The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park Sportowy (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4831
Stary 25.07.2010, 18:55
Kamson napisał(a):Wyświetl post
To co napisałem we wcześniejszym poście zupełnie mi wystarcza. Jeśli tobie nie to cóż moge zrobić.
W głowie mi się to nie mieści, że można kibicować Amice.
Dużą porcją argumentów poczęstował cie Ogryzek, ale ty i tak będziesz twardo stał przy swoich pseudo teoriach, więc po co w ogóle z tobą dyskutować?

Moge ci zadać kilka pytań nie dotyczących tematu? Pewnie nie odpiszesz, ale jeśli jednak się skusisz to licze na szczere odpowiedzi.

1. Chodzisz/chodziłeś na mecze w Krakowie? Jeśli tak to na który sektor?
2. Byłeś kiedykolwiek na wyjeździe?
3. Kibicujesz Wiśle od dziecka czy np. od przejęcia klubu przez Cupiała?
4. Gdzie mieszkasz.

Mam takie wrażenie że duża część z tych pragną awansu Amiki to kibice z odległych rejonów Polski, którzy zaczęli kibicować Wiśle ze względu na sukcesy które odnosiła - Teraz pałeczkę sukcesu przejmuje Amica więc nie widzą niczego złego by im kibicować, szkoda tylko że dorzucają do tego teorie o wspólnych korzyściach który ten awans ma przynieść.
Odpowiedz cytując
_ukoL
Lokalny Patriota
 
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4832
Stary 25.07.2010, 19:39
1q2 napisał(a):Wyświetl post
4. Gdzie mieszkasz.

Mam takie wrażenie że duża część z tych pragną awansu Amiki to kibice z odległych rejonów Polski, którzy zaczęli kibicować Wiśle ze względu na sukcesy które odnosiła - Teraz pałeczkę sukcesu przejmuje Amica więc nie widzą niczego złego by im kibicować, szkoda tylko że dorzucają do tego teorie o wspólnych korzyściach który ten awans ma przynieść.
Nie wszyscy! Wierzę, że nie większość lecz wąskie, forumowe grono. Przyznam szczerze, że z niepokojem oglądałbym zwycięskie boje Poznaniaków w el. LM. Ja głęboko wierzę, że tym pierwszym polskim zespołem, który przełamie ten kilkunastoletni impas będzie Wisła Kraków w przyszłym roku. Nie wyobrażam sobie w obecnej chwili oglądać jakiejkolwiek innej ekipy z Polski grającej w Lidze Mistrzów.

Ktoś tu podał świetny przykład X stron wstecz, że kibice np. Manchesteru United mają kibicować Arsenalowi Londyn w europejskich drużynach, bo to takie patriotyczne i poprawne, bo w końcu kibicujemy wszystkim swoim zespołom? Gówno prawda.

Kibicuje się albo Wiśle albo Lechowi czy innym zespołom. Trzeba wybrać, a nie być taką chorągiewką.

Takie moje zdanie, oficjalnego i totalnego piknika.
Liga niezwykłych dżentelmenów: Retro Liga

Odpowiedz cytując
AZS_Lublin
Senior Member
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4833
Stary 25.07.2010, 19:41
Dołożę jeszcze swoje 3 grosze do tego tematu. Otuz w czasie 1 meczu II rundy Szwale-Wisła przebywałem u kuzynów w Wawce. Oni nie są zbytnio piłkarscy, wiec mi nastawili TV sami zaś poszli na balkon gadać. Gdy padł gol Brozia na 1:0, z kilku balkonów obok poleciał głos: :"jesst". Zrobiło mi się dziwnie, ale jednocześnie miło.
Wątpie, że za scianą byli kibice Wisły z krwi i kosci, domnieniam że byli to albo legioniści albo poloniści, jednak primo oglądali występ polskiej ekipy w Europie duo, ucieszyli się po zdobytym przez Wisłę gola.
Reasumując: problem kibicowania "obcym" w pucharach to jest kwestia indywidualna. Jestem przekonany, że identycznie zjawisko jak u sąsiadów kuzyna wystąpiło w Gdyni, Poznaniu, Kielcach i innych mniej nam przyjaznych środowiskach.
Kazdy ma swój rozum i sam decyduje o czy ma cos oglądać czy nie.
Ja oglądam występy Lechów, Ruchów i iinych w TV, jednak w zadnych z tych meczów serducho nie bije tak mocno gdy gra Wisła. Również nie jestem fanem kompromitacji polskich ekip i nie życzę Austrii czy Arisowi wygrania w Polsce po 5:0.
Odpowiedz cytując
Kordel_Walker
Banita
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4834
Stary 25.07.2010, 19:46
Skończy się w waszej głowie etap buntu, fascynacja głupotą czyt. kto komu bardziej doj*bał na stadionie ten lepszy, zaczniecie patrzeć z politowaniem, zamiast z nienawiścią czy z szacunkiem na kolesi z tekturą na plecach to pogadamy. No chyba, że ja pierwszy zafascynuję się
racami i przyśpiewkami wronieckich słowików i przestaną mi oni
latać koło ch*ja to także pogadamy i się dogadamy.
Sory za offtop:
1.nie
2.nie byłem
3.nie
4.w Poznaniu.

Powiem tyle, wg.mnie są dwa punkty patrzenia na tą sytuację, dwa rodzaje kibiców:
1. Wisła to dla kibica bardziej sprawy stadionowe (zwraca on uwage na trzode chlewną(kibiców) Amiki, Legii.. jej przyśpiewki, race, tektury, robią na nim wrażenie, wzbudzają emocje niskiej wibracji typu nienawiść). Ten typ kibiców wywoła zadyme na meczu(jak Legia na Litwie) i nie interesuje ich
konsekwencja jaką poniesie klub jak, np. mozliwa degradacja z ligi czy zakaz gry w pucharach przez pięć lat. Ważne, że oni:
Zienczuk8 napisał(a):Wyświetl post
chodzą z podniesiona glowa w swojej wiosce
2. Wisła to dla kibica bardziej atmosfera na własnym stadionie, sprawy własnych kibiców, ich kultura, doping, oraz sprawy sportowe klubu. Dla tego typu kibiców liczy się zdrowy doping, oraz w przeciwieństwie do pkt.1 sytuacja sportowa klubu, jego finanse, rozwój, perspektywy. Kibic ten pragnie, żeby jego klub rywalizował w silnej lidze, z silnymi ekipami, bo to podniesie jego poziom. Chce także, żeby jego drużyna liczyła się w Europie i ma świadomość, że żeby to osiągnąć potrzebne są pkt. rankingowe, potrzebna jest konkurencja, oraz jak najlepsza gra polskich klubów w pucharach. Kibica tego śmieszy krasnal typu kartonowy gość z fotki kilka postów wyżej, bo ma świadomość, że to tylko młodzieńcza fantazja...

Ja jestem typem 2, wy raczej typem 1...wy macie swoje racje, ja swoje. Kiedyś także miałem dylemat jeśli chodzi o tą sprawę i po prostu przedstawiłem argumenty, które mnie przekonują, żeby przy tej opcji pozostać.
Wy natomiast chcecie być "lepsi" od kartonowego typka i sie na nim odegrać, poprzez np. zdobycie mistrzostwa i odpadnięcie z Levadią. Ja wolę odstawić takich typków na bok, wszystkie antypatie także, by uświadomić sobie, że lepiej jak te pkt.( są one dla Wisły ważniejsze niż typek z kartonem na plecach) zdobędzie Amika, Legia, Ruch niż ekipy z Malty czy innej Litwy.
Jeśli tego nie pojmujecie, że Wisła lepiej na tym wyjdzie to ok. Mi to nie przeszkadza, bo na szczęście nie mamy wpływu na takie sprawy kto z kim kiedy odpadnie.
EOT z mojej strony, bo nic już raczej konstruktywnego nie wniosę. Dziękuję za dyskusję, bo mimo tego, że jak to mówił Skorża "biłem się z myślami" jeśli chodzi o tę sprawę to dzięki tej dyskusji uporządkowałem myśli i utwierdziłem się w 100% przekonaniu, żeby jednak polskie kluby zdobywały pkt.
Dziękuję i pozdrawiam.
Odpowiedz cytując
Donki
Banita
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4835
Stary 25.07.2010, 19:52
Takie pytanie do tych co kibicują Amice w pucharach, przypuscmy że Amica ma super skad i grają super pilke wiec wtedy bedziecie im w lidze kibicować aby zdobyli mistrza bo moze w pucharach cos osiagną i bedzie to z korzyścią dla polskiej pilki czyli i Wisly
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4836
Stary 25.07.2010, 20:18
Cytat:
Jak przegrywają polskie kluby przegrywa polska piłka. A polska piłka to także Wisła - więc i ona przegrywa! Chcesz się z tym faktem kłócić?

Atam glupoty gadasz. Wszystkie poslkie kluby moga przegrywac, odpadac w pierwszych rundach kwalifikacji a Wisla moze byc zajebistym zespolem, zdobywac LE i LM. Czy tak nie moze byc? To jest pilka klubowa, tu sie licza indywidualne kluby, wystarczy ze Wisla bedzie dobra i zaden klub nie musi jej w tym pomagac. Oczywiscie rywalizacja zwieksza poziom ale nie na takiej zasadzie ze raz fartem awansuje jakis Lech do fazy grupowej LE, a za 5 lat Legi awansuje. Jesli poziom ma sie zwiekszac to polskie kluby musza w liczbie powiedzmy 3 wystrzelic jednoczesnie w gore.
I nie przesadzaj, nie mow ze jak Lech odpadnie to przegra Wisla. Bo Lecha moze w pucharach nie byc za miesiac a my mozemy grac do wiosny i co wtedy? Przegraly polskie kluby i Wisla tez przegrala? Nie! Wisla to Wisla, sami mamy zapierdalac na swoj sukces a nie sie oszukiwac ze nam ktos mpomoze, jakies punkty nazbiera w rankingach czy kupi 5 pilkarzy to i my kupimy zeby go gonic...

Cytat:
najbardziej chore jest to, że wielu tutaj bardziej nienawidzi inny klub niż kocha swój...patologia
Ale jak to zmierzyles? Moze sie pytaj tych ktorych osadzasz o takie czyny w skali od 1 do 10 jak kocha Wisle i jak nienawidzi Lecha. Co maja CI ludzie pisac? Je.. Lecha, Kocham Wisle, bardzo kocham Wisle- wtedy bedziesz uwazal ze bardziej kochaja naszych niz nienawidza innych.
Cytat:
Dlaczego swoją opinię o klubie (drużynie, która reprezentuje Polskę w europejskich pucharach) mam kształtować na podstawie zachowań fanatyków, dla których szczytem pomysłowości na wyrażenie swoich poglądów jest pokazanie się na 20-tysięcznym stadionie z tekturową plakietką z przekreśloną gwiazdą? Mnie to guzik obchodzi, ludziom różne pomysły strzelają do głowy. Takie zachowania świadczą przede wszystkim o tym człowieku, daleko do osądzania klubu, któremu on kibicuje. Naprawdę dużo zdrowiej jest budować swoje sympatie i antypatie na bardziej zdrowych fundamentach (choć wiem, że to może trudniejsze i wymagające wiecej wysiłku niż "pójście za tłumem").
Takim sposobem mozesz sobie wszystko wytlumaczyc. A co powiesz na to ze Lech sie sprzedal, zrobil fuzje z Amica. I jeszcze bezczelnie mowi ze raz jest Amica (jesli chca ich sadzic za czyny korupcyjne Lecha), a raz Lechem (jesli chca sadzic za czyny korupcyjne Amici). Na to tez znalazles sobie jakies wytlumaczenie? Poza tym juz Ci pisalem, niektorzy widza swiat w trojkolorowych barwach i wlasnie te klimaty kibicowskie sa dla nich wazne. Dla Ciebie moze Wisla to 5 liter, a Lech to 4 litery i tyle. Ale niektorzy patrza szerzej, uznaja takie zasady jak honor, patrza na kibicow i stac moze ta niechec do Lecha?
Cytat:
Dla mnie jak przegrywamy z Azerami cczy Maltańczykami - a coraz więcej takich wtop, to jesteśmy dla klubów z zachodu na ich poziomie lub gorsi. Co za tym idzie?
-nikt nie chce u nas grać(Makinwa)
-nie ściągniemy żadnych sponsorów zagranicznych
-drogo nie sprzedamy nikogo za granicę (tylko za taką kasę jak sprzedają na Malcie czy w Azerbejdżanie) Jeszcze do was to nie dociera, ale jak tak dalej będziemy grać to zapomnijcie, że ktoś z naszej ligi odejdzie za więcej niż 500,000 e. Poziom Malty i tyle w temacie.
Ahas, czyli dzieki Lechowi jesli te wejdzie do LM Wisla sprzeda Brozka za 4 mln Euro. Widzew sprzeda pilkarza za 2 mln Euro? Ludzie zrozumcie ze kazdy dziala na swoj rachunek! To jest dyscyplina indywidualna kazdego klubu, nikt na nas nie bedzie pracowal. Jesli Wisla nie bedzie grac dobrze to wielki **** nam bedzie z tego ze Lech bedzie gral dobrze. Wzamian za to Lech bedzie sie bogacil i zdobywal prestiz i nam ucieknie. Jesli juz tak mowicie o tym podnoszeniu poziomu polskiej pilki to powtarzam po raz enty. Zeby tak bylo to musi kilka klubow na raz isc w gore a nie sie ludzicie ze jeden klub wyciagnie cala Polska pige z zapasci.
Ogolnie mowiac pytanie do tych co twierdza ze dobra gra Lecha wyniesie na wyzyny Wisle. Czy jesli Lech wygralby LM 5 razy z rzedu to dzieki temu Odra Wodizslaw rozwinie sie, wroci do Ekstraklasy i bedzie walczyla o Mistrza? Zrozumcie ze zeby cos poszlo do przodu to samemu trzeba sie wziac za budowanie klubu, niczyje sukcesy nam nie pomoga. Owszem moga byc bodzcem do dzialania ale istnieje wieksze prawdopodobienstwo ze owy klub ucieknie nam i calej lidze finansowo i sportowo. To ja juz wole poczekac rok czy piec i zeby tym bodzcem dla polskich klubow byla Wisla. Wtedy bede sobie obserwowal spokojnie sukcesy naszego klubu i patrzyl czy to sie przelozy na reszte klubow.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4837
Stary 25.07.2010, 20:39
Cytat:
Załóżmy, że twoi sąsiedzi (załóżmy z jednej dzielnicy) dużo zarobili..(awansowali do LM)...(ty nie, bo jedyne co robisz to narzekasz i rzucasz im kłody pod nogi tzn. nie kibicujesz) i zobacz co się dzieje? Wszyscy dookoła maja trochę kasy, podnosi się automatycznie poziom życia, kupują sobie lepsze jedzenie, jakieś gadżety, wycieczki, itp. Firmy(sponsorzy) widzą, że jest tam jakiś poziom życia, jest potencjał, otwierają się nowe sklepy, hurtownie, usługi. Towaru mają już na dzielnicy nad stan. Tak dobrze żyją, że nie potrzebny im jednoroczny 42" TV. Wyrzucają go na śmieci. I zobacz teraz co robi taki gośc jak ty. Nie osiągnął niczego(czyt. nie awansował do LM), ale coś mu skapło. Bierze ten tv i sprzedaje lub zostawia sobie.Także jego poziom życia się podniósł! Buja się, obraca, żyje w tej dzielnicy (gra w tej lidze) i także on zyskał! Normalna kolej rzeczy. Nie ma próżni. Tobie się wydaje w tym przypadku, że jesteś biedniejszy ( bo jest kontrast i się z nimi porównujesz - odskoczyli, czujesz nienawiść), ale de facto siłą rzeczy jesteś zamożniejszy, bogatszy...co nie oznacza, że szczęśliwszy, bo to oni są górą (mają majstra) i patrzą na ciebie z góry, ale ty jesteś także wyżej nad innymi (np. wyżej od Austrii Wiedeń w rankingu). Oni kupują sobie wycieczki do Argentyny( kupuję Verona) a ty "niby biedniejszy śmigasz tylko do Nigerii(Kanu) i nie pamiętasz jak klepała cała dzielnica biede i jako "Mistrz Polski" testowałeś z trzeciej ligi pulpeta...
I tego bys wlasnie chcial? Zeby do Wisly przyszedl Makinwa czy inny 40 letni Carlos, zeby Wisla grala troche lepiej ale nie miala szans na Mistrza bo bedzie nim Lech?

W ogole Was nie rozumiem. Ja wlasnie jestem takim chlopakiem ktory sam sie wychowal na Wislaka z dala od Krakowa. I jak bylem mlody to nawet kibicowalem Lechowi jak grali z Terekiem czy innej Legii jak grala z Szachtarem hehe Ale pozniej zaczalem wchodzic w ten swiat kibicowski, zaczalem czuc co to znaczy byc Wislakiem. Udalo mi sie zjawic na meczu w Krakowie i wtedy juz poczulem ze jestem 100% Wislakiem, ze jebie inne kluby bo mam ten swoj jeden. Ze nie potrzebuje do szczescia tego ze Polska bedzie 1 w rankingu krajowym tylko tego zeby Wisla byla jak najwyzej. Poczulem taki patriotyzm lokalny, przywiazanie do swojej druzyny. A Wy niby miejscowi i tego nie czujecie ;/ Po prostu nie wypada beda kibicem Wisly kibicowac jej wrogom! Koniec kropka, na tym sie zmyka temat! Nie wypada bo Wisla to Wisla a Lech lezy na przeciwleglym biegunie razem z Cracovia! Tak samo jak nie wypada byc katolikiem i nmawiac ludzi na bycie swiadkiem jechowym. Nie mozna zjesc ciastka i miec ciastka a Wy byscie chcieli raz kibicowac Wisle, a raz to niech wygra Lech, co tam ze to nai wrogowie, dla dobra Polskiej pilki to nawet beda za nich sciskal kciuki i sie pomodle zeby w puchaach zaszli jak najdalej.

EDIT
A ja mysle ze glowny problem Kordela Wolkera jest taki ze nigdy nie byl na meczu. Nie wie co to kibicowanie normalne tylko takie przez tv zna. Do tego widze ze jest w potrzasku bo zaczal kibicowac Wisle a jest z Poznania i w sumie glupio kibicowac Wisle skoro ma sie za plotem Majstra. Pewnie niedlugo dojdzie do wniosku ze w sumie moze i w lidze kibicowac Lechowi a i przejsc na mecz sie nie zaszkodzi...
Nie mam nic do Ciebie kolego ale sam nie siedzis w klimatach kibicowskich a probojesz pouczac osoby ktore sa prawdziwymi Wislakami (nie mowie o sobie bo sam jestem zoltodziobem jesli chodzi o chodzenie na mecze). Wymysliles sobie jakas teorie i chcesz jej bronic nie poznajac jej od strony praktycznej.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 25.07.2010 o godz. 21:14.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
harthausen
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: Kraków, miło się Gdynię wspomina

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4838
Stary 25.07.2010, 20:43
ehh Walker, dobry z Ciebie chłop, ale w dziwnym kierunku teoretyzujesz. Chyba nawet nie rozumiesz, po co normalnemu chłopu klub, wspólna atmosfera na trybunie czy parę piw wypitych z kumplami przed czy po meczu.



Od rozwoju polskiej piłki jest Ministerstwo Sportu i PZPN, co zresztą tragicznie im wychodzi.

Od rozwoju klubu jest właściciel i zarząd, oni są od myślenia jak wyjść na swoje i ugrać jak najwięcej. Tu już naszym wychodzi ciut lepiej niż tym do rozwoju polskiej piłki.

My jesteśmy od cieszenia się , jak naszym idzie, martwienia się gdy nie idzie i wspierania na meczu, by lepiej szło.
Jesteśmy plemieniem, stopień szerzej niż rodzina. I nic nas więcej nie obchodzi ponad to by nasze plemię było jak najlepsze, a na pewno lepsze od rywali.

Ci z innych plemion myślą dokładnie to samo. Każdy myśli przede wszystkim o sobie , dobrze życząc zaprzyjaźnionym. A rywalom życząc jak najgorzej. Innych nie spotkałem a znam naprawdę wielu, nie tylko w Polsce.
Tak to funkcjonuje w skrócie, inaczej nie będzie. Albo się z tym pogódź albo zmień dyscyplinę. Bo ludzi nie zmienisz, szkoda fatygi.


Odpowiedz cytując
palikot
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4839
Stary 25.07.2010, 20:56
Kordel_Walker napisał(a):Wyświetl post
Skończy się w waszej głowie etap buntu, fascynacja głupotą czyt. kto komu bardziej doj*bał na stadionie ten lepszy, zaczniecie patrzeć z politowaniem, zamiast z nienawiścią czy z szacunkiem na kolesi z tekturą na plecach to pogadamy. No chyba, że ja pierwszy zafascynuję się
racami i przyśpiewkami wronieckich słowików i przestaną mi oni
latać koło ch*ja to także pogadamy i się dogadamy.
Sory za offtop:
1.nie
2.nie byłem
3.nie
4.w Poznaniu.

Powiem tyle, wg.mnie są dwa punkty patrzenia na tą sytuację, dwa rodzaje kibiców:
1. Wisła to dla kibica bardziej sprawy stadionowe (zwraca on uwage na trzode chlewną(kibiców) Amiki, Legii.. jej przyśpiewki, race, tektury, robią na nim wrażenie, wzbudzają emocje niskiej wibracji typu nienawiść). Ten typ kibiców wywoła zadyme na meczu(jak Legia na Litwie) i nie interesuje ich
konsekwencja jaką poniesie klub jak, np. mozliwa degradacja z ligi czy zakaz gry w pucharach przez pięć lat. Ważne, że oni:


2. Wisła to dla kibica bardziej atmosfera na własnym stadionie, sprawy własnych kibiców, ich kultura, doping, oraz sprawy sportowe klubu. Dla tego typu kibiców liczy się zdrowy doping, oraz w przeciwieństwie do pkt.1 sytuacja sportowa klubu, jego finanse, rozwój, perspektywy. Kibic ten pragnie, żeby jego klub rywalizował w silnej lidze, z silnymi ekipami, bo to podniesie jego poziom. Chce także, żeby jego drużyna liczyła się w Europie i ma świadomość, że żeby to osiągnąć potrzebne są pkt. rankingowe, potrzebna jest konkurencja, oraz jak najlepsza gra polskich klubów w pucharach. Kibica tego śmieszy krasnal typu kartonowy gość z fotki kilka postów wyżej, bo ma świadomość, że to tylko młodzieńcza fantazja...

Ja jestem typem 2, wy raczej typem 1...wy macie swoje racje, ja swoje. Kiedyś także miałem dylemat jeśli chodzi o tą sprawę i po prostu przedstawiłem argumenty, które mnie przekonują, żeby przy tej opcji pozostać.
Wy natomiast chcecie być "lepsi" od kartonowego typka i sie na nim odegrać, poprzez np. zdobycie mistrzostwa i odpadnięcie z Levadią. Ja wolę odstawić takich typków na bok, wszystkie antypatie także, by uświadomić sobie, że lepiej jak te pkt.( są one dla Wisły ważniejsze niż typek z kartonem na plecach) zdobędzie Amika, Legia, Ruch niż ekipy z Malty czy innej Litwy.
Jeśli tego nie pojmujecie, że Wisła lepiej na tym wyjdzie to ok. Mi to nie przeszkadza, bo na szczęście nie mamy wpływu na takie sprawy kto z kim kiedy odpadnie.
EOT z mojej strony, bo nic już raczej konstruktywnego nie wniosę. Dziękuję za dyskusję, bo mimo tego, że jak to mówił Skorża "biłem się z myślami" jeśli chodzi o tę sprawę to dzięki tej dyskusji uporządkowałem myśli i utwierdziłem się w 100% przekonaniu, żeby jednak polskie kluby zdobywały pkt.
Dziękuję i pozdrawiam.
1) Nie no gościu nie pouczaj ludzi czym mają się jarać, bo to, ze jedni lubią rywalizacje na trybunach to nie oznacza, ze to są ci gorsi... Chłopie antypatie i agresja i adrenalina na meczach bedzie zawsze, i czy to ci się podoba czy nie, bo gdyby tam jej nie było, nie było by ruchu kibicowskiego i niepisalibyśmy tutaj, tylko spotykali się na meczach jak w mulitkinie i nikt nie bedzie dorastał, bo każdy ma swoje kręcioły w życiu i stadion jest takim miejscem, gdzie się je wyraża... ciekaw jestem czy ty w zyciu nie masz odpałów, pasji i innych z punktu widzenia drugiej osoby dziwnych zachowań... Ja znam takich, co uważają ze na stadionach jest dzicz, chamstwo, i zadymy, ale jakby tak zejsć na tematy np polityki, to te same chamstwo agresje i ciemnote widze w tych ludziach jak o tym mówią, którzy tak "obiektywnie" czuja się dowartościowani, jak popatrzą z pogardą na ludzi krzyczących jebać... itd. więc różnicy w zachowaniu nie ma... jest tylko w poglądach... ty masz takie poglądy, ze przychodzisz na mecz jak "dobrze grają", "jak kupią zawodników" -- to jest uważasz dobra forma kibicowania? Jak się kocha klub, to się go kocha, jak matka niemowle, nie za coś, tylko już... ty "kochasz" ale ale jak zrobią dobre transfery i jak wygrają w pucharach z kimś tak... Tak naprawde twoje kibicowanie ogranicza sie do oglądania meczu piłkarskiego, i z formą "kibica" nie ma nic wspólnego.

2) A powiedz mi drogi kolego, jak ja jestem na stadionie, z meczu prawie nic nie pamietam(musze oglądność powtórke, w TV, ineteresują mnie "bardziej sprawy stadionowe (zwraca on uwage na trzode chlewną(kibiców) Amiki, Legii.. jej przyśpiewki, race, tektury, robią na nim wrażenie, wzbudzają emocje niskiej wibracji typu nienawiść)." oraz interesuje mnie "atmosfera na własnym stadionie, sprawy własnych kibiców, doping, oraz sprawy sportowe klubu." Czy ja jak śpiewam Jebać kogos tam, to odrazu znaczy, ze nie ineteresuje mnie poziom sportowy Wisły? :O WOW Wytłumacz mi czemu krzycząc Jebać Ruch nie przeszkadza mi w ich awansie do grupy lige europejskiej, a krzycząc jebać Amike mi to przeszkadza? Jak wytłumaczysz to się dowiesz czemu wszyscy mają podobne poglądy jak ja i odmienne od twoich...

p.s a własnie piszesz o zdrowym dopingu w punkcie 2 twojego "podziału pożal się Boze kibica" a dobrze wiesz, takiego czegoś nie ma na żadanym stadionie na świecie! Nikt kto dopinguje nie ogranicza się do kulturalnego dopingu czy samych wyzwisk... Ci co nie dopingują to niedopingują wcale i z twoich teoroi wynika ze ty niedopingujesz wcale, żadna atmosfera się dla ciebie nie liczy...
Ostatnio edytowane przez palikot : 25.07.2010 o godz. 21:09.
Odpowiedz cytując
snyrting
Senior Member
 
 
Od: 08.2007
Skąd: krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4840
Stary 25.07.2010, 21:16
Nie wiem czy ten argument się pojawił w dyskusji, ale jest dla mnie był on bardzo istotny.

Wszystkim na tym forum zależy na tym, żeby Wisła była jak najsilniejszym klubem. Odpowiedzmy sobie zatem na pytanie w jaki sposób to osiągnąć. Doświadczenie wskazuje, że istnieja dwie drogi by to osiągnąć.
Pierwsza- stawianie na wychowanków, rozwijanie bazy treningowej, gruntowne badanie rynków krajowych i zagranicznych w poszukiwaniu obiecujących piłkarzy. Metoda ta ma wiele plusów, nie będę ich tu wymieniał, bo nie o tym przecież toczy się rozmowa. Wspomnę natomiast o minusach, bo one są kluczowe dla zrozumienia mojej argumentacji. Budowanie siły klubu w oparciu o wychowanków jest bardzo długotrwałym procesem, zależnym od wielu czynników- kompetencji trenerów, jakości infrastruktury, umiejętności skautów i wreszcie szczęscia.

Druga droga- ściąganie niezłych, już rozwiniętych piłkarzy z zagranicy. Każdy z Was zgodzi się, że jest to metoda, która szybciej przynosi rezultaty. Oczywiscie nie można tutaj pominąc czynników ryzyka, podobnych do tych, które wymieniłem powyżej. Można natomiast je znacznie zredukować poprzez stawianie na piłkarzy, którzy już zdążyli potwierdzić swoje umiejętności, choćby poprzez dobrą grę w lidze lub liczne i udane występy w reprezentacji.


Sukces klub osiąga wtedy kiedy umiejętnie łączy obie metody- szkolenie młodzieży plus udane transfery zagraniczne.


Niestety brak sukcesów polskich klubów w Europie mocno ogranicza Wiśle korzystanie z drugiej drogi rozwoju. Żaden z ciekawych zawodników, którymi możemy się interesować nie będzie chciał przyjść do klubu grajcemu w tak słabej lidze. Dalej, nawet gdy uda nam się takiego zawodnika ściągnąc, to po kilku sezonach uzna, że w Polsce osiągnał wszystko co było do osiągnięcia i zechce spróbowac gry w silniejszej lidze.
Nie możemy zapominać także, że z siła ligi (jakościa widowiska) powiązana jest także ilość pieniędzy, która zarabiają piłkarze.

Dlaczego Szymkowiak, Żurawski, Kosowski, Uche, Frankowski chcieli odejść z Wisły? Z dwóch wymienionych przeze mnie wyżej przyczyn- niskich kontraktów i znudzenia pozycją, która osiągneli w Polsce. Byli oni po prostu za dobrzi, żeby co tydzien mierzyć się z kopaczami z Odry, Arki czy innego Piasta.


Przepraszam za styl w jaki napisałem tego posta. Pewnie jest sporo błedów, ale nie mam już ochoty tego poprawiać. Mam nadzieje, że mimo tych braków uda wam się zrozumieć, to co wam chciałem przekazac ;]
Odpowiedz cytując
konrad1991tsw
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4841
Stary 25.07.2010, 21:20
Kordel_Walker napisał(a):Wyświetl post
Skończy się w waszej głowie etap buntu, fascynacja głupotą czyt. kto komu bardziej doj*bał na stadionie ten lepszy, zaczniecie patrzeć z politowaniem, zamiast z nienawiścią czy z szacunkiem na kolesi z tekturą na plecach to pogadamy. No chyba, że ja pierwszy zafascynuję się
racami i przyśpiewkami wronieckich słowików i przestaną mi oni
latać koło ch*ja to także pogadamy i się dogadamy.
Sory za offtop:
1.nie
2.nie byłem
3.nie
4.w Poznaniu.

Powiem tyle, wg.mnie są dwa punkty patrzenia na tą sytuację, dwa rodzaje kibiców:
1. Wisła to dla kibica bardziej sprawy stadionowe (zwraca on uwage na trzode chlewną(kibiców) Amiki, Legii.. jej przyśpiewki, race, tektury, robią na nim wrażenie, wzbudzają emocje niskiej wibracji typu nienawiść). Ten typ kibiców wywoła zadyme na meczu(jak Legia na Litwie) i nie interesuje ich
konsekwencja jaką poniesie klub jak, np. mozliwa degradacja z ligi czy zakaz gry w pucharach przez pięć lat. Ważne, że oni:


2. Wisła to dla kibica bardziej atmosfera na własnym stadionie, sprawy własnych kibiców, ich kultura, doping, oraz sprawy sportowe klubu. Dla tego typu kibiców liczy się zdrowy doping, oraz w przeciwieństwie do pkt.1 sytuacja sportowa klubu, jego finanse, rozwój, perspektywy. Kibic ten pragnie, żeby jego klub rywalizował w silnej lidze, z silnymi ekipami, bo to podniesie jego poziom. Chce także, żeby jego drużyna liczyła się w Europie i ma świadomość, że żeby to osiągnąć potrzebne są pkt. rankingowe, potrzebna jest konkurencja, oraz jak najlepsza gra polskich klubów w pucharach. Kibica tego śmieszy krasnal typu kartonowy gość z fotki kilka postów wyżej, bo ma świadomość, że to tylko młodzieńcza fantazja...
A moim zdaniem za daleko zabrnąłeś w temacie i próbujesz bronic swojej tezy, gubiąc się i gadając momentami głupoty... Czy wg Ciebie np. ludziom z SKWK nie zależy na sukcesach Wisły? Bo wg mnie to im właśnie zależy bardziej niż Tobie się to wydaje. I wydaje mi się że właśnie ludziom zaangażowanym w życie tego klubu przeszkadza pieprzenie o tym jaki to dobrobyt będzie jak Lech będzie w LM... Ja bym się czuł nieswojo kibicując drużynie, która dzięki swoim przekrętom jest tam gdzie jest a nie tam gdzie powinna byc... zresztą to jakbyś się czuł oglądając transmisję z LM, gdzie paraduje typ w bluzie antyWisła...? Ja bym się czuł ch*jowo, nie wspominając już o tym żebym miał ich wspierac...
Odpowiedz cytując
julo
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Wiślak znad Warty

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4842
Stary 25.07.2010, 21:23
Panowie, czytam ostatnie posty i próbuje zrozumieć tą część forumowiczów którzy kibicują polskiej piłce. Staje oczywiście po stronie tzw. kiboli bo wiem w czym rzecz.
Takie gadanie że Wisła skorzysta na tym że Lech awansuje do LM to dla mnie totalna głupota.
Jakie punkty do jakiego rankingu ?
Wystarczy dobrze poczytać temat @Wit.Ek.'a
http://www.wislakrakow.com/forum/sho...?t=6055&page=6
Punkty do rankingu krajowego nic nam nie dadzą bo to jakieś 0,2 wartości.
O punkty i rozstawienie musimy walczyć sami regularnie co rok.
Pomijam też inne aspekty, które były już szeroko omawiane.
Jak znam życie to wszystkie polskie (Ruch i Jaga) zespoły odpadną. Lech również i spotkamy sie w L.E.

Jak można kibicować przyjacielowi naszego największego wroga ? Tu nie ma żadnego wytłumaczania. Albo jesteś z nimi albo z nami. Takie życie. Nie można być tylko troche czarnym, tu trzeba sie określić.

Czy taki Hibernian z ligi szkociej cos skorzystał na tym że Celtic czy Rengers gra z powodzeniem w LM ?
Jedyne rozsądne wytłumaczenie które i tak dla mnie nie przemawia (próbuje Was zrozumieć mimo wszystko
) to że moglibyśmy mieć np. 2 miejsca w el. LM ale do tego musimy mieć przynajmniej dwa mocne kluby które coś będą osiągać regularnie w europie. A do tego daleka droga. Więc nie dajmy się zeszmacić kibicując naszym odwieczym wrogom.
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4843
Stary 25.07.2010, 21:26
Cytat:
Proszę nie przywołujcie argumentów o tym, że rozwój Lecha jest nie korzystny SPORTOWO dla Wisły tylko powiedzcie wprost: jestem kibicem Wisły Kraków, należę do środowiska kibicowskiego i respektuję, że z tym klubem mamy kose i dlatego, gdybym miał im kibicować to bym zanieczyścił podłoge żygowinami.
Ale czemu rozwoj sportowy Lecha mialby dzialac dla nas na plus? Chodzi o to ze ich awans do LM to bedzie zastrzk gotowkowy tak? No i wlasnie my tez dostalismy taki zastrzyk na poczatku ery Cupiala i co? I czy on podzialal na Lecha? Nie, my odskoczylismy a reszta ligi zostala w czarnej dupie. My bylismy hegemonem a oni mogli o tym pomarzyc. Gdyby dalej w Wisle byla wpompowywana taka kasa to dalej bysmy byli kolejne 10 lat Mistrzem i tylko wypadek przy pracy by to zmienil ale watpie zeby to sie przenioslo na Lecha.
Zaden klub nie zagwarantuje innemu klubowi ze wraz z jego sukcesmai zaczna sie sukcesy reszty. Zeby reszta byla rownie dobra to musi za nimi isc kasa, inwestycje itd Przestancie wciskac kit ze Lech czy inny Ruch nazbiera nam pkt w rankingu, Polske bedzie moglo reprezentowac 6 druzyn w Pucharach i dzieki temu bedziemy zajebisci rowniez i My, Wislacy.
****a naprawde bo juz mi sie sluchac nie chce. Byl Widzew i Legia w Lm i co pozniej? Nie poszla za tym kasa i takiego wala Polska pilka miala. Nie bedzie kasy, nie bedzie inwestycji to nic nam nie da sukcesu jesli juz tak koniecznie tylko jego chcecie.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
micmac
Junior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4844
Stary 25.07.2010, 21:26
Ja powiem wam jedno. Żeby klub był dobry, żeby przychodzili do niego dobrzy gracze, to i liga musi być dobra. Co z tego, że tylko Wisła będzie dobrą drużyną, że co roku będzie wygrywać ligę, puchar polski itd. Pytam się co z tego
Problem w tym, że jeżeli chcemy aby np. Wisła się rozwijała, to i liga musi się rozwinąć. A liga nigdy nie rozwinie się, jeśli sukcesy naszemu krajowi będzie przynosił jeden zespół.
Porównujecie naszą piłkę do lig zachodnich, gdzie w każdym mieście kibicuje się innej drużynie, w Manchesterze kibicują MU albo MC w Londynie Arsenalowi czy Chelsea. Ale im pozwalają na to warunki. Obojętnie jaki klub nie awansował by do LM czy LE to będzie coś tam znaczyć. Przykład z przed sezonu Fulham.. Klub bodajże z prowincji Londynu. Silna liga gwarantuje sukces. Ale silnej ligi nie zbudujemy mając jedną dobrą drużynę... Dla tego liczą się sukcesy każdej drużyny, nawet Legii czy Amiki. Bo dzięki nim i my będziemy iść do przodu.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby jeden klub miał niepodzielnie panować w lidze przez cały czas. Są okresy, że jakiś dany klub panuje, ale wszystko kiedyś się kończy.

Rozumiem, że prawdziwy kibic Wisły nie kibicuje Amice, Legii itd. Bo tak jest wszędzie, w każdym rejonie na świecie.
Ale nie możemy życzyć komuś źle, nawet największemu wrogowi, bo to nam nigdy na dobre nie wyjdzie.
Każdy ma prawo do własnej decyzji komu będzie kibicować.
Ja kibicuje Wiśle, zawsze kibicowałem i będę kibicował. Mieszkam prawie na drugim końcu Polski, jestem młody a na meczu Wisły byłem tylko raz. Ale mimo to jak oglądam np. mecz Amiki z Interem Baku, to nie kibicuje Azerom, bo jestem też Polakiem i chcę dobra polskiej piłki.
Odpowiedz cytując
wwf
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: Kraków - Złoty Wiek

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4845
Stary 25.07.2010, 21:34
We Wrocławiu się kibice potrafili postawić jak chieli przenieść Groclin do Wrocławia.

Tam nie mysleli o tym że za 2-3 lata Kołtoń z Borkiem będą komentoać im LM. Liczyła się dla nich historia klubu i woleli biedę ale u siebie i własną niż się sprzedać Drzymale.

W Poznaniu najwidoczniej mają już taki charakter, jak by przyszło ITI i dało kase to tam by spiewano jakie ITI jest super a w Warszawie jakie złe.
Ostatnio edytowane przez wwf : 25.07.2010 o godz. 21:39.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
Odpowiedz cytując
julo
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Wiślak znad Warty

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4846
Stary 25.07.2010, 21:39
@micmac może i w tym szaleństwie jest troche prawdy. Przekonałeś mnie.
Ale to ma tylko znaczenie wtedy gry Wisła również będzie mieć podobne sukcesy. Czyli reasumując, Lech może sobie tam awansować ale tylko i wyłącznie gdy nam - Wiśle będzie dobrze szło - jak nie lepiej. Wtedy to przeżyje
I kibice "polskiej piłki" będą zadowoleni jak i cała reszta forum
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4847
Stary 25.07.2010, 21:41
Cytat:
Chodzi o hipotetyczną sytuację, gdzie co najmniej dwa polskie kluby (najlepiej kilka) będą odnosić sukcesy w Europie, a taka chęci wymaga kibicowania tej drugiej ekipie w Europie. Tym drugim musi być albo Lech albo Legia. Takowe sukcesy pociągną za sobą przypływ gotówki do ligi i podwyższą jej poziom. Jeśli zespoły zmieniały by się w czołówce (powiedzmy tak jak jest w Angli: stała czwórka + ktoś z doskoku, z tymże nawet patałachy coś grają) to poziom ligi byłby wyższy. Wyższy poziom ligi daję możliwość kupna lepszych graczy itd. Nie chodzi tylko o jednostkową sytuacją kibicowania badz nie w meczu z Sparta, chodzi o długofalowe myślenie. Nie ma dobrej ligi, w której jakiś poziom prezentuje tylko 1 drużyna, a chyba do takiej utopii dążycie.
No i tu sie moge zgodzic i Ciebie zrozumiec lecz tez mam swoje "ale". Mysle ze najlepszym sposobem to by bylo aby kasa zostala wpompowana w kluby z zewnatrz, od prezesow i dopiero wtedy ruszac na bodboj Europy. Ale po drugie co wazniejsze, Wy tylko teoretyzujecie. Zakladacie ze Lech bedzie gral dobrze i dodajecie do tego Wisle. Ale co jest gwarancja ze za Lechem ruszy Wisla? Macie taka gwarancje czy to sa tylko Wasze pobozne zyczenia i teoretyczne rozmyslenia? Bo mysle ze raczej to drugie
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
Fugiel
Senior Member
 
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4848
Stary 25.07.2010, 22:06
@micmac

calkowita zgoda


Skoro juz tyle na ten temat powiedziano to moze ja cos napisze Skoro wiec nie nalezy kibicowac Polskiej druzynie w pucharach, bo zadna w tym korzysc Wisly to dalczego kibicujecie reprezentacji Polski ? Przeciez tam graja zawodznicy innych druzyn niz Wisla. Jesli zagraja bardzo dobrze, to zaraz sie wypromuja i wyjada na zachod.. A kto na tym skorzysta No przeciez nie Wisla tylko Lech Legia Jaga itp ? Pewnie powiecie, ze to jest przegiecie, i wtedy kibicujecie Polsce ... a moze jednak jest tak, ze jak Lewandowski czy Peszko maja pilke to chcecie aby się potkneli na niej ?
Odpowiedz cytując
!!IRIVER!!
Senior Member
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4849
Stary 25.07.2010, 22:08
I dalej w tym temacie *******enie o Szopenie.

Dajcież se już na wstrzymanie. Proszę...

Ciekawe, jak się Leszki zaprezentują w Czechach, no i co nam pokażą Żółto-Czerwoni Po Ruchu fajerwerków się nie spodziewam.
Odpowiedz cytując
micmac
Junior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4850
Stary 25.07.2010, 22:16
@julo
Nie wyobrażam sobie aby w wypadku sukcesu jakiejś polskiej drużyny i zaczęci przez nią budowania silnego klubu, nie ruszyła za tym cała liga. Żadna drużyna w lidze nie pozwoli sobie na to, żeby jakaś tam drużyna od nich odskoczyła. Jeżeli jeden klub osiągnie sukces, a pieniądze będą dobrze w tym klubie rozporządzane, to inne kluby też będą się wzmacniać, nawet jeżeli miały by zaciągać kredyty.
Popatrzcie na Legie. Lech jest teraz w Polsce nr.1.
Legia (tak jak i Wisła) to klub z tradycjami i żeby gonić Lecha, zaciągnięty został kredyt na transfery.
Każdy klub wzoruje się na silniejszym klubie. My Wiślacy budujemy powoli, podobnie do Lecha, z tym, że do nich nam troszkę brakuje. Legia czy choćby Polonia są już tak daleko od nas, że aby do nas doskoczyć muszą podjąć drastyczne środki, ale najprawdopodobniej przynajmniej w przypadku jednego z tych klubów te ryzyko się opłaci i doskoczą albo i nawet przeskoczą czołówkę.
Tak też będzie w przypadku sukcesu Lecha, czy którejkolwiek polskiej drużyny.
Ja osobiście oprócz Wisły, życzę sukcesu Jadze albo Ruchowi. Bo przypływ kasy wpłynie korzystnie na te kluby, ale mimo to wątpię żeby zdołały walczyć np o mistrza. Zaowocuje to jedynie tym, że będziemy mieli więcej silnych drużyn a co za tym idzie silniejszą ligę.
Dla tego żeby wszystko szło w dobrym kierunku to potrzebujemy sukcesów. I obojętnie kto pierwszy osiągnie ten sukces...
Odpowiedz cytując
Wojtas
Senior Member
 
 
Od: 06.2006
Skąd: inąd

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4851
Stary 25.07.2010, 22:16
wwf napisał(a):Wyświetl post
We Wrocławiu się kibice potrafili postawić jak chieli przenieść Groclin do Wrocławia.

Tam nie mysleli o tym że za 2-3 lata Kołtoń z Borkiem będą komentoać im LM. Liczyła się dla nich historia klubu i woleli biedę ale u siebie i własną niż się sprzedać Drzymale.

W Poznaniu najwidoczniej mają już taki charakter, jak by przyszło ITI i dało kase to tam by spiewano jakie ITI jest super a w Warszawie jakie złe.



Bo kibice Amiki lubią wygode i dzis szczycą sie tym ,poszli na latwize ,za koruopcje nie odpowiedzieli ,umyli ręce i mysla ze reszta zapomni sobie

Jak dla mnie kibicowanie temu korupcyjnemu tworowi made in Fryzjer to jakis totalny debilizm.
na bierki sie przeżućcie.
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
Odpowiedz cytując
MarecqiTSW
Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4852
Stary 25.07.2010, 22:17
jak ktoś chce żeby lech czy jakikolwiek inny klub był hegemonem w polskiej lidze, a jemu wystarczy wice mistrz to ja zakończę wypowiadanie się w tym temacie
Odpowiedz cytując
micmac
Junior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4853
Stary 25.07.2010, 22:22
A tak wracając do rzeczywistości, to zaczynam się co raz bardziej przejmować meczem Wisełki z Quarabaq. Obejrzyjcie sobie skrót meczu Quarabaq- Portdown na YT. Te taliby na serio grają dobrze.. Jak i nie bardzo dobrze. Śmiejemy się z Amiki, że cudem przeszła Inter Baku, a nie dostrzegamy tego, że sami na swojej drodze mamy azerski klub, który jest prawdopodobnie jeszcze lepszy niż Inter...
To będzie naprawdę trudny mecz. Jeżeli u siebie nie wygramy, to najprawdopodobniej europejskie puchary skończą się dla nas już pod koniec lipca... Z resztą prawie jak co roku... :/
Odpowiedz cytując
Buziek_LG
Senior Member
 
Od: 09.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4854
Stary 25.07.2010, 22:28
A ja się nie mogę zgodzić. Awans jednego klubu do LM to awans jednego klubu. To że Lech/Amica będzie silniejszy nic nie da Wiśle, nic nie da Lechii, nic nie da nikomu innemu w lidze. To Lech/Amica będzie ściągał lepszych graczy których skusi możliwość gry w LM, to Lech/Amica będzie mógł w dowolny sposób szafować kontraktami, to Lech/Amica będzie w stanie wyłożyć kilkanaście milionów zł na budowę infrastruktury, to Lech/Amica będzie mógł w ciągu roku zbudować potężną siatkę skautingu.

Pisanie o tym że zdolny 17-19 latek z Brazylii, Argentyny, Konga, Ghany czy Nigerii nie przejdzie do Wisły, Lechii czy Legii jeśli te go wypatrzą jest zupełną abstrakcją bowiem ci gracze w pierwszej kolejności chcą się dostać do Europy niezależnie od kraju. ligi czy klubu. Zaś pisanie o tym że Wisła będzie w stanie przebijać oferty klubów Austriackich, Włoskich czy Niemieckich i będzie mogła wyjmować sprawdzonych Serbów i Chorwatów to już zupełna abstrakcja. Bo wierzcie mi lub nie tutaj problemem nie jest atrakcyjność naszej ligi, a problemem jest że dobry Chorwat ograny na rynku międzynarodowym kosztuje 5 mln euro i więcej, a o takich sumach na transfery możemy przez jeszcze kilkanaście lat zapomnieć.

Napiszę jeszcze raz bo widzę że nie dociera ewentualny awans Lecha/Amiki do fazy grupowej LM oznacza prawie pewną dominację tego klubu w lidze na kolejnych 3-5 lat. Jeśliby klub ten powtórzył ten wyczyn w ciągu tego okresu oznacza to dominację na 10-15 lat. Taki jest fakt poparty dziesiątkami przykładów z całej europy. Tyle
Odpowiedz cytując
micmac
Junior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4855
Stary 25.07.2010, 22:40
Buziek_LG napisał(a):Wyświetl post
A ja się nie mogę zgodzić. Awans jednego klubu do LM to awans jednego klubu. To że Lech/Amica będzie silniejszy nic nie da Wiśle, nic nie da Lechii, nic nie da nikomu innemu w lidze. To Lech/Amica będzie ściągał lepszych graczy których skusi możliwość gry w LM, to Lech/Amica będzie mógł w dowolny sposób szafować kontraktami, to Lech/Amica będzie w stanie wyłożyć kilkanaście milionów zł na budowę infrastruktury, to Lech/Amica będzie mógł w ciągu roku zbudować potężną siatkę skautingu.

Pisanie o tym że zdolny 17-19 latek z Brazylii, Argentyny, Konga, Ghany czy Nigerii nie przejdzie do Wisły, Lechii czy Legii jeśli te go wypatrzą jest zupełną abstrakcją bowiem ci gracze w pierwszej kolejności chcą się dostać do Europy niezależnie od kraju. ligi czy klubu. Zaś pisanie o tym że Wisła będzie w stanie przebijać oferty klubów Austriackich, Włoskich czy Niemieckich i będzie mogła wyjmować sprawdzonych Serbów i Chorwatów to już zupełna abstrakcja. Bo wierzcie mi lub nie tutaj problemem nie jest atrakcyjność naszej ligi, a problemem jest że dobry Chorwat ograny na rynku międzynarodowym kosztuje 5 mln euro i więcej, a o takich sumach na transfery możemy przez jeszcze kilkanaście lat zapomnieć.

Napiszę jeszcze raz bo widzę że nie dociera ewentualny awans Lecha/Amiki do fazy grupowej LM oznacza prawie pewną dominację tego klubu w lidze na kolejnych 3-5 lat. Jeśliby klub ten powtórzył ten wyczyn w ciągu tego okresu oznacza to dominację na 10-15 lat. Taki jest fakt poparty dziesiątkami przykładów z całej europy. Tyle

Podaj mi średnią Europejską ligę w której jakiś klub po awansie do LM dominował by przez kilka- kilkanaście lat!!!! Bo ja takiego nie znam!!!
Jeżeli Amika awansowała by do LM to inne kluby nie pozwoliły by sobie żeby ta im aż tak mocno odskoczyła. Każdy klub z czołówki Wisła, Legia też zaczeły by się wzmacniać w 100%. Nawet gdy by miały się zadłużyć. Ale taka jest kolego prawda. Nigdy nie będzie panowania jednej drużyny. Co do tego, że szybciej zbudują potęgę się zgodzę. Ale pieniądze nie gwarantują jeszcze pewności dalszego sukcesu. Przykład Artmedi Petrzałka. Klub awansował do LM w 2005 bodajże. Liga słowacka jest o 2 razy biedniejsza od naszej. Artmedia stała się finansowym potentatem na Słowacji. A gdzie jest teraz 2 liga kolego...
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4856
Stary 25.07.2010, 22:50
micmac napisał(a):Wyświetl post
Przykład Artmedi Petrzałka. Klub awansował do LM w 2005 bodajże. Liga słowacka jest o 2 razy biedniejsza od naszej. Artmedia stała się finansowym potentatem na Słowacji. A gdzie jest teraz 2 liga kolego...
To jest najlepsze jak ktoś nie mający pojęcia o czym pisze, dla udowodnienia swojej teorii poda wyjątek potwierdzający regułę

A pamiętasz katastrofę samolotu z zawodnikami MU z 1958 rokuWiesz, bo jestem zdania że nasi do Azerbejdżanu powinni jechać pociągiem bo samolotem to za duże ryzyko, szczególnie teraz.

chcecie wielkiego Lecha....idzie na jego forum i tam piszcie.
Odpowiedz cytując
jasnyGwint
Senior Member
 
 
Od: 01.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4857
Stary 25.07.2010, 23:07
Rozumiem, że można trzymać kciuki za Jagę, być neutralnym wobec Ruchu, ale żeby kibicować w pucharach Amice czy Legii to już trzeba być zdrowo pierdo*niętym. W zasadzie wszystko zostało na ten temat napisane i nie jestem w stanie zrozumieć, jak to możliwe że do "kibiców polskiej piłki" nie trafiają oczywiste argumenty.

AZS_Lublin napisał(a):Wyświetl post
Dołożę jeszcze swoje 3 grosze do tego tematu. Otuz w czasie 1 meczu II rundy Szwale-Wisła przebywałem u kuzynów w Wawce. Oni nie są zbytnio piłkarscy, wiec mi nastawili TV sami zaś poszli na balkon gadać. Gdy padł gol Brozia na 1:0, z kilku balkonów obok poleciał głos: :"jesst". Zrobiło mi się dziwnie, ale jednocześnie miło.
jak wiadomo w Warszawie mieszkają sami rdzenni Warszawiacy...
Odpowiedz cytując
palikot
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4858
Stary 25.07.2010, 23:32
micmac napisał(a):Wyświetl post
Podaj mi średnią Europejską ligę w której jakiś klub po awansie do LM dominował by przez kilka- kilkanaście lat!!!! Bo ja takiego nie znam!!!
Jeżeli Amika awansowała by do LM to inne kluby nie pozwoliły by sobie żeby ta im aż tak mocno odskoczyła. Każdy klub z czołówki Wisła, Legia też zaczeły by się wzmacniać w 100%. Nawet gdy by miały się zadłużyć. Ale taka jest kolego prawda. Nigdy nie będzie panowania jednej drużyny. Co do tego, że szybciej zbudują potęgę się zgodzę. Ale pieniądze nie gwarantują jeszcze pewności dalszego sukcesu. Przykład Artmedi Petrzałka. Klub awansował do LM w 2005 bodajże. Liga słowacka jest o 2 razy biedniejsza od naszej. Artmedia stała się finansowym potentatem na Słowacji. A gdzie jest teraz 2 liga kolego...
A czy liga słowacka stała się silniejsza od tamtej pory jak Petrzałka awansowała do LM? Jakoś nie widze
Sam wykluczasz swoje tezy... PRAWDA JEST TAKA!! POZIOM POLSKIEJ PIŁKI WZROŚNIE JEŚLI BĘDZIE KASA $$$$$ a nie jakieś awanse do LM

micmac napisał(a):Wyświetl post
A tak wracając do rzeczywistości, to zaczynam się co raz bardziej przejmować meczem Wisełki z Quarabaq. Obejrzyjcie sobie skrót meczu Quarabaq- Portdown na YT. Te taliby na serio grają dobrze.. Jak i nie bardzo dobrze. Śmiejemy się z Amiki, że cudem przeszła Inter Baku, a nie dostrzegamy tego, że sami na swojej drodze mamy azerski klub, który jest prawdopodobnie jeszcze lepszy niż Inter...
To będzie naprawdę trudny mecz. Jeżeli u siebie nie wygramy, to najprawdopodobniej europejskie puchary skończą się dla nas już pod koniec lipca... Z resztą prawie jak co roku... :/
Właśnie widać jaki z ciebie kretyn... jak co roku w lipcu? Podaj mi przynajmniej 2 sezony w których Wisła odpadła w lipcu? Czekam cierpliwie...

Zadne awanse do LM poszczególnych drużyn nie pomogło zadnej lidze... nie pomogło ani Serbii, ani Bułgarii ani Białorusi, ani Słowacji ani Cuprowi ani Węgrom ani nikomu... Te kraje ciągle plątają się po 3 dzieisątce rankingu... Tylko kasa jak w przypadku Turcji jest lekarstwem na podniesienie poziomu ligi, zresztą tak samo jak w przypadku Cypru, który z wielkich ogórków stał sie mniejszymi ogórkami... i przez to robią niespodzianki w pucharach, ale co sie dziwić, płacą tam po 600 tys euro za sezon najlepszym...
Ostatnio edytowane przez palikot : 26.07.2010 o godz. 00:00.
Odpowiedz cytując
Buziek_LG
Senior Member
 
Od: 09.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4859
Stary 25.07.2010, 23:36
@micmac podam dwa bo nie mam siły ani czasu o tej porze szukać:
Olimpique Lyon(2002-2008 z tą różnicą że tutaj liga byłą bogatsza więc dystans zwiększyli poprzez awanse do ćwierćfinału/półfinału/finału w kilku latach) i Dynamo Tirana(lata 2007-dalej) Jeśli to za mało to specjalnie dla Ciebie jutro lub pojutrze poszukam


@jasnyGwint można kibicować Lechowi/Amice(jeśli już ktoś naprawdę wierzy że to polepszy status polskeij piłki) ale nie gdy walczą o LM, niech sobie grają w LE punkty do rankingu podobne(ba nawet większe bo w LE jest o niebo łatwiej coś ugrać w grupie) a możliwości finansowe o niebo mniejsze
Ostatnio edytowane przez Buziek_LG : 25.07.2010 o godz. 23:38.
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4860
Stary 25.07.2010, 23:56
Buziek_LG - ale to szkoda Twojego czasuCzy zmonopolizuje ,czy nie, na ile - tego nie wiemy, natomiast oczywistym jest że tu i teraz Wiśle w żadnym stopniu nie jest na rękę by Amica zgarnęło kilkadziesiąt mln złotych - koniec kropka.

A że liga się wzmocni , pewnie tak bo jeden mocniejszy klub wirtualnie ciągnie całą ligę do góry, tyle praktycznie liga będzie taka jak była tylko Amika będzie mocniejsza.Być może jakiś klub zmobilizuje to do większych nakładów ale czy akurat Wisłę?To nawet nie że wątpię ale jestem grubo przekonany że nie.

Tak więc jak ktoś jest kibicem polskiej piłki to jasne - należy kibicować Amice.Mój stary mimo iż Wisłę lubi i ponad 20 lat temu zabierał mnie na nią to kibicuje wszystkim klubom i sam by siebie nigdy kibicem Wisły nie nazwał

Natomiast jak uważasz się za Wiślaka to oczywistym jest chyba że wolisz nawet nie co słabszą ligę, w której Twój klub odgrywa jakąś rolę niż mocniejszą gdzie jesteśmy tłem.

Nie wiem jak to będzie w następnych latach ale na dzień dzisiejszy ich awans jest wbrew jakimkolwiek interesom Wisły.
Interes Wisły jest taki by wygrać mistrza w tym sezonie i samemu za rok do LM awansować.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park Sportowy (moderowane)

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:53.