|
Tu nie chodzi o ambicje, bo ambicje w tych zwodnikach widze, oni przegrywają po walce. Tu nie chodzi też o przygotowanie fizyczne, bo jednak co by nie mówić to w tych przegranych meczach dominowaliśmy. Tu chodzi o braki taktyczne, a te należą w większości do trenera. Przecierz my w tej chwili gramy najnudniejszy futbol w lidze, niby coś próbujemy, niby tworzymy zamek hokejowy, ale sytuacji nie ma, a jak jest to tylko z przypadku. Jedyne płynne podania sa na własnej połowie. Ta drużyna jeśli gra przeciwko komuś kto ma minimalne pojęcie o pressingu nie istnieje. Nasze rozgrywanie, pomysły w ofensywie wszystko to zrywy na afere, zero pomyślunku. Nie ma żadnego elementu, który jest wyuczony, o którym moglibyśmy powiedzieć że to stały element Wisły w repertuarze. W pierwszym sezonie to było mocne dośrodkowanie Kosy na drugą strone do Zieńczuka i bramka. To było wyuczone i stosowane regularnie. Odeszli ci zawodnicy i już nie ma żadnego takiego elementu. Plus trzeba jeszcze dodać że Skorża nasprowadzał zawodników mentalnie bez wyrazu: Łobo, Jirsak, Kirm, Alvarez, Christov - oni wszyscy to takie ciepłe kluchy, jak na nich patrze to wyglądają jakby mieli się zaraz rozpłakać.
|