
|
Senior Member
Od: 05.2008
Offline |
#1351
|
|
|
Wiślacki Miechów
Od: 07.2004
Offline |
#1352
|
|
nie każdy zagląda na basha
![]() Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2007
Offline |
#1353
|
|
wklej do luźnego, nam wojna trwa
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Żywiec
Offline |
#1354
|
|
Pewnie było ale dawno a większość pewnie nie widziała a warto
Tętno pulsu - Czy kobieta to człowiek? http://pl.youtube.com/watch?v=NJwqEI...eature=related |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Skąd: Młyn
Offline |
#1355
|
|
Trudna sztuka wychowania
![]() Czemu tego nie puszczą w TV zamiast głupich programów dla bab![]() ![]() http://pl.youtube.com/watch?v=Mp-QJl...eature=related |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#1356
|
![]() EDIT: dzisiaj nie mam siły, ale żeby nie było OT to jak coś fajnego będę miała to zedytuję i coś wkleję, a potrzeba zamieszczenia cytatu była silniejsza... ![]() http://pl.youtube.com/watch?v=wJ_MfKLTb6Q Powód: link
Ostatnio edytowane przez Kobieta_Wislak : 04.01.2009 o godz. 00:48.
![]()
"... Bo to miłość, pasja, To mój sposób na życie,
Mam trójkolorowy świat i innego nie chcę widzieć nigdzie..." |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2008
Skąd: dz. XVIII NH
Offline |
#1357
|
|
|
Member
Od: 07.2004
Skąd: tam
Offline |
#1358
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Skąd: Fox River
Offline |
#1359
|
|
najlepszy przyjaciel "czlowieka"
![]() ![]() ![]() Saper ![]() ![]()
Ostatnio edytowane przez DominoForza : 04.01.2009 o godz. 12:04.
![]()
.....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Offline |
#1360
|
|
Jak poinformowało Udinese, tamtejszy bank informacji rozpracował już w całości taktykę ich następnego rywala w rozgrywkach Pucharu UEFA...
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Skąd: Młyn
Offline |
#1361
|
|
Watts: Masakra
![]() ![]() ![]() AMICO LECH!!! ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Junior Member
Od: 12.2008
Offline |
#1362
|
|
Mnie generalnie rozwaliło to:
http://www.wykop.pl/link/127589/40-ha-marihuany chcielibyście mieć plantację 40 ha Marihuany? |
|
|
|
Member
Od: 03.2008
Offline |
#1363
|
|
|
Member
Od: 09.2008
Skąd: KRAKÓW
Offline |
#1364
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Skąd: Młyn
Offline |
#1365
|
![]() http://www.youtube.com/watch?v=XRIXf...eature=related jedna z rekla m axe, ale ja jej nigdy w TV nie widziałem Powód: link
Ostatnio edytowane przez kubawislak : 04.01.2009 o godz. 20:33.
|
|
|
|
Tylko Wisła
Od: 11.2002
Offline |
#1366
|
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Skąd: STA
Offline |
#1367
|
|
http://www.joemonster.org/filmy/1305...polskiej_kadry
http://www.hornoxe.com/ne-runde-aufm-parkplatz-cruisen/ http://www.joemonster.org/filmy/1304...zeczy_martwych http://www.joemonster.org/filmy/1298..._amator_swiata - polski haker POLECAM
Ostatnio edytowane przez arth_ur : 04.01.2009 o godz. 23:18.
![]()
http://www.youtube.com/watch?v=-shF8y5ud0Q - obejrzyj Wiślaku, zapewniam że banan pojawi się na twych ustach
|
|
|
|
Member
Od: 04.2008
Skąd: Zakopane
Offline |
#1368
|
![]()
"Domyśl się, że rzeczy nie układały się ...
To niedługo zniknie i będzie daleko, daleko stąd. Kiedy duże drogi rozpadają się, i myślisz, że uczucie pozostanie, Musisz skądś zacząć Ja będę w tym miejscu! " |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Skąd: STA
Offline |
#1369
|
|
http://www.uniquepeek.com/viewpage.php?page_id=2632 - Bezpieczeństwo w pracy
http://www.joemonster.org/filmy/1302...polskie_napisy - tak głupie że aż śmieszne http://www.uniquepeek.com/viewpage.php?page_id=2636
Ostatnio edytowane przez arth_ur : 05.01.2009 o godz. 19:11.
![]()
http://www.youtube.com/watch?v=-shF8y5ud0Q - obejrzyj Wiślaku, zapewniam że banan pojawi się na twych ustach
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#1370
|
|
Do kolesia na ulicy podchodzi brudny, skacowany menel i mówi:
- Panie, poratuj pan! Zbieram na jedzenie. Daj, pan, trochę grosza! - O, nie! Pewnie zaraz kupisz flaszkę, nie ma mowy! - Skąd! Ja już od dawna nie pije! - Taaak? To pewnie przegrasz w karty! - Panie, ja się brzydzę hazardem! - No to wydasz na kobiety! - Jaaa? Ja jestem wierny mojej babie, naprawdę jestem głodny... Na to koleś: - No to jedziemy do mnie. Żona zrobi kolacje, zjesz z nami. Menel próbuje do końca ściemniać i mówi: - Ale zobacz, pan, jak ja wyglądam, pańska żona mnie nie wpuści, daj pan kilka złotych i już sobie idę. - Jedziesz ze mną. Muszę pokazać żonie, co się dzieje z człowiekiem, który nie pije, nie gra w karty i jest wierny swojej kobiecie! ******************************* Pewnego dnia, podczas mszy, pojawia się znienacka Szatan, patrzy wielkimi ślepiami po ludziach, uśmiecha się szyderczo i siada na ołtarzu. Ludzie uciekają z kościoła i tylko jeden staruszek się nie rusza i patrzy na Bestię. Wreszcie Szatan podchodzi do niego i pyta: - Czy nie wiesz kim jestem? - Oczywiście, że wiem. - I nie boisz się mnie? - Ani trochę. Szatan lekko się zdziwił. - Mnie się wszyscy boją, a ty nie? Dlaczego się nie boisz? - Jestem żonaty z twoją siostrą od 48 lat ******************************************* Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek". Żona pyta: - Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane? - One zarabiają na nierządzie. - A co to znaczy? - Robią ludziom przyjemności za pieniądze. - A dużo można na tym zarobić? - Oj, bardzo dużo, kochanie. - To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne... Mąż unosi brwi ze zdziwienia: - No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja tez się zgadzam. - A co muszę zrobić? - pyta żona. - Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, ze musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie. - Ok. Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a kierowca pyta: - Ile? - Stówa. - Ale ja mam tylko siedem dych. - Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem. Żona biegnie do męża i pyta: - Józek, ale on mówi, ze ma tylko 7 dych. Zrobić to? - Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki. Żona biegnie z powrotem i mówi, ze zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga aparaturę. Oczom żony ukazuje się ogromny instrument długi aż do kolana klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi: - Muszę porozmawiać z menadżerem. Biegnie zdyszana do męża i wola: - Józek nie bądź świnia! Pożycz mu te trzy dychy! ****************** ![]() ![]() ![]()
"... Bo to miłość, pasja, To mój sposób na życie,
Mam trójkolorowy świat i innego nie chcę widzieć nigdzie..." |
|
|
|
Junior Member
Od: 01.2009
Offline |
#1371
|
|
Jest młode małżeństwo i postanowili żyć tylko sexem.
Po trzech dniach uprawiania sexu mężczyzna uznał że pójdzie się przewietrzyć.( mieszkali na piętrze w bloku). Wraca i widzi gołą żonę jak zjeżdża po poręczy. zdziwiony pyta: - Co ty kochanie robisz? - Podgrzewam ci obiad Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila-pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił. Nagle słyszy gdzieś za soba szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego sie lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki. "Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada padliny. Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś wpierdala, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten lampart...rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz...". Lampart przeraził się i dał nura w krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając. Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj, niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?" Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. Lampart w****ił się strasznie..Kazał małpie wsiąśc mu na grzbiet i wrócić ze soobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie: "Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta ****, nie wraca i nie wraca..." |
|
|
|
Wiślacki Miechów
Od: 07.2004
Offline |
#1372
|
|
Ma ktoś z Was dostęp do zaproszeń na polishtracker.org ?
Mam zaproszenie na HT w zamian na przykład... |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#1373
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Skąd: STA
Offline |
#1374
|
|
http://pl.youtube.com/watch?v=Q1ntOt...eature=related - UPADEK & GTAIV na PC
![]()
http://www.youtube.com/watch?v=-shF8y5ud0Q - obejrzyj Wiślaku, zapewniam że banan pojawi się na twych ustach
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: D.T.
Offline |
#1375
|
![]() ![]() Śląsk Wisełka Lechia Gdańsk & Unia Tarnów |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2008
Skąd: Kraków/Brzesko
Offline |
#1376
|
|
Czas Surferów to klasyka
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#1377
|
|
Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Pierwsze uderzenie żony i piłka rozbija okno domku stojącego obok pola. Mąż trochę się zdenerwował: - Mówiłem, żebyś uważała, a teraz trzeba będzie tam iść, przepraszać i może nawet zapłacić. Idą do domku i pukają do drzwi. Miły głos mężczyzny zaprasza do środka.Wchodzą. Rozbite szkło, zniszczona stara waza i siedzący na kanapie facet. - Czy to wy zbiliście szybę? - Przepraszamy bardzo. - Właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić trzy życzenia. Nie obrazicie się, jak spełnię wam po jednym, sam zostawiając sobie jedno na koniec? - Nie, tak jest świetnie - mówi mąż. - Chciałbym dostawać milion dolarów co roku. - Nie ma problemu. Do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył. A ty, młoda kobieto? - Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie. Z najlepszą służbą na świecie. - Mówisz, masz - odpowiada dżin - Do tego obiecuję ci, że do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie. - A jakie jest twoje życzenie, dżinie? - pyta małżeństwo. - Ponieważ tak długo byłem uwięziony, nie marzę o niczym innym, jak o seksie z tobą - zwraca się do kobiety. - I co ty na to, kochanie? - pyta mąż. - Mamy tyle kasy i domy... Ja się zgadzam. Żona kolesia idzie z dżinem na pięterko... Całe popołudnie kochają się. Dżin jest wręcz nienasycony. Po czterech godzinach nieustannego seksu Dżin złazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta: - W jakim wieku jesteście? - Oboje mamy po 35 lat. - 35 lat? ... taa.... i naprawdę wierzycie w Dżina?! ![]()
"... Bo to miłość, pasja, To mój sposób na życie,
Mam trójkolorowy świat i innego nie chcę widzieć nigdzie..." |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#1378
|
|
Gadulcowy:
Klaudia: - Chcesz seksu, Leszek? Leszek: - Tak. Klaudia: - Ja też, ale tylko tu, w necie! Leszek: - Oka, ale bez gry wstępnej. Zaczynaj! Klaudia: - Ok... Zdejmuję majteczki, są wilgotne i pachną mną... Leszek: - Oka, już! Skończyłem i palę. |
|
|
|
Member
Od: 12.2008
Offline |
#1379
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Krk
Offline |
#1380
|
|
Podpatrzone na forum gazeta.pl, w wątku poświęconym parkowaniu na miejscach dla niepełnosprawnych:
"Koperty dla inwalidów to jeszcze nic... Najbardziej wkurzające są całkowicie nieuprawnione instytucje/osoby, które zawłaszczają sobie miejsca parkingowe w centrum miasta. Nagminne jest malowanie kopert na własna rękę bez jakiegokolwiek zezwolenia lub domalowywanie dodatkowych, gdy pozwolenie wystawiono tylko na jedną. Kiedyś zaparkowałem na takiej kopercie przed jednym biurowcem we Wrocku. Od razu z budynku wyskoczył ochroniarz i zaczął się drzeć. Zwróciłem mu uwagę, że kopert narysowali sobie trzy, a na znaku pionowym jest jak byk napisane "x1", więc przysługuje im jedna koperta. Oczywiście za bardzo się nie przejął i zagroził mi Policją... Przez następne kilka dni specjalnie parkowałem na tym miejscu, chociaż pracuję dwie przecznice dalej. Cieć już drugiego dnia postawił na tych kopertach przenośne biało-czerwone słupki. Oczywiście przestawiłem słupek i zaparkowałem jak wcześniej. Któregoś dnia, kiedy parkowałem, akurat podjechał jakiś burak pracujący w tym budynku. Wysiadł ze swojego służbowego audi a6 i zaczął się drzeć, wyzywać mnie od debili i straszyć Policją. Wtedy też z budynku wybiegł mój ulubiony ochroniarz. Oczywiście obaj panowie rozwodzili się nad moją inteligencją, zawodem mojej matki itd. Śmiałem im się w twarz i to ich chyba rozzłościło, bo zaczęli mi grozić, że ktoś mi porysuje auto jak je jeszcze raz tam zostawię. Wtedy właśnie wyjąłem moją legitymację policyjną i zadzwoniłem po najbliższy patrol. Się zdziwili przy zatrzymaniu... "za joemonster.org ![]()
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|