
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#4891
|
|
czyli Ulatowski jest dokładnie tam gdzie był Skorża w momencie przyjścia do nas...
![]()
dziękuję za uwagę
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#4892
|
|
Skończcie ten temat bo to nikomu pewnie nei będzie potrzebne, a pismaki czytają to forum a fakty i inne gówna będą szukały sensacji. Sam nie wiem i wolę nie wiedzieć.
![]()
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe? jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest. Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało? jackass: -Tak, oni to robili. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Offline |
#4893
|
Wisła nie może czekać z ratowaniem sytuacji w klubie. Jej kibice są zniecierpliwieni, ilość zwolenników Skorży i jego podopiecznych topnieje. Na dzisiejszym spotkaniu z kibicami piłkarzy przywitały kwiaty i damskie rajstopy z okazji dnia kobiet mające być aluzją do mało męskiej - zdaniem fanów - postawy na boisku. ![]() ![]() Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”): http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/ |
|
|
|
Banita
Od: 12.2006
Offline |
#4895
|
A nie to co tam padło... Koniec |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: katowice
Offline |
#4896
|
|
na interii.pl dobrze opisana sprawa, niestety Bogusław Cupiał otacza się złymi doradcami którzy nic nie maja wspolnego z futbolem, przydalby sie ktos z zagranicy znajacy sie na fachu plus do tego młodzi ktorzy mogli by sie wiele nauczyc przy doswiadczonym z zagranicy, a nie stare "zgredy" ktorzy nigdy nic nie mieli wspolnego z prowadzeniem klubu.
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#4897
|
|
tak,tylko że wtrdy tak naprawdę w lidze była Wisła.Groclin i Legia.teraz zamiast Groclinu jest Samica.Skorża mial to szczęscie,że trenował Grodzisk.gdyby Ulatowskiemu dano potrenować poznaniaków być może też miałby podobne sukcesy.zreszta patrząc na tabelę przecietny Bełchatów jest wysoko a i Ulatowski ze Skorża ostanio też chyba wygrał.żeby było jasne wg mnie to czas Skorży najzwyczajniej w Wiśle minął i ciężko bedzie mu coś tu jeszcze ugrać,ale to nie znaczy że uważam Ulatowskiego za zbawcę.moim zdaniem najlepszą opcją byłby ktoś z zagranicy i to z mocnej ligi.wiem,ze drogi,ale nam potrzebne są nowe standardy.za długo dusimy sie w "polskiej mysli szkoleniowej" choc obawia, sie że specyfika polskiej ligi (dwie długie przerwy w rozgrywkach) może stanowić wyzwanie dla trenerów z zachodu.
Ostatnio edytowane przez picasso : 08.03.2010 o godz. 22:23.
![]()
dziękuję za uwagę
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: o tam
Offline |
#4898
|
tylko czy u nas dałoby radę to zaszczepić ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#4899
|
|
Raczej na speache motywacyjne typu "I'm a champion" nasi zareagowaliby śmiechem.
Kasa misiu kasa. Jakby była kadra 22 grajków, taka na poważnie. I wszyscy by mieli kontrakty motywacyjne. to by zapieprzali jak małe samochodziki. ![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: Prądnik Biały
Offline |
#4900
|
|
Wszyscy mają w Wiśle motywacyjne. Ostatni z kontraktem starego typu był Cantoro. Jak nie wygrają mistrza, to połowa kasy idzie w diabły.
![]()
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??
Offline |
#4901
|
|
Czyli w takim wypadku Lobodzinski zarabia nie 320 tysiecy Euro tylko 160 tysiecy
. Sobol nie 250 tylko 125 tysiecy . Gargula nie 350 tysiecy tylko 175 tysiecy euro . Tylko jakby tak podliczyc wszystko to ta polowa kasy urasta do rzedu miliona dwoch milionow euro.Moim zdaniem tak czy tak to zdecydowanie za duzo na mozliwosci Polskich pilkarzy i ktos za te kontrakty powinien wpierdal dostac. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#4902
|
|
Ale nie ma ławki, więc co z tego, skoro każdy ma pewne miejsce.
Nie znam zapisów kontaktowych, czyli jak rozumiem motywujemy od wyników, a nie od liczby występów ? Jeśli tak, to nie ma tragedii, a jeśli od występów to bez sensu bo i tak gra ta sama 11. Z tego co pamiętam, to Cantoro miał jakieś "wejściówki"
Ostatnio edytowane przez tofik : 08.03.2010 o godz. 22:36.
![]()
.
. |
|
|
|
Junior Member
Od: 11.2009
Offline |
#4903
|
|
Dla dywersantów polecam artykuł Sarzały w dzisiejszej GW. Tam macie jasno i trafnie nakreślony problem Wisły Kraków.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Offline |
#4904
|
|
Jeszcze jest jeden aspekt. Atakujecie Skorżę, że jest zbyt uległy, miękki, że za mało daje piłkarzom w kość,a taki Petrescu dawał im ostro.
Czy teraz nie chodzi przypadkiem o to, że Skorża dał im właśnie za duże obciążenia? Że są przymuleni? No to jak to jest? Traktuje ich lekko - źle, dał im w dupe - też źle. Przestańmy ze Skorży robić wszelkie zło. Druga sprawa dotyczy spotkania z piłkarzami - jeżeli dostali te kwiaty i rajstopy w ramach Dnia Kobiet i to był żart i w atmosferze żartu zostało to odebrane przez piłkarzy, to OK. Jeżeli było to w atmosferze gniewu i złości i pokazania tego co myślą niektórzy kibice o piłkarzach , to właśnie dokonuje się kolejny groźny aspekt rozwalania i drużyny i klubu. Poniżaniem zawodników w ten sposób nie poprawicie ani ich formy, ani atmosfery, ani kondycji psychicznej. W klubie syf odgórny, wyniki słabe i kibice, którzy po dwóch MP z rzędu w przypadku spadku formy sportowej traktują piłkarzy jak szmaciarzy. Zastrzegam raz jeszcze - jeżeli to było w atmosferze żartu OK, jeśli w atmosferze złości - żenada. Wspomniane zostały tutaj koszykarki - dla koszykarek jest to ostrzeżenie, że jeżeli w przyszłym roku spadnie im forma i w pucharach i lidze będą grały tak, jak w tym roku w lidze, to na dzień faceta czyli 10 marca dostaną od grupki "fanów" kalesony i paczkę gwoździ. Ja rozumiem, że łaska kibiców na pstrym koniu jeździ, ale jeżeli wymagamy oprócz formy sportowej - wytrzymałości psychicznej od zawodników , to wymagajmy też tego od siebie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#4905
|
|
W sprawie prezesów TF i ich traktowania Wisły, jak bękarta Cupiała, wypowiadałem się kilka lat temu. Kiedy wóz jest ciągnięty w rózne strony, z reguły stoi w miejscu. Fobia TF wobec Wisły musi chcąc nie chcąc emanować w ich działaniach swoistą destrukcją niezbędnych poczynań klubu i wtedy plany Cupiała wobec Wisły ulegają zniekształceniom. Dochodzi do tego czynnik ciała doradczego Cupiała, które pośród propozycji klubowych, koniec końców wybiera częstokroć opcje nietrafione w Wiśle, czasami powodowane także bezpośrednio przez osoby z działu sportowego klubu. Ale gdy do tego dochodzi jeszcze obniżka formy piłkarzy oraz brak chemii z trenerem, skutkujący zmęczeniem materiału w wynikach i grze drużyny, to wtedy sytuacja robi się nieciekawa.
Właśnie obecnie jesteśmy na kolejnym niebezpiecznym dla klubu zakręcie. Przeciwnicy Wisły, zwłaszcza Ci wewnętrzni, otrzymali solidne argumenty po wpadce z Lewadią, że to wszystko nie ma sensu, gdyż nie udawało się z Barcelonami i nie udaje się nawet z Lewadiami i wiercą dziurę w brzuchu Cupiała na całego. Cupiał akurat odczuwa negatywne skutki ogólnego kryzysu finansowego na świecie i dlatego jak nigdy, Wisła już bez żartów, musi sama na siebie zarobić, aby utrzymać się na topie. Dlatego tak bardzo ważna jest mobilizacja i zrozumienie przez klub i piłkarzy, odpowiedzialności za obecne i przyszłe losy klubu. Dlatego mimo słabości czy niepomyślnych wiatrów oraz braku kibiców i stadionu, piłkarze i trener powinni pokonać wszystkie te słabości i stanąć na wysokości zadania. Wygrać ligę za wszelką cenę i bezbłędnie podejść do LM. Zjednoczyć się w tym celu z trenerem i resztą kolegów piłkarzy, mimo jakichkolwiek wewnętrzych problemów czy nieporozumień lub innych kłopotów natury piłkarskiej. Zacisnąć pośladki i zęby i w ponownej jedności, zrobić swoje, mimo wszystko, mimo powtarzalnośćci tych samych celów, mimo jakichkolwiek trudności. Niech dotrze do wszystkich waga momentu w jakim klub się obecnie znajduje. To nie są żarty, tu chodzi o przysłowiowe życie. Co do obaw o LM to proponuję piłkarzom i trenerowi podejscie do tych rozgrywek inne niż dotychczas. Oczywiście okres przygotowawczy musi być perfekcyjny i zakończony przynajmniej trzema sparingami w cyklu co tygodniowym, przypominającym ligę, tak aby na pierwszy mecz o puchary przystąpić z meczowego marszu i w najwyższej formie, gdyż w ciągu praktycznie pierwszego miesiąca od wznowienia rozgrywek w pucharach przez Wisłę, rozstrzygnie się kwestia najważniejsza dla przyszłości klubu. My teraz gramy w pucharach, jak dawniej w pucharowej wersji UEFA INTER-TOTO i nie ma miejsca na wakacje czy żarty z tych pucharów. Dopiero potem, będziemy się martwić o ciąg dalszy sezonu. Dotąd mówiło się zawsze, że celem jest wygranie dostępu do LM aby uniknąć blamażu sportowego i dopiero potem, równoznaczne z tym, zarobienie pieniędzy dla klubu. Ja proponuje zmienić kolejność myślenia i proszę wszystkich aby do lata oswoić się z nowym podejściem do tej sprawy. Zawsze przed LM słowo wygrać, wiązało się z pewną sportową wersją wydarzeń i presją sportową, która piłkarzy dosyć znacznie paraliżowała, być może z uwagi na wcześniejszą niemoc wobec naprawdę silniejszych rywali. Tym razem postawmy sobie na pierwszym miejscu cel zarobkowy. Obowiązkiem i koniecznością Wisły i piłkarzy jest zarobić na klub i siebie w LM a przy okazji zdobyć prestiż sportowy. Stawka za wykonanie pracy jest znana a propozycja wykonania tej pracy, czeka na Wisłę. Żeby zarobić te pieniądze i utrzymać przy życiu siebie i klub, trzeba pokonać na boisku innych piłkarzy, chcących nam te pieniądze zgarnąć sprzed nosa. Oni też wykonują pracę jako profesjonalisci i dlatego wynik sportowy ich nie paraliżuje. Trzeba jedynie uszanować każdego rywala. Nie zlekceważyć rywala potencjalnie słabszego czy biedniejszego oraz nie pęknąć przed rywalem potencjalnie bogatszym czy silniejszym. Nie myśleć o prestiżu sportowym a o kasie i z zimną krwią i wybroczynach na mięśniach, po tą kasę sięgnąć. Może wtedy zniknie paraliżująca presja sportowa, że Ci na przeciwko są lepsi i nie mamy szans. Tak nie wolno myśleć. Oni są tacy sami jak my i jeśli profesjonalnie damy z siebie 100 % co najlepsze w każdym z nas, to wtedy właśnie oni nie dadzą z nami rady. To tylko praca, której celem jest określona kasa a my przecież zarabiać chcemy i potrafimy i pod tym względem, presja nas nie zjada. Wyniki przyjdą same a po presji nie zostanie ślad nawet w szatni. Bo w LM walczy się przede wszytkim o kasę najpierw a przy okazji następuje wersja sportowa od strony medialnej i kibicowskiej. Wszystkie zachodnie kluby stale zabiegające o LM to podkreślają, że bez kasy z LM grozi im katastrofa. Nikt nie rozczula się nazbyt o prestiżu sportowym, poza blamażami typu z Lewadią. No i co najważniejsze, wiadomo, że o kasę każdy bije się bez litosci dla rywala i siebie samego a emocje ustępują zimnej krwi oraz wyrachowaniu i nie ma tam miejsca dla mięczaków czy niechlujnych amatorów. Ps. podawane kandydatury na trenera Wisły są śmieszne i urągają zdrowemu rozsądkowi. Skorża przy nich jawi się jak Bóg, mimo, że niedoskonały.
Ostatnio edytowane przez kot : 09.03.2010 o godz. 01:55.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Offline |
#4906
|
|
Kolego Kot - bardzo mądre słowa napisałeś. Co raz więcej jest tutaj na forum wywarzonych myśli i osób, które starają się popatrzeć głębiej na problemy naszego klubu i to mnie bardzo cieszy. Nikt nam teraz bardziej nie może pomóc - tylko my sami, nic nam bardziej nie może pomóc jak tylko mobilizacja i bycie razem.
Jeszcze jedna refleksja związana z artykułem na Interii. Szkoda, że Cupiał potrafił (jeśli wierzyć słowom redaktora) ściągnąć do siebie świetnego fachowca od produkcji kabli, świetnego fachowca od sprzedaży kabli, a nie może znaleźć świetnego fachowca do zarządzania klubem i świetnego fachowca do marketingu sportowego. Moje marzenie jest związane w tej chwili ze znalezieniem takowych. U nas prezes, dyrektor i trener zmieniają się tak często, jak reklamy sponsorów na koszulkach... |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#4907
|
|
Przylaczam sie do opinii, ze pojawiajace sie w mediach kandydatury sa poprostu smieszne. Skorza tylko rok starszy od Ulatowskiego, a w kazdym klubie w jakim pracowal, mial sukcesy. Moim zdaniem zostanie do konca sezonu i jesli bedzie MP, to kontrakt najprawdopodobniej zostanie przedluzony. Jesli natomiast w piatek przyjdzie kolejna porazka, to bedzie to oznaczalo koniec Macieja Skorzy w Wisle(chyba, ze jakims cudem dalej bedziemy liderami
). Wiadomo co sie stanie po zwolnieniu, tzn. przyjdzie kolejny, ulegly(wobec prezesa, RN, a przede wszystkim wlasciciela) trenerzyna(typu Nawalka, Liczka). Tak to juz jest w naszym zespole...raz sa silne osobowosci, a potem ludzie podatni na sugestie...i tak naprzemiennie. |
|
|
|
Banita
Od: 12.2006
Offline |
#4908
|
|
http://www.weszlo.com/news/4622
W Białymstoku ostatni mecz trenera Macieja Skorży 9 marca 2010 - 02:29 Podamy wam zaskakującą (zaskakującą?) informację, jaka dotarła do nas z Krakowa. Otóż myślenickie wróble ćwierkają, że bez względu na wynik meczu Jagiellonia Białystok - Wisła, trener Maciej Skorża straci pracę. Sam szkoleniowiec podobno został już o tym poinformowany i nawet poprosił piłkarzy, by zagrali dla niego po raz ostatni. Oczywiście nikt na razie niczego oficjalnie nie potwierdzi (a nawet będzie zaprzeczanie - taka moda), ale na ile ćwierkanie wróbelków z Myślenic jest wiarygodne, przekonamy się na początku przyszłego tygodnia. Gdy głowa Skorży spadnie. Jeśli nasza informacja się nie potwierdzi... Cóż, będzie nam naprawdę głupio, bo myślenickie wróble są dość przekonane do swoich racji i w rozmowie z nami nie miały złudzeń. Żadne zwycięstwo, żadne trzy punkty, żadna liczba goli - nic już nie może uratować Skorży. - Na pewno? - pytaliśmy. - Na pewno. Na milion procent. Wyrok więc zapadł, Skorża jest pogodzony z losem, teraz trwają poszukiwania następcy. Z tym oczywiście jest problem, bo w Wiśle nie za bardzo jest ktoś, kto mógłby podjąć się negocjacji z nowym trenerem. Prezes jakiś tymczasowy i spoza branży, dyrektora sportowego Jakuba Jarosza trudno brać poważnie. A Cupiał przecież sam dzwonić nie będzie. Pytanie, co się stanie, jeśli Wisła następcy Skorży po prostu na czas nie znajdzie. Czy egzekucja może zostać odroczona o jeszcze tydzień? Podobno nie. Zobaczymy... |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#4909
|
|
Wisła ponownie zainteresowana Winfriedem Schaferem.W gre wchodzi tez zatrudnienie Ulatowskiego lub Probierza.Ja bym postawił na tego Niemca ale pewnie on jest zbyt drogi.Z dwójki Ulatowski-Probierz to zdecydowanie ten pierwszy.Będąc asystentem Leo napewno sie wiele od niego nauczył.Pozatym gra Bełchatowa mi sie bardzo podoba
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html http://sport.interia.pl/pilka-nozna/...er,1448795,812
Ostatnio edytowane przez AYALA : 09.03.2010 o godz. 08:10.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#4910
|
|
zatrudnienie Schafera to ten plus, że on ma pewnie dobre kontakty w Afryce i zna ten rynek. Mógłby nam sprowadzić tanich zawodników z tamtąd.
Natomiast minusem jest to, że Skorża obecnie odpowiada za bardzo dużo, że lepiej zna polskie realia. Poza tym w samej kadrze Wisły podoba mi się to, że nie ma zbyt wielu zbędnych piłkarzy. Gdyby teraz był jakiś zastrzyk gotówki bez problemu można by się było wzmocnić. Natomist Shafer zrobi swoje porządki i nie wiadomo jak to będzie wyglądać. |
|
|
|
Guest
|
#4911
|
Wszystkie szmaciane portale, g.wniane gazety i niezrównoważeni goście szarpią Wisłę... R.z.......ić Jagę w piątek (nic do nie mam do Jagi,ale taka jest potrzeba) i zamknąć mordy wszystkim hienom. Schaefer tj. stare pudło - darujmy sobie. Ulatowski wydaje się być gościem, który może dojść do poziomu Skorży moim zdaniem, ale bez znaczącej inwestycji w drużynę to i tak nikt tu niczego nie osiągnie. Probierz to kompletna bzdura @Maci0s. Co do spotkania powiedz choć tyle czy kopacze będą walczyć czy mają zamiar robić dalej to co w ostatni pt. Bo może lepiej od razu iść na *****i zamiast tracić czas i nerwy na oglądanie Jagi?
Ostatnio edytowane przez arti : 09.03.2010 o godz. 08:54.
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Skąd: Łańcut
Offline |
#4912
|
|
Nic dodać nic ująć. Jest źle ale moim zdaniem może być tylko lepiej...
![]()
MISTRZ, MISTRZ, WISŁA MISTRZ!!!!!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Offline |
#4913
|
|
Schäfer
On ostatni raz to poważny klub prowadził 12 lat temu Enerdowska szkoła trenerska i system 3-5-2 Bedzie musiał Sammera albo Lothara Matheusa do wznowienia kariery namówić bo kto bedzie jako libero grał Ulatowski 35 letni facet bez doświadczenia, cichy, miły grzeczny, ze słabiutkim głosem mający 170 cm, toz go Brożki nawet nie zauważą a Małecki smiechem zabije jak go w szatni zaobaczy, dopiero się zaczną rządy płikarzy na całego Probierz Jaga -32 mecze na wyjeździe bez zwyciestwa- komentarz zbędny Ja sie niestety obawiam, że któraś z tych propozycji może być prawdziwa bo za cholere nie wiem kto by miał nam tego trnere znaleźć |
|
|
|
ANAJNARAB
Od: 05.2004
Skąd: od siebie
Offline |
#4914
|
|
Tylko o ile mnie pamięć nie myli to zarówno Probierz jak i Ulatowski mają chyba ważne kontrakty ze swoimi klubami.
Więc jak przyjdzie oferta z Wisły to, co to prezesi tych klubów powiedzą a panowie do Wisły a to oczywiście to my nie stoimy na przeszkodzie znajdziemy sobie jakiegoś tam trenera ale nic się nie przejmujcie tylko w środku sezonu idźcie do Wisły bo przecież liczy się wasze i Wisły dobro a nie naszych marnych klubików. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
#4915
|
|
Kurde mam nadzieję, ze do zmiany w trakcie sezonu nie dojdzie. Z Jagą będzie ciężki mecz, mam nadzieję, że wygramy i znikną takie głupie pomysły.
Cupiał powinien znaleźć najpierw nowe władze dla Wisły. |
|
|
|
Banita
Od: 12.2006
Offline |
#4916
|
Piłkarze tez sa zajeb...cie wkurzeni całą sytuacją, jest w nich dużo sportowej złości, trener powiedział "Panowie nie moge Wam obiecać, że wygramy 5-0, ale mogę obiecać, że nie będziecie się za Wisłę wstydzić" O nic więcej nie pytajcie bo i tak nie powiem... Uważam że z Jagą zobaczymy inną Wisłę... |
|
|
|
Member
Od: 05.2007
Offline |
#4917
|
|
Skorżę trzeba zmienić i wprowadzić trochę świeżości i dyscypliny dla naszych grajków, ale jeśli przyjdzie do nas ten Schafer albo jakiś Probież i Ulatowski to co będzie lepiej
|
|
|
|
Guest
|
#4918
|
@maci0s - miło usłyszeć choć coś takiego... spodziewam się... nie wiem czego. a kto by się spodziewał takiego dna jak ze śledziami?ale dość już o tym.
Ostatnio edytowane przez arti : 09.03.2010 o godz. 09:30.
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#4919
|
|
3 lata temu jak Bednarz negocjował z Schaferem to sie rozbiło jak pamiętam o pieniądze i o długośc kontraktu. Schafer podpisuje kontrakty minimum na dwa lata.Nie wiem czy Wisła byłaby w stanie zaryzykowac tak duże pieniądze na taki okres.Wątpie że Niemiec sie zgodzi na kontrakt na 3 miesiące a potem możliwe przedłużenie uzaleznione od wyników
|
|
|
|
P.N.R.I.
Od: 11.2002
Skąd: Dogville
Offline |
#4920
|
|
Skorza out = zegnamy mistrzostwo.
![]()
Boia chi molla !
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|