The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Majkel1906
Member
 
 
Od: 03.2007
Skąd: Wola Justowska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4771
Stary 09.03.2010, 20:41
idz spac, dobranoc
WISŁA VOLA JUSTOWSKA
szczebrzeszcz
Senior Member
 
Od: 05.2003
Skąd: o tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4772
Stary 09.03.2010, 21:52
Zbychu napisał(a):Wyświetl post
W przypadku UPR - nie ma szans na władze zdobywając mandat od społeczeństwa - skoro się kieruje program do 1% obywateli.
już dawno nikt w tym temacie nie poświęcił UPR-owi tylu linijek tekstu ile ty
więc po co w ogóle zawrasz sobie głowę tak marginalną partią?

co do Wilka to w ostatnich miesiącach od pewnego incydentu jego wypowiedzi można policzyć na palcach u jednej ręki, jeżeli w ogóle jakieś były

więc chyba będziesz musiał cofnąć słowa "widze że tu raczej bez zmian..."
bo jak sam piszesz dawno już tu nie zaglądałeś, co widać
Krissu
Militaris
 
 
Od: 01.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4773
Stary 09.03.2010, 23:40
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1..._kwietniu.html
Pro Fide, Rege, Lege et WISŁA.
Zbychu
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: historycznie z Małopolski

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4774
Stary 10.03.2010, 09:08
szczebrzeszcz napisał(a):Wyświetl post
już dawno nikt w tym temacie nie poświęcił UPR-owi tylu linijek tekstu ile ty
więc po co w ogóle zawrasz sobie głowę tak marginalną partią?
Po prostu korzystam z wolności słowa - kiedyś tu za przedstawianie poglądów "niepoprawnych politycznie" groziła banicja jak w przypadku 1q2 czy jachtinga

Na szczęście z tego co widzenia czasy cenzury mineły

Po prostu napisałem to co już dawno należało napisać,ale już dobrze,obiecuje powstrzymać się od krytyki marginalnej partii,skoro komuś to razi
By dostawać więcej od życia, dawaj więcej od siebie.
szczebrzeszcz
Senior Member
 
Od: 05.2003
Skąd: o tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4775
Stary 10.03.2010, 09:23
nie razi ale sensu już nie widzę

bo to tak jakbyśmy dzisiaj pisali o Samoobronie tj za i przeciw
a ani to partia dziś znacząca, ani zapowidająca się na taką
Zbychu
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: historycznie z Małopolski

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4776
Stary 10.03.2010, 12:24
"Lech Kaczyński nie wystartuje?"

http://www.konserwatyzm.pl/publicyst.../Artykul/5309/

Ciekawa analiza,aczkolwiek mimo wszystko ciężko się spodziewać aby mogła się sprawdzić.
By dostawać więcej od życia, dawaj więcej od siebie.
Lechista69
Senior Member
 
 
Od: 01.2008
Skąd: Gdańsk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4777
Stary 10.03.2010, 12:41
W Gdąńsku tylko PO! Wiadomo że wszyscy kradną jednak Tusk nie szuka na każdego haków jak kaczynscy, jesli lech nie wystartuje to kto... jarek ?

Z Po raczej napewno Komorowski, pis niema teraz poparcia leppera i jego glosy nie zdecyduja o wyniku wyborow wiec smiem twierdzic ze Komor zostanie nowym prezydentem ;p
"Ciągle powtarzam to piłkarzom: Lechia to nie imienny u cioci Jadzi. To symbol daleko wykraczający poza sport." - Bobo K.
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4778
Stary 10.03.2010, 15:24
Cytat:
"Lech Kaczyński nie wystartuje?"

http://www.konserwatyzm.pl/publicyst.../Artykul/5309/

Ciekawa analiza,aczkolwiek mimo wszystko ciężko się spodziewać aby mogła się sprawdzić.
Szanuję Marka Jurka jako polityka , ale te liczby które podaje autor wpisu są jakimiś fantazjami . Rozumiem , że autor popiera pana Jurka jako kandydata na prezydenta , ale w związku z tym nie ma chyba co się silić na doszukiwanie się obiektywizmu w tych liczbach .
Ostatnio edytowane przez Mareq : 10.03.2010 o godz. 15:32.
harimata
Senior Member
 
 
Od: 09.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4779
Stary 10.03.2010, 16:41
Lechista69 napisał(a):Wyświetl post
W Gdąńsku tylko PO! Wiadomo że wszyscy kradną jednak Tusk nie szuka na każdego haków jak kaczynscy, jesli lech nie wystartuje to kto... jarek ?

Z Po raczej napewno Komorowski, pis niema teraz poparcia leppera i jego glosy nie zdecyduja o wyniku wyborow wiec smiem twierdzic ze Komor zostanie nowym prezydentem ;p
To, że w Gdańsku PO wygrywa to kwestia historii i zawirowań geograficznych, które miały miejsce przed i po wojnie. To samo Wrocław czy Poznań. Muszę Cię zmartwić bo jednak wszyscy nie kradną a jak chcesz głosować na patologie społeczne to już twój wybór. Elektorat SO miał i ma duże znaczenie w tych wyborach przynajmniej dla kandydata PO, ale jesteś za młody aby wywnioskować dlaczego.

PiS ma szanse aby zamienić się w sondażach z PO ale do tego potrzeba kilku dobrych lat i zmiany personalne w partii na wyższych stanowiskach.

Rozbroiła mnie szczerość Palikota ,, przecież to ja robię PO 20% elektoratu anty pisowskiego'' więc niech się mnie nie czepiają tylko chwalą.
Kod:
               W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem

9 października wywal Tuska do śmietnika !
sambo
dziarski chłop
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4780
Stary 10.03.2010, 17:38
Lechista69 napisał(a):Wyświetl post
jednak Tusk nie szuka na każdego haków jak kaczynscy, jesli lech nie wystartuje to kto... jarek ?
nie odczułem aby Kaczor szukał haków na mnie - natomiast obecnie po aferach z wykorzystaniem podsłuchów przez funkcjonariuszy państwa pod przewodnictwem Tuska obawiam się dosyć mocno gdy wykonując swój zawód stroną w sporze jest skarb państwa - nie wiem bowiem czy aby na pewno nie jestem podsłuchowany a już na pewno wiem że może to być wykorzystane w każdym czasie, tak jak jest to robione obecnie.


Nie słyszałem również poza dziennikarzami wiadomego szmatławca i pokrewnych oraz Romana G. wielkiego przyjaciela PO ( czy wiesz, że członkowie LPR w Krakowie są przyjmowani do PO?) aby Kaczor szukał haków czy też miał haki czy cokolwiek.

Jeśli w tym wywiadzie znajdziesz mi choć jeden akapit w którym Kaczor mówił o hakach to bije pokłon czołem do ziemi

http://www.newsweek.pl/artykuly/sekc...ogonow,53723,1


zaznaczam iż na podstawie tego wywiadu uznano iż Kaczyński cierpi na hakomanie.

Ponadto pragnę przyponieć iż Tusk może i haków nie szuka ale dał wam tam Misia prężnego i prezydenta Sopotu
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4781
Stary 10.03.2010, 20:07
Piękny puścili materiał( niby) o Gierku w dzisiejszym wydaniu Wiadomości .
Może to tylko moje nieuzasadnione podejrzenia , ale jestem dziwnie przekonany , że to aluzyjne pozdrowienia od telewizyjnej koalicji dla Tuska
harimata
Senior Member
 
 
Od: 09.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4782
Stary 10.03.2010, 20:18
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Piękny puścili materiał( niby) o Gierku w dzisiejszym wydaniu Wiadomości .
Może to tylko moje nieuzasadnione podejrzenia , ale jestem dziwnie przekonany , że to aluzyjne pozdrowienia od telewizyjnej koalicji dla Tuska
Nawet kilka godzin temu założyli fundację Instytut Edwarda Gierka
Kondolencje dla tych co płacą abonament .
Kod:
               W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem

9 października wywal Tuska do śmietnika !
Zbychu
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: historycznie z Małopolski

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4783
Stary 10.03.2010, 20:28
A propo koalicji medialnej,w niedawnym numerze rzepy w plus minus nawet Wildstain skrytykował PiS co chyba nie należy do codzienności.Nie chce występować jako adwokat PO bo sam się na niej zawiodłem i nie chodzi tylko o afere hazardową,krytyka tej partii się jak najbardziej należy ale to co wyprawiają w publicznej od czasu spółki PiSu z SLD jest delikatnie mówiąc przesadzone.To już wydaje się za LPRu było obiektywniej w zarządzie TVP

A tu wspomniany artykuł http://www.rp.pl/artykul/61991,44000..._polskiej.html
By dostawać więcej od życia, dawaj więcej od siebie.
Illargui
Senior Member
 
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4784
Stary 16.03.2010, 08:45
Oglądał ktoś wczoraj "film dokumentalny" Sekielskiego "Władcy marionetek"?

Ja wiem, że TVN, a w szczególności Sekielski z Morozowskim zawsze dalecy byli od głębszej analizy rzeczywistości, ale ten film to już normalnie komedia. Zarzuca się politykom (biegając po korytarzu sejmowym za poszczególnymi osobami - to jest profesjonalizm - manipulowanie społeczeństwem, mówienie farmazonów podczas kampanii i rzucanie obietnic bez pokrycia w celu osiągnięcia władzy - i to ma być odkrycie...? Chyba każdy średnio rozgarnięty obywatel tego kraju wie, że polityka to władza i dąży się do niej po przysłowiowych "trupach".

Dziwi też zdumienie autora filmu, iż w marketingu politycznym polityk do wypromowania, to po prostu produkt, który ma zostać sprzedany podobnie jak np. proszek To naprawdę nie jest nowe zjawisko! Polecam zatem Panu Sekielskiemu bliższe zapoznanie się z tym tematem, bo marketing polityczny to bardzo ciekawy obszar, a skoro nie wiedział jakie są mechanizmy kreacji w polityce to może czegoś nowego się dowie.

I jeszcze ten irytujący sposób montażu filmu, mający oddziaływać na emocje widza - do kogo skierowany był ten materiał

Jedyne fragmenty, które w mojej opinii wniosły coś nowego to fakt, iż Tusk podczas kampanii z Kaczyńskim wymyślił sobie, że rozmawiał z konkretną pielęgniarką na temat jej pensji i totalne zapomnienie przez PO o kampanii 4 x TAK.

Czemu w ogóle o tym piszę? Bo TVN po raz kolejny produkuje NIC, materiał totalnie prosty w konstrukcji - tym razem na temat polityki - i wmawia nam, że to perełka.
Ostatnio edytowane przez Illargui : 16.03.2010 o godz. 08:49.
Krissu
Militaris
 
 
Od: 01.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4786
Stary 16.03.2010, 10:54
Illargui napisał(a):Wyświetl post
Oglądał ktoś wczoraj "film dokumentalny" Sekielskiego "Władcy marionetek"?

Ja wiem, że TVN, a w szczególności Sekielski z Morozowskim zawsze dalecy byli od głębszej analizy rzeczywistości, ale ten film to już normalnie komedia. Zarzuca się politykom (biegając po korytarzu sejmowym za poszczególnymi osobami - to jest profesjonalizm - manipulowanie społeczeństwem, mówienie farmazonów podczas kampanii i rzucanie obietnic bez pokrycia w celu osiągnięcia władzy - i to ma być odkrycie...? Chyba każdy średnio rozgarnięty obywatel tego kraju wie, że polityka to władza i dąży się do niej po przysłowiowych "trupach".

Dziwi też zdumienie autora filmu, iż w marketingu politycznym polityk do wypromowania, to po prostu produkt, który ma zostać sprzedany podobnie jak np. proszek To naprawdę nie jest nowe zjawisko! Polecam zatem Panu Sekielskiemu bliższe zapoznanie się z tym tematem, bo marketing polityczny to bardzo ciekawy obszar, a skoro nie wiedział jakie są mechanizmy kreacji w polityce to może czegoś nowego się dowie.

I jeszcze ten irytujący sposób montażu filmu, mający oddziaływać na emocje widza - do kogo skierowany był ten materiał

Jedyne fragmenty, które w mojej opinii wniosły coś nowego to fakt, iż Tusk podczas kampanii z Kaczyńskim wymyślił sobie, że rozmawiał z konkretną pielęgniarką na temat jej pensji i totalne zapomnienie przez PO o kampanii 4 x TAK.

Czemu w ogóle o tym piszę? Bo TVN po raz kolejny produkuje NIC, materiał totalnie prosty w konstrukcji - tym razem na temat polityki - i wmawia nam, że to perełka.
Film w klimacie Michaela Moore'a.
Widzowie "Szkła kontaktowego" będą pewnie piać z zachwytu.

Pseudointeligenci.
pan_premier
Senior Member
 
 
Od: 01.2003
Skąd: Carpathia:)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4787
Stary 16.03.2010, 11:14
przesadzacie

film był oczywiście naciągany, ale dla widoku niektórych mord, kiedy przypominało im się własne słowa warto było

Mnie bardziej interesuje, że skoro film ma dwa lata, to czemu publikują go TERAZ?
zauważyłem od pewnego czasu, że ITI wbija czasem coś w PO, jakaś jest w tym strategia

O ile dla widza pokazywanie tych ludzkich tragedii w konteście politycznych decyzji mogło byc irytujące, to już pogorszenie samopoczucia nierobów to zawsze coś.

A tka na marginesie, na tym samym pomyśle możnaby udowodnić, ze prawie każda zmiana prawa/decyzja rządzących rodzi jakieś tragedia, chociażby jednoręcy bandyci: ileś osób musi się przeprofilować, niektórzy pewnie zbankrutują, a część z nich z tego powodu może dostać zawału.

Czy politycy zdają sobie sprawę, ze odcinając jedyną rękę ich dochodu pozbawiają zdrowia/życia kogoś z ich bliskich?
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
Krissu
Militaris
 
 
Od: 01.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4788
Stary 16.03.2010, 11:45
Też mnie zastanawia co ostatnio PO zrobiła biednemu TVNowi. Jeszcze jak widziałem na gazeta.pl, po wyroku w sprawie artystki od krzyży i genitaliów, newsa w stylu "Dostało się TVNowi", to już lekki szok ;-)

Sam film, jak już napisałem, w stylu "Zabaw z bronią" czy "Fahrenheit 9/11". Macie racje panie_premierze, że miło było oglądać ryjki świnek jak wychodziła ich, nazwijmy to "niekonsekwencja".

Jedyny moment, który zapadnie mi na dłużej w pamięci to historia asystenta Gruszki i jego konfrontacja z Barcikowskim.

A! I, że Sławoj Leszek Głódź spił biednego Olka do nieprzytomności. Z tego co o nim słyszałem, to jestem skłonny Millerowi uwierzyć.

P.S.:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...scislosci.html

A więc wojna! ;-)

Zmieniając temat:
http://blog.wirtualnemedia.pl/index....tysemita!.html

http://www.youtube.com/watch?v=9qR1h-H7vNU
Ostatnio edytowane przez Krissu : 16.03.2010 o godz. 11:53.
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4789
Stary 16.03.2010, 12:34
Dla mnie osobiście o wiele mocniejszy był w tym filmie zarzut wyciągnięty wobec L. Kaczyńskiego, dotyczący wywłaszczania warszawiaków na podstawie dekretu Bieruta. Rzecz jasna sprawa bulwersująca, aczkolwiek jako zwolennik teorii spiskowych, zastanawiałem się czy powstanie i wyemitowanie akurat w chwili obecnej tego filmu nie ma przypadkiem "podwójnego dna" czyli po raz kolejny dokopać Kaczorom, tym bardziej, że naprawdę argumentów przeciwko PO dużo mocniejszych kłamstw aniżeli "pani Ewa" jest w moim odczuciu sporo. I obecne odwołania Grasia zdają się potwierdzać moją teorię. Jeśli "pani Ewa" okaże się osobą rzeczywistą PO wychodzi ze sprawy w miarę czyste (pozostaje jedynie kwestia tego, że Tusk osobiście z nią nie rozmawiał) natomiast na kandydacie PiSu pozostaje ogromna skaza w postaci oskarżenia o pozbawianie obywateli ich prywatnej własności na podstawie komuszego "prawa". Mam nadzieję, że Prezydent się w jakiś sposób do tych oskarżeń odniesie, bo dla Jego elektoratu (w tym dla mnie) są to poważne sprawy.

A co do filmów jak najbardziej powinny takie filmy powstawać, piętnować dwulicowość i kłamstwa polityków, byleby były rzetelne i nie oparte na wyrwanych z kontekstu wypowiedziach, tudzież aby nie były robione na polityczne zamówienie przeciwników politycznych.
Ostatnio edytowane przez JEDREK76 : 16.03.2010 o godz. 12:37.
spartan
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: WISŁA KRAKÓW SALVATOR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4790
Stary 16.03.2010, 13:33
Wszyscy zastanawiają się na polityczną wymową filmu Sekielskiego, nad kłamstwami polityków albo przynajmniej nad ich manipulacjami, nad niewiarygodnością posłów, senatorów i urzędników. Dziennikarze roztrząsają sceny, o filmie mówi się w radiu, pisze w prasie, poświęca czas w Wiadomościach czy innych Faktach albo Informacjach. I zawsze z naciskiem na świat polityki.

Tylko dlaczego nikomu, absolutnie nikomu z dziennikarzy (tych twierdzących, ze są obiektywnymi i tych, których już trudno o bezstronność podejrzewać) nie wpadło do głowy iść śladem myśli Sekielskiego? Dlaczego nie mówi się o kondycji moralnej dziennikarstwa?
Dlaczego żaden z reporterów nie spróbuje wyjaśnić "aferalnych" spraw po pewnym czasie?
Dlaczego jedno wydarzenie, żyje w medialnym świecie przez kilka dni zastępowane przez kolejne?
Gdyby dziennikarze spełniali swoją misję, o której tak lubią mówić, trudniej byłoby kłamać.
Są czwartą władzę? Oczywiście, że są. Bo od dawna nie informują a kreują rzeczywistość !

Sprawa piekarza znalazła swój epilog, sprawa asystenta posła także....
Tylko czy ktoś wcześniej o tym wspomniał? Środowisko dziennikarskie jest nie mniej s****ione od środowiska polityki. Żyją we wzajemnej symbiozie jak katar z gorączką. Wspólna kolaboracja i doraźne interesy - zwane źródłami informacji - od czasu do czasu tylko udające mechanizm kontrolny....
ANTY-RABBIN-FRONT
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4791
Stary 16.03.2010, 14:08
spartan napisał(a):Wyświetl post
Dlaczego nie mówi się o kondycji moralnej dziennikarstwa?
To bo to towarzystwo wzajemnej adoracji które mimo różnic poglądowych, w swoje gniazdo srać nie będzie.
A co do filmu - kiepski i w dużej mierze populistyczny.Kilka motywów dobrych - choćby z tym 4 x tak ,kilka żałosnych , choćby 'pani Ewa'.Był też moment jak dla mnie obrzydliwy czyli wysyłanie rodziców poległych żołnierzy do sejmu, czy też nasłanie tego chorego człowiek na Ziobro. Szczerze to nie spodziewałem się po Sekielskim niczego więcej ale i tak lepiej że powstał niż by miał nie powstać.

Zgadzam się tez z Jędrkiem że Sekielski zamiast pokopać głębiej , to poszedł na łatwiznę i przedstawił sprawy, które w dużej mierze są od dawna znane
94 - Allah Akbar!!
Illargui
Senior Member
 
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4792
Stary 16.03.2010, 14:58
spartan napisał(a):Wyświetl post
Dlaczego nie mówi się o kondycji moralnej dziennikarstwa?
Dlaczego żaden z reporterów nie spróbuje wyjaśnić "aferalnych" spraw po pewnym czasie?
Dlaczego jedno wydarzenie, żyje w medialnym świecie przez kilka dni zastępowane przez kolejne?
Gdyby dziennikarze spełniali swoją misję, o której tak lubią mówić, trudniej byłoby kłamać.
Są czwartą władzę? Oczywiście, że są. Bo od dawna nie informują a kreują rzeczywistość !
Dokładnie tak. Rola dziennikarza - rzetelnego dziennikarza - jest nie do przecenienia, ale bycie dziennikarzem rzetelnym wymaga: refleksji, zadania sobie pytania - po co to robię?, odpowiedzialności, poświęcenia czasu na zapoznanie się z danym tematem, wnikliwości.

A po się tak męczyć skoro najłatwiej jest nie robić nic konstruktywnego, tylko rzucić temat, rzucić informację byle były jak najbardziej sensacyjne i nieważne, że nie zawsze nie do końca zgodne z prawdą. Informacja żyje obecnie tak krótko, że nie ma co się przejmować jakimiś zasadami - liczy się by być skutecznym.

Dramatyczna jest też łatwość dziennikarzy do oceniania ludzi, nadawania im natychmiast i bez zastanowienia jakiś łatek oraz kreowania czarno-białej rzeczywistości.

Przeraża mnie kondycja obecnego dziennikarstwa też dlatego, że już wielokrotnie zdarzyło się, że gdy oglądałam jakieś informacje czy reportaże dotyczące tematu, w którym mam bardzo dużą wiedzę okazywało się, że materiał był zrobiony bardzo powierzchownie, często z zasadniczymi błędami merytorycznymi, czasem zmanipulizowany, przez co uzyskiwano puentę taką jaką sobie założono, a niekoniecznie zgodną z rzeczywistością. A to oznacza tylko to, że w wielu tematach, w których jestem laikiem odgrywam rolę widza, któremu podaje się taką papkę, jaką akurat ma się potrzebę zrobić, a nie taką jaka jest faktycznie.

Dziennikarz zawsze jest kreatorem rzeczywistości - już dokonując selekcji danych, wybierając formę przekazu czy jego ton automatycznie wpływa na informację, ksztaltuje ją i zmienia, choć teoretycznie powinien nam ją tylko przekazać. Tego nie da się do końca wyeliminować. Natomiast odpowiedzialny dziennikarz powinien zawsze starać się minimalizować to zjawisko, a jego celem powinno być dotarcie do sedna sprawy, a nie dopasowanie rzeczywistości do z góry przyjętych tez.
Ostatnio edytowane przez Illargui : 16.03.2010 o godz. 15:00.
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4793
Stary 18.03.2010, 22:47
A oto jedno z większych kłamstw PO nieporównywalnie bardziej szkodliwych aniżeli rzekoma sprawa "pani Ewy"
http://fakty.interia.pl/polska/news/...stepne,1453851

PO ponoć tą nowelizacją chce odpolitycznić Instytut, tylko, że według starej ustawy do odwołania prezesa IPN potrzebna była większość 3/5 Sejmu, a więc większość musiała porozumieć się także z opozycją. Po nowelizacji wystarczy zwykła większość sejmowa aby odwołać prezesa IPN (czyt. dopuszczającego niewygodne dla władzy publikacje). Prace nad tą ustawą rozpoczęto po ukazaniu się książki Gontarczyka i Cenckiewicza dotyczącej kontaktów Lecha Wałęsy z SB. Jak dotąd zawartych tam tez o współpracy Wałęsy z bezpieką jako tw. "Bolka", żaden z hagiografów Wałęsy nie potrafił w sposób rzetelny podważyć. Tak więc jedynym sposobem jak widać jest utrącenie niezależności prezesa tej instytucji od obecnie rządzących.
A wydawałoby się, że cenzura zakończyła swoją działalność w kwietniu 1990 r.:/

Badziewia w tej nowelizacji jest zresztą więcej, paranoją jest to iż ustawodawca daje możliwość konfidentowi otrzymania dokumentów go dotyczących w wersji oryginalnej, nie skopiowanej. Potencjalnie więc pasus Wałęsy, czyli ordynarnego wyrywania kart, staje się ponownie możliwy. Ale to juz taki szczegół może niewiele istotny dla Nas, lecz dla takiego np. Maleszki sądzę, że przydatny.
AS82
Banita
 
 
Od: 07.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4794
Stary 19.03.2010, 10:06
JEDREK76 napisał(a):Wyświetl post

Badziewia w tej nowelizacji jest zresztą więcej, paranoją jest to iż ustawodawca daje możliwość konfidentowi otrzymania dokumentów go dotyczących w wersji oryginalnej, nie skopiowanej. Potencjalnie więc pasus Wałęsy, czyli ordynarnego wyrywania kart, staje się ponownie możliwy. Ale to juz taki szczegół może niewiele istotny dla Nas, lecz dla takiego np. Maleszki sądzę, że przydatny.
1. Pasus ? Chyba Casus
2.Maleszko przyjdzie do IPNu ,powyrywa kartki ze swojej teczki i jak bedzie wychodził odda i pani z IPNu mu pokwituje, i grzecznie powie do widzenia
MJ
Senior Member
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4795
Stary 19.03.2010, 14:10. Czy Unia Europejska jest projektem Związku Sowieckiego? Książka Władimira Bukowskiego
http://juzbliskoswit.salon24.pl/1643...a-decyzja-2-kr

Pozostałe części na powyższym blogu.

Wywiad z Władimirem Bukowskim w Pod Prąd:

http://www.youtube.com/watch?v=tBzVnkJRCU0

Unia Sowiecka
czy Związek Europejski?
Władimir Bukowski Paweł Stroiłow
Unia Sowiecka
czy Związek Europejski?
Wywiad rzeka Tomasza Sommera z Władimirem Bukowskim
Warszawa 2005
© by Władimir Bukowski and Paweł Stroiłow
Tłumaczenie:
z języka angielskiego Agnieszka Łaska
z języka rosyjskiego Stanisław Górka i Anastasia Usok
Projekt graficzny okładki:
Rafał Piekarski
Zdjęcie na okładce:
Paweł Toboła-Pertkiewicz
Skład:
Paweł Toboła-Pertkiewicz
Korekta:
Anna Zygadło
ISBN: 83-919221-6-2
Wydawca:
ARWILs.c.
Ul. Czereśniowa 16
02-456 Warszawa
Przy współpracy z:
Fundacją Niepodległości
Ul. Gamerskiego 3/16a
00-089 Warszawa
(http://www.niepodleglosc.pl)
Zamówienia detaliczne i hurtowe można kierować pod adres: [email protected]
Spis treści: Przedmowa......................................... ................................s. 9
1. Fatalna decyzja........................................... ...................s.11
2. Kryzys socjalizmu........................................ ..................s. 19
3. Socjalistyczny osioł............................................. ............s.33
4. Inne siły z piekła rodem............................................. .....s. 44
5. Między młotem a kowadłem.......................................... ..s.64
6. Budowniczy w pracy............................................. ..........s.82
7. Po potopie........................................... ........................s.101
Dokończyć Zimną Wojnę - z Władimirem Bukowskim rozmawia Tomasz Sommer............................................ ..................s. 107
Przedmowa
Nawet ci, którzy słabo znają system sowiecki, powinni zauważyć jego podobieństwo do rozwijających się na naszych oczach struktur Unii Europejskiej, z całąjej filozofią rządzenia, z „deficytem demokracji", z korupcjąoraz biurokratyczną niezdar-nością. Każdego, kto żył pod rządami sowieckiej dyktatury musi to podobieństwo niepokoić. Raz jeszcze obserwujemy wyłanianie się biblijnego Lewiatana, który zniszczył wiele narodów, zubożył miliony ludzi i stłamsił kilka pokoleń, ale który -jak nam się zdawało - został pogrzebany raz na zawsze. Czy jest to proces nieunikniony? Czy ludzkość jest skazana na wieczne błądzenie i samozagładę? Czy Unia Europejska to rzeczywiście klon Związku Sowieckiego, narzucony zniechęconym narodom Europy przez te same siły polityczne, które go stworzyły?
Odpowiedź na te pytania znajduje się w tajnych archiwach Politbiura w Moskwie, do którego autorzy niniejszego opracowania mieli dostęp. Tych, którzy chcą zajrzeć do oryginałów dokumentów odsyłamy do archiwów Fundacji Gorba-czowa (lista inwentaryzacyjna 1-1; 2-2; 2-3 i 3-1).
Władimir Bukowski Paweł Stroiłow

/. Fatalna decyzja
Są w historii takie momenty, w których przyszłość całych kontynentów zostaje przesądzona na wiele dziesięcioleci. Dat, które by się do nich odwoływały, nie znajdzie się w encyklopedii, nie są one również powodem bezsennych nocy starających sieje zapamiętać studentów. Zna je zaledwie kilku wybrańców. Natomiast my, którzy stanowimy niewtajemniczoną masę, kładziemy się pewnej nocy spać w znanym nam środowisku ojczystego kraju, a następnego ranka budzimy się w warunkach jakiegoś związku socjalistycznych republik. Nie jesteśmy nawet w stanie pojąć, kto i kiedy podjął tak fatalną w skutkach decyzję.
Dla Europy jedną z takich dat był 26 marca 1987 roku. Tego dnia sowieckie Biuro Polityczne podjęło decyzję dotyczącą przyszłej polityki Związku Sowieckiego wobec Europy Zachodniej. Michaił Gorbaczow sformułował ją krótko i jasno, niczym rozkaz na polu walki:

Zdusić w objęciach

W wewnętrznych kręgach przywódców sowieckich koncepcja ta miała już swoją nazwę- „Wspólny Europejski Dom". Wkrótce poznał ją cały świat.
Na spotkaniu Politbiura w dniu 26 marca 1987 roku, pomysł „Wspólnego Europejskiego Domu" stał się sprawą nadrzędnej wagi. Gorbaczow surowo zabronił wówczas podejmowania jakichkolwiek decyzji politycznych, które by go nie uwzględniały.

Gorbaczow*: „ Towarzysze, chodzi tu o wiele spraw. Rzeczą oczywistą jest, że nie powinniśmy podejmować decyzji w jakiejkolwiek kwestii bez brania pod uwagą Europy. Potrzebujemy jej nawet do załatwiania naszych wewnętrznych spraw, dla pierestroj-ki. A w kwestii polityki zagranicznej jest ona niezastąpiona. Europa to najsilniejsza, nie tylko pod wzglądem ekonomicznym, ale i politycznym, klasa średnia w świecie. Wydawało się, że Japonia prześcignęła cały świat, a tu nagle Niemcy Zachodnie zrobiły, w sferze nauki i techniki, potężny krok naprzód".

Właśnie w tej sferze zacofanie Sowietów okazało się katastrofalne. Gorbaczow zdecydował się przytulić Europę nie dlatego, że ją kochał, ale dlatego, że nie miał wyboru.
Na początku lat 80-tych XX wieku przywódcy Związku Sowieckiego uznali, że panujący u nich system wszedł w fazę głębokiego kryzysu strukturalnego. Z jednej strony, nieproduktywny i marnotrawczy model gospodarki socjalistycznej, doprowadził ich na skraj bankructwa, z drugiej zaś, sukces w eksportowaniu tego modelu do innych krajów stawał się ciężarem, którego nie byli już w stanie dalej dźwigać na swoich barkach. Dalsze utrzymywanie wojsk w Afganistanie i groźba poważnego kryzysu politycznego w Polsce sprawiały, że koszt bycia światowym mocarstwem stawał się coraz trudniejszy do zniesienia. Przywódcy ZSRS zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że możliwości gospodarki socjalistycznej są zbyt skąpe, by mogły sprostać ich globalnym ambicjom. Gdy dodamy do tego, narzuconą przez Ronalda Reagana(*2), nową rundę wyścigu zbrojeń, spadające ceny ropy, oraz rosnące w kraju niezadowolenie, wówczas ta nagła potrzeba reform staje się dużo bardziej zrozumiała. Ostateczny cios nadszedł wraz z reaganowską koncepcją „Gwiezdnych Wojen". I nawet jeśli program „Star Wars" był tylko amerykańskim blefem, to jednak zmuszał on Związek Sowiecki do dalszej rywalizacji w dziedzinie, w której pozostawał on daleko w tyle.
Jedynym sposobem na zmodernizowanie sowieckiej gospodarki było wykorzystanie technologicznego potencjału dotychczasowego wroga.

Gorbaczow: „ Ważnym zadaniem jest wykorzystanie naukowego i technologicznego potencjału Europy Zachodniej. Tym bardziej, że nasi przyjaciele z Europy Wschodniej już to zrobili. Nasze odnowienie przyjaznych stosunków z Zachodem ułatwiłoby im zadanie ".
Idea Gorbaczowa była dość jasna. Obawiał się on rosnącej zależności gospodarczej od Zachodu swoich państw satelickich i dlatego miał nadzieję, że przyjaźń z Europą zabezpieczy zachodnie granice jego mocarstwa. A ponieważ inne reżimy komunistyczne w Europie już bratały się z Zachodem, doszedł on do wniosku, że Związek Sowiecki powinien objąć nad tym procesem swoisty patronat, wzmacniając swój duszący uścisk. Skoro komunistyczne reżimy, tak czy owak, układały się z „wrogiem klasowym", to -zdaniem Gorbaczowa - powinny to robić wspólnie.
Biuro Polityczne w Moskwie musiało zająć się nie tylko państwami bloku wschodniego, ale także całym światem. Skonstatowano więc, że koncepcja „Wspólnego Europejskiego Domu" będzie kluczem do realizacji światowych planów Związku Sowieckiego.

Gorbaczow: „Europa jest obecnie wszędzie: w Kambodży, na Środkowym Wschodzie, w Afryce i oczywiście wśród naszych przyjaciół z bloku wschodniego, a nawet w Ameryce Łacińskiej. Bez Europy nie jesteśmy właściwie w stanie iść do przodu ".
Gdyby zachodni sowietolodzy w jakiś cudowny sposób wiedzieli o tych „przyszłych krokach polityki zagranicznej Związku Sowieckiego w kierunku Europy Zachodniej ", nazwaliby to „fin-landyzacją". Rzeczywiście, Gorbaczow wspomniał o sowieckim doświadczeniu w relacjach z Finlandią i Austrią, jako o dobrym przykładzie „konstruowania nowych stosunków międzynarodowych ". Teraz usiłował rozciągnąć je na skalę kontynentalną.
Jednak Finlandia i Austria były zaledwie małymi neutralnymi krajami, podczas gdy finlandyzacji całej Europy usiłowało zapobiec NATO. W związku z tyrr\ pojawił się pierwszy konkretny cel:
„Nie rozdzielać Europy Zachodniej od Stanów Zjednoczonych, lecz raczej wyprzeć Stany Zjednoczone z Europy ".

W późniejszym czasie Gorbaczow często podkreślał, że projekt realizacji „Wspólnego Europejskiego Domu" nigdy nie zakładał rozdzielenia Europy od Stanów Zjednoczonych. Oczywiście kłamał.
Owszem, istnieje pewna różnica między rozdzieleniem a wyparciem. Jeśli rozdzielicie wrOgów nie musi to oznaczać, że staną się oni bardziej wrogo nastawieni w stosunku do siebie, niż do was. Sowiecka taktyka stopniowego wypierania USA, poprzez umacnianie własnych wpływów, była inna. To wypieranie stworzyło w rezultacie dodatkowe możliwości do zwiększenia wpływów Związku Sowieckiego, którego celem stało się teraz wypchnięcie USA jeszcze dalej. I tak aż do zwycięstwa, kiedy to Kreml otrzymałby nagrodę w postaci całkowicie prosowieckiej, sfinlandyzowanej Europy i odizolowanych od niej Stanów Zjednoczonych.
Gorbaczow: „ Czy to się powiedzie? Nie wiem. Jednak nie możemy cofnąć się przed ustanowieniem tego celu. Europa to nasz problem. Nasze interesy są tu ogromne. Nie powinniśmy się bać ".
Gorbaczow mówi o dwóch „rzeczywistościach", które należy dostrzec, dokładnie przeanalizować i maksymalnie wykorzystać. Pierwsza „rzeczywistość" to „różnorodność" Europy. Sowieci musieli wypracować indywidualne podejście do każdego kraju, do każdej partii politycznej i do rozmaitych kręgów poszczególnych społeczeństw.

Drugą „rzeczywistością" była integracja europejska. Według Gorbaczowa, należało ją przeanalizować w sposób pozwalający stwierdzić, które jej aspekty byłyby dla Związku Sowieckiego korzystne, a które nie.
W ten sposób „Wspólny Europejski Dom" został zaakceptowany przez Biuro Polityczne i już w kwietniu Gorbaczow rzucił światu to hasło.
Pierwszym wschodnioeuropejskim liderem, który docenił gorbaczowowskągrę był Wojciech Jaruzelski(*3). Już 21 kwietnia ,1987 roku, po przyjeździe do Moskwy, od razu zasypał sowieckiego genseka ideami na temat tego, jak pomysł rozwinąć w sukces i propozycją swych usług w charakterze bliskiego współpracownika:
Jaruzelski: „ Teraz o naszej inicjatywie stworzenia w Europie strefy obniżonych zbrojeń i podwyższonego zaufania. Chcielibyśmy zasięgnąć waszej rady na ten temat".
Gorbaczow: „ W zasadzie popieramy wasze inicjatywy. Zaś co się tyczy konkretnych szczegółów, to nasi i wasi towarzysze będą musieli nad nimi wspólnie popracować ".
Jaruzelski: ,,Mam jeszcze pewne propozycje możliwych inicjatyw:
- utworzenie europejskiej rady do spraw ochrony środowiska naturalnego;
- ratyfikacja porozumień helsińskich przez parlamenty państw wschodnich;
- rozszerzenie rady europejskiej [tak w dokumencie; prawidłowo - „Rady Europy"]; przecież też jesteśmy państwem europejskim;
- spotkanie przedstawicieli parlamentów państw Europy;

-spotkanie byłych polityków państw europejskich w rodzaju Kreisky'ego(*4)\ Brandta"(*5);
- uczeni - o przyszłości Europy.
Chcielibyśmy, żebyście przyjrzeli się tym kwestiom i zdecydowali, co bardziej pasuje dla was, a co moglibyśmy zaproponować również my.
Gorbaczow: „Rozpatrzymy wszystkie te problemy ".

2. Kryzys socjalizmu

Do połowy lat 80-tych XX wieku, sowieckich przywódców oraz większość zachodniej lewicy cechowało wrogie nastawienie do społeczności europejskich i do EWG, którego istnienie uważali za wynik spisku pomiędzy międzynarodowymi korporacjami a politycznymi liberałami.
To światowy kryzys socjalizmu z końca lat 70-tych i z początku 80-tych sprawił, że Sowieci musieli na nowo przeanalizować swoją dotychczasową postawę, jak również ponownie zastanowić się nad podstawami swojej strategii.
Komunistyczna Partia Włoch postrzegana była niegdyś przez Sowietówjako ugrupowanie nielojalne, a nawet wrogie, z powodu przyjętej przez nią innej niż sowiecka, drogi realizowania celów, tzw. „eurokomunizmu". To także należało ponownie przeanalizować.
Włoscy komuniści odegrali ważną rolę w wypracowywaniu nowej sowieckiej strategii. Ich ówczesny sekretarz generalny, Ales-sandro Narta przyjechał do Moskwy w styczniu 1986 roku.

Natta(*6): „ (...) Od końca lat 70-tych można dostrzec nie tylko atak kapitalizmu na Zachodzie, ale również pewien jego sukces w sferze gospodarczej, politycznej i ideologicznej (idee rynku i konkurencji rynkowej zakorzeniają się coraz bardziej) (...)
Odpowiedź klasy pracującej oraz wszystkich sił lewicowych na atak imperializmu nie jest'właściwa. Szczerze mówiąc, pozycja partii komunistycznych na Zachodzie jest najgorsza od 15-20 lat. Można zaobserwować wycofanie się, utratę wpływu wśród mas, i to nie tylko przy okazji wyborów. Rozłamy i głębokie kryzysy w partiach wpłynęły na pozycję klasy pracującej. Przyczyny tego tkwią nie tylko w spóźnionych reakcjach na ataki imperializmu, czy w spóźnionych ocenach tej nowej sytuacji, ale również gdzie indziej ".
Komuniści - według przywódcy włoskich komunistów -nie byli w tej sytuacji osamotnieni. Jego zdaniem, przed powszechnym kryzysem stała cała europejska lewica.

Natta: „Żyjemy w Europie Zachodniej. Tu się urodziliśmy i tu walczymy o socjalizm. Niemieccy socjaldemokraci, brytyjscy laburzysci, francuscy komuniści również stanęli przed poważnymi problemami, biorącymi się z postępu naukowego i technologicznego, z upadku «państwa opiekuńczego)) i bezrobocia. Socjaldemokraci podążyli swą tradycyjną polityczną drogą, jednak i oni zaczynają zadawać sobie różne pytania. Problemy, które napotkaliśmy nie ograniczają się do Europy. Istnieją one również w winnych częściach świata ".


Ostatnią porażką europejskiej lewicy była, w owym czasie, próba zbudowania socjalizmu we Francji przez Francoisa Mitterranda(*7), w koalicji z komunistami, w latach 1981-83. Doświadczenie to stało się przedmiotem zintensyfikowanej uwagi we wszelkich dyskusjach na temat przyszłości socjalizmu.
Natta: „Francuscy socjaliści mówią coś, co powinniśmy wziąć pod uwagę. Próba przeprowadzenia reform demokratycznych w kraju takim jak Francja jest bardzo trudna, chyba że równolegle podobne próby podejmowane są w innych krajach. Jak tylko socjaliści rozpoczęli swoje reformy we Francji, socjaldemokraci pożegnali się z władzą w RFN i w Wielkiej Brytanii. Spowodowało to sporo kłopotów. Każda radykalna reforma w jednym kraju powinna być wsparta przez siły postępowe w całej Europie ".
Rzeczywiście, usiłując budować socjalizm tylko w jednym wyodrębnionym kraju, trzeba stanąć przed bardzo trudnym wyborem. Jeśli budujesz socjalizm, rezygnujesz z konkurencyjności. Jeśli zatroszczysz się o konkurencyjność, nie masz socjalizmu. Nie da się tych dwóch rzeczy połączyć, nie pomogą nawet uzbrojone kordony wzdłuż granic, albo różnego rodzaju „żelazne kurtyny". Jedynym rozwiązaniem jest narzucenie socjalizmu także twoim konkurentom.

Natta: „Postępowe rozwiązania w sferze socjalnej muszą wpasować się w ramy europejskie. W jednym kraju, nawet najciekawsze rozwiązania dałyby jedynie cząstkowy rezultat".
Nowe stanowisko lewicy wobec integracji europejskiej zostało przesądzone. Jej dotychczasowe nastawienie do tego procesu było, przez wiele dziesięcioleci, co najmniej chłodne, jednak teraz uświadomiono sobie, że jest on dla niej jedynym wybawieniem. Wiele lat walki o władzę w niepodległych państwach europejskich nie przyniosło żadnych rezultatów. To, co należało zrobić, to podjąć próbę przejęcia kontroli od razu nad całą Europą.
Natta: „Musimy przyjąć, że stworzenie wspólnego rynku nie jest tylko projektem, ale kierunkiem rzeczywistego rozwoju Europy. Dlatego ruchy robotnicze Europy Zachodniej, reprezentowane przez partie polityczne i związki zawodowe nie powinny lekceważyć tego procesu, ale raczej aktywnie się w niego zaangażować. Co nas czeka w przyszłości? Spadek bezrobocia, czy może redukcja zatrudnienia? Zmniejszenie czy narastanie problemów gospodarczych? Ograniczenie czy wzrost wpływów sfer finansowych i przemysłowych? Nie bylibyśmy zadowoleni, gdyby zjednoczona Europa została zdominowana przez gigantów takich jak Agnelli [włoski właściciel koncernu samochodowego FIAT- przyp. red.]. Miejmy nadzieję, że zwycięży demokracja rozumiana jako poszerzanie praw socjalnych obywateli oraz zwiększanie ich praw politycznych, takich np. jak prawo do prawdziwej informacji".


Mówiąc o demokracji komuniści zawsze mieli na myśli „socjaldemokrację", podczas gdy pojęcie „prawdziwej informacji" było w ich języku eufemizmem komunistycznej propagandy. I właśnie to, zgodnie z ich nadziejami, miało zwyciężyć w zjednoczonej Europie.
Jednak sama nadzieja nie wystarczyła. Trzeba było działać. Władza nad Europą nie przy szłaby przecież do komunistów sama. Musieli o nią walczyć.
Natta: „Zakładamy, że Wspólnoty Europejskie są naprawdę istniejącą organizacją, tzn. że jest rodzajem pola bitwy, na którym siły lewicowe muszą poprowadzić swoją walkę polityczną.
Jeśli chodzi o zjednoczoną Europę Zachodnią to nadal dominują w niej siły konserwatywne i liberalne. Siły lewicowe pozostają w defensywie, gdyż nie udało im się zdobyć szerszego poparcia społecznego oraz nie powiodło się zbliżenie lewicy do sił centrowych, reprezentujących interesy nowych warstw społecznych, np. zatrudnionych w usługach i administracji. Warstwy te opowiadają się za integracją.
Oczywiście nic nie jest jeszcze przesądzone. Jesteśmy gotowi walczyć i mamy możliwości reprezentowania interesów tych nowych warstw. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że pozostaną one pod wpływem sił centrowych lub, w najlepszym wypadku, socjaldemokratycznych. Nowe warstwy społeczne istnieją i rozwijają się niezależnie od naszych prognoz i my musimy z nimi współdziałać ".
Jedno wydawało się więc oczywiste - należało doprowadzić do zjednoczenia całej lewicy: komunistów, socjaldemokratów i każdego, kto gotów byłby walczyć o socjalizm.

Natta: "Musimy poczynić nowe wysiłki w celu poszerzenia kręgu naszych sprzymierzeńców, nie tylko we Włoszech, ale w całej Europie. Mam na myśli siły lewicowe w szerszym tego słowa znaczeniu. Sprzymierzyć powinny się ze sobą nie tylko partie komunistyczne, socjalistyczne i socjaldemokratyczne, ale również wszelkie ruchy postępowe mające różne aspiracje, nie wykluczając ruchów religijnych. W pokojowej walce ruchy religijne dystansują komunistów jeśli chodzi o organizację, a może nawet idee. Chociażby w Holandii. We Włoszech sytuacja ta wygląda różnie. Są biskupi nie kryjący swoich reakcyjnych przekonań, ale są i tacy, którzy popierają sprawiedliwość społeczną i równość.

Jednak zawierając te sojusze, musimy zachować komunistyczną tożsamość partii. Komunistyczna tożsamość to trwający proces, niezdefiniowany raz na zawsze. Chciałbym powtórzyć: sytuacja stała się bardzo złożona, procesy są w fazie rozwoju, prawo nie zostało ustanowione raz na zawsze. Widzę, że też o tym myślicie. Moment przejścia z jednej fazy rozwoju do drugiej zawsze stanowi problem. Trzeba jednak na te problemy patrzeć jako na nowe możliwości".

Jednak Gorbaczow ostrzegł włoskiego towarzysza, że nie należy posuwać się zbyt daleko. Wszystkie manewry, bez względu na to, jak sprytne, powinny służyć głównemu celowi: socjalizmowi.

Gorbaczow: „Jedyna rzecz, o której należy pamiętać przy ocenianiu swojej pracy to atrakcyjność socjalistycznych ideałów i socjalistycznej perspektywy. Nikt za nas o tym nie pomyśli. Inni mają swoje ideały, nawet socjaldemokraci, nie wspominając o konserwatystach. Macie rację, nie mamy żadnej stałej pozycji na lewicowym froncie, choć nasze zadanie polega na wzbogaceniu ruchu lewicowego, na zdobywaniu sprzymierzeńców. Być może po drodze pojawią się jakieś pośrednie etapy. Powinniśmy przez nie przejść nie tracąc z oczu głównego celu. Niektórzy zagubili się, szukając odpowiedzi na szereg pytań. Można wtedy stracić wszystko to, co dotąd zdołało się osiągnąć (...). Powinniśmy szukać punktów wspólnych. Możliwe są również tymczasowe sojusze. Jednak prawdziwą alternatywą dla partii klasy średniej muszą być komuniści".
Oczywiście, strategia ta oznaczała nieuniknione i istotne kompromisy. Były one jednak dopuszczalne. Komunistyczny dogmat zezwalał na takie zachowanie w sytuacji ekstremalnej. Tym bardziej, że odstąpienie od marksistowskiej ortodoksji zostało narzucone lewicy nie tylko przez polityczną potrzebę, lecz także w większym stopniu, przez kryzys gospodarczy socjalizmu. Kryzys ten przyspieszył złagodzenie stanowiska komunistów, którzy zaczęli wprowadzać do modelu socjalistycznego pewne elementy wolnego rynku. Uznali oni, że to dobry sposób na to, by dalej móc udawać przed politycznymi sprzymierzeńcami swoją gotowość do ustępstw.

Natta: „Już wspomnieliśmy, że siły lewicowe straciły swoją pozycję w krajach Europy Zachodniej. Jedną z przyczyn jest ich pewna opieszałość w analizie i w postrzeganiu procesów wszelkich zmian we współczesnych społeczeństwach kapitalistycznych. Nie tylko komuniści są w tym względzie spóźnieni, ale również socjaliści i socjaldemokraci. Całkowicie niewystarczająca okazała się nasza analiza, nasze krytyczne podejście do problemu współczesnego kapitalizmu, włączając w to wielkie zmiany jakie dokonały się i wciąż mają miejsce w sferze produkcji, w strukturze społecznej. Zbyt defensywne stanowisko zajęliśmy wobec takich kwestii, jak internacjonalizacja gospodarki kapitalistycznej, rozwój i kryzys «państwa opiekuńczego» itd.
Musimy uznać, że «państwo opiekuńcze}} wiele dało warstwom pracującym, np. sfera usług, renty i emerytury, zabezpieczenie socjalne. Jednocześnie jednak, my, komuniści przeceniając rolę «państwa opiekuńczego}} lub nie doceniając jej broniliśmy rozwiązań, które, jak dopiero teraz wiadomo, nie powinny być bronione. W rezultacie, aparat biurokratyczny, który służy samemu sobie - napęczniał. Da się tu dostrzec podobieństwo do waszej sytuacji, którą wy nazywacie stagnacją ".
Gorbaczow: „ Prawo Parkinsona(*8) działa wszędzie ".


Natta: „Każda biurokratyzacja zachęca aparaty do tego, by broniły swoich własnych interesów, a zapominały o interesach obywateli. Przypuszczam, że dokładnie dlatego żądania prawicy dotyczące reprywatyzacji padają na podatny grunt opinii publicznej Zachodu ".
Rzeczywiście, dziesięciolecia istnienia „państwa opiekuńczego" zniszczyły europejskągospodarkęnie mniej, niż uczyniłaby to zbrojna inwazja. Jednak jego twórcy nie byli dostatecznie uczciwi, by przyznać się do zasadniczych błędów. Woleli przejść do opozycji, pozostawiając innym sprzątanie szczątków tej konstrukcj i i opłakuj ąc, gwałcenie interesów ludzi pracujących". Mimo to dobrze zdawali oni sobie sprawę z tego, że eksperyment stulecia nie powiódł się. Musieli więc się wycofać, przeszeregować siły i spróbować ponownie.

Gorbaczow: „Niech konserwatyści wezmą odpowiedzialność za reorganizację gospodarki. Komuniści tymczasem powinni zaproponować hasła bardziej adekwatne do rzeczywistości ".
Rzeczywiście, ważniejsze jest, by utrzymać władzę przez dłuższy czas, niż przejąć ją szybko, ale na krótko. Lewica zatem zdecydowała się wycofać na drugi plan, zjednoczyć się i skumulować siły. Na wyjście z cienia nie musiała zbyt długo czekać...

Natta: „ W1992 roku planuje się stworzenie jednego wspólnego europejskiego rynku. Będzie się to wiązało z zanikiem wszelkich granic narodowych, geograficznych, fiskalnych, gospodarczych. Doprowadzi to do stworzenia wspólnej europejskiej waluty i Europejskiego Banku Centralnego. Będzie to proces złożony, który w sposób nieuchronny doprowadzi do różnicy w opiniach. Lewica ma szansę na sukces ".
Te same powody, które zmusiły komunistów na Zachodzie do ponownego rozważenia swojej polityki, doprowadziły do dostrzeżenia przez ich wschodnich współtowarzyszy potrzeby „piere-strojki"(*7). Różnica polegała na tym, że socjalistyczny eksperyment na Wschodzie był znacznie bardziej zaawansowany niż na Zachodzie, a to z kolei musiało czynić dużo trudniejszym zadanie uzdrowienia tamtejszej gospodarki. W dodatku komuniści na Wschodzie musieli wykonać tę brudną robotę sami, gdyż nie było u nich chociażby konserwatystów, na których mogliby zwalić całą winę za kryzys. Oczywiście sowiecka „pierestrojka"(*9) zakończyła się porażką, podczas gdy „pierestrojka" na Zachodzie, sukcesem. Zachodniej lewicy udał się szeroki sojusz, który wciąż rządzi Europą.

Istnieją jednak zadziwiające podobieństwa i bliskie zależności w pochodzeniu, celach i środkach obu „pierestrojek". Da się to wytłumaczyć tym, że sojusz europejskiej lewicy miał być sojuszem prosowieckim. Należało oswoić ludzi na Zachodzie z tym podejściem i wyrobić w nich szacunek dla reform Gorbaczo-wa. O to zresztą w tych reformach chodziło.

Natta: „ Utrzymanie relacji z lewicą w Europie nie było łatwe. (...) Jeśli siły lewicowe chcą być bardziej autonomiczne, muszą mieć więcej wspólnego ze Związkiem Sowieckim, muszą realizować politykę mającą na celu rozwój socjalizmu. Dlatego też nasze zainteresowanie nowym etapem waszego rozwoju, o którym mówicie, jest tak wielkie ".

Dla Gorbaczowa pochwała ta nie była czymś nieoczekiwanym, wszak „pierestrojka" była skierowana przede wszystkim do zachodniej lewicy. Sądząc z archiwalnych dokumentów, to raczej problemy międzynarodowe, a nie wewnętrzne pchnęły sowieckich przywódców w stronę reform. Nie jest to duże zaskoczenie, jeśli pamięta się o tym, że celem istnienia Związku Sowieckiego była światowa rewolucja. Lud sowiecki żył w stanie wiecznej walki. Władza sowiecka nigdy nie przebierała w środkach - zawsze przyjmowała postawę atakującego. Nawet najbardziej pokojowe aspekty polityki sowieckiej formułowane były tak, że brzmiały niczym wypowiedzenie wojny (np. „walka z alkoholizmem", „bitwa o plony", „wojna z biuro-kratyzacją" itp.).
By zrozumieć jakiekolwiek działanie bolszewików powinniśmy najpierw dowiedzieć się, przeciwko komu było ono skierowane.

„Nowa twarz socjalizmu wytrąca prawicowym środowiskom na Zachodzie broń, której używały one do poszerzania swoich wpływów, wskazując na nas jako na śmiertelnego wroga - socjalistycznego ((totalitarnego potwora». Wrogo nastawiony do socjalizmu front konserwatywny, który umocnił się na Zachodzie na początku lat 80-tych, zaczął podupadać " - powiedział Gorbaczow w swoim tajnym przemówieniu wygłoszonym do sojuszników z Układu Warszawskiego w dniu 6 lipca 1988 roku. To w tym przemówieniu podał szczegóły projektu „Wspólnego Europejskiego Domu".
Sądząc po tej przemowie, „pierestrojka" miała zmienić sytuację polityczną raczej na Zachodzie, aniżeli w samym ZSRS. Po to,
„ by pozwolić socjalizmowi zaangażować się aktywniej i szerzej w kształtowanie polityki światowej, by efektywniej wpłynąć na nią, oraz by stymulować pozytywne zmiany w otaczającym świecie ".
Innymi słowy, wszystko to zmierzało do poszerzenia, za wszelką cenę, wpływu na politykę i do doprowadzenia najbardziej postępowych sił do władzy.

Gorbaczow: „Jako realiści nie możemy czekać na nowych partnerów, na bardziej demokratyczną alternatywę w rządach Zachodu. Choć, w gruncie rzeczy, umożliwiamy taką alternatywę.
Odrodzenie socjalizmu jest również zaproszeniem do ewolucji świata kapitalistycznego, zachętą dla sił zdolnych pokonać uprzedzenia klasowe i gotowych do współpracy nad rozwiązaniem współczesnych palących problemów, zaproszeniem do zajęcia miejsca w centrum sceny politycznej. Jest to już widoczne we wzroście wpływów umiarkowanego skrzydła klasy średniej ".
W ideologii komunistycznej, pod pojęciem „umiarkowanego skrzydła klasy średniej" rozumiano zazwyczaj socjalistów i socjaldemokratów. Sowiecka „pierestrojka" stworzyła dla niego korzystny klimat, wytrącając prawicy broń z ręki. Polityka ta łączyła się idealnie z wysiłkami zachodnich komunistów w celu zjednoczenia lewicy i stworzenia szerokiego, prosowieckiego sojuszu. Dlatego też Gorbaczow wysłuchawszy planu Natty udzielił mu błogosławieństwa:

Gorbaczow: „Z wielkim zainteresowaniem przyjrzeliśmy się waszym zapatrywaniom na procesy integracyjne, waszym przemyśleniom i pomysłom dotyczącym alternatywy dla istniejącego stanu rzeczy w Europie.
Jaka powinna być twarz przyszłej socjalistycznej alternatywy? Potrzeba tu sporo analizy i pracy teoretycznej. Nie ulega jednak wątpliwości, że nie należy bać się sojuszy w ramach procesów integracyjnych. Nakreśliliśmy już zakres poszukiwań w celu zjednoczenia lewicy. Nie będzie to łatwe, co pokazuje włoskie doświadczenie. Tym bardziej, że teraz' będzie to proces na skałę europejską. Widzę jednak, że lewica jest w stanie podołać procesom integracyjnym, by mieć swój wkład w demokratyzację Europy Zachodniej oraz w rozwiązywanie problemów społecznych.
(...) To, co dzieje się obecnie na Zachodzie przesądzi o losach następnych dziesięcioleci, a może nawet stuleci. Komunistyczna Partia Włoch uznała wagę nowego podejścia do tego procesu, w którym uczestniczy wiele sił. Nie da się jednak chronić interesów ludzi pracy bez sił lewicy. Dlatego więc oddajemy honor (...) waszym wysiłkom ".


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

* Michaił Siergiejewicz Gorbaczow (ur. 1931)- polityk sowiecki. Ostatni przywódca Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego (KPZR) i jedyny prezydent ZSRS. Po śmierci Konstantina Czernienki 11 marca 1985 roku-sekretarz generalny KC KPZR (czyli de facto dyktator państwa sowieckiego). W lutym 1990 roku wybrany na prezydenta ZSRS. Próbował na tym stanowisku przeciwdziałać dążeniom odśrodkowym i niepodległościowym. W wyniku puczu moskiewskiego odsunięty od władzy na rzecz wiceprezydenta Gienadija Janajewa. Mimo upadku puczu dawnej władzy nie odzyskał i po rozpadzie ZSRS, 25 grudnia 1991 roku ustąpił ze stanowiska prezydenta. W tym dniu przekazał też prezydentowi Rosji Borysowi Jelcynowi urządzenie do sterowania wyrzutniami z głowicami jądrowymi. Brał też udział w wyborach prezydenckich w 1996 roku (uzyskał poniżej 1 proc. głosów). Działalność Gorbaczowa jest przedmiotem sporów, dotyczących przede wszystkim tego, wjakim stopniu godził się, bądź sprzyjał upadkowi ZSRS i systemu komunistycznego. W 1990 roku otrzymał pokojową Nagrodę Nobla.

*2 Ronald Wilson Reagan (1911 -2004) - 40. prezydent USA (1981 -1989) oraz 33. gubernator Kalifornii. Wsławił się bezkompromisową walką z komunizmem. Jako przywódca USA udzielił znaczącej pomocy „Solidarności" w walce o wolną Polskę. W młodości Reagan zajmował się również aktorstwem filmowym i telewizyjnym.

*3 Wojciech Jaruzelski (ur. 1923) - emerytowany żołnierz Ludowego Wojska Polskiego w stopniu generała armii; polityk PRL-owski -1 sekretarz KC PZPR w latach 1981 -1989, premier PRL w latach 1981 -1985, przewodniczący Rady Państwa PRL w latach 1985-1989, prezydent Polski w latach 1989-1990. 13 grudnia 1981 roku wprowadził w Polsce stan wojenny.

*4 Bruno Kreisky (ur. 1911 -1990) - austriacki polityk socjalistyczny, w latach 1967-1983 przywódca Socjaldemokratycznej Partii Austrii, w latach 1970-1983 kanclerz Austrii.

*5 Willy Brandt, właściwie Karl Herbert Frahm (1913-1992) - socjalistyczny polityk niemiecki, członek SPD i jej przewodniczący w latach 1969-1987, kanclerz RFN w latach 1969-1974, laureat pokojowej Nagrody Nobla w 1971 roku. Doprowadził do wprowadzenia w życie niemieckiego modelu socjalnego opartego o zasoby wytworzone w kresie niemieckiego boomu gospodarczego z okresu rządów Konrada Adenauera.

*6 Alessandro Natta (1917-2001) - polityk włoski, w latach 1946-90 członek Włoskiej Partii Komunistycznej i z jej ramienia w latach 1948-90 deputowany; od 1979 roku przewodniczący komunistycznej frakcji poselskiej WPK. Przez wiele lat był redaktorem naczelnym pisma „Rinascita".

*7 Francois Mitterrand (1916-1996) - socjalistyczny polityk francuski, członek masonerii, prezydent Francji w latach 1981-1995. Jednąz jego pierwszych decyzji po wyborze na prezydenta było zniesienie kary śmierci.

*8 Cyril Northcote Parkinson (1909-1993)- brytyj ski historyk, autor ponad 60 książek. Długoletni redaktor londyńskiego „Timesa", twórca praw Parkinsona wyśmiewających absurdy biurokracji.

*9 * Pierestrojka (odnowa) jest powszechnie używanym terminem odnoszącym się do reform wprowadzanych w Związku Sowieckim przez Gorbaczo-wa w latach 1985-1991.
Ostatnio edytowane przez MJ : 19.03.2010 o godz. 14:21.
olTSchool
PSIA KREW
 
Od: 12.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4796
Stary 19.03.2010, 15:11
http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_40.html
MJ
Senior Member
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4797
Stary 19.03.2010, 15:39
wybacz ale w tym przypadku mamy tajne dokumenty politbiura, do których Bukowski miał dostęp (uzyskał go kiedy Jelcyn chciał zdelegalizować KPZR w 1992r. ), kiedyś były nawet dostępne w internecie na stronie http://www.psi.tct.jhu.edu/~kaplan/I.../GBAR/buk.html - niestety obecnie już nie, a w tym drugim z domysłami autora, więc stopień wiarygodności obu książek jest diametralnie różny ;-)
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4798
Stary 19.03.2010, 15:46
Cytat:
do których Bukowski miał dostęp
,,Wyposażony w miniaturowy komputer i skaner wbudowany w okulary skopiował nielegalnie dokumenty KGB,''

MJ
Senior Member
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4799
Stary 19.03.2010, 15:55
To raczej wyglądało tak:



i tak:



Facet kupił sprzęt w Japonii. Wydał furę kasy na to (sam to opisuje, tylko że "ynteligentów" z archiwum, nie obchodziło po co mu taki sprzęcik, pytali tylko ile go kosztował, dopiero potem jakiś się zorientował i Władimir musiał nawiać)
Ostatnio edytowane przez MJ : 19.03.2010 o godz. 15:58.
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4800
Stary 19.03.2010, 16:16
Proszę o zamknięcie tego tematu bo sam otworze inny pt. 'Barack Obama przybysz z kosmosu'
94 - Allah Akbar!!

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:38.