chłopy, pewnie że taka przegrana boli. W ten sposób w meczach z czołówką i najważniejszym prestiżowym z Craxą - blado nam ta jesień wypada. Z czołówki tylko z wchodzącym do niej jak widać Śląskiem przegraną zniósłby człowiek bez nerwów, jeszcze by wrocławiakom gratulował.
Dostajemy jednak pocieszenie, które pozwala z uśmiechem takie wpadki znieść: nasi dobrze grali, walczyli, Mucha był znakomity dziś. Warszawianie, po swojemu, jak to mają w zwyczaju od co najmniej 93 roku losowi pomogli. Siła wyższa, z sędzią drukarzem wygrywa tylko Wrocław - o, jeszcze jeden powód by lubić to miasto.
Gramy dalej
