
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#5191
|
|
Kowalczyk od początku pisze na Weszło w takim klimacie. Jak pisze o Iwańskim to mu większość brawo bije a jak napisał o naszym Pawełku to od razu cham i prostak? A może tak zawsze stosujmy ta samą miarkę ?
Pawełek niestety jest jaki jest, mógłby być dobrym bramkarzem , może nawet bardzo dobrym ale z róznych powodów nim nie jest. Pokazywanie fucka burakom gwiżdżącym na niego stawia go w jednym szeregu z nimi - i tyle! Nigdy na niego nie gwizdałem chociaż musiałem cierpieć oglądając jego wyczyny bo uważam że trzeba być nieźle ograniczonym żeby dodatkowo dołować własnego bramkarza ale nie bedę też pisał że jest świetny ani usprawiedliwiał jego zachowania. No ale w sumie czego oczekiwać od większości. Sytuacja z przed roku albo dwóch: wyjeżdżam z parkingu od strony hali po meczu, usiłuję włączyć się do ruchu - jest to oczywiście prawie niemożliwe. Jedzie samochód, w środku kibice (?) Wisły, w każdym razie w koszulkach, kapeluszach klubowych, pytam gestami czy mnie wpuszczą i co widzę? Ano uśmiech na ogorzałych wiejskich twarzach ( rejestracje bodajże wadowickie - nie generalizuję że wszyscy w Wadowicach i okolicach tacy są ale ja niestety akurat na takich trafiłem) i piękny sterczący środkowy palec skierowany w moją stronę. Zadałem sobie wtedy pytanie: jeżeli takim buractwem popisali się w stosunku do innego kibica tej samej drużyny to ile wstydu musieli narobić innym kibicom Wisły na dalszym etapie swojej podróży? Być może teraz któryś tłumaczy zachowanie Pawełka. Coż takie czasy - można być prostakiem i dorobić ideologię , że ktoś był bee to ja też mogę. Siedzę w zdezelowanym kadecie czy innym escorcie i jestem panem świata - żałosne.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 27.03.2010 o godz. 09:11.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#5192
|
|
rafkur Święte słowa niektórzy tu piszą jak by święci byli, przecież to też normalny chłopak i po prostu nie wytrzymał napięcia. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego ze popełnia błędy jednak woli przybrać pozę i udaje ze wszystko jest ok. Nie zmienia to faktu ze wszystko to kotłuje sie w nim i w pewnych momentach eksploduje. Naganne było to zachowanie jednak popatrzcie na siebie zanim zaczniecie kogoś mieszać z błotem. Wielokrotnie na meczu spotkałem tyle buractwa, chamstwa i drobnomieszczaństwa ze to co zrobił Pawełek jest niczym w tym jak nasi niektórzy kibice reprezentują Wisłę na i poza stadionem.
|
|
|
|
Lokalny Patriota
Od: 05.2005
Offline |
#5193
|
|
Już nie broń tak Pawełka, bo poniekąd w tym bluzganiu jest trochę racji. Nikt im nie karze tego zawodu wykonywać, nie podoba się to na kase do supermarketu.
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2008
Skąd: UK
Offline |
#5194
|
|
blackluk, rafkur -najlepiej uczyc innych dobrym przykladem, nie kazdy prostak jest glupcem.. a warto chociaz jednego "wychowac" na dobrego kibica/czlowieka, bo jak on bedzie mial np. piecioro dzieci to juz mamy o tyle wiecej wislakow, z ktorych mozemy byc dumni
![]()
Ostatnio edytowane przez universe : 27.03.2010 o godz. 10:30.
![]()
May the road rise up to meet you. May the wind be always at your back. May the sun shine warm upon your face. May the rain fall soft upon your fields,
and until we meet again, may God hold you in the palm of his hand (Gaelic blessing) |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2009
Offline |
#5195
|
Może by się tak paru forumowiczów wybrało na mecze chociażby do Bośni czy do Turcji. Tam dopiero publika obraża, demoluje, rozprasza i wszystko naraz. A Pawełek się przejmuje paroma wyzwiskami podchmielonych kibiców? Śmieszne, naprawdę śmieszne. A potem wielkie zdziwienie, że kolejny zdolny gracz wyjechał i przepadł zagranicą. Że znowu pokonują nas jacyś Estończycy czy Gruzini. Czy wy nie widzicie tego, że kto przyjedzie z bardziej rozwiniętych piłkarsko krajów do nas jest po porostu zdziwiony postawą polskich piłkarzy? Komornicki, Lesiak, Petrescu, wymieniać można naprawdę długo. Ale my dalej mówmy cholera jasna (oj naprawdę się teraz zdenerwowałem) "biedny Mariuszku, ojojoj, no zdarza się, zdarza, to była silna piłka, podkręcona" czy inne tego typu usprawiedliwienia. Gość gra w Wiśle 4 lata i jego dobre mecze można policzyć na palcach jednej ręki. Chwilowo część forumowiczów miała świetne podłoże słabej gry Pawełka- Jacek Kazimierski. A Jacuś odszedł a Pawełek, jak grał, tak gra. A co do wpisu Wojtka Kowalczyka- proszę mi pokazać zdanie kiedy on nie pwoiedział prawdy? Nie chce mi się, ale jestem bardzo ciekaw co pisali ci, co teraz bronią Mariuszka po jego błedach przez które traciliśmy bramki, punkty i 2 gole z Levadią.
Ostatnio edytowane przez WioReXXX : 27.03.2010 o godz. 10:39.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2008
Skąd: Ł3
Offline |
#5196
|
|
Nie głaskajcie tak swoich piłkarzy, bo to wychodzi tylko na złe. Widać to z doświadczenia po Legii. Olewali grę przez kilka spotkań, a gdy naszła nagonka i szydera na nich, to w Gdańsku zapieprzali aż miło. Nie widziałem tak biegających i walczących piłkarzy z eLką już ładnych kilka lat. 90 minuta, a tu pressing na bramkarzu Lechii. W Turcji, Grecji, Serbii olewanie spotkań tak jak to robia u nas nie było by do pomyslenia. Kibice by 'zjedli' zawodników, gdyby oni lecieli w takiego wała jak u nas. Hiszpania, Niemcy, Włochy to samo, jak piłkarzom nie idzie, to po prostu na nich gwiżdzą i tyle. Nie wiem co to za moda w Polsce naszła, że nie mozna na piłkarza który gra w moim klubie nic złego powiedzieć. On reprezentuje mój klub, więc wymagam od niego walki, ambicji. Jesli spełnia te kryteria, to nie grozi mu żadna szydera. Ale jesli on olewa swoja pracę, to czemu go nie skrytykować? W końcu bierzę ładną kasę za to co robi.
Co do Kowala. Prosty z niego chłopak. Mówi i pisze to, co myśli. Lepiej, gdyby słodził piłkarzykom? Ktoś tu zarzucił Kowalowi, że w studiu LM powtarza wypowiedzi po Borku. Jak powtarza? Zazwyczaj to on pierwszy się z nich wypowiada, gdy chodzi o kluby hiszpańskie. I jak dla mnie mówi całkiem sensownie. Jego wypowiedzi same w sobie też nie są złe. Facet się nie jąką, nie ma w jego mowie 'yyy' 'yyy'. Zdania są układane poprawnie. Może ma lekkie problemy z dykcją, ale przywalanie się dla samego przywalania jest głupie. Poza tym to co cenię w Kowalu to równe traktowanie wszystkich. Jak ktoś zasługuje na ochrzan, to go dostaje (nie ważne czy jest z Legii, Wisły czy Lecha). Jak ktoś zasługuje na pochwałę, to ją również otrzymuje. I tyle. Nie faworyzuje nikogo, a przecież jako zadeklarowany Legionista mógłby nie jeździć tak po jej piłkarzach (a właśnie po nich jedzie najbardziej) i podbijam prosbe kolegi wyżej (WioReXXX)- prosze pokazać jakąś nieprawdę, którą napisał Kowal np na weszło lub powiedział w jakimś programie.
Ostatnio edytowane przez ToTylkoJa : 27.03.2010 o godz. 10:55.
![]() ![]() |
|
|
|
Pro Publico Bono
Od: 08.2003
Offline |
#5197
|
|
Nie ma co już roztrząsać postawy Pawełka gdyż w najbliższym meczu zamiast zareagować pozytywnie jak Iwański wczoraj, nie wytrzyma presji jak Grzelak
![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#5198
|
|
Co do Kowalczyka to TTJ ma rację - prosty chłop to i wali prosto z mostu ale moim zdaniem do rzeczy. Na pewno ma prawo do oceny zawodników bo sam grał i to całkiem nieźle mu wychodziło. Wlewa(ł) - być może , to akurat nie przynosi mu chwały ale tym bardziej świadczy o aktualnych kopaczach. Nagrzmocony Kowal był lepszy niż trzeźwy Iwański, Lewandowski czy Brożek. Dodatkowo faktycznie chłop jest obiektywny, tak samo jedzie po swojej Legii jak i po naszej Wiśle czy innych. Za to akurat go szanuje .
Co do zagłaskiwania też się zgadzam. Jak kolejny raz słyszę na naszych stadionach "nic się nie stało" to mam ochotę puścić pawia. Przeważnie się k..... stało. Takie euforyczne wyznania to mogliśmy sobie śpiewać jak Wisła dostawała w....... od Realu albo innych Lazio ale jak drużyna x z czołówki tabeli remisuje albo przegrywa z nie przymierzając Odrą Wodzisław to niestety nie ma miejsca na takie poparcie. Dla mnie "nic się nie stało" jest na miejscu kiedy drużyna przegrywa po zajebistej walce albo w bardzo nieszczęśliwych okolicznościach, niestety aktualnie nasza ligowa czołówka przeważnie przegrywa po przedrepanym meczu. Ok ostatnio trochę się zmienia ale bardzo powoli i na ogół po jednym wygranym ( fuksem ) meczu wszystko wraca do normy. To jest mentalność przeciętniaka na którą nie powinno być miejsca. Przykład z wczorajszego meczu Lechii ( akurat na braci padło ale przykład świeży): wynik 2:3, 89 min, doliczone 3 i ludzie śpiewają " nic się nie stało" - w tym konkretnym przypadku można tak było zaśpiewać po SKOŃCZONYM meczu ( bo faktycznie potencjał obu drużyn jest jednak inny) ale nie qrwa w 89 min. 4 min przed końcem jest tylko miejsce na "jazda z k.... " albo "grać na całego.. " i tyle - powtarzając się: kwestia mentalności !
Ostatnio edytowane przez rafkur : 27.03.2010 o godz. 12:02.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#5199
|
|
Cytat:
Niech Wisla tez wezmie dupe w troki i razem z Legia niech zagraja takich meczow jak Warszawiacy wczoraj 50 przez 2 sezony to wtedy bedzie mozna powiedziec ze kopacze stali sie pilkarzami. I szczerze mowiac to tego zycze nam i Warszawie (no co ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#5200
|
|
Kto tu mówi o głaskaniu? Potępiam ten wybryk, jednak nie miał o aż takiej skali żeby człowieka zmieszać z błotem. Pisze tu kolega o Bośni czy do Turcji no ale na Miłość Boską nie porównuj nas Polaków do tych narodów. Znaczy ze oni szydzą wyzywają to my też musimy? Każdy wie ze Pawełek jest kiepskim bramkarzem i ze ma słaba psychikę jednak na chwile obecna nie mami lepszego, a w ten sposób on staje się jeszcze słabszy. Po wtórze jeszcze raz ile każdy z was razy w swoim życiu pokazał komuś środkowy palec? Na pewno przynajmniej raz i co teraz mamy was wyzywać od skur...., i innych takich. Ludzie opamiętajcie się to ze wy jesteście fanatykami to nie znaczy ze każdy piłkarz będzie się ciął za Wisłę, dla wielu z nich to jest tylko praca nic więcej.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Offline |
#5201
|
|
Ludzie jak rany czy długo jeszcze będziecie międlić ten temat? I jeszcze kolega z Warszawy daje nam dobre rady w tej kwestii...No naprawdę..
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#5202
|
Tylko co byś powiedział jakbyś poszedł do dentysty a on by ci zarzucił dziurę cementem albo żeby już było hardcorowo poszedłbyś do średniej klasy ( z ambicjami na exclusiv) domu publicznego a pani by miała biało-brązowe majty? Mamy prawo wymagać , nie powinniśmy obrażać ( jak z Pawełkiem) ale wymagać tak!
Ostatnio edytowane przez rafkur : 27.03.2010 o godz. 13:42.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2009
Offline |
#5203
|
Chodzi mi np o ewentualne puchary albo większe imprezy reprezentacyjne. Jeden przykład fanatycznej publiczności, z którą Wiślacy nie dali sobie rady już mieliśmy. Panathinaikos. Tyle. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#5204
|
|
A co, byłeś i widziałeś ?
![]()
eśli ktoś publicznie mówi, że kocha Wisłę, to musi ją szanować od początku do końca, a nie tylko całować koszulkę po strzeleniu bramki
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: katowice
Offline |
#5205
|
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#5206
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#5207
|
pozwac...hahahaha |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#5208
|
|
bo na trybunach w Gdańsku kibice dopingowali w trakcie meczu zamiast ograniczac się do szyderstw i najeżdżania na ITI?
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#5209
|
|
Może i szmatławce ale stwierdzenie że u nas opieka medyczna nie istnieje raczej ciężko do kategorii pierd..... zaklasyfikować. Mało jest przykładów tego że zamiast stawiać na nogi doprowadzają do ruiny zawodników? Nie znam ani jednego przykładu piłkarza który po kontuzji wrócił do chociażby 80% stanu z przed kontuzji. Odwrotnych przykładów chyba nie trzeba przytaczać. Smutne to co tam napisali ale niestety prawdziwe.... Niedzielan, Dawidowski jak tylko trafili gdzie indziej zaczęli grać i to dobrze grać , zapierd... na boisku. Głosy z tego forum w stylu Dawidowski to szmata bo od nas ciągnął kasę a w Lechii gra świadczą tylko o głupocie tych którzy je wypowiadają. Nikt mi nie powie, że Dawidowski z premedytacją stracił najlepsze lata do uprawiania sportu bo mu się nie chciało.Taa a potem poszedł do Lechii która o nic nie gra ( bo obiektywnie tak jest - jeżeli już to o utrzymanie) i nagle mu się zachciało. Myślę że mu się chciało - każdy normalny chce grać w lepszym klubie o wyższe cele za większą kasę. Po prostu ktoś w Lechii nim się profesjonalnie zajął i postawił go na nogi. Przykład Garguły - jakieś pierd.... o igle - ok, błąd w sztuce lekarskiej bezdyskusyjny ale nie przeszkadzający w grze ( przyznano to na ostatnich "oględzinach" Garguły). Problemem Garguły ( i wielu innych ) jest "super- profesjonalny" sztab medyczny w naszym klubie. Nie wiem, może się mylę - może akurat u nas trafiają się najbardziej ekstremalne przypadki medyczne? Jakoś w to jednak wątpię.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 27.03.2010 o godz. 14:51.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2008
Skąd: Ł3
Offline |
#5210
|
U Was w Krakowie jest doping, nie ma obrażania właściciela- możesz z ręka na sercu powiedzieć, że Wasi pikarze zostawiają na boisku 100% ambicji, woli walki? W Polsce piłkarz się przyzwyczaił do pewnego schematu- ja jestem od gry (nieważne jakiej, czy dobrej czy złej) a kibic jest od dopingowania. Czy jakiś piłkarz Legii pomógł kibicom w tym, aby doping powrócił? Więc czego oni od nas oczekują? Fani pojechali za nimi ponad tysiąc kilometrów na mecz z FK Moskwa, a Ci po meczu nawet do nich nie podeszli, mimo iż kibice chcieli przybić z nimi piątki (po fatalnym meczu). Oni szydzą z nas takimi zachowaniami i grą na boisku bez woli walki i ambicji. I dodatkowo biorą za to grubą kasę. ![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#5211
|
Wszystko to prawda i wg mnie nie trzeba cytować zeszło.com ![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#5212
|
|
O ile mamy tragiczny sztab medyczny to np dział marketingu nie istnieje praktycznie zupełnie, grajkowie koszą kaskę jak złoto a nie ma na wypłaty dla sprzątaczek - zaj.. profesjonalnie mamy w klubie )))
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2009
Offline |
#5213
|
|
Chyba w Futbol Magazyn czytałem, że któryś z czołowych polskich klubów poszukiwał specjalistę od marketingu oferując 5 tys. złotych miesięcznie. I wcale bym się nie zdziwił gdyby to chodziło o Wisłę.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#5214
|
gdzie? w Sosnowcu przez całą rundę? Na SS bez kibiców? |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#5215
|
|
Mnie nahbardziej ucieszył "najemnik" Issa jego radość po zdobytej bramce .... RADOSC!!! po zdobytej bramce jego gra w piłke cieszy. Nie dziwie sie ze trener go wystawia ...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2007
Offline |
#5216
|
|
Według TransferMarkt w czerwcu 2010 kończą się kontrakty Burlidze i Mączyńskiemu. Czy to prawda?
|
|
|
|
Forumowiczka z jadem. Nietrującym.
Od: 10.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#5218
|
|
Burliga nie wiem, Mączyńskimu owszem. I chce odejść, żeby grać.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2003
Offline |
#5219
|
|
Wcale się nie dziwię Mączyńskiemu, dzisiaj zagrał niestety kilka minut. Spokojnie powinno mu dać się wykazać w takich właśnie meczach, gdzie wchodzi się na podmęczonego rywala i zapierdal* żeby wpadła bramka. Niestety u nas inna polityka kadrowa. A kolejnego Grzeska Patera "dorobimy" się za 20 lat.
Ostatnio edytowane przez tomo : 28.03.2010 o godz. 12:55.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Nowa Huta
Offline |
#5220
|
|
Wiadomo coś może na temat stanu zdrowia Garguły? Wiem, że razem z Singlarem wznowili ponad tydzień temu treningi indywidualne, ale coś słyszałem jakiś czas temu, że Garguła miał jechać do Niemiec na konsultację i wtedy miał zostać określony przybliżony termin jego powrotu do treningów z normalnym obciążeniem.
![]()
Konrad Gołoś: Czasami potrzeba momentu, w którym trener naprawdę na ciebie postawi. Jeśli wiesz, że masz zaufanie trenera i kolegów, wtedy też się rozwijasz. Nabierasz pewności. Czasami jest tak, że młody zawodnik idąc do jakiegoś klubu po prostu traci pewność i trudno jest to odbudować.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|