
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 01.2007
Skąd: Podlasie
Offline |
#571
|
|
I po co cwaniaczka zgrywasz, obejrzymy tabelę po sezonie to podyskutujemy. Co do karnego za faul na Małeckim, ewidentne popchnięcie (zresztą w tym meczu nie pierwsze takie i nie ostatnie w wykonaniu obrony Lecha) to przypomnę tylko że za podobny faul Jirsaka w meczu z Lechią podyktowano karnego. Sędzia żenujący, niby najwięcej meczów sędziował itp. szkoda że tego nie widać, w pewnym momencie brutalne wejście obiema nogami Diaza i nie ma czerwieni, a powinna być, nie podyktowany ewidentny karny i kilka pomniejszych pomyłek w znaczący sposób uwidoczniające dzisiejszą formę sędziego. Nie dziwię się że Skorża wybuchł, ja na jego miejscu też bym nie wytrzymał, choć bardziej wkurzonybyłbym pewnie na pasywną grę przednich formacji.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#572
|
|
Wojtas - ale zauważ ile starć jest z nim w roli głównej - fauluje,jest faulowany ale też ma sporo czystych wygranych pojedynków.To jest koleś który wygląda jak by miał anoreksje ale który nie .......i się w tańcu
i to trzeba docenićps. i nie odpisujcie jakiemuś kretynowi - nie warto - wpisał się by dostać bana i tak najpewniej będzie ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Red Prądnik
Offline |
#573
|
Tak - Nikola przypomina swoją grą Diaza, mam jednak wrażenie, że jego niebezpieczne zagrania są bardziej świadome i bardziej pod kontrolą niż te Juniorowskie. Może to kwestia gorszej koordynacji i braku sił - w trudnych meczach Junior często gra po swoich kadrowych eskapadach na drugą półkulę. Z tego mogą też wnikać niebezpieczne dla sytuacji na boisku straty.
Ostatnio edytowane przez Aimable : 18.10.2009 o godz. 23:55.
![]()
OLE SUPER WISEŁKA, OLE SUPER WISEŁKA...
MARTINA - I BELIEVE YOU!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#574
|
|
1q2 napisał(a):
![]() Szczerze mowiac, gdy go pierwszy raz zobaczylem, to bylem w szoku ze ktos o jego wzroscie, moze w ogole biegac na takich chudych nogach ![]() Bylem pewien, ze ligowe drwale zalatwia go w 90 minut, a tu sie okazalo, ze on sobie z nimi konkretnie pogrywa |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#575
|
Ja nie wymagam od nich umiejętności, tylko walki i ambicji. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#576
|
|
Aimabale
Można się czepiać Juniora za chęci do gry i zaangażowanie, nadmierne i wręcz ryzykowne, wskazujące na groźbę seryjnych czerwonych kartek, jak sugerujesz. Ale czemu nie czepiasz się Pawła Brożka za całkowite przechodzenie obok meczów Wisły i totalne psucie każdej prawie piłki, którą dostanie a nie wywalczy ?. Podobnie z Kirmem, choć ten chociaż biega a że bezproduktywnie to już inna sprawa, bo Łobodziński to nawet nie biega. Unikanie gry kontaktowej i nie tylko, przez Jirsaka, bardziej Ci odpowiada ? Podobnie niechlujna gra Piotrka Brożka ? Małecki czy pozostali wyżej nie wymienieni, może także nie grają fantastycznie i skutecznie, ale chociaż do końca się starają i nie zachowują jak wiecznie sfrustrowany i zniechęcony król strzelców. Widzę, że Diaz doczekał się przeciwników, którzy nie wybaczą mu kilku fauli czy zepsutych piłek przy stu innych prawidłowo wywalczonych dla Wisły. Natomiast minimaliści, psujący każdą prawie piłkę z raptem kilku posiadanych w ciągu meczu, nikogo swoją grą nie rażą. Interesujące podejście do sprawy w myśl zasady, że o "nieobecnych" na boisku się nie mówi. No tak Paweł Brożek wygrał nam dwa mistrzostwa a teraz ma 4 bramki i 5 asyst i dlatego jest zwolniony z zaangażowania w każdym meczu. Jeśli to nie Junior zastępuje Sobola na jego pozycji boiskowej, to napewno nie zastąpił go pozorant Jirsak a już tym bardziej Brożek nie zastępuje go w roli lidera, podrywającego zespół do lepszej gry i walki o każdą piłkę, jak to niektórzy sugerowali.
Ostatnio edytowane przez kot : 19.10.2009 o godz. 10:54.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#577
|
|
Widać było ,że naszym gwiazdeczkom nie chciało się tak harować jak Lechowi,widać 11 pkt. przewagi przed tym meczem "zrobiło swoje" i za bardzo uwierzyli,że są dużo lepsi od Amici.
Sytuacje byly po obu stronach ,wiec wynik mogl byc rozny ,ale to co grali Marcelo-Glowacki w obronie to byla katastrofa (blad na bledzie) .Jedynie Alvarez zagral dobry mecz ,wiecej go bylo widac sprzodu niz w obronie. Diaz Katastrofa .Jirsak niezle podania + strzal . Po tym meczu mozna zapytac znow z czym do pucharów i ewentualnej (jak co rok) LM |
|
|
|
Member
Od: 07.2007
Offline |
#578
|
|
Ja sie tu duzo nie wypowiadam....ale po meczu z Lechem trzeba....
Sędzia był jaki był i tu kazdy widział, zgodze sie również że było widać ze Lech poprostu bardziej chciał, ale dlaczego Mały nie wykorzystał tych sytuacji jakie miał ? Odpowiedz jest prosta...sam w wywiadzie stwierdził ze jak oddaje strzal to zamyka oczy.... A jak sie powinno wykorzystywac sytuacje jaką miał Mały pokazał Inter w meczu z Genoa...Balotelli Jirsak niewidoczny, Diaz pełno strat, po raz kolejny granie dluga piłką na "a może trafi sie kolejny Łukasiewicz" , Łobodziński...WTF!? ... Kirm musi dostac plaskacza w twarz bo to co robi...albo raczej czego nie robi to przerasta pojecia...inny czlowiek niz w reprezentacji...jedynie do Brozka nie mam az takich zastrzezen bo moze nie strzela ale wypracowywuje sytuacje innym...druga sprawa ze nie potrafia tego wykorzystac :( Trzeba powalczyc o utrzymanie 1. miejsca do konca roku i wprowadzic Boguskiego na prawa, Cwielong na lewa ..Kirm i Łobo niech przemyślą pewne sprawy, ... Sobolewski - Garguła w środku....to bedzie to... ![]() |
|
|
|
Banita
Od: 02.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#579
|
|
wreszcie kot opisał prawidłowo rzeczywistość
Ci co pisali "Skorża daj szanse Irsakowi", "Panie maćku dlaczego boisz sie wystawic Czecha?" GDZIE TERAZ SĄ? jaki koń jest każdy widzi, Diaz ma pełno strat i denerwujących zagrań, ale tak jak kot pisal, zauważcie ile on jest przy piłce, cały czas wychodzi na pozycje, czasem zagra na prostych nogach, ale nei odpuszcza i stara się, mimo wyjazdu na zgrupowanie reprezetacji, jest go pełno i biega więcej niż Brożek+Irsak razem wzięci, jak to ma się do Tomasa? widzieliscie jak wychodził (albo chował się) na pozycje? Czech jest niewidoczny i tyle, poza tym nawet nie walczy o górne piłki bo chyba sam zakłada, że nie ma szans... z Irsaka i Łoba już nic nie będzie i tutaj nie ma się co łudzić, tylko ściągnąć klapki z oczu i liczyć na innych ed: i teraz pytanie? Czy brak Sobola zaczyna odbijać nam się czkawką? Tak jak pisałem w przerwie (jeden mądraliński zadrwił z mojego wpisu) - jest-był to TYPOWY mecz dla SOBOLA. Powód: Sobol
Ostatnio edytowane przez lucekj : 19.10.2009 o godz. 07:54.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków (AD 1954)
Offline |
#580
|
|
Co by nie powiedzieć ten mecz po prostu zje...śmy*... nie patrzmy na to jak zagrał Lech (zagrał dobrze)...nie patrzmy na to jak sędziował Borski (warszawiak zrobił "swoje" )...mieliśmy na tyle okazji by ten mecz co najmniej zremisować a nawet wygrać ale skończyło się jak się skończyło...żal straconych punktów, żal przewagi jaka mogła być...ale na tym świat się nie kończy.
"Co nas nie zabije to nas wzmocni"!!! Ta porażka powinna uświadomić naszym gwiazdeczkom, że nikt nam nie odpuści w walce i w drodze po kolejne mistrzostwo...jeśli przeciwnik jest lepiej dysponowany ( a tak było wczoraj ) to trzeba zrobić wszystko (jak to mówią trzeba "żreć trawę" na całej powierzchni boiska ) aby ten mecz zakończył się naszym sukcesem. Niestety wczoraj takich atutów zabrakło. Trudno, trzeba zapomnieć jak najszybciej o tej porażce...zbliża się mecz z Piastem i podejrzewam, że może być różnie ale nie wyobrażam sobie byśmy ten mecz mogli spieprzyć bardziej niż z Lechem. To się już nie może powtórzyć!!! ![]()
WISŁA KRAKÓW – MISTRZ POLSKI…1927, 1928, 1949, 1950, 1978, 1999, 2001, 2003, 2004, 2005, 2008, 2009, 2011…cdn.
|
|
|
|
ANAJNARAB
Od: 05.2004
Skąd: od siebie
Offline |
#581
|
|
Odnośnie Jirsaka ciągle jest to samo, gdy nie ma dużego ciśnienia gra dobrze, gdy jest Tomas niestety nie daje temu rady, prawdopodobnie tak samo jest z Łobodzińskim
|
|
|
|
Banita
Od: 02.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#582
|
|
co do samego meczu jeszcze, jak do momentu straty gola stwarzalismy jakies sytuacje tak po golu zero, mielismy trudnosci z wyprowadzeniem akcji!
co do zaangazowania i walki Amiki, wystarczy rzucic jeden konkretny przykład: doliczony czas gry, gdzieś 93 minuta, nasi mają rzut z autu i nie potrafią go wykonać, ponieważ Amika obstawiła naszych już na naszej połowie a nie broniła się jak większość ligi schowana za podwójną gardą. Jak już ktoś wyrzucił tą piłkę z autu, to momentalny pressing przy naszych byli Amikowcy i nei mogliśmy tej piłki nawet wstrzelić w pole karne, nawet babola długiego na afere nie udało się wrzucić, z takim zaangażowaniem powinniśmy grac w każdym meczu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym
Offline |
#583
|
|
Jeszcze co zachowania naszego treneiro i wczorajszego sędziowania:
Można się oburzać lub nie, ale to nie był dobry mecz w wykonaniu arbitra. Tak samo jak kiedyś, gdy Maciej Żurawski oskarżył publicznie pewnego sędziego z Bydgoszczy o "podżyrowanie" meczu przeciwko nam, a w późniejszym czasie Dan Petrescu niejednokrotnie miał pretensje do arbitrów (została mu gorzka satysfakcja, gdy paru z nich potem zawieziono do Wrocławia). Trudno więc się dziwić złości / furii / rozżaleniu (niepotrzebne skreślić) naszego coacha, kiedy sędzia popełnia poważne błędy, rzutujące na ostateczny wynik gry. Nie znaczy to, że brak karnego był jedyną przyczyną przegrania meczu. Żałuję najbardziej, że Mały nie wykorzystał ani jednej okazji do pokonania Buricia. Może Patrykowi przydałoby się kilka lekcji podcinki u Frankowskiego? Brożek też, taki zgaszony, już nie ten sam kiler co wiosną. Boguski na zmianę przydałby się, i to bardzo. Tak samo w środku, brak Sobola okazał się dla nas bardzo bolesny. Moim skromnym zdaniem potrzebny byłby teraz chłopakom jakiś większy trening strzelecki. Niewykorzystanych sytuacji było multum, a taka nieskuteczność może się w przyszłości zemścić jakąś kolejną Levadią. Dobrze, że zdrowieją Garguła i Boguski, ale i od obecnych należy więcej wymagać. Jeszcze przed Wisłą ciężkie mecze z Koroną, derbowy oraz z (L) - naszym głównym "przyjacielem i towarzyszem" do mistrzostwa. Wciąż jest wiele do zyskania (lub stracenia). Oby tylko kadra była zdrowa, a chłopaki odzyskali skuteczność. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Offline |
#584
|
|
Jesli chodzi o Jirsaka to nie zgodze sie z Wami w 100%. owszem czasami w meczu był nie widoczny,ale zagrania prostopadłe ma bardzo dobre nie mówiąc o strzałach z dystansu. pokażcie mi obecnie grającego pomocnika lub napastnika który potrafi mocno i soczyscie uderzyc z poza pola karnego
Jezeli chodzi o Łobodzińskiego to poprostu tragedia.... ja nie wiem co ten chłop ze sobą zrobił w ciągu ostatnich 2 lat. wolny,mało zwrotny,mase strat. szkoda patrzec na niego. sprzedac go w zimie. moze znajdzie sie ktos kto da chociaz 200 tys E Jeszcze jedna ważna rzecz. mam nadzieje ze Panu Mackowi uda sie wreszcie sprowadzic wymarzonego wysokiego napastnika! wczoraj takiego własnie brakowało..... Ps. musimy jakos przetrwac tą jesien i te 7 kolejek. mysle ze zdobycie 17-19 punktów bedzie bardzo dobrym wynikiem. i czekac az na wiosne wystrzelimy armatami z Gargułą na czele! pzdr |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: Nowy Sącz
Offline |
#585
|
|
Eeee nie wiem o co chodzi Wam z Jirsakiem, przeciez w drugiej polowie to glownie on rozrzucal pilki do skrzydel, a ze nikt tego nie wykorzystal to juz nie jego wina. Niektorzy chyba naprawde mysla ze rozgrywajacy to bedzie wszedzie i co minute bedzie rzucal pily na sytuacje bramkowe... Mnie osobiscie wczoraj wkurzal Diaz, to co wyprawial w drugiej polowie to jakis kosmos byl, co podanie to do przeciwnika ;/
Ostatnio edytowane przez Crusi : 19.10.2009 o godz. 08:40.
![]() "WHAT DON'T KILL US, WILL MAKE US STRONGER" THE WHITE STAR DIVISION
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#586
|
|
szkoda że Jirsak nie ma mocniejszego uderzenia bo te jego strzały są zbyt słabe żeby zaskoczyc bramkarza.Dla mnie to jest bardzo przeciętny zawodnik za którego zapłacono o wiele za dużo.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#587
|
|
Diaz byl wczoraj pilkarskim wirtuozem jesli przyrowna sie go do Wojtka. Juz mnie chyba mniej denerwowal Dawiowski, bo przynajmniej patrzec na niego rzadko musialem.
Co do samego meczu, moim zdaniem, sam wynik troche przeslonil trzezwosc myslenia i chlodnej analizy gryi. Chlopaki zagrali calkiem dobre zawody, byla ambicja, walka, zaangazowanie, nikt nie przeszedl obok meczu. Jako problem wymagajacy natychmiastowej poprawy i przylozenia sie do niego na treningu jest przede wszystkim nasza idnolencja strzelecka. Jak nie bedziemy wykorzystywali przynajmniej jednej na dwie setki to ciezko bedzie wygrywac szlagierowe mecze. ![]() Tylko Wisła Ukochana Wisła
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2005
Skąd: tu i tam
Offline |
#588
|
|
Za to odnośnie innych naszych graczy jest co innego, tak? Proszę pokazać mi który nasz zawodnik przy "dużym" ciśnieniu daje radę? Paweł Brożek? Kirm? Diaz? Nie wiem dlaczego czepiacie się Jirsaka w tym meczu. Piłek do napastnikow było bardzo dużo a to co z nimi robił Paweł Brożek i Małecki na pewno nie jest winą Tomasa.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#589
|
|
Po tym meczu martwi najbardziej nie to, że Wisła przegrała, ale to, że nadal stoimy w miejscu.
Nie ma postępu w ofensywie. Nie mieliśmy drugiej lini, ataku, rozegrania, skrzydeł, dynamicznego operowania piłką, malutko bylo prostopadłych podań, crossów - naprawdę wartościowych elementów. W pucharach to wszystko znów wyjdzie jak na dłoni. A graliśmy z Lechem słabszym niż w poprzednim sezonie, bez wielu kluczowych zawodników. Wisła to dziś solidna ligowa obrona, odbiór i liczenie na kardynalne błędy rywali w defensvwie.
Ostatnio edytowane przez Markus : 19.10.2009 o godz. 16:00.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#590
|
|
widzę, że przeciwnicy i zwolennicy Jirsaka i Diaza okopali sie mocno na swoich pozycjach i nie docierają ani do jednych ani do drugich żadne argumenty.
Ja cenię Diaza za to, jak powiedziano już wyżej: to jeden z nielicznych piłkarzy Wisły, który szuka gry i chce grac w piłke a nie w chodzonego (jak Brożek, czy Łobo). Stale stosuje presing, stara się odbierac wszystkie piłki w środku, a że nie ma potem do kogo zagrać, bo "wszyscy stoją i czekają nie wiadomo na co" jak twierdził Henry, to i traci wskutek kolejnych przejęć piłki przez dobrze ustawionego rywala i znowu musi starć się o odbiór, bo kto mu pomoże? Jirsak? On najwyżej będziej kciuki za Diaza trzymał. Natomiast zauważcie, że kiedy Diaz gra w parze z Sobolem jako drugi DM nie popełnia tylu błędów, bo jest pod znacznie mniejszą presją. ma komu podać, choćby Sobolowi, ktory się nie chowa. Oczywiście, zgadzam się, Diaz mógłby sobie odpuścić z faulami i brzydkimi wejściami, tylko na Boga, niech ktos mu wytlumaczy po hiszpańsku, ze w Polsce nie trzeba sie starać, nie trzeba tyle biegac, wystarczy pozorować grę w piłkę. Mauro sie tego już nauczył, Diaz tez może... ![]() Co do Jirsaka. Ktoś pisał o rozprowadzaniu gry po skrzydłach... Zgadza się. rzadko to było, ale było. Z tym, że to rozprowadzanie bylo przeważnie o jedno tempo za późno. Bo Jirsak otrzymując piłkę w środku nie ma nawyku szybkiej wrzutki na wchodzacego skrzydłowego czy napastnika. trudno zresztą, żeby miał, skoro wchodzacych napastników czy pomocników... brak. Więc Jirsak zwalnia tempo, czasami wycofa do marcelo czy Glowy, a jak ci znowu mu ją oddadzą, jak żółw spuści głowę, przytrzyma piłkę, ujrzy wchodzacego najczęściej... no kogo? Alvareza (nawiasem mówiac to drugi obok Diaza piłkarz Wisły, ktoremu nikt jeszcze nie wytłumaczył, że w polskiej lidze wystarczy pozorować grę, a najlepiej schowac się gdzieś z tyłu, jak Pietia), lub Kirma i poda na skrzydło.... rozprowadzi grę, kiedy przeciwnik już dawno na to czeka. A soczyste strzały? darujcie... dwa strzały prosto w ręce bramkarza. Niby widac w statystykach, ale tylko tyle. Może Jirsakowi tez potrzeba gry )pisąłem o tym już kiedys) w otoczeniu dwóch DM - Diaza i Sobola, żeby w spokoju zajeczego serduszka mógł zając sie tym, co faktycznie potrafi, szybkimi podaniami i pchaniem gra do przodu? |
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#591
|
|
chciałbym obaczyć statystyki Jirsaka w tym meczu, zwłaszcza liczbę celnych podań. Bo śmiem twierdzić, że pod tym względem był naszym najlepszym graczem. Poza tym Jirsak jak nikt w drużynie potrafi podać dokładnie na centymetry, rzucić prostopadłą piłkę, rozegrać akcję. Nie wiem, dlaczego nie wykorzystuje wszystkich swoich umiejętności w czasie meczu, ale nie uważam wcale, żeby grał źle. Na pewno wolałbym, że parę pomocników tworzyli Sobolewski i Jirsak, niż Sobolewski i Diaz.
Zobaczymy co pokaże Garguła, ale sądzę, że pożytek z niego będzie dopiero na wiosnę i to też bez gwarancji. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#592
|
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 19.10.2009 o godz. 09:37.
![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: Nowy Sącz
Offline |
#593
|
|
Jeszcze co do samego meczu, to tak jak juz ktos napisal, zagralismy naprawde dobrze, mielismy kilka sytuacji z ktorych musza padac bramki, no ale ta skutecznosc... Co do ALvareza, to jest aktualnie nasz najlepszy skrzydlowy, chlop lata po calej dlugosci boiska jakby od tego zalezalo jego zycie, mam nadzieje ze jednak ktoregos dnia sie nie wkurzy ze praktycznie jako jedyny popierdziela po boisku i sobie nie daruje.
![]() "WHAT DON'T KILL US, WILL MAKE US STRONGER" THE WHITE STAR DIVISION
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#594
|
|
Brakowało takiego Sobola, który by krzyknął w środku pola i pociągnałby ten wózek.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
#595
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Offline |
#596
|
|
a moze po powrocie Singlara przesunąc Alvareza na skrzydłowego?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye
Offline |
#597
|
|
Alvarez skrzydłowym? No nie wiem... to jest nasz najwolniejszy piłkarz...
Co do meczu to wiele osób uważa, że ten mecz można było wygrać wysoko, zremisować lub przegrać wysoko. No i trudno się z tym nie zgodzić. Smutne jest tylko to, że Wisła do meczu z Lechem podeszła tak jakbyśmy grali z Piastem/Odrą/Bytomiem natomiast z Lech podszedł do meczu z takim zaangażowaniem jakby to była Liga Europejska... Po 30 minutach meczu przy takiej dysproporcji w zaangażowaniu stwierdziłem że 0:0 biorę w ciemno... No i miałem rację bo od 30 minuty było już tylko coraz gorzej... Idąc dalej... jeśli nie ma jakości w grze (a ja takowej nie widzę) to następne mecze też będą tak wyglądały i będzie można je spokojnie przegrać/zremisować/wygrać. Jeśli za dwie kolejki liderem będzie Ruch Chorzów a Lech jeszcze bardziej się do nas zbliży to nie będzie w tym nic zaskakującego... Szacunek dla Macieja, że się wstawił za drużyną w przerwie.
Ostatnio edytowane przez thechris : 19.10.2009 o godz. 10:55.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#598
|
|
Tak jak już wcześniej pisałem. Oni są przyzwyczajeni do człapania. Piłka i tak prędzej czy później wpadnie. A jak nie, to sami sobie przeciwnicy wbiją (Arka).
Dlatego jak ktoś ma jako takie pojęcie o piłce, a przy tym chce mu się grać. To nasze gwiazdy stają się bezradne. To co robili wczoraj Brożek, Kirm, Ćwielong/Łobo to jest żenada totalna. Zero biegania, pokazywania się do gry. Niech człapią dalej. Doczłapią do pucharów i znowu ktoś nam miejsce w szeregu pokaże. Może tym razem z Andory, albo Luxemburga. To jest drużyna bez ambicji i bez chęci do pracy. Z tej mąki chleba nie będzie. A pierwsi do sprzedaży powinni być Brożkowie, którzy się za długo zasiedzieli w tym bagnie. ![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem
Offline |
#599
|
|
Może i najszybszy faktycznie to on nie jest, ale na pewno nie najwolniejszy... To, że czasami daje się obiegać przez pomocników (zwłaszcza w drugiej połowie) nie jest według mnie spowodowane jego marnym przyspieszeniem, ale właśnie tym, że praktycznie przez cały mecz biega sprintem po swojej prawej stronie - od jednego do drugiego pola karnego.
Wystarczy spojrzeć co się dzieje, gdy po ataku przeciwnika przejmujemy piłkę, a ta trafia do któregoś ze środkowych pomocników. Alvarez zapieprza ile sił w nogach, aby zdublować pozycję prawego pomocnika i zrobić mu miejsce bliżej pola karnego. Jeśli tego nie widzicie, to chyba oglądacie innego Pablo niż ja. Analogiczna sytuacja następuje w sytuacji, gdy piłka jest rozgrywana po drugiej stronie boiska. Alvarez ustawia się bardzo szeroko, tuż przy linii bocznej, co utrudnia przeciwnikowi prawidłowe krycie. W przeciwieństwie do reszty naszych zawodników, Alvarez potrafi znaleźć sobie miejsce na boisku - co ważne, poprawił również dośrodkowania. Tyle tylko, że nikt tych akcji nie zamyka, bo Kirm zbiega w pole karne, zaś Pietia kurczowo trzyma się środka boiska - toteż zazwyczaj takie wrzutki kończą się przechwytem piłki przez obrońców rywala. A później idzie kontra i Urugwajczyk z powrotem musi na pełnej szybkości wracać do linii defensywnej. Zatem to, że najnormalniej w świecie brakuje mu w ostatnich minutach motoryki, nie jest spowodowane faktem, iż jest to zawodnik powolny, ale właśnie poprzez grę na ewidentne 100% swoich możliwości. I właśnie za to cenię sobie Pablo Alvareza. On nie kalkuluje, nie zostaje na swojej połowie w przypadku, gdy akcja w swojej początkowej fazie rozprowadzana jest po przeciwnej stronie boiska. Ewidentnie szuka gry, goni jak przysłowiowy pies i doskonale zdaje sobie sprawę co to znaczy grać w piłkę nożną. Przykładowo taki Łobodziński - można by tu teoretycznie wpisać również kilku innych zawodników, lecz Łobo kolejny raz utwierdza mnie tylko w tym przekonaniu i dlatego właśnie dlatego na jego cześć zaraz pojawią się tutaj "peany" - chyba w swoim słowniku pojęcia "gry w piłkę" zupełnie nie posiada. Jeśliby się uważniej przyjrzeć, Wojtek uprawia zupełnie inną dyscyplinę "piłkę truchtaną" (o jakiej my nomen omen jeszcze nie słyszeliśmy!). Nie można się jednak zbytnio na nim wyładowywać,bo przecież wszyscy pionierzy w swoich czasach mieli ciężko, a ich poczynania zostawały docenione dopiero po jakimś czasie... ![]() P!
Ostatnio edytowane przez enzo : 19.10.2009 o godz. 11:20.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#600
|
|
Potrzeba nam lewego obrony, bo wczoraj Piotrek nie uczestniczyl wogole w grze ofensywnej. Chyba ze Skorza go jakos zmotywuje, ale z tym moze byc problem. Pozatym nasza druzyna nie posiada srodkowej formacji. skrzydel nie mamy, srodka pomocy rowniez.
dorbze ze od nastepnej rundy wraca Sobol, Bogus, i Gargula. Zle nie jest mamy 7-8 pkto przewagi nad najgrozniejszymi zespolami, ale gra zespolu musi ulec poprawie. SeQ dorbze prawi. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|