
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#541
|
Masz rację. Nie zmieniajmy nic ! Jakoś to będzie. p.s. Co do Polonii i Ruchu, obyśmy się nie obudzili z ręką w nocniku... Nie bądźmy tacy pewni siebie. Przed dzisiejszym meczem, Panowie Skorża i Czerwiec też twierdzili, że interesują ich tylko trzy punkty. Goście byli żądni zmazania plamy z ostatnich niepowodzeń z konfrontacji z lokomotywą. Jak się skończyło, to już wiemy... |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#542
|
![]() Coś chciałbyś zmienić ale nie wiesz co i jak to zmienić! Cupiał też nie wie jak Ty czy Ja i dlatego mądrze zostawił to co jest (czyli walka o MP) niż zacząć eksperymentować na żywym organizmie jak Wojciechowski na Polonii i walczyć o środek tabeli. (Owszem jakby była kasa w klubie to wiem jak poprawić naszą grę, każdy wie... )Lepsze jest wrogiem dobrego. Ale lepiej mieć to dobre niż chaos jak w Polonii. Tak trudno zrozumieć? ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#543
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Red Prądnik
Offline |
#544
|
![]()
OLE SUPER WISEŁKA, OLE SUPER WISEŁKA...
MARTINA - I BELIEVE YOU!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#545
|
Otóż, czuję się w obowiązku przypomnieć Ci zatem, że spotkania Wisły z Lechem, czy było to w latach 80-tych czy 90-tych zawsze elektryzowały środowisko piłkarskie i kibicowskie. Ad 2) Kolejorz istnieje od kilku lat ?! Lech, od kiedy pamiętam zawsze miał apetyt na najwyższe laury. A to, że im nie wychodziło, to już inna sprawa. My do LM też się nie możemy dopchać, mimo, że bardzo chcemy. Też mamy apetyt... |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#546
|
|
Miałeś kolego podać receptę jak bez kasy na transfery coś zmienić i dobrze pograć w pucharach. Słucham! Pewnie wielu "managerów" słucha
![]() Może jakiś pomysł podsuniesz Cupiałowi, Wilczkowi itd Bo ponarzekać to i ja mogę. ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#547
|
Może i elektryzowały, tyle że teraz Lech to już nie ten Lech z lat 80-90-tych tylko jakiś dziwny twór powstały pare lat temu w wyniku fuzji (nazwijcie to jak chcecie) z Amiką, co zresztą przy okazji afery korupcyjnej przyznał ktoś z zarządu tego klubu.Ad 2) To co wyżej. Hehe apetyt na najwyższe laury to może mieć nawet Dolcan Ząbki, tylko co z tego skoro na apetytach sie kończy. Mnie te mecze z Amiką nie elektryzują i nigdy nie będą elektryzować tak jak derby czy klasyki z Legią. Koniec offtopa z mojej strony, pozdrawiam ![]() ![]()
WISEŁKA NIGDY NIE ZGINIE
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#548
|
To o takich "fachowcach" mowa ! To najwyższa pora, żeby znaleźć na ich miejsce takich ludzi, którzy po pierwsze naprawdę znają się na piłce i zarządzaniu a po drugie leży im na sercu dobro naszego klubu ! (casus Pan Praski - facet z kosmosu, bez znajomości tematu, bez kwalifikacji itp. itd. Ta osóbka wpadła mi jako pierwsza do głowy. Ale znalazło by się ich sporo). |
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#549
|
Jedną rzecz sobie Kolego zapamiętaj: Nie ma ludzi nie zastąpionych. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#550
|
Jak się ma kasę to możesz wszystko i "wszystkich" zastąpić, a jak jej nie masz to musisz się cieszyć z tego co masz (Ty Kolego sobie to zapamiętaj) To tak a propo darmowych porad ![]() ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Staszów
Offline |
#551
|
|
Powiedzmy sobie szczerze, gdyby Mał chciał się utrzymać na nogach to by się utrzymał i spokojnie oddałby strzał na bramkę. Smutne to ale w sprytny sposób troche chciał ułatwić sobie zadanie i strzelić z karnego. Dwie setki w meczu spierd..ił, zresztą nie tylko w tym, w każdym meczu marnuje setki, zresztą nie on jeden. Brakuje kogoś ala Franek, oj brakuje...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#552
|
p.s. A to, że ich delikatnie mówiąc nie lubię, to inna sprawa ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Red Prądnik
Offline |
#553
|
![]()
OLE SUPER WISEŁKA, OLE SUPER WISEŁKA...
MARTINA - I BELIEVE YOU!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#554
|
![]() Ja wiem, że Lech to to zgoda naszej "przyjaciółki" zza Błoń ale nie popadajmy w paranoję że np. w 1991 mecz w Kolejorzem elektryzował kogokolwiek oprócz nas i poznaniaków. Ja rozumiem, że Ci Którzy Dzisiaj Decydują Na R22 potrzebują mitów ale zachowajmy trochę umiaru ![]() PS: pamiętam, ze Lech grał wtedy o majstra permanentnie, ale jakichś napięć nie zanotowałem... młody byłem ? Powód: orto
Ostatnio edytowane przez Czesław : 18.10.2009 o godz. 22:05.
![]()
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw.
Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych...podania ręki" - Henryk Reyman |
|
|
|
Banita
Od: 08.2007
Skąd: Nowa Huta
Offline |
#555
|
|
Zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie, widać było ambicję w naszych poczynaniach, nieustępliwość... fakt faktem w drugiej połowie mniej, ale tego, że walczyli nie można im odmówić. Tak walczący zespół chcę oglądać, to, że zdarza się porażka trudno. Gdyby grali "na stojąco" można by było ich zjechać po całości, tzw. "nie zostawić suchej nitki". Ponieważ było inaczej darujcie sobie mądre głowy cotygodniowych wywodów. Mamy taką ligę jak mamy, co niektórzy by chcieli drugą hiszpańską lub angielską oglądać, zejdźcie na ziemie. Prowadzimy w tabeli, gramy dość dobrze, a wy ciągle wylewacie swoje żale.
Jedno, co mnie bardzo martwi: skuteczność. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#556
|
|
Niektórzy z Was za bardzo jadą po naszych piłkarzach i trenerze, owszem przegraliśmy ale po walce nie tak jak nasza reprezentacja. Mogliśmy również wygrać jakbyśmy mieli lepszą skuteczność. Ale nie jest źle na 10 meczów tylko 1 remis i 1 porażka dzięki sędziemu. Coś mi się wydaje że Skorża może mieć kłopoty ;/ za to co mówił w przerwie ale ten sędzia sam sobie zasłużył . odnośnie piłkarzy to przez całą kadencję Skorży w Wiśle nasza drużyna cały czas regularnie w każdym okienku się osłabiała i ilościowo i jakościowo wystarczy porównać takich piłkarzy jak Uche, Kosowski, Frankowski , Żurawski , Szymkowiak do Diaza, Małeckiego ( skutecznego że aż głowa mała) Jirsaka, Ćwielonga.
Ja jednak liczę w tym okienku na transfery, przecież po coś zatrudnialiśmy tych skautów. Odejść powinni : Cantoro, Łobo, Jop - oni już nic grać nie będą, Brożek Paweł- jemu to już się należy , Diaz - jeśli będą oferty to sprzedać bez zastanowienia , on w meczach z trudnymi rywalami gdy rywal gra pressingiem po prostu się nie sprawdza i popełnia mnóstwo błędów a jak Sobol i Guła dojdą do zdrowia to czeka go ława a wtedy cena spadnie . Więc załużmy że za Brożka i Diaza dostaniemy jakieś 4 mln euro , z czego przynajmniej 70 % powinniśmy przeznaczyć na transfery. Skauci powinni nam naszukać młodych , utalentowach piłarzy za w miarę nie duże pieniądze i powinniśmy pozyskać - napastnika nawet dwóch ( typowych strzelców), klasowego skrzydłowego, dobrego defensywnego pomocnika oraz jakichś obrońców - środkowego i lewego ( przynajmniej jeden w zimowym okienku a drugi w letnim) . To na Mistrza powinno wystarczyć. W lecie jeszcze wzmocnić zespół 3 zawodnikami i dobrze zespół przygotować i mozna spróbować coś zdziałać . Mniejmy nadzieję że Wisła przynajmniej utrzyma w tej rundzie przewagę nad Legią i Lechem a na wiosnę powinno być lepiej . Pożyjemy zobaczymy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#557
|
Zgodzę się z Tobą w kwestii zatrudnienia tego lub owego. Nigdy nie ma się gwarancji, czy rekomendowany lub też po prostu obserwowany przez nas pracownik spełni nasze oczekiwania. Moim jednakże zdaniem, nasi kopacze zbyt szybko zrozumieli, iż ludzie dozorujący poczynania zupełnie nie znają się na piłce i zarządzaniu klubem albo po prostu mają to wszystko głęboko w dupie. Jak im tylko coś nie pasuje, momentalnie podejmują decyzję o spuszczeniu trenera (Petrescu) lub podejmują inną decyzję, w myśl której, będą się zachowywać, jak grupka rozkapryszonych, niesfornych i przedszkolaków: :jak na mnie nakrzyczysz, to się obrażę i nie będę chciał grac"... Na miłość Boską, przecież, to są profesjonaliści !! |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#558
|
|
Kilka słów mojej prawdy o grze Wisły.
Brawa dla trenera za zaangażowanie i czerwoną kartkę. Po ostatniej zawierusze politycznej w kraju, stara sędziowska reżyserka ligi wraca i Wisła musi przywrócić zabójczą skuteczność aby znowu jej postawić tamę. Co do minusów, to Łobodziński był synonimem poddania się Wisły w przegrywanym meczu. Wisła nie potrafi podnieść się po stracie gola i taka zmiana była swoistym białym ręcznikiem rzuconym na ring ( boisko ) i dziwię się, że nadal trener tego nie rozumie. Szkoda też, że skazani byliśmy na beznadziejną grę Brożka i Kirma i jeśli już powinien ktoś zejść, to nie Cwielong a raczej Brożek. Może niewiadoma z Leszczakiem bardziej by pomogła odczarować niemoc strzelecką naszych napastników i dać sygnał do odrobienia straty i zwycięstwa. Tragiczny jest brak ławki rezerwowej oraz jakiejkolwiek konkurencji a zwłaszcza w ofensywie. Tutaj trener nie ma właściwie, żadnych możliwości oddziaływania na słabo grających piłkarzy i jest skazany na ich fluktuację formy czy chęci do gry. Nie wolno się jednak poddawać. Trudno coś teraz zmienić personalnie, ale warto chyba dołożyć po 2 godziny dziennie, na treningi strzeleckie dla wszystkich a zwłaszcza piłkarzy ofensywnych i to na stałe a nie doraźnie. To jest od dawna największy problem Wisły, nie tylko Skorży. Wyraźnie także, Jirsak nie jest w stanie zastąpić Sobola. Środek pola był najsłabszy ze wszystkich formacji. Nie zdawał egzaminu w defensywie ani w ofensywie. Żenująca zaś postawa Kirma na skrzydle, praktycznie to skrzydło zlikwidowała. Z Kirmem warto porozmawiać, dlaczego przestał angażować się w grę w Wiśle ? Podobnie z Brożkiem, który w całości jest "out of service". Brawa dla Pawełka, którego ambicja pod wpływem krytyki, wyprowadziła na prostą i to bez nacisku konkurencji. Szkoda, że inni nie poszli w jego ślady po Levadii. Aż się prosi, żeby Alvareza sprawdzić na prawym skrzydle, gdyby Singlar wrócił do gry. Wtedy Ćwielong byłby alternatywą dla dołujacego obecnie Kirma. Jedyna nadzieja, że Garguła czy Boguś powrócą w formie i odmienią grę środka wraz z Sobolem na tyle, że środek będzie skuteczny tak w defensywie, jak i wreszcie w ofensywie. Niestety w ataku nie mamy napastnika, no ale może wędrujący skauci Wisły, wykombinują kogoś w zimie za darmo albo taki Leszczak wszystkich zadziwi, jeśli dostanie szansę i ją wykorzysta. Walczyć Wisła, walczyć. Grać i trenować, bo jest o co, jak sami zobowiązaliście się po Levadii.
Ostatnio edytowane przez kot : 19.10.2009 o godz. 11:38.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#559
|
W sprawie Twojej wrzuty dotyczącej osób z obecnego decyzyjnego składu na R22 nie będę się wypowiadał. Szkoda po prostu słów. Nie wiem czy się śmiać z tego tekstu, czy też płakać... |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Offline |
#560
|
|
Oglądał ktoś szybką piłke ?Co tam Szostek(?) powiedział o tym karnym ?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Offline |
#561
|
|
Nie da sie juz patrzec na tego Diaza.co on wypawia w srodku pola to woła o pomste do nieba. mase strat, do tego brutal jakich mało. Boze spraw aby jak najszybciej zdrowi byli Guła i Sobol bo ja juz na Juniora nie moge patrzec.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#562
|
|
Meczyk jak na polskie warunki nawet całkiem ale polecam komentarz na jego temat zamieszczony w temacie ekstraklsa przez flamengistę (ten o amatorskim filmie porno)
. Wydaje mi się że bardzo dobrze oddaje sedno sprawy.Z piłkarzy Wisly mnie osobiście podobał się Alvarez i Jirsak. Ten drugi może trochę słabszy od Sobola w defensywie ale rzucił parę takich piłek których Sobol zagrać nie potrafi.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 18.10.2009 o godz. 22:48.
|
|
|
|
Banita
Od: 08.2007
Skąd: Nowa Huta
Offline |
#563
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#564
|
|
daniello 1987
Nieszczęście Diaza polega na tym, że nie unika gry jak inni. Wychodzi do każdej piłki a wszyscy najczęściej podają do niego, bo jako jeden z nielicznych, zawsze wystawia się na wolną pozycję. Zauważcie wyrzut z autu, nikt nie ruszy dupy poza Diazem czy Alvarezem, żeby się urwać i dostać piłkę a nie czekać na nią w bezruchu, najczęściej za plecami przeciwnika. Jestem pewny, że najwięcej kontaktów z piłką oraz kilometrów, zalicza zawsze Diaz, który pod koniec meczów, jest już zwyczajnie wykończony i popełnia błędy. Mógłby przecież nie walczyć o każdą, źle mu podaną piłkę i ją odpuścić, żeby nie grać na pograniczu faulu, ale czy o to chodzi ? Porównajcie dzisiaj jego zaangażowanie i zaangażowanie innych kadrowiczów, którzy nie musieli się aklimatyzować po powrocie do Krakowa. Nie mówię, że jest to piłkarz idealny, ale zaangażowania mu odmówić nie można. Gdyby wszyscy się tak w grę angażowali, to Diaz miałby więcej spokoju na dokładniejszą i być może rozważniejszą grę.
Ostatnio edytowane przez kot : 18.10.2009 o godz. 23:02.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#565
|
Przyznam ze zgodze sie z Kotem co do opini do gry Juniora Na poczatku bylem sceptyczny do niego ale na dzis to jakby inny zawodnik.Najbardziej widac to ze czesto sie pokazuje partnerom nie bojac sie przy tym walki o pilke,a wiec i o kontuzje.Nie chowa sie ,ne czeka jeszcze tylko jakby czasem mniej faulowal ,to bylo by naprawde dobrze. Natomiast jest taki element gry ktory nie wiem czy trener Skorza wie ze istnieje.STRZALY Z DYSTANSU ,ZZA POLA KARNEGO czy u nas ktos tk wogole kopie ...naprawde czasem wystrczy wziasc podjechac i pierd***** ta pilke na bramke a noz bramkarz sie pogubi,a u nas caly czas od tego jakby zawodnicy uciekaja. Szlag mnie tez trafia jak widze te wymianke pillek a "la Messi , a to bokiem,pietką itd ,....tak to moga sobie robic jak jest 5 ;0 nie w polu karnym w waznym meczu,super ze umieją i wogle ale tu chodzi o to zeby gola strzelic a nie dostac punkty za styl jak w figurowej jezdzie. Niby pilka nozna to prosta gra a u nas podstawowe elementy kuleją. Najslabsi dzis na boisku to dwa Brozki i Kirm.O ile Piotr cos tak jeszcze gral,to Pawel i Andraz zagrali tragicznie,wogole niewiem czy Kirm z chce jeszce grac u nas ,bo dzis praktycznie dzis to jakbysmy nie mieli lewgo skrzydla.Niewiem co sie z nim stalo.Trzeba z nim pogadc co i jak ,bo to co dzis gral to naprawde ponizej jakiegolowiek poziomu,... i to ma byc ten gosc ktory wyroznia sie w reprezentacji Slowenii
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 18.10.2009 o godz. 23:15.
![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Skąd: SKMK - W.D.
Offline |
#566
|
|
Pierwsze gorące emocje już zeszły. Więc można poniekąd podsumować zarówno mecz z Lechem oraz, to co się działo przez te 10 kolejek.
Pierwsza połowa tego spotkania wyglądała przyzwoicie jak na naszą ligę. A to dlatego iż Wisła grała swoje i napotkała jako takiego rywala i jako taki opór stąd też tak to wyglądało. Po prostu obie drużyny musiały zaprezentować jakiś poziom by nie dać się klepnąć wysoko już w pierwszej połowie. W pierwszej odsłonie mieliśmy też swoje sytuacje, ale jak zwykle dała się we znaki juniorska skuteczność oraz umiejętność wykańczania akcji w ogóle. Lech też miał 2 niezłe okazje, ale to nie nasz problem. Tutaj uważam, że jest miejsce na dygresje do europejskich pucharów - na prawdę w takich meczach nie będziemy mieć po 5 "setek" więc w lidze choć jedną na trzy wypada wykorzystać. To co robił Brożek dziś, a i ze Śląskiem, to był dramat. Wiele osób mówiło, że w takiej formie jak dziś (dziś - że po pierwszych kolejkach Ekstraklasy) rozjechalibyśmy Levadię... No może fartownie by coś wpadło. Jeśli mówić o drugiej połowie, to ciężko tu coś powiedzieć, co by nie było uznane za zbytnie jechanie po piłkarzach... Co to właściwie było? Bronienie wyniku? Zlekceważenie rywala? Może zmęczenie fizyczne? Przestańmy z gadkami w stylu 1906% poparcia dla Skorży, a zastąpmy je "1906% poparcia dla Skorży aż do wyczerpującego raportu po przygotowaniach zimowych oraz wynikach w pucharach latem". Dotąd jakoś to było. Ruch na początku ograny 2:0, ale w drugiej połowie graliśmy jak z ołowiem na jajach. Reszta meczów to były spięte lub spięte z przemobilizowania leszcze albo słaby Śląsk i fart z Arką oraz Lechią. Jedyny nasz dobry mecz to ten ze słabiutkim Zagłębiem. We Wronkach radziły sobie Polonia Warszawa oraz GKS Bełchatów... Chociaż nie ma co histeryzować bo... ...Mistrza pewnie zdobędziemy, przewaga jest duża, a i leszczy klepać będziemy. Lecha mamy za sobą. Została Legia, z która możemy spokojnie zremisować, resztę pewnie jakoś wymęczymy. Pytanie: co dalej...? |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#567
|
|
Ja takze zgadzam sie z kotem, Wojtasem i wszystkimi, ktorzy mysla podobnie.
Diaz moze i ma swoje wady i popelnia bledy, ale jest chyba ostatnim zawodnikiem, o ktorym bym powiedzial, ze unika gry i kontaktow z przeciwnikiem. Jeszcze gdy grywali razem z Sobolem, stanowili dla rywali taka pare niezlych "upierdliwcow", co najczesciej skutkowalo opanowaniem srodka pola. A to, ze brakuje im typowych cech rasowego rozgrywajacego, to juz inna sprawa. Jrsak za to potrafi wiecej w ofensywie, ale gdy tak mu sie przypatruje i widze jego brak zdecydowania oraz determinacjii, to mysle sobie, ze on nie powinien rozpoczynac meczow bez helmu na glowie i ochraniaczy na lokcie, bo moze wtedy nie byloby w nim takich pokladow bojazliwosci.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 18.10.2009 o godz. 23:20.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Red Prądnik
Offline |
#568
|
Taka jest charakterystyka pracy z ludźmi - to jak postępują, nie zależy tylko od tego ile kasy dostają za wykonywanie swoich obowiązków ale od wielu skomplikowanych czynników... Nie ma łatwych recept typu zjebka lub marchewka... Motywacja do działania każdego czlowieka (w tym piłkarza) i to jak należy na nią wpływać, zależy od tysiąca drobnych rzeczy. W sporcie w porównaniu z biznesem sprawy komplikują się dodatkowo w związku z ogromnymi emocjami jakie towarzyszą tej działalności oraz faktu, że wszystko wystawione jest poprzez media na widok publiczny... To naprawdę nie są łatwe sytuacje dla dwudziesto- kilku letnich ludzi, nawet jeśli zarabiają miliony. Jak dla mnie Skorża na razie nieźle wywiązuje się z roli trenera-taktyka-psychologa-tatusia-mamusi-negocjatora z Cupiałem i RN-itp. Jak na drużynę najbardziej nasyconą sukcesami, najbardziej wystawioną na krytykę i zachwyty mediów, w której najtrudniej jest utrzymać wysoki poziom adrenaliny na zwykłe i niezwykłe mecze ligowe, zachowanie Wiślaków jest, w porównaniu z taką Legią czy Lechem, i tak bardzo profesjonalne. Oczywiście, że zawsze można i trzeba wymagać więcej ale trudno ocenić kogo należało by zatrudnić do, jak piszesz: "nadzorowania ich poczynań" aby osiągnąć lepsze rezultaty. Sądzę natomiast, że jeśli Cupiał faktycznie zaczął myśleć rozsądniej to powinien jeszcze raz postawić swoją kasę na porządne uzupełnienie lub nawet wzmocnienie składu. Konkurencja musi być większa, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że w tej chwili pech chciał, że część podstawowych filarów drużyny jest kontuzjowana. W rezultacie na dzień dzisiejszy oprócz Ćwielonga praktycznie nikt nie ma równorzędnego zmiennika. Mozna nawet powiedzieć w kontekście formy Łobo, że nikt nie ma zmiennika. Kocie, Wojtas, Eustachy - tak Diaz pokazuje się do gry i jest ambitny i walczący, wg mnie nie wolno jednak przemilczać jego brutalnych i pod tym względem bez wyobraźni fauli. Sobol gra twardo i nieustęepliwie, jednak jego interwencje zwykle nie zagrażają zdrowiu przeciwników. W przypadku Juniora tak jest - niestety. Co do braku strzałów z dystansu - pełna zgoda!! Dzisiaj raz przyłożył Jirsak i od razu było groźnie. Powód: Junior
Ostatnio edytowane przez Aimable : 18.10.2009 o godz. 23:27.
![]()
OLE SUPER WISEŁKA, OLE SUPER WISEŁKA...
MARTINA - I BELIEVE YOU!! |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#569
|
Mnie Diaz draznił, szczególnie za kupę niecelnych podań i drażni nadal ,jednak nie przez przypadek gra on na środku.Diaz to jest zadzior, choć na początku na takiego nie wyglądał - Wszędzie wepcha ,nogę,łapę,głowę - nie odpuszcza - a żeby przejąć inicjatywę w środku, to rzecz niezbędna - być może on by nawet lepiej konstruował akcje, gdyby partnerzy byli bardziej aktywni.Co ważniejsze - gdy fauluje a fauluje, to zazwyczaj odbywa się to bez konsekwencji kartkowych.Jirsak jak gra od początku, w każdym meczu jest w stanie zagrać kilka bardzo dobrych, otwierających piłek - tyle że jest tez tak jak pisze Eustachy.Bojaźń Jirsaka w męskiej walce jest wręcz porażająca - to samo niestety można przypisać Kirmowi.Łobo to defensywny inwalida , Paweł Brożek tez ostatnio nie grzeszy agresją. Dlatego też po stracie gola była taka kicha - 4 z 6 zawodników , którzy byli najbardziej odpowiedzialni za konstruowanie akcji , grało bez żadnej agresji i efekt niestety był taki jak wszyscy widzieli. ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#570
|
|
Aimable.
Przecież napisałem, że gdyby Junior nie był tak bardzo eksploatowany przez kolegów i inni grali z takim zębem jak on, to może byłby bardziej rozważny w swojej grze, gdyż nie musiałby się dwoić i troić na boisku. A to znaczy, że widzę jego grę na pograniczu faulu. Ale ona wynika często z walki o piłki trudne lub wręcz niemożliwe, które inni odpuszczają. Dlatego także i jego najczęsciej faulują i to brutalnie, właśnie za tą jego nieustępliwość. Facet jest po prostu "elektryczny" na boisku a nie zdziwiony co on na nim robi, tak jak kilku jego kolegów z drużyny. Na pewno Skorża powinien go uczulić na te faule i wślizgi oraz rozwagę w rozgrywaniu. Junior gra podobnie do Nikoli, tylko że Skorża zrobił z niego pomocnika a nie lewego obrońcę i dlatego jego gra wygląda podobnie do Sobola, choć i Nikola też grał na pograniczu faulu, jak każdy walczak zresztą. Junior to taki "murzyn" od czarnej roboty i już nie parafrazując tego zwrotu, nawet fani Kolejorza go dzisiaj "wyróżnili" gromkim , małpim pokrzykiwaniem, co nie powinno przejść im płazem.
Ostatnio edytowane przez kot : 19.10.2009 o godz. 00:02.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|