
|
|||||||
| Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: o tam
Offline |
#4201
|
|
Ostatnio edytowane przez szczebrzeszcz : 30.11.2009 o godz. 22:51.
![]()
|
|
|
|
miszcz ortografji
Od: 04.2004
Offline |
#4202
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: R3J
Offline |
#4203
|
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Skąd: Fox River
Offline |
#4204
|
|
moze nie jakos smieszne ale napewno ciekawe i warte odświeżenia
http://www.youtube.com/watch?v=yRj45Es-rFk&feature=fvhr ![]()
.....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Skąd: copACABana
Offline |
#4205
|
|
Bash..
Cytat:
![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2007
Offline |
#4206
|
![]()
"Yeah but no but yeah but no but..." - Vicky Pollard
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Skąd: copACABana
Offline |
#4207
|
![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Skąd: KAZIMIERZ
Offline |
#4208
|
|
Kto nie miał KACA niech pierwszy rzuci... postem...
Kac jednogwiazdkowy* Zero bólu. Nie czujesz się tak naprawdę chory. Funkcjonujesz stosunkowo sprawnie, tylko trochę cię suszy. Wypijasz pięć puszek coli, lecz nie zmienia to twojego samopoczucia. Z jakichś niezgłębionych przyczyn masz ochotę na hamburgera z frytkami. Kac dwugwiazdkowy * * Niby bez bólu, ale coś jest zdecydowanie nie w porządku. Wyglądasz co prawda nieźle, ale pod względem wydolności umysłowej osiągasz poziom biurowego zszywacza. Kawa, którą w siebie wlewasz, wzmaga jedynie niepokój w twoich jelitach (one nadal nie poradziły sobie z tymi ciasteczkami z kremem, po które powędrowałeś do sklepu nocnego o trzeciej nad ranem). W brzuchu rozpoczyna się rewolucja. Kac trzygwiazdkowy * * * Lekki ból głowy. Żołądek ma się gorzej niż kiepsko. Twoja produktywność w skali od 1 do 10 równa się 0. Kiedy przechodzi obok ciebie jakakolwiek kobieta, masz mdłości, bo zapach jej perfum przypomina ci te kolorowe koktajle, które wypiłeś w ramach zakładu z kumplami. Czułbyś się znacznie lepiej, gdybyś był w domu, leżał w łóżku i oglądał powtórki w TV. Wypiłeś cztery kubki kawy, dużą butelkę wody mineralnej, trzy sprite'y i colę - a ani razu nie sikałeś. Kac czterogwiazdkowy * * * * Życie jest do dupy. Łeb cię nawala. Nie możesz mówić szybko, bo grozi to niekontrolowanym pawiem. Szef napadł na ciebie za spóźnienie i nagadał ci, że śmierdzisz wódą. Starałeś się ładnie ubrać, ale to na nic, bo nie da się ukryć, że ogoliłeś twarz tylko z jednej strony. W przypadku kobiet - makijaż wygląda, jakbyś go nałożyła podczas jazdy kolejką górską w wesołym miasteczku. Oczy masz tak przekrwione, że trudno rozpoznać kolor tęczówek. Bolą cię nawet włosy. Zwieracz wykazuje znaczną nadpobudliwość - ma coś w rodzaju spazmów i biada każdemu, kto odważy się tuż po tobie skorzystać z tej samej kabiny. Kac pięciogwiazdkowy * * * * * W głowie bije ci drugie serce. Jego odgłos wkurza kolegę przy sąsiednim biurku. Z porów w twojej skórze wydobywają się opary wódki, od których kręci ci się w głowie. W kącikach ust masz zaschniętą pastę do zębów - ślad po nieudanej porannej próbie pozbycia się tego, co pozostawiła ci w nocy wróżka-śmierdziuszka. Twój organizm utracił zdolność wytwarzania śliny i krztusisz się własnym językiem. Nie masz najbledszego pojęcia, kim do diabła był ten obcy człowiek, którego rano znalazłeś nieprzytomnego w swoim łóżku. Każda próba skorzystania z toalety przypomina uruchomienie miotacza płomieni, ewentualnie węża strażackiego, z którego wydobywa się cuchnąca alkoholem ciecz. Słowo "umrzeć" brzmi w twoich uszach jak najpiękniejsza muzyka. Mecz finałowy Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Siedzi facet. Obok niego puste miejsce. Podchodzi do niego inny facet i pyta czy ktokolwiek siedzi obok niego. - Nie, to miejsce jest wolne. - Niesamowite, kto mógłby mieć tak wspaniałe miejsce na finałach i nie przyjść na mecz! - No cóż, to miejsce należy do mnie. Miała przyjść moja żona, ale zmarla... To pierwszy finał, na którym nie jesteśmy razem. - Bardzo mi przykro, ale... przecież mógł pan znaleźć kogoś na jej miejsce, krewnego, znajomego czy nawet sąsiada... - Niestety, nie dało rady, wszyscy są na pogrzebie... Zięć chciał się 'przypadkiem' pozbyć teściowej. Pomyślał, że kupi jakiegoś drapieżnego zwierzaka który pożre zgreda, Poszedł więc do zoologicznego i mówi: - witam, chciałbym jakieś zwierzę które uśmierci mi teściową, macie może lwy? - niestety. - odpowiada sprzedawca. - a może tygrysa, węża, krokodyla. Sprzedawca rozłożył ręce w bezradności. - no to k**wa co macie?! - Pelikany? - co?! a co takie pelikany potrafią? - proszę pana, to nie są zwykłe pelikany, cokolwiek pan powie to zrobią. Facet wziął 2 pelikany bez zastanowienia i w domu postanowił wypróbować: - Pelikany na stół! I na stole od razu pojawiły się pelikany niszcząc stół, - pelikany na krzesło! I pelikany już rozrywają krzesło. Więc już ucieszony, zaplanował, że jak teściowa wejdzie od razu krzyknie 'pelikany na teściową', czeka, czeka, nagle drzwi się otwierają i teściowa z samych drzwi krzyczy: - A NA CH*J CI TE PELIKANY?! http://http://www.break.com/index/one-dangerous-game-of-darts1.htmlŚwięto dziękczynienia...http://www.youtube.com/watch?v=oRd8b_PJb34&feature=player_embedded ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
Ostatnio edytowane przez bebeto : 01.12.2009 o godz. 19:21.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Skąd: Gdów
Offline |
#4209
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Skąd: KAZIMIERZ
Offline |
#4210
|
|
|
Żydzi Jedzą Dzieci
Od: 05.2006
Skąd: Te Żydy >????
Offline |
#4211
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2008
Offline |
#4212
|
|
Jakbyś ni z dupy ni z pietruchy stał się murzynem to z chęcią zamieszczę Twoje zdjęcie
|
|
|
|
I am what I am
Od: 09.2004
Skąd: Wola J.
Offline |
#4213
|
|
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,357...ne_dzieci.html
Cytat:
![]()
|
|
|
|
Militaris
Od: 01.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#4214
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Ekonomiczny - od lat fanatyczny!
Offline |
#4215
|
|
Polak potrafi : http://www.youtube.com/watch?v=JIZUR...layer_embedded
![]() <<Każdy z nas ma własny patent by nie stac się JUDASZEM>>
|
|
|
|
Member
Od: 07.2008
Offline |
#4216
|
|
Powód: pomyłka
Ostatnio edytowane przez chmielu88 : 02.12.2009 o godz. 20:09.
![]()
PPP
|
|
|
|
Junior Member
Od: 11.2009
Offline |
#4217
|
|
|
Junior Member
Od: 12.2009
Skąd: Skawina
Offline |
#4218
|
|
Prawo jazdy:
http://www.youtube.com/watch?v=MF0kKIyTmEA |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2005
Skąd: zNieNacka
Offline |
#4219
|
|
Wejdźcie teraz na joemonster.org
![]() ![]()
"Od zawsze na zawsze w pamięci niepokonani" ; "Wiara czyni cuda" ; "Nikt nie wymaga od Was......." ; " Na Reymonta wychowani......."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Skąd: Gdów
Offline |
#4220
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Offline |
#4221
|
|
|
Żydzi Jedzą Dzieci
Od: 05.2006
Skąd: Te Żydy >????
Offline |
#4222
|
http://www.youtube.com/watch?v=yURZTpiqShk |
|
|
|
Junior Member
Od: 04.2009
Offline |
#4223
|
|
Niewiarygodne! Ludzie stali w kolejce do apteki od nocy
http://www.wykop.pl/ramka/267945/cze...la-100-zlotych |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#4224
|
|
Młoda kobieta idzie na zakupy do supermarketu. Po dokonaniu zakupów
podchodzi do kasy i wyjmuje z koszyka następujące artykuły: mydło, szczoteczkę do zębów, pastę do zębów, bochenek chleba, litr mleka, mrożoną pizze i jogurt. Kasjer przygląda się zakupom, potem kobiecie, uśmiecha się i mówi: - Samotna, co? Kobieta uśmiecha się nieśmiało i mówi: - Tak, ale jak pan to odgadł? Kasjer: - Bo jest Pani kurewsko brzydka... ---------------------------------------- Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do niej zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety: - Bardzo mi się spodobałaś, nie s....... tego. ---------------------------------------- Ojciec od jakiegoś czasu podejrzewal syna o ćpanie. Pewnej nocy syn wraca pózno do domu i szybko kladzie sie spac. Ociec wstaje i wali mu rentgena po kieszeniach i………. znajduje torebeczkę z bialym proszkiem. Bierze to i idzie do łazienki. Trzaska jedną kreskę i…..pojaśniało, pociemniało i nic. Hmm….trzasnął na druga dziurę i …..pojaśniało, pociemniało i nic. Pomału zaczyna się irytowaćale wali po raz kolejny. Znów – pojaśniało, pociemniało i nic. Nagle słyszy walenie do drzwi łazienki i głos żony: - Stefek co ty robisz ?! Odpowiada: - Gole się! Żona: - ****a trzy dni ?!?! ---------------------------------------- Jedzie ciężarówka bardzo wysoko załadowana. Kierowca - cwaniaczek chciał przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się. Przyjechała policja, gliniarz chodzi dookola, patrzy i mówi: - No i co? Zaklinował się pan? Na co kierowca: - Nie, ****a! Most wiozłem i mi sie paliwo skończyło! |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#4225
|
|
Czy czasami nie macie wrazenia ze wasze kobiety stwarzaja sobie takie problemy?
"Ona: Co tak siedzisz? On: Jak siedzę? Ona: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś. On: Nie jestem znudzony. Czytam gazetę. Ona: Dawniej w moim towarzystwie nie czytałeś gazety. On: Od czasu jak jesteśmy małżeństwem, stale jestem w twoim towarzystwie, a kiedyś przecież muszę przeczytać gazetę. Ona: Już ci się nie podoba, że jesteśmy małżeństwem? Dawniej byłeś szczęśliwy z tego powodu. On: Zlituj się, wcale nie powiedziałem, że mi się nie podoba. Ona: Dawniej nie miałeś zwyczaju zarzucać mi kłamstwa. On: Nie zarzucam ci kłamstwa. Czego ty chcesz ode mnie? Ona: Nic nie chcę od ciebie. Chcę tylko, żeby mnie traktował jak dawniej. On: Dobrze, postaram się. Ona: Dawniej nie musiałeś się starać. On: Moja droga , daj mi spokój. Ona: Mogę ci dać spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej też byś się tak do mnie odezwał. On: (milczy) Ona: Już nawet nie raczysz odpowiedzieć. Dawniej sprawiała ci przyjemność każda rozmowa ze mną. Może nie? No, powiedz, nie? On: Tak. Ona: Ach, więc przyznajesz się nareszcie! On: Do czego się przyznaję, na miłość boską? Ona: Do czego? Że zmieniłeś się w stosunku do mnie. On: O czym ty mówisz? Ona: Na szczęście sam się przyznałeś, tylko dlaczego? Powiedz mi szczerze, dlaczego jesteś inny niż dawniej? On: Przestań się mnie czepiać. Czego ty chcesz ode mnie? Ona: Tylko tego, żebyś był taki jak dawniej. On: (milczy) Ona: Ach, więc nie możesz już być dla mnie taki jak dawniej? Dobrze. Tylko żeby później nie było na mnie. Ty sam tego chciałeś. On: Czego chciałem? Co ty wygadujesz? Ona: No sam przed chwilą powiedziałeś, że mnie już nie kochasz. Bardzo się cieszę, że sam zacząłeś tę rozmowę . Przynajmniej będę wiedziała. Już nie będę się łudzić, że kiedykolwiek będziesz znów taki jak dawniej. On: Słuchaj, gadasz takie głupstwa, że aż mnie trzęsie. Przestań bajdurzyć, bo mnie szlag trafi i daj mi przeczytać gazetę, do wszystkich diabłów! Ona: A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jesteś dla mnie znów taki jak dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, coś powiedział bez zastanowienia? Biedny! Przykro ci, żeś doprowadził do tego, żebym pomyślała, że już nie jesteś taki jak dawniej... No, to dobrze. Już się nie gniewam. Co tak siedzisz? On: Jak siedzę? Ona: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś." |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Skąd: STA
Offline |
#4226
|
|
http://www.youtube.com/watch?v=OnYOo-wGdsU - Weź Spierdalaj !
![]()
http://www.youtube.com/watch?v=-shF8y5ud0Q - obejrzyj Wiślaku, zapewniam że banan pojawi się na twych ustach
|
|
|
|
Member
Od: 03.2008
Skąd: RP
Offline |
#4227
|
|
Ona do niego:
- Nie będę się więcej z Tobą kochać? - Dlaczego? Bo mam za dużego penisa? - Raczej na odwrót - ?penisa dużego za mam bo ?dlaczego Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka? Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki. - Tato co to jest? - To są czarne jagody synku. - A dlaczego są czerwone? - Bo są jeszcze zielone. Siedzą dwa gołębie na gałęzi. Jeden grucha drugi jabłko. Co mówi Batman do Robina żeby ten wskoczył do batmobilu? Co mówi Batman do Robina żeby ten wskoczył do batmobilu? -Robin, wskakuj do batmobilu... Puk, puk! - Kto tam? - Ja do Jarka. - A ja kombajn ![]()
Ostatnio edytowane przez Kitysynysy : 04.12.2009 o godz. 07:44.
![]()
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasami przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych ... podania ręki."
![]() http://www.odliczamy.pl/lech/500/obraz.png |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2006
Skąd: "Dzielnica V" Kraków
Offline |
#4228
|
|
Nie
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#4229
|
![]()
"Dla mnie Wisła to koledzy z którymi piję, jeżdżę na mecze i którzy się za mną wstawią, a nie jakiś 11 grajków z boiska..." by M....r
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Offline |
#4230
|
|
<małtyna> jestem sobie w knajpie, w knajpianej toalecie, w kabinie knajpianej toalety. sikam. ludzka rzecz, nie? no.
<małtyna> zaraz za mną przyszły dwie panny, stuk stuk szpileczkami, poprawiają mejkap przy lustrze. rozmowa <małtyna> jedna pyta drugą, czy może poszłyby do hawany (ot, taki klub). <małtyna> a druga odpowiada, że nie, bo <małtyna> (teraz uwaga) <małtyna> "ty wiesz co mi się tam ostatnio stało? <małtyna> tańczę sobie, tańczę, a tu widzę, jak mnie jakiś kolo spod baru obcina wzrokiem <małtyna> no to podchodzę i mówię, że cześć, postaw mi drinka, bo mi się pić chce <małtyna> a on mówi, że dobra, postawi mi drinka, jak z nim zatańczę <małtyna> no to tańczymy, tańczymy, ale mi się nadal chciało pić, to mu mówię, że może by mi postawił tego drinka, bo mi się nadal chce pić <małtyna> a on, że może się najpierw przejdziemy i wtedy mi postawi drinka <małtyna> no to wyszliśmy, idziemy, idziemy, ja się pytam, czy moglibyśmy wracać, bo miał mi drinka postawić, bo mi się chce pić, a on mówi, że zaraz wrócimy tylko żebym mu najpierw zwaliła konia <małtyna> no to ja go tam obrabiam, obrabiam <małtyna> (w tym miejscu opuściłam toaletę, ale dziewczyna tylko rzuciła na mnie okiem i kontynuowała swoją historię) <małtyna> (a ja jeszcze myłam ręce, więc pointa mnie nie ominęła i nie omieszkam jej przytoczyć) <małtyna> ...obrabiam, a on mi mówi, że zaraz dojdzie i że chce mi się spuścić w buzi. trochę się zdziwiłam, ale spoko, kucam przed nim, nawet taki dość wygolony był, więc spoko. <małtyna> no i się spuścił, niedużo tego było, więc spoko połknęłam no i się pytam, czy już możemy wracać, bo chcę tego drinka. <małtyna> a on mi mówi spierdalaj głupio ****o <małtyna> (teraz będzie najlepsze, uwaga) <małtyna> TY WIESZ JAK JA SIĘ WTEDY POCZUŁAM |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|