The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
GJ1906
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 01.2007
Skąd: Podlasie

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#571
Stary 18.10.2009, 23:39
I po co cwaniaczka zgrywasz, obejrzymy tabelę po sezonie to podyskutujemy. Co do karnego za faul na Małeckim, ewidentne popchnięcie (zresztą w tym meczu nie pierwsze takie i nie ostatnie w wykonaniu obrony Lecha) to przypomnę tylko że za podobny faul Jirsaka w meczu z Lechią podyktowano karnego. Sędzia żenujący, niby najwięcej meczów sędziował itp. szkoda że tego nie widać, w pewnym momencie brutalne wejście obiema nogami Diaza i nie ma czerwieni, a powinna być, nie podyktowany ewidentny karny i kilka pomniejszych pomyłek w znaczący sposób uwidoczniające dzisiejszą formę sędziego. Nie dziwię się że Skorża wybuchł, ja na jego miejscu też bym nie wytrzymał, choć bardziej wkurzonybyłbym pewnie na pasywną grę przednich formacji.
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#572
Stary 18.10.2009, 23:49
Wojtas - ale zauważ ile starć jest z nim w roli głównej - fauluje,jest faulowany ale też ma sporo czystych wygranych pojedynków.To jest koleś który wygląda jak by miał anoreksje ale który nie .......i się w tańcu i to trzeba docenić

ps. i nie odpisujcie jakiemuś kretynowi - nie warto - wpisał się by dostać bana i tak najpewniej będzie
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
Aimable
Senior Member
 
 
Od: 05.2004
Skąd: Red Prądnik

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#573
Stary 18.10.2009, 23:51
kot napisał(a):Wyświetl post
Aimable.

Przecież napisałem, że gdyby Junior nie był tak bardzo eksploatowany przez kolegów i inni grali z takim zębem jak on, to może byłby bardziej rozważny w swojej grze. A to znaczy, że widzę jego grę na pograniczu faulu. Ale ona wynika często z walki o piłki trudne lub wręcz niemożliwe, które inni odouszczają. Na pewno Skorża powinien go uczulić na te faule i wślizgi. Junior gra podobnie do Nikoli, tylko że Skorża zrobił z niego pomocnika a nie lewego obrońcę i dlatego jego gra wygląda podobnie do Sobola, choć i Nikola też grał na pograniczu faulu, jak każdy walczak zresztą. Junior to taki "murzyn" od czarnej roboty i nawet fani kolejorza go dzisiaj "wyróżnili" gromkim , małpim pokrzykiwaniem.
No nie wiem, bardziej się boję, że zanim Skorża zdąży go uczulić to Junior zacznie reguralnie wylatywać z boiska z czerwonymi kartkami a jeszcze bardziej, że zobaczymy jakąś jatkę a la Wasilewski. Mam raczej nadzieję, na jak najszybsze oglądanie na środku duetu Sobol - Garguła.
Tak - Nikola przypomina swoją grą Diaza, mam jednak wrażenie, że jego niebezpieczne zagrania są bardziej świadome i bardziej pod kontrolą niż te Juniorowskie. Może to kwestia gorszej koordynacji i braku sił - w trudnych meczach Junior często gra po swoich kadrowych eskapadach na drugą półkulę. Z tego mogą też wnikać niebezpieczne dla sytuacji na boisku straty.
Ostatnio edytowane przez Aimable : 18.10.2009 o godz. 23:55.
OLE SUPER WISEŁKA, OLE SUPER WISEŁKA...
MARTINA - I BELIEVE YOU!!
Odpowiedz cytując
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#574
Stary 19.10.2009, 00:03
1q2 napisał(a):
Wojtas - ale zauważ ile starć jest z nim w roli głównej - fauluje,jest faulowany ale też ma sporo czystych wygranych pojedynków.To jest koleś który wygląda jak by miał anoreksje ale który nie .......i się w tańcu i to trzeba docenić
Ha ha, niezle to opisales
Szczerze mowiac, gdy go pierwszy raz zobaczylem, to bylem w szoku ze ktos o jego wzroscie, moze w ogole biegac na takich chudych nogach
Bylem pewien, ze ligowe drwale zalatwia go w 90 minut, a tu sie okazalo, ze on sobie z nimi konkretnie pogrywa
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#575
Stary 19.10.2009, 01:08
KOMINEK napisał(a):Wyświetl post
Nie uważam że zagraliśmy najlepszy mecz w sezonie ale pisanie że nasi kopacze po beznadziejnym meczu zagranym bez ambicji przerżnęli mecz z beznadziejną kuchenką z którą powinniśmy pojechać 0:4 i żądanie zmiany trenera , który jest bez jaj po prostu mnie wku…wia
Oni gryźli trawę, my nie. Tak to wyglądało. Z czystym sumieniem mogę napisać, że zasłużyli na ten wynik ambitną postawą. Co prawda sędzia dołożył swoją cegiełkę, ale nasi naprawdę dali się stłamsić.
Ja nie wymagam od nich umiejętności, tylko walki i ambicji.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#576
Stary 19.10.2009, 01:50
Aimabale

Można się czepiać Juniora za chęci do gry i zaangażowanie, nadmierne i wręcz ryzykowne, wskazujące na groźbę seryjnych czerwonych kartek, jak sugerujesz. Ale czemu nie czepiasz się Pawła Brożka za całkowite przechodzenie obok meczów Wisły i totalne psucie każdej prawie piłki, którą dostanie a nie wywalczy ?. Podobnie z Kirmem, choć ten chociaż biega a że bezproduktywnie to już inna sprawa, bo Łobodziński to nawet nie biega. Unikanie gry kontaktowej i nie tylko, przez Jirsaka, bardziej Ci odpowiada ? Podobnie niechlujna gra Piotrka Brożka ? Małecki czy pozostali wyżej nie wymienieni, może także nie grają fantastycznie i skutecznie, ale chociaż do końca się starają i nie zachowują jak wiecznie sfrustrowany i zniechęcony król strzelców. Widzę, że Diaz doczekał się przeciwników, którzy nie wybaczą mu kilku fauli czy zepsutych piłek przy stu innych prawidłowo wywalczonych dla Wisły. Natomiast minimaliści, psujący każdą prawie piłkę z raptem kilku posiadanych w ciągu meczu, nikogo swoją grą nie rażą. Interesujące podejście do sprawy w myśl zasady, że o "nieobecnych" na boisku się nie mówi. No tak Paweł Brożek wygrał nam dwa mistrzostwa a teraz ma 4 bramki i 5 asyst i dlatego jest zwolniony z zaangażowania w każdym meczu. Jeśli to nie Junior zastępuje Sobola na jego pozycji boiskowej, to napewno nie zastąpił go pozorant Jirsak a już tym bardziej Brożek nie zastępuje go w roli lidera, podrywającego zespół do lepszej gry i walki o każdą piłkę, jak to niektórzy sugerowali.
Ostatnio edytowane przez kot : 19.10.2009 o godz. 10:54.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując
AS82
Banita
 
 
Od: 07.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#577
Stary 19.10.2009, 05:58
Widać było ,że naszym gwiazdeczkom nie chciało się tak harować jak Lechowi,widać 11 pkt. przewagi przed tym meczem "zrobiło swoje" i za bardzo uwierzyli,że są dużo lepsi od Amici.
Sytuacje byly po obu stronach ,wiec wynik mogl byc rozny ,ale to co grali Marcelo-Glowacki w obronie to byla katastrofa (blad na bledzie) .Jedynie Alvarez zagral dobry mecz ,wiecej go bylo widac sprzodu niz w obronie. Diaz Katastrofa .Jirsak niezle podania + strzal .
Po tym meczu mozna zapytac znow z czym do pucharów i ewentualnej (jak co rok) LM Zima trzeba sie solidnie wzmocnic , bo znow bedzie katastrofa ,ale wiadomo jak to u nas jest w klubie
Odpowiedz cytując
Dremon
Member
 
Od: 07.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#578
Stary 19.10.2009, 07:25
Ja sie tu duzo nie wypowiadam....ale po meczu z Lechem trzeba....
Sędzia był jaki był i tu kazdy widział, zgodze sie również że było widać ze Lech poprostu bardziej chciał, ale dlaczego Mały nie wykorzystał tych sytuacji jakie miał ? Odpowiedz jest prosta...sam w wywiadzie stwierdził ze jak oddaje strzal to zamyka oczy....
A jak sie powinno wykorzystywac sytuacje jaką miał Mały pokazał Inter w meczu z Genoa...Balotelli
Jirsak niewidoczny, Diaz pełno strat, po raz kolejny granie dluga piłką na "a może trafi sie kolejny Łukasiewicz" , Łobodziński...WTF!? ... Kirm musi dostac plaskacza w twarz bo to co robi...albo raczej czego nie robi to przerasta pojecia...inny czlowiek niz w reprezentacji...jedynie do Brozka nie mam az takich zastrzezen bo moze nie strzela ale wypracowywuje sytuacje innym...druga sprawa ze nie potrafia tego wykorzystac :(
Trzeba powalczyc o utrzymanie 1. miejsca do konca roku i wprowadzic Boguskiego na prawa, Cwielong na lewa ..Kirm i Łobo niech przemyślą pewne sprawy, ...
Sobolewski - Garguła w środku....to bedzie to...
Odpowiedz cytując
lucekj
Banita
 
 
Od: 02.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#579
Stary 19.10.2009, 07:49
wreszcie kot opisał prawidłowo rzeczywistość

Ci co pisali "Skorża daj szanse Irsakowi", "Panie maćku dlaczego boisz sie wystawic Czecha?" GDZIE TERAZ SĄ?

jaki koń jest każdy widzi,

Diaz ma pełno strat i denerwujących zagrań, ale tak jak kot pisal, zauważcie ile on jest przy piłce, cały czas wychodzi na pozycje, czasem zagra na prostych nogach, ale nei odpuszcza i stara się, mimo wyjazdu na zgrupowanie reprezetacji, jest go pełno i biega więcej niż Brożek+Irsak razem wzięci,

jak to ma się do Tomasa? widzieliscie jak wychodził (albo chował się) na pozycje?

Czech jest niewidoczny i tyle, poza tym nawet nie walczy o górne piłki bo chyba sam zakłada, że nie ma szans...


z Irsaka i Łoba już nic nie będzie i tutaj nie ma się co łudzić, tylko ściągnąć klapki z oczu i liczyć na innych

ed:
i teraz pytanie? Czy brak Sobola zaczyna odbijać nam się czkawką? Tak jak pisałem w przerwie (jeden mądraliński zadrwił z mojego wpisu) - jest-był to TYPOWY mecz dla SOBOLA.
Powód: Sobol
Ostatnio edytowane przez lucekj : 19.10.2009 o godz. 07:54.
Odpowiedz cytując
STARY WIŚLAK
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków (AD 1954)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#580
Stary 19.10.2009, 07:57
Co by nie powiedzieć ten mecz po prostu zje...śmy*... nie patrzmy na to jak zagrał Lech (zagrał dobrze)...nie patrzmy na to jak sędziował Borski (warszawiak zrobił "swoje" )...mieliśmy na tyle okazji by ten mecz co najmniej zremisować a nawet wygrać ale skończyło się jak się skończyło...żal straconych punktów, żal przewagi jaka mogła być...ale na tym świat się nie kończy.
"Co nas nie zabije to nas wzmocni"!!!
Ta porażka powinna uświadomić naszym gwiazdeczkom, że nikt nam nie odpuści w walce i w drodze po kolejne mistrzostwo...jeśli przeciwnik jest lepiej dysponowany ( a tak było wczoraj ) to trzeba zrobić wszystko (jak to mówią trzeba "żreć trawę" na całej powierzchni boiska ) aby ten mecz zakończył się naszym sukcesem. Niestety wczoraj takich atutów zabrakło.
Trudno, trzeba zapomnieć jak najszybciej o tej porażce...zbliża się mecz z Piastem i podejrzewam, że może być różnie ale nie wyobrażam sobie byśmy ten mecz mogli spieprzyć bardziej niż z Lechem.
To się już nie może powtórzyć!!!
WISŁA KRAKÓW – MISTRZ POLSKI1927, 1928, 1949, 1950, 1978, 1999, 2001, 2003, 2004, 2005, 2008, 2009, 2011…cdn.
Odpowiedz cytując
KOMINEK
ANAJNARAB
 
 
Od: 05.2004
Skąd: od siebie

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#581
Stary 19.10.2009, 07:57
Odnośnie Jirsaka ciągle jest to samo, gdy nie ma dużego ciśnienia gra dobrze, gdy jest Tomas niestety nie daje temu rady, prawdopodobnie tak samo jest z Łobodzińskim
Odpowiedz cytując
lucekj
Banita
 
 
Od: 02.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#582
Stary 19.10.2009, 08:21
co do samego meczu jeszcze, jak do momentu straty gola stwarzalismy jakies sytuacje tak po golu zero, mielismy trudnosci z wyprowadzeniem akcji!

co do zaangazowania i walki Amiki, wystarczy rzucic jeden konkretny przykład:

doliczony czas gry, gdzieś 93 minuta, nasi mają rzut z autu i nie potrafią go wykonać, ponieważ Amika obstawiła naszych już na naszej połowie a nie broniła się jak większość ligi schowana za podwójną gardą.

Jak już ktoś wyrzucił tą piłkę z autu, to momentalny pressing przy naszych byli Amikowcy i nei mogliśmy tej piłki nawet wstrzelić w pole karne, nawet babola długiego na afere nie udało się wrzucić, z takim zaangażowaniem powinniśmy grac w każdym meczu.
Odpowiedz cytując
el Nuero
Senior Member
 
 
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#583
Stary 19.10.2009, 08:21
Jeszcze co zachowania naszego treneiro i wczorajszego sędziowania:
Można się oburzać lub nie, ale to nie był dobry mecz w wykonaniu arbitra. Tak samo jak kiedyś, gdy Maciej Żurawski oskarżył publicznie pewnego sędziego z Bydgoszczy o "podżyrowanie" meczu przeciwko nam, a w późniejszym czasie Dan Petrescu niejednokrotnie miał pretensje do arbitrów (została mu gorzka satysfakcja, gdy paru z nich potem zawieziono do Wrocławia). Trudno więc się dziwić złości / furii / rozżaleniu (niepotrzebne skreślić) naszego coacha, kiedy sędzia popełnia poważne błędy, rzutujące na ostateczny wynik gry.

Nie znaczy to, że brak karnego był jedyną przyczyną przegrania meczu. Żałuję najbardziej, że Mały nie wykorzystał ani jednej okazji do pokonania Buricia. Może Patrykowi przydałoby się kilka lekcji podcinki u Frankowskiego? Brożek też, taki zgaszony, już nie ten sam kiler co wiosną. Boguski na zmianę przydałby się, i to bardzo. Tak samo w środku, brak Sobola okazał się dla nas bardzo bolesny.

Moim skromnym zdaniem potrzebny byłby teraz chłopakom jakiś większy trening strzelecki. Niewykorzystanych sytuacji było multum, a taka nieskuteczność może się w przyszłości zemścić jakąś kolejną Levadią. Dobrze, że zdrowieją Garguła i Boguski, ale i od obecnych należy więcej wymagać. Jeszcze przed Wisłą ciężkie mecze z Koroną, derbowy oraz z (L) - naszym głównym "przyjacielem i towarzyszem" do mistrzostwa. Wciąż jest wiele do zyskania (lub stracenia). Oby tylko kadra była zdrowa, a chłopaki odzyskali skuteczność.
Odpowiedz cytując
daniello1987
Senior Member
 
Od: 05.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#584
Stary 19.10.2009, 08:33
Jesli chodzi o Jirsaka to nie zgodze sie z Wami w 100%. owszem czasami w meczu był nie widoczny,ale zagrania prostopadłe ma bardzo dobre nie mówiąc o strzałach z dystansu. pokażcie mi obecnie grającego pomocnika lub napastnika który potrafi mocno i soczyscie uderzyc z poza pola karnego bo ja takiego nie widze. Kiedys takim zawodnikiem był Szymek. ale i Zurawski czasami sadził takie bomby ze głowa mała. Wydaje mi sie ze obecnie Jirsak jest gotowy tylko na 45 minut gry. pozniej cos w nim siada. poczekamy jak dalej bedzie mu szło bo kilka szans napewno dostanie.

Jezeli chodzi o Łobodzińskiego to poprostu tragedia.... ja nie wiem co ten chłop ze sobą zrobił w ciągu ostatnich 2 lat. wolny,mało zwrotny,mase strat. szkoda patrzec na niego. sprzedac go w zimie. moze znajdzie sie ktos kto da chociaz 200 tys E

Jeszcze jedna ważna rzecz. mam nadzieje ze Panu Mackowi uda sie wreszcie sprowadzic wymarzonego wysokiego napastnika! wczoraj takiego własnie brakowało.....

Ps. musimy jakos przetrwac tą jesien i te 7 kolejek. mysle ze zdobycie 17-19 punktów bedzie bardzo dobrym wynikiem. i czekac az na wiosne wystrzelimy armatami z Gargułą na czele! pzdr
Odpowiedz cytując
Crusi
Senior Member
 
 
Od: 09.2003
Skąd: Nowy Sącz

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#585
Stary 19.10.2009, 08:37
Eeee nie wiem o co chodzi Wam z Jirsakiem, przeciez w drugiej polowie to glownie on rozrzucal pilki do skrzydel, a ze nikt tego nie wykorzystal to juz nie jego wina. Niektorzy chyba naprawde mysla ze rozgrywajacy to bedzie wszedzie i co minute bedzie rzucal pily na sytuacje bramkowe... Mnie osobiscie wczoraj wkurzal Diaz, to co wyprawial w drugiej polowie to jakis kosmos byl, co podanie to do przeciwnika ;/
Ostatnio edytowane przez Crusi : 19.10.2009 o godz. 08:40.
"WHAT DON'T KILL US, WILL MAKE US STRONGER"
THE WHITE STAR DIVISION
Odpowiedz cytując
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#586
Stary 19.10.2009, 09:15
szkoda że Jirsak nie ma mocniejszego uderzenia bo te jego strzały są zbyt słabe żeby zaskoczyc bramkarza.Dla mnie to jest bardzo przeciętny zawodnik za którego zapłacono o wiele za dużo.
Odpowiedz cytując
JacaTS
Senior Member
 
Od: 10.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#587
Stary 19.10.2009, 09:17
Diaz byl wczoraj pilkarskim wirtuozem jesli przyrowna sie go do Wojtka. Juz mnie chyba mniej denerwowal Dawiowski, bo przynajmniej patrzec na niego rzadko musialem.

Co do samego meczu, moim zdaniem, sam wynik troche przeslonil trzezwosc myslenia i chlodnej analizy gryi. Chlopaki zagrali calkiem dobre zawody, byla ambicja, walka, zaangazowanie, nikt nie przeszedl obok meczu.
Jako problem wymagajacy natychmiastowej poprawy i przylozenia sie do niego na treningu jest przede wszystkim nasza idnolencja strzelecka. Jak nie bedziemy wykorzystywali przynajmniej jednej na dwie setki to ciezko bedzie wygrywac szlagierowe mecze.
Tylko Wisła
Ukochana Wisła
Odpowiedz cytując
rafal777
Senior Member
 
Od: 09.2005
Skąd: tu i tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#588
Stary 19.10.2009, 09:21
KOMINEK napisał(a):Wyświetl post
Odnośnie Jirsaka ciągle jest to samo, gdy nie ma dużego ciśnienia gra dobrze, gdy jest Tomas niestety nie daje temu rady, prawdopodobnie tak samo jest z Łobodzińskim
Za to odnośnie innych naszych graczy jest co innego, tak? Proszę pokazać mi który nasz zawodnik przy "dużym" ciśnieniu daje radę? Paweł Brożek? Kirm? Diaz? Nie wiem dlaczego czepiacie się Jirsaka w tym meczu. Piłek do napastnikow było bardzo dużo a to co z nimi robił Paweł Brożek i Małecki na pewno nie jest winą Tomasa.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#589
Stary 19.10.2009, 09:24
Po tym meczu martwi najbardziej nie to, że Wisła przegrała, ale to, że nadal stoimy w miejscu.

Nie ma postępu w ofensywie. Nie mieliśmy drugiej lini, ataku, rozegrania, skrzydeł, dynamicznego operowania piłką, malutko bylo prostopadłych podań, crossów - naprawdę wartościowych elementów.

W pucharach to wszystko znów wyjdzie jak na dłoni.

A graliśmy z Lechem słabszym niż w poprzednim sezonie, bez wielu kluczowych zawodników.

Wisła to dziś solidna ligowa obrona, odbiór i liczenie na kardynalne błędy rywali w defensvwie.
Ostatnio edytowane przez Markus : 19.10.2009 o godz. 16:00.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#590
Stary 19.10.2009, 09:25
widzę, że przeciwnicy i zwolennicy Jirsaka i Diaza okopali sie mocno na swoich pozycjach i nie docierają ani do jednych ani do drugich żadne argumenty.
Ja cenię Diaza za to, jak powiedziano już wyżej: to jeden z nielicznych piłkarzy Wisły, który szuka gry i chce grac w piłke a nie w chodzonego (jak Brożek, czy Łobo). Stale stosuje presing, stara się odbierac wszystkie piłki w środku, a że nie ma potem do kogo zagrać, bo "wszyscy stoją i czekają nie wiadomo na co" jak twierdził Henry, to i traci wskutek kolejnych przejęć piłki przez dobrze ustawionego rywala i znowu musi starć się o odbiór, bo kto mu pomoże? Jirsak? On najwyżej będziej kciuki za Diaza trzymał.

Natomiast zauważcie, że kiedy Diaz gra w parze z Sobolem jako drugi DM nie popełnia tylu błędów, bo jest pod znacznie mniejszą presją. ma komu podać, choćby Sobolowi, ktory się nie chowa. Oczywiście, zgadzam się, Diaz mógłby sobie odpuścić z faulami i brzydkimi wejściami, tylko na Boga, niech ktos mu wytlumaczy po hiszpańsku, ze w Polsce nie trzeba sie starać, nie trzeba tyle biegac, wystarczy pozorować grę w piłkę. Mauro sie tego już nauczył, Diaz tez może...

Co do Jirsaka. Ktoś pisał o rozprowadzaniu gry po skrzydłach... Zgadza się. rzadko to było, ale było. Z tym, że to rozprowadzanie bylo przeważnie o jedno tempo za późno. Bo Jirsak otrzymując piłkę w środku nie ma nawyku szybkiej wrzutki na wchodzacego skrzydłowego czy napastnika. trudno zresztą, żeby miał, skoro wchodzacych napastników czy pomocników... brak. Więc Jirsak zwalnia tempo, czasami wycofa do marcelo czy Glowy, a jak ci znowu mu ją oddadzą, jak żółw spuści głowę, przytrzyma piłkę, ujrzy wchodzacego najczęściej... no kogo? Alvareza (nawiasem mówiac to drugi obok Diaza piłkarz Wisły, ktoremu nikt jeszcze nie wytłumaczył, że w polskiej lidze wystarczy pozorować grę, a najlepiej schowac się gdzieś z tyłu, jak Pietia), lub Kirma i poda na skrzydło.... rozprowadzi grę, kiedy przeciwnik już dawno na to czeka.
A soczyste strzały? darujcie... dwa strzały prosto w ręce bramkarza. Niby widac w statystykach, ale tylko tyle.
Może Jirsakowi tez potrzeba gry )pisąłem o tym już kiedys) w otoczeniu dwóch DM - Diaza i Sobola, żeby w spokoju zajeczego serduszka mógł zając sie tym, co faktycznie potrafi, szybkimi podaniami i pchaniem gra do przodu?
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#591
Stary 19.10.2009, 09:30
chciałbym obaczyć statystyki Jirsaka w tym meczu, zwłaszcza liczbę celnych podań. Bo śmiem twierdzić, że pod tym względem był naszym najlepszym graczem. Poza tym Jirsak jak nikt w drużynie potrafi podać dokładnie na centymetry, rzucić prostopadłą piłkę, rozegrać akcję. Nie wiem, dlaczego nie wykorzystuje wszystkich swoich umiejętności w czasie meczu, ale nie uważam wcale, żeby grał źle. Na pewno wolałbym, że parę pomocników tworzyli Sobolewski i Jirsak, niż Sobolewski i Diaz.

Zobaczymy co pokaże Garguła, ale sądzę, że pożytek z niego będzie dopiero na wiosnę i to też bez gwarancji.
Odpowiedz cytując
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#592
Stary 19.10.2009, 09:34
kot napisał(a):Wyświetl post

. Środek pola był najsłabszy ze wszystkich formacji. Nie zdawał egzaminu w defensywie ani w ofensywie. Żenująca zaś postawa Kirma na skrzydle, praktycznie to skrzydło zlikwidowała. Z Kirmem warto porozmawiać, dlaczego przestał angażować się w grę w Wiśle ? Podobnie z Brożkiem, który w całości jest "out of service
.
W tym kontekście nie rozumiem czemuż to nie wszedł Cantoro? z niezrozumiałych względów wchodzi Łobodziński, który jak wiadomo nie ma szans aby zagrał cokolwiek. Już lepiej byłoby zostawić na placu Cwielonga a wprowadzić Cantoro. Poza tym nie sposób się nie zgodzić, gramy bez napastnika. Małecki ile umie tyle gra, a,że średnio umie to i wczoraj był tego efekt. Problem jest ten sam od wielu lat, brak rotacji. Podejrzewam,że z tego samego powodu przegramy z Legią, im wpadnie jakiś farfocel a my nie będziemy umieli wykorzystać nadarzających się okazji. Poza tym Alvarez. Facet biega,szarpie, chyba najlepiej w lidze gra w ofensywie z obrońców, ale pożytku z tego żadnego. Jak już jest na skrzydle to zazwyczaj w środku jest Brożek i nikt nie zamyka akcji. Facet musi czekać i cał akcja już nie jest tak groźmna
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 19.10.2009 o godz. 09:37.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując
Crusi
Senior Member
 
 
Od: 09.2003
Skąd: Nowy Sącz

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#593
Stary 19.10.2009, 10:16
Jeszcze co do samego meczu, to tak jak juz ktos napisal, zagralismy naprawde dobrze, mielismy kilka sytuacji z ktorych musza padac bramki, no ale ta skutecznosc... Co do ALvareza, to jest aktualnie nasz najlepszy skrzydlowy, chlop lata po calej dlugosci boiska jakby od tego zalezalo jego zycie, mam nadzieje ze jednak ktoregos dnia sie nie wkurzy ze praktycznie jako jedyny popierdziela po boisku i sobie nie daruje.
"WHAT DON'T KILL US, WILL MAKE US STRONGER"
THE WHITE STAR DIVISION
Odpowiedz cytując
yogul
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#594
Stary 19.10.2009, 10:22
Brakowało takiego Sobola, który by krzyknął w środku pola i pociągnałby ten wózek.
Odpowiedz cytując
kolend
Senior Member
 
Od: 07.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#595
Stary 19.10.2009, 10:29
Marszałek napisał(a):Wyświetl post
W tym kontekście nie rozumiem czemuż to nie wszedł Cantoro? z niezrozumiałych względów wchodzi Łobodziński, który jak wiadomo nie ma szans aby zagrał cokolwiek.
nie, że go bronię, ale kiedyś z Lechią wszedł i zagrał...
na ławce siedzą piłkarze, jacy siedzą;/
Odpowiedz cytując
daniello1987
Senior Member
 
Od: 05.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#596
Stary 19.10.2009, 10:35
a moze po powrocie Singlara przesunąc Alvareza na skrzydłowego?
Odpowiedz cytując
thechris
Senior Member
 
 
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#597
Stary 19.10.2009, 10:49
Alvarez skrzydłowym? No nie wiem... to jest nasz najwolniejszy piłkarz...

Co do meczu to wiele osób uważa, że ten mecz można było wygrać wysoko, zremisować lub przegrać wysoko. No i trudno się z tym nie zgodzić. Smutne jest tylko to, że Wisła do meczu z Lechem podeszła tak jakbyśmy grali z Piastem/Odrą/Bytomiem natomiast z Lech podszedł do meczu z takim zaangażowaniem jakby to była Liga Europejska... Po 30 minutach meczu przy takiej dysproporcji w zaangażowaniu stwierdziłem że 0:0 biorę w ciemno... No i miałem rację bo od 30 minuty było już tylko coraz gorzej...

Idąc dalej... jeśli nie ma jakości w grze (a ja takowej nie widzę) to następne mecze też będą tak wyglądały i będzie można je spokojnie przegrać/zremisować/wygrać. Jeśli za dwie kolejki liderem będzie Ruch Chorzów a Lech jeszcze bardziej się do nas zbliży to nie będzie w tym nic zaskakującego...

Szacunek dla Macieja, że się wstawił za drużyną w przerwie.
Ostatnio edytowane przez thechris : 19.10.2009 o godz. 10:55.
Odpowiedz cytując
tofik
Senior Member
 
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#598
Stary 19.10.2009, 10:57
Tak jak już wcześniej pisałem. Oni są przyzwyczajeni do człapania. Piłka i tak prędzej czy później wpadnie. A jak nie, to sami sobie przeciwnicy wbiją (Arka).
Dlatego jak ktoś ma jako takie pojęcie o piłce, a przy tym chce mu się grać. To nasze gwiazdy stają się bezradne. To co robili wczoraj Brożek, Kirm, Ćwielong/Łobo to jest żenada totalna. Zero biegania, pokazywania się do gry.
Niech człapią dalej. Doczłapią do pucharów i znowu ktoś nam miejsce w szeregu pokaże. Może tym razem z Andory, albo Luxemburga.

To jest drużyna bez ambicji i bez chęci do pracy. Z tej mąki chleba nie będzie. A pierwsi do sprzedaży powinni być Brożkowie, którzy się za długo zasiedzieli w tym bagnie.
..
Odpowiedz cytując
enzo
Senior Member
 
 
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#599
Stary 19.10.2009, 11:06
thechris napisał(a):Wyświetl post
Alvarez skrzydłowym? No nie wiem... to jest nasz najwolniejszy piłkarz...
Może i najszybszy faktycznie to on nie jest, ale na pewno nie najwolniejszy... To, że czasami daje się obiegać przez pomocników (zwłaszcza w drugiej połowie) nie jest według mnie spowodowane jego marnym przyspieszeniem, ale właśnie tym, że praktycznie przez cały mecz biega sprintem po swojej prawej stronie - od jednego do drugiego pola karnego.

Wystarczy spojrzeć co się dzieje, gdy po ataku przeciwnika przejmujemy piłkę, a ta trafia do któregoś ze środkowych pomocników. Alvarez zapieprza ile sił w nogach, aby zdublować pozycję prawego pomocnika i zrobić mu miejsce bliżej pola karnego. Jeśli tego nie widzicie, to chyba oglądacie innego Pablo niż ja.

Analogiczna sytuacja następuje w sytuacji, gdy piłka jest rozgrywana po drugiej stronie boiska. Alvarez ustawia się bardzo szeroko, tuż przy linii bocznej, co utrudnia przeciwnikowi prawidłowe krycie. W przeciwieństwie do reszty naszych zawodników, Alvarez potrafi znaleźć sobie miejsce na boisku - co ważne, poprawił również dośrodkowania. Tyle tylko, że nikt tych akcji nie zamyka, bo Kirm zbiega w pole karne, zaś Pietia kurczowo trzyma się środka boiska - toteż zazwyczaj takie wrzutki kończą się przechwytem piłki przez obrońców rywala. A później idzie kontra i Urugwajczyk z powrotem musi na pełnej szybkości wracać do linii defensywnej. Zatem to, że najnormalniej w świecie brakuje mu w ostatnich minutach motoryki, nie jest spowodowane faktem, iż jest to zawodnik powolny, ale właśnie poprzez grę na ewidentne 100% swoich możliwości.

I właśnie za to cenię sobie Pablo Alvareza. On nie kalkuluje, nie zostaje na swojej połowie w przypadku, gdy akcja w swojej początkowej fazie rozprowadzana jest po przeciwnej stronie boiska. Ewidentnie szuka gry, goni jak przysłowiowy pies i doskonale zdaje sobie sprawę co to znaczy grać w piłkę nożną.

Przykładowo taki Łobodziński - można by tu teoretycznie wpisać również kilku innych zawodników, lecz Łobo kolejny raz utwierdza mnie tylko w tym przekonaniu i dlatego właśnie dlatego na jego cześć zaraz pojawią się tutaj "peany" - chyba w swoim słowniku pojęcia "gry w piłkę" zupełnie nie posiada. Jeśliby się uważniej przyjrzeć, Wojtek uprawia zupełnie inną dyscyplinę "piłkę truchtaną" (o jakiej my nomen omen jeszcze nie słyszeliśmy!). Nie można się jednak zbytnio na nim wyładowywać,bo przecież wszyscy pionierzy w swoich czasach mieli ciężko, a ich poczynania zostawały docenione dopiero po jakimś czasie...

P!
Ostatnio edytowane przez enzo : 19.10.2009 o godz. 11:20.
Odpowiedz cytując
kubanczyk
Senior Member
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#600
Stary 19.10.2009, 11:16
Potrzeba nam lewego obrony, bo wczoraj Piotrek nie uczestniczyl wogole w grze ofensywnej. Chyba ze Skorza go jakos zmotywuje, ale z tym moze byc problem. Pozatym nasza druzyna nie posiada srodkowej formacji. skrzydel nie mamy, srodka pomocy rowniez.

dorbze ze od nastepnej rundy wraca Sobol, Bogus, i Gargula. Zle nie jest mamy 7-8 pkto przewagi nad najgrozniejszymi zespolami, ale gra zespolu musi ulec poprawie.

SeQ dorbze prawi.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:39.