
|
|
Ja akurat oglądałem od 85 minuty. No i powiem, że szczególnie w ostatnich minutach Jaga miała dogodne sytuacje do szczelenia bramy na 2-2.
![]()
|
|
|
|
Lokalny Patriota
Od: 05.2005
Offline |
#5321
|
|
No np. Grosicki. Całkiem możliwe, że gdyby mu ta piłka nie podskoczyła to by było 2-2. Bądźmy jednak obiektywni. Remis 2-2 byłby fantastycznym wynikiem dla Arisu nadal. Szkoda to tych pierwszych minut. Ruch to można było się spodziewać, że polegnie z Austriakami.
![]() |
|
|
|
Member
Od: 07.2010
Offline |
#5322
|
|
Wkurzali mnie komentatorzy meczu Ruch - Austria... chwalili tych Austriaków jakby to był Real, a to po prostu ruch zagrał fatalnie..od Azerów jeszcze więcej by dostał...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#5323
|
|
Polskie kluby są na takim samym poziomie od ponad 30 lat, wystarczy prześledzić ranking UEFA, oczywiście z przebłyskami od czasu do czasu. 30 lat temu nie mogliśmy mierzyć się z klubami azerskimi, białoruskimi, ukrainskimi itd, kiedy wszystko było pod ZSRR. Musiał minąć czas aby tamte ligi okrzepły i nabrały odpowiedniego poziomu i z różnym skutkiem to się dzieje. To samo z Jugosławią, teraz jak kluby chorwackie są słabsze, to np. słoweńskie coś ugrają. Przy polskiej korupcji i syfie trwającym lata, ogromny postęp zrobiły Turcja, Cypr, Grecja - odjechały bardzo daleko. Do tego dochodzi coraz gorsze szkolenie, a właściwie brak poprawy kiedy inni ciągną do przodu. Także mentalnie jesteśmy słabi. Węgrzy są jeszcze bardziej upałą piłkarsko nacją, a mimo to weszli rok temu do Ligi Mistrzów. Polska niemoc jest nie do wyjaśnienia...
![]()
POLAK WĘGIER DWA BRATANKI!
DUMA DUMA NARODOWA DUMA |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#5324
|
|
Piłka w słabych kiedys krajach poszła do przodu a my stoimy w miejscu. Przypomnijcie sobie jak parenascie lat temu Hutnik wygrywał z Azerskim Nefczi Baku 9-0 a teraz Amica i my przegrywamy u siebie z nimi a Ruch przechodzi maltanska druzyne po 2 remisach i fantastycznej postawie swojego bramkarza w rewanzu u siebie. Zawodnicy robia z siebie gwiazdy a tak naprawde sa nieudacznikami
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#5325
|
![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#5326
|
|
Wali mnie czy Hutnik jest czy nie chodzi mi o to ,że drużyna z Polski uprawniona do gry w Europie takich Azerów zjadała sobie na sniadanie
Ostatnio edytowane przez jaro1985r : 30.07.2010 o godz. 11:27.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
#5327
|
|
Powiedzcie mi jak polskie drużyny mają się rozwijać kiedy nagminnie odchodzą wyróżniający się zawodnicy?Ostatni przykład? Lewandowski, Mucha, Marcelo, Głowacki.Odchodzą, ok, normalna kwestia ambicjonalna zawodników, lepsza kaska itd itp, ale za tym powinna iść również ambicja klubów. Jeżeli pozbywamy się najlepszych zawodników musimy mieć w to miejsce przynajmniej zbliżonego poziomem następce, żeby miał czas zgrać się z drużyną, żeby po prostu poziom sportowy za bardzo się nie osłabił. Wtedy dopiero możemy mówić o stagnacji (przypominam, że reszta świata nie śpi i WZMACNIA swoje drużyny).A my? Za Lewandowskiego przychodzi wolny, podstarzały Wichniarek, za Muchę wariat z bałkanów, który wpuszcza babola za babolem w dodatku kiwa się z obrońcami, za Głowackiego przychodzi 2metrowy czołg, który przegrywa walkę powietrzną z kurduplami. Z czym do ludzi?
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak nowy nabytek już się zgra z drużyną opanują fajne schematy, nawet dobrze to wszystko wychodzi i rokuje nadzieje na przyszłość ten nowy nabytek wyfruwa z Polski...i tak again i again i again i again....wszystko od nowa trzeba budować Według mnie polska piłka żeby się rozwijać potrzebuje stabilizacji zarówno kadrowej (kluby WZMACNIAJĄCE składy co okienko o 1 góra 2 zawodników nie pozbywając się przy okazji innych) jak i związanej z pucharami chodzi bardziej o regularność (co roku jedna drużyna dociera do fazy gr. LM i jedna do LE).
Ostatnio edytowane przez DDP : 30.07.2010 o godz. 11:51.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#5328
|
|
No, dobra - ale Chinyama czy Brożek zostali. I jaki z tego pożytek?
![]()
Habemus Dubletum
LEG14 White Star Awards w kategorii: Innowierca roku 2009 Innowierca roku 2011 ![]() |
|
|
|
Member
Od: 07.2010
Offline |
#5329
|
|
Brożek wczoraj grał piach....najlepszy był Małecki bez kompleksów wkręcał w ziemie tych Azerów...w nim cała nadzieja w rewanżu...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: o tam
Offline |
#5330
|
|
|
Engel już znalazł wytłumaczenie
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/jer...wiadomosc.html Cytat:
tyle że wszyscy wiedzieli że wyjadą, i raczej innego wyjścia nie było Cytat:
Ostatnio edytowane przez szczebrzeszcz : 30.07.2010 o godz. 12:17.
![]()
|
||
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Skąd: Kraków
Offline |
#5331
|
|
Dziwi mnie tylko fakt czemu nie zagrał Garguła. Ma dobry strzał z dystansu i dobrze wykonuje rzuty rożne czego od dawna nam brakowało. Może Heniu nie znalazł miejsca dla niego we wczorajszym ustawieniu.
![]()
|
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2010
Offline |
#5332
|
Człowieku po pierwsze Ruch z wielkiej litery, po drugie ten mecz w wykonaniu Niebieskich nie był fatalny, zagrali ambitnie, niestety nasza obrana z Sadlokiem na czele to woda na młyn dla takich cwaniaków jak Austria z Linzem. Nie mieliśmy mniej okazji, żeby uzyskać dobry rezultat niż ta mitycznie wielka w sparingach Jaga, która tak dzielnie walczyła z Arisem. Drużyny a Azerbejdżanu, podobnie jak z Kazachstanu (vide Aktobe, Toboł, Szachtior) mają piłkarzy jakby lepszych technicznie od czołowych drużyn z Polski ![]() Co by nie napisać, beznadziejna Amica odpada w 4 rundzie el. LE.(bo chyba nie będzie rozstawiona?) Patrząc, że Wisła mogła wczorajszy mecz przegrać wyżej... może u Azerów zdarzy się jakiś cud i awansujecie. Ruch i Jaga mające piłkarzy i rywali na podobnym poziomie ambitnie odpadają (urocze). Do zobaczenia w lidze.
Ostatnio edytowane przez bluefan : 30.07.2010 o godz. 12:23.
|
|
|
|
P.N.R.I.
Od: 11.2002
Skąd: Dogville
Offline |
#5333
|
![]()
Boia chi molla !
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: o tam
Offline |
#5334
|
|
biedak, a co on może, w końcu tylko zasiada w PZPNie :((((
nowy hymn PZPNu http://www.youtube.com/watch?v=sgSJZ...layer_embedded
Ostatnio edytowane przez szczebrzeszcz : 30.07.2010 o godz. 12:40.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#5335
|
Ale co się dziwisz, po co w ogóle ktoś go pyta o zdanie? Przecież wiadomo co odpowie. To jest wszystko wzajemne nakręcanie, w TVP jest przecież dyżurnym ekspertem. ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
#5336
|
|
Pożyjemy, zobaczymy, Chinyama zdrowy robi różnicę był królem strzelców, na pewno lepiej w sparingach zaprezentował się niż brazylijska "gwiazda" Mezenga . Brożek swoje w lidze strzeli, ale fakt faktem Wisła powinna już od jakiegoś czasu wprowadzać jakiegoś młodego następcę.
Hehe leśny dziadek ma podobne zdanie co ja...nie może być ![]()
Co do mojej wypowiedzi na temat rozwoju polskiej piłki klubowej dodał bym jeszcze PROFESJONALIZM na każdym szczeblu zarządzania klubem. Takie dziedziny naukowe jak marketing sportowy, zarządzanie w sporcie w Polsce istnieją od niedawna, ale to ludzie po takich lub pokrewnych kierunkach powinni sterować klubami. A tak? Przykład. Wisła za skauta ma kolegę właściciela - co sprowadził pozostawię bez komentarza było wczoraj widoczne w meczu, Lech za skauta ma syna właściciela - defensywa transferowa i branie zawodników z łapanki jest wszystkim znane. W tej materii wg. mnie tylko Czyżniewski w Arce i Jóźwiak w Legii dają radę, ale z tym drugim to zobaczymy. W Legii natomiast za marketing wzięła się kobieta, która pewnie super sprzedawała by jogurty truskawkowe, ale nie daje sobie rady z piłką nożną wypuszczając żenującą kampanię reklamową...itd,itp. Dopóki w klubach będzie rządził nepotyzm,kolesiostwo, minimalizm dopóty polska piłka klubowa nie ruszy z miejsca...ale w sumie to takie polskie i z życia wzięte przecież...Właściciel sklepu zleca zrobienie stronki internetowej siostrzeńcowi bo ten miał z informatyki w gimnazjum 5, szyld przed sklepem zrobi mi córka sąsiadki Grażynka bo była dobra z plastyki w podstawówce, księgowość poprowadzi mi koleżanka żony bo jest dobra z matmy i chyba ma jakiś kurs skończony.Czy to nie tak wygląda w Polsce? I na koniec. Skoro polskie kluby nie mają wystarczających środków pieniężnych na kupno zawodników niech inwestują w młodzież i "naprodukują' swoich. Praca od podstaw, żmudna, ale dająca owoce.Tak to widzę PS. W przypadku Legii wydaje mi się, ze nie chodzi o nepotyzm, kolesiostwo i minimalizm ale bardziej o brak doświadczenia i oderwanie władz od realiów piłkarskich (klub piłkarski to nie korporacja, kibice to nie bydło) i dlatego myślę, że jeżeli zarząd tam w miarę szybko ogarnie i dostrzeże swoje błędy, nawiąże współpracę z kibicami (w to mi się nie chce wierzyć) to jest na najlepszej drodze dostać się do LM jako pierwszy w tym stuleciu.
Ostatnio edytowane przez DDP : 30.07.2010 o godz. 13:30.
|
|
|
|
Member
Od: 05.2008
Offline |
#5337
|
|
Polski futbol stoi w miejscu, brak jest świeżej myśli szkoleniowej. Trener zwolniony z klubu A przechodzi do klubu B, z C do A, itd i tak w kółko. Wynalazki z zagranicy typy Bakero na pewno nie są rozwiązaniem, trzeba iść dalej. Zaczniemy odnosić sukcesu w pucharach kiedy czołówka naszej ligi się ustabilizuje. Nie może być tak że czołowe kluby po sezonie robią wyprzedaż, lub gruntownie przebudowują drużynę zaciągiem nieznanego szrotu. Potrzeba przynajmniej 2 sezonów stabilizacji, systematycznego uzupełniania składu w KAŻDYM okienku, a nie budzenia się z ręką w nocniku kiedy przed pucharami nie ma w składzie napastnika czy bramkarza. To są podstawowe błędy.
Piłką rządzą pieniądze i nie ma się co oszukiwać, że bez dużego zastrzyku gotówki zrobimy znaczący krok do przodu, nie zrobimy! Do jednorazowych występów drużyn ze słabych lig w LM nie przywiązywałbym większej wagi, to nie potwierdza żadnej reguły. Drużyny z Ukrainy, Rosji, Turcji odniosły sukcesy w pucharach przez inwestycje ogromnych pieniędzy, ale przecież kluby zachodnie odnoszą sukcesy przez inwestycję jeszcze większych pieniędzy i tak to się kręci. Oczywiście wiele się mówi o szkoleniu młodzieży, to jest bardzo ważne, m.in. po to żeby nie przepłacać za ten zagraniczny szrot kiedy mamy swój własny, ale to są działania długofalowe. My kibice domagamy się sukcesów co sezon, choćbyśmy wprowadzili najlepsze warunki i systemy szkolenia to jeszcze długo nie doczekamy się rezultatów. To przecież kluby muszą w dużej mierze wziąć na siebie szkolenie zdolnej młodzieży. Po to powstała Młoda Ekstraklasa, trzeba to jeszcze zamienić w jakość. Patrząc na obecne wyniki w pucharach nie dramatyzowałbym. Własnie w tej chwili polski futbol przechodzi pewnien przełom. W nadchodzącym i kolejnych sezonach kluby ekstraklasy wreszcie doczekają się nowoczesnych stadionów, frekwencja powinna się zwiększyć, a przez to wpływy do budżetów. Euro 2012 też bedzie pewnym magesem na pikarzy którzy zobacza ze w Polsce można grac w piłkę w przyzwoitych warunkach. Polityka transferowa klubów musi w końcu przestawić się z "tanio kupić, drogo sprzedać", na taką która nie tylko hoduje piłkarzy na eksport, ale tez zasila ligę już ukształtowanym towarem, bo inaczej nie wyrwiemy się z tego przedsionka poważnego futbolu.
Ostatnio edytowane przez Neon : 30.07.2010 o godz. 13:17.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2008
Offline |
#5338
|
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#5339
|
Według mnie Engel dość trzeźwo ocenił grę polskich klubów w pucharach. |
|
|
|
Banita
Od: 08.2007
Skąd: Nowa Huta
Offline |
#5340
|
|
Cwel robiący wałki z PZPNem jest ostatnią osobą, która może oceniać grę polskich drużyn w pucharach.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|