
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#2041
|
|
http://www.sport.pl/pilka/1,70993,78...na_boisku.html Tak to wygląda jak jest praca u podstaw. Da się osiągnąć sukces
![]()
http://www.youtube.com/watch?v=vbTMz...layer_embedded Zaczyna się od piknika....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#2042
|
Tam zaczęto dbać o kompleksowy rozwój klubu, czego dobre efekty wcześniej czy później musiały przyjść. U nas nie ma takiego podejścia, nikt o nic długofalowo nie dba i nie kalkuluje. Dla RN i Cupiała liczy się tylko najbliższa perspektywa budżetowa, a dźwignią rozwoju ma być koncepcja "cięcia kosztów" gdzie się da i bezinwestycyjna "darmowa" polityka, zamiast zajmowania się sprawami, których spełnienie jest niezbędne dla progresu klubu. Zarządzanie i "plan działania" obowiązujący od dawna w Wiśle z czasem położyłby każdą firme, nie tylko sportową. ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#2043
|
|
Nie sądzę, byśmy mieli jakiekolwiek większe pieniądze na transfery. Najwyżej jakieś resztki po sprzedaży Marcelo, może więcej pieniędzy jeśli sprzedadzą też Brożka, ew. Junior Diaz.
Potrzebny nam jest bramkarz, obrońca (w przypadku sprzedaży Marcelo) i napastnik. O ile na pozycję bramkarza kandydat jest, i to przyzwoity, o tyle nie sądzę, byśmy łatwo znaleźli obrońcę klasy Marcelo, i dobrego napastnika. Jedyny, który mi przychodzi do głowy to Micański. No i trzeba pamiętać, że musimy wykupić Alvareza. Nie wiadomo czy zostanie Ba, może być problem z wysokością kontraktu. ---- Zgadzam się, że brak jest długofalowego podejścia. Jednak musimy pamiętać, że ten model, który Wisła przez ostatnie lata praktykowała, dał nam 7 mistrzostw w ciągu 10 lat, więcej niż Wisła zdobyła w dotychczasowej swej historii. Niewiele brakowało, by było 8 mistrzostwo, tylko nieco poprawnego sędziowania w przedostatniej kolejce. Trzeba też pamiętać, że ten sezon był specyficzny, wszystkie mecze graliśmy na wyjeździe. To, że ten model może przestać się sprawdzać w ciągu najbliższych lat, to inna sprawa. Ale nie możemy pewnych zaniedbań, który być może będą miały przełożenie na przyszłość przedkładać nad hegemonię Wisły w ostatniej dekadzie, którą zawdzięczamy Cupiałowi.
Ostatnio edytowane przez Sędzia : 17.05.2010 o godz. 12:22.
![]()
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
#2044
|
|
W skrócie Markusie to:
"WSZYSTKO DO D..Y !!!!! DNO , DNO ,DNO " Jeśli mamy wicemistrzostwo i w pucharach słabiutko to jest co robić .....Trzeba się zastanowić co poprawić. OK. Ale to nachalne krytykowanie zarządzania (?) w Wiśle jest żenujące ...... przynosi Ci to rozkosz i spełnienie ?. Lech pod względem zarządzania nas przegonił (gospodarować Wielkopolanie zawsze umieli). Trzeba ich pod tym względem podglądnąć ... wyciągnąć wnioski i tyle. Jeśli chcesz zobaczyć poważne spojrzenie na zarządzanie w klubach to proponuje poczytać ciekawy raport: http://www.ey.com/Publication/vwLUAssets/Raport_Ekstraklasy_2009/$FILE/Raport_Ekstraklasy_2009.pdf Wisła generalnie wie wypada tam źle. ... tak na miarę wicemistrzostwa ..... Mistrzowie totalnej krytyki zakładają że Wisłą kierują dyletanci, którzy nie umieją (nie chcą) silniejszej Wisły ... nawet jeśli tak by było, to jaka jest gwarancja że wymiana tych dyletantów nie okaże się zamianą siekierki na kijek ..... Nie sądzę by pchali się do Polski menadżerowie zachodni ... Nie każdy menadżer biznesowy nadaje się do piłki. (tak na marginesie: nie mam żadnego interesu by bronić obecnych działaczy ... zastanawiam się jednak czy to oni powinni być workami do bicia ....) Co do zaplecza treningowego .... każdy wie że przydałoby się lepsze ale czy rzeczywiście Wiślacy nie mają gdzie trenować Co do transferów: Tu Lech nas bije ale wyobraźmy sobie że Lewandowski zrywa sobie wiązadła ...(jak Garguła) i ....co z geniuszu włodarzy Lecha pozostaje ? ... no Peszko ... ale Stilić, Burić ?, nie przesadzajmy że są to takie asiory. My w tym czasie zatrudniliśmy Clebera, Marcelo , Kirma i Diaza (reprezentanci krajów silniejszych od Polski), Singlara, Alvareza . Można o nich różnie pisać ale NIE były to niewypały. Kupiliśmy też wg wielu najlepszego rozgrywającego (Gargułę) ale tu mieliśmy pecha. Trochę gorzej z Irsakiem, Isa Ba i Christowem ale takie rzeczy się zdarzają ... Co do budżetu: Pisanie tu o zarządzaniu przez notoryczne obcinanie budżetu jest nieuczciwe ... Trzeba po prostu podać kilka podstawowych liczb a te mówią że w 2008 r byliśmy na drugim miejscu w lidze z budżetem np 4 razy większym od Ruchu Chorzów ...... (3 miejsce w lidze). NIE SPROWADZAJMY DYSKUSJI O POPRAWIE W WIŚLE DO TOTALNEJ NEGACJI , TAK NAPRAWDĘ NIE PROPONUJĄC NIC KONKRETNEGO. Ja wolałbym abyś Markusie swoją fachowość skonkretyzował pokazując 2-3 zawodników z ligi których warto kupić .... ![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#2045
|
Cytuję tutaj kolegę, gdyż jest on przedstawicielem powszechnej opinii wiślackiej, w sprawie tolerowania MINIMALIZMU w tym klubie, przede wszystkim przez kibiców, zarówno tych prawdziwych, od kompleksów drugoligowych, jak i tych rozwydrzonych bachorów ery Wisły mistrzowskiej. Proszę się na mnie nie obrażać za prawdę i ostre moje słowa, ale Wisła potrzebuje wybuchowej wręcz atmosfery oczyszczenia z win i błędów wrodzonych. Proszę też moderatorów, aby pozwolili mi choć raz nazywać rzeczy i ludzi w Wiśle po imieniu. Te pogrubione słowa z cytatu kolegi po szalu, są kwintesencją problemów Wisły i przyczyną braku spełnienia marzeń Bogusława Cupiała, zarówno kiedyś, jak i obecnie. Nikt normalny, nigdy Wiśle nie zarzucał odpadania z klubami bogatszymi w pucharach. Ale już z Tibilisi owszem i wtedy był to moment zwrotny dla klubu. Jednak potem, słynne już słowa Kasperczaka o " niespodziance", zacytowane tutaj przez kolegę, zaczęły obowiązywać powszechnie, aż doszło do Levadii, po której mówi się, że "niespodzianką" od teraz będzie pokonywanie kogokolwiek przez Wisłę. Wisłę, która płaci piłkarzom największe pieniądze w tym kraju i to większe także od piłkarzy nie tylko z Levadii czy grającego w LM Debrecyna z bezboiskowych i postkomunistycznych Węgier, nie mówiąc tu o Bułgarskich czy Rumuńskich zespołach. Czy rację mają nasi szkoleniowcy od " słabej psychiki piłkarzy i niespodzianek" czy taki Petrescu od "zmanierowanych nierobów i hard worku" To są bzdury i absurdy, które oszołomy typu "Maciek Levadia" czy "Heniek Tibilisi", wciskają Cupiałowi do głowy od lat. To oni są winni wraz ze swoimi wybrańcami boiskowymi, oraz całą tą bandą "fryzjerów" polskiej piłki, tego kaleczenia piłki nożnej w Polsce i nadużywania pieniędzy takich Cupiałów. Będę bronił Cupiała do upadłego w tym szukaniu winnych. To nie Cupiał spieprzył kilkadziesiąt setek, w tym z PAO, sprowokował kilka samobójów, w tym z Lazio czy setki innych karygodnych błędów, niegodnych piłkarzy profesjonalnych. Owszem, że to się zdarza każdemu, ale nie non stop do cholery jasnej, jak w przypadku Wisły. Levadia, to nie tylko kompromitacja sportowa. To malwersacja ogromnych pieniędzy dla Wisły. Bo wiecie co te wszystkie piłkarsko-trenerskie kiksy oznaczały ? Brak ogromnych pieniędzy i brak rozwoju klubu. Brak pieniędzy na nowe transfery i boiska treningowe. Cupiał wyłożył kasę, którą Wisła mogła pomnożyć i rozwinąć, ale tego nie zrobiła. Nie może być tak, że na klub musi łożyć bez końca miasto czy właściciel. Klub musi wreszcie sam na siebie zarabiać a drogą do zarabiania są puchary przede wszystkim. Dlatego ja stanowczo mówię NIE takim bzdurom, jak w pogrubionym tekście kolegi po szalu. Nazywajmy rzeczy po imieniu. To piłkarze, trenerzy i działacze niszczą rozwój Wisły a nie Cupiał. To oni wiecznie odpadają z pucharów a ostatnio z takimi Levadiami. Nie wolno nam kibicom i klubowi, poddawać się ich terrorowi minimalizmu i tolerować takie gówno w ich wydaniu, gdyż puchary to jedyna droga do zarabiania przez klub, włącznie z promocją piłkarzy i ich sprzedażą. Mówimy o złym zarządzaniu klubu przez Cupiała ? Ludzie kochani, on ma wiele innych ważnych spraw i interesów na głowie i powierza Wisłę odpowiednim ludziom. I co ? Przez kilkanaście lat miotania się z róznymi Wiślakami i zbawcami klubu, powraca do dawnego Basałaja i Kapki, za których to, jeszcze jako tako ten klub funkcjonował i być może zostawi z przymusu Kasperczaka. Bo żeby postawić na zachodnich fachowców musiałby dołożyć kolejne 100 milionów zł, gdyż to pierwsze 100 milionów zł zostało zmarnowane przez polskich i wiślackich pseudo działaczy, trenerów i piłkarzy. Czy w tym klubie jest jakaś grupa wiślacka, zdolna wspomagać Cupiała, no może poza kibicami ? Byli już prezesami i trenerami wielcy Wiślacy i dali plamy większej, niż laicy Cupiała z TFK, którzy tym bardziej nie powinni, samodzielnie zarządzać tym klubem. Może pora na połączenie sił od nowa i wielką naprawę Wisły. Wisła potrzebuje stabilnej polityki klubowej, jak powietrza. Warunek jest jeden. Wszyscy w tym klubie muszą zmierzać do jednego celu. Wszyscy jak jeden mąż, od kibiców, po właściciela. Oprócz stadionu, potrzebujemy bazy treningowej i już tylko wyłącznie HARD WORKU wszystkich. Bo widać, że Cupiał się jeszcze nie poddał. Jak akceptuje Basałaja, tak Kasperczak to tylko plaster na krwawiącą tętnicę minmalizmu naszych piłkarzy. Czy my też musimy się poddawać niechlujstwu i minimalizmowi, tak jak robią to piłkarze i działacze, czy też wesprzemy właściciela w tej desperacji Wielkiej Wisły Cupiała ? Czy znowu po kolejnej Levadii będziemy śpiewać "Maciek Skorża" czy wreszcie zaśpiewamy " Maciek Levadia". Czy piłkarzom zaśpiewamy słynne "nic się nie stało" czy też wreszcie zaśpiewamy im "oddajcie pieniądze Wiśle". Mieli się zrehabilitować za dziurę budżetową po Levadii i nie dotrzymali słowa. Dlatego, dla mnie piłkarze po meczu z Pasami są zwyczajnymi pajacami a nie Wiślakami, czyli ludźmi honoru. Ale i tak ich nic nie zwolni od obowiązku dobrych występów w LE i kolejnym sezonie. Jeśli razem z Heńkiem i tutaj dadzą kolejny raz dupy, to u mnie nie będzie dla nich zlituj się. Bo w imię czego mam się nad nimi litować ? U mnie nie będzie tłumaczenia, dla najwięcej zarabiających w Polsce, piłkarzy Wisły i to żadnego tłumaczenia, zwłaszcza po ewentualnych kolejnych Levadiach lub Cracoviach. Ja w przypadku dalszych kompromitacji piłkarzy, ostatecznie postawiłbym na rewolucję kadrową i niemieckiego trenera od ciężkiej pracy na lata. Swoją drogą już teraz bym do tego zmierzał, krok po kroku, jeśli nie mógłbym dokonać tego jednorazowo. Na miejscu Basałaja, zacząłbym od zorganizowania pieniędzy na boiska treningowe i bazę. Szukałbym ich u ewentualnego operatora stadionu, którego wziąłbym pod skrzydła Wisły a nie odsyłałbym go do miasta. Być może kolejny sponsor strategiczny, byłby dla Wisły pomocny w tej sprawie. A potem już tylko niemiecki trener profesjonalny i HARD WORK ze świątecznymi bohaterami hattricków i innymi płaczkami w rajtuzach a nie w getrach, inaczej mówiąc z dotychczasowymi rozwydrzonymi minimalistami Wisły Cupiała.
Ostatnio edytowane przez kot : 17.05.2010 o godz. 16:09.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#2046
|
|
Sędzio,
Pamięć o 7 mistrzostwach w ciągu 10 lat, czy uczucie wdzięczności względem Cupiała niestety nie przekreślają dzisiejszego stanu klubu i rażących błędów, które popełniono i do których właściciel regularnie wraca. Same osiągnięcia w naszej lidze, gdzie profesjonalnych klubów nigdy naprawdę nie było, czy porównywanie się do innych polskich drużyn nie są żadną miarą dobrego zarządzania. Należy oddzielać wdzięczność za minione ligowe sukcesy od rzetelnej oceny jakości kierowania klubem przez ostatnie 13 lat i tego, co za prawie 100 mln zł wyłożonych na początku przez TF udało się trwałego stworzyć. Niestety, lepszej, czy choćby tylko godnej przyszłości nigdy nie buduje na wdzięczności i dawnych wynikach, tylko na twardych, konkretnych sprawach: kadra, polityka personalna, marketing, baza, fachowe zarządzanie, inwestycje, długofalowa strategia działania, kompetentni ludzie. A mówimy tu o przyszłości, nie zamykamy dziejów Wisły na roku 2010. Problem polega na tym, że dzięki polityce ostatnich lat, realizowanej nie bez wiedzy i udziału Cupiała, jesteśmy w miejscu, w którym nic z tego nie ma i nie widać szans na zmianę powyższego stanu rzeczy. To jest sytuacja skrajnie chora i niebezpieczna. Straty i koszty, które z tego tytułu powstają i jeszcze powstaną, spadną nie na mnie, czy Ciebie, tylko na Wisłę i samego Cupiała. Wiesz to równie dobrze jak ja.
Ostatnio edytowane przez Markus : 17.05.2010 o godz. 14:41.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#2047
|
|
Mimo wszystko nie jest źle. Dług wobec Telefoniki wynosi ok. 80 mln zł. Wartość piłkarzy, a także klubowej marki, zwłaszcza, że jest już nowy stadion, to ok. 60 - 70 mln zł. Zważywszy na słabe zarządzanie prze te lata, a także ilość transferowych pomyłek, to klub nie jest w złej sytuacji finansowej. Walter w Legii wydał jeszcze więcej pieniędzy, a poza mistrzostwem zdobytym za kadencji Dariusza W., nic wielkiego nie ugrał. Jeśłi chodzi o Wisłe, to niestety, a może na szczęście w tej chwili nastał taki okres, że brak realizacji postulatów, które wielokrotnie były podnoszone w tym temacie spowoduje, że Wisła stanie się 3 siłą w lidze. Wydaje mi się, że Cupiał zdaje sobie z tego sprawę i dlatego pomysł ponownego zatrudnienia Basałaja, który ma od początku zacząć załatwianie w klubie pewnych podstawowych spraw niezbędnych do właściwego rozwoju drużyny.
PS. Niektórzy twierdzą, że te 80 mln, to niebotyczny dług, który odstrasza potencjalnych inwestorów. W skali europejskiej są to jednak śmieszne pieniądze, bo np. taki rezerwowym bramkarz Manchesteru - Tomek Kuszczak przez 3 lata gry w tym klubie zarobił 30 mln zł. PS2. Jedynego czego możemy żałować w trakcie ery Cupiała, to tego, że gdyby Wisła była właściwie zarządzana, to odjechalibyśmy na lata świetlne pozostałym drużynom. Z jednej strony byłyby sukcesu w Europie, absolutna hegemonia w lidze, a z drugiej strony nie byłoby wielu emocji i takiej ogromnej radości ze zdobywanych kolejno tytułów mistrza Polski. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
#2048
|
Z resztą: nagle wszyscy znaleźli sobie kozła ofiarnego "ZŁE ZARZĄDZENIE". Czy my wiemy o czym mówimy ? Według mnie,z tym składem dało się ugrać więcej a prawdziwe powody "porażki" to: - mentalność zawodników !!! (kilka razy wydawało się im że są mocniejsi niż byli), - błąd Skorży z w przygotowaniu wydolnościowym i mentalnym do Lewadii, - słaba postawa P.Brożka co przy kontuzji Boguskiego i pomyłce z Christowem było decydujące o poziomie ataku, - Kontuzja Garguły (i rozpaczliwe szukanie playmakera; Irsak, Diaz, Isa Ba, nawet Piotr Brożek ...) - Gra na nie do końca swoim terenie ..... ![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2006
Offline |
#2049
|
Więc jeśli ktoś tu nie wie, o czym mówi, tym kimś jesteś Ty. Nikt z fatalnego zarządzania nie zrobił nagle kozła ofiarnego – ludzie od lat o nim piszą. Nie kupuję tej bajki, że gdyby nie zawodnicy, gra na wyjeździe, czy Skorża wszystko grałoby. To, że piłkarze w najważniejszych momentach dają dupy, też jest pochodną złego zarządzania – bo ktoś akurat na tych zawodników zgodził się dać kasę. I ktoś zatrudnił akurat takiego, a nie innego trenera. Ktoś zapewnił im takie, a nie inne warunki pracy. Zarządzanie Wisłą to nie tylko kilka tytułów w skandalicznie zorganizowanej i słabej lidze – to też wielomilionowy, niespłacalny dług wewnętrzny, brak sukcesów i coraz częstsze kompromitacje w Europie, brak struktur w klubie, zero szkolenia, bazy treningowej, sztab medyczny na poziomie wiejskich konowałów, marketing istniejący tylko na papierze. Trzeba być ślepym i tępym, by nie widzieć, jak duży stanowi to problem. ![]()
Tępiciel inkwizycji
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2006
Offline |
#2050
|
Teraz trzeba sobie zadać pytanie dlaczego taki stan rzeczy ma miejsce i co z tym fantem zrobić? Wg. mnie powinno zmienić się przede wszystkim myślenie/ nastawienie. Szczęście jest na wyciągnięcie ręki tylko trzeba umieć je sobie zorganizować, jak to mówił Wielki Szu jak nie pomorze to pozostaje lalka wudu ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#2051
|
|
Psychologiem to ma być trener a jak piłkarz ma jakiś problem to niech idzie na własną rękę do gabinetu psychologa jak swego czasu zrobił Franek.Nie róbmy z dorosłych facetów dzieci we mgle .
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2006
Offline |
#2052
|
|
To nie lata 80...mamy XXI i jest takie coś jak psycholog sportu/ trening mentalny. Praktycznie wszyscy wielcy sportowcy na świecie z tego korzystają.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#2053
|
|
Przecież w klubie nikt im nie zabrania korzystać z usług psychologa . Podałem przykład Frankowskiego nie bez powodu .
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2006
Offline |
#2054
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#2055
|
|
Łatwo jest usprawiedliwić słabą formę, brak talentu, słabe przygotowanie brakiem psychologa w klubie .
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#2056
|
|
Beenhakker był takim psychologiem, piłkarze uwierzyli w swoje umiejętności, i dodam od razu ze nie bylem jego zwolennikiem. A może trzeba z batem stać nad piłkarzami bo inaczej się nie da żeby wzięli się do roboty przez 90 min raz w tygodniu.I jeszcze jedna sprawa to, to że nie mamy już najlepszych piłkarzy w Polsce, potrzebne są wzmocnienia, nie wspomnę już o jakimkolwiek planie na przyszłość, klub nie jest zarządzany profesjonalnie, tym stwierdzeniem pewnie ameryki nie odkryłem, no ale tak jest.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#2057
|
|
Niektorym brakuje wiary we wlasne mozliwosci, poniewaz te mozliwosci sa zwyczajnie marne lub niewystarczajace. Proste jak drut. I co tu psycholog moze zdzialac ? Nauczycyc jednego z drugim grac w pilke czy jak?
Nawet farmakologiczne proby wplyniecia na zwiekszenie pewnosci u konkretnego delikwenta, nie spowoduja ze ten nagle rozwikla swoje problemy z - dajmy na to - celnoscia. Moze co najwyzej przestac unikac strzalow, ale te i tak beda przelatywac w odlegosci kilku metrow od bramki.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 17.05.2010 o godz. 19:08.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
#2058
|
|
Oczywiście oceniasz zarządzanie w Wiśle jako "dno i zero" ......... a o zarządzaniu wiesz pewnie niewiele.
Co do zarządzania podawałem wyżej link do obiektywnej oceny zarządzania w polskich klubach ... Poczytaj zanim zaczniesz powtarzać jak baran flekowanie wszystkiego co w Wiśle się działo przez ostatnie lata. http://www.ey.com/Publication/vwLUAssets/Raport_Ekstraklasy_2009/$FILE/Raport_Ekstraklasy_2009.pdf Artykuł sądząc po twojej wypowiedzi nie przekona cię bo ty jesteś z tych co na wszystkim się znają i wszystkich uważają za debili ... ale... pooglądaj sobie wykresy.
Ciekawym jakich to trenerów zarząd powinien zatrudnić .....oczywiście profesjonalistów ... a jakże ...a Skorża i Kasperczak to są pewnie odpowiedniki "wiejskich konowałów" jak raczyłeś napisać o lekarzach klubowych , wydając świadectwo swojej kulturze. Podejrzewam że znasz lekarzy klubowych tak samo jak zarządzanie w klubie i jesteś takim samym fachowcem w dziedzinie medycyny jak i menadżerem. No są pewnie lepsi trenerzy niż wymienieni ..... ale ciekawy jestem czy protestowałeś gdy ich zatrudniano. Co do ślepoty i tępoty ... daruje sobie ten poziom.
Ostatnio edytowane przez Grantar : 18.05.2010 o godz. 06:44.
![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#2059
|
|
Kordel_ Walker napisał(a):
Jeśli piłkarzom brakuje psychologa, to proszę bardzo. Przecież to nie kosztuje majątek a nawet jest normą w klubach pod obciążeniem presji wyników. Integracja nowych piłkarzy, zwłaszcza zagranicznych, zawsze przebiega łagodniej, pod taką kontrolą klubową. A i taki przykładowy Pawełek, zamiast frustracje za swoje permanentne kiksy, wylewać na fuckowanie kibiców a tym samym olewanie klubu, to może by ją przerobił na intensywniejsze treningi i skupienie meczowe. Podobnie inni frustraci boiskowi. Ja rozumiem także problemy piłkarzy po kontuzjach i bez dłuższej formy, czy mających rodzinne kłopoty. Ale co psycholog pomoże obibokom i minmalistom lub piłkarzom słabym, odstającym jakoscią gry i wyszkolenia, grającym za tą samą ogromną pensję od kilku sezonów, taką samą kaszanę i zdającym sobie z tego doskonale sprawę, takim jak przykładowy Łobodziński ? No właśnie, a swoją drogą kto miał rację : w tym swoistym przykładzie tolerowania dziadostwa i MINIMALIZMU, charakterystycznym w Wiśle nie tylko dla Pawełka, którego przytoczę tutaj z nazwiska, jako wzorcowy przykład wielu innych piłkarzy Wisły, charakteryzujących się nie tylko minmalizmem i niechlujstwem, ale i bezczelnością - kibice odreagowujący na powtarzalne co mecz kiksy Pawełka i żądajacy od klubu zakupu lepszego bramkarza ? czy - klub i kibice prawdziwi, tolerujący fucki Pawełka czyli jego notoryczne kiksy i wielce prawdopodobną groźbę kolejnej Levadii czy Cracovii ? Zgadzam się z Głowackim, że Wisła potrzebuje wzmocnień i konkurencji i to na każdej pozycji prawie, ale nie zgadzam się z jego uzasadnianiem tą potrzebą, porażek z Levadią czy Cracovią lub usprawiedliwianiem nadchodzącej, kolejnej "Levadii", która w LE już zagląda Wiśle w oczy, co słychać w wypowiedzi Głowackiego, jako raczej szukanie alibi i przygotowywanie klubu i kibiców na kolejną kompromitację. Bez przesady. Te wzmocnienia są niezbędne nie dla zdobycia mistrzostwa wyłącznie i przejścia zespołów pucharowych na poziomie Levadii, lecz przede wszystkim dla szans w pucharach na poziomie grup pucharowych, lub meczów bezpośrednio przed tymi grupami. Wiem, że Głowa nie może powiedzieć o których piłkarzy i pozycje mu chodzi, ale rozumiem, że najbardziej boli go całkowity brak jakości w ofensywie. Że obrona, mimo braku bramkarza, może stracić najwyżej jedną bramkę, ale ofensywa musi być zdolna strzelić więcej niż ZERO bramek. Tu zgadzam się z Głowackim, że każde dziecko w kraju wiedziało, że Wisła nie ma bramkarza i napastników i to od kilku już lat a nie od wczoraj a klub i kolejni trenerzy kupowali wszystkich, tylko nie tych właśnie piłkarzy. Zgadzam się także z kibicami żądającymi od lat stabilizacji w zarządzaniu klubem, tylko pragnę im zwrócić uwagę, że brak tej stabilizacji brał się od kolejnej kompromitacji pucharowej do kolejnej, po której kasy na zmiany było coraz mniej a konkurencja zmuszała Wisłę, do podnoszenia budżetu z roku na rok. Dlatego konsekwencje tych kompromitacji ponosili wszyscy w klubie, za wyjątkiem winnych najbardziej, czyli piłkarzy,gdyż trudniej było wymienić piłkarzy niż prezesów i trenerów a na dodatek, Ci którzy dobierali się piłkarzom do dupy, byli przez nich natychmiast zwalniani z klubu ( Petrescu ). Dlatego, ja krok po kroku, umiejętnie dążyłbym do przywrócenia w tym klubie normalności i wskazania piłkarzom, ich obowiązków, do tego stopnia, że każde odstające ogniwo boiskowe, byłoby najpierw natychmiast zastępowane a w razie braku pozytywnej jego reakcji, bezwzględnie wymieniane lub usuwane z klubu, aby wirus minimalizmu, został wypalony aż do kibicowskiego zrozumienia tej niezbędnej transformacji nas wszystkich. Tej wymiany treningowych i boiskowych minimalistów na HARD WORKERÓW, o pomyłkach transferowych nie wspominając i absolutnie nie trzymając ich do końca kontraktów, przynajmniej w pierwszej 18-tce drużynowej.
Ostatnio edytowane przez kot : 17.05.2010 o godz. 23:12.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??
Offline |
#2060
|
Wiec odpowiedz sie sama nasuwa. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
#2061
|
|
Oczywiście obrona dokonań ostatnich lat nie oznacza że wszystko jest ok a tylko głowa Jopa trochę krzywa.
Rzeczywiście kilka rzeczy trzeba zmienić. 1. Najważniejsze: marketing Nowy stadion to nowe możliwości ale i wyzwania ... Stadion pomieści więcej niż kiedykolwiek przychodziło kibiców ... Ne chodzi tu o hiciory; derby, Legia, Lech , puchary..... Potencjał tradycji i " kibicowski" jest wielki i nie wykorzystywany w pełni 2. Baza treningowa: Coś tam będzie pod trybunami .... Niestety na nowe boiska treningowe przy Reymonta na razie nie ma co liczyć. Najprostszym rozwiązaniem byłoby wykupienie w jakiejś formie obiektów w Myślenicach i dalsza ich rozbudowa 3. Nowi piłkarze: trudno tu coś mądrego napisać ...... każdy klub by chciał kupować (tanio ) rozwojowych super piłkarzy ale tu chyba nie ma jakiś geniuszy ..... czasem się trafi czasem nie . Jeśli Nowak i Onyszko przyjdą to jest dobry początek. Może Grosicki ? .... ![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#2062
|
no ale widzisz samo stworzenie takie bazy tez od razu nie da ci od razu takiego drugiego Kosowskiego. "wyprodukowanie" ze tak to ujme,takich zawodnikow to proces obliczony na dluzszy okres. tymczasem u nas jest takie cisnienie na wynik ze kibice po remisie wyzywaja pilkarzy i trenera,wiec jak nawet po takim szczegole widac w Wisle wszytsko jest robione na żywca...i dlatego tak to wyglada. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Junior Member
Od: 05.2010
Offline |
#2063
|
|
Panie Grantar napisal Pan:
Najprostszym rozwiązaniem byłoby wykupienie w jakiejś formie obiektów w Myślenicach i dalsza ich rozbudowa Niezgadzam sie - to jest malo profesjonalne rozwiazanie - codzienne podroze w korkach do Myslenic i z powrotem do Krakowa to strata czasu, zdenerwowanie,frustracja. No chyba ze Pan chce wszystkich z rodzinami skoszarowac w Myslenicach? Baza powinna byc jak najblizej miejsca zamieszkania. Pilkarz ma trenowac, a nie siedziec bezczynnie w autokarze/samochodzie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#2064
|
Dość powiedzieć, że w przeciągu ostatnich 5 lat, zarząd Wisły nie przekazał nawet 1 złotówki na działalność marketingową klubu. Wszystkie środki marketing musiał pozyskiwać sam- podpisując umowy barterowe itp. (i o zgrozo, na to zarząd też krzywo patrzył, bo wolałby, aby ze sprzedaży banerów była kasa, a nie jedynie reklama w mediach). W taki sposób nie da się prowadzić marketingu. Pytanie jest natomiast takie: czy Cupiałowi na tym w ogóle zależy? Bo moim zdaniem nie. Jak pokazuje historia, dla niego nie ma znaczenia baza treningowa, wychowankowie, marketing itp. Jedyne co go bawi, to pion sportowy, kupowanie zawdoników, zwalnianie trenrerów itp. To trochę tak, jak to mawia mój znajomy, jakby grał sobie w football managera na PC- kupić, sprzedać, wygrać parę meczy, a jak mu się znudz, wyłącza komputer. Po kilku miesiącach znów sobie przypomina o gierce i znów włącza komputer i od nowa... |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
#2065
|
|
Od Reymonta jest to 27 km .... uciążliwe ale:
1. Pisząc najprościej miałem na myśli raczej :"najszybciej" ... 2. Godziny rozpoczynania treningów można dostosować tak aby dojazd nie odbywał się w korkach 3. Oczywiście docelowo musi powstać parę porządnych boisk przy Reymonta ale nie będzie to kwestia 1 roku chociażby z uwagi na kończenie budowy stadionu ..... Tak na marginesie: mam nadzieję że będzie to wyglądać tak jak wg ostatniego projektu ... Chociaż gdzieś czytałem że albo boiska albo parkingi ......
Ostatnio edytowane przez Grantar : 21.05.2010 o godz. 11:58.
![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2006
Offline |
#2066
|
Nie tym tonem. Znów nie masz pojęcia o czym piszesz, ale to tylko Twój problem, do którego w ogole nie zamierzam się odnosić. Mogę jedynie stwierdzić, że zabawnie wykazuje się błędy Twojego rozumowania i ogląda, jak się miotasz. Ja od 7 lat jestem wiceprezesem jednej z krakowskich firm, gdzie zawodowo zajmuję się zarządzaniem jako „personal menager”. Więc w przeciwieństwie do Ciebie wiem jak powinno wyglądać profesjonalne prowadzenie przedsiębiorstwa i zarządzanie jego zasobami nie tylko ludzkimi. Więc jak o czymś nie masz pojęcia, lepiej się nie wypowiadaj – choć może nie, bo już wtedy nie będzie aż tak zabawnie. To, co się dzieje od lat w Wiśle, gdzie owszem, o czym wszyscy wiedzą: marketing to dno, scouting zero, baza dno, szkolenie dno, planowanie dno, prezesa nie ma itd. nie spełnia żadnych standardów nowoczesnego kierowania firmą i w najmniejszym stopniu nie może być nazwane dobrym zarządzaniem. A raport firmy Ernst&Young, którym uparcie szastasz …Czego on ma dowodzić? Że nasze struktury wewnątrz klubowe działają poprawnie, bo zostały ogólnie ocenione wyżej od struktur Zagłębia, Bełchatowa i spółki? Raport nie weryfikuje jakości zarządzania w Wiśle, pokazuje tylko jak wygląda ono na tle burdelu u pozostałych polskich klubów i to sprzed paru lat. Nie jest sztuką lepiej wypadać tam od Odry czy innej Cracovii– to niczego nie dowodzi i nie jest miarodajne. Nikomu nie wmówisz, że jest inaczej. Jakość zarządzania Wisły ma weryfikować poziom zarządzania w Polonii Bytom poprzez znalezienie się niżej w klasyfikacji jakiejś firmy? Ot, rozumowanie made in Grantar… ![]() A jeśli chodzi o odpowiedzialność zarządu za dobór takich, a nie innych piłkarzy…Owszem, wybierają ich trenerzy, ale w ramach warunków określonych przez szefów (np.: placowych). To włodarze Wisły decydują też, jakich trenerów zatrudniać, ponosząc odpowiedzialność za swoje i ich wybory. Totalną bzdurą jest zatem mówienie, że sposób zarządzania klubem nie wpływa na jakość pracowników tego klubu, czyli zawodników. Wiem, że nie musisz nawet tak oczywistych spraw rozumieć, w czym wcale nie różnisz się od niektórych polskich działaczy, którzy zatrzymali się na etapie Polski Ludowej i sportu amatorskiego.
Ostatnio edytowane przez Lemur : 18.05.2010 o godz. 14:08.
![]()
Tępiciel inkwizycji
|
|
|
|
Member
Od: 10.2009
Skąd: Myślenice
Offline |
#2067
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??
Offline |
#2068
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#2069
|
|
Chyba żartujesz. Trzeba kadry szkoleniowej, która odpowiednio pokieruje młodych graczy. I nie tych co mają teraz 12 lat. Zdecydowanie za późno. Trzeba zaczynać od nowa z 6 latkami
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??
Offline |
#2070
|
.Kurde nie przeczytales poprzedniego postu i odpowiedzi na nie wojtasa i wyszlo to co wyszlo . |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|