The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
hoho
Banita
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3091
Stary 07.03.2009, 14:05
-S- napisał(a):Wyświetl post
źródło: onet.pl

Na religię to chodzić nie trzeba, ale uczyć się o zboczeniach to już tak. Homofaszyzm. Nie zdziwię się jak za kilka lat zbudują piece dla hetero, a sami się będą wykluwać z próbówki.

Na religie raczej trzeba chodzic przynajmniej w Polsce.Jak dla ciebie homoseksualizm to zboczenie ,to to jest problem twój a nie tych co uczestnicza w takich lekcjach.Pieców dla hetero nie zbuduja ,ale homo juz palili w Oswiecimiu
-S-
Senior Member
 
 
Od: 11.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3092
Stary 08.03.2009, 00:35
W Polsce to katecheci mają zalecane składanie donosów do parafii, jeśli jakiś osobnik nie uczestniczy w lekcjach religii- przynajmniej tak ostatnio gdzieś czytałem.

Nie tylko dla mnie homoseksualizm to zboczenie, i nie tylko dla mnie jest on problemem, a na pewno jest dla tych co są zmuszani do uczestnictwa na zajęcia o tematyce sprzecznej z ich religijnymi przekonaniami. Gdzie tu tolerancja. Przyznam się, że się zdziwiłem jak przeczytałem, że od muzułmanów tez się wymaga uczestnictwa- myślałem, że są nietykalni.

Z tymi piecami to taka metafora. A kogo palono w Auschwitz to się orientuję.
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3093
Stary 08.03.2009, 02:43
hoho napisał(a):Wyświetl post

Na religie raczej trzeba chodzic przynajmniej w Polsce.
Nie trzeba - gdzie w mieście to czill ale na wsi dobrowolność jest tylko w teorii ale ogólnie przymusu nie ma.

ps. wim że mam zaległości ale pamiętam o nich i to do czego się zobowiązałem, wykonam ale z lekkim opóźnieniem(na dniach)
94 - Allah Akbar!!
Wilku
lupus albus
 
 
Od: 09.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3094
Stary 08.03.2009, 04:52
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Jednak nie w próżnię .
Nie przypomniam sobie żeby chociaż raz nie miał pojęcia o czym piszę , więc bez takich zarzutów

Mechanizm ERM II jest gwarancją stabilnośći walutowej między walutami państw które są nim objęte a Euro. Oczywiście stabilnośćsw przypadku przekrocznie dopuszczalnych wahań muszą zapewnić mechanizmy wewnątrz krajowe. Jednak jest to wymuszone ERM II , co ozacza , że stanowi on gwarancje przestrzegania stabilności kursu waluty.
Super i za ta stabilność mamy zapłacić my?

Jesli to ojro to cos takiego super to po cholere okresy przejściowe? wystarczy przegłosować po zmianie konstytucji - tego dnia wprowadzamy ojro i oddajemy kwestie "pieniądza" Frankfurtowi (nad Menem). Ustalenie przelicznika i wsio.


ps.
Pan Eller aka "hoho" ponownie żegna się z forum.

Punkt 3 regulaminu, część ogólna.
Ostatnio edytowane przez Wilku : 08.03.2009 o godz. 04:57.

Tristan, Scytowie, Niniwa 2, Prawicowe czytanki, St. Michalkiewicz, NSZ, Keine Grenzen
Lew Dawidowicz Bronstein vel Trocki: ''Należy wysunąć hasło rewolucyjnego unicestwienia państwa narodowego. Domowi wariatów kapitalistycznej Europy, trzeba przeciwstawić program Socjalistycznych Stanów Zjednoczonych Europy, jako etap na drodze do Zjednoczonych Stanów całego świata''.
20-sty nick
Banita
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3095
Stary 08.03.2009, 09:00
Wilku napisał(a):Wyświetl post
Super i za ta stabilność mamy zapłacić my?

Jesli to ojro to cos takiego super to po cholere okresy przejściowe? wystarczy przegłosować po zmianie konstytucji - tego dnia wprowadzamy ojro i oddajemy kwestie "pieniądza" Frankfurtowi (nad Menem). Ustalenie przelicznika i wsio.


ps.
Pan Eller aka "hoho" ponownie żegna się z forum.

Punkt 3 regulaminu, część ogólna.
Tak mi dales bana za "niewygodna" opinie,w komentarzu ,ktory i tak usunales ,a nie za kolejny nick,ale juz nie bede natrętny,jak mnie tu nie chcecie to nie.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3096
Stary 08.03.2009, 22:05
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Pytanie jest , czy przyjęcie Euro będzie opłacalne . Bo tylko cel ma przynieść korzyści , wymogi które mają być spełnione nie mogą szkodzić . Nie znajduję przesłanek , które by wskazywały , że ERM II będzie nam szkodził w walce z kryzysem.



Najpierw mi musisz podać moment uspokojenia sytuacji na rynkach , bo w obecnej sytuacji , to jest dopiero uogólnienie .



Ryszard Petru raczej nie jest człowiekiem z ulicy , jeżeli chodzi o finanse i ekonomię , więc masz jakieś konkretne zarzuty poza tym , ze nie wiesz co masz napisać ?
Ma potwierdzić ,to że wejście do ERM II nie wiąże ze sobą nadciągnięcia finansowych kataklizmów .

Trzeba sobie wyjaśnić dwie dosyć istotne sprawy , to że złoty ma teraz taki kurs w stosnku do Euro jaki ma , nie oznacza , że
a) kurs centralny będzie miał taką samą wartość
b) kurs centralny nie będzie mógł zostać zmieniony w przypadku umocnienia się naszej waluty
1. "Pytanie jest , czy przyjęcie Euro będzie opłacalne . Bo tylko cel ma przynieść korzyści , wymogi które mają być spełnione nie mogą szkodzić"

Kompletny nonsens. Jeśli ktoś twierdzi że ważne jest aby wprowadzić euro nie oglądając się na warunki jego wprowadzenia (moment wejścia, przyjęty kurs, czas itp) to moim zdaniem świadczy to tylko o niewyobrażalnym poziomie jego ideologizacji. Trochę tak ja bolszewik który chce robić rewolucję niezależnie od kosztów. Mam nadzieję że powyższe zdanie napisane przez Ciebie wynikało tylko z pośpiechu. Jeśli nie mam racji to z mojej strony koniec dyskusji bo szczerze powiedziawszy nie mam ochoty rozmawiać z nawiedzonym.
Jeśli chodzi o przesłanki dotyczące ograniczenia walki z kryzysem to podpowiadam: wystarczy że przeczytasz dokładnie zacytowany przez Ciebie artykuł (koszty obrony waluty, ograniczenia w polityce stopy procentowej, ograniczenia w polityce budżetowej itp).

2. Kolego drogi: gdybym znał moment uspokojenia na rynkach to siedział bym sobie teraz na Bahama popijał drinki po 1000 baksów i liczył ile M zarobiłem właśnie na swoich pozycjach w kontraktach terminowych. Problem polega na tym że musisz działać w sytuacji niepewności i podejmować decyzję obarczone ryzykiem. I to jest właśnie jeden z argumentów przemawiających za tym żeby w tych niepewnych czasach nie brać sobie jeszcze na grzbiet garba pod tytułem ERM II. Bardzo chętnie poznałbym argumenty przemawiające za tym żeby podjąć decyzję przeciwną ale póki co nie dostarczyłeś żadnego.

3. Pan Petru był człowiekiem z ulicy do momentu dokąd nie zaczął nosić teczki za premierem Balcerowiczem. I na tym jego osiągnięcia naukowe się skończyły. W momencie utraty rządowej posadki pryncypał załatwił mu coś nowego w jednym z banków (stracił to zresztą w momencie zmiany właściciela banku i były szef musiał interweniować ponownie). Mówiąc najogólniej poza mediami pan Petru specjalnie się nie udziela z tej przyczyny że u poważnych ludzi zajmujący się makroekonomią i polityką monetarną jego osoba wywołuje (ujmijmy to delikatnie) uśmiech politowania. Nie ukrywam że zareagowałem podobnie gdy zobaczyłem że w naszej dyskusji powołujesz się właśnie na niego. To trochę tak jak byś w trakcie dyskusji o np: aborcji powołał się na artykuł z Bravo.

4." Ma potwierdzić ,to że wejście do ERM II nie wiąże ze sobą nadciągnięcia finansowych kataklizmów"
Z przykrością stwierdzam że zamiast przedstawić argumenty bawisz się w erystykę (nie będę dyskutował w tej konwencji bo szkoda mi na to czasu). Artykuł nie wspomina nic o kataklizmach bo w ogóle się tym nie zajmuje. Cytowani eksperci (włącznie z Petru) twierdzą natomiast że wejście do ERM II w chwili obecnej nie będzie korzystne. I bardzo był bym ciekaw Twoich argumentów broniących tezy przeciwnej.

5. Nie bardzo rozumiem jaki sens w kontekście naszej dyskusji ma informacja o zasadach ustalania kursu. Jeśli chcesz powiedzieć że i tak będziemy mogli zmienić kurs jeśli zajdzie taka potrzeba to: po pierwsze po co brać na siebie ryzyko zmiany kursu jeśli już na wstępie nie jesteśmy przekonani że będziemy go w stanie utrzymać a po drugie Ty chyba nie zdajesz sobie prawy z jakimi kosztami: finansowymi, gospodarczymi czy politycznymi byłaby związana taka operacja. Aż mnie ciarki przechodzą na myśl o tym że ktoś mógł by podjąć decyzję ze ot tak wchodzimy sobie do ERM II a jeśli będzie taka potrzeba to sobie kurs zmienimy.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 08.03.2009 o godz. 22:37.
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3097
Stary 09.03.2009, 01:18
Wilku napisał(a):Wyświetl post


ps.
Pan Eller aka "hoho" ponownie żegna się z forum.

Punkt 3 regulaminu, część ogólna.
Wielki powrót - niczego innego się nie spodziewałem.
94 - Allah Akbar!!
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3098
Stary 09.03.2009, 10:49
Cytat:
Kompletny nonsens. Jeśli ktoś twierdzi że ważne jest aby wprowadzić euro nie oglądając się na warunki jego wprowadzenia (moment wejścia, przyjęty kurs, czas itp) to moim zdaniem świadczy to tylko o niewyobrażalnym poziomie jego ideologizacji.
Oczywiście , że sens jest , tylko trzeba go dostrzec . Ty na początku dyskusji wyszedłeś z dziwnym pytaniem o korzyśći , które będziemy mieli z wejścia do mechanizmu ERM II a teraz próbujesz zepchnąć dyskusje o tym na jakieś boczne tory. Warunki musimy dać radę spełnić i nie mogą nam szkodzić , to powinny być jedyne wytyczne odnośnie nich .
Czym różni się ,,moment wejścia" od ,,czasu" ?

Cytat:
I to jest właśnie jeden z argumentów przemawiających za tym żeby w tych niepewnych czasach nie brać sobie jeszcze na grzbiet garba pod tytułem ERM II. Bardzo chętnie poznałbym argumenty przemawiające za tym żeby podjąć decyzję przeciwną ale póki co nie dostarczyłeś żadnego.
Pytanie jaki z tego ERM II garb , jak Dania nosi go już ładnych parę lat .
Jak bardzo nieograniczenie mechanizmem ERM II o ile wogóle i w jakim kontekśćie może pomóc nam w walce z kryzysem ?

Cytat:
3. Pan Petru był człowiekiem z ulicy do momentu dokąd nie zaczął nosić teczki za premierem Balcerowiczem. I na tym jego osiągnięcia naukowe się skończyły. W momencie utraty rządowej posadki pryncypał załatwił mu coś nowego w jednym z banków (stracił to zresztą w momencie zmiany właściciela banku i były szef musiał interweniować ponownie). Mówiąc najogólniej poza mediami pan Petru specjalnie się nie udziela z tej przyczyny że u poważnych ludzi zajmujący się makroekonomią i polityką monetarną jego osoba wywołuje (ujmijmy to delikatnie) uśmiech politowania. Nie ukrywam że zareagowałem podobnie gdy zobaczyłem że w naszej dyskusji powołujesz się właśnie na niego. To trochę tak jak byś w trakcie dyskusji o np: aborcji powołał się na artykuł z Bravo.
Ja myślę , że raczej był człowiekiem z uczelni niż z ulicy i ciężko żeby w wieku 23 lat (wtedy kiedy zaczal ,,nosic teczki'' za premierem balcerowiczem) miał życiorys zapisany wybitnymi osiągnięciami naukowymi , chociaż są i tacy
Porównanie do Bravo , to jest dopiero ideologizacja , ale wszystko rozumiem .
Balcerowicz and companiones muszą odejść totalnie , to jest postulat tych wyłącznie prawidzwych ekonomistów.

Cytat:
Artykuł nie wspomina nic o kataklizmach bo w ogóle się tym nie zajmuje. Cytowani eksperci (włącznie z Petru) twierdzą natomiast że wejście do ERM II w chwili obecnej nie będzie korzystne. I bardzo był bym ciekaw Twoich argumentów broniących tezy przeciwnej.
Tam jest napisane , że raczej nie będzie korzystne i ze względu na to , że nie jesteśmy przygotowani w sensie nazwijmy to techniczno-wykonawczym a nie , że okoliczności ekonomiczne i finansowe są niekorzystne .

Cytat:
5. Nie bardzo rozumiem jaki sens w kontekście naszej dyskusji ma informacja o zasadach ustalania kursu. Jeśli chcesz powiedzieć że i tak będziemy mogli zmienić kurs jeśli zajdzie taka potrzeba to: po pierwsze po co brać na siebie ryzyko zmiany kursu jeśli już na wstępie nie jesteśmy przekonani że będziemy go w stanie utrzymać a po drugie Ty chyba nie zdajesz sobie prawy z jakimi kosztami: finansowymi, gospodarczymi czy politycznymi byłaby związana taka operacja. Aż mnie ciarki przechodzą na myśl o tym że ktoś mógł by podjąć decyzję ze ot tak wchodzimy sobie do ERM II a jeśli będzie taka potrzeba to sobie kurs zmienimy.
Ma bardzo istotny sens , przeciwko argumentom , że Euro jest teraz zbyt mocne w stosunku do złotego i że jest to kurs przeszacowany dlatego nie wchodzimy do ERM II , tylko sobie poczekamy aż będzie na odpowiednim poziomie .
Napisz mi z jakimi to niesamowitymi kozstami; finansowymi , gospodarczymi czy politycznymi była związana operacja zmiany kursu centralnego na przykładzie korony słowackiej .

Cytat:
Super i za ta stabilność mamy zapłacić my?

Jesli to ojro to cos takiego super to po cholere okresy przejściowe? wystarczy przegłosować po zmianie konstytucji - tego dnia wprowadzamy ojro i oddajemy kwestie "pieniądza" Frankfurtowi (nad Menem). Ustalenie przelicznika i wsio.
Czym Ty zapłacisz za tą stabilność ?

Ty jak zawsze wychodzisz z założenia , że zgniły zachód , tylko zaciera rączki na kolejną ,,europeizację'' wschodu .
Że witali nas w UE z otwartymi ramionami , że witają nas w eurolandzie z uśmiechem na ustach .
A to jest wszystkie gie prawda .
Mechanizm stabilnośći walutowej jak i inne warunki są przedewszystkim gwarancjami bezpieczeństwa dla Euro a co za tym idzie do państw eurolandu .
Natomiast członkowie strefy euro nie obgryzają codziennie palców ze zdenerowania , żeby tylko Polska jak najszybciej przyjęła euro .
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3099
Stary 10.03.2009, 12:56
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Oczywiście , że sens jest , tylko trzeba go dostrzec . Ty na początku dyskusji wyszedłeś z dziwnym pytaniem o korzyśći , które będziemy mieli z wejścia do mechanizmu ERM II a teraz próbujesz zepchnąć dyskusje o tym na jakieś boczne tory. Warunki musimy dać radę spełnić i nie mogą nam szkodzić , to powinny być jedyne wytyczne odnośnie nich .
Czym różni się ,,moment wejścia" od ,,czasu" ?



Pytanie jaki z tego ERM II garb , jak Dania nosi go już ładnych parę lat .
Jak bardzo nieograniczenie mechanizmem ERM II o ile wogóle i w jakim kontekśćie może pomóc nam w walce z kryzysem ?



Ja myślę , że raczej był człowiekiem z uczelni niż z ulicy i ciężko żeby w wieku 23 lat (wtedy kiedy zaczal ,,nosic teczki'' za premierem balcerowiczem) miał życiorys zapisany wybitnymi osiągnięciami naukowymi , chociaż są i tacy
Porównanie do Bravo , to jest dopiero ideologizacja , ale wszystko rozumiem .
Balcerowicz and companiones muszą odejść totalnie , to jest postulat tych wyłącznie prawidzwych ekonomistów.



Tam jest napisane , że raczej nie będzie korzystne i ze względu na to , że nie jesteśmy przygotowani w sensie nazwijmy to techniczno-wykonawczym a nie , że okoliczności ekonomiczne i finansowe są niekorzystne .



Ma bardzo istotny sens , przeciwko argumentom , że Euro jest teraz zbyt mocne w stosunku do złotego i że jest to kurs przeszacowany dlatego nie wchodzimy do ERM II , tylko sobie poczekamy aż będzie na odpowiednim poziomie .
Napisz mi z jakimi to niesamowitymi kozstami; finansowymi , gospodarczymi czy politycznymi była związana operacja zmiany kursu centralnego na przykładzie korony słowackiej .
Myślę że właśnie nadszedł czas żeby powiedzieć sobie że dalsza dyskusja nie ma sensu. Trzykrotnie prosiłem Cię o podanie konkretnych argumentów przemawiających za szybkim wejściem do ERM II i trzykrotnie usłyszałem w odpowiedzi jakiś (przepraszam za dosadność) bełkot o Petru albo finansowych kataklizmach. Jest mi tym bardziej przykro że z przyjemnością wymienił bym opinię i poznał argumenty "drugiej strony". Tym bardziej że parę dni wcześniej miałem okazję odbyć na tym forum naprawdę ciekawą dyskusję z Bogiem Trybun (objawionym). Liczyłem na to samo ale na pierdoły nie mam czasu.

Każdy przeglądający nasze wpisy wyciągnie sobie wnioski sam dla siebie ale jeśli o mnie chodzi to moim zdaniem jedno z dwóch: pomimo tego że zabierasz głos to nie masz o sprawach związanych z euro zielonego pojęcia albo (co gorsza) masz jakieś pojęcie ale przez źle rozumiane "realizowanie linii partii" nie jesteś w stanie przyznać że w tym konkretnym wypadku linia partii jest do dupy.

Żegnam i mam nadzieję że być może w innym temacie ewentualna dyskusja będzie mogła okazać się bardziej owocna.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3100
Stary 10.03.2009, 13:10
Pytanie otwarte:

Czy to całe otwieranie przez Ryżego dyskusji o eutanazji i zapłodnieniu in vitro czegoś wam nie przypomina?
Bo ja poczułem się trochę jak za czasów SLD gdzie gdy zaczynało brakować chleba trzeba było dać przynajmniej igrzyska (patrz: aborcja, konkordat itp.).
A jak sobie przypomnę że jeszcze dwa lata temu Donek szedł na kolanach z pielgrzymką do Łagiewnik to . Swoją drogą to chyba faktycznie zaczynają robić bokami jeśli rzucają się na takie tematy.
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3101
Stary 10.03.2009, 17:48
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Pytanie otwarte:

Czy to całe otwieranie przez Ryżego dyskusji o eutanazji i zapłodnieniu in vitro czegoś wam nie przypomina?
Bo ja poczułem się trochę jak za czasów SLD gdzie gdy zaczynało brakować chleba trzeba było dać przynajmniej igrzyska (patrz: aborcja, konkordat itp.).
Piszesz, jakby to była jakaś nowość w polityce obecnego rządu. Widać ataki na prezydenta i kastracja pedofili się przejadły, więc trzeba było zmienić płytę.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3102
Stary 10.03.2009, 22:09
Cytat:
pomimo tego że zabierasz głos to nie masz o sprawach związanych z euro zielonego pojęcia albo (co gorsza) masz jakieś pojęcie ale przez źle rozumiane "realizowanie linii partii" nie jesteś w stanie przyznać że w tym konkretnym wypadku linia partii jest do dupy.
Ty masz za to olbrzymie pojęcie , jak Ci muszę poraz enty mniej lub bardziej bezpośrednio tłumaczyć , że CELEM jest PRZYJĘCIE EURO w 2012/13 r i dlatego musimy tak ,,szybko" wejść do ERM II .
A Ty zamiast( jak by to było logiczne) zapytać , dlaczego musimy przyjąć Euro tak ,,szybko'' tj w 2012/13 r , to pytasz co chwilę o ERM II jakby to miał być cel sam w sobie .
ERM II to jest jedynie mechanizm ułatwiający spełnienie jednego z warunków koniecznych do przyjęcia wspólnej waluty .
ERM II nie jest lekiem na kryzys .
ERM II nie ma przynosić sam od siebie wymiernych korzyści .
Ostatnio edytowane przez Mareq : 10.03.2009 o godz. 22:14.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3103
Stary 10.03.2009, 22:20
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Piszesz, jakby to była jakaś nowość w polityce obecnego rządu. Widać ataki na prezydenta i kastracja pedofili się przejadły, więc trzeba było zmienić płytę.
Różnica jest taka że zaczynają ruszać sprawy (nazwijmy to) światopoglądowe. Do tej pory PO z ryżym neofitą na czele nie ruszała ich bo to przecież "partia konserwatywna" i chyba trochę bali się reakcji Kościoła. Sam fakt wejścia w takie tematy świadczy o tym że nie mają za bardzo pomysłu jak bronić się przed spodziewanym spadkiem notowań spowodowanym kryzysem. Jak to mówią: tonący brzydko się chwyta.
wyar
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3104
Stary 10.03.2009, 23:10
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Myślę że właśnie nadszedł czas żeby powiedzieć sobie że dalsza dyskusja nie ma sensu. Trzykrotnie prosiłem Cię o podanie konkretnych argumentów przemawiających za szybkim wejściem do ERM II i trzykrotnie usłyszałem w odpowiedzi jakiś (przepraszam za dosadność) bełkot o Petru albo finansowych kataklizmach. Jest mi tym bardziej przykro że z przyjemnością wymienił bym opinię i poznał argumenty "drugiej strony". Tym bardziej że parę dni wcześniej miałem okazję odbyć na tym forum naprawdę ciekawą dyskusję z Bogiem Trybun (objawionym). Liczyłem na to samo ale na pierdoły nie mam czasu.

Każdy przeglądający nasze wpisy wyciągnie sobie wnioski sam dla siebie ale jeśli o mnie chodzi to moim zdaniem jedno z dwóch: pomimo tego że zabierasz głos to nie masz o sprawach związanych z euro zielonego pojęcia albo (co gorsza) masz jakieś pojęcie ale przez źle rozumiane "realizowanie linii partii" nie jesteś w stanie przyznać że w tym konkretnym wypadku linia partii jest do dupy.

Żegnam i mam nadzieję że być może w innym temacie ewentualna dyskusja będzie mogła okazać się bardziej owocna.
Może gdybyś czytał częściej ten topic, to miałbyś mniejsze złudzenia
Problem w tym,że czołowi politrucy tego kraju uznali,że przyjęcie euro dobre jest i basta ! Stąd więc skuteczne wtłoczenie różnego rodzaju bezmyślnym i niedouczonym jednostkom głupich hasełek,za pomocą których próbują oni uczyć każdego ekonomii. Rzecz jasna - jedynie słusznej...
Ale spróbujmy pomóc ignorantom :

"Ludzkie działanie w wolnym społeczeństwie charakteryzuje się nieustanną zmiennością. W gospodarce rynkowej, ludzie ciągle wybierają pomiędzy alternatywami, co prowadzi do zmieniającego się wartościowania kupowanych i sprzedawanych dóbr i usług. Zatem szukanie absolutnej stabilności kursów wymiany zbywalnych dóbr byłoby błędnym i bezowocnym przedsięwzięciem. To spostrzeżenie odnosi się również do kursu wymiany pieniądza. Pieniądz jest środkiem wymiany. i jako taki stanowi przedmiot ludzkich działań i wartościowania, podobnie jak inne dobra i usługi. W konsekwencji, subiektywna i obiektywna wartość wymienna pieniądza zmienia się nieustannie, nie istnieje nic takiego jak stabilność kursu wymiany pieniądza względem innych dóbr i usług; w gospodarce wolnorynkowej brak jest stałych kursów wymiany.
Jak dokonuje się kalkulacji ekonomicznej, której nieodzownym narzędziem jest pieniądz? Zanim rządy przejęły pełną kontrolę nad sprawami monetarnymi, podmioty na wolnym rynku zdecydowały się używać jako środków wymiany cennych i względnie rzadkich dóbr, takich jak złoto i srebro. Zmiany ich ilości w obiegu były stosunkowo powolne i przewidywalne, toteż wahania siły nabywczej pieniądza były niewielkie i można ich było nie uwzględniać. W tym znaczeniu pieniądz oparty na rzadkich towarach gwarantował „stabilność księgową”.
(za misesem)


Ciekawe,kto podejmie się przemyślenia prościutkiego tekstu Bo chyba nie przywoływany w linku do blogu Cezary Michalski z Dziennika - najbardziej niedouczony z dziennikarzy,jakich mi przyszło czytać za wyjatkiem tych z Trybuny
Pozdrawiam
You'll never know...
sambo
dziarski chłop
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3105
Stary 11.03.2009, 23:09
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Ty masz za to olbrzymie pojęcie , jak Ci muszę poraz enty mniej lub bardziej bezpośrednio tłumaczyć , że CELEM jest PRZYJĘCIE EURO w 2012/13 r i dlatego musimy tak ,,szybko" wejść do ERM II .
A Ty zamiast( jak by to było logiczne) zapytać , dlaczego musimy przyjąć Euro tak ,,szybko'' tj w 2012/13 r , to pytasz co chwilę o ERM II jakby to miał być cel sam w sobie .
ERM II to jest jedynie mechanizm ułatwiający spełnienie jednego z warunków koniecznych do przyjęcia wspólnej waluty .
ERM II nie jest lekiem na kryzys .
ERM II nie ma przynosić sam od siebie wymiernych korzyści .


niby masz racje ale....

podstawowym pytaniem jest ZA JAKĄ CENĘ?



Bo załużmy sobie, że euro to taki super komfortowy dom na woli justowskiej czy Bevrly Hills - nieważne - chodi o to, że suerkomfortowy dom w super okolicy(euro) jest marzeniem przeciętnego człowieka a kawalerka na ruczaju to polski złoty.

I ktoś, kto ma 18 lat stoi przed wyborem - albo jego życiowym celem jest zamieszkanie w takim superkomfortowym wypaśnym domu albo nie.

Wybierając superkomfortowe mieszkanie - zapierdziela przez 15 godzin dziennie - przez całe życie. Nie stać go ani na imprezy ani na wakacje - na nic.

Ma dajmy na to 60 lat i wkłada klucz do owego domu - tyrał ciężko ale ma - pożyje statystycznie jeszcze 10 lat.

Wybierając drogę inną -

gość imprezuje, jeździ na wakacje szaleje - zamieszkuje sobie w kawalerce - w wieku 60 lat ma bilans - szalał, bawił sie poznał świat no i ma dach nad głową. Życie przeżył ciesząc się i bawiąc.


I przekładajac to na nasz grunt - pojawia się pytanie - czy patrząć na SKUTKI jakie wyarzyć się mogą po wejściu do strefy euro - gra jest naprawdę warta świeczki?

Bo to nie jest tak mareczku - że ERM2 to jest jakieś nic - wszystko co sie składa na euro powoduje, że na to superkomfortowe mieszkanie 18 letni gość może zrobić w wieku 30 lat, 45 albo 60 i niestety w chwili obecnej sytuacja jest taka, że zarobi w wieku 60.

Ciężkie skutki dla gospodarki w wyniku przeliczników i innych składowych jakie może nieść za sobą wprowadzenie euro mmogą byc tak duże, że gra moze okazać sie niewarta świeczki.

Milton Friedman gorący zwolennik wszechprywatyzacji sowieckiego bloku w l.90 pomimo ostrzeżeń innych ekonomistów obserwując skutki sam stwierdził, że się mylił w tej kwestii. Przznał, że ciężar dla społeczeństwa i gospodarki jaki niesie za sobą wszechprywatyzacja - nie są warte tych korzyści. Że można to zrobić inaczej - może gorzej ale z łagodniejszymi skutkami a przez to ogónie lepiej.

Bo zamieszkanie w wypaśnym domu - pomimo tego że na pewno jest super - nie dla każdego może mieć obiektywne korzysci.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3106
Stary 12.03.2009, 01:08
Przyjęcie euro jest nieuniknione ,więc zostaje pytanie 'kiedy' - Ja akurat wbrew rządowi, który wydaje się ,próbuje wykorzystać czas gdy złoty spada, uważam że euro nie powinno być jakimś wielkim priorytetem(chyba że euro 2012
To na pewno nie jest recepta na kryzys, bo kryzys mamy teraz a najbliższa realna data to gdzieś koło 2014/2015 - i prawdopodobnie(bo jak pewnie większość z Was jestem w tych kwestiach laikiem, który stara się brac to 'na logike') w skali całego kraju będzie to korzystne dla biznesu , natomiast , przynajmniej w pierwszych latach , dla szarego wyrobnika(czyli większości ludzi) nie.Tyle że w dłuższej perspektywie(a przeca tak trzeba myśleć) większość ludzi powinna na tym skorzystać.

Dlatego ja jestem zdania - tak dążyć do euro, tyle że nie za wszelką cene jak najszybciej.Rząd może starać się wprowadzać to całe 'szatańskie' ERM2, tyle że ma na dziś poważniejsze problemy i wolał bym żeby w pierwszej kolejności nimi się zajął.
94 - Allah Akbar!!
jerry.lii.lewis
Senior Member
 
 
Od: 03.2008
Skąd: u mnie tyle cierpliwości??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3107
Stary 12.03.2009, 08:01
Ja jestem zdecydowanie za sensownie najszybszym wprowadzeniem Euro.
Dramatyczne wizje podrożenia wszystkiego wiążą się jedynie z możliwością podniesienia cen przez sprzedawców (upraszczając) przy przeliczaniu na Euro. Boją się tego ludzie jak ognia piekielnego nie zauważając, że zupełnie bez zmiany waluty benzyna drożeje sobie jak chce i nie musi to mieć nawet związku z cenami paliw na rynku światowym.
We wszystkich krajach wprowadzających Euro drożało wszystko w wyniku manipulacji matematycznej przy przeliczaniu.
Korzyści z wprowadzenia Euro, po przejściowym okresie podwyżek, to na pewno stabilizacja waluty i w konsekwencji zwiększenie bezpieczeństwa inwestowania pieniędzy, szczególnie z zagranicy. Również nam ustabilizuje się sytuacja finansowa - wreszcie będzie wiadomo ile zarabiasz (w sile nabywczej pieniądza) i że Twoja pensja nie zmieni się w wczoraj na pojutrze ze względu na wachnięcie kursu złotego. To samo dotyczy oszczędności.
Kto z Was widział kryzys na własne oczy
Ja się zastanawiam, kto na tym zamieszaniu zarabia, bo więcej się moim zdaniem o kryzysie mówi niż on sam jest.
Jedynym przejawem jest zmiana kursu złotego i nie jestem pewien czy to przejaw kryzysu czy jedynie reakcja rynku na gadanie o kryzysie.
Mówi się, że rynek nieruchomości stanął. Jednocześnie znacznie wzrosły wydatki na zakupy drobniejsze. Wygląda, że ludzie pieniądze mają tylko boją się inwestować w duże przedsięwzięcia ale już mniejsze wydatki (choć sumarycznie o podobnych kwotach można mówić) nie stanowią problemu.
Zastanawiam się na ile cały kryzys jest analogiczny do "kryzysu bezpieczeństwa" wywołanego w USA audycją Orsona Wellsa o Marsjanach.
szczebrzeszcz
Senior Member
 
Od: 05.2003
Skąd: o tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3108
Stary 12.03.2009, 10:17
1q2 napisał(a):Wyświetl post
To na pewno nie jest recepta na kryzys, .
otóż to , tym bardziej, że nie da się wprowadzić od jutra
a że to nie same plusy przekonuje się o tym Słowacja, której gospodarka traci na konkurencyjności w obliczu spadków walut krajów ościennych
tyle, że .... tu chodzi o .... politykę...
... robiąc z "euro" remedium na całe zło, daje się do zrozumienia, że gdyby nie te "barany" z poprzedniej ekipy to byłoby "cacy", bo przecież znamy lekarstwo, ale już jest za późno, nie wińcie nas ...i tak od lat kilkunastu następca zwala(lub usprawiedliwia porażkę/"nicnierobienie") poprzednikiem

no chyba że dobrze pójdzie... a wtedy czyja to zasługa?
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3109
Stary 12.03.2009, 16:21
jerry.lii.lewis napisał(a):Wyświetl post
Kto z Was widział kryzys na własne oczy
No stary - wzrost bezrobocia, największy od nie wiadomo kiedy, spadek wzrostu gospodarczego(sporo przed 'kryzysem' , mówiło się o 4,5 , potem 3 , teraz jeden a nawet 0) ,spadek produkcji w wielu firmach ,problemy z kredytami - to są namacalne rzeczy a nie wirtualna rzeczywistość.
94 - Allah Akbar!!
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3110
Stary 12.03.2009, 16:26
szczebrzeszcz napisał(a):Wyświetl post
otóż to , tym bardziej, że nie da się wprowadzić od jutra
a że to nie same plusy przekonuje się o tym Słowacja, której gospodarka traci na konkurencyjności w obliczu spadków walut krajów ościennych
tyle, że .... tu chodzi o .... politykę...
... robiąc z "euro" remedium na całe zło, daje się do zrozumienia, że gdyby nie te "barany" z poprzedniej ekipy to byłoby "cacy", bo przecież znamy lekarstwo, ale już jest za późno, nie wińcie nas ...i tak od lat kilkunastu następca zwala(lub usprawiedliwia porażkę/"nicnierobienie") poprzednikiem

no chyba że dobrze pójdzie... a wtedy czyja to zasługa?
Generalnie podpisuje się pod tym stwierdzeniem.

Zgadzam się też z opiniami większości że euro co do zasady chyba raczej tak (aczkolwiek z ciekawością poznał bym argumenty tych którzy twierdzą że w ogóle nie; temat sam w sobie nie jest wcale jednoznaczny) ale z całą pewnością nie podczas kryzysu (swoje PR-owskie plany wdrożenia Euro do 2012 może sobie Ryży wsadzić do..). I myślę że nawet po zakończeniu kryzysu można jeszcze trochę poczekać z wprowadzeniem.

I do kolegi jerry:

"Również nam ustabilizuje się sytuacja finansowa - wreszcie będzie wiadomo ile zarabiasz (w sile nabywczej pieniądza) i że Twoja pensja nie zmieni się w wczoraj na pojutrze ze względu na wachnięcie kursu złotego"

To wiadomo już obecnie bo zarabiamy w PLN i płacimy w PLN. Rozumując w zaprezentowany przez Ciebie sposób po wprowadzeniu Euro nadal nie będziemy wiedzieć ile zarabiamy bo np: kurs Euro zmieni się do USD i w USD zarobisz co innego.

"Kto z Was widział kryzys na własne oczy?"

Ja. Wystarczy pojechać choćby do Krosna. W ciągu trzech miesięcy 30% mieszkańców straciło pracę. Takich miejsc jest bardzo dużo.

"Jedynym przejawem jest zmiana kursu złotego i nie jestem pewien czy to przejaw kryzysu czy jedynie reakcja rynku na gadanie o kryzysie."

Spojrzyj na kursy giełdowe, notowania obligacji, stopy procentowe. To tak na początek

"Mówi się, że rynek nieruchomości stanął. Jednocześnie znacznie wzrosły wydatki na zakupy drobniejsze. Wygląda, że ludzie pieniądze mają tylko boją się inwestować w duże przedsięwzięcia ale już mniejsze wydatki (choć sumarycznie o podobnych kwotach można mówić) nie stanowią problemu"

Skąd ta informacja?

"Zastanawiam się na ile cały kryzys jest analogiczny do "kryzysu bezpieczeństwa" wywołanego w USA audycją Orsona Wellsa o Marsjanach"

Poczekaj jeszcze pół roku a zobaczysz tych "marsjan" zerkając na własne konto bankowe (chyba że zajmujesz się ściąganiem należności)
wyar
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3111
Stary 12.03.2009, 19:09
sambo napisał(a):Wyświetl post
niby masz racje ale....

podstawowym pytaniem jest ZA JAKĄ CENĘ?



Bo załużmy sobie, że euro to taki super komfortowy dom na woli justowskiej czy Bevrly Hills - nieważne - chodi o to, że suerkomfortowy dom w super okolicy(euro) jest marzeniem przeciętnego człowieka a kawalerka na ruczaju to polski złoty.

I ktoś, kto ma 18 lat stoi przed wyborem - albo jego życiowym celem jest zamieszkanie w takim superkomfortowym wypaśnym domu albo nie.

Wybierając superkomfortowe mieszkanie - zapierdziela przez 15 godzin dziennie - przez całe życie. Nie stać go ani na imprezy ani na wakacje - na nic.

Ma dajmy na to 60 lat i wkłada klucz do owego domu - tyrał ciężko ale ma - pożyje statystycznie jeszcze 10 lat.

Wybierając drogę inną -

gość imprezuje, jeździ na wakacje szaleje - zamieszkuje sobie w kawalerce - w wieku 60 lat ma bilans - szalał, bawił sie poznał świat no i ma dach nad głową. Życie przeżył ciesząc się i bawiąc.


I przekładajac to na nasz grunt - pojawia się pytanie - czy patrząć na SKUTKI jakie wyarzyć się mogą po wejściu do strefy euro - gra jest naprawdę warta świeczki?

Bo to nie jest tak mareczku - że ERM2 to jest jakieś nic - wszystko co sie składa na euro powoduje, że na to superkomfortowe mieszkanie 18 letni gość może zrobić w wieku 30 lat, 45 albo 60 i niestety w chwili obecnej sytuacja jest taka, że zarobi w wieku 60.

Ciężkie skutki dla gospodarki w wyniku przeliczników i innych składowych jakie może nieść za sobą wprowadzenie euro mmogą byc tak duże, że gra moze okazać sie niewarta świeczki.

Milton Friedman gorący zwolennik wszechprywatyzacji sowieckiego bloku w l.90 pomimo ostrzeżeń innych ekonomistów obserwując skutki sam stwierdził, że się mylił w tej kwestii. Przznał, że ciężar dla społeczeństwa i gospodarki jaki niesie za sobą wszechprywatyzacja - nie są warte tych korzyści. Że można to zrobić inaczej - może gorzej ale z łagodniejszymi skutkami a przez to ogónie lepiej.

Bo zamieszkanie w wypaśnym domu - pomimo tego że na pewno jest super - nie dla każdego może mieć obiektywne korzysci.
Czy mogę prosić kolegę o źródło ? Nie jestem specjalistą od biografii Friedmana,ale TAKIE TWIERDZENIE,jeśli padło z jego ust,to musi byc nieźle udokumentowane,bo stoi w zupełnej sprzeczności z tezami,ktore głosił.
You'll never know...
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3112
Stary 12.03.2009, 19:36
A P. Gabryel jakby czytał nasze forum i w dzisiejszej Rzepie zamieszcza swój artykuł na temat wejścia Polski do strefy Euro (a do ERM2 w szczególności). Kto chciałby sięgnąć do trochę innych źródeł niż nasza dyskusja w tym temacie zachęcam (tytuł "Zaklinanie węża walutowego").
Artykuł sam w sobie raczej publicystyczny (w końcu Gabryel nie jest fachowcem) z niektórymi stwierdzeniami dość kontrowersyjnymi (np: na temat Słowacji) ale warto się z nim zapoznać jeśli ktoś wykazuje jakieś zainteresowanie tematem.
Konkluzja moim zdaniem trafna.
sambo
dziarski chłop
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3113
Stary 12.03.2009, 21:00
wyar napisał(a):Wyświetl post
Czy mogę prosić kolegę o źródło ? Nie jestem specjalistą od biografii Friedmana,ale TAKIE TWIERDZENIE,jeśli padło z jego ust,to musi byc nieźle udokumentowane,bo stoi w zupełnej sprzeczności z tezami,ktore głosił.
konkretnego źródła Ci nie podam, bo czytałem jego wypowiedzi parę lat temu w jakimś czasopiśmie ekonomicznym - jeśli się poszuka w necie lepiej to się znajdzie (nie mam czasu -sorki)

echa tego są np tu

http://www.krytykapolityczna.pl/Trzy...enu-id-77.html
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3114
Stary 17.03.2009, 15:39
Ciekawy artykuł do poczytania:

http://interia360.pl/artykul/europejska-cenzura,18722

Cytat:
Jako kontrowersyjny przykład, podany jedynie, dla pobudzenia wyobraźni, można wziąć pod ocenę, bezsprzecznie groźną ideologię, zawartą w dziele zatwardziałego socjalisty, Adolfa Hitlera - "Mein Kampf". Książka zakazana jest w Polsce i wielu krajach europejskich, w oparciu o przepisy zakazujące propagowanie treści nazistowskich. Tym samym utrudniony dostęp do niej, mają także historycy, badacze i publicyści. Wydaje mi się oczywiste, że łatwiej trafnie i konsekwentnie krytykować neonazistów, gdy pozna się dobrze, nonsensy ich biblii. Co dziwne, nie zakazuje się dzieł Marksa, Engelsa, Stalina, Mao Zedonga etc.
Zaskakuje urzędnicza wybiórczość, co do stosowania takich przepisów. Rodzi się drażliwe pytanie o to, czy zakres treści niepożądanych, leżący w urzędniczej gestii, może dowolnie się poszerzać.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3115
Stary 18.03.2009, 18:13
Zalewski , Krzaklewski , zaskakujące karty PO wyciąga w wyborach do PE .
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3116
Stary 18.03.2009, 21:39
Krzak ****a....nie zdzierżę drania.Mam nadzieje że to jakaś plotka
Kraków też chyba oddają bez walki ,najpierw 'wspaniały' pomysł z Ćwiąkalskim, a teraz się jakiś no-name zapowiada...
94 - Allah Akbar!!
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3117
Stary 18.03.2009, 22:38
Jaki ,,no-name" ?
Sonik ma być nr 1 ?
Przynajmniej Sonik ma już doświadczenie jeżeli chodzi o pracę w parlamencie europejskim a na dodatek ciężko mieć jakieś zastrzeżenia do niego zarówno w kontekście działalności w Strasburgu/Brukseli jak i szerzeniu wiedzy o Unii , tutaj w Małopolsce .
Według mnie jak najbardziej zaslużył sobie na 1 i jeżeli , to on jest tym ,,no name" , to ja nie uważam tego za oddanie pola walki .
Ostatnio edytowane przez Mareq : 18.03.2009 o godz. 22:41.
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3118
Stary 18.03.2009, 22:46
Spoko Mareq, ale kto zna Sonika?Może źle oceniam ale wydaję mi się że dla ludzi, którzy nie siedzą w temacie(a takich jest zdecydowana większość i to oni wybiorą) ,to nazwisko kompletnie nic nie mówi.Wiem , to tragiczne że wybory robia się coraz bardziej 'wizerunkowe, ale boje się że Ziorro wykosi tu nieźle konkurencje.
94 - Allah Akbar!!
sandbender
Graf Zero
 
 
Od: 08.2004
Skąd: stamtąd :)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3119
Stary 18.03.2009, 23:43
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Spoko Mareq, ale kto zna Sonika?
Jak to kto? Wszyscy. Kuzyn Rafała, który jechał na quadzie wrajdzie Dakar.



Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3120
Stary 19.03.2009, 00:21
No zgadza się
A jeszcze wracając do tej rozpoznawalnośći europosłów , to ostatnio oglądałem taki program na tvp1 pt ,,karty na stół" w którym jeden z uczestników(bodajże dr socjologii , ale wyleciało mi jego nazwisko) dyskusji jak najbardziej prawidłowo opisał stan faktyczny polegający na tym , że ludzie nic nie wiedzą ani o PE ani o pracy polskich posłów w tej instytucji . Wskazał jednak złą przyczynę , ponieważ główną winą za to obarczył europosłów. Według mnie wina leży po stronie mediów. Polityka europejska w polskich mediach informacyjnych zajmuje raczej ułamkowy czas antenowy. Z tego co się orientuje to są dwa programy dotyczące tego typu spraw . ,,Debata po Europejsku " na tvp info w soboty(co dwa tygodnie) o 16.00 i wspomniane wcześniej ,,karty na stół" , który jednak jest programem ściśle związanym z wyborami do PE i pojawił się chyba tydzień temu . Trudno żeby euro-posłowie latali na golasa lub wkładali świńskie maski , żeby zwrócić na siebie uwagę. Nie takie jest ich zadanie.
Ostatnio edytowane przez Mareq : 19.03.2009 o godz. 00:23.

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:13.