|
Temat dojazdów autem do miasta nie dotyczy ludzi mieszkających w Zielonkach, Węgrzcach czy Gdowie. Dotyczy ludzi mieszkających na Krowodrzy, a dojeżdżających na Azory. Bo nikt mi nie powie, że jak ktoś tak jak ja mieszka na Prądniku a pracuje na Lubicz to bardziej mu się opłaca dojechać do pracy autem (nawet biorąc pod uwagę, że do tramwaju na butach mam 7 minut).
Co do metra, prametra i zametra > jakby skończyć planowane już od ponad 30 lat połączenia tramwajowe to temat metra nawet by się nie pojawiał, bo sieć tramwajowa rozwiązywałaby sprawę.
Pomijając temat tramwaju na Ruczaj, na który znowu nie ma pieniędzy w budżecie. Np. od x lat w planach jest tramwaj na Górkę Narodową i Azory (przedłużenie pętli na Krowodrzy) - do mieszkających na Prądniku Białym - te wielkie błotne parkingi dla bloków na Pachońskiego są błotne właśnie dlatego - tam miał, ma i będzie miał iść tramwaj. Do tych którym nie podoba się przebudowa Ronda Mogilskiego i dokończenie tunelu tramwajowego - przypomnijcie sobie jak tam wcześniej wesoło się jeździło albo spytajcie rodziców.
|