Proximus napisał(a):

Może raz w życiu to do nas uśmiechnie się szczęście. Może w końcu oni nas będą cisnąć 90 minut a skończy się 0:0 żeby zobaczyli ile czasem trzeba zrobić żeby wygrać mecz, a czasami i to nic nie daje.
Może trafimy jakąś fartowną bramkę jak Sasin albo zagramy jak Lech w Bełchatowie(4 groźne akcje, 3 bramki). Mam nadzieję że wygramy jakoś tak fartownie żeby pyry zobaczyły jak to jest jak się ma pech zamiast takiego CHOLERNEGO FARTA PRZEZ CAŁY SEZON!!
|
Ale im fart juz powoli sie konczy, no bo ilez mozna jechac na farta.Wygrac i pokazac miejsce w szergu Amice, niech nasi chlopcy z tych ziemniakow zrobia piree(nie wiem jak to sie pisze) morale u nich nie jest najlepsze nie sa na fali wznoszacej tylko spadkowej trzeba to wykozystac bo porazka z nami raczej podetnie im skrzedelka, a raczej sposci cisnienie z napompowanego do granic mozliwosci balonika.
Jak Arka potrafila z nimi pograc na swojich warunkach to mysle ze nie powinno byc zadnego problemu z przywiezieniem kozystnego wyniku a w najgorszym razie remisu.