
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Online |
#61
|
|
Jak istotną sprawą jest gra na własnym stadionie przy fanatycznej publiczności pokazał przykład nie tylko Wisły, ale przede wszystkim Lecha i Legii. Dlatego ten element przyczynił się w znacznym stopniu do przegrania tytułu.
Drugi czynnik to fatalna polityka transferowa klubu. Ciągle liczono na to, że skoro się udało dwa lata temu, rok temu, to uda się i teraz. Nie wzięto pod uwagę faktu, że mogą się zdarzyć kontuzje, które akurat nam się przydarzyły w okresie przygotowawczym Brak wartościowych zmienników dla Brożka czy Boguskiego dał określony efekt w postaci fatalnej siły ofensywnej naszego zespołu. Ta fatalna polityka transferowa nie wzięła się jednak z powietrza. Jest ona według mnie wypadkową dwóch czynników: Po pierwsze, braku pieniędzy na transfery, który wyniknął z dziury budżetowej, jaką sprezentował nam Skorża. Klub w pierwszej kolejności myślał, jak dopiąć budżet,a dopiero później, czy zostało coś na transfery. Po drugie z fatalnej organizacji w naszym klubie na szczeblach władz. Nie docenia się u nas skautingu, nie rozwija marketingu. O transferach decyduje Rada Nadzorcza, która wykonuje swoje czynności bo musi, a nie bo chce. Ci ludzie nie mają pojęcia o piłce a interesuje ich tylko pieniądz. Traktują Wisłę jak dojną krowę. Nie mamy dyrektora sportowego z prawdziwego zdarzenia, nie mówiąc już o prezesie, którego zwalnia się bez słowa wytłumaczenia. Ten wózek jest ciągnięty w dwie różne strony. Sam Cupiał: no cóż, ile zrobił dla naszego klubu, nie trzeba nikomu chyba tłumaczyć. Ale myślę, że nadszedł czas, aby w końcu się określił. Albo w lewo, albo w prawo. Czy Cupiał faktycznie chce tej ligi mistrzów, czy po prostu trzyma klub bo nie ma go komu sprzedać? To chyba najważniejsze pytanie, na jakie chciałbym poznać odpowiedź. Jeśli dalej chcemy LM, jeśli nie chcemy, aby Lech nam uciekł, muszą znaleźć się pieniądze. Jeśli Cupiał nie chce ich dać, jego prawo. Ale musi w takim razie zweryfikować swoje plany i oczekiwania w stosunku do drużyny. A jeśli chodzi o bezpośrednią przyczynę utraty mistrzostwa, to wg. mnie były to pierwsze trzy kolejki wiosny. Straciliśmy wydawałoby się bezpieczną przewagę, Lech zwietrzył swoją szansę, a nam zaczęły się smażyć tyłki. Gdyby nie to, mecze z Koroną czy Cracovią nie miały by większego znaczenia dla układu tabeli. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Skąd: Gorlice
Offline |
#62
|
|
Ja również chciałbym dorzucić swoje "3 grosze". Wszyscy wypominamy złe transfery i nieudolność naszych działaczy. I niestety zgadza się. Transfery Jopa czy Hristova w czym niby miały pomóc? Czy Mariusz Jop to jest obrońca na miarę Mistrzów Polski? Chyba nie. Hristov - piłkarz bardzo utalentowany, strzelał kiedyś dużo bramek i to wszystko. Przyszedł do nas po kontuzji i co? Wszyscy chyba liczyli, że jego instyknt snajperski się u nas odrodzi. A co Wisła to jakieś uzdrowisko jest? Nie mamy prawdziwego napastnika na dzień dzisiejszy. No liczę na to, że Paweł Brożek w końcu zacznie strzelać seryjnie. Jak nie to mamy poważny problem, bo pasowałby sięgnąć po 2-3 prawdziwych napastników. Niestety taka jest rzeczywistość. Boguski zdecydowanie na sprzedaż, Małecki na rezerwę, już nie mówię o Hristovie. Jeśli oczywiście nasz zarząd ściągnie w końcu normalnych piłkarzy. Kolejną głupotą była sprzedaż Ilie Cebanu. Znalazł miejscę wtedy w Mistrzu Rosji, a w Mistrzu Polski nie? Bardzo utalentowany bramkarz i gdy wchodził to jego interwencje nie powodowały u kibiców palpilacji serca... Miejmy nadzieję, że Arek Onyszko dojdzie do Wisły, ale on ma przecież 36 lat i też nie będzie grału nas przez kolejne lata. Trzeba myśleć też przyszłościowo... Dodatkowo warto wspomnieć o naszych skrzydłach. Jak widzę dośrodkowania "Małego" 20 metrów nad ziemią to usnąć idzie. Nie tak gra się w nowoczesny futbol, wystarczy spojrzeć na takiego Obraniaka. Kirm po przyjściu do nas zapowiadał się bardzo dobrze, ale niestety jakoś nie może się odblokować. On powinien zdecydowanie zostać, bo myślę, że z tego piłkarza może być na prawdę WIELKI pożytek, bo potencjał ma ogromny. Łobodziński na sprzedaż. Podpisuję się pod słowami "Kosa wróć!".
deaclan wspomniał o boiskowym przywódcy. Nie mamy takiego. Takim był Baszczyński i oddanie go bylo kolejną głupotą. Głowacki ? Sobolewski? Brożek ? To nie są prawdziwi twardziele z jajami, którzy mogliby wstrząsnąć drużyną. Ewentualnie "Sobol", jednak to przecież jest z natury cichy człowiek, nie rozmawiający z mediami. Kolejną przyczyną jest na pewno brak atutu własnego stadionu. Magia Reymonta 22 nie pomogła nam w tym sezonie. Spójrzmy jednak na to z innej strony. Zaczęliśmy w lidze bardzo dobrze wygrywając kolejne mecze. Coś jednak stanęło. Wybaczcie, ale Ci piłkarze to są w koncu yy profesjonaliści i powinni umieć grać na każdym normalnym boisku. Warto wspomnieć też o dziurze budżetowej, która wzięła się z kilku powodów: - Wilczek ustalił budżet na to, że przejdziemy Levadię i zakupił Kirmą oraz wypożyczył Alvarez - Strata sponsora jakim był Bet-at-home - Brak korzyści ze sprzedaży biletów - Wynajmowanie stadionu i oczywiście dojazdy Do tego bajzel w klubie i porazka gotowa
Ostatnio edytowane przez Billy : 16.05.2010 o godz. 09:25.
|
|
|
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#63
|
|
Głównym powodem, że nie jesteśmy mistrzem jest to, że nasi piłkarze mają zbyt dobrze. W sposób widoczny lekceważą swoje obowiązki. Jeśli kar nie mają, to wiadomo, że wolą szpanować nowym samochodem niż walczyć na boisku. Determinacji zabrakło w większości spotkań, czasem na farcie udało się wygrać. Dopóki niektórzy zawodnicy będą zarabiać 100 tys. miesięcznie, a umiejętności mają na 10 tys., to nic nie osiągniemy. Tu potrzeba rewolucji. Wywalić Kirma, Diaza, Jirsaka, Boguskiego, Brożków, Christowa, Singlara, Łobodzińskiego, Gargułę, Jopa, Pawełka, Juszczyka, nawet Małeckiego. Z tymi piłkarzami, z ich mentalnością nie ma szans na osiągnięcie sukcesu, a swoją postawą będą dalej kompromitować Nasz klub. Jeśli w Wiśle ważne funkcje sprawują funkcjonariusze SB, to wiadomo, że nic się nie zmieni. Przyjdzie kilku darmowych przeciętniaków i klub nie będzie się rozwijał.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Offline |
#64
|
|
Powinno być tak, że jest stała kwota jaką dostaje piłkarz za mecz a reszta uzależniona od wyników i już co mecz było by gryzienie trawy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#65
|
|
no tylko najpierw trzeba taki kontrakt podpisać
![]() |
|
|
|
Junior Member
Od: 02.2009
Skąd: Podhale
Offline |
#66
|
|
Odnoszę wrażenie, że polskie kluby to towarzystwo wzajemnej adoracji. A prawda jest, a raczej powinna być taka: Po pierwsze, to jest miejsce pracy. Zatrudniając zawodnika klub oczekuje od niego wszystkiego tego czego należy w takich wypadkach oczekiwać. Jeśli nie mieści się w ramach zespołu pod względem taktyczno wydolnościowym, a co za tym idzie nie spełnia pokładanych nadziei to nie powinno się go zatrudniać albo zwolnić. Proste. Po drugie, na taktyczno operacyjne manewry typu ten mecz możemy nieco odpuścić, bo za 3 dni czeka nas ciężka przeprawa na wyjezdzie mogą pozwolić sobie kluby mające długą ławkę odpowiedniej jakości.Patrzymy na polską piłkę przez pryzmat lig zachodnioeuropejskich. Pomarzyć jest sprawą ludzką. Tylko niestety poprzez nikłą zasobność portfela jest jak jest. Pamiętacie czasy kiedy graliśmy np z Lazio? Byliśmy wtedy na topie.Spoczęcie na laurach nie przynosi chwały. Kiedy zbliża się koniec sezonu np takiego jak ten, kiedy byle wpadka kosztuje utratę mistrzostwa już chyba ze względów ambicjonalnych powinno się wykrzesać trochę sił aby nie stracić twarzy. Tak indywidualnie, jak i jako klub. Dlatego dopóki zawodnik z uwagi na zasobność portfela swojego pracodawcy będzie czuł się niezagrożony utratą pracy, nie będzie się wysilał.Co do człowieka nazwiskiem Jop. Pamiętam jego wpadki jakiś czas temu w reprezentacji. Trzeba zmienić styl myślenia od poziomu zarządu do poziomu zawodnika. Bycie Mistrzem Polski zobowiązuje. Skoro jest się na topie wręcz nie wypada pozwolić sobie na tego typu wpadki. Chociażby dlatego, że w końcowym efekcie przynosi to wymierne korzyści.Mam rację? Pozdrawiam wszystkich.,.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Staszów
Offline |
#67
|
|
Po raz kolejny trafiony artykuł na weszło.com, a to jego fragment:
Potrzebne są wzmocnienia. Dobry bramkarz i napastnik potrzebny od teraz. Ale od kiedy to już wiemy? |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2009
Offline |
#68
|
|
Pozwolę sobie przekopiować mojego posta z tego wątku, bo tutaj bardziej pasuje (jeśli idzie o skutki naszego trzynastego pechowego wicemistrzostwa):
Jak (Cupiał) nie da (teraz w nowym sezonie zastrzyku) kasy, to Amikolech nam już niebezpiecznie odjedzie i będzie po ptokach z budowaniem silnego klubu, na czym pewnie Prezesowi zależy, bo inaczej dałby sobie już dawno siana. Wprawny biznesmen na pewno zdaje sobie z tego sprawę. Wie, że nie można ciągle się obrażać na sytuację i nie dawać kasy licząc, że wyniki przyjdą same na przekór wszystkiemu, że dalej będziemy skupować piłkarski szrot za grosze i że ten szrot zapewni sukcesy. Nie chcę przez to krytykować Cupiała, bo przez ostatni rok miał prawo obrazić się na Wisłę - przegrana z Levadią to było kuriozum po którym można było stracić cierpliwość. Poza tym gdyby Cupiał nie ukarał w jakiś sposób Wisły, to w klubie dalej byłaby samowolka - czy są sukcesy czy wtopy kasa zawsze jest. A tak być nie mogło i ja tu Cupiała rozumiem. Teraz natomiast mamy inną już piłkarską rzeczywistość. Amika zasłużenie czy nie zdobywa mistrzostwo i trzeba odpowiednio do tej sytuacji się dostosować. Albo się dostosujemy, albo zginiemy. Wydaje mi się, że Cupiał przystąpi do ofensywy, bo inaczej postąpić tu nie można i on czuje tego bluesa. Poniekąd jest to ekscytująca sytuacja dla właściciela klubu, dla kogoś, kto zbudował swoje imperium, fascynująca bowiem nie jest tyle przewaga, ale jej budowanie. Przez ostatnie wiele lat dominowaliśmy. Raz wprawiona machina leciała siłą swego pędu i wiele z tym klubem nie trzeba było robić - i tak byliśmy najlepsi. To wielu uśpiło, popełniono wiele błędów po drodze, aż przewaga stopniała i wyrósł nam nagle znikąd nowy konkurent w osobie "KKS'a", który niczym feniks z popiołów powstał po bankructwie i upadku WKP Lecha Poznań i przejęciu go przez Amikę. Teraz trzeba budować od nowa, tym bardziej, że wiele rzeczy w klubie po prostu nie funkcjonuje - pion sportowy, marketing i tak dalej. Liczę na to, że Cupiał nie pozwoli swojemu klubowi zginąć, a nowa sytuacja podrażni jego ambicje oraz po prostu popchnie do pewnych koniecznych działań, dla dobra Wisły Kraków. Inaczej być po prostu nie może. edit: Remis z Odrą podsumowuje dobrze ten sezon. Do domu, odpocząć, "grubą krechą" odkreślić ten ostatni rok, by za niedługo wziąć się do roboty i pracować już na nowe konto. Liga Europejska czeka. http://wislakrakow.com/forum/showpos...&postcount=314 [/I] |
|
|
|
dziarski chłop
Od: 04.2005
Offline |
#69
|
|
Pytanie jest jedno - co zmieniłoby w sytuacji Wisły mistrzostwo? NIC poza tym ,że wpadłoby ciut więcej kasy za owe mistrzostwo i za transmisje z eliminacyjnego meczu do LM który przegralibyśmu z kretesem.
Oczyiście, że samo mistrzostwo jest wartośćią samą w sobie ale - nie w tej lidze, nie z tymi klubami i nie z tym poziomem. Mistrzostwo Polski obecnie swoim prestiżem jest trochę ważniejsze od Pucharu Wójta/Sołtysa Wąchocka
Ostatnio edytowane przez sambo : 16.05.2010 o godz. 13:06.
![]()
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#70
|
Ja nie jestem kibicem "polskiej piłki" a tylko Wisły i reprezentacji, w tym kontekście zdobyte MP przez Lecha może oznaczać że bardziej nam odjadą. A pewnie wiesz że łatwiej teraz awansować do LM niż LE... Więc jest o co "płakać" niestety ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2008
Skąd: R22 Krk Południe
Offline |
#71
|
|
Po pierwsze: nie traktuję drugiego miejsca jako porażki .
Patrząc na bardzo przeciętny poziom sportowy i organizacyjny nasze długie liderowanie było na wyrost. Chaos i roszady w samym klubie są wszystkim zainteresowanym znane nie od dziś . Piłkarsko konkurencja też była od nas lepsza. Nawet tamtym z Kałuży sprezentowaliśmy 4 pkt. Nie do uwierzenia. Strona sportowa ? 60% meczów naszej Wisełki było conajmniej "trudne do oglądania". Poziom i jakość gry mierna. Większość piłkarzy nie pokazuje "potencjału" który podobno posiada , kilku najważniejszych jest baaardzo przepłaconych , nie mają konkurencji będąc kompletnie bez formy (z różnych powodów). Amika już w zeszłym sezonie na własne życzenie oddała nam tytuł. W tym roku limit szczęścia się skończył ,w tragikomicznych okolicznościach (Jop) Prawda jest taka że Amika już w zeszłym sezonie na własne życzenie zrezygnowała z tytułu. Czy wyciągniermy słuszne wnioski i konieczne działania ? My kibice na pewno , choć mimłość jest ślepa. Zarząd i Boguś , jakoś nie sądzę żeby coś mądrego wymyślili , bardziej widzę tu nerwówkę i sportową stagnację. Wiadomo że kto stoi ten się cofa. Obym się mylił. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#72
|
|
- Zabrakło skuteczności
- Wypada tylko przeprosić kibiców ... |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#73
|
|
- brak gry na Reymonta
- plaga z kontuzjami u najlepszych pilkarzy - nonszalancja przy prowadzeniu ![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#74
|
|
Przed sezonem drugie miejsce wydawałoby się niezłym osiągnięciem. Po remisie z Cracovią jest szokiem. Wszystkie piania na cześć kuchenek czy samobiczowanie się nie zmienią faktu, że niewłaściwy kąt odbicia piłki od głowy Jopa zmienił wydawało się pewne już mistrzostwo w smętną porażkę, po której możemy się nie podnieść.
Nie wiem jak wygląda budżet klubu ale dzięki porażce z Levadią nie mieliśmy szansy zarobić pieniędzy, które pozwoliłyby nam kupić paru niezłych piłkarzy i dominować w lidze. Narzekamy - słusznie często - na poziom naszej ligi ale okazuje się, że snajper z Bułgarii nie nadąża za akcją, że gwiazda ze Słowenii wchodzi dzięki uprzejmości trenera z ławki i gra ogony bo na więcej nie zasługuje. Więc może ta liga nie jest aż tak zła? Albo - co na jedno wychodzi - są jeszcze gorsze! Wracając do Wisły- niesamowity w tym roku był spadek jakości gry. Najlepsze mecze jesienią to wyjazd z Lubinem i przegrany mecz z Amicą która zmieniła nazwę na Lech. Początek wiosny to tragedia! Tak wolnych, człapiących nie mających startu do piłki zawodników Wisły sobie nie przypominam. I styl gry ze słynną dzidą jako jedynym wyspecjalizowanym elementem taktyki zaczepnej! Zmiana trenera (no szok oczywisty!) zmieniła nieco tę jakość gry. Powoli, bardzo niechętnie piłkarze zaczęli grać podaniami krótkimi, czasami nawet wychodzić na pozycje. Ale dwóch rzeczy nie dało się (nie umiało się?) poprawić: skuteczność wołała o pomstę do nieba, a zapas sił do biegania (ochoty?) nie starczał na więcej niż jeden mecz w tygodniu. Nie wiem czy z tymi piłkarzami mamy jakiekolwiek szanse w pucharach. By mieć jakiekolwiek sukcesy trzeba mieć piłkarzy strzelających bramki - skutecznych. Lech miał Lewandowskiego. My niedoleczonego zmanierowanego Brożka, który i tak strzelał najwięcej. Sytuacje za Kasperczaka zaczęliśmy stwarzać ale ktoś je musi wykorzystywać! Bez tego grożą nam mecze takie jak z Odrą - zamiast 5:0 mieliśmy 1:1 albo takie jak z Levadią. Co dalej? B. Basałaj rozpoczynając 1 czerwca pracę będzie miał sporo do zrobienia. W tym sezonie zaniedbań jest tak wiele, że pracy będzie miał mnóstwo. Stworzyć trzeba struktury, dzięki którym klub będzie mógł powalczyć w pucharach i zarabiać pieniądze niezbędne do rozwoju. Bo przecież Wiła powinna nadal grać o wysokie cele. |
|
|
|
Banita
Od: 05.2010
Skąd: Kraków
Offline |
#75
|
|
|
|
|
dziarski chłop
Od: 04.2005
Offline |
#76
|
powiem tak - kiedy w 98 TF wpompowało tyle kasy, żeby ze strefy spadkowej zakończyć sezon na 3 miejscu bodaj - to samo 3 miejsce wtedy cieszyło bardziej niż mistrz rok później. Samo mistrzostwo też pięknie smakowało na początku. Wtedy były szumne zapowiedzi i ogólny klimat potęgi. Kiedy jednak poczęło się dostawać w tyłek z traktorzystami w meczach spoza klubami z Polski wtedy doszło do mnie coś, czego wcześniej nie wiedziałem. A to, że Wisła jest cieniutka cienizną ligi w której gra oraz to, że TF nie opłaca się wydawania więcej pieniedzy niż wydaje - pomimo przeciwnych głosów oburzenia jeszcze dziś pojawiajacych się omnibusów forumowych. Cieszy jednak fakt, że TF ma potencjał taki, że może dołożyć więcej niz obecnie - strategia jednak jest zachowawcza. TF bedzie sie opłacało wydać kasę wtedy, kiedy ta inwestycja będzie miałą jakąś wartość. A wartość bedzie wtedy, kiedy takich zespołów jak Wisła będzie w lidze więcej. Paradoksalnie - dla Wisły może być lepiej, jeśli pojawią się zespoły w lidze lepsze od niej. Jeśli bowiem przez 10 lat nie udało stworzyć drużyny na miarę LM- to właśnie drużyne taką pomoze stworzyć konkurencja. Większą wartość ma wkład w drużynę, która gra w lidze mocniejszej niż słabszej. ![]()
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2009
Skąd: Krynica Zdrój
Offline |
#77
|
|
Po pierwsze jeśli mówimy, że nie ma mistrza dzięki Jopowi to czysta ludzka głupota. Tylko człowiek, który nie umie dokładnie analizować powie, że Mariusz Jop dał mistrzostwo Lechowi.
Po pierwsze jeśli chcieliśmy mieć tego mistrza, trzeba było wygrać m.in. derby na jesieni, mecz z Arką na SS, z Koroną i przynajmniej zremisować spotkania z Bełchatowem i jesienne z Lechem i Legią. Wtedy nikt by nie trząsł portkami podczas derbów, czy my strzelimy tego JEDNEGO chociaż gola od Cracovii, czy nie. A i sytuacji było o wiele więcej, no ale tak - z tą skutecznością to trudno jest coś wywojować. Bo wtedy, gdyby te mecze wyżej wymienione były by chociaż zremisowane, nikt nie martwiłby się podczas derbów o konieczne 3 pkt., a remis po interwencji Jopa przeklinalibyśmy tylko w kontekście tego, że w derbach padł remis... Aha i bez napastników bramkostrzelnych to ciężko będzie o cokolwiek, ale to inna historia. Więc jak widać zawiniła cała drużyna w sezonie. Ale potem pod koniec sezonu taki skutek - co mecz gramy z nożem na gardle, żeby a nóż nie zremisować, nie mówiąc o porażce i wystarczy jeden mały błąd, żeby fetę na rynku odłożyć na za rok... |
|
|
|
Banita
Od: 05.2010
Skąd: Kraków
Offline |
#78
|
|
Ja tak z innej beczki, ale zastanawialiście się nad powołaniem Boguskiego do kadry?!? Absurd. Ja osobiście uważam, że to byłby świetny zmiennik w Wiśle, ale na pierwszą drużynę się nie nadaje (zawodnik, który ma notorycznie problemy z przyjęciem piłki i mistrzostwo Polski?).
Nie wiem jak będzie wyglądała polityka kadrowa Lecha w przerwie letniej, ale jeżeli się nie wzmocnimy (bramkarz, obrońca, pomocnik, napastnik), to możemy zapomnieć o mistrzostwie i w przyszłym sezonie. Najlepiej byłoby wymienić połowę drużyny, ale o tym możemy pomarzyć. P.S Może Franek wróci na rok
Ostatnio edytowane przez luke_g : 16.05.2010 o godz. 16:19.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#79
|
|
Tak samo z wywaleniem Boguskiego. Rafal jest po ciezkiej kontuzji, stracil wieksza czesc sezonu, a na wiosne zaliczyl 5 goli i asyste. Moze bez szalu, moze jego gra kiepsciutko wyglada, ale jednak w poprzednich 2 sezonach nikt nie mowil, zeby go "wyjebac". Porzadnie przepracuje okres przygotowawczy i wroci do formy. Idealny zmiennik.
|
|
|
|
Banita
Od: 05.2010
Skąd: Kraków
Offline |
#80
|
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: N-H
Offline |
#81
|
|
Tak na otarcie łez MISTRZEM POLSKI JEST WISŁA !!!
http://www.weszlo.com/news/4952 a serio przyczyną główną jest wadliwe zarządzanie klubem (roszady, wakaty w zarządzie, brak polityki marketingowej, brak infrastruktury sportowej, brak polityki transferowej) a skutki... hm... niech skutkiem będzie zapełniony nowy stadion i niech p. Cupiał przekona się po raz wtóry, że jest Nas tysiące, dziesiątki tysięcy osób, którym dobro klubu leży w sercu. Myślę, że nie jest trudno znależć wsród Nas osoby, które także w sposób profesjonalny mogłyby działać na rzecz klubu. ![]()
Porter
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Offline |
#82
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#83
|
![]() Sprawdź, ile Patryk ma lat i może dostosuj trochę swoje oczekiwania do tego oraz do faktu, że to tak naprawdę jego pierwszy sezon w poważnej piłce (o ile naszą piłkę można tak traktować). Gdyby był liderem i zawsze podejmował na boisku właściwe decyzje, to już by go w Wiśle nie było. Takich piłkarskich geniuszy wyławia się na bardzo wczesnym etapie i bierze do najsilniejszych lig. Po prostu - dowalacie się do Patryka, choć akurat on ma jeszcze czas aby doświadczenia nabrać. Pomijam już fakt, że bez niego obecna Wisła to byłby koszmar z bezpłciowymi Łobodzińskim, Kirmem i Jirsakiem snującymi się po boisku. Powtarzam raz jeszcze - macie Legię jako przykład "drużyny", z której usunięto kręgosłup. Tego byście chcieli? Żadnych krzyków, przekleństw, emocji, tylko wiecznie uśmiechniętego jak po Prozaku "Pączka"? ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2008
Skąd: wielkopolskie
Offline |
#84
|
|
Nie wiem dlaczego jedziecie też tak po Boguskim. Chłop w końcu wyszedł z kontuzji. Nawet pare bramek strzelił. A że jest słabszy fizycznie to co zrobić? Taki już poprostu jest, gdy jest w formie wydaje mi sie ze jest jednym z najlepszych piłkarzy Wisły.
![]()
Jovanovic - masz plusa.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Getta
Offline |
#85
|
|
Pierwsze co powinni zrobić to wywalić z tej drużyny Małeckiego, który swoim zachowaniem na boisku ciągle pokazuje jakim jest burakiem. Dopóki tacy ludzie będą u nas grali, to nie ma szans na żadne sukcesy. Prostactwo pełną gębą .
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2008
Skąd: wielkopolskie
Offline |
#86
|
Komedia. Chcecie mieć druzyne gosci którzy graja bez słowa na boisku? To nie jest balet.****A MAĆ Czasami przesadza, ale dajcie mu sie wyszaleć ktoś musi szarpać tą drużyna bo Głowa i Sobol już nie młodzi. ![]()
Jovanovic - masz plusa.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#87
|
|
Czy Ty rozumiesz co piszesz? A niech będzie burakiem byleby dobrze grał (Piłkarze mają dobrze grac w piłkę i z tego są rozliczani przede wszystkim). Sądzę że inni potrafią się odgryźć więc krzywda nikomu się nie dzieje. Po nim widać że przynajmniej mu zależy.
![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#88
|
![]()
http://www.youtube.com/watch?v=vbTMz...layer_embedded Zaczyna się od piknika....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Getta
Offline |
#89
|
|
Gra co najwyżej średnio, a morde ma jak stąd do Warszawy. Widziałeś zawodnika Realu, Barcelony, Manchesteru czy jakiegokolwiek innego poważnego klubu, który zachowuje tak jak ten niewykształcony burak ?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#90
|
|
Heh już kiedyś pisałem w podobnym tonie, dostałem bana w nagrodę
![]() |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|