
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#4831
|
Mam takie wrażenie że duża część z tych pragną awansu Amiki to kibice z odległych rejonów Polski, którzy zaczęli kibicować Wiśle ze względu na sukcesy które odnosiła - Teraz pałeczkę sukcesu przejmuje Amica więc nie widzą niczego złego by im kibicować, szkoda tylko że dorzucają do tego teorie o wspólnych korzyściach który ten awans ma przynieść. |
|
|
|
Lokalny Patriota
Od: 05.2005
Offline |
#4832
|
Ktoś tu podał świetny przykład X stron wstecz, że kibice np. Manchesteru United mają kibicować Arsenalowi Londyn w europejskich drużynach, bo to takie patriotyczne i poprawne, bo w końcu kibicujemy wszystkim swoim zespołom? Gówno prawda. Kibicuje się albo Wiśle albo Lechowi czy innym zespołom. Trzeba wybrać, a nie być taką chorągiewką. Takie moje zdanie, oficjalnego i totalnego piknika. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#4833
|
|
Dołożę jeszcze swoje 3 grosze do tego tematu. Otuz w czasie 1 meczu II rundy Szwale-Wisła przebywałem u kuzynów w Wawce. Oni nie są zbytnio piłkarscy, wiec mi nastawili TV sami zaś poszli na balkon gadać. Gdy padł gol Brozia na 1:0, z kilku balkonów obok poleciał głos: :"jesst". Zrobiło mi się dziwnie, ale jednocześnie miło.
Wątpie, że za scianą byli kibice Wisły z krwi i kosci, domnieniam że byli to albo legioniści albo poloniści, jednak primo oglądali występ polskiej ekipy w Europie duo, ucieszyli się po zdobytym przez Wisłę gola. Reasumując: problem kibicowania "obcym" w pucharach to jest kwestia indywidualna. Jestem przekonany, że identycznie zjawisko jak u sąsiadów kuzyna wystąpiło w Gdyni, Poznaniu, Kielcach i innych mniej nam przyjaznych środowiskach. Kazdy ma swój rozum i sam decyduje o czy ma cos oglądać czy nie. Ja oglądam występy Lechów, Ruchów i iinych w TV, jednak w zadnych z tych meczów serducho nie bije tak mocno gdy gra Wisła. Również nie jestem fanem kompromitacji polskich ekip i nie życzę Austrii czy Arisowi wygrania w Polsce po 5:0. |
|
|
|
Banita
Od: 07.2006
Offline |
#4834
|
|
Skończy się w waszej głowie etap buntu, fascynacja głupotą czyt. kto komu bardziej doj*bał na stadionie ten lepszy, zaczniecie patrzeć z politowaniem, zamiast z nienawiścią czy z szacunkiem na kolesi z tekturą na plecach to pogadamy. No chyba, że ja pierwszy zafascynuję się
racami i przyśpiewkami wronieckich słowików i przestaną mi oni latać koło ch*ja to także pogadamy i się dogadamy Sory za offtop: 1.nie 2.nie byłem 3.nie 4.w Poznaniu. Powiem tyle, wg.mnie są dwa punkty patrzenia na tą sytuację, dwa rodzaje kibiców: 1. Wisła to dla kibica bardziej sprawy stadionowe (zwraca on uwage na trzode chlewną(kibiców) Amiki, Legii.. jej przyśpiewki, race, tektury, robią na nim wrażenie, wzbudzają emocje niskiej wibracji typu nienawiść). Ten typ kibiców wywoła zadyme na meczu(jak Legia na Litwie) i nie interesuje ich konsekwencja jaką poniesie klub jak, np. mozliwa degradacja z ligi czy zakaz gry w pucharach przez pięć lat. Ważne, że oni: 2. Wisła to dla kibica bardziej atmosfera na własnym stadionie, sprawy własnych kibiców, ich kultura, doping, oraz sprawy sportowe klubu. Dla tego typu kibiców liczy się zdrowy doping, oraz w przeciwieństwie do pkt.1 sytuacja sportowa klubu, jego finanse, rozwój, perspektywy. Kibic ten pragnie, żeby jego klub rywalizował w silnej lidze, z silnymi ekipami, bo to podniesie jego poziom. Chce także, żeby jego drużyna liczyła się w Europie i ma świadomość, że żeby to osiągnąć potrzebne są pkt. rankingowe, potrzebna jest konkurencja, oraz jak najlepsza gra polskich klubów w pucharach. Kibica tego śmieszy krasnal typu kartonowy gość z fotki kilka postów wyżej, bo ma świadomość, że to tylko młodzieńcza fantazja... Ja jestem typem 2, wy raczej typem 1...wy macie swoje racje, ja swoje. Kiedyś także miałem dylemat jeśli chodzi o tą sprawę i po prostu przedstawiłem argumenty, które mnie przekonują, żeby przy tej opcji pozostać. Wy natomiast chcecie być "lepsi" od kartonowego typka i sie na nim odegrać, poprzez np. zdobycie mistrzostwa i odpadnięcie z Levadią. Ja wolę odstawić takich typków na bok, wszystkie antypatie także, by uświadomić sobie, że lepiej jak te pkt.( są one dla Wisły ważniejsze niż typek z kartonem na plecach) zdobędzie Amika, Legia, Ruch niż ekipy z Malty czy innej Litwy. Jeśli tego nie pojmujecie, że Wisła lepiej na tym wyjdzie to ok. Mi to nie przeszkadza, bo na szczęście nie mamy wpływu na takie sprawy kto z kim kiedy odpadnie. EOT z mojej strony, bo nic już raczej konstruktywnego nie wniosę. Dziękuję za dyskusję, bo mimo tego, że jak to mówił Skorża "biłem się z myślami" jeśli chodzi o tę sprawę to dzięki tej dyskusji uporządkowałem myśli i utwierdziłem się w 100% przekonaniu, żeby jednak polskie kluby zdobywały pkt. Dziękuję i pozdrawiam. |
|
|
|
Banita
Od: 05.2009
Offline |
#4835
|
|
Takie pytanie do tych co kibicują Amice w pucharach, przypuscmy że Amica ma super skad i grają super pilke wiec wtedy bedziecie im w lidze kibicować aby zdobyli mistrza
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#4836
|
|||
|
Cytat:
Atam glupoty gadasz. Wszystkie poslkie kluby moga przegrywac, odpadac w pierwszych rundach kwalifikacji a Wisla moze byc zajebistym zespolem, zdobywac LE i LM. Czy tak nie moze byc? To jest pilka klubowa, tu sie licza indywidualne kluby, wystarczy ze Wisla bedzie dobra i zaden klub nie musi jej w tym pomagac. Oczywiscie rywalizacja zwieksza poziom ale nie na takiej zasadzie ze raz fartem awansuje jakis Lech do fazy grupowej LE, a za 5 lat Legi awansuje. Jesli poziom ma sie zwiekszac to polskie kluby musza w liczbie powiedzmy 3 wystrzelic jednoczesnie w gore. I nie przesadzaj, nie mow ze jak Lech odpadnie to przegra Wisla. Bo Lecha moze w pucharach nie byc za miesiac a my mozemy grac do wiosny i co wtedy? Przegraly polskie kluby i Wisla tez przegrala? Nie! Wisla to Wisla, sami mamy zapierdalac na swoj sukces a nie sie oszukiwac ze nam ktos mpomoze, jakies punkty nazbiera w rankingach czy kupi 5 pilkarzy to i my kupimy zeby go gonic... Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ogolnie mowiac pytanie do tych co twierdza ze dobra gra Lecha wyniesie na wyzyny Wisle. Czy jesli Lech wygralby LM 5 razy z rzedu to dzieki temu Odra Wodizslaw rozwinie sie, wroci do Ekstraklasy i bedzie walczyla o Mistrza? Zrozumcie ze zeby cos poszlo do przodu to samemu trzeba sie wziac za budowanie klubu, niczyje sukcesy nam nie pomoga. Owszem moga byc bodzcem do dzialania ale istnieje wieksze prawdopodobienstwo ze owy klub ucieknie nam i calej lidze finansowo i sportowo. To ja juz wole poczekac rok czy piec i zeby tym bodzcem dla polskich klubow byla Wisla. Wtedy bede sobie obserwowal spokojnie sukcesy naszego klubu i patrzyl czy to sie przelozy na reszte klubow. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
||||
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#4837
|
|
Cytat:
W ogole Was nie rozumiem. Ja wlasnie jestem takim chlopakiem ktory sam sie wychowal na Wislaka z dala od Krakowa. I jak bylem mlody to nawet kibicowalem Lechowi jak grali z Terekiem czy innej Legii jak grala z Szachtarem hehe Ale pozniej zaczalem wchodzic w ten swiat kibicowski, zaczalem czuc co to znaczy byc Wislakiem. Udalo mi sie zjawic na meczu w Krakowie i wtedy juz poczulem ze jestem 100% Wislakiem, ze jebie inne kluby bo mam ten swoj jeden. Ze nie potrzebuje do szczescia tego ze Polska bedzie 1 w rankingu krajowym tylko tego zeby Wisla byla jak najwyzej. Poczulem taki patriotyzm lokalny, przywiazanie do swojej druzyny. A Wy niby miejscowi i tego nie czujecie ;/ Po prostu nie wypada beda kibicem Wisly kibicowac jej wrogom! Koniec kropka, na tym sie zmyka temat! Nie wypada bo Wisla to Wisla a Lech lezy na przeciwleglym biegunie razem z Cracovia! Tak samo jak nie wypada byc katolikiem i nmawiac ludzi na bycie swiadkiem jechowym. Nie mozna zjesc ciastka i miec ciastka a Wy byscie chcieli raz kibicowac Wisle, a raz to niech wygra Lech, co tam ze to nai wrogowie, dla dobra Polskiej pilki to nawet beda za nich sciskal kciuki i sie pomodle zeby w puchaach zaszli jak najdalej. EDIT A ja mysle ze glowny problem Kordela Wolkera jest taki ze nigdy nie byl na meczu. Nie wie co to kibicowanie normalne tylko takie przez tv zna. Do tego widze ze jest w potrzasku bo zaczal kibicowac Wisle a jest z Poznania i w sumie glupio kibicowac Wisle skoro ma sie za plotem Majstra. Pewnie niedlugo dojdzie do wniosku ze w sumie moze i w lidze kibicowac Lechowi a i przejsc na mecz sie nie zaszkodzi... Nie mam nic do Ciebie kolego ale sam nie siedzis w klimatach kibicowskich a probojesz pouczac osoby ktore sa prawdziwymi Wislakami (nie mowie o sobie bo sam jestem zoltodziobem jesli chodzi o chodzenie na mecze). Wymysliles sobie jakas teorie i chcesz jej bronic nie poznajac jej od strony praktycznej.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 25.07.2010 o godz. 21:14.
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: Kraków, miło się Gdynię wspomina
Offline |
#4838
|
|
ehh Walker, dobry z Ciebie chłop, ale w dziwnym kierunku teoretyzujesz. Chyba nawet nie rozumiesz, po co normalnemu chłopu klub, wspólna atmosfera na trybunie czy parę piw wypitych z kumplami przed czy po meczu.
Od rozwoju polskiej piłki jest Ministerstwo Sportu i PZPN, co zresztą tragicznie im wychodzi. Od rozwoju klubu jest właściciel i zarząd, oni są od myślenia jak wyjść na swoje i ugrać jak najwięcej. Tu już naszym wychodzi ciut lepiej niż tym do rozwoju polskiej piłki. My jesteśmy od cieszenia się , jak naszym idzie, martwienia się gdy nie idzie i wspierania na meczu, by lepiej szło. Jesteśmy plemieniem, stopień szerzej niż rodzina. I nic nas więcej nie obchodzi ponad to by nasze plemię było jak najlepsze, a na pewno lepsze od rywali. Ci z innych plemion myślą dokładnie to samo. Każdy myśli przede wszystkim o sobie , dobrze życząc zaprzyjaźnionym. A rywalom życząc jak najgorzej. Innych nie spotkałem a znam naprawdę wielu, nie tylko w Polsce. Tak to funkcjonuje w skrócie, inaczej nie będzie. Albo się z tym pogódź albo zmień dyscyplinę. Bo ludzi nie zmienisz, szkoda fatygi. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#4839
|
Chłopie antypatie i agresja i adrenalina na meczach bedzie zawsze, i czy to ci się podoba czy nie, bo gdyby tam jej nie było, nie było by ruchu kibicowskiego i niepisalibyśmy tutaj, tylko spotykali się na meczach jak w mulitkinie i nikt nie bedzie dorastał, bo każdy ma swoje kręcioły w życiu i stadion jest takim miejscem, gdzie się je wyraża... ciekaw jestem czy ty w zyciu nie masz odpałów, pasji i innych z punktu widzenia drugiej osoby dziwnych zachowań... Ja znam takich, co uważają ze na stadionach jest dzicz, chamstwo, i zadymy, ale jakby tak zejsć na tematy np polityki, to te same chamstwo agresje i ciemnote widze w tych ludziach jak o tym mówią, którzy tak "obiektywnie" czuja się dowartościowani, jak popatrzą z pogardą na ludzi krzyczących jebać... itd. więc różnicy w zachowaniu nie ma... jest tylko w poglądach... ty masz takie poglądy, ze przychodzisz na mecz jak "dobrze grają", "jak kupią zawodników" -- to jest uważasz dobra forma kibicowania? Jak się kocha klub, to się go kocha, jak matka niemowle, nie za coś, tylko już... ty "kochasz" ale ale jak zrobią dobre transfery i jak wygrają w pucharach z kimś tak... Tak naprawde twoje kibicowanie ogranicza sie do oglądania meczu piłkarskiego, i z formą "kibica" nie ma nic wspólnego.2) A powiedz mi drogi kolego, jak ja jestem na stadionie, z meczu prawie nic nie pamietam(musze oglądność powtórke, w TV, ineteresują mnie "bardziej sprawy stadionowe (zwraca on uwage na trzode chlewną(kibiców) Amiki, Legii.. jej przyśpiewki, race, tektury, robią na nim wrażenie, wzbudzają emocje niskiej wibracji typu nienawiść)." oraz interesuje mnie "atmosfera na własnym stadionie, sprawy własnych kibiców, doping, oraz sprawy sportowe klubu." Czy ja jak śpiewam Jebać kogos tam, to odrazu znaczy, ze nie ineteresuje mnie poziom sportowy Wisły? :O WOW Wytłumacz mi czemu krzycząc Jebać Ruch nie przeszkadza mi w ich awansie do grupy lige europejskiej, a krzycząc jebać Amike mi to przeszkadza? Jak wytłumaczysz to się dowiesz czemu wszyscy mają podobne poglądy jak ja i odmienne od twoich... p.s a własnie piszesz o zdrowym dopingu w punkcie 2 twojego "podziału pożal się Boze kibica" a dobrze wiesz, takiego czegoś nie ma na żadanym stadionie na świecie! Nikt kto dopinguje nie ogranicza się do kulturalnego dopingu czy samych wyzwisk... Ci co nie dopingują to niedopingują wcale i z twoich teoroi wynika ze ty niedopingujesz wcale, żadna atmosfera się dla ciebie nie liczy...
Ostatnio edytowane przez palikot : 25.07.2010 o godz. 21:09.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Skąd: krk
Offline |
#4840
|
|
Nie wiem czy ten argument się pojawił w dyskusji, ale jest dla mnie był on bardzo istotny.
Wszystkim na tym forum zależy na tym, żeby Wisła była jak najsilniejszym klubem. Odpowiedzmy sobie zatem na pytanie w jaki sposób to osiągnąć. Doświadczenie wskazuje, że istnieja dwie drogi by to osiągnąć. Pierwsza- stawianie na wychowanków, rozwijanie bazy treningowej, gruntowne badanie rynków krajowych i zagranicznych w poszukiwaniu obiecujących piłkarzy. Metoda ta ma wiele plusów, nie będę ich tu wymieniał, bo nie o tym przecież toczy się rozmowa. Wspomnę natomiast o minusach, bo one są kluczowe dla zrozumienia mojej argumentacji. Budowanie siły klubu w oparciu o wychowanków jest bardzo długotrwałym procesem, zależnym od wielu czynników- kompetencji trenerów, jakości infrastruktury, umiejętności skautów i wreszcie szczęscia. Druga droga- ściąganie niezłych, już rozwiniętych piłkarzy z zagranicy. Każdy z Was zgodzi się, że jest to metoda, która szybciej przynosi rezultaty. Oczywiscie nie można tutaj pominąc czynników ryzyka, podobnych do tych, które wymieniłem powyżej. Można natomiast je znacznie zredukować poprzez stawianie na piłkarzy, którzy już zdążyli potwierdzić swoje umiejętności, choćby poprzez dobrą grę w lidze lub liczne i udane występy w reprezentacji. Sukces klub osiąga wtedy kiedy umiejętnie łączy obie metody- szkolenie młodzieży plus udane transfery zagraniczne. Niestety brak sukcesów polskich klubów w Europie mocno ogranicza Wiśle korzystanie z drugiej drogi rozwoju. Żaden z ciekawych zawodników, którymi możemy się interesować nie będzie chciał przyjść do klubu grajcemu w tak słabej lidze. Dalej, nawet gdy uda nam się takiego zawodnika ściągnąc, to po kilku sezonach uzna, że w Polsce osiągnał wszystko co było do osiągnięcia i zechce spróbowac gry w silniejszej lidze. Nie możemy zapominać także, że z siła ligi (jakościa widowiska) powiązana jest także ilość pieniędzy, która zarabiają piłkarze. Dlaczego Szymkowiak, Żurawski, Kosowski, Uche, Frankowski chcieli odejść z Wisły? Z dwóch wymienionych przeze mnie wyżej przyczyn- niskich kontraktów i znudzenia pozycją, która osiągneli w Polsce. Byli oni po prostu za dobrzi, żeby co tydzien mierzyć się z kopaczami z Odry, Arki czy innego Piasta. Przepraszam za styl w jaki napisałem tego posta. Pewnie jest sporo błedów, ale nie mam już ochoty tego poprawiać. Mam nadzieje, że mimo tych braków uda wam się zrozumieć, to co wam chciałem przekazac ;] |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#4841
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Wiślak znad Warty
Offline |
#4842
|
|
Panowie, czytam ostatnie posty i próbuje zrozumieć tą część forumowiczów którzy kibicują polskiej piłce. Staje oczywiście po stronie tzw. kiboli
Takie gadanie że Wisła skorzysta na tym że Lech awansuje do LM to dla mnie totalna głupota. Jakie punkty do jakiego rankingu ? Wystarczy dobrze poczytać temat @Wit.Ek.'a http://www.wislakrakow.com/forum/sho...?t=6055&page=6 Punkty do rankingu krajowego nic nam nie dadzą bo to jakieś 0,2 wartości. O punkty i rozstawienie musimy walczyć sami regularnie co rok. Pomijam też inne aspekty, które były już szeroko omawiane. Jak znam życie to wszystkie polskie (Ruch i Jaga) zespoły odpadną. Lech również i spotkamy sie w L.E. Jak można kibicować przyjacielowi naszego największego wroga ? Tu nie ma żadnego wytłumaczania. Albo jesteś z nimi albo z nami. Takie życie. Nie można być tylko troche czarnym, tu trzeba sie określić. Czy taki Hibernian z ligi szkociej cos skorzystał na tym że Celtic czy Rengers gra z powodzeniem w LM ? Jedyne rozsądne wytłumaczenie które i tak dla mnie nie przemawia (próbuje Was zrozumieć mimo wszystko ) to że moglibyśmy mieć np. 2 miejsca w el. LM ale do tego musimy mieć przynajmniej dwa mocne kluby które coś będą osiągać regularnie w europie. A do tego daleka droga. Więc nie dajmy się zeszmacić kibicując naszym odwieczym wrogom. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#4843
|
|
Cytat:
Zaden klub nie zagwarantuje innemu klubowi ze wraz z jego sukcesmai zaczna sie sukcesy reszty. Zeby reszta byla rownie dobra to musi za nimi isc kasa, inwestycje itd Przestancie wciskac kit ze Lech czy inny Ruch nazbiera nam pkt w rankingu, Polske bedzie moglo reprezentowac 6 druzyn w Pucharach i dzieki temu bedziemy zajebisci rowniez i My, Wislacy. ****a naprawde bo juz mi sie sluchac nie chce. Byl Widzew i Legia w Lm i co pozniej? Nie poszla za tym kasa i takiego wala Polska pilka miala. Nie bedzie kasy, nie bedzie inwestycji to nic nam nie da sukcesu jesli juz tak koniecznie tylko jego chcecie. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Junior Member
Od: 05.2010
Offline |
#4844
|
|
Ja powiem wam jedno. Żeby klub był dobry, żeby przychodzili do niego dobrzy gracze, to i liga musi być dobra. Co z tego, że tylko Wisła będzie dobrą drużyną, że co roku będzie wygrywać ligę, puchar polski itd. Pytam się co z tego
Problem w tym, że jeżeli chcemy aby np. Wisła się rozwijała, to i liga musi się rozwinąć. A liga nigdy nie rozwinie się, jeśli sukcesy naszemu krajowi będzie przynosił jeden zespół. Porównujecie naszą piłkę do lig zachodnich, gdzie w każdym mieście kibicuje się innej drużynie, w Manchesterze kibicują MU albo MC w Londynie Arsenalowi czy Chelsea. Ale im pozwalają na to warunki. Obojętnie jaki klub nie awansował by do LM czy LE to będzie coś tam znaczyć. Przykład z przed sezonu Fulham.. Klub bodajże z prowincji Londynu. Silna liga gwarantuje sukces. Ale silnej ligi nie zbudujemy mając jedną dobrą drużynę... Dla tego liczą się sukcesy każdej drużyny, nawet Legii czy Amiki. Bo dzięki nim i my będziemy iść do przodu. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby jeden klub miał niepodzielnie panować w lidze przez cały czas. Są okresy, że jakiś dany klub panuje, ale wszystko kiedyś się kończy. Rozumiem, że prawdziwy kibic Wisły nie kibicuje Amice, Legii itd. Bo tak jest wszędzie, w każdym rejonie na świecie. Ale nie możemy życzyć komuś źle, nawet największemu wrogowi, bo to nam nigdy na dobre nie wyjdzie. Każdy ma prawo do własnej decyzji komu będzie kibicować. Ja kibicuje Wiśle, zawsze kibicowałem i będę kibicował. Mieszkam prawie na drugim końcu Polski, jestem młody a na meczu Wisły byłem tylko raz. Ale mimo to jak oglądam np. mecz Amiki z Interem Baku, to nie kibicuje Azerom, bo jestem też Polakiem i chcę dobra polskiej piłki. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Kraków - Złoty Wiek
Offline |
#4845
|
|
We Wrocławiu się kibice potrafili postawić jak chieli przenieść Groclin do Wrocławia.
Tam nie mysleli o tym że za 2-3 lata Kołtoń z Borkiem będą komentoać im LM. Liczyła się dla nich historia klubu i woleli biedę ale u siebie i własną niż się sprzedać Drzymale. W Poznaniu najwidoczniej mają już taki charakter, jak by przyszło ITI i dało kase to tam by spiewano jakie ITI jest super a w Warszawie jakie złe.
Ostatnio edytowane przez wwf : 25.07.2010 o godz. 21:39.
![]()
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Wiślak znad Warty
Offline |
#4846
|
|
@micmac może i w tym szaleństwie jest troche prawdy. Przekonałeś mnie.
Ale to ma tylko znaczenie wtedy gry Wisła również będzie mieć podobne sukcesy. Czyli reasumując, Lech może sobie tam awansować ale tylko i wyłącznie gdy nam - Wiśle będzie dobrze szło - jak nie lepiej. Wtedy to przeżyje I kibice "polskiej piłki" będą zadowoleni jak i cała reszta forum |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#4847
|
|
Cytat:
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa
Offline |
#4848
|
|
@micmac
calkowita zgoda Skoro juz tyle na ten temat powiedziano to moze ja cos napisze Skoro wiec nie nalezy kibicowac Polskiej druzynie w pucharach, bo zadna w tym korzysc Wisly to dalczego kibicujecie reprezentacji Polski ? Przeciez tam graja zawodznicy innych druzyn niz Wisla. Jesli zagraja bardzo dobrze, to zaraz sie wypromuja i wyjada na zachod.. A kto na tym skorzysta ? Pewnie powiecie, ze to jest przegiecie, i wtedy kibicujecie Polsce ... a moze jednak jest tak, ze jak Lewandowski czy Peszko maja pilke to chcecie aby się potkneli na niej ? |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Offline |
#4849
|
|
I dalej w tym temacie *******enie o Szopenie.
Dajcież se już na wstrzymanie. Proszę... Ciekawe, jak się Leszki zaprezentują w Czechach, no i co nam pokażą Żółto-Czerwoni Po Ruchu fajerwerków się nie spodziewam. |
|
|
|
Junior Member
Od: 05.2010
Offline |
#4850
|
|
@julo
Nie wyobrażam sobie aby w wypadku sukcesu jakiejś polskiej drużyny i zaczęci przez nią budowania silnego klubu, nie ruszyła za tym cała liga. Żadna drużyna w lidze nie pozwoli sobie na to, żeby jakaś tam drużyna od nich odskoczyła. Jeżeli jeden klub osiągnie sukces, a pieniądze będą dobrze w tym klubie rozporządzane, to inne kluby też będą się wzmacniać, nawet jeżeli miały by zaciągać kredyty. Popatrzcie na Legie. Lech jest teraz w Polsce nr.1. Legia (tak jak i Wisła) to klub z tradycjami i żeby gonić Lecha, zaciągnięty został kredyt na transfery. Każdy klub wzoruje się na silniejszym klubie. My Wiślacy budujemy powoli, podobnie do Lecha, z tym, że do nich nam troszkę brakuje. Legia czy choćby Polonia są już tak daleko od nas, że aby do nas doskoczyć muszą podjąć drastyczne środki, ale najprawdopodobniej przynajmniej w przypadku jednego z tych klubów te ryzyko się opłaci i doskoczą albo i nawet przeskoczą czołówkę. Tak też będzie w przypadku sukcesu Lecha, czy którejkolwiek polskiej drużyny. Ja osobiście oprócz Wisły, życzę sukcesu Jadze albo Ruchowi. Bo przypływ kasy wpłynie korzystnie na te kluby, ale mimo to wątpię żeby zdołały walczyć np o mistrza. Zaowocuje to jedynie tym, że będziemy mieli więcej silnych drużyn a co za tym idzie silniejszą ligę. Dla tego żeby wszystko szło w dobrym kierunku to potrzebujemy sukcesów. I obojętnie kto pierwszy osiągnie ten sukces... |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#4851
|
Bo kibice Amiki lubią wygode i dzis szczycą sie tym ,poszli na latwize ,za koruopcje nie odpowiedzieli ,umyli ręce i mysla ze reszta zapomni sobie ![]() Jak dla mnie kibicowanie temu korupcyjnemu tworowi made in Fryzjer to jakis totalny debilizm. na bierki sie przeżućcie. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Member
Od: 03.2008
Offline |
#4852
|
|
jak ktoś chce żeby lech czy jakikolwiek inny klub był hegemonem w polskiej lidze, a jemu wystarczy wice mistrz to ja zakończę wypowiadanie się w tym temacie
![]() |
|
|
|
Junior Member
Od: 05.2010
Offline |
#4853
|
|
A tak wracając do rzeczywistości, to zaczynam się co raz bardziej przejmować meczem Wisełki z Quarabaq. Obejrzyjcie sobie skrót meczu Quarabaq- Portdown na YT. Te taliby na serio grają dobrze.. Jak i nie bardzo dobrze. Śmiejemy się z Amiki, że cudem przeszła Inter Baku, a nie dostrzegamy tego, że sami na swojej drodze mamy azerski klub, który jest prawdopodobnie jeszcze lepszy niż Inter...
To będzie naprawdę trudny mecz. Jeżeli u siebie nie wygramy, to najprawdopodobniej europejskie puchary skończą się dla nas już pod koniec lipca... Z resztą prawie jak co roku... :/ |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Offline |
#4854
|
|
A ja się nie mogę zgodzić. Awans jednego klubu do LM to awans jednego klubu. To że Lech/Amica będzie silniejszy nic nie da Wiśle, nic nie da Lechii, nic nie da nikomu innemu w lidze. To Lech/Amica będzie ściągał lepszych graczy których skusi możliwość gry w LM, to Lech/Amica będzie mógł w dowolny sposób szafować kontraktami, to Lech/Amica będzie w stanie wyłożyć kilkanaście milionów zł na budowę infrastruktury, to Lech/Amica będzie mógł w ciągu roku zbudować potężną siatkę skautingu.
Pisanie o tym że zdolny 17-19 latek z Brazylii, Argentyny, Konga, Ghany czy Nigerii nie przejdzie do Wisły, Lechii czy Legii jeśli te go wypatrzą jest zupełną abstrakcją bowiem ci gracze w pierwszej kolejności chcą się dostać do Europy niezależnie od kraju. ligi czy klubu. Zaś pisanie o tym że Wisła będzie w stanie przebijać oferty klubów Austriackich, Włoskich czy Niemieckich i będzie mogła wyjmować sprawdzonych Serbów i Chorwatów to już zupełna abstrakcja. Bo wierzcie mi lub nie tutaj problemem nie jest atrakcyjność naszej ligi, a problemem jest że dobry Chorwat ograny na rynku międzynarodowym kosztuje 5 mln euro i więcej, a o takich sumach na transfery możemy przez jeszcze kilkanaście lat zapomnieć. Napiszę jeszcze raz bo widzę że nie dociera ewentualny awans Lecha/Amiki do fazy grupowej LM oznacza prawie pewną dominację tego klubu w lidze na kolejnych 3-5 lat. Jeśliby klub ten powtórzył ten wyczyn w ciągu tego okresu oznacza to dominację na 10-15 lat. Taki jest fakt poparty dziesiątkami przykładów z całej europy. Tyle |
|
|
|
Junior Member
Od: 05.2010
Offline |
#4855
|
Podaj mi średnią Europejską ligę w której jakiś klub po awansie do LM dominował by przez kilka- kilkanaście lat!!!! Bo ja takiego nie znam!!! Jeżeli Amika awansowała by do LM to inne kluby nie pozwoliły by sobie żeby ta im aż tak mocno odskoczyła. Każdy klub z czołówki Wisła, Legia też zaczeły by się wzmacniać w 100%. Nawet gdy by miały się zadłużyć. Ale taka jest kolego prawda. Nigdy nie będzie panowania jednej drużyny. Co do tego, że szybciej zbudują potęgę się zgodzę. Ale pieniądze nie gwarantują jeszcze pewności dalszego sukcesu. Przykład Artmedi Petrzałka. Klub awansował do LM w 2005 bodajże. Liga słowacka jest o 2 razy biedniejsza od naszej. Artmedia stała się finansowym potentatem na Słowacji. A gdzie jest teraz |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#4856
|
![]() A pamiętasz katastrofę samolotu z zawodnikami MU z 1958 roku chcecie wielkiego Lecha....idzie na jego forum i tam piszcie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Offline |
#4857
|
|
Rozumiem, że można trzymać kciuki za Jagę, być neutralnym wobec Ruchu, ale żeby kibicować w pucharach Amice czy Legii to już trzeba być zdrowo pierdo*niętym. W zasadzie wszystko zostało na ten temat napisane i nie jestem w stanie zrozumieć, jak to możliwe że do "kibiców polskiej piłki" nie trafiają oczywiste argumenty.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#4858
|
|
Sam wykluczasz swoje tezy... PRAWDA JEST TAKA!! POZIOM POLSKIEJ PIŁKI WZROŚNIE JEŚLI BĘDZIE KASA $$$$$ a nie jakieś awanse do LM
Zadne awanse do LM poszczególnych drużyn nie pomogło zadnej lidze... nie pomogło ani Serbii, ani Bułgarii ani Białorusi, ani Słowacji ani Cuprowi ani Węgrom ani nikomu... Te kraje ciągle plątają się po 3 dzieisątce rankingu... Tylko kasa jak w przypadku Turcji jest lekarstwem na podniesienie poziomu ligi, zresztą tak samo jak w przypadku Cypru, który z wielkich ogórków stał sie mniejszymi ogórkami... i przez to robią niespodzianki w pucharach, ale co sie dziwić, płacą tam po 600 tys euro za sezon najlepszym...
Ostatnio edytowane przez palikot : 26.07.2010 o godz. 00:00.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Offline |
#4859
|
|
@micmac podam dwa bo nie mam siły ani czasu o tej porze szukać:
Olimpique Lyon(2002-2008 z tą różnicą że tutaj liga byłą bogatsza więc dystans zwiększyli poprzez awanse do ćwierćfinału/półfinału/finału w kilku latach) i Dynamo Tirana(lata 2007-dalej) Jeśli to za mało to specjalnie dla Ciebie jutro lub pojutrze poszukam @jasnyGwint można kibicować Lechowi/Amice(jeśli już ktoś naprawdę wierzy że to polepszy status polskeij piłki) ale nie gdy walczą o LM, niech sobie grają w LE punkty do rankingu podobne(ba nawet większe bo w LE jest o niebo łatwiej coś ugrać w grupie) a możliwości finansowe o niebo mniejsze
Ostatnio edytowane przez Buziek_LG : 25.07.2010 o godz. 23:38.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#4860
|
|
Buziek_LG - ale to szkoda Twojego czasu
Czy zmonopolizuje ,czy nie, na ile - tego nie wiemy, natomiast oczywistym jest że tu i teraz Wiśle w żadnym stopniu nie jest na rękę by Amica zgarnęło kilkadziesiąt mln złotych - koniec kropka.A że liga się wzmocni , pewnie tak bo jeden mocniejszy klub wirtualnie ciągnie całą ligę do góry, tyle praktycznie liga będzie taka jak była tylko Amika będzie mocniejsza.Być może jakiś klub zmobilizuje to do większych nakładów ale czy akurat Wisłę?To nawet nie że wątpię ale jestem grubo przekonany że nie. Tak więc jak ktoś jest kibicem polskiej piłki to jasne - należy kibicować Amice.Mój stary mimo iż Wisłę lubi i ponad 20 lat temu zabierał mnie na nią to kibicuje wszystkim klubom i sam by siebie nigdy kibicem Wisły nie nazwał Natomiast jak uważasz się za Wiślaka to oczywistym jest chyba że wolisz nawet nie co słabszą ligę, w której Twój klub odgrywa jakąś rolę niż mocniejszą gdzie jesteśmy tłem. Nie wiem jak to będzie w następnych latach ale na dzień dzisiejszy ich awans jest wbrew jakimkolwiek interesom Wisły. Interes Wisły jest taki by wygrać mistrza w tym sezonie i samemu za rok do LM awansować. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|