The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Martinus
Senior Member
 
 
Od: 07.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8491
Stary 24.06.2010, 20:27
Ale ja nigdzie nie napisałem że Zacharski jest bohaterem bo oczywiste jest że nim nie jest,szpiedzy to nie jest dobry materiał na takowych
Natomiast widzę różnicę w działalności Zacharskiego i Kuklińskiego.
Eppur si muove!
AS82
Banita
 
 
Od: 07.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8492
Stary 24.06.2010, 20:29
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Dublecik.

Jaja jak berety. Kolejny cud Donka? Rozmnożenie kart do głosowania
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...losowania.html
skąd wiesz że Donka , moze to ci co pojechali do Brukseli z transparentami "Komorowski KGB" dorzucili te głosy
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8493
Stary 24.06.2010, 20:32
AS82 napisał(a):Wyświetl post
skąd wiesz że Donka , moze to ci co pojechali do Brukseli z transparentami "Komorowski KGB" dorzucili te głosy
Oczywiście strzelam bo znając realia internetowych salonów i różnych tuskwatchów to już jest na tapecie
0 22
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8494
Stary 24.06.2010, 20:46
Martinus napisał(a):Wyświetl post
Natomiast widzę różnicę w działalności Zacharskiego i Kuklińskiego.
Ja też - gigantyczną
Habemus Dubletum

LEG14


White Star Awards w kategorii:

Innowierca roku 2009
Innowierca roku 2011

emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8495
Stary 24.06.2010, 20:54
0 22 napisał(a):Wyświetl post
Ja też - gigantyczną
Hmmm... gigantyczną? Możesz wyjasnić czemu Kukliński był taki dobry a Zacharski to 'bad man'?
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8496
Stary 24.06.2010, 21:48
St@chu napisał(a):Wyświetl post
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,...ralskiego.html

I się zaczyna rozdawnictwo...

Sędzio... Czy to jest Twoja ekonomia podażowa? Dajmy wszystkim, co tylko chcą? W KGHM niech mają 20 lat gwarancji zatrudnienia... Policjanci niech idą na emeryturę w wieku 35-40 lat, a co tam... Górnicy? A niech mają kilkukrotnie wyższe wcześniejsze emerytury... Większa płaca minimalna? Czemu nie... Mamusie na macierzyńskim będą miały lepiej (tylko jak chodzi o sam macierzyński to można uregulować tylko tą kwestię, a nie całą pensję minimalną zmieniać i to uważam byłby krok w dobrą stronę, ale tylko jeden z wielu, żeby podnieść bodźce do pracy i rodzenia dzieci dla kobiet).

Ekonomicznie PiS oferuje nam dno i pięć metrów mułu. A wiele osób nie rozumiejąc długoterminowych konsekwencji idzie i popiera ten rozdawniczy, redystrybucyjny system. Szkoda, że kiedyś odbije nam sie to czkawką. Przykładem takich działań PiS jest choćby zaniechanie niemal całkowite w latach 2005-2007 prywatyzacji, czego skutkiem jest obecnie niepotrzebne podniesienie długu publicznego i kosztów jego obsługi.

Boże... Widzisz i nie grzmisz.

1. Mam nadzieję, że przyjdzie taki czas, że ludzie rozmawiając na temat obietnic wyborczych będą zachowywać odpowiedni dystans. Bo nudzi mi się powtarzanie za każdym razem "obiecanki cacanki" i wskazywanie, że od obietnicy do jej realizacji bardzo daleko, zwłaszcza w przypadku, gdy obietnice składa kandydat na prezydenta.

Ja mogę obiecać wszystkim wczasy na Barbados. Też będziesz uważał, że to rozdawnictwo, czy może uznasz, że to zwyczajna bajka dla naiwnych?


2. Nawet przyjmując, że część z tego typu obietnic może zostać zrealizowana, to moje pytanie brzmi - czy w tym przedmiocie mamy do czynienia z jakąkolwiek różnicą między kandydatami?

Bo przypomnę, że w kwestii ulgi prorodzinnej Platforma Obywatelska głosowała za znacznie większym rozdawnictwem niż PiS (bo to jednak jest forma rozdawnictwa).


3. Moim zdaniem dla wzrostu zamożności obywateli konieczne jest doprowadzenie do tego, by zwiększyła się ilość pieniędzy będących w posiadaniu najuboższych obywateli. Bo nie jest bogaty kraj, w którym niewielka grupka jest bogata, tylko kraj, w którym na bogacenie się mają szansę duże masy ludzi. Dlatego najlepsza byłaby obniżka PITu z 18% do 15%, a przy okazji obniżka podatku VAT.

Ale to w Polsce trudne do przeprowadzenia (choć jak pokazał PiS obniżając z 19% do 18% nie niemożliwe), i dlatego zawsze pozostaje opcja dokapitalizowania najuboższych przez wzrost płacy minimalnej i najniższych rent i emerytur.

Nie jestem entuzjastą tego typu rozwiązań, ale przypomnę, że najniższa płaca to poniżej 1000 zł miesięcznie, zaś najniższa emerytura netto to 600 zł. Doprawdy nie wiem, jak można egzystować za takie pieniądze.

---

http://pawlak.salon24.pl/199013,odpowiedz-kaczynskiego

Tutaj Kaczyński obiecał częściowe lub całkowite zniesienie podatku Belki. Idąc tropem tego, co do tej pory pisałeś, powinieneś być w siódmym niebie
Ostatnio edytowane przez Sędzia : 24.06.2010 o godz. 21:50.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa
0 22
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8497
Stary 24.06.2010, 21:55
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Hmmm... gigantyczną? Możesz wyjasnić czemu Kukliński był taki dobry a Zacharski to 'bad man'?
Bo jeden pracował dla kowbojów, a drugi dla indian. A my jesteśmy bladymi twarzami, a nie czerwonoskórymi.
Ostatnio edytowane przez 0 22 : 24.06.2010 o godz. 22:08.
Habemus Dubletum

LEG14


White Star Awards w kategorii:

Innowierca roku 2009
Innowierca roku 2011

emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8498
Stary 24.06.2010, 22:51
Sędzia napisał(a):Wyświetl post
3. Moim zdaniem dla wzrostu zamożności obywateli konieczne jest doprowadzenie do tego, by zwiększyła się ilość pieniędzy będących w posiadaniu najuboższych obywateli. Bo nie jest bogaty kraj, w którym niewielka grupka jest bogata, tylko kraj, w którym na bogacenie się mają szansę duże masy ludzi. Dlatego najlepsza byłaby obniżka PITu z 18% do 15%, a przy okazji obniżka podatku VAT.

Ale to w Polsce trudne do przeprowadzenia (choć jak pokazał PiS obniżając z 19% do 18% nie niemożliwe), i dlatego zawsze pozostaje opcja dokapitalizowania najuboższych przez wzrost płacy minimalnej i najniższych rent i emerytur.

Nie jestem entuzjastą tego typu rozwiązań, ale przypomnę, że najniższa płaca to poniżej 1000 zł miesięcznie, zaś najniższa emerytura netto to 600 zł. Doprawdy nie wiem, jak można egzystować za takie pieniądze.
Częściowo zgadzam się z tym co napisałeś jednak mam kilka ale...
Posiadanie większej ilości pieniędzy, nie jest zawsze równoważne z byciem bogatszym. To samo można powiedzieć o przykładowym obniżeniu podatku dla najbiedniejszych (zdecydowanej większości społeczeństwa) z 19% do 18%, co przy odejściu od wielu ulg i wprowadzeniu nowych para podatków dało odwrotny rezultat, choć sam zamysł był dobry.

Wciąż ok. 50% społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego i wyższa płaca minimalna, ani minimalnie wyższa renta tego nie zmienią. Problem jest bardziej złożony i systemowy.

Napiszę to na przykładzie młodzieży popegeerowskiej, którą się zajmowałem. Taki młody człowiek ma dwa wyjścia, albo idzie do pracy po szkole podstawowej (obecnie gimnazjum) i znajdzie pracę w magazynie, albo w jakimś zakładzie zapewniając dzięki temu minimum egzystencji całej swojej rodzinie, albo dzięki wysiłkowi kogoś innego z rodziny wybierze się do szkoły średniej, bądź nawet ukończy studia. W przypadku tej drugiej osoby wcale nie oznacza to lepszego życia. Właśnie taka osoba "nadmiernie wykształcona" jak na swoje środowisko wraca często w rodzinne strony i za żadne skarby nie może dostać pracy właśnie ze względu na wykształcenie. Próby wyjazdu do większego miasta też często kończą się fiaskiem gdyż pobyt w mieście kosztuje, a pracy dla kogoś znikąd nikt nie daje od ręki. W tym środowisku zwykle nie opłaca się długo uczyć, no chyba że podczas liceum/techników/studiów taka osoba będzie potrafiła się zaadaptować do nowego otoczenia.

Jak dla mnie płaca minimalna powinna zostać uwolniona. Konieczne jest wprowadzenie systemu na wzór niderlandzkiego, gdzie praca zmianowa i na mniejsze przedziały czasowe (2/3, czy 3/5) pomaga zaktywizować ludzi chętnych do pracy. Uwolniona płaca minimalna powoli również pracować ludziom za mniejszą stawkę, ale na umowę, a nie jak ma to ostatnio miejsce "na zlecenie". Jest to obecnie największa zmora na rynku pracy, która właśnie niszczy system emerytalny i uniemożliwia normalne funkcjonowanie (kredyty etc.) pod złudnym płaszczem doraźnego zastrzyku finansowego. Wprowadzenie szerszego zastosowania telepracy powinno odciążyć niektóre instytucje i ułatwić pracę na odległość. Oczywiście do tego potrzeba wprowadzenia powszechnego dostępu do internetu w gminach. Zachęcać do przedsiębiorczości powinno się poprzez ulgi i zwolnienia podatkowe na spółki rodzinne, zatrudnianie bezrobotnych i osób niepełnosprawnych.

Pozostaje pytanie co zrobić z ludźmi młodymi bez perspektyw i wykształcenia, ludźmi w średnim wieku którzy nie mogą się odnaleźć w rzeczywistości po zmianach ustrojowych np. górnicy, a także ludźmi w wieku 50+ którzy mają ograniczony wachlarz zawodów. Odpowiedź jest prosta. Trzeba zreformować Urzędy Pracy, tak aby stały się inkubatorami przedsiębiorczości, a nie tylko przechowalnią bezrobotnych. Zamiast kształcić ludzi w programach lokalnych leaderów, albo organizować kursy angielskiego na poziomie podstawowym powinno podpisywać się umowy ze szkołami zawodowymi, a także policealnymi na ustawiczne kształcenie zawodowe, albo przekwalifikowanie się. Niestety SLD zniszczyło edukację zawodową w Polsce.

Mniej kasy. Mniej biurokracji, a więcej działania.

0 22 napisał(a):Wyświetl post
Bo jeden pracował dla kowbojów, a drugi dla indian. A my jesteśmy bladymi twarzami, a nie czerwonoskórymi.
A to dobre, a zawsze myślałem że w moich żyłach płynie słowiańska krew, a nie krew Irlandczyków zdegustowanych zarazą ziemniaczaną, Afrykanczyków którym zabrakło pary w nogach, ani pejsatych kupców z Bliskiego Wschodu o zgrozo.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 24.06.2010 o godz. 23:13.
LoRd
Senior Member
 
Od: 04.2004
Skąd: Kraków - Oświecenia ...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8499
Stary 24.06.2010, 23:24
CHOCHOLI TANIEC POD WAWELEM

Poparcie Bronisława Komorowskiego przez kardynała Stanisława Dziwisza przyniesie Kościołowi wiele strat, czego przykładem jest podpisanie przez marszałka tzw. ustawy przemocowej.
Kraków ze względu na ogromną liczbę sanktuariów i klasztorów nazywany jest w przewodnikach turystycznych "Rzymem północy", dlatego też jest on celem wielu pielgrzymek. Władze miasta powinny się z tego tylko cieszyć, bo pielgrzymi zasilają kasę miejską. Niestety od pewnego czasu zachowania urzędników prezydenta Jacka Majchrowskiego świadczą o czymś innym. Jeszcze nie zakończył się spór o Papieski Krzyż Pamięci, który stanął na Błoniach, po kryjomu w nocy usunięty i aresztowany w magazynach miejskich, a już rozgorzał kolejny spór. Tym razem chodzi o mszę św. polową, którą z okazji beatyfikacji Księdza Jerzego Popiełuszki chciano pod jego pomnikiem odprawić w parku Jordana.
Na odprawienie mszy św. nie wyraził zgody urząd miasta, a decyzję ogłosił 10 czerwca, czyli w rocznicę słynnej homilii Jana Pawła II, wygłoszonej w czasie pierwszej pielgrzymki na Błoniach. Jest to decyzja bez precedensu w dziejach parku Jordana, w którym w ciszy i spokoju sprawowano już wiele mszy św. Czyżby wróciły czasy PZPR, której Majchrowski przez tyle lat wiernie służył? Rozumiem powody, dla których prezydent spiera się z kurią krakowską o grunty budowlane. Jednak nie mogę pojąć, dlaczego spiera się także o sprawowanie liturgii. Pomimo tego zakazu 12 czerwca w parku Jordana msza św. polowa została odprawiona przez odważnych ojców kapucynów. W tym "nielegalnym" nabożeństwie wzięło udział wiele osób. Do sprawy wrócę, gdy na jesieni rozpoczną się wybory na prezydenta Krakowa.
Jeżeli chodzi o obecne wybory prezydenckie, to ze smutkiem należy odnotować zachowanie krakowskich władz kościelnych, które aktywnie włączyły się w kampanię. Na dwa dni przed pierwszą turą, dzięki zabiegom posła PO Ireneusza Rasia (jego rodzony brat jest sekretarzem kardynała), Bronisław Komorowski został wprowadzony do pałacu kardynalskiego w Krakowie. Równocześnie odmówiono tego wszystkim pozostałym kandydatom. Powtórzyła się sytuacja sprzed pięciu lat, kiedy tuż przed ciszą wyborczą kardynał Stanisław Dziwisz w blasku fleszy przyjął w swoim pałacu ówczesnego kandydata PO na prezydenta Donalda Tuska, odmawiając także tego samego innym kandydatom. Wydarzenie to jest więc kolejnym poparciem hierarchy dla partii.
W spotkaniu udział wziął także poseł Raś, który powiedział: "Dla mnie to spotkanie było szczególnie ważne, bo mieliśmy okazję porozmawiać o tym, że katolicy z PO są gorzej traktowani przez katolickie media niż katolicy z innych partii". Co oznaczają te słowa? A to, że od tej pory te media katolickie, które podlegają metropolicie krakowskiemu, będą musiały dużo i życzliwie pisać o politykach PO, zwłaszcza o samym Rasiu, którego ambicje są nadzwyczaj wygórowane. Prasa doniosła: "Sam kandydat po wizycie w kurii mówił: - Spotkanie przebiegło w duchu pełnego zrozumienia. Rozmawialiśmy m.in. o atmosferze towarzyszącej obecnej kampanii wyborczej i o innych ważnych dla Polski problemach, w tym też lokalnych, krakowskich. (...) Krakowski finał ma też kampania Kaczyńskiego. Spotkania z kardynałem Dziwiszem nie będzie, bo metropolita dziś wyjeżdża z Krakowa". Bardzo sprytne. Kiedyś archidiecezji krakowskiej taka sprawa odbije się czkawką. Nawiasem mówiąc, zaraz po wyjściu z kurii Komorowski, czując poparcie polityczne kard. Dziwisza, podpisał tzw. ustawę przemocową, przeciwko której protestowały setki tysięcy rodzin katolickich. Obrzydliwość.
Przy okazji wyborów, choć sam oddałem głos na Jarosława Kaczyńskiego, muszę pochwalić Waldemara Pawlaka, który jako jedyny ustosunkował się do pytań potomków pomordowanych przez UPA. W swojej odpowiedzi przypomniał, że PSL dwa lata temu złożył projekt uchwały w sprawie ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Niestety uchwałę tę storpedowała postawa marszałka Komorowskiego. Polscy patrioci nie zapomnijcie o tym postępowaniu pana hrabiego! W tym miejscu należy przypomnieć, że dzień miał być pamiątką "Krwawej Niedzieli" 11 lipca 1943 r., kiedy bandy UPA napadły na 167 wsi polskich na Wołyniu, zabijając w czasie odprawianych nabożeństw tysiące modlących się Polaków, w tym wielu księży. Premier Pawlak w swoich odpowiedziach wyraził dezaprobatę dla gloryfikacji UPA przez Wiktora Juszczenkę oraz poparł inicjatywę budowy pomnika pomordowanych Kresowian w Warszawie. Bardzo chciałbym, aby szef PiS publicznie zajął podobne stanowisko.
Zapraszam na msze św., które za ofiary "Krwawej Niedzieli" odprawię: 27 czerwca o g. 11.00 w kościele św. Trójcy przy ul. Mikołowskiej 2 w Gliwicach, 4 lipca o g. 9. 30 na Jasnej Górze i 11 lipca o 11.30 w kościele św. Piotra i Pawła w Myszkowie. W imieniu Światowego Kongresu Kresowian zapraszam także 4 lipca na XXIV Zjazd i Pielgrzymkę na Jasną Górę, którą rozpocznie ww. msza św. i forum pt. "Kresowianie żądają prawdy". Zostanie na nim poruszona następująca tematyka: dyskryminacja szkolnictwa i języka polskiego na Litwie; dyskryminacja Polaków na Białorusi i Ukrainie; niszczenie polskiego dorobku; zakłamywanie historii i nieupamiętnienie miejsc kaźni. Zaproszeni są wszyscy, niezależnie od swoich korzeni.
Z ostatniej chwili! Sejm litewski przyjął ustawy zmierzające do likwidacji polskiego szkolnictwa. Komorowski, choć rodem z Litwy, schowa jak Radosław Sikorski głowę w piasek. Tym bardziej więc musimy mobilizować się w obronie naszych rodaków.

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
http://niezalezna.pl/article/show/id/35771
-> Prawda jest jak du*a, każdy ma swoją ...
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8500
Stary 24.06.2010, 23:25
emj10,

ja nie jestem specjalistą od kwestii zatrudnienia, ale to co napisałem ma podkreślić jedną rzecz - o ile jeszcze kilka lat temu wielu liberałów uważało, że największą zbrodnią polskiego państwa jest podział stawek podatkowych na stawkę dla biednych i bogatych, i jako lekarstwo na braki liberalizmu gospodarczego państwa uważało zniesienie tej najwyższej stawki, tak wydaje mi się, że już czas najwyższy powiedzieć sobie, że po pierwsze, dla liberała każda obniżka podatków jest pożądana, nawet jeśli jest to obniżka podatków dla mniej zarabiających, a nie dla bogatych; a może nawet czas najwyższy powiedzieć sobie, że to właśnie taka obniżka jest korzystniejsza, z wielu względów.

Nie będę ukrywał, że znam się na wszystkim, więc zapytam - jakie ulgi skasowano, jakie para podatki wprowadzono? I kto?

Co do płacy minimalnej, to mam wątpliwości - nie dlatego, że jestem jej wyjątkowym miłośnikiem, wręcz przeciwnie. Całą ustawę Kodeks pracy uważam za niezbyt udaną i szkodliwą przede wszystkim dla pracownika. Mam jednak wątpliwości czy akurat od płacy minimalnej powinno się zaczynać deregulację. Moim zdaniem elastyczność stosunku pracy osiągnie się szybciej poprzez zwiększenie swobody umów w pozostałym zakresie, jak również w przedmiocie rozwiązywania umowy.

Płaca minimalna nie wydaje się być największym problemem, bo ona w końcu jest naprawdę minimalna. Natomiast problem polega na tym, że ta ustawa zbyt związuje ręce pracodawcy jeśli chodzi o rozwiązanie umowy, stąd niektórzy wolą pracować sami, niż zatrudnić pracownika do pomocy (mówię tu przede wszystkim o bardzo wielu firmach jednoosobowych, znam takie przypadki).

I oczywiście kwestia kosztów jakie pracodawca ponosi dodatkowo. Uważam, że każdy powinien dostawać od pracodawcy wypłatę wraz z informacją o tym, ile państwo mu zabrało - to w ramach edukacji. Trzeba też szukać możliwości obniżenia kosztów pracy, i to właśnie zrobił PiS, Kaczyński i Gilowska.

Co do edukacji zawodowej - zgadzam się w 100%. Dodam, że dobry stolarz działający na swoim jest w stanie zarobić grubo ponad 10 tys miesięcznie.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa
0 22
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8501
Stary 24.06.2010, 23:47
emj10 napisał(a):Wyświetl post
A to dobre, a zawsze myślałem że w moich żyłach płynie słowiańska krew, a nie krew Irlandczyków zdegustowanych zarazą ziemniaczaną, Afrykanczyków którym zabrakło pary w nogach, ani pejsatych kupców z Bliskiego Wschodu o zgrozo.
Ale nie radziecka
Habemus Dubletum

LEG14


White Star Awards w kategorii:

Innowierca roku 2009
Innowierca roku 2011

1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8502
Stary 25.06.2010, 00:47
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Dobra, geniuszu, podaj mi przykład wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego bądź urzędującego szefa MSZ z czasów rządu PiS-u sugerującą obywatelom innego państwa na kogo powinni głosować w trakcie kampanii wyborczej w ich kraju. Albo nawet poza nią.
Znajdę i podam ale tylko wtedy jeśli Ty znajdziesz i podasz przykład wypowiedzi Merkel(de facto premiera i prezydenta w jednym) bądź szefa niemieckiego MSZ.Od razu dodam że różnica między szefem a wiceszefem może być dokładnie taka jak różnica między Premierem(Kaczyńskim choćby) a wicepremierem(Lepperem)

Dlatego nie brnijmy w to - ok jak dla Ciebie to skandal a dla mnie głupota, to niech to tak zostanie

A co do Zacharskiego vs Kuklińskiego , nie chcę demonizować jednego a wychwalać drugiego ale różnica jednak jest i to spora - abstrahując od prawdziwych intencji.Jeden działał na rzecz naszego zaborcy, drugi odwrotnie i z tym chyba ciężko polemizować.
94 - Allah Akbar!!
0 22
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8503
Stary 25.06.2010, 00:49
1q2 napisał(a):Wyświetl post
A co do Zacharskiego vs Kuklińskiego , nie chcę demonizować jednego a wychwalać drugiego ale różnica jednak jest i to spora - abstrahując od prawdziwych intencji.Jeden działał na rzecz naszego zaborcy, drugi odwrotnie i z tym chyba ciężko polemizować.
To się ładnie nazywa 'trafić w sedno'
Habemus Dubletum

LEG14


White Star Awards w kategorii:

Innowierca roku 2009
Innowierca roku 2011

emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8504
Stary 25.06.2010, 00:59
Sędzia napisał(a):Wyświetl post
Nie będę ukrywał, że znam się na wszystkim, więc zapytam - jakie ulgi skasowano, jakie para podatki wprowadzono? I kto?
Z ostatnich lat pamiętam podatek od gospodarowania odpadami, podatek ekologiczny i plany podatku adiaceńskiego. Do tego dochodzą opłaty skarbowe do pełnomocnictwa, opłaty za wydanie niektórych dokumentów etc. Nie liczę kuriozalnych opłat za przyłącza, rosnących opłat za wywóz nieczystości oraz za wodę i kanalizację. Ulg dokładnie nie pamiętam, ale zlikwidowano ulgi meldunkową, remontową, uczniowską i chyba kilka innych.
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8505
Stary 25.06.2010, 01:03
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Jeden działał na rzecz naszego zaborcy, drugi odwrotnie i z tym chyba ciężko polemizować.
Ale liczy się efekt ostateczny, a zarówno jeden i drugi mogli się przysłużyć mocno upadkowi żelaznej kurtyny. Ehhh wszyscy tak kochają tą Amerykę jakby tam za darmo co dawali.
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8506
Stary 25.06.2010, 01:17
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Ale liczy się efekt ostateczny, a zarówno jeden i drugi mogli się przysłużyć mocno upadkowi żelaznej kurtyny. Ehhh wszyscy tak kochają tą Amerykę jakby tam za darmo co dawali.
Aj waj!


Kukliński działał przeciw zbrodniczemu systemowi, który chciał zrobić z jego ojczyzny pole bitwy. Zaharski wspierał chory system, pomagał go konserwować przedłużając okres niewoli swoich rodaków. Bardzo konkretnego zniewolenia, tłamszącego wolność przekonań obywateli, sztukę, naukę, przedsiębiorczość. Niszczącego ludzkie życia.
Nie ma znaku równości między PRL-em a państwami zza żelaznej kurtyny.

Zabawny trochę ten spór, przypominają mi się teksty o SB-kach i ZOMO-wcach służących wiernie ojczyźnie.

Trudno nie kochać USA, gdy alternatywą jest ZSRR. Wówczas to faktycznie jest wybór między niebem a piekłem. Nawet, jeżeli to akurat niebo nie jest doskonałe...

1q2 - kiepściutka analogia. Żadnej takiej wypowiedzi nie możesz znaleźć, prawda?
Ciekawe, dlaczego...
Ostatnio edytowane przez wolfy : 25.06.2010 o godz. 01:25.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8507
Stary 25.06.2010, 01:36
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Ale liczy się efekt ostateczny, a zarówno jeden i drugi mogli się przysłużyć mocno upadkowi żelaznej kurtyny. Ehhh wszyscy tak kochają tą Amerykę jakby tam za darmo co dawali.
Dajmy sobie spokój z upadkiem kurtyny, natomiast to nie ma nic wspólnego z kochaniem Ameryki.To teraz można debatować czy 'dziś' mamy się tak zachować czy inaczej względem USA, ale komuna to była komuna - zupełnie inna rzeczywistość i każdy kto coś ważnego robił przeciwko narzuconej z Moskwy władzy, powinien być jednak inaczej traktowany, niż ten co działał z nią.
To że nam zniewolonym Polakom niewiele albo nic nie dało to że USA miało ważne informacje które przekazywał Kukliński to jest też zupełnie inna kwestia ale niezaprzeczalnym faktem jest to że naszym wrogiem i okupantem było ZSRR a nie USA więc jak ktoś działał na szkodę dla okupanta to chyba dobrze? No i oczywiście nasz narodowa tożsamość.Nie daliśmy się im jako naród stłamsić więc nie mamy problemu jak Białoruś czy Ukraina.

Ja w ogóle mam zdanie że upadek kurtyny to zasługa tylko i wyłącznie wewnętrznej sytuacji w ZSRR - Oni *******nęli i poszło.Nie Solidarność , nie Papież, tym bardziej nie Kukliński...Tyle że tak Solidarność(jako całość), tak Papież i pewnie w mniejszym stopniu Kukliński - walczyli o to i za to choćby ich trzeba docenić.

wolfy;920417

[B
napisał(a):
1q2[/B] - kiepściutka analogia. Żadnej takiej wypowiedzi nie możesz znaleźć, prawda?
Ciekawe, dlaczego...
To była ironia bo podałeś przykłady nieadekwatne do osoby która się wypowiedziała - Nie wiem jak ona ma ale nie jest ani Prezydentem ani szefem MSZ a same niemiachy ją zbeształy
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 25.06.2010 o godz. 01:43.
94 - Allah Akbar!!
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8508
Stary 25.06.2010, 01:55
1q2 napisał(a):Wyświetl post
To była ironia bo podałeś przykłady nieadekwatne do osoby która się wypowiedziała - Nie wiem jak ona ma ale nie jest ani Prezydentem ani szefem MSZ a same niemiachy ją zbeształy
Pisałem już - wiceszef MSZ-u, przewodnicząca komisji odpowiedzialnej za stosunki z Polską.

Więc?

Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Martinus
Senior Member
 
 
Od: 07.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8509
Stary 25.06.2010, 06:02
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Aj waj!


Kukliński działał przeciw zbrodniczemu systemowi, który chciał zrobić z jego ojczyzny pole bitwy. Zaharski wspierał chory system, pomagał go konserwować przedłużając okres niewoli swoich rodaków. Bardzo konkretnego zniewolenia, tłamszącego wolność przekonań obywateli, sztukę, naukę, przedsiębiorczość. Niszczącego ludzkie życia.
Nie ma znaku równości między PRL-em a państwami zza żelaznej kurtyny.

Zabawny trochę ten spór, przypominają mi się teksty o SB-kach i ZOMO-wcach służących wiernie ojczyźnie.

Trudno nie kochać USA, gdy alternatywą jest ZSRR. Wówczas to faktycznie jest wybór między niebem a piekłem. Nawet, jeżeli to akurat niebo nie jest doskonałe...

1q2 - kiepściutka analogia. Żadnej takiej wypowiedzi nie możesz znaleźć, prawda?
Ciekawe, dlaczego...

To bardzo ciekawe że ludzie ciągle wierzą w owy mit Ameryki niosącej narodom wolność.Szkoda że Amerykanie tej wolności nie przynieśli nam w 1945 a sprzedali nas na przeszło 50 lat pod opiekę Wujka Joe dla realizacji własnych interesów.
A Kukliński mógł walczyć o wolność w kraju,przyłączyć się do Solidarności.Nie zrobił tego i jak Ci siedzieli w więzieniu on wygrzewał się na Florydzie.Rzeczywiście działanie przeciw zbrodniczemu systemowi par excellence.
A spór w mojej opinii nie ma nic wspólnego z SB-kami czy Zomo-wcami.
Eppur si muove!
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8510
Stary 25.06.2010, 07:32
Martinus napisał(a):Wyświetl post
To bardzo ciekawe że ludzie ciągle wierzą w owy mit Ameryki niosącej narodom wolność.Szkoda że Amerykanie tej wolności nie przynieśli nam w 1945 a sprzedali nas na przeszło 50 lat pod opiekę Wujka Joe dla realizacji własnych interesów.
A Kukliński mógł walczyć o wolność w kraju,przyłączyć się do Solidarności.Nie zrobił tego i jak Ci siedzieli w więzieniu on wygrzewał się na Florydzie.Rzeczywiście działanie przeciw zbrodniczemu systemowi par excellence.
A spór w mojej opinii nie ma nic wspólnego z SB-kami czy Zomo-wcami.
Chłopcze co Ty za przeproszeniem pier...isz Kukliński był w LWP i za złamanie przysięgi czy to w sposób w jaki to uczynił, czy też poprzez współpracę z "bandą zdrajców finansowanych przez CIA" (jak wówczas była określana "Solidarność" przez rzecznika rządu Urbana), nie groziła Mu "interna" a kara śmierci. Jego nie wsadzono by do paczki tylko dla przykładu dostałby kulkę w łeb. Więc przestań chrzanić dyrdymały. Wdzięczność Mu jesteśmy winni za to, że dzięki przekazaniu przez Niego planów Układu Warszawskiego Amerykanom nie doszło do III wojny światowej. Dzięki temu bobasku być może jesteś w ogóle na świecie.
On dla ratowania Ojczyzny zaryzykował życie swoje i swojej Rodziny, zresztą Synów Mu KGB w ramach rewanżu zabiło, więc racz się łaskawie od Niego odp...ć.
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8511
Stary 25.06.2010, 08:14
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Z ostatnich lat pamiętam podatek od gospodarowania odpadami, podatek ekologiczny i plany podatku adiaceńskiego. Do tego dochodzą opłaty skarbowe do pełnomocnictwa, opłaty za wydanie niektórych dokumentów etc. Nie liczę kuriozalnych opłat za przyłącza, rosnących opłat za wywóz nieczystości oraz za wodę i kanalizację. Ulg dokładnie nie pamiętam, ale zlikwidowano ulgi meldunkową, remontową, uczniowską i chyba kilka innych.
Ale co do zasady te podatki jednak nie dotykają tych najbiedniejszych, lecz osoby, które jakiś majątek mają. Co do ulg, to ulga meldunkowa dotyczy jednak przypadku, gdy ktoś sprzedaje mieszkanie (czyli biedny nie jest), remontowa raczej też była skierowana do osób, które mogą jakiś kapitał w remont wsadzić, zaś ulga uczniowska była zlikwidowana jeszcze w 2003 roku, przynajmniej tak mówi Mr. Google.

W zamian za powyższe wprowadzono ulgę na dziecko, i to jednak w dość dużej wysokości.

Chyba jednak stwierdzenie, że obniżka stawki z 19% do 18%, przy zwiększeniu obu progów, i jeszcze uldze na dziecko jest równoważne wprowadzeniu tych podatków/opłat i likwidacji ulg o których pisałeś, jest nieco na wyrost.

----

Odnośnie rozważań jak podzieli się elektorat Napieralskiego:

http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj...rcie,id,t.html

"Część SLD opowiada się za Bronisławem Komorowskim. Ale związkowcy z OPZZ wybierają Jarosława Kaczyńskiego."
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa
Vinci
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8512
Stary 25.06.2010, 08:16
Cytat:
Chłopcze co Ty za przeproszeniem pier...isz Kukliński był w LWP i za złamanie przysięgi czy to w sposób w jaki to uczynił, czy też poprzez współpracę z "bandą zdrajców finansowanych przez CIA" (jak wówczas była określana "Solidarność" przez rzecznika rządu Urbana), nie groziła Mu "interna" a kara śmierci. Jego nie wsadzono by do paczki tylko dla przykładu dostałby kulkę w łeb. Więc przestań chrzanić dyrdymały. Wdzięczność Mu jesteśmy winni za to, że dzięki przekazaniu przez Niego planów Układu Warszawskiego Amerykanom nie doszło do III wojny światowej. Dzięki temu bobasku być może jesteś w ogóle na świecie.
On dla ratowania Ojczyzny zaryzykował życie swoje i swojej Rodziny, zresztą Synów Mu KGB w ramach rewanżu zabiło, więc racz się łaskawie od Niego odp...ć.

Dyskusja na temat oceny Zacharskiego czy Kuklińskiego przypomina nieco akademickie spory. Oczywiście, obie postacie miały niebagatelny wpływ na rozwój wypadków w okresie zimnej wojny (Zacharski odegrał także kluczową role w sprawie ujawnienia afery "Olina"), jednak jestem zdania, że przekomarzanie się, który jest ten dobry, a który zły mija się z celem.
Mija się z celem z jednego, kluczowego powodu. Co opinia publiczna tak naprawdę może powiedzieć o pracy agenta wywiadu wojskowego,, czy cywilnego (jakim był Zacharski)? Wiemy tyle, ile przekażą nam media lub ile wyciekło do prasy. Reszta dawno utajniona w archiwach o najwyższym stopniu tajności...

Chyba każdy z Was może sam określić, na ile wiarygodne są wizerunki i historie, które kreują środki masowego przekazu. Przykładów można podawać wiele i daleko nie trzeba ich szukać. Czy tak do końca, takie materiały, jak Solidarni 2010, Szpieg (emitowany dwa lata temu na TVN) czy "Pułkownik Kukliński" na TVP w pełni opierają się na informacjach prawdziwych i archiwalnych?

Bardziej są to interpretacje autora programu, wsparte relacjami najbliższych postaci czy bohatera głównego (w przypadku serii odcinków "Szpieg"), który sam decyduje ile chce powiedzieć.

Chciałbym delikatnie przestrzec przed gloryfikowaniem jednego, a skreślaniem drugiego w porównaniach Zacharski vs Kukliński.
Każdy z nich działał w tym samym czasie, ale na innym terenie i miał inne priorytety. Niewielu ich oceniających (nie twierdzę, że to Wy), ma nawet świadomość, że byli oficerami różnych służb. Kukliński to Wywiad Wojskowy, Zacharski natomiast cywilny.
Obaj mają wielu wrogów. Kukliński po transferze na Zachód, Zacharski głównie po aferze z Oleksym i Ałganowem. Ironią jest fakt, że zarówno jeden, jak i drugi musieli na starość z Polski wyjechać i nie ma/ nie było tu dla nich miejsca.

Tym, którzy tak bardzo obstają za Kuklińskim proponuję zapoznać się z opiniami generałów (obecnych i byłych), którzy je pojawiają się przed kamerami, czy publikują książki, a mieli okazję obu Panów poznać.

Pamiętacie zapewne aferę z udziałem gen. Waldemara Skrzypczaka, po śmierci kapitana Ambroziaka w Afganistanie? Po wstąpieniu do cywila wydał swoją biografię, w której zamieścił swój punkt widzenia na temat tego co działo się w Wojsku Polskim od lat 60 do teraz...

Pojawia się tam również wątek dotyczący Kuklińskiego...i nie jest on zbyt pozytywny. Ba, powiela poniekąd spostrzeżenia samego Zacharskiego... zwłaszcza jeżeli chodzi o postawę Kuklińskiego względem dóbr materialnych, życia ponad stan i chęci zaimponowania pozostałym kolegom w mundurach... myślę, że gdyby poszukać głębiej, to parę istotnych szczegółów, niezbyt pochlebnie rzutujących na jego temat można się jeszcze doszukać w relacjach innych osób.

W przypadku Zacharskiego, pisząc, że działał na rzecz Rosjan, to samo można o całym Wojsku Polskim napisać. Przecież to nasza armia była członkiem Układu Warszawskiego i szykowana była do szturmu na Danię w przypadku wybuchu III wojny. Szykowana do tego stopnia, że ćwiczenia trwały przez dekady, a szczegółowe mapy odwzorowywały każdy słaby punkt najbliższych nam zachodnich sąsiadów.
Biorąc to pod uwagę, jak i nasze czołgi w Czechosłowacji pozostaje stwierdzić, że byliśmy w niezwykle chujowym położeniu i dobrze, że już to za nami.

Podobnie było w przypadku Zacharskiego, Kuklińskiego i innych (równie ważnych, a anonimowych) tego typu agentów. Niewiele wiemy o ich pracy, bo dla dobra kraju, jak i obecnych oficerów, wiele istotnych szczegółów nigdy ujawniona nie zostanie. A szkoda, bo wielu z nich mogła być wybielić lub wynagrodzić za poświęcenie Polsce, a innych pogrążyć ( tak, jak pewne fakty ciągną się za najważniejszymi członkami WSI do dzisiaj).
"Kradzione szczęścia nie daje..."
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8513
Stary 25.06.2010, 08:18
Nie widzę sensu dalszej dyskusji na temat panów K i Z, bo dla jednych agent to agent niezależnie od koloru flagi dla której pracuje, a dla drugich ma to znaczenie. Jeden oddał USA bardzo ważne dokumenty dzięki którym mieli przewagę "taktyczną", drugi dał ZSRR z kolei dokumenty wyrównujące poziom "technologiczny". ZSRR upadł oczywiście samoistnie ze względu na słabą sytuację wewnęrzną, ale nie należy zapominać że gdyby któraś ze stron zyskała wyraźną przewagę (mowa o USA) to wtedy mogłoby dojść do prawdziwej wojny.

szczebrzeszcz napisał(a):Wyświetl post
jeżeli w tamtych czasach miałbym wybierać reżim czy zaborcę
to już w wolę USA ("sprzedałbym się" za plan Marshalla)
Niestety USA uprzedziło Twoją propozycję "sprzedania się" i oddało nasz kraj wujowi Stalinowi z pocałowaniem ręki. A Roosvelt skwitował to tak: "Ostatecznie to wielkie mocarstwa będą decydowały, co Polska ma mieć, i on, prezydent, nie ma zamiaru iść na konferencje pokojową, aby targować się z Polską i innymi małymi państwami.”

PS. To akurat cytat z Curchilla, ale to jeden gips... Obaj tak bardzo kochali polski naród.
"Narody, które są niezdolne bronić swego kraju, musza przyjąć rozsądne kierowanie przez tych, którzy je ocalili i oferują im perspektywę zabezpieczenia wolności i niepodległości."
Ostatnio edytowane przez emj10 : 25.06.2010 o godz. 08:49.
zimiok
Senior Member
 
Od: 10.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8514
Stary 25.06.2010, 09:06
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...2010/795673142

Bojówki JK w Rzeszowie
Fuks
Senior Member
 
Od: 03.2004
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8515
Stary 25.06.2010, 09:55
harimata napisał(a):Wyświetl post
A teraz pobawimy się w Pogromcę Mitów :

1. Na Kaczyńskiego głosują głównie starsi ludzie. FAŁSZ
wg. TNS\OBOP i GFK Polonia w grupie wyborców 60+ poparcie dla Bronka to 41,6 a dla Jarka 43,5
Wg. sondażu Homo Homini i tego dla TVN Komorowski wygrywa we wszystkich grupach wiekowych.

2.Na Komorowskiego głosują ludzie młodzi. FAŁSZ
W 1 turze wśród wyborców poniżej 22 roku życia Kaczyński miał o zaledwie 4 pkt % mniej niż Komorowski

3.Na Komorowskiego głosują chętniej kryminaliści . PRAWDA
W zakładach karnych Bronek zgarnął ponad 80% głosów Kaczyński był na 3 miejscu.
To ja tez pobawie sie w pogromce tych twoich mitów "FAŁSZ/PRAWDA":

ad 1. Jak fałsz, jak ludzie starsi to jedyny przedział wiekowy, w którym Kaczor ma przewage głosów?

zeby utrzymac się w twojej stylistyce:

na Kaczynskiego głosuje więcej starszych niz na Komorowskiego. FAKT


ad 2. w takim razie to istny cud, ze na Komorowskiego głosowało wiecej młodych niz na Kaczynskiego, skoro fałszem jest, ze młodzi głosują na Komorowskiego. Ty w ogole rozumiesz co piszesz?

Na Komorowskiego głosuje więcej młodych niz na Kaczyńskiego. FAKT


ad 3. No i co w zwiazku z tym? Rownoczesnie na Komorowskiego głosowało wiecej ludzi z wyzszym wykształceniem.

Na Komorowskiego głosuje wiecej kryminalistow. FAKT
jednoczesnie na Komorowskiego głosuje wiecej ludzi z wyzszym wykształceniem. FAKT



Twoj problem polega na tym, ze to obalanie mitow kompletnie ci nie wychodzi. Na podstawie prawie takich samych przesłanek wyciągasz negatywne wnioski jezeli chodzi o Komorowskiego, a pozytywne przy Kaczyńskim.

pkt 3 jest kolejnym przykładem całkowitego braku logiki w twojej wypowiedzi. Rozumiem, ze podanie takiego argumentu miało pokazac, ze na Komorowskiego głosują ci "gorsi". Tym samym z jednej strony sugerujesz, ze kryminalisci, jako ci "gorsi" wybierają Komorowskiego, w zwiazku z czym należałoby pewnie głosować na Kaczyńskiego. Z drugiej - przyznajesz więc ze liczysz się z opinią kryminalistów i ich decyzje przedstawiają dla ciebie pewną wartość.

Jedno z drugim nie ma raczej prawa bytu, nie sądzisz? Skoro odnosisz sie do kogos w negatywny sposob, to opinia tej osoby nie powinna byc w zadnym stopniu wyznacznikiem twojego działania. Jak ja uwazam kogos za "gorszego", i w zadnym stopniu nie popieram tego co robi , to decyzje tejże osoby są ostatnimi, jakie móglbym brać pod uwage przy podejmowaniu własnych wyborów. Są to osoby o wątpliwym autorytecie, więc ich przekonania nie przedstawiają dla mnie żadnej wartości, jakiekolwiek by one nie były, za czy przeciw moim poglądom. Dlaczego więc miałbym w ogole sie nimi przejmowac?

Ty jak widac masz odwrotnie. No ale tak jest jak dopasowuje sie fakty według własnych upodobań.


Pytanie brzmi, kogo to tak naprawde obchodzi kto na kogo głosował? Juz to pisałem i sie powtórze - wybory innych ludzi nie powinny miec zadnego wpływu na nasze własne.



Na koniec polecam lekture jakiegos podręcznika do logiki, czy moze tylko wikipedii w kwestii pojęc "FAŁSZ", "PRAWDA", przeprowadzania wnioskowań itp bo widze ze masz spore braki w tej dziedzinie.
Ostatnio edytowane przez Fuks : 25.06.2010 o godz. 10:01.
sambo
dziarski chłop
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8516
Stary 25.06.2010, 10:20
Vinci napisał(a):Wyświetl post
Dyskusja na temat oceny Zacharskiego czy Kuklińskiego przypomina nieco akademickie spory.
dyskusja na temat Kuklińskiego i Zacharskiego przypomina, że ludność tubylcza albo ma wrodzony defekt intelektu -co patrząc na setki lat historii może być więcej niż prawdą,

albo też defekt inteletu został nabyty - co patrząc na silne działania ogłupiające również może być więcej niz prawdą

a zatem

dyskusja na temat Kuklińskiego i Zacharskiego a raczej granica sporu to efekt zarówno wrodzonego defektu intelektu ludności tubylczej, jak również efekt działań pogłębiających ten spory defekt.

O defekcie tym świadczy toczenia sporu, co do tezy - czy PRL to było samodzielne państwo czy nie.

Dla średnio rozgarnietego człowieka jest oczywistym, że PRL nie była państwem samodzielnym - jednak nie dla ludności tubylczej.

Dla ludności tubylczej - PRL było państwem samodzielnym i niepodległym, sojusz z ZSSR był sojuszem dobrowolnym opartym na wzjaemności - a sukcesy PRL w żadnym razie nie były sukcesami ZSSR lecz ludnosci tubylczej zamieszkującej tereny na Wisłą
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8517
Stary 25.06.2010, 10:36
Sędzia napisał(a):Wyświetl post
Ale co do zasady te podatki jednak nie dotykają tych najbiedniejszych, lecz osoby, które jakiś majątek mają.

Chyba jednak stwierdzenie, że obniżka stawki z 19% do 18%, przy zwiększeniu obu progów, i jeszcze uldze na dziecko jest równoważne wprowadzeniu tych podatków/opłat i likwidacji ulg o których pisałeś, jest nieco na wyrost.
Wcześniejszą odpowiedź mi zjadło.

Generalnie masz rację jeśli chodzi o osoby które dostają minimalne wynagrodzenie. Podstawiając obecną płacę minimalną 1317 zł brutto (984 zł netto) do kalkulatora płac chociażby z 2005 roku taka osoba zyskuje trochę ponad 60 zł na rękę w skali miesiąca. Nie uwględniam tutaj żadnych ulg, bo tak jak wspomniałeś zwykle osoby najbiedniejsze nie mogą nawet z nich skorzystać. Z drugiej jednak strony czy te 60 zł więcej oznacza że taka osoba jest w lepszej sytuacji niż 5 lat temu? Niestety inflacja wzrosła w tym samym czasie o 12,5 % co oznacza że wzrost płacy nominalnej nie oznacza wcale wzrostu płacy realnej.

Oczywiście cały czas generalizujemy, a najłatwiej byłoby pokazać to wszystko na różnych poziomach zamożności, czy to poziomie minimum socjalnego, czy w okolicach średniej krajowej. Niestety ja się nie podejmę czegoś takiego.

Z najnowszych badań prof. Czaplińskiego jasno wynika, że wciąż rośnie rozwarstwienie społeczne w naszym kraju. Zmianę skali podatkowej głównie odczuły klasy średnia i średnia-wyższa, które dzięki temu awansowały do wyższych grup dochodowych. Charakterystyczne dla tego stanu jest zjawisko zwane working poor - pracujący biedni które dotyka 2 mln dorosłych Polaków.

Wyjaśnione jest to w 3 i 4 punkcie głównych wniosków:
http://www.telepraca-dopiewo.pl/uplo...eczna_2009.pdf
Ostatnio edytowane przez emj10 : 25.06.2010 o godz. 10:43.
St@chu
Senior Member
 
 
Od: 08.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8518
Stary 25.06.2010, 11:08
Sędzia napisał(a):Wyświetl post
2. Nawet przyjmując, że część z tego typu obietnic może zostać zrealizowana, to moje pytanie brzmi - czy w tym przedmiocie mamy do czynienia z jakąkolwiek różnicą między kandydatami?

Bo przypomnę, że w kwestii ulgi prorodzinnej Platforma Obywatelska głosowała za znacznie większym rozdawnictwem niż PiS (bo to jednak jest forma rozdawnictwa).
Różnica polega przede wszystkim na tym, że Kaczyński ze względów czysto politycznych, (tj. mam na myśli poparcie Solidarności i innych zwiazków zawodowych) nie dopuści do wielu zmian, które są konieczne w polskim społeczeństwie... Obecnie idea państwa opiekuńczego się skończyła, okazała się niewydolna, ale o tym za moment. W każdym razie włażenie wiadomo gdzie związkom zawodowym sprawi, że wciąż blokowanych będzie wiele koniecznych reform - Komorowski nie będzie miał aż takich obiekcji przed takim działaniem, co pokazuje rozprawienie się przez PO z częścią pomostówek. To jest krok szalenie ważny, na który nikt wcześniej się politycznie nie odważył.

Cytat:
3. Moim zdaniem dla wzrostu zamożności obywateli konieczne jest doprowadzenie do tego, by zwiększyła się ilość pieniędzy będących w posiadaniu najuboższych obywateli. Bo nie jest bogaty kraj, w którym niewielka grupka jest bogata, tylko kraj, w którym na bogacenie się mają szansę duże masy ludzi. Dlatego najlepsza byłaby obniżka PITu z 18% do 15%, a przy okazji obniżka podatku VAT.

Ale to w Polsce trudne do przeprowadzenia (choć jak pokazał PiS obniżając z 19% do 18% nie niemożliwe), i dlatego zawsze pozostaje opcja dokapitalizowania najuboższych przez wzrost płacy minimalnej i najniższych rent i emerytur.

Nie jestem entuzjastą tego typu rozwiązań, ale przypomnę, że najniższa płaca to poniżej 1000 zł miesięcznie, zaś najniższa emerytura netto to 600 zł. Doprawdy nie wiem, jak można egzystować za takie pieniądze.
Problem polega na tym, że polityka równości, czy szeroko rozumianej sprawiedliwości społecznej nie powinna polegać na tym, żeby każdemu zapewnić ekonomiczny byt. Klasyczne państwo opiekuńcze skłania obywateli do bezradności. Codziennie widzę w pobliżu mojego miejsca zamieszkania ludzi, którzy nie robią całe dnie absolutnie nic poza siedzeniem na ławce, piciem piwa, czy innych trunków. Pytanie, jak ich na to stać? Żeby mieć mieszkanie, zapłacić za nie, a potem jeszcze każdego dnia wypijać spore ilości napojów z promilami...

Opieka państwa rozumiana jako ta dążąca do pomocy społecznej powinna polegać nie na zapewnieniu dochodu, a na zapewnieniu szansy. Chodzi o to aby nikt nie był wykluczony na starcie. Żeby szanse wszystkich były jak najbardziej spłaszczone. Wiadomo, że np. młodzież z bogatszych domów ma łatwiejszy start, ale jeśli zapewnimy biedniejszym np. kredyty studenckie, czy inne systemy stypendialne to jesteśmy w stanie nieco zrównoważyć tą nierównowagę. Chodzi o to aby stwarzać warunki, dawać bodźce i możliwości do rozwoju, szczególnie kapitału ludzkiego. Współcześnie podstawą czegokolwiek w życiu zawodowym są kwalifikacje, więc to powinno być absolutnym priorytetem.

Oczywiście można podnieść pensję minimalną... Tylko jak to wpłynie na rynek pracy? Część ludzi owszem dostanie wyższą płacę, ale spora część ją straci bo pracodawców nie będzie stać na ich zatrudnianie. Ekonomia nie znosi tego typu zmian. Jeśli zmieniasz pensją minimalną musi pójść za tym szereg zmian, które będą to wspierać. Nie można jednostronnie obciążyć pracodawców i oczekiwać, że utrzymają, albo nawet zwiększą dotychczasowe zatrudnienie.

Koszty w prace są szalenie wysokie. Jeśli uporamy się z tym możemy myśleć o podniesieniu pensji minimalnej. Jeśli jednak chcemy bez żadnych innych działań to zrobić i to w skali 50% podwyżki to wyrządzimy więcej złego niż dobrego.

Generalnie myślę, że powinniśmy iść globalnym trenedem. Odejście od państwa opiekuńczego, na rzecz państwa aktywizującego zawodowo. Nie koncentrować się na opiece samej w sobie, ale na stwarzaniu szans ludności, aby z tej opieki nie musieli korzystać. Bo państwo opiekuńcze uczy po pierwsze bezradności, a po drugie odbiera bodźce do pracy i do oszczędzania.

Patologią jest to, że nieraz ktoś kto pracuje dostaje mniej niż ktoś kto regularnie pracuje, ale ma niskie kwalifikacje i nie zarabia wiele.

Uważam, że żeby to zrobić potrzeba szeregu niepopularnych społecznie zmian. Dlaczego niepopularnych? Bo ludzie po latach uważają, że pomoc im się należy. Że nikt nie ma prawa im jej zabrać i kazać iść do pracy. Uważam też że tych niepopularnych zmian nie jest w stanie przeprowadzić JK, którego elektorat to głównie ludzie z podstawowym wykształceniem, starsi, generalnie Ci, którym idea państwa opiekuńczego jest bliższa. Co nie znaczy, że wszyscy jego wyborcy to tacy ludzie, ale gdyby odjąć obu kandydatom tego typu elektoraty to chyba wszyscy wiemy jaki byłby wynik wyborów...
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8519
Stary 25.06.2010, 13:32
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Z najnowszych badań prof. Czaplińskiego jasno wynika, że wciąż rośnie rozwarstwienie społeczne w naszym kraju. Zmianę skali podatkowej głównie odczuły klasy średnia i średnia-wyższa, które dzięki temu awansowały do wyższych grup dochodowych. Charakterystyczne dla tego stanu jest zjawisko zwane working poor - pracujący biedni które dotyka 2 mln dorosłych Polaków.
Co może oznaczać, że droga ta nie jest zła.

Natomiast co do kwestii inflacji, to stąd wynika potrzeba waloryzacji płacy minimalnej i minimalnej emerytury, dlatego mimo moich liberalnych poglądów gospodarczych nie mam zamiaru twierdzić, że postulat SLD (o którym była mowa w artykule wklejonym przez St@chu) jest absolutnie zła.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8520
Stary 25.06.2010, 13:48
St@chu napisał(a):Wyświetl post
Różnica polega przede wszystkim na tym, że Kaczyński ze względów czysto politycznych, (tj. mam na myśli poparcie Solidarności i innych zwiazków zawodowych) nie dopuści do wielu zmian, które są konieczne w polskim społeczeństwie... Obecnie idea państwa opiekuńczego się skończyła, okazała się niewydolna, ale o tym za moment. W każdym razie włażenie wiadomo gdzie związkom zawodowym sprawi, że wciąż blokowanych będzie wiele koniecznych reform - Komorowski nie będzie miał aż takich obiekcji przed takim działaniem, co pokazuje rozprawienie się przez PO z częścią pomostówek. To jest krok szalenie ważny, na który nikt wcześniej się politycznie nie odważył.
Fakt, pomostówki to jest jedyna reforma, którą PO zrobiła, a która była konieczna - nie zamierzam tego im odbierać. Mnie podoba się jeszcze pomysł oddzielenia Prokuratora Generalnego od Min Spraw., jak również sam postulat uzawodowienia armii, choć w tym ostatnim przypadku jego wykonanie kwalifikuje się na Trybunał Stanu (tzn. sposób wykonania).

Z pozostałymi twierdzeniami mogę się w dużej mierze zgodzić. Ale jeśli chodzi o trend, to po pierwsze jest on widoczny wyłącznie z większej perspektywy czasowej, po drugie - nie jest on znaczny.

Np. od dawna była głośna kwestia weryfikacji rent, która burzyła tę część społeczeństwa. I co? I zrezygnowano z tej weryfikacji. Ale jak wskazuje poniższy obrazek, tylko werbalnie:



Tego typu działania od dawna w Polsce mają miejsce - przykładem jest marginalizacja roli związków zawodowych. Przez wprowadzenie odpowiedzialności finansowej za strajk niezgodny z prawem doprowadzono do takiej sytuacji, że zz dostały po dupie i siedzą cicho, w porównaniu do tego co było 10 lat temu.

I to jest sposób robienia reform - małymi kroczkami w dobrą stronę - a nie pomysły kąpanych w gorącej głowie reformatorów. I tak też będzie z Platformą, mam wrażenie, że bardzo się przeliczysz na Komorowskim (pomijając to, że moim zdaniem chyba jednak większe szanse ma Kaczyński).

Zapewniam Cię, że nie będzie żadnych bardziej niepopularnych zmian. Pomostówki to było wszystko, na co PO się odważyło, a to i tak tylko i wyłącznie dlatego, że musiała. Po wyborach prezydenckich będą samorządowe, potem parlamentarne - do nich też trzeba dotrwać bez niepopularnych reform, żeby czasem PiS nie wygrał - potem zaś kolejne do PE i znów prezydenckie.

PO nie zrobi nic, prócz ustalonego wzorca - tam gdzie reformy są niepopularne robi się je tak, jak zrobiono de facto weryfikację rent.

ps. jeszcze spójrzcie na tą tabelkę - największa obniżka w ilości osób pobierających renty nastąpiła w latach 2005-2008
Ostatnio edytowane przez Sędzia : 25.06.2010 o godz. 13:51.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:39.