
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#361
|
|
Kirm w pierwszym swoim meczu z Levadią grał jak w swojej reprezentacji czyli zapier...ał ! Wygladał przy naszych grajkach jak z innej planety. Ale stało się to czego można się było spodziewać. Szybko zorientował się, że ten styl nie jest mile widziany na polskich boiskach i jeśli chce z kolegami żyć w zgodzie to musi się dostosować. No i właśnie się dostosował. Spróbujcie kiedyś biegać z całych sił po boisku przez 90 minut w meczu, kiedy wasi koledzy będą sobie wtym czasie truchtać albo stać. Ile takich meczy jeszcze zagracie grając na pełnej korbie ?
|
|
|
|
Guest
|
#362
|
Ostatnio edytowane przez westersyl : 21.09.2009 o godz. 19:36.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#363
|
Miał naprawdę z 5-6 setek! Gdzie chociaż 1 bramka?I jeśli pamiętasz 1 mecz z Levadią to przecież wiesz że Kirm nie był zajechany jak reszta drużny na obozie przez Skorże i na ich tle błyszczał. Dołączył niewiele do zespołu przed meczem kiedy reszta ledwo "chodziła". Jak reszta naszych kopaczy odzyskała siły to nawet ze swoją drewnianą techniką taki Brożek 2 gole + 5 asyst, Małecki (3+2) trzymają grę a nie Kirm. Oby szybko wrócił Boguski, Garguła (może Jirsak sie obudzi) bo jakbyśmy mieli liczyć na Słoweńca to krucho by było. I żeby nie było cieszę się że trafił do Wisły, ale jak na razie jest chwalony za "piękne" przyjęcia piłki ale efektów z tego nie ma. Może potrzebuje więcej czasu? Ale nie można oceniać surowo całego zespołu a Kirmowi darowac bo "pięknie przyjmuje piłke" jak dla zespołu jest z tego... no kupa i nic więcej ![]() ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#364
|
|
my gramy jak sredniak z championship. fizole, górne piłki i raz na ruski rok dosrodkowanie i to złe ;d
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#365
|
|
Pamiętam jak po meczy Wisła-Legia (1-0 gol Zienczuka) dwa lata temu, scout z włoszech powiedział ze to był górny poziom seria B. Wtedy myślałem że przesadza, ale dziś jestem pewien że to taki środek tabeli włoskiego drugiego szczebla ligi. Z tego trzeba sobie powiedzieć, że z 12 drużyn z naszej ligi to może średni poziom serie C1. Ogladam lige regularnie od wielu sezonów ale w tym poziom pobił już wszelką żenade.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 09.2009
Offline |
#366
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Chrzanów
Offline |
#367
|
![]() On może nie grał jak Messi czy C Ronaldo, może często był kompletnie niewidoczny, ale ZAWSZE był u nas królem asyst, nawet w najsłabszych swoich rundach. ![]()
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)" |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye
Offline |
#368
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#369
|
|
Zienia brakuje, Kirm to jeszcze nie to bo w kadrze Słowenii ma chyba lepszych partnerów i gra lepiej .Marek tych asyst troche na wykładał że Brożek mógł bez stresów piłke wpakowac do bramki.
Co do Jirsaka to bardzo wątpie że jak bedzie grał od początku spotkania to zacznie rozgrywac na miare Szymka,Czerwca czy Kulawika z dawnych lat.W tych meczach gdy wychodził w pierwszym składzie to zazwyczaj przechodził obok meczu,znikał na długi czas jakby go wogóle nie było na boisku.Ktoś z Was napisał przed jego przyjściem do Wisły że to jest taki drugi Olek Kwiek i w pełni po ponad 2,5 latach można przyznac mu racje
Ostatnio edytowane przez AYALA : 22.09.2009 o godz. 09:32.
|
|
|
|
Member
Od: 07.2009
Offline |
#370
|
|
Nie róbcie z Jirsaka zbawcy środka pola bo chłop jest już 3 rok w Wiśle i jakoś do składu się nie przebił. Że nie dostaje szans? W rundzie jesiennej tamtego sezonu grał w pierwszej 11 (do pewnego momentu) i skończyło się nieciekawie. Dopiero Sobol z Diazem na wiosnę grali dobrze. Pamiętam z jego dobrych występów tylko wyjazd z Tottenhamem i asystę na Legii. To nie jest zawodnik typu Szymkowiaka czy nawet Garguły tylko bardziej np.Murawskiego tyle że słabsza wersja. A co do Kirma to nie przekonuje mnie. Miał mieć dobrą szybkość, drybling, wrzutki i nie wiadomo co jeszcze a zagrał na razie 1 dobry mecz a w zasadzie połówkę w pierwszym meczu z Levadią. Stracił gdzieś dynamikę z tamtego meczu. Może w Słowenii lżej trenował. I też nie jest tak, że nie ma z kim grać. Po prostu nie bierze na siebie ciężaru gry nie pokazuje się. Nic tylko czekać na Boguskiego i Gargułę no i dać więcej grać Ćwielongowi bo jak on wchodzi to zawsze robi dużo wiatru i coś się dzieje.
![]()
JAZDA JAZDA JAZDA BIAŁA GWIAZDA
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2008
Offline |
#371
|
|
Podsumowując wg. Was Wiślacy grają słabo bo mają wyjebane, a Legia i Lech nas wyprzedzi w tabeli gdyż, uwaga, uwaga... Mają mniej wyjebane od nas! A Skorża po to prowadzi treningi żeby się przekonać, że Ćwielong jest lepszy od Brożka/Małeckiego a Jirsak od Diaza, a w konsekwencji i tak wystawić tych wg. Was gorszych! Dlaczego odpowiedź jest prosta MA WYJEBANE!
Sobol stracił ochotę do gry w piłkę dla Wisły? A kto zapier***** za każdą piłką w meczu z Bytomianami?! Kto był najbardziej wściekły z remisu? Rozumiem, że Ci wszyscy eksperci którzy uznali Sobola obecnie najlepszym pomocnikiem ligi wybrali go przez losowanie... Ogarnijcie się trochę, bo to co się tu wypisuje to wszelkie pojęcie przechodzi... Piszcie używając argumentów, a nie pisząc jak jakieś sfrustrowane 12-latki! Powód: JJJBG
Ostatnio edytowane przez arsfan90 : 22.09.2009 o godz. 09:54.
![]() ARMIA BIAŁEJ GWIAZDY
Z NIĄ SIĘ LICZY KAŻDY JESTEŚMY DUMĄ TEGO MIASTA A W NASZYCH SERCACH BIAŁA GWIAZDA I NAWET JEŚLI BĘDZIE ŹLE MY NIGDY NIE PODDAMY SIĘ |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Skąd: Wola Duchacka
Offline |
#372
|
|
Jeśli miałby ktoś nagrany mecz Wisły z Polonią to proszę o priv.
Pozdrawiam. |
|
|
|
Member
Od: 04.2009
Offline |
#373
|
|
Z remisu może nie jestem jakoś super zadowolony, ale to zawsze punkt.
Nie można wygrać wszystkiego w sezonie, i kiedyś musiała nadejść strata punktów. Akurat trafiło na Polonię, gdyż braki w umiejętnościach nadrabiali ambicją. A nam brakowało skuteczności i trochę szczęścia. Po 7 kolejkach to prawie 25% sezonu, jesteśmy liderem, mamy 4pkt przewagi. Czego chcieć więcej Lepszej gry, można wymieniać rzeczy które są do poprawy. Może i nie gramy najlepiej, ale kto w tej lidze narazie gra piłkę taką jaką oczekujemy od Wiślaków |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem
Offline |
#374
|
Aleś facet namieszał... Opiniujesz ostatni mecz, czy cały bieżący sezon? Bo ja akurat pamiętam spotkania, w których Kirm biegał jak głupi po skrzydle, wychodził na pozycje, a reszta drużyny miała go w przysłowiowym poważaniu i akcje szły środkiem, bądź prawą stroną poprzez Małeckiego/Łobodzińskiego. Jak już raz na 10 minut ktoś mu podał piłkę, to w takiej sytuacji, że ten albo musiał od razu ją odgrywać, albo gonić do niej po kilka metrów, żeby w ogóle móc ją przejąć. Też nie jestem z 'Kiro' zadowolony, ale trudno wymagać, by sam nam wygrywał mecze - potencjał ten chłopak ma ogromny, co pokazał choćby w pierwszym meczu z Levadią, gdzie był bezsprzecznie najlepszym zawodnikiem na boisku. Kwestia o tyle ciekawa, że było to jego pierwsze spotkanie w barwach Wisły. Zresztą polecam przeanalizować choćby ostatnie dwa mecze naszej drużny. W ruchu jest tylko zawodnik aktualnie posiadający piłkę, reszta niemrawo obserwuje natomiast, co ów jegomość zamierza z nią zrobić. Ale jakoś specjalnie żadnemu nie chce się ruszyć sprintem, by zaskoczyć obrońców rywala. Kompletnie w "słowniku" naszych grajków nie figuruje chyba pojęcie "podania na dobieg" (chyba, że liczymy też piłki rzucane 20 metrów przed kolegę z zespołu na tzw. "aferę"). Taki styl gry jest naprawdę kiepski - ja rozumiem, że my nie jesteśmy Manchesterem United czy też Realem Madryt, ale warto zwrócić uwagę, iż zespoły grające z nami cofnięte były zawsze(!) całym zespołem na swoją połowę. To, że potrafimy wymienić kilkanaście podań niczego zatem nie dowodzi, bo piłka lata najczęściej w szerz boiska i rozgrywana jest przez naszych defensorów. A jedyny zawodnik, który obecnie biega i pokazuje się rywalom, to Alvarez, choć zazwyczaj jego sprinty kończą się równie szybkimi powrotami do obrony, z powodu nonszalancko rozgrywanej piłki przez resztę naszego zespołu oraz ogromnej liczby strat w środku pola. Nie potrafię kompletnie zrozumieć zatem, dlaczego Skorża preferuje taki styl gry (jasne, możecie stwierdzić, iż facet układa grę w taki sposób, na jaki pozwala charakterystyka dostępnych mu piłkarzy)? Mimo wszystko jednak, można nakazać piłkarzom bieganie i pokazać im, na czym polega ruch bez futbolówki. Piłka nożna to gra zespołowa, a nie indywidualna, w której jedynie zawodnik z "łaciatą" przy nodze uprawia ten sport... To co obecnie jest nam dane obserwować, to niemiłosiernie bolący oczy, strasznie asekuracyjny futbol - a ponoć mamy najmocniejszą parę stoperów w lidze, więc skąd się bierze taki styl? Najmniejszego pojęcia nie mam... Nie wymagam również wiele, chcę atrakcyjnej i zarazem efektywnej piłki nożnej. Tylko, że dla mnie atrakcyjny futbol to nie jest wymiana dziesiątek podań między obrońcami (a czasem i którymś z defensywnych pomocników) oraz utrzymywanie się w ten sposób przez kilka minut przy piłce, z czego zresztą nic nie wynika. Żaden zawodnik z obecnego składu nie potrafi po takim uśpieniu przeciwnika, zaskoczyć później jakimś niekonwencjonalnym zagraniem. Może zatem zmienić sposób rozgrywania na szybką wymianę futbolówki, bez wiecznego spowalniania każdej akcji przez opieszałego Diaza bądź tracącego 2/3 piłek Małeckiego. Prawda jest taka, że gramy naprawdę strasznie asekuracyjny futbol - cóż takie ustawienie preferuje widocznie nasz trener. Jedyne co mnie martwi to fakt, że ani nasze skrzydła nie napędzają gry, robiąc przy okazji miejsce bocznym obrońcom oraz środkowym pomocnikom, ani też Sobolewski z Diazem nie są zawodnikami, którzy potrafią dograć idealnie do napastnika. Dlatego też nie mogę doczekać się na mecz z Hetmanem, może Skorża da pograć Jirsakowi. Z tym, że w trochę innym ustawieniu, bo co by o Czechu nie powiedzieć, to jednak z zadań defensywnych wywiązuje się bardzo słabo. Może zatem spróbować zagrać w ustawieniu: 1-4-1-2-1-2, bo formacja z jedynym tylko napastnikiem oraz ofensywnym Jirsakiem nie zdała dotychczas egzaminu (trudno się jednak dziwić, skoro mieliśmy do tej pory mało dynamicznych skrzydłowych - Zieńczuk oraz Łobo - zaś Brożek zawsze był w takiej sytuacji kryty przez dwóch stoperów). Tym razem miałby pole do manewru, w postaci dwóch szybkich napastników, wspomnianego "Brozia" oraz Małeckego, na lewej stronie lubiącego "nacierać" i niekonwencjonalnego Słoweńca, zaś po prawej przebojowego, Ćwielonga bądź też potrafiącego świetnie dośrodkować, Łobodzińskiego. Jest to bardzo ofensywne ustawienie, wiem. Ale z takim Hetman - czyli w meczu, w którym będziemy atakować, może spisać się bardzo dobrze. Jeśli faktycznie zdałoby egzamin, to czemu nie zastosować takiej taktyki w meczach z drużynami spoza czołówki Ekstraklasy. Jeśli jednak gra nie kleiłaby się, to też nic strasznego się nie stanie, bo wystarczy zmienić raptem jednego zawodnika (Jirsak) i wrócić do standardowego, powolnego rozgrywania w środku pola. Pozwolę sobie jeszcze raz nawiązać do Kirma. Może gdyby Skorża nie kazał mu schodzić tak bardzo do ataku, jego gra wyglądałaby lepiej. Bo cóż nam z tego, że ten wzmacnia naszą ofensywę, skoro Piotrek Brożek kurczowo trzyma się najczęściej linii środkowej boiska i całe skrzydło zostaje w takiej sytuacji bez żadnego naszego grajka? Chciałbym, by Maciek naprawdę zmienił nasz styl gry, bo po Levadii i Zagłębiu były buńczuczne zapowiedzi, że forma jest coraz lepsza, Wisła będzie się rozkręcać, a obiektywnie patrząc gra Wisły z meczu na mecz jest coraz gorsza. Zawodnicy są statyczni, a napastnicy, gdyby nie cofali się po piłkę, prawdopodobnie w ogóle by sobie nie pograli. Z taką nonszalancją to możemy ogrywać zespoły, które chowają się w swoim polu karnym, bo przyjeżdża "zawsze groźna Biała Gwiazda". Jeśli jednak rywal nie trzęsie przed nami portkami, to jesteśmy drużyną, której punkty urwać może nawet kiepska Polonia Bytom, czyli zespół jako tako poukładany w defensywie, sporadycznie wyprowadzający jakieś akcje, składne akcje. Zresztą najlepszym przykładem jest tu Levadia, czyli klub, który niewiele o nas wiedział i nie bazował na dotychczasowych osiągnięciach Wisły. Trudno było się zatem spodziewać, żeby położyli się przed nami na boisku, tak jak robi to większość zespołów Ekstraklasy. Cały czas mam wrażenie, że tak obfitą zdobycz punktową jaką obecnie posiadamy, zawdzięczamy tylko temu, że przeciwnikom w Polsce (nie licząc tutaj Legii i Lecha) na samą myśl o tym, że zaraz grają z Wielką Wisłą, trzęsą się nogi. Skorża rozpoczął natomiast już swój trzeci sezon w naszym klubie, a styl gry, odkąd przyszedł w sezonie 07/08, zupełnie się nie zmienił - ba, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że nie tyle stoimy w miejscu, co zaliczamy powolny, ale systematyczny regres... P!
Ostatnio edytowane przez enzo : 22.09.2009 o godz. 11:04.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Offline |
#375
|
|
Co z cyklem analiz pomeczowych?
![]()
Maciej Skorża najlepszym trenerem jest.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
#376
|
|
Trochę pozytywnego spojrzenia proponuję ...
Wystarczy popatrzeć na statystyki meczu, by stwierdzić, że Wisła grając bez Boguskiego, Garguły, Marcelo i z kontuzjowanymi prawymi obrońcami, była o klasę lepsza od dotychczasowego wicelidera (Polonii). To fakt że poziom naszej ligii jest fatalny ... ale ja raczej odnoszę to do techniki pilkarzy i dynamiki akcji ofensywnych, natomiast aby stanąć w 11 na swojej polowie i przeszkadzac to naprawdę wiele geniuszu nie trzeba.... jak jeszcze na 1 (!) akcję w 1 połowie strzela się 1 bramkę to i bronić się później łatwiej .... Dochodza nerwy, trochę pecha (niezuznana bramka Diaza, poprzeczka) i kończy sie jak sie skończyło. Wyjątkowo współpraca Brożek- Małecki nie układała się w niedzielę (bardziej z winy Małego), słabo zagral Łobo, anemicznie Sobol, setkę zmarnował Kirm .. OK Jednak takie "wieszanie psów" na drużynie która ośmieliła się zremisować po 6 zwycięstwach to przesada. Owszem musimy jako kibice wciąż wymagać więcej ale ja nie zauważyłem aby piłkarze grali jakoś nonszalancko czy bez ambicji ... wręcz przeciwnie ... miałem wrażenie że grali za nerwowo. Spokojnie .... czekam na Boguskiego, Gargułę, Marcelo, Jirsaka w formie. Nie jest znów tak źle a będzie lepiej. Niejedna druzyna chciałaby miec taki "systematyczny regres" jak Wisła ....
Ostatnio edytowane przez Grantar : 22.09.2009 o godz. 12:04.
![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#377
|
|
Pierwszy przykład z brzegu to Jagiellonia. Żałośnie potykali się o własne nogi przez większość część meczu, najemnicy od Nas też spacerowali, nic z tego nie wynikało poza coraz większym w****ieniem obserwatorów. Niedokładne podania, chaos w ataku.I nagle przypadkowy gol, Jagiellonia poczuła krew i jakże inny obraz gry widzieliśmy. Mogli nawet odrobić stratę. Ale jest to przykład drużyny,która wychodzi na mecz przegrana. A teraz jak przyjeżdża zespół o potencjalnej sile vide Levadia, która nie ma jakiegoś wielkiego strachu,to już kończy się jak się skończyło. Polonia to ten sam przykład. Przyjechali nie wystraszyli się i wynik dobry wywieźli. Nie trudno się zgodzić z Twoją analizą.
![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
#378
|
dokładnie ..... żądasz cudów.Tacy "zwykli napastnicy" nie grają w Polsce i warto byłoby sobie to uświadomić .... A nawet tym "naj naj" nie zdarza się to w każdym meczu ....
Ostatnio edytowane przez Grantar : 22.09.2009 o godz. 12:19.
![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem
Offline |
#379
|
||
Zresztą, wystarczy spojrzeć na sposób wykonywania przez Wisłę stałych fragmentów gry. Niemal wszystkie, z których nie ma możliwości bezpośredniego oddania strzału na bramkę (wliczając w to rzuty rożne), są wykonywane na długi słupek, gdzie stoi Marcelo. Dlaczego niemal? Bo część jest wykonywana okazjonalnie inaczej - jednak mam wrażenie, iż tylko wtedy, gdy wykonawcy nie wyjdzie dośrodkowanie. W meczu z Polonią brakło "Marcepana", więc stałe fragmenty gry w naszym wykonaniu nie były już tak groźne, jak wcześniej (choć Brazylijczyka przy ustawieniu na długim słupku zastępowali tym razem Diaz wespół z Głowackim). Możecie tu polemizować, bo faktycznie nieuznana bramka Juniora padła , wg mnie przynajmniej, jak najbardziej prawidłowo. Ale nie potrafię zrozumieć, jak to jest, że przez ten cały okres, jaki pracuje z Wisłą Skorża, nie mamy przy rozgrywaniu stałych fragmentów gry żadnej innej alternatywy. Dziw bierze, że przeciwnicy dają się jeszcze na to nabierać... A to tylko przykład. To, że wyniki mamy w obecnym sezonie nadspodziewanie dobre, wcale nie oznacza, że jesteśmy tacy dobrzy albo też (o zgrozo!) każdego w tym sezonie dalej bezproblemowo będziemy "jechać" minimum po 3:0. Mówiąc o regresie mam na myśli styl gry, nie wyniki. Zresztą o tym, co według mnie powoduje, że nasza zdobycz punktowa jest obecnie tak okazała, napisałem w poprzednim poście - a nie lubię się powtarzać. Gramy nadzwyczaj "drewniany" futbol i to nie z powodu takich a nie innych grajków, a tylko dlatego, że Skorża boi się ryzyka - co zresztą, nomen omen, może mieć w przyszłości skutki odwrotne do wcześniej zamierzonych... Ale obym był złym prorokiem, niechaj nadal wszystkie zespoły spoza czołówki wychodzą na boisko z nogami "z waty". Jednakże z Legią oraz Amiką nam to nie grozi i jeśli nasz styl się do tej pory nie zmieni, to możemy mieć niestety kolejny raz bardzo słaby bilans z tymi zespołami.
Oczywiście, że nie da się w takim tempie grać przez cały sezon, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Ile my tych meczy gramy? Europejskich muraw w tym roku już nie powąchamy, a Puchar Ekstraklasy odszedł do lamusa. Piłkarze zarabiają dla nas kibiców nie wyobrażalne sumy, a grają niestety tak, że czasami sami nieraz chcieliście pewnie co poniektórych zastąpić na boisku. Mam nadzieję, że w naszym sposobie konstruowania akcji coś się w końcu zmieni i Skorża coś poprzestawia. Chciałbym w końcu zobaczyć piłkarzy biegających, a nie oglądających wyczyny kolegi, który ma obecnie piłkę przy nodze, później tylko drących na siebie japę z powodu straty, czy niedokładnego podania. Dlaczego taki Kirm potrafi się pokazywać na pozycję (choć - mówię to z bólem - robi to coraz rzadziej) i nie wyklina później Małeckiego za podanie do przeciwnika, a gwiazdor Patryk stoi tuż obok obrońcy i jeśli Słoweniec coś zepsuje to dostaje taki opi***ol, jakby samobója wbił Pawełkowi? Nauczcie się pokory - a zmiany zacznijcie od siebie. Mniej wyzywania, więcej biegania Panowie! P!
Ostatnio edytowane przez enzo : 22.09.2009 o godz. 14:28.
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#380
|
|
wszystko pieknie i ładnie, poza jednym:
- pilkarze Wisły oraz sztab szkoleniowy udają, że nic się nie stało - żadnego bicia sie w piersi, żadnych deklaracji, że bedziemy grać efektownie. To jak to jest? Kibice widzą brak stylu, brak zaangażowania, grę chaotyczną i drewnianą, a dla samych zainteresowanych wszystko jest w porządku? I nie obchodzą mnie statystyki, że w statystykach bylismy lepsi. I nie obchodzi mnie remis. Obchodzi mnie widoczny brak postępów w grze, a nawet spory regres w tym, co trener menedżer obiecywał: "Wisła bedzie grała efektownie" |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: A JAK MYŚLICIE?
Offline |
#381
|
|
Większość "jedzie" po zawodnikach i pewnie słusznie.
Jednak pan trener też jakąś odpowiedzialność ponosi, chyba że uważacie iż facet jest takim zajebistym trenerem,że nie wolno go w ogóle krytykować ? Jeśli facet macha rękami i drze ryja na boisku ,to myślę iż zadaniem trenera jest odpowiednie zareagowanie. Jeśli inny stoi w miejscu nie wychodząc koledze do podania ,lub mając piłkę podaje do najbliższego byle się pozbyć piłki ,to chyba trener też to widzi i powinien wyciągnąć z tego wnioski. Chyba ,że tak mają grać. ![]()
"Ścieżka sprawiedliwości wiedzie przez nieprawości
samolubnych i tyranię złych ludzi"...... |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2005
Offline |
#382
|
Dokładnie....a moze nasz trener jest ukrytym nacjonlaistą, może zwalcza inne plemiona słowiańskie w drużynie,może musi jako menago penetrować polski rynek ? Fakt faktem nie ma spokoju, może jak Garguła z Boguskim wróca i więcej Jirsak pogra bedzie to lepiej wyglądało bo na razie to zakręcony Diaz, wicher Pepe i wyprostowany Piotr Brożek nie grają finezyjnej piłki.Raczej "długa" i jak siądzie i najczęściej jak mówisz siada na penisa![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2003
Skąd: Carpathia:)
Offline |
#383
|
Skład utrzymany z zeszłego roku (bo do i z wyszło na jedno) a postępów zero. Te same problemy, jeszcze wzbogacone kłótniami wewnątrz. Ale zaraz ktoś będzie mial super formę i znowu o wszystkim zapomnimy ... ![]()
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#384
|
![]() Co do mobilizacji: coś tam ich popędza, krzyczy, "gramy", "żyjemy" itp. W szatni nie wiadomo co się dzieje. Na pewno ich nie głaszcze i nie obsypuje komplementami. ![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#385
|
|
Ale z Bytomiem wszytsko wygladało nawet dobrze do pola karnego.
A tam jak zaczarowane nasi pokazywali cały arsenał swojej nieduoolnosci ,z wyjatkiem Lobo bo ten pokazywal to na całym boisku. Jak oni nie potrafia w polu karnym wykonac JEDNEGO podania do kolegi zeby ten oddal strzal to ja niemam pytan. Przeciez to juz bylo....pierwszy mecz -z Levadia to samo ,ta sama beznadzeja w konczeniu akcjii.Gdyby wykazali sie choc odrobina zimnej krwi to i z Levadia i z taka Polona Bytom wygralibsymy z 5;0 i pozamiatane...A tu zonk. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#386
|
|
obawiam się, że zagłaskujesz rzeczywistość. Z Bytomiem nie tylko w polu karnym źle wyglądało. Wszystkie elementy w każdym miejscu boiska były do d...
Brak tempa, brak szybkiego rozegrania na jedne kontakt, brak pokazywania się do gry. Jak by powiedział Kasper: "Wszyscy stoją i czekają nie wiadomo na co". |
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2009
Offline |
#387
|
|

|
||||||
![]() |
|
|