
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#2731
|
|
Uważam, że od lat największym mankamentem Wisły jest minimalizm i nonszalancja. Doświadczyło to wielu trenerów i piłkarzy Wisły. Trener, który podejmuje się próby zerwania z tą tragiczną manierą Wisły, jest z niej usuwany przez piłkarzy. Dlatego Wisła w pucharach zalicza kompromitacje, gdyż piłkarze nie są nauczeni gry przez 90 minut na pełnych obrotach. W lidze w roku Wisła gra najwyżej kilka meczów z pełnym zaangażowaniem i determinacją a resztę przechodzi obok, zadawalając się minimalnym zwycięstwem i nerwowymi końcówkami takich meczów.
Wadą Wisły obecnej, jest brak skutecznej ofensywy, wynikający z nadmiernej statyczności ataku pozycyjnego i kompletnego braku zaskoczenia przeciwnika błyskawicznym kontratakiem. Nie ma ruchu bez piłki i szukania wolnej pozycji boiskowej tzw. urywania się przeciwnikowi. Do tego jest potrzebne szybsze tempo rozgrywania piłki i nadążania za tym tempem kilku piłkarzy ofenswnych jednocześnie, gdy którkolwiek z nich otrzymuje piłkę do przodu, aby ten z piłką nie był osamotniony i musiał czekać na resztę. Druga sprawa to żenujące wręcz braki z dokładnością w przyjmowaniu i podawaniu czy strzelaniu piłką. Brak ruchu i dokładności to największy grzech Wisły. Nikt nie wymaga wirtuozerii w grze piłką ale nikt nie powinien akceptować całkowitego zaniku w panowaniu nad piłką. No a brak ruchu to już skaza pierworodna dla obiboków i wynika całkowicie z winy trenera, że toleruje takie zachowania. Warto brać przykład z profesjonalisty Marcelo, młodego piłkarza, który dba o swój rozwój nie tylko pod okiem trenera i dlatego na boisku ma siły zasuwać od bramki do bramki z determinacją nakazującą mu być skutecznym tak w obronie, jak i w ataku, gdzie jego zdecydowanie i umiejętności pozwalają mu na skuteczną grę w obu formacjach, zaś w ataku jego celem jest oddawanie strzałów, najlepiej celnych i skutecznych a nie ich unikanie, jak w przypadku wszystkich naszych piłkarzy ofensywnych. Polecałem wzorzec Marcelo trenerowi i piłkarzom, tuż po jego przybyciu do Wisły, ale do nikogo jego profesjonalna postawa nie dotarła. Dzisiaj Marcelo jest wyróżniajacym się piłkarzem całej ligi a nie tylko Wisły a polscy piłkarze Wisły szargają swoje nazwiska, borykając się ze stabilnością formy, podczas gdy Marcelo ma ją prawie zawsze na bardzo wysokim poziomie, który wzrasta z rundy na rundę. Gdyby wszyscy byli profesjonalistami, jak Marcelo, Wisła dzisiaj grałaby w grupie LM. Gdyby trener żądał od wszystkich postawy identycznej , jaką pokazuje naocznie Marcelo, w Wiśle nie byłoby obiboków i niechlujów oraz kolejnych kompromitacji w meczach dla Wisły szczególnie istotnych, gdyż wszystkie mecze takowymi by były. Oto moje wnioski dla trenera i piłkarzy, które chciałbym, aby wisiały nie tylko w Wiślackiej szatni, ale trwale zafunkcjonowały w psychice i mentalnosci naszych piłkarzy i trenerów. Minimalizm i nonszalancja = kunktatorstwo i niechlujstwo = brak profesjonalizmu i honoru Każdy może przegrać, ale przegrać bez walki, to już nie każdy, zwłaszcza profesjonalista a Wiśle to się zdarza bardzo często ostatnio. Panowie Wiślaccy piłkarze polscy i trenerzy, najwyższy czas wydorośleć i dążyć do PROFESJONALIZMU, aby HONOR Wisły, jej kapitan nie musiał ratować eskapadami przez okno, ale na boisku. Macie przykład nawet u swoich klubowych partnerów zagranicznych i dołączcie do nich natychmiast, zanim zmiecie Was w otchłań niebytu piłkarskiego, nadchodzący do Polski, wiatr profesjonalnych zmian. Oby z Waszym udziałem, czego sobie i Wam życzę. Wisła to wielkie wyzwanie i nie ma w niej miejsca dla ludzi plujących kibicom Wisły w twarz i niegodnych podania im ręki
Ostatnio edytowane przez kot : 08.11.2009 o godz. 20:30.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Offline |
#2732
|
|
Mam pytanie do wszystkich tych co piszą że Skorża to dobry trener. W dzisiejszym Meczu Ruch rozjechał Jagielonię 5:2 ( przy naszym wymęczonym 2:1 ale ja nie o tym ). Dwie bramki dla Ruchu strzelił Andrzej Niedzielan. Powiedzcie mi wszyscy gorliwi obrońcy jak to jest że u nas zawodnik jest kompletnie bez formy i gra jak w B-kalsie a pod wodzą innego trenera nagle okazuje się że potrafi strzelać bramki i stanowić o sile ofensywnej zespołu? ( zdobył 6 bramek i wyprzedził obu naszych napadziorów ).
Co to Jirsaka to założę się że sytuacja była by identyczna jak z Niedzielanem i po przejściu do innego klubu nagle okazałoby się że to świetny rozgrywający. W ostatnich meczach można zobaczyć co najmniej kilka(naście) bardzo dobrych podań Jirsaka ( zarówno tych "ostatnich" jak i "kluczowych" ) i tylko kompletna indolencja naszej ofensywy powoduje że figurują tylko jako podania celne. A potem niektórym wydaje się że Tomas biega po boisku bez celu.
Ostatnio edytowane przez GBO : 08.11.2009 o godz. 20:20.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2009
Skąd: Malbork
Offline |
#2733
|
![]() ![]()
Wisła jest najważniejsza!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#2734
|
|
Co do Andrzeja to powiem tyle - Skorża chyba nigdy nie chciał dać mu prawdziwej szansy po kontuzji. I teraz niech żałuje...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#2735
|
|
Własnie z roboty wróciłem,i ''odwiedził'' mnie Pan Skorza,pracuje na stacji BP
Bardzo pozytywne wrazenie robi,miły i sympatyczny człowiek Mam nadzieje,że jad najdłuzej bedzie pracował z naszą Wisłką |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#2736
|
|
Ale tam Jaga była zneutralizowana i miała pół sytuacji na mecz i gola z niczego... a z Ruchem mogła strzelić jeszcze kilka bramek. My graliśmy pressingiem a Jaga przy swojej technice nie istniała! Fakt, mecz był "bez wyrazu", szybko strzelone gole, Jaga bezradna, Grosicki i Frankowski nie istnieli. Taką grę docenią trenerzy nie "kibice" co to lubią wyniki hokejowe i otwartą grę z obu stron
![]() Jeśli ktoś już płacze że nie "testujemy" nowych ustawień na puchary to właśnie z Jagą - gdybyśmy grali jak Ruch albo Jaga dzisiaj z dobrym zespołem pewnie przegralibyśmy 2-6. Takiej przestrzeni nie dała nam nawet "badziewna" Levadia jaką Ruchowi dała Jaga i Ruch Jadze.... ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#2737
|
|||||
|
Musze do tego się ustosunkowac, mo Markus ma 100% racji ale nie pisze o wszystkim
Skorża jest swietnym trenerem. Skorża ustawia bardzo dobrze druzynę Niestety czego Markus nie dodał: Skorża nie ma wykonawców do taktyki, która jako jedyna moze przynieść sukcesy nie tylko w Polsce ale w Europie. Zaangażowanie nawet Mourinho nic nie da z tymi grajkami Dlaczego? Bedzie dalej...
Bład w rozumowaniu Markusa znajduje sie w tym miejscu, gdzie kolega Markus wierzy, ze można wymusic na dziś zmiany w mentalności polskich piłkarzy. Nie można. I to wiąze sie z tym, co wyżej. Skorża nie ma wykonawców do swoich pomysłow na styl Wisły, bo polscy kopacze w swej większości nie mają mentalności piłkarzy, albo ich umiejętności.
Polska mentalność nie doprowadzi Łobodzińskich, Ćwielongów, ba... Brożków do wyeliminowania tych błędów, które streszczają się w pojęciach: nonszalancji, minimalizmu, gry na albi
Tego samego potrzebuje na dziś Skorża: potrzebuje wsparcia klubu w dostosowaniu składu do celow i obranego stylu gry w Wiśle. Drużyna na dzisiaj musi byc budowana wokół Marcelo, Alvareza, Kirma (w dalszym planie: Diaza, Jirsaka, Sobola i Głowy). W składzie moga zmieścic sie jeszcze Małecki (pod warunkiem zaangażowania się w cięzką pracę) i mam nadzieję, że Garguła z Boguskim (ale to na razie zgadywanki). Reszta nie jest w stanie zmienić swojej mentalności i nawet Skorża jako trener nie jest w stanie tego zmienić. W tym kontekście nie mogę zgodzic sie z tym co napisał morgens morgens napisał(a):
Nie nauczy ich przede wszystkim wykorzystywania tego, czego ćwiczą na treningach. Nie nauczy ich chęci i zaangażowania. Nie nauczy ich ambicji i maksymalizmu. Wbrew moim narzekaniom (przy każdym prawie meczu Wisły w tym sezonie) na styl gry Wisły, widzę, co robi Skorża. Widzę zmiane stylu (niestety w powijakach, bo wykonawcom... się nie chce). Skorża robi dobrą robotę - uczy wiślaków piłki nowoczesnej, wdraża i wpaja styl jakim grają dziś najlepsi w Europie. Niestety wygląda to żałosnie w przypadku amatorów jakimi jest wiekszośc naszych piłkarzy. Dlatego ciekaw jestem co tak naprawdę Skorża ustalił z nadprezesem w sparwie nowego stylu zarządzania imenedżerki. Mam nadzieję, że Skorża razem z Cupiałem mają pomysł na rozpoczęcie od zimy gruntownej rewolucji w Wisle w perpsektywie gry na nowym stadionie od lata. Takiej rewolucji, która przyczyni się do tego, ze zamiast kopaczy chowających się na boisku, uciekających od zaangażowania, nie wychodzacych na pozycję, nie szukających gry, minimalistycznych i nonszalanckich, popełniajacych amatorskie, zaściankowe błędy, spędzajacyh po treningach i meczach czas w Cieniu czy Franticu zamiast na słowni czy na boisku, że zamiast tych kopaczy będziemy mieli w składzie, może nie gwiazdy (na te nas nie stać) ale solidnych piłkarzy z zagranicy, ktorzy jak w ekipie Dana ćwiczą po treningach, nie włóczą się po knajpach,itd. Kiedyś wkleiłem w temacie "Byli piłkarze...." tekst z prasy rumuńskiej o tym jak pracuje się w Unirii, jak piłakrze zostają po treningach, jak po meczu zamiast do knajpy udają się na odnowę boilogiczną, jak uczestnicza w zajęciach przez cały dzień, nawet piłkarze kontuzjowani. Dlatego Markusie, mamy dobrego trenera, dajmy mu tylko dobry materiał/ Mam tez nadzieję, że pobyt Cupiała na stadionie podczas meczu z Legią pomógł mu w uświadomieniu, że już nie zmiana trenera jak w przypadku Dana, ale zmiana kilku słabych ogniw w drużynie i pozostawienie w tym wolnej ręki trenerowi menedżerowi, może podnieśc grę Wisły na wyższy poziom. Bo ostatni mecz przegraliśmy w głowach, w nieumiejętnosci przeniesienia tego, czego uczymy się na treningach , na sytuacje na boisku podczas meczu. Jak napisałem w temacie pomeczowym, głownym grzechem Wisły było to, co kiedyś Kasper podsumowywał: "Wszyscy stoją i czekaja nie wiadomo na co..." Nie stali tylko Marcelo, Kirm i Alvarez.... a to za mało
proste... napisałem wyżej. W Ruchu cała drużyna gra, zawodnicy pokzaują się do gry a nie chowają za przeciwnikeim. W takiej sytuacji, kiedy są jakieś minimalne umiejętnosci, zdobywa się bramki. Dopóki wiślacy będą uciekali od pilki i zaangożowania to nic się nie zmieni. Bedziemy pokonywali ogórków i przegrywali ze średniakami. Oczywiście, Jirsak w innym klubie będzie świetnym rozgrywającym ale nie dlatego, ze tam będzie inny trener, lecz tylko wtedy gdy będzie grał z kolegami, ktorzy będa pokazywali się do gry a nie chowali jak w meczu z Legią Brożek, Lobo, Ćwielong, Cantoro, nawet Diaz... To nie wina ternera. Pewnej mentalnosci się nie przeskoczy.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 08.11.2009 o godz. 20:23.
|
||||||
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK
Offline |
#2738
|
W slabszym klubie mozna sie odbudowac chyoc by przez to ze sie ma luz psychiczny i jest sie gwiazda a nie zmiennikiem. Co Skorza mial go wstawiac do skladu tylko po to zeby sie ogrywal i odzyskal forme czy wstawiajac innych zdobyc mistrzostwo?- niepotrzebe skreslic ![]() ,
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: że znowu
Offline |
#2739
|
|
Z tym co napisał FraMat można się zgodzić. Napewno w klubie nic się nie zmieni jeśli nie zmieni się podejście Cupiała. Według mnie problemem w zwolnieniu Petrescu nie było tylko to że straciliśmy człowieka który mógł coś zmienić ale dano zawodnikom do zrozumienia że oni mogą robić co chcą. Więc jeśli teraz nastąpiła by zmiana trenera na byle jakiego to pewnie poza chwilowym impulsem dalej oglądalibyśmy to samo.
Skorża napewno się stara i robi co może, ideałem nie jest ale takich nie ma. Natomiast troche więcej odwagi by się przydało. Bo jaki sens jest ciągłe dawanie szans Łobo po co ściągano Jopa czy nie lepiej było zostawić w składzie Mączyńskiego i Kowalskiego i dawać im szanse wraz z Burligą. Umiejętności może nie największe ale chłopaki by powalczyły zwiększyły rywalizacje a może by się okazało że coś mogą dać zespołowi. Bo czym by się różniło bieganie Łobo po boisku od biegana Burligi który zresztą w meczu z Bytovią na tle zespołu wyglądał nie najgorzej. Z jednej strony mamy wąską kadrę i trudno o rywalizację z drugiej strony trener nie zrobił nic aby w jakiś sposób ją zwiększyć. Bo nie trudno odnieść wrażenie że taki Brożek chodźby leżał na murawie to i tak byłby nietykalny. Na lepszego trenera niż Skorża raczej nas nie stać dlatego mimo wszystko bym go zostawił. Wielkiej rewolucji raczej też nie będzie bo kadra i tak jest wąska, odejdzie Cantoro, Łobo to nikt za darmo nie weźmie. Za Brożka pewnie nikt w tym momencie sensownych pieniędzy nie da. Może ktoś by wziął Ćwielonga. Jeśli jednak do zdrowia wrócą kontuzjowani zawodnicy Singlar, Głowa, Sobol i Boguski, okres przygotowawczy przpracował by Guła i do tego udało się sprowadzić 2 może 3 zawodników no to jako tako by ta kadra wyglądała i można by było mówić o jakiejś rywalizacji.
Ostatnio edytowane przez RAFi89 : 08.11.2009 o godz. 21:04.
|
|
|
|
Guest
|
#2740
|
|
Jeśli ja miałbym się do czegoś przyczepić to najbardziej uderza mnie to że trener Skorża nie potrafi ryzykować.
Ostatnie mecze z Lechem i z Legią przegrane w stosunku 1:0. Dla mnie powinna w tych meczach w końcowych 10-15 minutach iść ostra wymiana 1:1 albo 2:0. To samo tyczy się meczu z Tottehamem. Ryzyko podjęte za późno. Chyba każdy z nas ogląda premiership i widzi jak tam drużyny ryzykują albo 2:0 albo remis. |
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#2741
|
|
Sam jesteś baranem i w dodatku grał tylko pierwsze kilka/kilkanaście meczy jako taki podwieszony pod napastników - jak Jirsak. Więc się nie wymądrzaj bo w tym porównaniu znowu Tomaszek przegrywa.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: Prądnik Biały
Offline |
#2742
|
|
Uważam że Maciej Skorża ma za duże wory pod oczami.
![]()
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#2743
|
|
Moim zdaniem Wisła i Skorża popełniła dwa zasadnicze błędy: pierwszy dla mnie mega błąd to pozbycie się Marka Zieńczuka. Jak wszyscy pamiętają Zieniu w Wiśle miał jeden znakomity sezon,a po za tym w każdym sezonie miał dużo asyst, w miarę dokładne dośrodkowanie oraz moim zdaniem tego czego nie ma Krim czyli mocny strzał. Kolejnym błędem było pozbycie się Baszcza. Mimo tego,że miał czy ma nie wiem dokładnie kontuzje na pewno by się przydał. Pablo Alvarez nie jest słabym piłkarzem,ale Baszczu pamiętajmy również m.in z Barceloną zagrał na środku obrony. Kolejnym wielkim błędem jest postawa Macieja Skorży wobec Leszczaka czy Ćwielonga. Co ma sobie myśleć taki młody Leszczak gdy widzi Brożka na boisku? Niestety w naszej drużynie widać są ''święte krowy'' co by się nie działo to Paweł musi grać...Lepiej by mi się oglądało walczącego Leszczaka, niż stojącego i nie robiącego nic po za darciem mordy na innych piłkarzy- Brożka. A dlaczego Skorża nie ma jaj? Jak by je miał to potrafił by zjebać Brożka raz,drugi posadzić na ławce.
Ostatnio edytowane przez Marcinnno : 08.11.2009 o godz. 21:30.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#2744
|
|
Znowu ta sama śpiewka.Jak takie rzeczy czytam,to przypomina mi się filozofia po góralsku księdza Józefa Tischnera,i anegdota o trzech prawdach.Akurat do tego co piszesz pasuje ta ostatnia prawda...ta zaczynająca się na g.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#2745
|
|
|
Polecam to jeszcze raz trenerowi Skorży i polskim piłkarzom Wisły, aby zrozumieli istotę profesjonalizmu piłkarskiego i albo do niego się wreszcie zastosowali, albo odeszli z Wisły, jako jej niegodni pracownicy bez ambicji i honoru i nie niszczyli szansy na europejski rozwój naszego klubu.
Cytat:
Cytat:
Tak Marcelo, jak i Petrescu mówią to samo o polskich piłkarzach Wisły Kraków. To nie jest przypadek. Te słowa są świętą prawdą i są jedynymi przyczynami miernoty gry Wisły Kraków. Polscy piłkarze Wisły Kraków są hamulcem w rozwoju klubu i ponieważ nie dociera do nich ta przykra prawda o nich a sam trener nie wyciąga wniosków z tej przykrej prawdy i toleruje dziadostwo w grze polskich piłkarzy w Wiśle, polegające na braku profesjonalizmu i zaangażowania tak na boisku, jak i treningach w klubie oraz poza nim, to pan Cupiał powinien natychmiast wyciagnąć wnioski z tych niechlubnych praktyk piłkarzy oraz trenera i jak najszybciej postarać się wymienić tych piłkarzy oraz trenera na profesjonalistów, jeśli naprawdę zależy mu na sukcesie Wisły, tak sportowym, jak i finansowym. Podobnie i kibice, nigdy więcej nie powinni tolerować dziadostwa polskich piłkarzy Wisły na boisku. Może w Polsce znajdą się piłkarze profesjonalni, tacy którzy będą postępować jak Marcelo czy Cleber i nie będzie konieczności posiadania w Wiśle wyłącznie profesjonalnych piłkarzy zagranicznych.. A trener będzie bezwzględnie egzekwował taką postawę od wszystkich piłkarzy, a nie łaskawie wydawał zgodę takiemu Marcelo na profesjonalne treningi indywidualne, jednocześnie tolerując dziadostwo polskich piłkarzy Wisły. Tak postępuje trener Szatałow w Polonii Bytom i z klubem o najniższym budżecie w kraju, walczy o puchary, nie dając się pokonać Wiśle Kraków z największym budżetem w kraju ( podobnie Petrescu z Unireą ). Tak postępują wszyscy trenerzy profesjonalni w klubach zagranicznych i dlatego polscy piłkarze nie mają w tych kubach szans na zaistnienie w poważnej piłce europejskiej. Uważam, że tacy piłkarze w Wiśle także nie powinni grać. Trenerze Skorża - Cleber i Marcelo sami dbają o swoją dietę w pożywieniu a pana włoski dietetyk nie zda egzaminu, jeśli piłkarze w domu lub na całonocnych imprezach, będą pić alkohol, palić papierosy i zajadać hamburgery a nikt nie będzie z tego wyciągał w stosunku do nich stosownych kar i wniosków lub przynajmniej badał ich od strony wydolnosci i kondycji. Podobnie ma się rzecz z wypadami integracyjnymi na go-carty itp, jeśli jednocześnie nie będzie pan egzekwował od wszystkich jednakowo, 90- minutowego zaangażowania i jakości gry na boisku. Go-carty nie mogą być jedyną metodą zabiegania o profesjonalną grę i zaangażowanie, bo wtedy stają się bezsilną profanacją metod trenerskich. Trzeba także twardą ręką egzekwować na codzień pełne zaangażowanie nie tylko w treningi ale przede wszystkim w mecze. Każdy może przegrać, ale przegrać bez walki, to już nie każdy, zwłaszcza profesjonalista a Wiśle to się zdarza bardzo często w meczach dla klubu istotnych. Panowie Wiślaccy piłkarze polscy i trenerzy, najwyższy czas wydorośleć i dążyć do PROFESJONALIZMU, aby HONOR Wisły, jej kapitan nie musiał ratować eskapadami przez okno, ale na boisku. Macie przykład nawet u swoich klubowych partnerów zagranicznych i dołączcie do nich natychmiast, zanim zmiecie Was w otchłań niebytu piłkarskiego, nadchodzący do Polski, wiatr profesjonalnych zmian. Oby z Waszym udziałem, czego sobie i Wam życzę. Wisła to wielkie wyzwanie i nie ma w niej miejsca dla ludzi plujących kibicom Wisły w twarz i niegodnych podania im ręki Minimalizm i nonszalancja = kunktatorstwo i niechlujstwo = brak profesjonalizmu i honoru
Ostatnio edytowane przez kot : 08.11.2009 o godz. 21:55.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#2746
|
|
To niech się postawi ,a nie ciągle tylko przytakuje mówiąc ''Tak Panie Prezesie może Pan sprzedać pięciu piłkarzy, a ja bez wzmocnień zdobędę mistrza''
A ile tych goli Brożek zdobył w tym sezonie? Asystent teraz się znalazł super naprawdę tylko nam potrzeba goli Brożka,a nie jego asyst. Nie potrafi zjebać bo widać,że się go boi. Ile razy na boisku Brożek machał rękami, nie podbiegnie do piłki nie powalczy odezwał się wtedy Skorża coś? Stoi panienka nie ruszy się musi mieć piłkę do nogi,a skuteczny rzeczywiście jest przezajebiście co pokazał w meczu z Legią marnując kolejną 100%. Paweł może nie trafić parę razy wtedy nikt nic nie powie bo się go po prostu boją .Ja dziękuje mu za te gole co strzelił trzeba było go sprzedać do tego Fulham,ale on głupi nie jest i wie,że w takiej lidze jak angielska by sobie nie poradził,bo tam trzeba zapierdzielać .Teraz wszystko jest jak na tacy widać tzn słychać głosy trenerów co i jak mówią.Słyszałeś coś w stylu Paweł żyjemy? P.S: Decyzja o tym,żeby Brożek był kapitanem dla mnie jest skandaliczna, widać jak kapitan jest ''zaangażowany'' to i cały zespół bierze przykład.
Ostatnio edytowane przez Marcinnno : 08.11.2009 o godz. 21:57.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: że znowu
Offline |
#2747
|
|
To dlaczego odkąd Cupiał inwestuje w Wisłę zatrudniał polskich trenerów a z zagranicznych był Petrescu który dopiero zaczynał przygodę trenerską, Werner Liczka czy Okuka. Chyba nie dlatego że z tylu trenerów uznał że akurat ci są najlepsi. Na jakich było go stać takich zatrudnił.
|
|
|
|
Member
Od: 08.2006
Offline |
#2748
|
|
element, tu są przecież sami eksperci, którzy wiedzą, co się dzieje w szatni lepiej od samych piłkarzy i trenera ;-)
Myślę, że trenera Skorżę trzeba natychmiast zwolnić, bo naprawdę to jego wina, że Wisła nie jest jeszcze mistrzem w tym sezonie i że nie gra wśród słabych na poziomie Barcelony. No bo przecież to takie proste, żeby taki poziom osiągnąć, grając z różnymi Piastami, Poloniami i Zagłębiami ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2009
Skąd: Lubliniec
Offline |
#2749
|
|
Również jestem (byłem?) wielkim zwolennikiem Pana Skorży, po porażce z Levadią praktycznie przez cały czas miałem otwartą stronę tą lub oficjalną i miałem nadzieję że go nie zwolnią. Bardzo mnie ucieszyło jak się okazało że zostaje, jednak ostatnio tracę do niego przekonanie.. Myślę że Pan Cupiał powinien pozwolić mu wypełnić kontrakt a dopiero po sezonie, ew. pod koniec (25 kolejka minimum) zaproponować przedłużenie. Jeśli Wisła zacznie grać ładną i co najważniejsze skuteczną piłkę to jestem jak najbardziej za tym aby został w Wiśle nawet na kolejne 3 lata. Jednak jeśli Wisła nadal będzie wygrywać ze słabiakami 1 czy 2 bramkami zupełnie bez walki i przegra i z Lechem i Legią rewanże to jestem zdania że na Wisłę ten trener nie do końca się nadaje. Nawet jeśli zdobylibyśmy Mistrzostwo Polski. Bo jeśli z Legia i Lechem sobie nie radzimy to i znowu przytrafi się taka Levadia i znowu odpadniemy.. Jeśli będą wzmocnienia w zimę to myślę że styl gry się zmieni, Brożek albo odejdzie albo dostanie kogoś ciekawego do rywalizacji o pierwszy skład. Ja myślę że dajmy temu Skorży jeszcze poprowadzić w spokoju przynajmniej te 8 kolejek wiosennych, jeśli nic się nie zmieni to coś trzeba będzie zrobić, nawet jeśli będzie przewaga w tabeli nad Legią i Lechem, bo w Europie nic nie osiągniemy taką grą. A może to wina przede wszystkim piłkarzy? po części napewno ale trener jest od głowy również. Odemnie ma 1906% poparcia JESZCZE. Powodzenia Panie Macieju
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#2750
|
Chyba każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie? Przypomnę jest to forum dyskusyjne. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: Prądnik Biały
Offline |
#2751
|
|
Jak już uzbieram te 0,5 mld i kupie Wisłę, to każe zamknąć to forum!
![]() edit: wiem, że wyszłoby taniej niż 500mln, ale coś "na zapas" musi być ![]() ![]()
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#2752
|
Po pierwsze piłkarze pod jego wodzą w pierwszym okresie przeważnie się rozwijają, ale docierają do pewnego ounktu i dalej jest przestój. Paweł Brożek poczynił wielki postęp przez pierwszy sezon pod wodzą Skorży, ale w drugim sezonie jeżeli poprawił się, to minimalnie. Po kontuzji to już nie jest ten sam piłkarz, a w obecnym sezonie jest to wręcz piłkarz wtapiający się w ligową szarzyznę. Piotr Brożek odżył po przeniesieniu na lewą obronę, systematycznie się rozwijał, zaliczył świetne występy w pucharach w zeszłym sezonie, po czym przyszła kontuzja( mieliśmy taki wyjazdowy maraton zeszłej jesieni- Tottenham, Lechia II, Jagiellonia) i zawodnik zatrzymał się w rozwoju. Nadal sporadycznie wykorzystuje swój potencjał w ofensywie( olbrzymi potencjał ten chłopak gdyby się przykładał do gry i w każdym meczu dawał z siebie setkę, to grałby w Premiership, Serie A albo Primera Division). Popełnia karygodne błędy w podejściu do gry( "sędziowanie" przy bramce Radovica, wcześniej w sytuacji Peszki w meczu z Lechem- pierwsze minuty gry). Patryk Małecki- chłopak ma bezdyskusyjnie talent, nie boi się brać na siebie ciężaru gry, podejmować się trudnych zagrań. Ale wyraźnie, i to bardzo, brakuje warsztatu- tutaj rolą trenera jest zapędzić go do pracy nad rzemiosłem. Musi poprawić te powtarzalne elementy swojej gry- przyjęcie, podanie, dośrodkowanie strzał. Chłop dużo widzi, mądrze biega, szybko biega, ale jak przychodzi do kopania piłki to bywa bardzo różnie. Junior Diaz miał szczytowy okres w zeszłym sezonie. Nie dość, że grał dobrze do tyłu i skutecznie udzielał się w ofensywie, to jeszcze przestał popełniać błędy. I od tamtej chwili jest równia pochyła. Coraz więcej błędów, olbrzymia ilość strat, dziwne zachowania, bardzo ostre zagrania. W dodatku wciąż jego atuty pozostaja niewykorzystane( drybling, przebojowość, dośrodkowanie). I można tak dalej z zawodnikami typu Jirsak, Boguski, Ćwielong. Nasi piłkarze mają niewykorzystany potencjał. Oczywiście, że w dużej mierze wina leży po stronie braku profesjonalności piłkarzy, ale z drugiej strony zadaniem trenera jest wydobywanie z piłkarzy umiejętności, a z tym w ostatnim okresie jest po prostu słabo. Druga kwestia to nasza taktyka. Ja patrząc na naszą grę nie jestem już w stanie stwierdzić co jest pomysłem trenera, a co "pomysłem" piłkarzy. Jedynym powtarzalnym elementem w naszej grze są dzidy do przodu, które trenerowi raczej chwały by nie przyniosły. Z drugiej strony składnym akcjom naszej drużyny brakuje jakiejkolwiek powtarzalności. Jeśli popatrzymy na Ruch, czy na Polonię Bytom, Jagiellonię- tam widać pewne powielane schematy gry. U nas są pojedyncze akcje. Jeśli pomysłem trenera są dzidy do przodu, to jest to taktyka trenera jest po prostu słaba. natomiast jeśli piłkarze dzidy grają z własnej inicjatywy, a te nieliczne akcje to pomysły trenera to oznacza, że trener w najmniejszym stopniu nie panuje nad tym, co dzieje się na boisku. I tutaj dochodzimy do prostego wyboru trener albo piłkarze. Tylko, że trener w wypowiedziach mówi o dwóch trzech nowych twarzach, a dwie-trzy nowe twarze nie rozwiążą naszych problemów. Klub musi się nauczyć zarządzania kapitałem- tj. piłkarzami. Kiedy my ostatni raz pozbyliśmy się zbędnego już zawodnika sprzedając go? W tej chwili sprzedałbym Ćwielonga, Łobodzińskiego, Diaza jakby się dalo to i Jopa a w ich miejsce świeża krew. Ci piłkarze po prostu nie spełniają pokladanych w nich nadziei i kolejne sezony mogą tylk utrudnić ich sprzedaż. Ale Skorża jest chyba za miękki na takie ruchy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#2753
|
|
Szkoda tylko ze 99% wpisów w tym temacie jest pisane zaraz po jakims przegranym meczu zeby wywalic trenera..nastepnie po passie powiedzmy 3-4 zwyciestw Ci sami narzekacze wysuwają Skorze na piedestał i generalnie stawiają go za wzór..dajcie sobie spokój
Fakty sa taakie jakie są i nikt Was słuchac nie będzie bo za miesiac jak Wisła bedzie miała komplet zwyciestw w 3-4 kolejkach zmienicie zdanie o 360 stopni..tak juz jest na 94 stronach w tym temacie..moze czas wyciągnąc wnioski. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#2754
|
||||||
Widzę że jesteś dobrze poinformowany co się dzieje na kwadracie u Cupiała. I zrozum że Skorża mógłby się nawet i zesrać na dywanie u Cupiała, a jego to nie ruszy. Cytat:
Cytat:
Jak coś naprawiasz w domu i nie dajesz z tym rady to z pewnością jesteś spokojny. Jak kupujesz 0,7 która Ci się tuż przed wejściem do domu rozbija o schody to z pewnością nie rzucasz grabiami na lewo i prawo. Jak czytasz relację live z meczu Wisły z Legią i po chwili Legia strzela gola to z pewnością idziesz zrobić herbaty z mięty i medytujesz. Jak grałeś bądz grasz ważny mecz o skrzynkę browarów z kolegami i w ostatniej minucie meczu nie zdobywasz gola który dałby Tobie i ekipie zwycięstwo pudłując z 3 metrów to z pewnością stoisz nieruchomo nie z powodu wpadki jaką zaliczyłeś a laski która Cie wyczaiła a której powiedziałeś że poszedłeś na imieniny cioci. Naturalna reakcja człowieka. Nie robota zaprogramowanego na spokój nawet po przegraniu 10 mln w kasynie. Cytat:
Wiem że głupie porównanie ale sęk w tym że nie mozesz oczekiwać od piłkarza (włącznie z najlepszym napasnitkiem w historii) żeby wykorzystywał każdą setkę. I nawet w przeciągu kilku meczów. Bo tacy piłkarze nigdy nie istnieli i istnieć nie będą. Poza tym nie mamy doczynienia z czymś takim jak Dawidowski tylko Pawłem Brożkiem który swoje zrobił dla Wisły i jakiś rozsądek w kometarzach spróbujmy zachować. Cytat:
Cytat:
@
Ostatnio edytowane przez element : 08.11.2009 o godz. 22:25.
![]()
"Chuligani Wisły rzucili serpentyny..."
"Kibole Wisły odpalili race. Właśnie dlatego w Polsce nie będzie wielkiej piłki" "Będziemy zamykać stadiony, żeby ludzie mogli przychodzić na mecze" "Posunięcia kibiców Wisły przypomniały mi o zamachach na World Trade Center" cdn.. |
|||||||
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#2755
|
po drugie krytykuję styl Wisły też po wygranych meczach |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2003
Offline |
#2756
|
||
Jeśli jesteś w stanie odpowiedzieć wyłącznie na tą część mojej wypowiedzi daruj sobie pisanie kolejnego posta. Nie, nie uważam, że Łobodziński był wtedy ligowym wymiataczem. Każdy z minimum ćwiartką sprawnego mózgu byłby w stanie wywnioskować to z cytowanego przez ciebie posta, w którym nawet nie próbuję bronić formy Łobodzińskiego, wymieniam go jako zawodnika, któremu należy się ława i podkreślam, że nie ląduje na niej tylko dlatego, że ma słabych konkurentów. Rzecz w tym, że by udowodnić, iż Łobodziński był forowany musiałbyś wykazać, że był wtedy wyraźnie słabszy od Małeckiego. Naturalnie nawet nie próbujesz togo zrobić, bo wiesz tak dobrze jak ja, że nie ma ku temu żadnych przesłanek. Na początku poprzedniego sezonu obaj byli kiepscy i Skorża na przemian stawiał to na jednego, to na drugiego. Gdy Mały zaskoczył zajął należne mu miejsce na boisku i o żadnym uprzywilejowaniu Łobodzińskiego nie było mowy.
Sądzę, że mamy większe problemy niż prawa pomoc, na którą będzie można przesunąć Małeckiego lub Boguskiego gdy Rafał lub Garguła dojdą do sensownej formy.
Ostatnio edytowane przez jova : 08.11.2009 o godz. 22:17.
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#2757
|
|
Dobra element ja wiem swoje Ty wiesz swoje
Ważne,że obaj chcemy tego samego czyli dobra Wisły |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#2758
|
|
Element takim nie przetłumaczysz nic
dla nich po porazke trener jest do wywalenia,bo szukają sensacji ,czegos nowego.. |
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#2759
|
|
Idąc tokiem rozumowania co po niektórych to biorąc na przykład sytuacje Małeckiego z Legią, powinno to wyglądać tak piłka odbija się od Muchy a w tym momencie Skorża powinien krzyknąć Patryk przyłóż tylko nogę i nie popisuj się, albo w sytuacji gdzie pada bramka dla Legii Mariusz nie wychodź bo Marcelo wybije piłkę.
Pytania w stylu czemu Skorża nie ma jaj są tu chyba nie na miejscu ponieważ nikt z nas w szatni w przerwie nie siedzi i nie wie jak wyglądają rozmowy trenera z kopaczami. Parę razy przecież sami piłkarze mówili po meczu że w przerwie było gorąco w szatni, więc to chyba też świadczy na korzyść trenera że jednak potrafi krzyknąć. A zmiana trenera nic nie zmieni, bo jak wielu mówi żaden trener nie zmieni MENTALNOŚCI polskich zawodników. Pokazał przykład Petrescu aplikował mocne treningi to poszli się poskarżyć bo musieli ostro trenować i nie było czasu na przyjemności... Niestety dopóki sami piłkarze nie zmienią podejścia z AMATORSKIEGO NA PROFESJONALNY to g.... będziemy znaczyć na arenie międzynarodowej. Zatrudnienie samego Fergusona czy innego nic nie da, większość jednak twierdzi że lepiej zwolnic trenera niż wymienić zawodników a to i tak nic nie zmieni i tak w koło Macieju. Przykład Marcelo mówi sam za siebie jeżeli SAM zawodnik z nie przymuszonej woli zostaje po treningach i trenuje biega a polscy zawodnicy szybciutko jadą do domu po treningu bo wieczorkiem trzeba wyjść na miasto... ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#2760
|
|
Myślisz,że tu w klubie ktoś miał na tyle dobre rozeznanie wśród trenerów europejskich,że mógł naprawdę trafić na dobrego kandydata dla Wisły?Szczerze wątpię.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|