
|
|||||||
| Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na: | |||
| Platforma Obywatelska |
|
68 | 10,66% |
| Prawo i Sprawiedliwość |
|
159 | 24,92% |
| Twój Ruch |
|
9 | 1,41% |
| Polskie Stronnictwo Ludowe |
|
6 | 0,94% |
| Sojusz Lewicy Demokratycznej |
|
17 | 2,66% |
| Solidarna Polska |
|
4 | 0,63% |
| Polska Razem |
|
37 | 5,80% |
| Kongres Nowej Prawicy |
|
165 | 25,86% |
| Ruch Narodowy |
|
97 | 15,20% |
| Dziękuje nie głosuje! |
|
76 | 11,91% |
| Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 04.2007
Offline |
#7411
|
|
Cytat:
|
|
|
|
konserwa
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH
Offline |
#7412
|
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#7413
|
http://wiadomosci.onet.pl/2178935,11...edii,item.html stenogram - 10:37:27 "101,wykonujcie czwarty"
Ostatnio edytowane przez AS82 : 01.06.2010 o godz. 20:43.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#7414
|
P.S. Nadal zamiast stenogramów czytasz relacje dziennikarską.. ![]()
Habemus Dubletum
LEG14 White Star Awards w kategorii: Innowierca roku 2009 Innowierca roku 2011 ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#7415
|
![]()
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#7416
|
Mieli być na 400 metrach, a byli na 200 czyli jednak meaconing może wrócić jako jedna z mozliwych wersji przyczyn katastrofy. http://pl.wikipedia.org/wiki/Meaconing http://pl.wikipedia.org/wiki/Michał_Fiszer ![]()
...nieczytelny...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: stamtąd
Offline |
#7417
|
|
A skąd możesz wiedzieć czy była czy nie, nie znając parametrów lotu? Ech...
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#7418
|
To jest to co ja pisałem wyżej: pojawiła się informacja w mediach że sekundy przed katastrofą pilot powiedział: "wychodzi na to ze taws ( niezrozumiałe)" i poźniej dziwnie słuch zaginął o tym zdarzeniu a w stenogramach tez tego się nie doszukałem ( może akurat przeoczyłem) |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??
Offline |
#7419
|
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#7420
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??
Offline |
#7421
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2007
Offline |
#7422
|
|
Cytat:
Osoby które się na tym znają tego nie wykluczają , więc tym bardziej laicy nie powinni. Trzeba pamiętać , że to nie była gra komputerowa - symulator zręcznościowy gdzie samolot generalnie podnosi pułap po naciśnięciu ,,górnej strzałki'' , tylko życie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2003
Skąd: Carpathia:)
Offline |
#7423
|
|
może uporządkujmy kilka spraw
w TV ciągle pokazują PULL UP, kiedy wiadomo, że lotnisko nie obsługiwało TAWSa więc było dla niego polem, więc jego komendy nie znaczą nic to raz dwa: następuje komenda "odchodzimy" a samolot spada w doł, możliwych jest kilka wersji: - Protasiuk nie słucha Grzywny - samolot ma bezwładnośc + bezwładność pilota i rusza w góre dopiero po ścięciu pierwszej brzozy - samolot nie reaguje (jakaś awaria) zastanawia czy nie zastanawia reakcja kontrolera, który krzyczy Horyzont a)krzyczy horyzont bo słyszał odchodzimy i jest zaniepokojony ze samolot ciągle spada b)krzyczy horyzont bo zorientował sie, że samolot nie jest na lotnisku ale kilometr wcześniej kwestii presji nie rozpatruje, bo tak jak juz pisałem, presja była od startu wiec to żadna nowość. Zastanawiająca mozę być cisza w kabinie kiedy po komendzie odchodzimy samolot spada w dół, jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że piloci nie stracili zimnej krwi, tylko starali sie go wyprowadzić. nie wyobrażam sobie aby Grzywna ze spokojem przyjął do wiadomosci, ze Protasiuk wbrew niemu próbuje lądować Piszę to wszystko by pokazać jak mało wiemy i jak dużo ciekawych rzeczy jest pomijanych w TV ![]()
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#7424
|
|
|
Cytat:
No i przede wszystkim jak to ponizej ma sie do zapisow rozmow? Nijak nie pasuje: Cytat:
![]()
WISŁA PANY !!
|
||
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#7425
|
Tym samym wnioskuję, że gdyby zareagowali, to udałoby się uratować samolot (mowa jest o wysokości 80 metrów). I teraz jest pytanie - pilot nie zareagował, czy - jak mówił jeden pilot Tupolewa na TVN24 - samolot nie zareagował, a milczenie kapitana wynika ze zdumienia sytuacją. ![]()
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#7426
|
|
|
|
|
dziarski chłop
Od: 04.2005
Offline |
#7427
|
|
Cytat:
![]()
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: stamtąd
Offline |
#7428
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
#7429
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Offline |
#7430
|
|
Wypowiedź Marcina Friedrich z RMF: http://www.rmf24.pl/opinie/komentarz...otu,nId,281223
a tu wybrany fragment: "Przy wysokości 80 metrów drugi pilot powiedział "Odchodzimy". Z samego zapisu głosowego można by wywnioskować, że rzeczywiście załoga nie przerywała manewr lądowania. Wówczas w kabinie oprócz nawigatora nie odzywał się nikt. Nawigator podawał tylko kolejne odczyty radiowysokościomierza 60, 50, 40, 30, 20. Jednak - jak mi się wydaje - już w tym czasie załoga zdaje się przerywała podejście. Trzeba zwrócić uwagę na czas, w jakim nawigator odliczał kolejne dziesiątki metrów. Wydaje się, że samolot nieco wolniej w tym czasie tracił wysokość. Oczywiście są to dziesiąte części sekundy, trzeba też wziąć pod uwagę, że opieramy się tylko na wypowiadanych słowach. Ale też teren w tym czasie również zaczynał sie wznosić, co może więc oznaczać, że rzeczywiście załoga próbowałą w tym czasie przejść na drugi krąg. Niestety charakterystyka aerodynamiczna samolotu wskazuje, że przy prędkości opadania około 10 metrów na sekundę od momentu przerwania podejścia maszyna opadnie jeszcze około 50 metrów zanim zareaguje na zwiększony ciąg silników. Gdyby rzeczywiście załoga schodziła świadomie do 20 metrów nad ziemią i nie robiła wcześniej nic, samolot - moim zdaniem - rozbiłby się już na wysokości bliższej radiolatarni, czyli kilometr przed lotniskiem. Tak bowiem wynika również z opublikowanego przez rosyjską komisję profilu terenu. Jeszcze przed radiolatarnią bliższą cały czas teren ten wznosi się." |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#7431
|
|
O co chodzi ?
Bo chyba nie o pieniądze jak zwykle. http://www.tvn24.pl/-1,1658816,0,1,p...wiadomosc.html Jeśli to prawda to dla mnie Miller z Tuskiem i Komorowskim powinni złożyć instrumenty ( propagandy ). ![]()
...nieczytelny...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#7432
|
|
awaria silinika ?
http://www.tvn24.pl/12690,1658896,0,...wiadomosc.html |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#7433
|
|
Jedyne logiczne wytłumaczenie jak dla mnie, to takie że presja spowodowała(i to nie tylko presja otoczenia ale i presja samego lądowania w ciężkich warunkach) - że on nie wytrzymał ciśnienia. O jakiejś awarii silnika,braku sterowności to raczej trzeba zapomnieć, bo jeśli coś się dzieje to od razu robi się kocioł w kokpicie.Tu była cisza i spokój. Jeśli ten zapis jest autentyczny to oznacza to że pilot złamał wszystko co było do złamania.On oczywiście nie lądował 'do końca', tylko podniósł maszynę ale za późno.Miał mnóstwo możliwości by uniknąć katastrofy 1.Po danych z wieży że warunki uniemożliwiają lądowanie. 2.Po rozmowie z Jakiem - już wtedy trzeba było albo 'wisieć' i czekać na zmianę pogody albo lecieć do Witebska. - Ok - była opcja zrobienia próbnego podejścia bo przecież mógł być jakiś obszar gdzie była widoczność a samo zejście na 100 metrów nie wiązało się z wielkim ryzykiem 3.Tyle że dostał wiadomość(widać że kolesie z Jaka obawiali się tego lądowania) - że widoczność nie jest już 400(i tak grubo poniżej minimum) a 200...kontynuowanie lądowania to już było samobójstwo ale i tak można było z tego wyjść. 4.100 metrów , uruchamiają się przyrządy...nadal nic nie widać ,no i odliczanie...jeszcze gdyby poderwał maszynę po ostrzeżeniu przez Ruska a jeszcze wcześniej gdy sugerował to 2 pilot - pewnie katastrofy by nie było.W końcu poderwał(bo gdyby nie poderwał to by było jebut a nie ścinanie drzew już lotem poziomym)ale to było za późno. Odpuszczam agresywny język i sory jeśli kogoś wcześniej obraziłem ale nie spodziewałem się że niektóre osoby aż tak będą próbować negować to co wyszło - Specjalnie nie piszę już o faktach bo wiem że dla Was to nie są żadne fakty a jedynie rzeczy które Ruscy nam przekazali Ja też bym chciał by to 'oni' byli winni ale nie widzę tego kompletnie.Nie widzę 'ich' , nie widzę awarii - widzę ogromną ilość błędów popełnianych przez lata, widzę pilotów którzy nigdy nie powinni pilotować żadnych samolotów(chyba że z jakimś towarem) i widzę tez ludzi którzy nie zdając sobie sprawy jak to się może skończyć, stworzyli pilotom stres, ciśnienie i przynajmniej takie przekonanie że dobrze by było... Czy było coś więcej - tego się najpewniej nie dowiemy bo nie sądzę że da się tak oczyścić nagrania by coś nowego udało się dowiedzieć
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 01.06.2010 o godz. 23:30.
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
||
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#7434
|
|
Mylisz fakty z ich własną interpretacją. Tu leży problem.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#7435
|
|
Ale tu nie chodzi o żadną interpretację - interpretować to ja sobie mogę słowa jednego czy drugiego - natomiast nie jest żadną interpretacją to że pilot złamał wszystkie przepisy i to nie raz ale jechał po kolei.To jest jakbyś zarzucił mi że moją interpretacja jest to że kierowca na drodze 50 - jedzie 150 i jest to złamanie przepisów.To jest fakt a nie moja własna interpretacja, natomiast ja już tego słowa nie używam bo dla niektórych faktem jest tylko to że prawie 100 osób umarło i w to też nie wszyscy wierzą
Zrozum wolfy -interpretować to ja sobie mogę słowa typu - może nie będzie tragedii, Prezydent nie podjął decyzji, czy No to mamy problem - i nie mam żadnych dowodów by interpretować je jednoznacznie negatywnie ale nie to że złamali wszystko co było do złamania i przecież to nie jest tak że ja kompletny laik coś sobie ubzdurałem, tylko jest ogrom ludzi - pilotów,ekspertów,szefów instytucji związanych z lotnictwem którzy to twierdzą.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 01.06.2010 o godz. 23:44.
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2007
Offline |
#7436
|
|
|
Cytat:
Sam słyszałem kilku , którzy właśnie mówili o tym iż milczenie nie jest równoznaczne z brakiem reakcji pilota a co za tym idzie z brakiem reakcji maszyny. Trzeba poczekać do ujawnienia odczytów związanych z ,,techniczną'' rejestracją lotu. Człowiek za sterami samolotu znajdującego się 80 m nad ziemią w totalnej mgle i obniżającego swój lot więcej niż 10m na 1 s raczej nie ma o czym gadać , tylko wykonuje automatycznie manewr przewidziany w komendzie. Cytat:
Ciekawi mnie natomiast dlaczego w tym stenogramie(w tych już decydujących momentach , czyli na kilkanaście s przed zderzeniem z Ziemią) trzy razy jest wymieniona liczba 100 m przy czym między 2 i 3 zameldowaniem tej liczby (dwa razy przez nawigatora) mija aż 6 sekund(nie wiadomo co oznaczało pierwsze wymienienie tej wysokości , bo wtedy 8s). Podczas gdy między komunikatami o 200 m i 150 mija 3,5 s a między 150 a 100 3(4,5) s w przypadku podawania komunikatów poniżej 100 m są one praktycznie podawane w sposób ciągły. Wiem , że w ciągu tych 6(8) sekund komunikaty generowane przez system TAWS dają o sobie znać , ale w podobnej sytuacji(chociaż znacznie krótszej czasowo) nawigator po prostu pominął meldunek o osiągnięciu wysokości 70 m . 6(8) sekund w kontekście takiej szybkości opadania , to chyba jednak spory kawał czasu. Być może te wątpliwości mają jedynie sens bytu z pozycji laika a z pozycji eksperta wydają się błahe i bez znaczenia . Mimo wszystko jako że zajmuje właśnie tą pierwszą stronę , to mnie ta kwestia zastanowiła.
Ostatnio edytowane przez Mareq : 02.06.2010 o godz. 00:47.
|
||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#7437
|
- Pilot miał pełną świadomość, że znajduje na wysokości, poniżej której nie powinien schodzić. Nawet gdyby załoga miała złe informacje dotyczące pogody, jeżeli na 120 metrach nie zobaczyła ziemi, powinna poderwać samolot i przerwać lądowanie – tłumaczy Hypki. Jak dodaje to była kluczowa przyczyna katastrofy. - Cała reszta nie ma większego znaczenia, bo na pokładzie wszystko zależało wyłącznie od dowódcy załogi – mówi ekspert ds. lotnictwa. Tak całą sytuację ocenia Hypki, którego o brak wiedzy, obiektywizmu a szczególnie sprzyjanie rządowi - posądzić nie można i w zasadzie to potwierdzają wszyscy którzy siedzą w temacie - nie ma osoby która z imienia i nazwiska podpisała by się pod tym że jeżeli na ponad 100 metrach nie widać ziemi, to można zrobić cokolwiek innego niż przerwać procedurę lądowania.Po prostu nie ma takiej opcji. Co lepsze limit lądowania na tym lotnisku wynosił minimum1200...było 400 a jeszcze gdy można było wszystko przerwać, a było to grubo ponad 400 metrów na ziemią - koleś z Jaka powiedział - Arek teraz widać 200...gdzie przy 200 to nie podejdzie Ci do lądowania żaden samolot nawet na Okęciu gdzie tam system ful wypas a tu średniowiecze. Na koniec artykuł z rzepy która...no dobra - przemilczę ich obiektywność http://www.rp.pl/artykul/473346_Nie_...kiej_mgle.html cyt Za lądowanie przy widzialności poniżej 500 m dowódcy załogi Tu-154 groziłyby zarzuty prokuratorskie --- Przeczytajcie sobie ten artykuł bo on wcale nie był atakujący a wręcz odwrotnie - Rzepa pisała go wtedy gdy nikt o zdrowych zmysłach by nie pomyślał że można coś takiego odwalić jak pilot TU cyt Dlaczego więc rozpoczął procedurę podchodzenia do lądowania? Jak spekulują nasi rozmówcy, albo nie otrzymał precyzyjnego komunikatu od rosyjskiego kontrolera lotniska, że widoczność z powodu mgły jest mniejsza niż 500 m, albo go nie zrozumiał. Ich zdaniem w innym przypadku, zamiast podchodzić do lądowania, od razu poleciałby na inne lotnisko. ---- Jak widać otrzymał i zrozumiał...co więcej otrzymał jeszcze bardziej 'miażdżący' komunikat od Jaka o widoczności 200. Ktoś ma zamiar bronić jeszcze pilota? ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#7438
|
Chodziło mi o Twoje wcześniejsze posty. Wiesz, te wynurzenia o naciskach. Ja jestem skłonny uwierzyć w niedbalstwo pilotów i olewanie procedur ( nazwijmy to doświadczeniem wynikłym z życia w naszym kraju ). Poczekam jednak na jakieś bardziej wiążące wyniki, bo może się okazać, że mieli oni jednak złe informacje, mogła zawieść maszyna etc.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 02.06.2010 o godz. 02:00.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#7439
|
|
Naciski naciskami - musiały być ale to niestety(z tego zapisu ) nie usprawiedliwia pilota.Jestem ostatnim który chciał by go obarczać bo wiem że to niby pójście po najmniejszej linii oporu = znalezienie sobie kozła ofiarnego, ale w tym przypadku nie da się inaczej - nie ma dowodów że presja była na tyle wielka że nie dało się jej oprzeć.Presja jest wszędzie i każdy z nas kiedyś się z nią spotkał ale jak ktoś ryzykuje po pierwsze swoje życie, by wykazać się....to jest straszne a ciężko mi zrozumieć takie a nie inne posunięcia załogi a w szczególności pierwszego pilota.
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Skąd: D.T./UK
Offline |
#7440
|
|
Po przeczytaniu treśći czarnyk skryznek nasuwa się jedno... piloci popełnili błąd... po opublikowaniu danych technicznych będzie można powiedzieć czy ten bład wynikał z braku wyobraźni czy też zostali wprowadzeni w błąd przez przyrządy lub też maszyna "zwariowała" i leciała łeb na szyje...
co do nacisków to wątpie aby one były ... bardziej widać presję pilotów aby lot wykonać zgodnie z planem... a i też do pioltów mieć 100% winny nie można mieć gdyż lotnisko powinno ZOSTAĆ ZAMKNIĘTE z powodów atmosferycznych. Skoro kontorler nie widzi pasa startowego to jakim cudem oni mieliby go zobaczyć ? |
|
|