
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Member
Od: 01.2006
Offline |
#241
|
|
Legendy to sa dobre na mapach turystycznych i Hall of Fame'ach. To, ze jest legenda nie znaczy, ze ma ciagnac za soba druzyne, by ta stala sie juz tylko legenda, a nie realna sila. Prawda jest taka, ze trzon "starej" druzyny, ktora reprezentuje Baszczu , Maurycy czy Glowa, moim zdaniem wypalila sie juz na polskkim grunice, bedac za slaba tam, gdzie chcialaby sie sprawdzic, a wiec na arenie miedzynarodowej. Wlasnie przez takie "legendy" niektorzy wierza, ze jak wyskocza na murawe w koszulce Wisly, to 3 pkt od kopa gwarantowane, no bo w koncu My jestesmy legendami. Widac to po meczu z KSG, ze jednak starac sie trzeba. Reasumujac - polowa druzyny juz nie widzi wiekszego sensu i zaangazowania w walke o MP, ktory ( w ich mniemaniu) im sie nalezy, blokujac miejsca w skladzie tym, ktorzy moge za 2-3 lata stanowic o sile druzyny. Z kazdym meczem beda powoli sie starzec i wypalac coraz bardziej, a o zrywy bedzie coraz trudniej. Uklad tabeli wskazuje, ze o MP w tym roku latwo nie bedzie, a gra "na zrywie" orzydalaby sie przez caly czas. I niech mi nikt nie wyjezdza, ze jestem placzkiem, kibicem sezonowym, ze robie z siebie domoroslego Mourinho, a Skorza wie lepiej ( i sarszyzna w szatni tez) Widze to co widze i w ogole se nie wstydze.. o tym mowic.
|
|
|
|
Member
Od: 11.2002
Skąd: jak najdalej od Warszawy
Offline |
#242
|
|
Juz od wielu lat zadaniem kazdego trenera w Wisle jest wyciskanie 120 % z tego co ma. Gdy to sie udaje Wisla wygrywa, a gdy nie... wracamy do rzeczywistosci.
|
|
|
|
Forumowy Di Caprio
Od: 07.2005
Offline |
#243
|
|
ciężko coś ugrać, jak się ma do dyspozycji tylko jedno skrzydło. i to kulawe.
lewego dziś nie było - Piotrek Brożek w ogóle nie widoczny, a jak widoczny to w stracie, Małkowski czy jak mu tam ogrywał go niemiłosiernie, 2 bardzo groźne straty. a to co w ofensywie robił Zieniu, to było widać, strzały jak na podwórku pod blokiem, ciekawie ile Marek w młodości okien rozpie*dolił. Łobo coś tam latał, coś się kiwał, często sam ze sobą, ale i kilka dośrodkowań mu się udało. brawa Peter, on przynajmniej ładnie w defensywie, a i podchodzić próbował. ogólnie rzecz biorąc, słabiutki mecz, było kilka okazji dobrych, ale jak ich nie wykorzystujemy, to nie dziwota, że punktów nie ma. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#244
|
|
Generalnie jak wiekszosc tu,uwazam ze mecz w naszym wykonaniu slabiutki,aczkolwiek jakbysmy wykorzystali te sytuacje z poczatku meczu to szybko sie by 2;0 zrobilo i Gornik juz by nie podskoczył.
A tak dostajemy bramke na poczatku drugiej polowki i musimy gonic wynik,czyli cos czego nasi pilkarze wybitnie nie potrafią... Na plus:gra Sobola i Diaza,oraz wejscie Malego,dobra zmiana to chyba bedzie joker r Skorzy. Minusy- Gra zespolu-wyjscia sa 2 ;albo olanie meczu(przez wypalenie po TT) albo zmeczenie...jako tako ta gra wygladala do 25 min meczu. Zmiany Skorzy.......Wejscie Zienczuka nie wiem po co Wejscie Niedzielana...nie wiem po co...swoja droga on gra tragicznie,Skorza tego nie widzi ze chyba nic z niego nie bedzie,po co wstawia go kiedy trzeba walczyc a ten nawet pilki nie potrafi sobrze przyjac. Zejscie Boguskiego,jesli nie bylo przyczyny typu jakas lekka kontzuja itd...to naprawde kompromitacja Skorzy. Zreszta e zmianami to chyba nigdy go nie rozumiem. Jednym slowem byly szanse,ale znowu skutecznsc,i coraz bardziej irytujaca gra Lobodzinskiego i zmiany Skorzy-to tak pierwsza mysl o ty meczu,. A Pawelka za bramke bym nie wynil,dostał za kolnierz takich bramke pada od grona,pilka byla lekko odbita w dodatku,mial male szanse to wyciagnac.
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 05.10.2008 o godz. 23:52.
![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#245
|
|
Ta legenda po koncu kontraktu rozstanie sie z Wisla szybciej niz myslisz, ta legenda ktora chciala spie**** do WHU byle szybciej, ta legenda ktora psula atmosfere w druzynie bo bylo jej za ciezko trenowac, ta legenda ktora miala podczas swojej kariery w Wisle jednego zawodnika z ktorym walczyla o miejsce w skladze - Kuzere, itp itd bylo takich "legend" wiecej. jasne nic sie nie stalo - "jest super", pusc sobie Munka.
od Gnojownika dostaniemy to pewne ale z pokonaniem najlepszej druzyny swiata to dosc odwazne stwierdzenie. ![]()
Malinowy król malowanych róż
|
||
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#246
|
|
gdzie napisalem ze probuje zaslonic remis z Gornikiem wygrana z Barcelona u siebie?
czytaj ze zrozumieniem i nie baw sie w cytaty na wyrywki bo wtedy to rzeczywiscie trudno sie polapac. podalem po prostu przyklad ze druzyna potrafi wygrac z taka Barcelona i praktycznie tym samym skladem przegrac z takim Gornikiem i przypomniec niektorych ze taka jest pilka wlasnie. I nalezy tez pamietac ze mecz meczowi nierowny. Wy macie ten zajebisty tok myslenia, uwazacie ze skoro wygrywamy z kims kto jest wyzej niz Gornik to znaczy ze z Gornikiem tez powinnismy wygrac i skoro wygrywamy z Barcelona to czemu przegrywamy z Lechem ktory przegral z Belchatowem a z ktorym My wygralismy wiec czemu z Lechem przegralismy ? ![]() Przypominam, mozna przegrac z kims z A klasy a 2 dni pozniej wygrac z Ac Milanem. Taka jest pilka. I chocby **** na chuju stawal i cos pilkarzowi nie wychodzilo to za skarby swiata sie w danym meczu nie przelamie. PS. Stanie sie cos wtedy gdy przegramy 5 meczow z rzedu lub bedziemy zajmowac 10 miejsce w tabeli, bo trzeba byc debilem zeby plakac z powodu 1 miejsca w lidze. Ciao
Ostatnio edytowane przez e : 06.10.2008 o godz. 01:23.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: mam wiedzieć ;D
Offline |
#247
|
z Barcelona chcieli sie pokazac walczyli i zapierdalali przez caly mecz. z Gornikiem stwierdzili ze mecz wygrali przed wyjsciem na boisko (przynajmniej tak to wygladalo) i opierdalali sie na murawie. bez ambicji, walki, sportowej zlosci, z cala masa glupich strat i bedow. byle tylko odwalic robote i jechac do domu. a za takie cos nalezy im sie solidny o......., bo niektorym to sie chyba w dupach poprzewracalo i maja ochote grac kiedy oni uznaja to za stosowne. i obojetne czy bedzie to Baszczu, Mauro, Brozek czy Niedzielan jak odpierdalaja takie cos to nalezy im sie lawka. a nie pochwala, ze laskawie zremisowali z ostatnia druzyna. ![]()
Wisła Kraków
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2003
Skąd: Mazury- tu też są Wiślacy
Offline |
#248
|
|
Łaskawie to dobre słowo. Wszystko można wybaczyć,ale nie brak ambicji. Tak dla przypomnienia - 2 lata temu też w tabeli w podobnym okresie było nieźle, a jak się skończyło to wiadomo. Tym bardziej nie lekceważyłbym symptomów choroby sezonu 2006/2007.
Do Gucia 25 - ciekawe czy o Zieńczuku tak roku temu pisałeś. ![]()
Tylko Wisła!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Krk
Offline |
#249
|
|
a może Skorża jeszcze z 10 razy da do zrozumienia grajkom że są za słabi w jakichś śmiesznych wywiadach to napewno im pomoże ...
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Skąd: u mnie tyle cierpliwości??
Offline |
#250
|
|
Oglądam tę bramkę dla Górnika i oglądam i dochodzę do wniosku, że to nie jest kompromitacja Pawełka.On ma takie umiejętności i tyle.
To jest tylko potwierdzenie kompromitacji na pozycji bramkarza w zespole Mistrza Polski. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#251
|
|
Dokładnie Pawełek to nie jest bramkarz na Mistrza Polski , to był fatalny błąd. Jeśli nie idzie nam w przodzie to musimy liczyć choć na bramkarza a ten zawodzi . Zawodzi dlatego bo ma kiepskie umiejetności , i nic tego nie zmieni. Mam nadzieje że komuś zależy jeszcze na tym klubie i pójdzie po rozum do głowy i ściągnie porządnego golkipera. Jak nie będzie tego przegramy nawet miejsce pucharowe przez babole Pawełka tyle w temacie !!!!
![]()
Borinho
|
|
|
|
Banita
Od: 04.2005
Skąd: z Prądnika
Offline |
#252
|
|
bramka oczywiscie zawiniona przez Pawełka , stał na linii nie da sie przelobowac kogos kto stoi na linii , chyba ze jest karłem albo s.......i
e - nie wiem jaki odłam kibiców reprezentujesz , bo na spotkaniach skwk mówią jasno że to frajer zaprzyjaźniony z krystanem rogalą a przez to nietykalny, w zwiazku z czym 'etatowy zwalniacz trenerow' tzn tych ktorzy kaza biegac na trenignach w czym sie objawia jego legendarnosc , ze dlugo gra ? bo nie dostal zgody na wyjazd , a teraz to juz go nikt nie chce ? nie wiem jaki maja staz płaczkowie na forum , ale sam staż imo legendy nie czyni |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Skąd: Nowy Sącz
Offline |
#253
|
|
Nie możemy mówić, że przegramy miejsce pucharowe przez błędy Pawełka. Zgadzam się oczywiście że za często zdarzają mu się takie klopsy, jak na Lechu, lub w Zabrzu, ale, ale! Przecież w nie jednym meczu ten sam bramkarz rozegrał świetne zawody i wybronił takie okazje z których ktoś inny wpuściłby brame. Problem leży chyba tylko i wyłącznie w jego psychice, ciężko napisać nawet jaki to jest problem, bo jak połączyć bramę z Lechem, z tą z Górnikiem
![]() Urodzony sam przeciw wielu, wytrwale dążę do celu.
!!TYLKO WISŁA!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#254
|
Legendą to on w moim mniemaniu nigdy nie zostanie, bo jak uważać za legendę kogoś, kto w meczu z Tottenhamem, tak jak parę lat temu z Realem, ponad koncentrację i zapieprzanie, myśli by dotknąć piłkarza z lepszego zagranicznego klubu i coś mu tam miłego powiedzieć... Legendą to może być Sobol, który zawsze zapieprza za dwóch, czasem coś nie wyjdzie, czasem spieprzy, ale zaangażowania przynajmniej nigdy mu nie brakuje. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#255
|
Chłopie prosze cię co on takiego wybronił ile miał tych super meczy . Jesteś już w nielicznym gronie wierzących w niego jest tu 3 lata i nic nie pokazał nic nie poprawił. Cały czas te same babole ,to nie jest kwestia psychiki . Nie jest nam potrzebny drugi bramkarz , tylko bramkarz do gry odrazu a Mariuszowi dać kwiaty jakąś książke o Wiśle i podziekować za gre w naszych barwach. Pewnego dnia będzie tak że będziemy grać ważny mecz który będzie decydował o awansie do kolejnej rundy pucharów bądź nawet mistrzostwie i Mariusz puści babola !!!! , tak być nie może . Musimy wyciągnąć wnioski bo chyba nie chcemy drugi raz wspominać Huguesa z meczu Lazio w Krakowie, Majdana z Aten i jego siatkówki !!!! ![]()
Borinho
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#256
|
|
Ale mozemy powiedziec ,ze Pawełek popełnia ten sam błąd drugi raz z rzędu(pierwszy w meczu z Lechem)....
Gdzie wyciągniecie wniosków ? ![]()
Bednarz=Landryna=......
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Skąd: SKMK - W.D.
Offline |
#257
|
|
Panowie, co poniektórzy strasznie rozmywacie wątek przytaczając różne przykłady meczy. Czy też wspominacie o poprzednim sezonie.
Jak dla mnie poprzedni sezon, to nie była jakaś norma, średnia umiejętności graczy, a po prostu wyskok. Najlepiej zagraliśmy pierwsze mecze poprzedniego sezonu, kiedy był Kosa oraz Niedzielan w formie, nowy trener. Później już bez Niedzielana ta gra też szła i to dobrze, ale jednak był Kosa. Zieńczuk zaliczył sezon życia, Brożek mimo marnowania setek miał tyle okazji, że musiał strzelać. Natomiast po odejściu Kosowskiego widoczny był spadek jakości gry. Mistrzostwo zdobyliśmy jadąc na przewadze z jesieni oraz na aspekcie psychologicznym bo się nas bano, a i media swoje zrobiły. Warto nadmienić, że liga była dużo słabsza. Słabi beniaminkowie, Lech nie walczył o najwyższe cele, Groclin był klubem, któremu zawsze czegoś brakowało, na Legii miał miejsce konflikt, Bełchatów i Zagłębie Lubin limit szczęścia oraz słabość faworytów wykorzystały rok wcześniej. W obecnym sezonie odeszli od nas Dudka, Dudu, Paulista. Szkoda zwłaszcza tych ostatnich bo w roli jokerów się sprawdzali, szczególnie Jasiek. Gramy właściwie tym samym składem, składem już mocno zmęczonym. Wczoraj wprowadzono do gry Singlara, który moim zdaniem jest lepszy od Baszcza, Diaz zmienił słabego Cantoro, za Głowackiego pojawił się Marcelo, facet, który fantastycznie kasował wszystkie wrzutki Arki oraz radził sobie z grą po ziemi. Jak się okazało jakość gry spadła. Mimo iż wydaję się, że wprowadzono lepszych, świeższych graczy. Zawodziła komunikacja, nie potrafili oni uspokoić gry. Wydaję się, że nowi gracze nie mają pewnych automatyzmów pozwalających swobodnie grać im z resztą. I w tym trochę winy Skorży, który nie dawał im wystarczająco dużo szans. Widać też jak w tym sezonie zmieniła się jakość ligi. W czołówce jest straszny ścisk. Nie cieszyliśmy się jeszcze w tym sezonie z bycia samodzielnym liderem, niestety. Być może nasi gracze nie mają komfortu psychicznego... Kolejny raz tracimy bramkę jako pierwsi w podobnym momencie gry (Górnik i Tottenham). I znowu nie potrafimy zareagować tylko gubimy się i dajemy przejąć inicjatywę rywalom. Z kolei gdy prowadzimy też nie widać po naszej grze dążenia za wszelką cenę do zdobycia kolejnych bramek. Nasi gracze nie mają wpojonego, że jak ma się frajera na talerzu, to trzeba go pochłonąć. Przytaczacie też mecze z Barceloną i Beitarem. Barcelona miała pewny awans, a jej gwiazdy grały dość nonszalancko. Gdyby wykorzystali swoje setki wygraliby w tym meczu. Beitar, to znowu taki mecz jak nasz z Lechem. Szybka bramka i ustawienie spotkania, do tego karny, którego nie powinno być, 2:0 i rozstrzygnięcie o losach awansu. Czasem uda się fajnie zagrać, podobnie jak z Arką. Natomiast nie jest, to w tym sezonie normą. Jeszcze jedno - Mariusz Pawełek. Jest to bramkarz średniej klasy. Potrzebujemy kogoś lepszego. Mariusz jest niepewny, miewa swoje problemy oraz jest... za niski jak na bramkarza. Pozdrawiam.
Ostatnio edytowane przez Arturo Qr2nów : 06.10.2008 o godz. 10:54.
|
|
|
|
Member
Od: 10.2007
Offline |
#258
|
|
Cytat:
same warunki fizyczne nie grają.. fakt jest średniej klasy bramkarzem, szalenie niepewnym w jednym meczu a w drugim pewnym punktem obrony, dotego kopia straconej bramki z Lechem co świadczy o nieumiejętności wyciągania wniosków z popełnionych błedów wedle starego porzekadła "uczyć sie na błędach"..
Ostatnio edytowane przez buters87 : 06.10.2008 o godz. 11:20.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 08.2008
Offline |
#259
|
|
Spoko, ja Ci już napisałem... Wypowiadaj się, ale z Twoją wiedzą to do Faktu. Z mojej strony koniec mam dość ludzi którzy potrafią tylko narzekać. Tak często bywam na bazarach bo nie mam tyle pieniążków co Ty, bo pewnie jeszcze Cię rodzice sponsorują... Swoją drogą szkoda trochę Piotrka Brożka bo ładnie po Nim jechali,w następnym meczu pokaże klase
![]()
...Choć nie jestem z Krakowa, moje serce jest wiślackie... na 1906%...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Skąd: Puchowe Zbocze
Offline |
#260
|
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#261
|
A ja sie z tym nie zgodze, przynajmniej z wiekszoscia. Dla mnie problem ,ktory zreszta podkreslam gdzies tak od pierwszego odejscia Kosy, czyli 2003 roku -generalnie nie jest olewka(choc to oczywiscie tez sie zdarzało), tylko brak umiejetnosci. Najpierw objawialo sie to wtopami w pucharach , potem, gdy sklad byl coraz bardziej uszczuplany - niepowodzeniami w lidze. Ja, choc niektore decyzje trenera dziwia mnie, i tak uwazam ze wyciaga z tego skladu bardzo duzo i na dzien dzisiejszy nie mam pretensji ze ktos z zespolu olewa swoje obowiazki. Pozatym niektorym sie wydaje ze majac lepszych grajkow, oznacza automatycznie wygranie meczu ze slabsza druzyna a to za przeproszeniem gowno prawda. Martwimy sie ze bez skrzydlowych ,z przecietnym bramkarzem i jednym napastnikiem , wymeczylismy remis z Gornikiem , a np taki Arsenal cudem uratowal remis z jakims Sunderlandem, gdzie miedzy tymi zespolami jest prawdziwa przepasc. Dlatego sadze ze wszyscy w zespole sa zaangazowani w walke o MP i prosze ,pokaz mi tych , ktorzy sa blokowani a ktorzy za 2, 3 lata powinni stanowic sile tego zespolu. moze Malecki i hmmmm.....czekam ![]() ps. gdzie zgadzam sie ze czas 'starej gwardii' w Wisle dobiegl juz konca, tyle ze oprocz tego ze mozna sie czepic ze ten gral a tamten nie, to tak na prawde ta stara gwardia nie ma nastepcow a nie sadzisz chyba ze Mauro,Zieniu,Baszczu czy ktokolwiek inny stoi nad Cupialem z pistoletem przy skroni z żądaniami - zandych wzmocnien , bo strace miejsce w skladzie ![]()
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 07.10.2008 o godz. 00:34.
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#262
|
|
Nie bardzo rozumiem, czemu nagle wątek Baszcza wysuwa się na pierwszy plan po meczu, w którym nie grał (zresztą Singlar nie pokazał jakiejś rewelacji).
Nie wiem też, dlaczego tutaj tyle zarzutów o brak zaangażowania czy ambicji. Z wysokości trybun nie wyglądało na to, żeby któryś z nas celowo odstawiał nogę. Widziałem raczej zespół, z którego uszło powietrze. Nie wiem jak to było w TV ale najwięcej biegającym zdawał się być Diaz, chociaz jego maniera szukania lewej nogi i wożenia piłki była dość łatwa do rozczytania dla rywali, ustawiali się blisko niego, podwajali spychali do boku boiska. Dużo lepiej wytrzymywał tempo spotkania Sobół, myślę, ze razem z Brożkiem zagrali na wysokim poziomie i są najrówniej grającymi gośćmi w naszej kadrze na tę chwilę (to mimo wszystko daje do myślenia, że 32(33?)letni pomocnik szybciej operuje piłką i lepiej przemieszcza się po boisku od wychwalanego przez wszystkich Diaza). Dużo wiatru po przerwie robił Małecki, widać, że mimo wszystko robi postępy - zagrał o niebo lepiej niż w zeszłym sezonie na tym samym stadionie. Lewa, prawa noga, rezolutny, częśćiej podnosi głowę, widzi więcej na boisku; wreszcie rola mu nie ciążyła, powoli oswaja się z grą na skrzydle - dobra zmiana, będą z niego ludzie. Żal, że nie wykorzystaliśmy Bonina na prawej obronie simpsonów, bo widać było jak na dłoni, że chłopak sporo potrafi - poza obroną i walką w powietrzu. Nie żebym wypominał, ale Kosa pasowałby w tym meczu do roli lewego pomocnika idealnie. No i cóż, ogólnie dawał po oczach brak technicznych, spokojnych zawodników - w mojej ocenie nie zremisowaliśmy przez brak zaangażowania czy walki. Deficytem jest właśnie gra 1 na 1, brakuje trochę sprytu, cwaniactwa, zmiany tempa. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#263
|
|
Są po prostu wypaleni, grają od wielu sezonów w kółko te same mecze.
Głowacki, Baszczyński, Cantoro, Sobolewski (chociaż ten nie tak znowu długo) pewnie chętnie wyjechaliby do ciepłej Turcji dorobić. Tak to już jest, że w nowym miejscu, wśród nowych ludzi ta motywacja wraca. Człowiek chce się pokazać z jak najlepszej strony i gra maxa. Jak Szymek w Trabzonsporze wymiatał na początku ? Nie podpisywałbym ze starą gwardią kontraktów. Zasłużyli na wakacje. ![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...
Offline |
#264
|
|
Widzę że niektorzy jak nie idzie zapodają bzdety w stylu........Ci Panowie się wypalili. Pragnę przypomnieć niektórym wypalaczom co było pisane na tym forum po tym jak zajęliśmy 8 miejsce w lidze. Wtedy też wypaleni byli Baszczu, Sobol, Brożki, Mauro, Zieniu i Głowa. Ni stąd ni z owąd w następnym sezonie Ci wypaleńcy zdobyli przy wydatnej pomocy kolejnego wypaleńca Kosowskiego Mistrzostwo Polski. Gdzie tu sens, gdzie logika. Jak rozumiem Zieniu wypalił się w ciągu ostatniego lata, Baszczu wypalał się na ławce z Górnikiem Zabrze, wypalony walczący jak lew na boisku Sobol (notabene robi to w każdym meczu) strzelił bramkę na 1-1, a oznaką wypalenia Głowy jest kolejny w karierze samobój - idąc tym tokiem myślenia Głowa wypalony był już lata temu. Jedynym zawodnikiem ktory zaliczył znaczny regres w porównaniu z czasem Heńka (bo jak rozumiem to właśnie do tych zawodników adresowane są historie o wypaleniu) jest Mauro. Tylko że ten facet nie wypalił się jako sportowiec, trudno mu odmówić ambicji. Jego problemem jest......motoryka która ze względu na wiek nie pozwala mu biegać tak długo i w takm tempie jak miało to miejsce kiedyś. Panowie, prosze was o trochę rozsądku a nie walenie z grubej rury kompletnie na oślep.
Co do samego meczu to niestety sprawdza się scenariusz z wiosny ubiegłego sezonu. My defacto nie mamy argumentów w ofensywie i wystarczy dobrze poukładana w obronie drużyna + brak szczęścia i nie radzimy sobie z żałosnym Górnikiem, Cracovią czy marnym Totenhamem. Zastanawia mnie jak długo jeszcze będziemy grać 4-4-1-1 z Łobodzińskim królem dryblingu na boku. Mam wrazenie że nasz trener nie wyciąga wniosków z poprzednich spotkań. Był w Londynie na prawym skrzydle Boguski i gra szła do przodu. Jaki sens miało ściąganie Diaza i wpuszczanie za niego na ostatnie minuty demona prędkości Mauro. Niestety Mauro na chwilę obecną (i wątpie żeby coś się zmieniło w tym aspekcie) nadaje się żeby wejść i swoimi kółeczkami przytrymać piłkę gdy mamy pewny wynik a nie gdy wynik trzeba gonić. Kolejna kluczowa wg. mnie sprawa to fakt że dzięki staraniom RN gramy od zimy w tym samym składzie i przykro to przyznać ale w połowie rundy jesiennej my nadal nie mamy podstawowej jedenastki. Raz gra Jirsak, raz Cantoro, raz Diaz, raz Boguski, raz Łobodziński......o co chodzi Wg. mnie to są rzeczywiste problemy które widać było gołym okiem na meczu z Górnikiem i w dotychczasowych spotkaniach rundy zarówno wiosennej jak i jesiennej. Pozdrawiam P.S. Kwestii Pawełka nie poruszam, wszak leżącego się nie kopie. ![]()
Żuraw my personal Jesus
|
|
|
|
Banita
Od: 04.2005
Skąd: z Prądnika
Offline |
#265
|
|
to nawet nie chodzi o wypalenia co o grupe 'nietykalnych' ktorzy sa w stanie 'zwolnic' trenera
tak jak Kaspra , potem Dana zwlaszcza Dana !! |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#266
|
|
Wszystko fajnie o tych wypaleniach, tylko szkoda ze tym "starym" zdarza się TO za często. Nikt nie mowi ze np Głowa wypalił się po 1 samoboju, ale po kilku samobojach, Zieniu, ile to juz sezonow był słaby, za słaby na Wisle, jeden mu sie udał, fajnie, ale reszta, znana. Wypalencow nie poznaje sie po 1 bledzie czy nazywajcie to jak chcecie, ale po kilku, kilkunastu.
![]() |
|
|
|
Member
Od: 01.2006
Offline |
#267
|
|
Bez konkretnych nazwisk na dobry poczatek. Jednak jesli chcesz sie bawic w nazwiska, to podaj mi kilka przykladow z niedawnej przeszlosci, gdzie gracze mlodzi, grajacy w Wisle np. w Mlodej Ekstraklasie, zasilaja jej szeregi ? Nie wierze, ze pewna czesc z nich nie nadaje sie do pierwszego skladu. Glupio to brzmi, ale gdybym byl Skorza, to zaryzykowalbym czasem wprowadzeniem "malolatow" w ogonach meczow, zeby sie ogrywali. Natomiast w Wisle kwestia mlodziezowa to jest nie drugi, ale pietnasty plan. Nie bede robil z siebie kozaka trenerki, aczkolwiek od dawien dawna w Wisle jestdziwna zasada, ze lepiej kupic ( najlepiej wolnego) grajka z Antarktydy, niz dawac szanse swojej mlodziezy. Powiem moze tak - wolalbym, by Wisla na koniec sezonu miala 6 miejsce grajac zawodnikami, ktorzy moze i przegraja 0-3 u siebie, ale gryza trawe, bo sa mlodzi i na dorobku, niz zeby byla 3 grajac graczami, ktorzy ( chyba) juz tylko patrza na stan konta. Polecam cytat reymana dla tych, ktorzy tego nie widza. Grac na calego... i to mnie kreci. Jeszcze jedno - Cantoro zostal dla mnie mistrzem, bezsensownych fauli, gubienia pilki w glupich podaniach i braku zaangazowania sie w naprawe wlasnych bledow - niestety, w 11 Wisly coraz czesciej w/w "zalety" staja sie coraz popularniejsze. Nie tedy chyba droga. Mysle, ze sklad powinnismy budowac na Jirsaku, Diazie, Boguskim, Cebanu ( sic!) Brozkach, Singlarze i Marcelo. Reszta, w moim skromnym odczuciu, powinna dostac po glowie za swoj stosunek do wykonywanego zawodu.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2005
Offline |
#268
|
Jak tak napisales to mi sie od razu Iraklis przypomnial. Ehh cala masa baboli mi sie przypomina. Ja nie rozumiem niektorych z Was "cicho sza, Pawelek jest super, nie krytykowac". A dlaczego nie ? To fajny gosc, ale cienki bramkarz i taka jest prawda. Niech sie cieszy ze pogral w Wisle ile pogral, zarobil kasy i koniec. On tu sie nigdy nie powinien znalesc. Nie te umiejetnosci i nie jest to obrazanie - jest to szczera prawda.Swoja droga jakas czarna dziura bramkarska jest w u nas. Za cale 25 lat mojego kibicowania no raptem 2 dobrych bramkarzy widzialem u nas - Bobrowicza i Dolhe i obydwaj sie zeszmacili. Jakis urok czy co ? Kto pamieta dawne czasy - gdybysmy mieli w skladzie Bobrowicza - to przejscie TT byloby pewne. I to jest rola dobrego bramkarza 1) ma nie puszczac szmat, 2) ma bronic wszystko to co powinien, 3) raz na jakis czas obronic to czego teoretycznie nie powinien. Takiego bramkarza powinnismy szukac. Z polskiej ligi nlezaloby sie temu Stachowiakowi przygladnac. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#269
|
|
Jeszcze Kowalski,bedzie z niego dobry obronca : )
![]()
http://www.lolowisko.republika.pl/ !!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Z drugiej strony baru...
Offline |
#270
|
![]()
Żuraw my personal Jesus
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|