
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#391
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#392
|
|
Brożek jest w słabej formie, ale po jego zejściu już nie stwarzaliśmy żadnego zagrożenia niestety. Nie wiem czy Hristov jest tak słaby, że trener nie dał mu zagrać te 5 minut choćby kosztem 2 piłkarza bez formy - Boguskiego. I tak na prawdę to były nasze najsłabsze punkty, reszta zagrała dobrze lub bardzo dobrze. Trzeba we wtorek wykorzystać fakt, że w bramce Piasta wystąpi młody Kasprzik, stałe fragmenty nie muszą być już grane na długi słupek, bo pewnie Marcelo w wyskoku wygra pojedynek z młodym bramkarzem.
Brakowało dziś Ba, na te ostatnie 20 minut, nikt nie przytrzymywał piłki, wszyscy szybko się jej pozbywali. Mogę nawet stwierdzić, że dziś Wisła zagrała w stylu Maćka Skorży, bardzo duża ilość długich piłek i niestety poza akcjami na skrzydłach, mało "klepania". Jak mawiał Petrescu, teraz czeka nas 5 finałow, które trzeba koniecznie wygrać. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#393
|
|
bardzo zachowawcza gra z obu stron była,pewnie obecnośc na trybunach tylu scoutów spętała zawodnikom nogi ? myśle że oba zespoły maja znacznie lepsze obrony niż potencjał w ataku.Osobiście uważam że bez wzmocnień zawodnikami ofensywnymi za 3 miesiące będzie ciężko coś więcej ugrac w pucharach europejskich niż rok temu.
Ostatnio edytowane przez AYALA : 25.04.2010 o godz. 09:45.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: czy z kąd? mam dylemat
Offline |
#394
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit
Offline |
#395
|
|
Jak dla mnie to kapitalna była waleczność.
Reszta to dramat, no ale jak się nie ma piłkarzy w ofensywie, to warto chociaż grać na pełnej k*rwie. To mi się strasznie podobało, jak od samego początku na nich się rzuciliśmy, ten pressing, ten Sobol, coś pięknego. Oby tak zawsze. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#396
|
|
Łobo tylko dostawał więcej piłek - bo Małecki spał po drugiej stronie. A Wojtuś kaleczył jak zwykle - co zresztą było słychać z trybun.
|
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#397
|
|
Co tu dużo pisać, typowy mecz walki na remis.
Bardzo dobry mecz Sobolewskiego ale i całej obrony Lewandowski i spółka wczoraj nie pograli sobie przy Marcelo i Jopie, choć powiem szczerze osobiście byłem pełen obaw co do gry tego ostatniego ale widać nie potrzebnie bo oprócz tam chyba jednej czy dwóch sytuacji zagrał bardzo dobry mecz. Trzeba pochwalić Mariusza Pawełka, też występ dobry, uratował nas tam pod koniec meczu wychodząc przed pole karne i wybijając głową. Może będę się powtarzał ale znowu Łobodziński gra więcej niż przeciętnie, walczy, strzela jest coraz lepiej. Odnośnie stałych fragmentów gry, moim zdaniem Małecki nie powinien wykonywać rzutów wolnych te jego balony w pole karne doprowadzają mnie do nerwicy, piłka leci dość długo i wszyscy w polu karnym zdążą się ustawić łącznie z bramkarzem. Już w drugim meczu pod rząd, widzę strzały za pola karnego Diaz, Łobodziński jest to czego nam brakowała bo nie koniecznie musimy wchodzić z piłką w pole karne, wycofać przed szesnastkę, bo ma kto uderzyć - Sobolewski, Diaz, Łobodziński, więcej precyzji i będzie dobrze. Nie można chłopakom odmówić zaangażowania, mobilizacji i woli walki widać było na boisku że walczymy o każdą piłkę. Kirm porażka, nie wiem co się dzieje z tym gościem boi się o własne zdrowie żeby się kontuzji nie nabawić przed MŚ w RPA bo nie rozumiem jego asekuranckiej gry, boi się pojedynków. W moim odczuciu faul Gancarczyka na żółtą zasłużył ale drugą żółtą powinien dostać za dyskusję z sędzią, nie wspomnę już o grze na czas Lecha w ostatnich minutach meczu, za co też powinny być żółte kartki. Nie chce tu w jakiś sposób usprawiedliwiać arbitra. Być może , nie chciał być głównym bohaterem meczu i sypać kartkami na lewo i prawo, wiedział o co toczy się gra, sędziował w angielskim stylu pozwalając na mocną, twardą grę. ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Skąd: z domu
Offline |
#398
|
|
Cytat:
No bo chyba nie mówisz o meczu Wisła- Śląsk, gdzie nawet będąc kilkanaście metrów od bramki piłkarze Wisły próbowali szukać podań do "lepiej ustawionego kolegi"? Strzały z dystansu w Wiśle nie występują. Jak dalej się będziecie zachwycać tak CHUJOWYMI meczami w wykonaniu naszych kopaczy, to potem się nie zdziwcie, jak w sierpniu będziemy już poza europejskimi pucharami. Pochwała takiej miernoty i minimalizmu, to aprobata beznadziejnej postawy naszych piłkarzy. Bo skoro nawet kibice od nich już nie wymagają, to oni, jako przecież z reguły prości ludzie bez ambicji, też nie będą od siebie wymagać. Tragedia. ![]() |
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#399
|
|
Nie zachwycam się chu.wymi meczami, w moim odczuciu przynajmniej w ostatnich meczach staramy się strzelać za pola karnego, nie są to strzały idealne ale zobacz na to z tej strony w poprzednich meczach np. z Arką na siłę wchodziliśmy w pole karne albo wycofywaliśmy piłkę do środka boiska, a teraz w meczu z Lechią bramka Jirsaka za pola karnego, jak pamiętam w meczu ze Śląskiem także próbowaliśmy strzałów z daleka.
Uważam, że częściej powinniśmy strzelać z daleka, bo faktycznie robimy to za rzadko a być może to będzie nasza broń w walce o mistrzostwo, przy kiepskiej dyspozycji naszych napastników. ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków
Offline |
#400
|
Ostatni dobry mecz Wisly jaki pamietam to z Lechem na jesieni we Wronkach (notabene przegrany 0:1) ![]()
Puchar jest na5z!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#401
|
|
znowu piszesz od rzeczy, to że nie lubisz Wojtka nie znaczy, że po każdym meczu musisz pisać swoje fachowe sądy, szczególnie, gdy był to najaktywniejszy/najlepszy w ofensywie gracz
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#402
|
Więc nie wiem o co płacz. Będzie w pomocy grał Ba, Sobol i Garguła, może do formy wróci Kirm, Brożek, Boguski. Wtedy może być lepiej. Ale na razie to był max na co stać tę drużynę w takim defensywnym ustawieniu. ![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Skąd: Rzeszów
Offline |
#403
|
|
no i wcale ta najsilniejsza ofensywa w lidze Lecha nic wielkiego wczoraj nie pokazała. Ta wielka czwórka jakoś wczoraj na tle Wisły wypadła słabo. To głownie zasługa również naszych defensorów. In plus wypadł musze przyznać Jop. A byłem wręcz pewny ,że zagra znów bardzo słaby mecz. Jak widać myliłem się . Na pewno spełnił wczoraj oczekiwania i godnie zastąpił nam Arka. A kto by się tego spodziewał. Bardzo fajnie , że tak się stało i Mariusz zagrał tak jak za dawnych czasów w Wiśle
![]()
'' Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasami i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych podania ręki. ''
Henryk Reyman |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#404
|
|
Moim zdaniem mecz był niezły, ale jak na warunki Ekstraklasy. Trudno, żeby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nasze drużyny zaczęły nagle grać na poziomie np. Bundesligi. Nie ma umiejętności, jest walka. Tak było w "hicie wiosny". I tylko pytanie, dlaczego takiego "gazu" w wykonaniu Wisły nie widzimy w każdym meczu? Gdyby tak było, to z całym szacunkiem dla drużyny Piasta, tego pokroju drużyny wozilibyśmy po 3:0.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#405
|
To jest problem który trzeba i warto rozwiązać - "pełny" Kirm byłby dla Wisły ogromnym wzmocnieniem i bardzo pożytecznym zawodnikiem. Te możliwości trzeba jakoś w nim obudzić, wyciągnąć, bo zapewne nie znajdziemy nikogo innego, kto za podobną cenę mógłby równie wiele zaoferować Wiśle. Skoro Kasperczakowi udaje się z Łobodzińskim, grającym obecnie dużo lepiej niż kiedykolwiek wcześniej w Wiśle za Skorży, wierzę, że uda się i z Kirmem. Musi się jednak znaleźć sposób. Kłopot z ofensywą w Wiśle koncentruje się dziś na braku zawodników kreatywnych i w formie. Tak jak piszesz, jeden Małecki to za mało. Brożek z Boguskim nie dają niezbędnej jakości (obaj mogą grać lepiej, ale śmiem wątpić, czy Boguski nawet w najlepszej dyspozycji byłby naprawdę klasowym napastnikiem), Łobodziński jest "za miękki", zbyt wolny i chaotyczny, by być "drugim Uche", Sobol i Diaz to piłkarze defensywni, Jirsak za mało potrafi. Nadzieja tkwi w Ba i Gargule, ale ich zdrowie czyni ją bardzo niepewną. Senegalczyk coś za często łapie urazy. Nasz "sztab medyczny" jak pokazuje historia i dokonania, najwyżej może ten stan pogłębić. A myśląc o ofensywie, Wisła musi mieć w środku pola "drugiego Szymkowiaka", piłkarza kreatywnego, bo bez niego jak widzimy nie ma ataku pozycyjnego, akcji kombinacyjnych, niekonwencjonalnych podań i rozwiązań dających paliwo napastnikom. Dobro słowo trzeba powiedzieć tez o Alvarezie, który sprawdza się w naszym klubie. Oczywiście, nie jest żadną wybitną gwiazdą, ale ładnie odnajduje się w kryciu strefowym, wspiera Łobodzińskiego, asekuruje kolegów, jest szybki, robi mało błędów. Ciężko będzie Wiśle znaleźć kogoś równie wartościowego Wiśle na tą pozycję. Myśląc już o nowym sezonie, bardzo potrzebujemy poważnych wzmocnień, na czele z bramkarzem (Pawełek wcześniej czy później znów zacznie bronić niepewnie i popełniać tradycyjne klopsy), napastnikiem, jeszcze jednym kreatywnym pomocnikiem. ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#406
|
Najaktywniejszy nie równa się najlepszy. Podniecacie się meczem w którym nawet 100% sytuacji nie potrafiliśmy sobie stworzyć, najlepiej zarabiający skrzydłowy w lidze ani razu wczoraj nie dośrodkował w taki sposób, żeby ktoś mógł z tego coś strzelić. Tylko miotał się i wrzeszczał symulując faule. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: Kraków, miło się Gdynię wspomina
Offline |
#407
|
|
Postawie Kirma na boisku nie dziwię się specjalnie , naszą Wisełkę traktuje jako etap przejściowy, na głowie Mistrzostwa Świata i występ w swojej reprze. Liczy na to, że się pokaże z dobrej strony i jakiś tłusty kontrakt podpisze. Unika więc jak ognia wszelkiego zaangażowania i wysiłku by go kontuzja z tych meczy nie wykluczyła.
Ani ani mi się to nie podoba, wnerwia mnie to asekuranctwo i olewactwo ale tak niestety to działa. Najlepiej niech od od razu do ME przeniosą, bo i tak pożytku z niego nie będzie. A jak dostanie po pieniądzach, to może przemyśli , że poniżej pewnego minimum zaangażowania się nie schodzi ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#408
|
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#409
|
Może nie potrafi się odnaleźć i zaakliamtyzować w nowym otoczeniu ? Bo chęci do biegania raczej mu nie można odmówić. A, że nie wymiata wślizgami i nie walczy jak Sobol to chyba jasne. Inny typ piłkarza.
Ostatnio edytowane przez tofik : 25.04.2010 o godz. 12:52.
![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
#410
|
1 - przez swoją sytuację w klubie maleją jego szanse na wyjazd - myślisz, że jest taki głupi, że z premedytacja by swoje szanse osłabiał? 2 - to może Brożek też na Mistrzostwa Świata jedzie? wykrakałem - kilka stron wczesniej, przed meczem pisałem, że obawiam się kopaniny na 0:0 :/ |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: Kraków, miło się Gdynię wspomina
Offline |
#411
|
|
może macie rację. Może jest i jakaś inna przyczyna , że Kirm mniej pokazuje, niż oczekujemy.
Weryfikacja tezy już niedługo, Mistrzostwa tuż tuż. Chętnie odszczekam. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#412
|
|
|
Member
Od: 09.2009
Offline |
#413
|
![]() 06.07.1987 Ś.P KOMPOT [*] † 26.03.2010 † |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#414
|
Co do jego aktorzenia, to ogladając mecz z trybun, również sądziłem że to co robi to kabaret, lecz w większości sytuacji on naprawdę był faulowany o czym przekonałem się oglądając później mecz w tv. Dodaje od siebie ale go wycinają. ![]()
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe? jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest. Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało? jackass: -Tak, oni to robili. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#415
|
|
3 kontuzje po meczu
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...eczu_z_lechem/ ![]() ![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#416
|
Faulowali ale wiele razy wrzeszczał jak opętany, a i komentatorzy C+ i Szymek stojący obok nie raz zwracali uwagę, że taki kawał chłopa jak Łobo powinien się trzymać na nogach. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#417
|
|
Cytat:
|
||
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: z AWFu
Offline |
#418
|
|
dlaczego?
naderwania i inne urazy mięsnia dwugłowego to częsta dolegliwość masażystów. ![]()
...coście s....ysyny uczynili z tą krainą?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Skąd: KAZIMIERZ
Offline |
#419
|
), niestety Kotorowski był dobrze dysponowany, i dlatego ja widzę tylko 1 punkt (nie zauważyłem żebym się "spuścił" ) z którego Ty się tak bardzo cieszysz (do czego masz prawo,ale się chyba nie spuściłeś... |
|
|
|
Junior Member
Od: 10.2008
Offline |
#420
|
|
Wiślacy oddali w I połowie dwa mocne strzały na bramkę Lecha: oba obronił bramkarz. Nie miałby szans ich złapać, gdyby strzały szły po ziemi. Nie wystarczy mocno kopnąć w bramę, trzeba jeszcze wiedzieć jak. I byłoby 2:0...
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|