
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Giżycko
Offline |
#781
|
|
Te pogłoski to najprawdopodobniej mięso rzucone ,medialna wrzutka ,dołożenie do ognia .
A co do gry to nie moźna jednak pomijać całkowicie okoliczności tego meczu ,jak i klasy przeciwnika . Wisła w pierwszej połowie przeważała,w drugiej dostała nieprawidłową bramkę,która nie tłumaczy wszystkiego,ale jednak .Poza tym to całe pie.... kibicowskie (mało merytoryczne) niczego dobrego nie niesie . ![]()
"Wspaniałość przejawia się nie w tym, gdzie jesteśmy, ale w jakim kierunku się poruszamy. Musimy żeglować czasem z wiatrem, czasem pod wiatr, ale żeglować, nie dryfować ani stawać na kotwicy."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#782
|
|
Ja się zgadzam z jachtingiem. Nic nie pomoże, nawoływanie teraz do bojkotu drużyny czy trenera. Teraz to trzeba im pomóc pozbierać się jak najszybciej i to w jednym kawałku a nie w skonfliktowanych grupkach. Prasie nie wolno wierzyć do końca. Nawet jeśli są jacyś niezadowoleni w Wiśle piłkarze, to nie wyobrażam sobie aby bojkotowali Wisłę, czyli nas kibiców oraz pryncypała, który płaci ich nieźle i bez problemów. A jakiekolwiek sprawy na lini trener - piłkarze powinny być ich prywatnymi sprawami. W ich wspólnym interesie, jest aby je natychmiast załatwić i skupić się wyłącznie na poprawie gry i wyników Wisły, bo zaprawdę nikomu nie przystoi myśleć inaczej w klubie o takim budżecie. Zaś ocenę trenera zostawmy do końca rundy. Nie ważne jak kto zaczyna, lecz ważne jak skończy ?. Wtedy go podsumujemy. W trakcie Rundy nie możemy nikomu pozwolić na wtrącanie się w sprawy Wisły lub jej szkodzenie. Sami też nie powinniśmy extra dołować już i tak zdołowanej słabą grą drużyny i trenera. Teraz to musimy uzdrowić atmosferę w drużynie i klubie a nie ją zaogniać. Czas na rozliczenia powinien nastąpić latem. Obecnie, czy nam się to podoba czy nie, musimy grać tymi kogo mamy a zmiana trenera raczej nic nie polepszy, bo i nie widać godnego następcy Skorży, dostępnego aktualnie. Trener musi dołożyć wraz z piłkarzami wszelkich starań aby ten niekorzystny obraz wokół Wisły, jak najszybciej zmienić. Trzeba ponownie wlać w nich ducha zwycięstwa i nie dać im już kalkulować więcej nad minimalizmem i zachowawczością,lecz trzeba namówić ich do gry od teraz, na full contact non stop aby zwyciężać kogo tylko nam tabela dostarczy, jak na Wisłę Cupiała przystało. Piłkarze i trener powinni ustalić sobie motywacyjną zabawę w nagrodę za każdy gol w meczu oraz karę za utratę bramki wskutek ewidentnego błędu piłkarza lub zmarnowania 100% sytuacji strzeleckiej. Trener musi nauczyć się mysleć o zwyciężaniu a nie punktowaniu na granicy remisu albo przegranej. Mówiąc inaczej - ustawienie drużyny mentalnie i na boisku, musi być obliczone wyłącznie na wygrywanie.
Ja jedynie nie jestem przekonany co do Bednarza. Ja po prostu boję się, że on nie da rady przebudować tej drużyny z sensem. On nie ma wizji tej przebudowy i ma zbyt dużo ewidentnych pomyłek transferowych w Wiśle. Tutaj trzeba się zastanowić czy do lata będzie w stanie stanąć na wysokosci zadania i tak jak ostatnio zaliczył same pomyłki transferowe, tak teraz zaliczy same wzmocnienia składu dla równowagi i sensu jego dalszego pobytu w Wiśle. Bez kogoś mu pomocnego, cienko widzę jego lepsze efekty pracy.Licząc się z odejściem kolejnych po Cleberze zawodników i braku szans na rozgrywającego, ilość potrzeb Wisły w lecie, raczej przerasta jego możliwości w pojedynkę. Trzeba się zastanowić mocno, nad każdym kolejnym ruchem transferowym z klubu i do klubu. I właśnie ta ilość potrzeb przeraża mnie bardzo, gdyż przy kolejnym zaliczeniu pomyłek transferowych przez Bednarza, Wisła może ugrzęznoć w miernocie na lata a koszty wyjścia z tej miernoty mogą być nieosiągalne w najbliższym czasie. Można powiedzieć, że Bednarz limit pomyłek wyczerpał do zera i każda kolejna, to gwóźdź do trumny drużyny mistrzowskiej oraz Skorży. Można a nawet trzeba jasno powiedzieć, że Bednarz zmarnował czas i możliwosci na lepszą jakość Wisły.
Ostatnio edytowane przez kot : 05.03.2009 o godz. 18:46.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...
Offline |
#783
|
Pozdrawiam ![]()
Żuraw my personal Jesus
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#784
|
nic a nic wymagam walki a w tym momencie Brożek odpuścił.... popatrz na jakąkolwiek ligę np. na angielską czy myślisz że jakikolwiek napastnik grający tam zrobiłby taki cóś co zrobił Brożek nie sądzę.. ![]()
Jurowicz-Talik-Lechowicz-Szumilas-Kaczor-J.Krupa-Brzycki-Legutko-J.Wapiennik-W. Stopa-Michel-Sawicki-S.Wójcik-Świder-Snopkowski-Adamek
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#785
|
|
A moze tak zamiast pastwic sie nad panem Skorżą ktos wyciagnie wnioski nad brakiem zaangazowania w grze Brozkow czy Lobodzinskiego Dlaczego za ich brak profesjonalizmu ma odpowiadac trener Cupial powinien wziasc na dywanik coponiektorych bo za dobrze mają,i powiedziec :Nawet jak przegracie te 5 meczy to lecisz ty i ty a nie trener Skorza. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...
Offline |
#786
|
Nie chodzi o pastwienie się ale o fakty. Pozdrawiam ![]()
Żuraw my personal Jesus
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#787
|
Zreszta jak by wrocic do meczu z Lechem z ubieglej rundy to bylo inaczej ale podobnie. Juz tlumacze .2 gole z niczego juz na samym poczatku - ok to moze 'zabic' kazdego , potem jeszcze trzeci i w przerwie jestesmy w glebokiej dupie. Jedno co mozna przy takim wyniku zrobic to grysc murawe i starac sie go przynajmniej zniwelowac. tak tez sie zaczynalo dziac....kilka minut i mamy 1-3. Ja wtedy bylem pewien ze rzucimy sie na nich ze zdwojona sila.Gol ktory sie nam nalezal i prawie 40 minut gry. I co sie stalo? Otoz druzyna kompletnie siadla, tak jak siadla w srode.Tyle ze wtedy dobili nas bardzo szybko a tu tylko rzut zycia Pawelka uchronil nas przez kompletnym kolejnym blamazem. Ja wiem , nie ma wzmocnien itp ale do cholery - ten zespol cofnal sie w rozwoju jakby dostal jakiegos alzheimera - zawodnicy zamiast grac lepiej, lepiej sie rozumiec - a jest sporo swierzej, w miare mlodej i niezmanierowanej krwi - graja jakby pierwszy raz ze soba grali - tu nawet nie chodzi o brak zaangazowania , bo przy takim podejsciu to bysmy dostali od kuchenek nastepna czworke, tylko o kompletny brak pomyslu na gre ofensywna, brak zrozumienia itp.Wszyscy sie gdzies chowaja ,strat jest tyle ze normalnie glowa mala....Ja na prawde nie wiem z czego to wynika. A zeby nie bylo tylko stylem depresyjnym, to (i tu biore pelna odpowiedzialnosc za slowa ) mysle ze z Groclinem powinnismy wygrac i powinien byc to przyzwoity, a w porownaniu do poprzednich - dobry mecz w naszym wykonaniu.Jesli tak nie bedzie, to choc nie bede za wywaleniem Skorzy - bo to powtorka z Petrescu i wynik na koniec bedzie taki sam - to cienko widze tak naszego trenera jak i wyniki druzyny w kolejnych meczach. ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...
Offline |
#788
|
To nie jest tak że skoro start Naszej Drużyny wypadł mało okazale, to nagle nastąpiła jazda po Trenerze i zawodnikach. Przez ostatnich 10 lat bywały momenty kiedy po zimie zdarzały się wpadki. Najgorsze jest to że (mówię absolutnie za siebie, ale jak widzę nie tylko ja to dostrzegam) oczekiwałem po zimowym obozie wyraźnego progresu w jakości gry naszej drużyny. Uznałem ze skoro przez rok czasu Maciej Skorża sprawdzał zawodników na różnych pozycjach to wie na kogo i gdzie może liczyć i dostosuje taktykę do potencjału ludzkiego Wisły Kraków. NIestety ostatnie 2 mecze pokazały że jesteśmy dokładnie w takiej samej czarnej dupie jak.....podczas finału PP z Legią Warszawa w ubiegłym roku. Mógłbym teraz zapytać gdzie są Ci wszyscy kozacy którzy wówczas napinali się na forum że nieważne jak wówczas graliśmy, ważne że to my wygraliśmy MP. Teraz widać jak na dłoni że wiosenna kaszana A.D. 2008 nie była przypadkiem i o ile wówczas Legia była dla wielu kiepskim punktem odniesienia o tyle Lech w tym roku jest aż nadto dobrym. Teraz już chyba wszyscy wiemy gdzie jesteśmy i pytanie za 100 pkt brzmi co możemy z tym zrobić. Z jednej strony zmiana trenera może wydawać się ślepą uliczką bo......który poważny trener przyjdzie do tak zarządzanego klubu. Z drugiej strony tkwienie w tym układzie spowodowało (jak pokazał ostatni rok),że zamiast zrobić postęp, cofnęliśmy się (jako drużyna) w rozwoju. Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez JohnnyH : 06.03.2009 o godz. 02:00.
![]()
Żuraw my personal Jesus
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: A JAK MYŚLICIE?
Offline |
#789
|
Od siebie dodam ,ze widać było strach naszych przed wychodzeniem do ataku większą ilością zawodników. Dlaczego tak się dzieje ? No bo kopacze boją się ,że nie wrócą na czas do obrony,lub te "wycieczki do przodu" skończą się dużą utratą sił. Dlaczego nie grają z pierwszej piłki ? Chcąc tak grać ,drużyna musi być niustannie w ruchu a na to chyba brakuje sił. Zobaczymy co będzie dalej. ![]()
"Ścieżka sprawiedliwości wiedzie przez nieprawości
samolubnych i tyranię złych ludzi"...... |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#790
|
|
Czy Pan Skorza jest miekki w szatni cy nie tego nie wiem, bo zaden z nas nie ma tam wstepu. Czy jest trenerem wybitnym - nie sadzejest za to szkoleniowcem dobrym i przebijajacym sie ponad przecietnosc w naszej szarej pilkarsko szkoleniowej rzeczywistosci. Dla jego wlasnego dobra i rozwoju jego kariery rozgladnalbym sie za inna praca, dlaczego? otoz klub nie robi nic zeby ludzi ktorzy wnosza jakas nowa jakosc zatrzymac - wczesniej Petrescu teraz Skorza nie mja zadnych realnych wzmocnien, wiekszosc zawodnikow ktorzy grajaobecnie w Wisle to zawodnicy z lapanki (niestety ale to prawda). Tu nie ma co czekac na rozwoj sytuacji bo nic nowego sie nie stanie - zawodnicy grajacy na pol gwizdka, zarzad ktory tnie koszty, dyrektor sportowy ktory juz wylysial z calego zgryzu jaki ma...
Konkludujac jesli nie bedzie ruchu wyprzedzajacego ze strony klubu to nie wiem co by sie musialo stac zeby Skorza z wlasnej woli zostal z Wisla n nasptepny sezon ![]()
Malinowy król malowanych róż
|
|
|
|
P.N.R.I.
Od: 11.2002
Skąd: Dogville
Offline |
#791
|
|
No nic, trza poczekac do wygranej z Legia, czy Lechem na wyjezdzie, zeby Skorza sie znow stal najlepszym polskim trenerem.
Niektorzy to juz nawet nie choragiewki, tylko nitki jedwabiu. Wystarczy pierdnac kilometr dalej zeby nitka powiala w druga strone. ![]()
Boia chi molla !
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...
Offline |
#792
|
|
Argument z dupy jak się patrzy. Jak rozumiem Skorża przestanie być najlepszym trenerem na świecie kiedy 7 kotów tak stwierdzi. Cała reszta to nitki jedwiabiu, a pierdnięcie kilometr dalej (zupełnie nic nie znaczące) to remisy z Polonią Bytom,ŁKS, Cracovią i Górnikiem wtopy z Ruchem i Śląskiem no i w koncu świetny bilans z zespołami z czołówki 1-3. Gratuluje samopoczucia.
Ostatnio edytowane przez JohnnyH : 06.03.2009 o godz. 12:04.
![]()
Żuraw my personal Jesus
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2008
Offline |
#793
|
|
Jak wygrywa to go chwalimy
Jak przegrywa to krytykujemy nie widzę w tym nic dziwnego .. |
|
|
|
P.N.R.I.
Od: 11.2002
Skąd: Dogville
Offline |
#794
|
To nie Skorza biega po boisku i to nie Skorza nie trafia do bramki. Dla Was Skorza byl lepszy od Fergusona gdy po golu Clebera Wisla pokonala Barcelone, a jest do zwolnienia, gdy pechowo stracila punkty w Bytomiu i pechowo przegrala z poznaniakami. Do Was nigdy nie dotrze, ze trener powinien pracowac w klubie kilka lat. Nie. Powinien zostac wy.......ony jak zremisuje z Polonia Bytom czy przegra z bedacym w gazie zespolem, bo przeciez Wisla musi wygrywac wszystko do okola. Bez znaczenia czy oslabiona, czy wzmocniona. Do tego zespolu nigdy nie przyjdzie Hiddink. Skorzy zycze dnia konia Pawla Brozka - jakiegos hat-tricku, zeby zamknal gebe niektorym mazgajom. Nie. Ty nic nie rozumiesz. ![]()
Boia chi molla !
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 12.2002
Skąd: z czeskiego westernu
Offline |
#795
|
|
na plus Skorży w tym sezonie trzeba zapisać świetne trafienie z forma na puchary i gdyby nie mecz z Totenh w Krakowie mimo wszystko trochę pechowo przegrany a na pewno zagrany bez 'ikry' prawdopodobnie byllibysmy zupełnie gdzie indziej
na minus totalnie chu... wiosna zeszłego sezonu fatalna końcówka jesieni i na razie wiosenna , moim zdaniem nie potrafi przemówić do tego materiał zmobilizować go ale to już winna zgranych kart braku motywacji u wielu zawodników bo co im może Skorża zrobić zrobić wycieczke do fabryki bez jaj... maja kontrakty podpisane i kasę zapewnioną , sa za ciency aby na stojąco mecze wygrywać jak za Henriego i tu jest problem |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#796
|
|
Wd mnie to tez jest przyczyna ze trenerom zaczynaja puszczac nerwy i miedzy innymi przez to robia bledy ,bo zamiast w miare spokojnie pracowac , jest tylko nerwowka i mysli - 'nie wygram tego meczu i jest po mnie'. Gdzie oczywiscie trener tez musi podlegac ocenie i weryfikacji ale trzeba wiedziec ze nie zawsze sie wygrywa - to sie tyczy tak pojedynczego meczu jak i miejsca po ostatniej kolejce. ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
||
|
|
P.N.R.I.
Od: 11.2002
Skąd: Dogville
Offline |
#797
|
Ja nie widzialem slabszej Wisly w spotkaniu z Lokomotiv Poznan czy Interem Bytom. Tylko ze czasem pilka wpada tam gdzie ma wpasc, a czasem nie. Lewandowskiemu wpadla, a Beto nie. ![]()
Boia chi molla !
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Skąd: u mnie tyle cierpliwości??
Offline |
#798
|
|
To co mnie zaniepokoiło u Skorży to zrzucenie winy za przegraną na sędziego.
Nie pamiętam żeby kiedykolwiek tak robił, a obawiam się że może to być oznaka bezsilności. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja
Offline |
#799
|
|
Nie Skorza jest tu winny, zmiana trenera nic nie da...
Jak ma grac druzyna, ktorej pomoc, serce kazdego zespolu, motor napedowy, sklada sie z: obroncy Diaza, mlodziana Maleckiego, defensywnego Sobolewskiego i takich "blyskotliwych" skrzydlowych jak Lobodzinski i Zienczuk. Obrona w miare, napastnicy bardzo dobrzy, ale nic sie nie zrobi bez ofensywnych zawodnikow w srodkowej formacji. Stawiamy na dynamiczne skrzydla i wtedy ok, mamy defensywny srodek, albo kreatywnych, ofensywnych srodkowych pomocnikow i wtedy skrzydlowi moga byc bardziej statyczni, schodzacy do centrum. A u nas ? Nie ma ani jednego ani drugiego wiec co tu Skorza winien. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#800
|
|
nesta,
będę adwokatem diabła (tego co chce winowajcą okrzyknąć Skorżę) jeśli przyjąć że masz rację w tej równowadze jaką tworzy silny środek i marne skrzydła (lub na odwrót) to wina Skorży jest podstawowa! Przez niemal rok szukał mocnego, wysokiego środkowego napastnika i jak go znalazł (Beto) to okazuje się ze ten jeszcze nie ograny napastnik nie ma od kogo otrzymywać podań. Ergo: trzeba było przez rok walczyć jak lew o lewego pomocnika czy rozgrywającego, bo Jirsak jeszcze nie "wypalił". A wtedy nawet jeden z najsłabszych polskich duetów napastniczych B+B (ledwie 19 bramek na jesieni ![]() PS: ciekawe co będziemy mówić w sobotę wieczorem w kontekście porównania Zienia z Latą? ![]()
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw.
Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych...podania ręki" - Henryk Reyman |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...
Offline |
#801
|
Zapewniam Cię że ja (jeśli chce Ci się pogrzebać w historii forum to znajdziejsz mój post) nie gloryfikowałem Skorży po meczu z Barceloną bo gdyby Katalończykom poprawiły się celowniki to...dostalibyśmy w dupę 3 bramkami. Zwycięstwo fajnie będzie wyglądać na kartach historii. Aż tyle i tylko tyle. Jasne Wisła pechowo straciła punkty z Polonią Bytom, Cracovią, Ruchem, Śląskiem, Legią i dwa razy przegrała pechowo z Lechem Poznań. Cóż za niefartowny zbieg okoliczności. Jedynym faktycznie pechowo zemisowanym meczem było spotkanie ŁKS i to tyle w kwestii pecha naszej drużyny przez ostatni rok. No tak ale to tylko kwestia percepcji. Jasne jeśli chcesz myślec że szklanka jest do połowy pełna to proszę bardzo. Tabela ligowa i opinie przeciwników o Naszej Drużynie (Motyka, Smuda, Zieliński) mówią coś zupełnie innego. Ja również jestem za tym żeby trenerzy mieli czas na to by popracować z drużyną i nadać jej swój charakter. Dlatego tez na wiosnę mimo tego że graliśmy straszną kaszanę nie mówiłem że jest źle. Trener miał ten sam skład na 3 obozach przygotowawczych. Rezulatat jest taki że w tym momencie nikt nas się nie boi (nawet na Reymonta - taki Lech będąc przeciętną drużyną na Bułgarskiej był bardzo trudny do ogrania) bo drużyna nie gra niczego specjalnego. My nie jesteśmy w stanie zepchnąć nawet Ruchu Chorzów do panicznej obrony a co dopiero Lecha Poznań. Tak było na jesieni i tak było 2 dni temu. Drużyna straciła w siebie wiarę i to jest fakt. Ty pewnie obwinisz za to Baszcza, Głowe, Sobola i Zieńczuka, ja powiem że Ci Panowie nie stracili swoich umiejętności (tak jak Cantoro który ewidentnie olał sprawę) z jesieni 2007 gdy Wisła faktycznie atakowała skrzydłami a taktyka była bardziej zbliżona do 4-4-2. Oni poprostu nie wiedzą co mają grać. Zieńczuk zamiast zrobić ruch do skrzydła chowa się w środku za obrońcami. Łobodziński wychodzi na Lecha w podstawie (jakim cudem skoro każdy wie że Małecki jest od niego lepszy), Brożek który miał stanowić duet napastników z Beto wchodzi na drugą połowę itd. W tym momencie nie jesteś w stanie powiedzieć jaką 11 zagramy w najbliższym meczu. W przypadku Lecha, nikt nie ma wątpliwości. Jeśli wg. Ciebie to jest OK to gratuluje samopoczucia. Ja Maciejowi Skorży życzę tego by w końcu znalazł pomysł na grę Wisły Kraków w tym składzie personalnym i żeby zrobił to zanim BC straci cierpliwość bo być może Cię to zdziwi ale szanuje Naszego Trenera i chciałbym żeby został (btw. nie ma żadnej sensownej alternatywy). Myślę że wtedy o hat-tricka Pawła Brożka będzie dużo łatwiej. Pozdrawiam P.S. Ferguson i Wenger są ewenementem na skalę światową. W wielkich klubach jak niema wyniku to leci nawet najbardziej zasłużonytrener. Tak było z Rijkardem, Lippim, Murinho, Juan de Ramosem, Magathem a kroi się że podobny los czeka Klinsmana, Ancelottiego i.....Beniteza. ![]()
Żuraw my personal Jesus
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: IV -> XV -> NRW
Offline |
#802
|
|
Może czas aby wobec braku odpowiednich wykonawców do swojego systemu trener zmienił taktykę?
W stosowanym przez nas 4-4-2 vel 4-5-1 z cofniętym Boguskim męczymy się okrutnie psiocząc na niekreatywne skrzydła i pasywny środek pomocy. Dwa mecze tegoroczne nie przyniosły póki co odmiany tej sytuacji. Mamy obecnie w kadrze 5 napastników: Brożka, Boguskiego, Małeckiego, Ćwielonga i Beto. Skoro nasza druga linia nie radzi sobie ze wspieraniem napastników, gramy w niej wolno, niedokładnie, trener spróbowałby zdjąć z niej ten ciężar i zagrał na 3 atakująych? Choć z drugiej strony na szukanie nowych rozwiązań i pomysłów Skorża miał blisko miesiąc. ![]()
Ave
Wisła |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2008
Offline |
#803
|
|
dokladnie , ciekawym rozwiązeniem było 4-3-3
w ataku Brożek , Boguski i Beto, który by im zgrywał piłke na boki ![]() |
|
|
|
bananowy chłopiec
Od: 07.2006
Offline |
#804
|
|
Jesli chodzi o taktyke to sprawa u nas jest fatalna. Sa zespoly ktore maja slaby srodek albo slabe skrzydla, u nas niestety obie rzeczy na raz. Jedyna metoda w tym momencie to dlugie podania na Beto. Mierzmy sily na zamiary, czasy Z Kosowskim, Uche i Szymkiem juz nie wroca.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#805
|
Popieram Skorze jako trenera i człowieka,bo naprawde ma stonowane wywiady jak na taka sytuacje,umiał zaszczepic w zawodnikach wole walki i nauczył ich jakiegos stylu gry,ale jak nie idzie,to juz chca wszyscy zwalają na trenera,bo w Wisłe sa do tego przyzwyczjeni.Powinno sie wziąsc za morde zarzad,nie ma transferów ,to czego tu wymagac,Wisła w tym składzie a raczej mocniejszym(Kosa,Dudka,Paulista,Cleber+Zieńczuk zyciowa forma),była dobra na przeciwko klubów,które nie miały wzmocnień.W tm czasie Grodzisk połczył sie z Polonia,Legia,poczyniła jakies transfery(Iwański),Lech połaczyl sie z Amica,a transferów chyba nie trzeba komentowac.Myśle ze nawet w tamtym składzie mielibysmy kłopoty,a co dopiero po takich ubytkach.Więc kto tu ma racje szukajac winy u trenera
Ostatnio edytowane przez Griszka30KR : 06.03.2009 o godz. 14:34.
![]()
Bednarz=Landryna=......
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Offline |
#806
|
|
3-5-2 To jest ustawienie moim zdaniem na chile obecną optymalne .Teraz mamy problemy ze środkiem obrony więc zagrać 2 defensywnymi pomocnikami(Sobol Diaz) i Boguskim przed nimi a w ataku Pawła Brożka i Beto.Na skrzydłach Zieńczuk z Małeckim .Obrona od prawej Baszczyński Głowa(Marcelo)Piotr Brożek.I bramka jest chyba oczywista.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja
Offline |
#807
|
|
Ale ja tez nie twierdze, ze Skorza jest idealny i nie ma wad. Gra jest strasznie schematyczna i polega na zagraniu na skrzydlo i dosrodkowaniu. Skorza uwielbia te swoje schematy cwiczone na treningach, ale to jest wszystko strasznie czytelne i ja jako laik na trybunach wiem jak potoczy sie akcja Wisly zaraz, a co dopiero trenerzy przeciwnych druzyn. NIe dziwota, ze kazda druzyna ma rozszyfrowana Wisle. Nie ma gry na jeden kontakt, slabo z utrzymaniem sie przy pilce (poza wyjazdowym meczem z TT), stale fragmenty gry to juz w ogole jest dramat, tak slabo nie bylo z tym w Wisle od dawna, zero zagrozenia po rzutach roznych i pilkarze popelniaja podstawowe bledy w ustawieniu (za wczesnie nabiegaja na pilke), a przeciez Glowacki czy Marcelo swietnie graja glowa.
Jasne, ze gdyby byly pieniadze to nic nie staloby na przeszkodzie aby zatrudnic jakiegos trenera "z nazwiskiem" z zagranicy i nikt pewnie nie mialby nic przeciwko. Problem w tym, ze kasy narazie nie ma, wiec lepiej zeby Skorza zostal, bo daje gwarancje dobrej gry pod warunkiem, ze wzmocni sie sklad. W Polsce, moze poza Smuda, zaden trener nie gwarantuje poprawy gry w stosunku do Skorzy. Beda pieniadze to sie pomysli o lepszym szkoleniowcu. |
|
|
|
Member
Od: 07.2007
Offline |
#808
|
|
Dziś istotniejszym jest pytanie, który trener daje gwarancję przyzwoitego poukładania gry, dobrej motywacji zawodników jakich mamy, bez wzmocnień. Bo o takowych nie ma co myśleć w najbliższym czasie, taka rzeczywistość i pora się w takowej poruszać.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Offline |
#809
|
|
A tak naprawdę, to zaczyna kuleć to, z czym nie powinniśmy mieć problemów, czyli gra obronna. Mając tak wielu zawodników defensywnych, nasza drużyna nie potrafi dobrze zagrać w obronie.
Drużyna się rozciąga, tworząc luki, gdzie rywal swobodnie może operować piłką. Kiedy napastnicy wychodzą wysoko z pressingiem, reszta kolesi stoi i czeka aż piłka spadnie im pod nogi. Potem pozostaje tylko długa piłka i może wejdzie, a może nie. A przecież wszyscy wiedzą (nawet amatorzy FM/CM), jak ważne jest żeby szybko przejąć piłkę albo przerwać akcję rywala. Od tego można zacząć atak. A za to odpowiedzialny jest trener. Powinien nauczyć graczy poruszać się po boisku. Każdy z nich powinien znać swoje miejsce w obronie i ataku. A według mnie, to nasi są jak dzieci we mgle. Nie mamy żadnego stylu i nad tym należy ubolewać. Tutaj akurat widzę winę Skorży, bo mając drużynę od tak długiego czasu, powinien zaszczepić jakąś myśl lub też postarać się ustawić drużynę tak żeby wykorzystać walory każdego z grajków na maksa. A on nie zrobił ani jednego ani drugiego. |
|
|
|
Member
Od: 02.2009
Offline |
#810
|
|
Cytat:
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|