The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Lewy'88
Senior Member
 
 
Od: 11.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#541
Stary 12.05.2010, 09:44
Bądźmy w Wisłą do końca jak to na prawdziwych kibiców przystało, już nic nie zmienimy i żalenie się na forum nic nie da. Zgadzam się z kimś kto pisał wcześniej, zmiana trenera nic nie da bo prawdziwą drużynę buduję się latami, a nie w pół sezonu..
"Każdy ma w życiu swoje Westerplatte"
Odpowiedz cytując
W_S
Junior Member
 
 
Od: 07.2008
Skąd: Górny Śląsk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#542
Stary 12.05.2010, 09:44
Historia spotkań na BUŁGARSKIEJ:


1985/1986: Lech – Zagłębie 1:1
1986/1987: Lech – Zagłębie 3:1
1987/1988: Lech – Zagłębie 0:2
1989/1990: Lech – Zagłębie 3:1
1990/1991: Lech – Zagłębie 2:1
1991/1992: Lech – Zagłębie 1:0
1992/1993: Lech – Zagłębie 2:0
1993/1994: Lech – Zagłębie 4:0
1994/1995: Lech – Zagłębie 2:1
1995/1996: Lech – Zagłębie 0:0
1996/1997: Lech – Zagłębie 1:2
1997/1998: Lech – Zagłębie 2:1
1998/1999: Lech – Zagłębie 4:0
1999/2000: Lech – Zagłębie 2:0
2002/2003: Lech – Zagłębie 0:0
2004/2005: Lech – Zagłębie 2:0
2005/2006: Lech – Zagłębie 0:1
2006/2007: Lech – Zagłębie 0:2
2007/2008: Lech – Zagłębie 0:0

ZWYCIĘSTWA: 4
PORAŻKI: 11
REMISY: 3
popatrzcie na historię 3 ostatnich spotkań TRZEBA WIERZYĆ !!
Odpowiedz cytując
7 kotów
P.N.R.I.
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Dogville

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#543
Stary 12.05.2010, 09:46
To nie Jop zawalil MP tylko banda pilkarzy ktorzy przegrali z Arka, Korona, cyrankiewiczami, nie potrafili ograc Poznaniakow, Jagiellonii, Bytomia, czlapali po boisku z Legia.
Gol Mariusza Jopa przynajmniej nie zaciemnil obrazu tego zenujacego sezonu. Nie mam zamiaru chlopaka obwiniac ani go wyzywac. To i tak jego chyba najwieksza tragedia sportowa w zyciu.
W tym sezonie nie potrafilismy pokonac zamiedzowego bydla, przegralismy z czyms tak zenujacym jak Korona czy Arka, przegralismy z Legia jako gospodarz. ****a!

Mariusz Jop - trzymaj sie.
Boia chi molla !
Odpowiedz cytując
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#544
Stary 12.05.2010, 09:46
Remis na własne życzenie,bo z tak słabym zespołem jak nasz ostani niegodny rywal spokojnie powinnismy prowadzić do przerwy z 1-0. Choć niezrozumiałe jest dla mnie to,dlaczego sędzia nie uznał prawidłowej bramki. Chce wierzyć,że to był błąd.Błąd na miare utraty przez nas MP. Nie zmienia to faktu,że słaby rywla była na dobicie. Rzeczywiście biegać nie potrafią, i za rok znów będa walczyć o utrzymanie. Sprawa druga to nieprawdopodobny zbieg okoliczności,i tyle. Oni byli tak słaby,że Jop musiał skierowac piłkę do bramki bo oni nawet tego nie potrafią. Boli to wszytko jeszcze bardziej gdy zdamy sobie sprawę z jak z słabym rywalem graliśmy. Stało się trudno. Jeszcze jedna kolejka do końca,trzeba walczyć,choć z grającą o życie Odrą nie będzie łatwo. No i czy Zagłębie jest w stanie pokonać Amicę?

Cieszmy się z tego co mamy,bo grając na wyjeździe cały sezon sądziłem,że jednak będziemy ogrywali młodzież,budowali coś nowego wraz ze stadionem. Sadziłem,że dokona się wymiana starych na młodych,w sezonie,ktory powinien być sezonem bez cieśnienia. Właściciel miła inną wizje,graliśmy byle jak i mimo to mamy w najgorszym wypadku drugie miejsce. Jakoś gry w LE sobie co prawda nie wyobrażam,bo jestesmy potężnie słabi,ale bytność w czubie jestes ciesząca. Na nasza bidną,słabą ligę nawet na wyjeżdzie grajac cały sezon jestemśy postrachem. Ale nic poza to. Pytanie co dalej. Ja już nie mam złudzeń,że dalej to samo. W sumie w tym skladzie tylo ustabilizowac formę i walczymy o MP ponownie. Nie liczę spejcalnie,że podpiszemy bramkarza,jakiegoś konkretnego grajka. Przyjdzie jakiś darmowy z youtube gość i to będzie wszystko. Ale to,że MP zdobędziemy jestem spokojny. Dojdzie jeden ważny gracz,własny stadion
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując
crazykaro
Senior Member
 
 
Od: 01.2007
Skąd: Królewskie Miasto Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#545
Stary 12.05.2010, 09:48
Trzech bohaterów przedostatniej kolejki ligowej:
JOP
PIASECKI
GIL
Tyle w temacie!
Odpowiedz cytując
OPTIMUS_(konto_usunięte)
Banita
 
Od: 09.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#546
Stary 12.05.2010, 09:49
Bardziej jej mi żal że zremisowaliśmy z nimi . Punkty traciliśmy w 6 przegranych meczach więc czy zasłużyliśmy na tego mistrza ? Od dawna mówiłem że Jop i Pawełek to dwa drewna które należy wywalić teraz mamy tego przykład. Inna sprawa że z taką Polonią W. to nam się uśmiechnęło szczęście teraz było odwrotnie. Taka jest piłka. Została jedna kolejka Zagłębie w tej rundzie gra bardzo dobrze kwestia czy będzie im się chciało grać z Lechem , który wie że ma mistrza podanego jak na tacy.
Co prawda wczoraj gdyby nam uznali gol Głowy mogło by się inaczej potoczyć.

PS. Nie wiem co wy chcecie od tego Juszczyka .
Odpowiedz cytując
DJ Hazel
Senior Member
 
 
Od: 06.2008
Skąd: R 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#547
Stary 12.05.2010, 09:50
Swoją drogą gdybyśmy grali na R22 jestem pewien że nie byłoby tych porażek z Koroną czy Arką!Ten stadion ma magię!Inaczej by to wyglądało.Przed sezonem zakładałem miejsce w pierwszej trójce zwłaszcza po porażce ze słynną już Levadią.Boli tylko to że roztrwoniliśmy taką przewagę...Cóż żyje się dalej najważniejsze że serce bije wciąż tylko dla niej...dla WISEŁKI!I nie zmienią tego cholerne wyniki!
Odpowiedz cytując
thechris
Senior Member
 
 
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#548
Stary 12.05.2010, 09:51
Cóż... Co los daje to potem odbiera. Przypomnę samobójcze bramki Mrowca i Przyrowskiego, które dały nam po 2 punkty ...niezbyt zasłużone. Teraz los nam odebrał 2 punkty bo suma szczęścia zawsze zmierza do zera... Nie ma co narzekać, bo całą tą rundę zagraliśmy jeden dobry mecz z Legią, którą ogrywa każdy. Wicemistrzostwo w sytuacji, w której gramy taką kichę przez niemal połowę sezonu trzeba wziąć z pocałowaniem ręki i pokorą, bo jakim prawem mamy mieć jakiekolwiek szanse skutecznie bić się o Ligę Mistrzów, jeśli dwukrotnie w sezonie nie potrafimy pokonać Cracovii?

Inna sprawa, że ten "mecz" to była parodia futbolu. Specjalnie użyłem tego wyrazu bo piłki nożnej nijak to widowisko nie przypominało. To było coś w stylu futbolu amerykańskiego. Chodziło tu tylko o przepychanie piłki z jednego sektora bosika w dalszy. Jeśli nie dało się przepchać piłki to przepychało się zawodnika. Sędzia gwizdał średnio co jakieś 30 sekund. Niestety nasi kopacze byli często bezradni wobec takiej nieustającej przepychanki, w której sędzia, każdy kontakt któregoś kopacza z glebą odgwizdywał na korzyść tego który szybciej upadł na murawę. Chwilami kiedy Wisła próbowała grać po ziemi, a nie górą, to spotkanie przypominało piłkę nożną , lecz niestety to były nieliczne momenty kiedy nasi decydowali się tego typu grę. Największa różnica między tym co wczoraj widziałem a tym, co można by zobaczyć w meczu futbolu amerykańskiego... to kształt piłki...

Ponieważ rozgrywki praktycznie już się skończyły to jedna refleksja na koniec po tym jakże frajerskim dla nas sezonie:
- poziom pseudo "hitów" wiosny i jesieni - czyli mecze między Legią, Wisła i Lechem - są namacalnym dowodem jak nisko polska piłka klubowa upadła. Jak ktoś twierdzi inaczej to dodam tylko, że w rankingu UEFA nasz kraj zajmował w 2004 roku 16. miejsce a teraz - dzięki występom na europejskich "arenach" - w 2010 roku jesteśmy na miejscu 26. Nie zdziwię się jeśli za kolejne 6 lat będziemy już na 36. miejscu albo jeszcze niżej. I nic tu nie pomoże Euro 2012 ani piękne stadiony bo te dwie rzeczy, to również nie piłka nożna jako taka, tylko czysta polityka, o czym fakt wyrolowania Krakowa najlepiej świadczy.

Co do samej Wisły to niestety ale ten klub ma niebywały talent do przegrywania najważniejszych meczów decydujących o jego historii. Najgorsze jest to, że te najważniejsze spotkania, które zahamowały rozwój sportowy Wisły, były do wygrania na wyciągnięcie ręki. Tak było w Tbilisi po którym pracę stracił Kasperczak, a potem Wisła był już tylko słabsza. Później pamiętne Ateny i przegrany w ostatnich minutach awans do LM ze słabiutkim PAO. Kolejny niezwykle istotny mecz dla historii klubu, po którym Wisła niestety zamiast mocniejsza to znowu stała się słabsza. W naszej sytuacji powiedzenie "Co nas nie zabije, to nas wzmocni" ma się nijak do rzeczywistości. Derby z Cracovią prawdopodobnie zamykają nam drogę do LM, co oznacza prostą drogę do kolejnego osłabiania naszej ukochanej drużyny. Nie będzie presji szybkiego oddania stadionu do użytku ani nie będzie presji do inwestowania w drużynę. Chciałbym wierzyć, że to co stało się wczoraj nie odbije się negatywnie na naszym klubie lecz przypadki Tbilisi i Aten nie napawają optymizmem.
Ostatnio edytowane przez thechris : 12.05.2010 o godz. 10:14.
Odpowiedz cytując
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#549
Stary 12.05.2010, 09:54
Oczywiście można powiedzieć, że bezpośrednio to Jop załatwił na mistrzostwo, wszak strzelił samobója. Ale problem jest dużo głębszy. Cały sezon Wisła grała kiepską piłkę, często "ślizgała się" po 1:0, w kilku meczach pomogło nam szczęście bądź sędziowie. Musimy chłodnym okiem spojrzeć na całe rozgrywki. Przegrywaliśmy nie tylko mecze prestiżowe, jak w poprzedniej rundzie. Niestety wtapialiśmy również z ogórkami, z którymi wtopić nie mieliśmy prawa.

Brak mistrzostwa w tym sezonie (najprawdopodobniej) to nie wina Jopa, ale kompilacja wielu czynników, na czele z niezrozumiałą dla mnie polityką transferową.

Paradoksalnie, ten sezon może wstrząsnąć klubem - przynajmniej mam taką nadzieję. Cupiał musi zrozumieć, że bez stabilnego i mądrego inwestowania, nie osiągnie się w futbolu wymarzonej Ligi Mistrzów. Jeśli zaś nie chce inwestować - bo ma takie prawo - niech zweryfikuje swoje oczekiwania wobec drużyny, Niech powie wprost również nam, kibicom: "panowie, nie mam kasy, nie mam ochoty na inwestycje, w związku z tym naszym celem są puchary, a mistrzostwo jak się uda".

Nie można co roku oczekiwać od Wisły mistrzostwa Polski nie dając jej odpowiednich "narzędzi" do realizacji tego planu.

Nie pamiętam kto to powiedział, ale jakiś czas temu usłyszałem wielce mądre i wymowne słowa:

"Wisła przypomina królika, któremu co sezon wyrywa się jedną nóżkę i puszcza na pole żeby sprawdzić, czy jeszcze może biegać"...

Niestety, najprawdopodobniej w tym sezonie było o jedną "nóżkę" za dużo i króliczek nie pobiegł.
Odpowiedz cytując
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#550
Stary 12.05.2010, 09:55
Ja najbardziej żałuję tego, że to by było nasze trzynaste mistrzostwo.

Zostało by tylko jedno, by Wisła była najbardziej utytułowanym klubem w historii polskich rozgrywek.

Nie wiem czy uda nam się w najbliższych latach wygrać aż dwa mistrzostwa, bo Lech nie przeje tych pieniędzy co dostanie za Lewandowskiego i z pucharów. A i Legia nie będzie już taka słaba jak w ostatnich latach.

No i szkoda przede wszystkim okoliczności - gdyby Lech wygrywał od początku z Ruchem, a nie strzelił bramkę w ostatniej minucie po błędzie sędziego i wcześniejszym niepodyktowanym karnym dla Ruchu, miałbym mniejsze pretensje - sami sobie zawaliliśmy. A tak, to ten wynik po prostu jest niesprawiedliwy.

Z drugiej strony, kiedy słyszałem na początku rozgrywek o całym sezonie w Sosnowcu, to szans na mistrza nie widziałem zbyt dużych. Doprawdy nie wiem jak to mógł Skorża zrobić, że tak źle przygotował drużynę na ostatnie 13 meczy w sezonie. Jego winię za to co się stało, a drugą osobą jest Paweł Brożek (który nieco odkupił swe winy meczem z Legią, ale to nie zmienia faktu, że nie byłoby wpadek z cieniasami, gdyby grał po prostu dobrze).

Wreszcie prawda też jest taka, że nasz klub od dawna się sam prosił o strącenie z piedestału. Mieliśmy obowiązek ściągnąć Lewandowskiego. Mieliśmy obowiązek wygrać Kriwieca. O obu się staraliśmy, ale Lech nas przebił.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa
Odpowiedz cytując
Mako
Senior Member
 
 
Od: 08.2005
Skąd: te domysły?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#551
Stary 12.05.2010, 09:58
Powtórzę to co napisałerm w innym temacie.

Nie odkryje ameryki pisząć, że majstra przegraliśmy w Sosnowcu (Legia, Derby) i zwłaszcza na Hutniku (Korona, Arka!!!) za Skorży... Wczorajsze wydarzenia to tylko jakby wyrównanie przez los naszego farta na Polonii w Warszawie. W końcu suma szczęscia równa sie zero...

Poza tym tak jak już ktoś pisał, nie byłoby tego samobója to obraz byłby całkowicie zaciemniony. Przegraliśmy 6 razy w tym sezonie! Z czego 4 razy "u siebie". Chcoaiz tak napewno nie byłoby grając na Reymonta.

jedyna nadzieją, ze ta drużyna mając w pamięci wczorajsze wydarzenia i najprawdopodobniej przegrane mistrzostwo, przyszły sezon zagra na pełnej k***wie!

I jeszcze takie porównanie mi sie nasuneło z sezonem sprzed 8 lat. Wtedy też Kasperczak przejął zespół na wiosnę, minimalnie przegrał z nią mistrzostwo z Legią a potem był pamiętny sezon w P. UEFA

Do soboty.
Odpowiedz cytując
voy2s
Member
 
Od: 04.2004
Skąd: N 40*01' E 20*12'

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#552
Stary 12.05.2010, 09:58
grzesiek632 napisał(a):Wyświetl post
Odnośnie meczu..

Coś jest nie tak jeśli trener nie potrafi odpowiednio zmotywować piłkarzy do meczu z Koroną czy meczu derbowego - w którym od początku było wiadomo że jest to mecz decydujący o mistrzostwie.
Takie to już czasy, że jak masz w szatni 60% obcokrajowców to dla nich pojęcie derby nie oznacza zupełnie nic. Jedynie chyba Mauro był obcokrajowcem, którego przed derbami nie trzeba było motywować ale właśnie dlatego jest już polakiem.
Ciężko też zmotywować kogoś jeżeli nie mówisz w jego ojczystym języku (albo on w Twoim).
Mistrzostwo nie zostało przegrane wczoraj ale we wcześniejszych meczach... A poza tym, los dał nam punkty z Polonią a teraz los te punkty odebrał z Cracovią. Szkoda, bo brakowało tak niewiele, np. remis z Lechem na jesieni. Ale nic to - dopóki piłka w grze. A jeśli się nie uda to trudno, mam tylko nadzieję, że chłopaki powalczą z Odrą na 120%.

Szkoda mi Mariusza... wszyscy na nim psy wieszają. Owszem swoim błędem zawalił nam ten mecz - ALE TYM BŁĘDEM NIE ZAWALIŁ NAM MISTRZOSTWA!!!

Nie rozumiem również, jak ktoś wcześniej pisał, że to i tak sukces bo przecież cały czas graliśmy na wyjeździe - no i co z tego ja się pytam? Składem na papierze jesteśmy potęgą w naszym pięknym kraju. I oprócz nas jest jeszcze Lech. I tyle, później długo długo nic a dopiero po tym nic pojawia się Legia i inne drużyny. Mając taki skład nie ma tłumaczenia, po prosty trzeba lać wszystkich i wszędzie. Bo albo jesteś mistrzem i masz najlepszych piłkarzy w kraju albo nim nie jesteś. Ja wierzę, że Wisła jest mistrzem, tylko niestety w tym sezonie na 95% przyjdzie nam wypożyczyć tytuł Amice. Ale spokojnie, za rok do nas wróci.
Odpowiedz cytując
Arturo Qr2nów
Senior Member
 
 
Od: 08.2006
Skąd: SKMK - W.D.

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#553
Stary 12.05.2010, 09:59
Czarna rozpacz...

Mistrzostwo na 99,9% trafi na Bułgarską. Widząc, co działo się w tej lidze można było spodziewać się, że ten balon budowany na fundamentach Lecha w końcu eksploduje (pozytywnie). Jak by nie patrzeć zbudowali całkiem profesjonalny klub, który już po 4 latach istnienia zdobył MP. Żydy się cieszą, że zapewnili "kolejorzowi" tego mistrza, ale to gówno prawda. Mistrzostwo Amice zapewniła Wisła swoją postawą, nie tylko w tym meczu. Piłkarze "Lecha" połowę pieniędzy za upragnionego "majstra" powinni oddać naszym zawodnikom. Natomiast my sami uderzmy się w pierś i zastanówmy się czy na triumf zasługuje drużyna, która:
-mając najłatwiejszą od lat drogę do upragnionej od dawna Ligi Mistrzów przegrywa z drużyną z pół-amatorskiej ligi.
-w najważniejszym dla kibiców dwumeczu derbowym zdobywa 1pkt.
-przegrywa u siebie z pretendentami do spadku po 1:0
-z głównym rywalem do mistrzostwa zdobywa w sumie tylko 1pkt.
Wiadomo, że gdybyśmy wczoraj wygrali byłaby euforia i nic nie miałoby znaczenia, a jedynie wyczekiwalibyśmy zwycięstwa, nawet najskromniejszego nad Odrą. Może jednak dobrze się stało i warto zastanowić się nad tym co dalej... Ja wczoraj nie widziałem żadnej ambicji. Pan(i) Boguski(a) wzbudzał(a) we mnie wczoraj najgorsze emocje. To że nie ma techniki i formy można wybaczyć, ale że nie ma się ambicji i truchta w takim meczu warte jest zlinczowania przez kibiców. Zamiast korków i trykotu z BIAŁĄ GWIAZDĄ dałbym mu mini i szpilki. O tym meczu wiele powiedziała sytuacja, gdy Ba podał piłkę do Łobodzińskiego nieco za plecy, a ten zamiast się zerwać jedynie obrócił się w jej stronę, po czym zaczął machać, a Ba tylko machnął ręką i spuścił głowę. Gdybyśmy choć w połowie zagrali tak, jak z Legią, to pasiaste dostałyby oczopląsu. Nie jest przypadkiem, że drugi sezon do końca biją się o utrzymanie. Niestety walczący Sobol, w końcu coś nieco walczący za to dobrze rozgrywający Ba i waleczny Małecki to za mało nawet na takie cioty jak Cracovia. No cóż... "(...)czasem i przegrać przyjdzie(...)", tylko czy ktoś z tej drużyny jest godny podania ręki?
Odpowiedz cytując
Simao1
Senior Member
 
 
Od: 07.2008
Skąd: Tarnów/Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#554
Stary 12.05.2010, 10:00
Po derbach byłem bliski popłakania się. Niesamowity ból, bo Wisła była, jest i będzie najbliższym mi klubem. Każdy mecz Białej Gwiazdy przeżywam w sposób nie do opisania. Tak zdarzyło się i tym razem. Gdy padła bramka na 1-0 cieszyłem się jak dziecko i snułem plany wyjazdu na pierwszy mecz el. LM na Reymonta... Aż do momentu, kiedy komentator Canal+ oznajmił, że Amica strzeliła na 1-2, a moment później Wisła już remisowała... Takie jest oblicze futbolu. Nie zawsze bywa sprawiedliwy, czasem i jeden błąd zadecyduje o remisie, awansie, czy jak w tym przypadku - mistrzostwie. Czuję niedosyt i ogromny żal zarazem. Wszystkie spotkania, w których straciliśmy punkty, stają mi przed oczyma. I nie rozumiem osób mówiących, że nie zasłużyliśmy na mistrza. Cały sezon walczyliśmy na wyjeździe (bo gra na Suchych Stawach, a wcześniej w Sosnowcu niejednokrotnie była dla nas katorgą), zdobyliśmy w rundzie jesiennej ogromną przewagę punktową nad pozostałymi zespołami, a choć grą nie zachwycaliśmy, to mimo wszystko jestem przekonany, że ten mistrz powinien trafić pod Wawel, gdzie polska piłka klubowa przeżywała największe sukcesy w ostatniej dekadzie. Cóż powiedzieć? Pozostaje czekać na sobotnie spotkanie Lecha z zaprzyjaźnionym Zagłębiem z Lubina. Szanse są iluzoryczne - nie czarujmy się. Jednakże pozostaje iskierka nadziei. Nadziei, która żyje w moim sercu. Potrzebujemy tego my, jak i nasz klub. Pamiętajcie, że przed spotkaniem z Legią, znakomita większość z nas była sceptykami. Choć mecz na Ł3 i kwestia tytułu była w naszych rękach, to jednakże remis Lecha jest wciąż możliwy. W głębi duszy liczę na bramkę Micanskiego dla Lubina, która pomogłaby zdobyć minimum jeden punkt, notabene niewalczącym już o nic "Miedziowym". Nadzieja umiera ostatnia. Pozostaje nam wierzyć do końca, bo kto, jeśli nie my? Ja wciąż jestem przekonany, że to My, już w sobotę, będziemy świętować na Rynku!

Jak mawiał klasyk: "Do póki piłka w grze..." I tego się trzmymajmy!
Odpowiedz cytując
tomasz_19
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: czy z kąd? mam dylemat

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#555
Stary 12.05.2010, 10:02
W_S napisał(a):Wyświetl post
Historia spotkań na BUŁGARSKIEJ:



2005/2006: Lech – Zagłębie 0:1
2006/2007: Lech – Zagłębie 0:2
2007/2008: Lech – Zagłębie 0:0

ZWYCIĘSTWA: 4
PORAŻKI: 11
REMISY: 3
popatrzcie na historię 3 ostatnich spotkań TRZEBA WIERZYĆ !!
dokładnie! Panowie trzeba wierzyć! Zagłębie od kilku sezonów ma patent na Lecha przy Bułgarskiej, a nóż uda im się znowu pokusić o niespodziankę?! Musimy wygrać z Odrą i liczyć na potknięcie Lecha, któremu jak widać nie leży Zagłębie! Kuźwa wierzmy w sukces do końca i nie biadolmy co by było gdyby, jeszcze jedna kolejka! Będzie dobrze! Poczekajcie z rozliczeniami!
Odpowiedz cytując
SĘDZIA ZGRED
Senior Member
 
Od: 02.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#556
Stary 12.05.2010, 10:02
Dokładnie nie zawsze się ma to co się chce, Mariusz Jop miał pecha i tyle, nie ma co wieszać na nim wszystkich kotów.Cała drużyna grała i cała drużyna zremisowała. To nie tylko jeden mecz z Cracovią został zapierdzielony tylko kilka spotkań m.in. z Arką, Koroną , Bytomiem z Legią "u siebie" itd . W tym roku graliśmy straszny piach z powodu wielu różnych czynników. Morał taki na nowy sezon będziemy potrzebowali nowych kreatywnych i lepszych zawodników niż mamy. Niedaj Boże kuchenkorz awansuje do LM to nie dogonimy ich nigdy bez kasy Pana Cupiała... niestety taka rzeczywistość.
WIERNY ZAWSZE WIŚLE
Odpowiedz cytując
Fuks
Senior Member
 
Od: 03.2004
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#557
Stary 12.05.2010, 10:04
Mako napisał(a):Wyświetl post

jedyna nadzieją, ze ta drużyna mając w pamięci wczorajsze wydarzenia i najprawdopodobniej przegrane mistrzostwo, przyszły sezon zagra na pełnej k***wie!
.
popraw mnie jesli sie myle, ale oni tak mieli grac po porazce z Levadią, zgadza sie? A starczyło na kilka wygranych z rzędu z frajerami w polskiej lidze.
Odpowiedz cytując
Illargui
Senior Member
 
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#558
Stary 12.05.2010, 10:05
Mistrzostwo przegrywa się lub wygrywa w każdym z meczów danego sezonu, a nie w kilkunastu sekundach jednego z nich. Dlatego też choć wczoraj byłabym skłonna udusić Jopa własnymi rękoma, to jednak nie można jedynie jego obwiniać za to co się stało. Nawet trochę mi go żal, bo na niego teraz spadają gromy, a Wisła jako drużyna w wielu kolejkach po prostu zawalała. Również wczoraj, kiedy to zamiast w ostatnim kwadransie uspokajać grę, tworzyli taki chaos, że coś złego musiało z tego wyniknąć.

Lech niestety nie zmarnuje takiej szansy. Pytanie tylko co to w dłuższej perspektywie będzie oznaczać dla Wisły. Ja obawiam się masowej wyprzedaży.
Odpowiedz cytując
funkykoval
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#559
Stary 12.05.2010, 10:06
Wierzę w Micanskiego - że strzeli bramę i Zagłębie powiezie Kuchenkorza.

Sędzia Piasecki na derby to był chyba żart - nie uznanie prawidłowo zdobytej bramki - w tym przypadku wypacza wynik, bo Żydy musiałyby się odkryć wcześniej i dostaliby 3 gały.

Najbardziej mi żal jednego - że starozakonni się utrzymali dzięki 4 punktom zdobytym na Wiśle - ku**wa nie przeżyję tego....
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odpowiedz cytując
skeba
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#560
Stary 12.05.2010, 10:07
Trzeba dodatkowo zmotywować graczy Zagłębia, bo oni nie walczą o nic, więc jakieś pieniążki można im zaproponować - 1 milion złotych do podziału na ekipę - na bank, by walczyli.
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#561
Stary 12.05.2010, 10:09
Ja razdze zeby czesc osob przeczytała słowa Rosomaka umieszczone na poprzednich stronach i obejrzala ten filmik: http://www.youtube.com/watch?v=URKHw8iY10U
I na przyszlosc mniej sie emocjonowac podczas meczu na forum bo jak sie czyta posty to widac ze wyrasta stado rozkapryszonych kibicow sukcesu. W kibicowani chodzi o to ze kiedy jest dobrze to krzczymy "WISŁA, jestem za Wisła" tylko krzyczymy to wtedy kiedy jest zle! A tutaj czesc kibicow internetowych jak jest zle to pisze Jop ty chuju, wyplakuje sie calemu swiatu ze Wisla 2 miejsce zajmie. Takplakac to mozecie sobie w domu w kacie i sobie pod nosem besztac z blotem naszych pilkarzy i klub ale tutaj w miejscu publicznym to chyba trzebaa zamanifestowac swoja wiare. Jest to forum Wisły i traktuje je tak jak stadion. Kto tutaj wyzywa pilkarzy i wyplakuje sie na wyniki sportowe druzyny zanadto jest niegodny szacunku. Idz i to zrob na trybunach fanatykow a nie sobie obralem droge kibicowania internetowego i zalozyles sobie ze Wisla to bedzie twoja chluba ktora MUSI ciagle wygrywac i zawsze byc Mistrzem. Z Wisla sie nie jest po to zeby sie podniecac ze sie kibicuje najlepszemu klubowi tylko dlatego ze sie ja kocha a jak widze to czesc cierpi na chorobe niedowartosciowania i "kibicujac" Wisle chca sie dowartosciowac ze sa super bo Wisla zwycieza, ale oczywiscie zawsze wygrywac nie bedziemy i wystarczy jedna porazka zeby jechac rowno po calej druzynie. Ja juz to wiele razypisalem na forum ale wszyscy na to zlewaja. **** tam ja to bede pisal do usranej smierci. Nie kibicujecie tylko wtedy jak sa sukcesy lecz ciagle i nie robcie z siebie posmiewiska bo wczoraj po raz kolejny je robiliscie. W 1 polowie Boguski byl .....m do zmiany a w drugiej czesc juz go po jajach calowala. Pozdrawiam kibicow sukcesu!
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
Kluvi
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Olkusz / Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#562
Stary 12.05.2010, 10:11
Małecki to nam ten mecz zawalił także;/;/ poraz kolejny chciał na siłę bramkę zdobyć i mamy tego efekty..
wygarnął piłkę Łobo przy kontrze... zamiast podawać do Ba lub Bogusia to zaczął się kiwać i nie trafił w bramkę nawet.. szkoda słów na niego... w wakacje powinien przejść porządną szkołę pokory i gry zespołowej..
Sam Kowalczyk o nim napisał że jak koleś będzie dalej samolubem to dupa a nie piłkarz z niego będzie..


Odpowiedz cytując
BRTS39
Senior Member
 
 
Od: 05.2008
Skąd: wielkopolskie

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#563
Stary 12.05.2010, 10:13
Plan jest prosty : 50 zdrowych chłopow jedzie do Poznania przebiera sie za kibicow tego klubu, a nastepnie wbiega na boisko powodując przerwanie i niedokonczenie meczu. Walkower dla Zagłebia.

A tak na powaznie modle sie i wierze w Isailovica, gosciu wpuscił 5 bramek przez 13 meczy.
Jovanovic - masz plusa.
Odpowiedz cytując
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#564
Stary 12.05.2010, 10:15
skeba napisał(a):Wyświetl post
Trzeba dodatkowo zmotywować graczy Zagłębia, bo oni nie walczą o nic, więc jakieś pieniążki można im zaproponować - 1 milion złotych do podziału na ekipę - na bank, by walczyli.
Proponowałbym przeznaczyć taką kase na transfer,a nie dla kopaczy z innego klubu. Jeśli są zawodowcami to zagrają na miarę swoich możliwości.

Z Małeckim jest ten problem,że podejmuje najgorsze z możliwych decyzji na boisku. Strasznie ma gorącą głowę.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 12.05.2010 o godz. 10:30.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując
shinobi23
Senior Member
 
Od: 09.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#565
Stary 12.05.2010, 10:22
zmotywować Zagłębie, wierzyć w cud, itd itd
Tylko jeszcze jedno:
Z Odrą trzeba WYGRAĆ

reszty nie dopiszę.
Odpowiedz cytując
skeba
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#566
Stary 12.05.2010, 10:22
Cytat:
Proponowałbym przeznaczyć taką kase na transfer,a nie dla kopaczy z innego klubu. Jeśli są zawodowcami to zagrają na miarę swoich możliwości.
1 milion złotych - Co to da, za takie pieniądze to mozna Jopa sprowadzic, a nie zawodnika.

Zobacz sobie ile za MP dają kasy to jednak lepiej zaplacic 1 mln, tak wiekszosc robi.
Odpowiedz cytując
tofik
Senior Member
 
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#567
Stary 12.05.2010, 10:23
Różnica między 1 a 2 miejscem to jest 200 tys złotych. Czyli żadna z finansowego punktu widzenia.
..
Odpowiedz cytując
orzeu
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#568
Stary 12.05.2010, 10:23
Ktos sie chce zalozyc ze w sobote rano Micanskiego, jedynego ktoremu moze zalezec na ograniu Lecha bo pozbyto sie go stamtad, dopadnie jakas kontuzja czy choroba? Bajor karmiony cyckiem Rutkowskiego od lat juz o to zadba.
Nie ma mistrza w tym roku. I tak jest spory sukces bo gralismy WSZYSTKIE mecze na wyjezdzie. Chujowo sie stalo i tyle. Wracamy do domu i tam pokazemy co to jest Wisla Krakow i Armia Bialej Gwiazdy.
WISŁA PANY !!
Odpowiedz cytując
element
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#569
Stary 12.05.2010, 10:23
Nie ma sensu siadać na Jopa, szkoda chłopa,
równie dobrze można mieć pretensje do sędziów w meczach Ruchu z balonem i Wisły z Cracovią, bo jakby nie było wypatrzyli wyniki choć wierzę głęboko w to że nieświadomie,
ale chcąc na nich splunąć trzeba było dobić parchatych, ale oni oczywiście woleli sobie pogrywać piłkę pod polem karnym i bezsensownie faulować, niech ktoś im w końcu do łba przemówi żeby skończyli z tą nonszalancją przy prowadzeniu (Legia 0-3 Wisła, Korona 2-3 Wisła..)
dawali dupy w poprzednich meczach, gdzie nie powinni dać,
cały czas bez własnego stadionu,
plaga kontuzji,
zawirowania w klubie, bajzel od stóp do głów,
jedyne co boli i jednocześnie śmieszy to że w taki sposób poszło się jebać MP, pal licho gdyby balon miał przewagi 6 pkt przed tym meczem, ale jak pokazała ta sytuacja sport jest na prawdę nieobliczalny i będzie to pokora dla wszystkich na przyszłość, żeby przede wszystkim tonować emocje i skończyć z wożeniem się na tekście "Wisła to i tamto, a reszta lamusy" bo nie mamy sezonu 02/03 tylko rok 2010 i reszta nie stoi w miejscu,
i szczerze powiedziawszy gdyby nie okoliczności w jakich poszło spać MP to byłbym zadowolony z tego 2 miejsca, a tak pozostaje lekki niedosyt, ale jak wspomniałem - wiele czynników działało na naszą niekorzyść od początku do końca sezonu, wielu tego nie widziało bądź nie chciało zauważyć, ja mimo wielkiej wiary że może jednak się uda to w głębi duszy w szyderczo się śmiałem patrząc na tabelę nie potrafiąc tego zrozumieć i choć apetyt rośnie w miarę jedzenia to po nocce przyjąłem na klatę ten wynik,
który raczej się nie zmieni bo aż w takie cuda to nie wierzę żeby Lubinki się jakoś specjalnie poza Micanskim spięły, a nasi po takiej załamce psychicznej wygrały z Odrą.

Jedyne czego się boję to tego że Cupiał teraz zeświruje i wyjebie 10 podstawowym zawodników. Zmieni trenera, zacznie się bajzel, kłótnie, nieporozumienia, busz na forum i **** wszystko strzeli. Wdech, wydech i opanować emocje, nie dać się stłamsić mediom i robić swoje.
Ostatnio edytowane przez element : 12.05.2010 o godz. 10:35.
"Chuligani Wisły rzucili serpentyny..."
"Kibole Wisły odpalili race. Właśnie dlatego w Polsce nie będzie wielkiej piłki"
"Będziemy zamykać stadiony, żeby ludzie mogli przychodzić na mecze"
"Posunięcia kibiców Wisły przypomniały mi o zamachach na World Trade Center"
cdn..
Odpowiedz cytując
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#570
Stary 12.05.2010, 10:25
Ja nie mam zbyt dużej wiary w Zagłębie.

Ale wyobraźcie sobie te twarze na Bułgarskiej, gdyby końcowy wynik brzmiał np. 2:2.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:36.